This is only a print version to view the full version of the theme, click HERE
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Film i literatura - Manga i Anime

Alexiss - 25-02-2010, 14:31

http://community.livejour...299.html#cutid1
OMG, przecież to jest czysty plagiat Bleach'a. Po prostu słów brakuje. I pomyśleć, że są na świecie takie świnie, które zarabiają sobie na nie swoich pracach. Postacie, a nawet kwestie są wręcz identyczne.

Menomi - 07-03-2010, 13:29

Widzę, że nikt jeszcze nie napisał o Katekyō Hitman Reborn.
Tsunayoshi „Tsuna” Sawada, to chłopak, którego drugim imieniem jest "życiowy nieudacznik". W szkole też mu nie idzie za dobrze (chodzi tam tylko dla swojej Wielkiej Miłości Kyoko Sasagawy). Sytuacja Tsuny zmienia się jednak diametralnie, gdy w domu Państwa Sawady pojawia się Reborn – zabójca pracujący dla dziewiątego szefa Vongolii, jednej z najpotężniejszych rodzin mafijnych świata. Jego zadaniem jest przygotowanie chłopaka do objęcia stanowiska dziesiątej głowy rodziny. Historia brzmi cokolwiek niewiarygodnie, tym bardziej, że rzekomy zabójca to ledwo odrastające od ziemi dziecko z dużym smoczkiem w roli naszyjnika, toteż Reborn zostaje z miejsca wyśmiany, ale ma on skuteczne i bolesne metody przekonywania do swoich racji.
Opis: urusai.pl

Powyższy opis jest tylko przedstawieniem tego, co się dzieje w 1 odcinku.
W KHR jest wiele barwnych postaci, bardzo rzadko się nudziłam (a odcinków na dzień dzisiejszy wyszło 174, chapterów mangi; 280) Mimo dużej ilości nie zniechęcajcie się, bo na prawdę warto. Co więcej, w początkowych odcinkach kreska nie jest idealna, ale w późniejszych widać dużą zmianę.

Jest to mój ulubiony tytuł, polecam każdej osobie. :3

Integral - 17-03-2010, 20:04

Menomi, mało informacji udzielasz o tym tytule. Jaki to gatunek? Jakie problemy (jeśli w ogóle jakieś) są poruszane, co jest motywem przewodnim serii?
Liczba odcinków i chapterów mnie przeraża szczerze mówiąc. Z serii, które czytałam i które dobrze wspominam AS miał bodaj 120 rozdziałów, FMA dobił 104. w zeszłym miesiącu i to już są - w moim odczuciu - koszmarnie długie tytuły, w których zanim dobrnie się do końca, można zapomnieć jak się zaczynały. Może mało wiem o mangowym półświatku, ale nie lubię niekończących się tasiemców.

Zostało wspomniane wyżej, ze FMA zbliża się ku końcowi.
[spoiler:48dd6a007d]Jestem szczerze ciekawa, jak Arakawa to rozwiąże po tym, jak Praido uruchomił proces kamieniotwórczy, otworzył Bramę Ziemi i wyssał już dusze z ludzi obecnych na terenie Amestris. Puści wolno piątkę "ofiar" w opustoszałe, martwe państwo? Elrikku kokkiodaio znajdą sposób na rozniesienie czarnej mgły w pył, a wraz ze zniszczeniem kamienia filozoficznego - przywrócenie Amestrianom ich dusz?

Na chwilę obecną strasznie żal mi Winry. I rodzeństwa Armstrong. I cholera jasna, pułkownika Mustanga, jak nigdy, razem z jego współpracownikami. I babci Rokbell, wesołej wsi Resembool, żołnierzy Briggs, Ishvarczyków, ekscentrycznego pana panienki protetyka z Rush Valley, Dominic-sana z jego czarną podpieczną....[/spoiler:48dd6a007d]

Ostatnio wpadła mi w ręce manga autorstwa Mari Okazaki - "Suppli". Opowiada o perypetiach 27-latki, Fuji Minami, pracoholiczki pracującej w renomowanej agencji reklamowej. Na początku opowieści jest w 7-letnim związku, który bardziej zasługuje na miano przyzwyczajenia niż rzeczywistej relacji partnerskiej, stąd nie będzie spoilerem jeśli powiem, że "związek" wkrótce się posypał. Czas nie stanął w miejscu, nieważne, jak bardzo Fuji by sobie tego życzyła. Pojawiły się przed nią problemy tzw. "dorosłego życia". W oderwaniu od rodziny, bez faceta, bez przyjaciół, dla których zabrakło jej czasu, z sukcesami w pracy (i sromotnymi porażkami). Z uczuciami, których nie rozumie i nijak nie potrafi zrozumieć. Z facetami, o których nie chce walczyć, w przeciwieństwie do innych kobiet wokół niej.
Mówi się o tym jako o najlepszej obyczajowej mandze, jaka została ostatnio wydana w Japonii i poza jej granicami. Jestem po lekturze 4 tomów i jak na razie mogę się pod tym podpisać. Historia wymagająca minimum myślenia, refleksji, prowadzona ładną, nieprzegadaną kreską. Kompozycja paneli sprawia, że czyta się to zgodnie z tempem akcji, co świadczy o geniuszu autorki, która umiejętnie operuje daną jej przestrzenią komiksową, budując nastrój. Symboliczne, sugestywne wtrącenia graficzne służą za komentarz do stanu ducha głównej bohaterki w trakcie jej zmagań z życiem, co też zgodne jest z myślą historii - Fuji jest zagubiona, nie potrafi ubrać w słowa tego, co czuje. A autorka na pewno nie będzie tego robić za nią. Ani za czytelnika.
Szczerze polecam, jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza pozycja, jaką miałam ostatnio przyjemność czytać.

Inną mangą, tym razem dla odmiany nie tyle polecaną przeze mnie, co raczej zauważoną, jest "Beautiful People" Mitsukazu Mihara. Jest to zbiór 6 nowelek fgraficznych, poruszających w zamyśle autorki problem samotności, przytłaczającej codzienności, potrzebie akceptacji. Przyznam, że opowieści mają w sobie pewien potencjał pomimo korzystania z utartych schematów i pewnej naiwności, z jaką autorka podchodzi do tematu np. zagłady ludzkości. Jednak całość przywodzi na myśl raczej początki historii. Prawdopodobnie ma to prowokować do myślenia i przynajmniej mnie prowokuje, jednak wiem, ze spora grupa odbiorców ma co najmniej mieszane, jeśli nie negatywne odczucia. Cóż, sięgającym po to nie obiecywałabym za wiele. Historie zwracają uwagę na pewne rzeczy, ale nie przynoszą odpowiedzi na zadawane pytania. Toteż nie polecam, ale zwracam uwagę - gdyby ktoś chciał.
Nieco osobliwą jest dla mnie kreska. Nieco kanciasta, uzasadnienie oszczędna, ale wciąż niepodważalnie mangowa. Jest w niej coś co sprawia, ze niczego więcej nie trzeba, przynajmniej w moim odczuciu.
A motyw z homoseksualnymi Adamem i Ewą po zagładzie reszty ludzkości jest imo najciekawszym w tym tomie. Szkoda, że historie są tak krótkie, czy raczej - poucinane. Jak encyklopedia symboli, która rozpala wyobraźnię i taką ją pozostawia.

I małe PS - wyszłą pierwsza OAVka serii Darker than Black. W końcu można to nazwać godną kontynuacją pierwszego sezonu. Linka nie podam, bo oglądałam to już jakiś czas temu, a mam wrażenie, że w międzyczasie OAV zmienił swoje miejsce co najmniej kilkukrotnie. W każdym razie polecam, rzuca to trochę światła na sprawę Yin, chociaż wciąż jest to dopiero początek.

Rocky - 14-06-2012, 00:46

Już jakiś ładny czas temu wróciłem do oglądania Dragon Ball. I momentalnie wróciły wspomnienia za dzieciaka gdy jarało się każdym kolejnym odcinkiem. To się naprawdę chyba nigdy nie zestarzeje. Oglądanie kolejnych odcinków to sama przyjemność i momentami aż mnie na wzruszenie bierze!

Aktualnie jestem na sadze z Komórczakiem gdy walczy już z nim Son Gohan! Cudo!
http://www.youtube.com/watch?v=5Nit53YR0Fg <3

Idę oglądać dalej!

Vujek1991 - 14-06-2012, 11:36

Wolę wersję Kai (nie licząc dźwięku, który w DBZ był lepszy).
W DBKai nie ma fillerów, a co ważniejsze, kończy się na sadze z Cellem, jak to miało być pierwotnie.

[spoiler:3773b7ba95]Nie mam zbyt wiele do zarzucenia sadze z Buu, ale przez to, że Goku i Vegeta ponownie stają się silniejsi od Gohana (Goku nawet osiąga wyższy poziom (kolejny!)), rozsadza to od środka ideę legendarnego wojownika, którym (tak mi się wydaje) w zamyśle od początku miał być Gohan.[/spoiler:3773b7ba95]

Nie zmienia to faktu, że czasem chętnie bym obejrzał DBZ, ale: japoński dubbing, bez lektora, bez cenzury.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group