FAQFAQ  SearchSearch  MemberlistMemberlist  UsergroupsUsergroups RegisterRegister  Log inLog in

 Announcement 

Forum „tylko do odczytu”

Zapraszamy do dyskusji w naszej
Grupie World of Tomb Raider na Facebooku



Previous topic «» Next topic
Najgorsze momenty
Author Message
beatka0802 
Podróżnik



Joined: 23 Mar 2007
Posts: 230
Location: Quel'dorei
Posted: 26-05-2007, 19:50   

Nepheline wrote:

TR: Legend: Tu akurat tylko ostatni boss jest dość kiepski, choć da się przeżyć, bo gra trzyma poziom od początku do końca (jeden i ten sam, warto dodać :P ). Ogólnie lubię Legend - tylko walka w Kazachstanie jest męcząca i stresująca, choć za każdym razem idzie coraz sprawniej.


Walka w Kazahstanie jest naprawdę bardzo łatwa do przejścia. :-P Przecierz wystarczy tylko przełączać te dzwignie, uciekać i w sumie tyle reszta to tylko przyciąganie kul linką a na to jest dużo czasu zanim demon podleci. :matrix: Mnie bardziej wkurzyła walka na końcu levelu w Zachodniej Afryce. :( Willard, Willard i jeszce raz Willard w TR3... ;( xD xD xD
_________________
[spoiler:c18d63d867]Eee o co kaman? :D [/spoiler:c18d63d867]
 
 
Kamcia 
Obieżyświat



Joined: 26 Jul 2005
Posts: 1008
Posted: 26-05-2007, 23:45   

Quote:
Walka w Kazahstanie jest naprawdę bardzo łatwa do przejścia. :-P

Do przejścia może i łatwa, ale trochę trzeba zręczności żeby przeciągać te linki i przy tym nie zostać zrzuconym z maszyny. :P Ale w sumie nie jest tak źle. ;)
Ja najbardziej nie lubię Czerwonego Ducha w TR6 - męczyłam się przy nim ze dwa tygodnie :gupek: Bo w sumie, jak każdy inny przeciwnik - łatwy, ale wymaga dużo szybkości i zręczności. ;)
I jeszcze Willard - za nic nie mogłam go przejść. I przez niego się na jakiś czas zniechęciłam do TR3... :P
A z resztą potworów jakoś szło. :)
 
 
 
Jasmine 
Podróżnik



Joined: 10 Jan 2006
Posts: 547
Posted: 26-05-2007, 23:49   

Kamcia wrote:
I jeszcze Willard - za nic nie mogłam go przejść. I przez niego się na jakiś czas zniechęciłam do TR3... :P

Miałam to samo, ale dlatego, że nie za barzo wiedziałam jak mam go przejść, ale kiedy wróciłam do 3 przeszłam go za pierwszym razem.
_________________


 
 
beatka0802 
Podróżnik



Joined: 23 Mar 2007
Posts: 230
Location: Quel'dorei
Posted: 27-05-2007, 08:05   

Widzę, że dużo osób miało problemy z tym szalonym doktorkiem... Mnie ciągle wnerwiał. Zresztą ciężko mi go było przejść bo ciągle próbowałam zbierać tylko te odłamki i przed nim zwiewałam. A na dodatek jak strzeliłam do niego raz na "10 minut" zwykłymi pistolsami bo niemiałam nabojów do innych to mi się grać odechciewało. xD Ehh... hehe. Normalnie lepsza broń to lepsze udogodnienie. :hehe:

:wotr: :pozdro:
_________________
[spoiler:c18d63d867]Eee o co kaman? :D [/spoiler:c18d63d867]
 
 
al-Kahinat 
Podróżnik



Joined: 22 May 2007
Posts: 626
Location: Katowice
Posted: 27-05-2007, 10:26   

Nie wiem, co Wy widzicie trudnego w Willardzie. Przeszłam go ze zwykłymi pistoletami za trzecim razem. I w sumie po pierwszym szoku, jakim było napotkanie wielgachnego pajęczaka, nie był jakoś szczególnie upierdliwy.

Najgorsze momenty. Jak mówiłam Temple of Puna i te kółka. Ile to razy rzucałam TR 3 w kąt, bo nie mogłam ich przejść. Nie miałam ani strategii, ani pomyślunku wtedy. I ile savowałam...ech...
_________________
Unholy
 
 
beatka0802 
Podróżnik



Joined: 23 Mar 2007
Posts: 230
Location: Quel'dorei
Posted: 27-05-2007, 10:45   

Widzisz, a dla mnie to było akurat nawet dość łatwe. Dla każdego co innego. Może odstarszała nas po prostu proza głupkowatego Willarda. Poza tym (co widać :-P ) miałam to samo z duchem z TRAOD i Sethem bo on wymagał "innej" wprawy niż same pistolety. ;)
_________________
[spoiler:c18d63d867]Eee o co kaman? :D [/spoiler:c18d63d867]
 
 
al-Kahinat 
Podróżnik



Joined: 22 May 2007
Posts: 626
Location: Katowice
Posted: 27-05-2007, 11:18   

Kłaniam się więc nisko. Człowiek który przeszedł kółka bez problemu to dla mnie autorytet.

Żartuję.

Setha jako przeciwnika kocham, bo nie trzeba było przy nim strzelać, a ja preferuję logiczne zagadki, przedzieranie się przez lokacje i zaraz kręcę nosem, gdy trzeba wyciągnąć giwery.
_________________
Unholy
 
 
Grindy 
Obieżyświat



Joined: 10 Oct 2006
Posts: 1198
Posted: 27-05-2007, 12:54   

al-Kahinat wrote:
Kłaniam się więc nisko. Człowiek który przeszedł kółka bez problemu to dla mnie autorytet.

:D
Jeżeli to jest to miejsce, o którym myślę, to było łatwiejsze, niż z pozoru mogłoby się wydawać; szybko się przekonałam, że przy każdym z czterech (?) przycisków jest takie miejsce, gdzie Lara może sobie stać spokojnie, a "kółeczka" nic jej nie robią :P

No ale dla każdego co innego - trudnego :D
_________________
:<D
:kawa:
It's not age honey, it's milage :D
 
 
beatka0802 
Podróżnik



Joined: 23 Mar 2007
Posts: 230
Location: Quel'dorei
Posted: 27-05-2007, 14:15   

Ja np. jeszcze pamiętam jak odinstalowałam TR4 bo nie mogłam przejść za 1 razem tej zagadki, w której było trzeba przeskakiwać na kafelki w podłodze w odpowiedniej kolejości żeby otworzyła się krata z klepsydrą. :D Ale potem pożałowałam, zainstalowałam od nowa i przeszłam od razu. :matrix:
_________________
[spoiler:c18d63d867]Eee o co kaman? :D [/spoiler:c18d63d867]
 
 
al-Kahinat 
Podróżnik



Joined: 22 May 2007
Posts: 626
Location: Katowice
Posted: 27-05-2007, 15:22   

W sumie, biorąc pod uwagę że była to moja pierwsza gra komputerowa, to głowienie się nad zagadką z kafelkami odbieram jako dość normalny przejaw. W porę zaskoczyłam, że pochodnie się zapalają, gdy trafiam na właściwy podest.
_________________
Unholy
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Joined: 10 Feb 2007
Posts: 646
Location: Jaworzno
Posted: 27-05-2007, 15:36   

Bo to trzeba było iść najpierw korytarzem w drugą stronę, wtedy przewodnik zapalił tą ciecz w basenie i na górze właściwe płytki były podświetlone... Jedyną trudnością było dobrze wymierzyć skok. Nie mówcie, że wyście zgadywały, na które trzeba wskoczyć... :czubek:
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
al-Kahinat 
Podróżnik



Joined: 22 May 2007
Posts: 626
Location: Katowice
Posted: 27-05-2007, 15:46   

Nie, wiedziałam, na które trzeba skoczyć, ale nie wiedziałam, czemu po skoku na wszystkie nic się nie dzieje. Dopiero jak zaczęły się zapalać pochodnie, zaświtało mi coś w głowie. Trafiałam nie tak jak trzeba. ;>
Ale wtedy jeszcze Lara mi wariowała. Nie umiałam dobrze nią poruszać i to mnie zniechęcało.
_________________
Unholy
 
 
beatka0802 
Podróżnik



Joined: 23 Mar 2007
Posts: 230
Location: Quel'dorei
Posted: 27-05-2007, 16:59   

No właśnie. Ja już wprawe miałam ale ogólnie dopiero potem zajarzyłam, że trzeba wskakiwać w kolejności. Bo bardziej na te liny do ciągnięcia zwracałam uwagę. ;)
_________________
[spoiler:c18d63d867]Eee o co kaman? :D [/spoiler:c18d63d867]
 
 
Visek 
Student



Joined: 03 Mar 2007
Posts: 85
Location: Near Wrocław
Posted: 20-06-2007, 15:48   

Najgorszy moment to z pewnością Willard w TR 3 :) Pierwszy raz grałem w tego tomba jak miałem ze 8 lat, to wtedy nieźle się bałem go :) Teraz przechodzę go po raz drugi, jestem na początku ale i tak mam dyga że go spotkam
 
 
ADR 
Podróżnik


Joined: 14 Oct 2006
Posts: 354
Posted: 23-06-2007, 14:39   

no dobra to teraz ja przedstawię wszystkie swoje najgorsze momenty :)

TR1 - nie było , levele były dla mnie łatwe , jedynym problemem było przejście przez haki w city of vilcabamba.. ;(
TR2 - nie wiedzialem jak dojść do tej dzwigni w Wenecji , co trzeba było skakać po tych czerwonych daszkach :)
Opera House - nie wiedziałem jak dostać sie na scenę ;p
TR3 - Aldwych - ohh... doszedłem tam najdalej do tego czerwonego metra stojącego na stacji i dalej nie wiedziałem co trzeba zrobić :(
TR4 - Kiedyś w Tomb of Seth nie wiedziałem jak dostać sie do tej klepsydry :)
TR5 - Streets of Rome - nie wiedzialem że trzeba strzelić w kłódkę żeby drzwi sie otwirzyły , tak samo było z tym dzwonem.
Old Mill - doszedłem najdalej tam gdzie jest ten potwór co pilnuje skarbu i nie wiedziałem co trzeba dalej zrobić ,
TR6 - Nie wiedzialem jak zabić tego potwora co żucał tymi zielonymi glutami :)
 
 
M@rcin 
Nowicjusz



Joined: 25 Jun 2007
Posts: 25
Location: Poznań
Posted: 26-06-2007, 17:20   

Mnie ostatnio dobił poziom Klasztor Barkhang, ponieważ to w tym levelu utknęlem na dlużej w jednym miejscu(jak sie póżniej okazało bardzo prostym - nie moglem wspiąć sie na ogromny posag) :hehe:
Na dodatek denerwowoli mnie tam mnisi,którzy sami zabijali wrogów,poniewaz Lara celowala we wszystkich, nawet w mnichów i gdy tylko na ziemie padal jeden z najemników nie puszczalem klawisza odpowiedzialnego za strzelanie i obrywal mnie=ch,a zaraz po tym wszyscy mnisi zaczynaja atakowac Lare :fire: Podczas tego poziomu zdarzla mi sie to bardzo czesto i naprawde nie chcialo mi sie juz grac,bo wolalem wczytac ostatni zapisa niz wykanczc mniechów,a czasami przez wczytanie musialem jeszcze raz pokonywac spory kawal drogi :(
Dlatego od tamtego poziomu bardzo często korzystam z zapisywania :-P
Jeszcze nie wiedziałemm na początku po co jest ten skuter w Tybecie i spokojnie biegalem sobie bez niego,az trafilem na mega dziury,ktore mozna było przeskoczyć tylko za pomoca skutera, a ja tam tyle razy próbowalem przeskoczyc normalnie z bardzo długich rozbiegów. Gdy wsiadłem na skuter tez nie mogłem przeskoczyc jedenej dziury,ale na szczęscie odkrylem ;) (ze złości "naciskając" wszystkie klawisze xD ),ze jest przycisk,który pozwala na przyspieszenie skutera śnieznego :matrix:
Przy okazji czy to prawda,ze w TRL i TRA sa punkty kontrolne,a nie mozna sobie zapisywac kiedy się zechce :638:
 
 
Grindy 
Obieżyświat



Joined: 10 Oct 2006
Posts: 1198
Posted: 26-06-2007, 17:39   

M@rcin wrote:
Jeszcze nie wiedziałemm na początku po co jest ten skuter w Tybecie i spokojnie biegalem sobie bez niego,az trafilem na mega dziury,ktore mozna było przeskoczyć tylko za pomoca skutera,


A nieprawda; :) Tybet można przejść w całości na piechotę - wypróbowałam :P
_________________
:<D
:kawa:
It's not age honey, it's milage :D
 
 
ADR 
Podróżnik


Joined: 14 Oct 2006
Posts: 354
Posted: 27-06-2007, 15:06   

o lol :) ja jak pierwszy raz przechodziłem tybet to wogóle nie wiedziałem że tym skuterem da sie przeskoczyć przez tą dziurę za kartonikami więc wszędzie chodziłem na piechotę :P
dopiero potem sobie pomyślałem czy nie udało by sie przeskoczyć skuterem tej dziury ^^
 
 
Neona 
Podróżnik



Joined: 17 Jun 2007
Posts: 410
Location: Poznań
Posted: 27-07-2007, 17:01   

Mój najgorszy moment nadal trwa. W TR4 w levelu "Biblioteka" czy jakoś tak-nie mam ani jednej apteczki a jestem na samym początku i nie mam żadnych "wybuchających broni"(bomby i wybuchające strzały) i przeaz to nie mogę pokonać ani jednego "gostka" :(
 
 
Aniaa 
Obieżyświat



Joined: 08 Apr 2007
Posts: 985
Posted: 28-07-2007, 18:18   

Pamiętam, że jak grałam w demo pierwszego poziomu Wenecji, to też nie wiedziałam, jak się dostać do tych górnego pomieszczenia z dźwignią(nie wiedziałam że Larą można się rozpędzić i skoczyć na dużą odległość)
W TR2 gold przez długi czas nie mogłam się dostać do naboi w pomieszczeniu z rozstopionym złotem. Ale potem na szczęście znalazłam drogę.
 
 
Lareczka 
Praktykant


Joined: 03 Sep 2006
Posts: 179
Location: Kraków
Posted: 28-07-2007, 19:34   

Dla mnie najgorszymi momentami oprocz przerazajacych przeciwnikow sa levele w ktorych nie wiadomo co robic :\ . Dlugie, nudne i baardzo pogmatwane. Mnostwo takich miejsc bylo w TR3 w Londynie gdzie czasem jednego etapu nie moglam przejsc w tydzien :\ . Nie lubie jak za dlugo cos mi nie wychodzi. A TR3 to nawet z solucja ciagle sie gubilam i nie wiedzialam gdzie isc. Fajnie czasem sie zgubic ale co za duzo to niezdrowo.
 
 
 
Olina 
Student



Joined: 25 Oct 2006
Posts: 88
Location: Szczecin
Posted: 29-07-2007, 12:09   

W Tybecie w TR2 spedziłam 7 dni (prawie jak ten film "7 lat w tybecie"). Za nic nie mogłam przeskoczyć przez te przepaście. Długo też tkwiłam przy tym czerwonym duchu z AOD. nie miałam pojecia co trzeba tam zrobić. Po prostu nie wiem, chyba w koncu to przez przypadek zrobiłam po paru dniach. Dalej nie pamietam co mi jeszcze taka trudność sprawiło. jak sobie przypomnę to jeszcze napiszę :)
_________________
 
 
Ar2r 
Obieżyświat


Joined: 10 May 2007
Posts: 810
Posted: 29-07-2007, 13:59   

Najgorszy był sekret w TR Chronicles na levelu Red Alert, tym w którym trzeba było strzelać do tarcz. Ile to ja tam czasu zjadłem że nie wspomnę jak bardzo się denerwowałem :) Na szczęście udało mi się go zdobyć po długich próbach, ale za to jaka satysfakcja była gdy wreszcie mogłem podnieść złotą różę :) To był chyba mój najgorszy moment w TR.
 
 
Luthien 
Podróżnik



Joined: 06 Feb 2007
Posts: 605
Location: Katowice
Posted: 29-07-2007, 14:39   

Ar2r ja natomiast zacięłam się przy cyborgu. Ten właśnie moment uważam za jeden z trudniejszych :P Trafiłam na bug, który uniemożliwiał mi dalszą grę. W związku z tym, że nie miałam jeszcze wtedy dostępu do Internetu, nie wiedziałam, że moje problemy z wykończeniem cyborga spowodowane są błędem w grze. ;) TR:Chronicles ukończyłam dopiero u kuzynki na jej PSX'ie.
_________________
 
 
Ar2r 
Obieżyświat


Joined: 10 May 2007
Posts: 810
Posted: 30-07-2007, 12:16   

Luthien wrote:
TR:Chronicles ukończyłam dopiero u kuzynki na jej PSX'ie.



Mi też było dane grać na PSX w TR:Chronicles :) Z drugiej strony to nawet lepiej, bo łatwiej mi się grało niż na PC.

Luthien wrote:
ja natomiast zacięłam się przy cyborgu.


A problem z cyborgiem też mnie dopadł musiałem wymieniać płytę, na szczęście w sklepie bez problemu wymienili mi grę na nową i wszystko później było Ok.
 
 
Display posts from previous:   
Reply to topic
You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot vote in polls in this forum
You cannot attach files in this forum
You cannot download files in this forum
Add this topic to your bookmarks
Printable version

Jump to:  

© 2002 - 2021 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo