This is only a print version to view the full version of the theme, click HERE
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Classic Tomb Raider - Kogo najbardziej lubię zabijać?

Roweste - 28-12-2004, 15:18
Post subject: Kogo najbardziej lubię zabijać?
Tu możecie (choć nie musicie :lol: ) pisać posty na temat wrogów w TR. Stwierdziłam że to może być fajną zabawą gdyż każdy lubi zabijać coś (lub kogoś) innego :mrgreen:
Kasia Trent - 28-12-2004, 15:41

A ja stwierdzam, że jakiś admin powinien przenieść ten topic do Classic TR :lol:

Co do tematu... Lubię zabijać wszystko, co się rusza :D No moze nie wszystko... bo mnichów w TR2 i gości z gangu w TR3 można oszczedzić ;)

Malwinka - 28-12-2004, 20:31

Skoro jestesmy w dziale Angel of Darkness to powiem, ze najchetniej rozwalilabym leb Kurtisowi. Dziekuje
Jaunty - 28-12-2004, 22:59

Najbardziej lubię mordować muchy, komary, meszki, stonki i pluskwy. Poza tym zdarza mi się zabijać czas oraz głupich ludzi w myślach. A tak na poważnie to nie czerpię jakiejś strasznej satysfakcji z wykańczania przeciwników w TR. Dla mnie jest to coś tak naturalnego jak rozwiązanie kolejnej zagadki, po prostu element gry. No, może trochę lubię patrzeć na szkielety z TR4 spadające w przepaść po strzale z obrzyna :) . Myślę, że Tomb nie daje możliwości czerpania przyjemności z likwidacji wrogów, ponieważ czynność ta sprowadza się jedynie do wpakowania w nich kilku pocisków, po których dany delikwent pada na glebę (w ostateczności pokrwawi troszeczkę). Nie ma tu miejsca na wyrafinowany sadyzm jakiego możemy dopuścić się np. w Soldier of Fortune, Blood albo Manhunt.
shephard - 29-12-2004, 15:53

Dobry temat Jaunty :> hmm.. niech no pomyślę... :> :roll: Chyba największą radość mi sprawiało zabijanie żołnierzy czy czego tam w TAOD :>
Kasia Trent - 29-12-2004, 17:57

Yyyy... Shep... Ten topic założyła Roweste :| Tak dla sprostowania :p
Hikicianka - 31-12-2004, 11:58

ja najbardziej ze wszystkich cześci lubę zabijać smoka w TR5 i te kamienne posągi też w TR5 :wink:
Roweste - 31-12-2004, 16:20

A ja się nie zgodzę z Jaunty. Fakt faktem że w TR nie można zabardzo wymyślać sposobów na zabijanie wrogów ale czasem znajdzie się jakiś boss nad którym można się bardziej poznęcać :503: Mnie zabijanie wrogów sprawia przyjemność. Nawet gdy rozwalam tych najłatwiejszych. Oczywiście poza nietoperzami itp. Lubię wykonywać różne akrobacje nad ich głowami.
Kasiu -> miałam zamiar założyć ten topic w Classic TR ale zapomniałam jak to robiłam że jestem w TAOD :/ no i jakoś tak wyszło. Ale widzę że odpowiednie osoby zajęły się moim błędem i go naprawiły :wink: dzięki :-d

Jaunty - 31-12-2004, 18:50

Roweste -> owszem, akrobacje są fajne, ale nic poza tym. Radzę Ci, pograj sobie kiedyś w jakiegoś FPP typu Blood, albo najlepiej Soldier of Fortune (to jest dopiero zayebissta jatka :twisted: ). Tam każdy sadysta znajdzie sposób na zaspokojenie swej żądzy okrutnego zabijania :) . Jeżeli chodzi o bossów to więcej satysfakcji dostarcza sam fakt pokonania ich (zwłaszcza jeżeli sa wyjątkowo trudni), niż ładowanie w nich ołowiu.
Kasia Trent - 01-01-2005, 19:04

Roweste, co z Ciebie taka sadystka się zrobiła? :P Jeszcze niedawno wypominałaś Larze, że "zabiła" Pierra :P
Roweste - 02-01-2005, 15:50

Kasia -> wiesz jak to mówią "kobieta zmienną jest" :-d a poza tym czasem lubię się poznęcać :twisted:
bro - 05-01-2005, 09:07

Noooo! w końcu jakis topic do rzeczy ! ;)

Ja najchetniej wybijałem współwięxniów z TR3 i mnichów z TR2, zapewne dlatego, że był to w TR jedyny moment, kiedy można było przejść na złą stronę mocy. :>

Kasia Trent - 05-01-2005, 12:36

Ja zawsze zabijałam ludzi z gangu z TR3 i mnichów, ale teraz ich oszczędzam :p
Roweste - 06-01-2005, 20:59

Bro -> thanks
Ja tam nigdy nie zabijam ani mnichów ani więźniów. Oni mogą być bardzo pomocni. Chociaż mnisi nie tak bardzo ale w końcu gdyby nie więźniowie straźnicy w TR3 zabiliby Larę na miejscu.

Kasia Trent - 09-01-2005, 20:21

Jak to mnisi nie tak bardzo? Wybijają połowę wrogów tymi swoimi włóczniami. Nie trzeba się narażać i tracić amunicji.
shephard - 09-01-2005, 20:29

Ja w TAOD miałem na początku problem z Boaz :> Niewiedziałem że trzeba w ryj tego czegoś strzelać i od razu strzelałem w te tego czegoś co się otwiera :> W sumie to przeszedłem dopiero TR6, 5 i prawie 4 więc jeszcze nie doszedłem do tych waszych więźniów i mnichów. :> Ale kiedyś dojde :wink:
Kasia Trent - 09-01-2005, 20:33

Quote:
i prawie 4 więc jeszcze nie doszedłem do tych waszych więźniów i mnichów.


Te nasze 'więźnie i mnichy' są w TR2 i TR3 :>

Frodo_hobbitek - 09-01-2005, 22:09

Ja więźniów i mnichów nie zabijam, chyba że jakiś mnich mnie zaatakuje. Wteyd bronię życia. W ogóle wolę unikać walki, jeśli to możliwe, wolę elementy logiczne i zręcznościowe. Ale kiedy potrzebuję się wyżyć, lubię zabijać...małpy z Desert Eagle :D Jeden strzał i trup :D
Kasia Trent - 10-01-2005, 09:44

Ja staram się, żeby żadem mnich mnie nie zaatakował, więc jeśli już zabijam wrogów, to staram się, żeby żaden mnich przypadkiem nie oberwał, bo wiadomo, że sie zaraz na mnie rzuci.
Frodo_hobbitek - 10-01-2005, 15:58

Podobno lepiej nie zabijać zółnierzy na Pacyfiku, przy wraku samolotu, ale ja ich zawsze morduję, bo zostawiają po sobie cenną amunicję :lol:
Zebius - 10-01-2005, 18:03

Frodo_hobbitek wrote:
Podobno lepiej nie zabijać zółnierzy na Pacyfiku, przy wraku samolotu, ale ja ich zawsze morduję, bo zostawiają po sobie cenną amunicję :lol:


Ja mam dobre serce i chciałem ich oszczędzić, w końcu trochę pomagają. Ale jak Lara dorwała się do działka to nie dało rady, poginęli wszyscy chociaż starałem się strzelać tylko do jaszczurów. Robiłem nawet kilka podejść ale ciągle było to samo, więc pozostało mi tylko pozbierać amunicję :twisted:

Kasia Trent - 10-01-2005, 18:17

A ja nawet nie wiedziałam, że można ich oszczędzić :oops: Cóż... wezmę to pod uwage, jak będę jeszcze raz przechodzić TR3 :p
Malwinka - 10-01-2005, 18:38

Oni nie atakauja dopuki my ich nie atakujemy. Spoko ziomki :mrgreen:
Frodo_hobbitek - 11-01-2005, 21:49

Ja też kiedyś nie wiedziałam, że można ich oszczędzać. Gdzieś to wyczytałam. I tak zawsze ich zabijam :lol: Swoją drogą bardzo lubię używać chloroformu, łomu i tego super chwytu od tyłu z TAOD :wink:
Kasia Trent - 11-01-2005, 22:25

A ja na to wpadłam, jak z początku levelu, gdzie toczy się zacięta bójka poprostu stanełam za ścianą i grzecznie czekałam. I co? Zauważyłam, że oni mardują się nawzajem. Więc mówię, coś nie tak. Ale po wszystkim się wychylam, a mnisi spokojnie sobie chodzą :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group