This is only a print version to view the full version of the theme, click HERE
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Film i literatura - Książki, książeczki

Scion - 02-08-2007, 14:38

Grindy wrote:
Scion wrote:
Uwielbiam go ale przeczytałem tylko początek Władcy pierścieni i kiedyś zacząłem Hobbita ale jakoś nie mogłem nigdy skończyć.


??? Jakiś dziwny sposób "uwielbienia" imo...


Hobbit strasznie mi się podobał ale nie wiem czemu przestałem go czytać, już mi się nie chciało i teraz nawet nie pamiętam o czym to było ;)

A Władca pierścieni nie bardzo przypadł mi do gustu.

Wiem, że to trochę dziwne ale tak ja mam.

Zrozumcie mnie, jestem tu jednym z młodszych użytkowników.

:pozdro: :wotr: :narka:

Grindy - 02-08-2007, 14:42

No ale nie masz wrażenia, że sam sobie przeczysz? Tu piszesz, że nie pamiętasz, o czym byl Hobbit, a Władca w ogóle ci nie przypadł do gustu, a tu, że uwielbiasz Tolkiena...
To się trochę jakby kupy nie trzyma, moim zdaniem.
A może uwielbiasz nie Tolkiena, tylko Petera Jacksona? Albo mówisz tak, bo obecnie to jest w "dobrym tonie" uwielbiać Tolkiena? :>

Spoko, fajnie że się za niego zabrałeś; może kiedyś bardziej ci przypadnie do gustu :)

Asyenna - 02-08-2007, 19:36

Scion wrote:
A Władca pierścieni nie bardzo przypadł mi do gustu.

Wiem, że to trochę dziwne ale tak ja mam.

Zrozumcie mnie, jestem tu jednym z młodszych użytkowników.


Grindy wrote:
A może uwielbiasz nie Tolkiena, tylko Petera Jacksona? Albo mówisz tak, bo obecnie to jest w "dobrym tonie" uwielbiać Tolkiena?


No fakt dziwne to uwielbienie skoro nie potrafisz skończyć żadnej z książek Tolkiena. :P
Ale zgadzam się z Grindy że może faktycznie tu chodzi o P. Jacksona lub o ogólnie pojętą znajomośc Tolkiena jako "must know".
Cóż na twoją obronę dodam że mnie jako wielkiej fance Tolkiena bardzo ciężko czytało się pierwsze bodaj 100 stron WP gdzie Mistrz opisywał krainę Hobbitów oraz ich zwyczaje. Jakoś ciężko mi to było za pierwszym podejściem strawić. :)

Co do Kinga to mam wrażenie że im późniejsze książki tym bardziej pisane na siłę -dla kasy. Mam dużo samozaparcia ale czasem i tego było mało gdy próbowałam przedrzeć się przez nowszą twórczość p. Kinga. Starocie są super. :D

Grindy - 02-08-2007, 19:49

Asyenna wrote:
Cóż na twoją obronę dodam że mnie jako wielkiej fance Tolkiena bardzo ciężko czytało się pierwsze bodaj 100 stron WP gdzie Mistrz opisywał krainę Hobbitów oraz ich zwyczaje.

:P
Sam Tolkien był świadom, że jego "hobbitofobia" bywa niestrawna dla wielu miłośników jego literatury, on zaś wolałby o Hobbitach napisać o wiele więcej, zwłaszcza że jak sam mawiał o sobie; był Hobbitem ze wszystkiego oprócz postury :P

al-Kahinat - 03-08-2007, 07:14

Ja zaś się przyznaję, że opisy hobbickich sielanek i w ogóle przygód, gdzie główną rolę pełniły Hobbity były dla mnie najlepszymi partiami Władcy. Chyba mam tę sama przypadłość, co pan Tolkien. :hehe:
Jaunty - 06-08-2007, 15:51

W swoim życiu zaliczyłem raptem dwa spotkania ze Stephenem Kingiem: "Danse Macabre" i "Firestarter". Za pierwszą zabrałem się zupełnie niepotrzebnie, bowiem miałem wówczas jakieś czternaście lat i o horrorach nie wiedziałem prawie nic, więc z tej obszernej analizy ludzkiego pragnienia strachu zapamiętałem mniej niż zero. Planuję przeczytać ją powtórnie za kilka lat, kiedy będę miał już za sobą, mam nadzieję, klasykę kina grozy, oraz najważniejsze książki. Natomiast moja przygoda z "Firestarterem" skończyła się raptem po stu stronach, a kniga leży na półce i kurzy się, czekając aż jej właściciel raczy ją wreszcie przeczytać. Może kiedyś...
pazurek13 - 23-08-2007, 14:54

Zna ktoś twórczość Nienackiego? Napisał serię książek o panu samochodziku. Świetne książki z detektywistycznym i hisorycznym nurtem :) niektórzy w szkole nabijają się ze mnie że to książki dla dzieci bo oceniają po tytule. bynajmniej ja się tym nie przejmuję. Książkę trzeba przeczytać a potem oceniać.
polecam ,,Pan Samochodzik i Księga strachów'', ,,Pan Samochodzik i Fantomas", ,,Niesamowity dwór" i inne tomy tej serii :) przeczytane przeze mnie po parę razy i na okrągło do nich wracam xD

Jaunty - 24-08-2007, 12:04

Ech, moja ulubiona lektura z dzieciństwa. Pod jej wpływem nabazgrałem kiedyś nawet zaczątek "opowiadania", z akcją zerżniętą ździebko z powieści Nienackiego :) . Najlepiej zapamiętałem chyba "Pan Samochodzik i templariusze", a zwłaszcza niezwykle sugestywny, jak na tamte czasy, rysunek oświetlonego latarką szkieletu w podziemiach. Widziałem też fragment jakiejś ekranizacji, bodajże z lat 90-tych, ale zalatywało kichą, więc darowałem sobie oglądanie.
Integral - 24-08-2007, 12:39

Prawda, i ja zapoznałam się z "Panem Samochodzikiem". W swoim rankingu stawiam go ponad Harrym Potterem, który może jest fenomenalny, ale nie dla mnie niestety. Tym bardziej nie rozumiem "naśmiewania" się z tego tytułu, a wiem, ze to możliwe, bo sama się z tym spotkałam :p .

Zaczynałam od "Księgi Strachów", którą znalazłam w domu podczas gruntownych porządków w regałach. Potem reszta poszła gładko, "Templariusze", choć zdaje się najsłynniejsza opowieść w pamięć mi niestety nie zapadła ;-) . Pochłonęłam coś około 5-10 książek Nienackiego. Wiem tylko, ze nie dorwałam wszystkich tytułów, pomimo usilnych poszukiwań w okolicznych bibliotekach.

Jaunty wrote:
Pod jej wpływem nabazgrałem kiedyś nawet zaczątek "opowiadania", z akcją zerżniętą ździebko z powieści Nienackiego :) .

Domorosłe opowiadanka, piękna rzecz :D . Sama pamiętam nabazgrałam coś o jakiejś dziwnej dziewczynie, a fabularnie było to natchnione twórczością Stephena Kinga, którym to fascynacja niestety mi minęła.

Aktualnie czytam "Imperator"a Conn'a Iggulden. Jest to czterotomowa powieść o dziejach Gajusza Juliusza Cezara oraz jego przyjaciela - Marka Brutusa. W pewnym sensie jest to sfabularyzowana biografia, na końcu każdego tomu znajduje się krótka notka historyczna prostująca zabiegi literackie i naciąganie faktów, jakiego autor się dopuścił. Fikcyjnych postaci, w porównaniu do tych autentycznych, jest niewiele i głównie wypełniają one lukę w historii (np. mój ulubiony Reniusz, stary gladiator, który trenował obu chłopców zza młodu). Szczerze to nie wiem, czy to się kwalifikuje na powieść historyczną właśnie przez tę garść fikcyjnych motywów, ale osobiście porwał mnie klimat starożytnego imperium Romańskiego.
Tytuły czterech tomów, to "Bramy Rzymu", "Śmierć królów", "Pole mieczy" i "Bogowie wojny". Jak sama nazwa wskazuje, historia przesycona jest szczękiem krzyżowanych ostrzy, zbroi rzymskich legionistów i miarowym stukiem podkutych sandałów. Nie brak brutalnych rozlewów krwi, tchnącego przepychem patrycjuszowego życia obok nędzy cuchnących zaułków Rzymu, gdzie każdy nieuważny krok kończy się sztyletem w gardle.
Tyle mojej rekomendacji. Seria jest nowa, rok wydania 2005, w księgarniach tomy stoją po 40-50 zł, wydawnictwa Rebis. Myślę, że warto ;-) .

pazurek13 - 24-08-2007, 17:34

Dwa lata temu startowałam w gminnym konkursie rysunkowym (w którym brała udział tylko nasza szkoła) organizowanym przez bibliotekę publiczną. Tematem konkursu było przedstawienie sceny przeczytanej na wakacjach książki. Technika dowolna. Stworzyłam na kartce scenę z ,, Pana Samochodzika i księgi strachów', techniką wydrapywania rysunku na kartce z czarnym tuszem, który był nałożony na kolorowe kredki woskowe. Miałam pierwsze miejsce w gimnazjum xD
Yuna - 26-08-2007, 22:23

To, co ostatnio przeczytałam, z miejsca mnie zauroczyło. Wprawdzie to nie jakieś opasłe tomisko, lecz krótkie opowiadanie Edwarda Stachury - "Pokocham ją siłą woli". Polecam! Strachura w piękny sposób opisuje czym jest prawdziwa miłość, jednocześnie ukazując tęsknotę każdego z nas za tymi prawdziwymi, szczerymi uczuciami:). Jeszcze raz polecam każdemu!
Seraphiel - 27-08-2007, 10:33

Słyszałam to i owo o dziełach Stachury, ale nie sądziłam, że mógł napisać coś tak pięknego. Opowiadanie z miejsca mnie wciągnęło, a kiedy już skończyłam czytać, jeszcze przez dłuższą chwilę w głowie kołatało mi to jedno słowo: "Chcę". Piękne to, głębokie i o najprawdziwszych uczuciach, których tak często nam brakuje... Polecam każdemu, kto chciałby na chwilę oderwać się od naszego szarego światka, by podumać o tym, czego w głębi duszy pragnie każdy z nas :)
Yuna - 27-08-2007, 15:08

Seraphiel, ogólnie bardzo cenię sobie twórczość tego autora. Z powieści polecam chociażby "Całą jaskrawość" lub "Siekierezadę". Obydwie tak samo piękne i wciągające:).
Seraphiel - 28-08-2007, 08:19

Z 'Siekierezadą' już się zetknęłam za sprawą mojego katechety - któregoś dnia przywędrował do klasy z tą właśnie książeczką i całą lekcję poświęcił na jej omówienie... Poźniej sama szukałam w księgarniach, ale bez skutku. Jak tylko zbiorę trochę funduszy, będę szukać dalej :)
Yuna - 28-08-2007, 16:13

Zna ktoś twórczość Haruki Murakamiego? Właśnie czytam "Kafkę nad morzem". To druga jego książka, którą mam okazję przeczytać. Pierwszy był "Norwegian Wood", który z miejsca mnie wciągnął. O czym to wszystko jest?

"Kafka nad morzem":):
Piętnastoletni Kafka ucieka z domu przed klątwą ojca na daleką wyspę Shikoku. Niezależnie od niego podąża tam autostopem pan Nakata, staruszek analfabeta umiejący rozmawiać z kotami oraz młody kierowca z końskim ogonem lubiący hawajskie koszule. Ojciec Kafki zostaje zamordowany i wszystkich trzech poszukuje policja. Po spotkaniach z zakochaną w operach Pucciniego kotką Mimi, Johnniem Walkerem i innymi fantastycznymi postaciami bohaterowie trafiają w końcu do tajemniczej prywatnej biblioteki, w której czas się zatrzymał. Nocami odwiedza ją duch młodziutkiej dziewczyny w niebieskiej sukience....

"Norwegian Wood":):
Akcję autor umieścił w późnych latach 60-tych, symbolem etosu tych lat jest tytułowa piosenka Beatlesów "Norwegian Wood". Bohaterem jest młody człowiek Toru, zafascynowany piękną Naoko. Ich uczucie jest obciążone samobójczą śmiercią wspólnego przyjaciela i słabą konstrukcją psychiczną Naoko. Dramatyczne przeżycia bohaterów robią na czytelniku duże wrażenie.

O "Norwegian Wood" mogę powiedzieć jedno - jedna z najlepszych książek, jakie czytałam. Dużo tu melancholii, cierpienia, ale to nie przeszkadza. Zadziwiające, jak jedno wydarzenie potrafi zmienić całe życie człowieka...

fanshit - 15-09-2007, 13:12

Yuna, moja mama zaczęła go czytać jakiś czas temu. Minie jeszcze trochę czasu i uzbiera cały zbiór jego dotychczasowej pracy.
Mi z kolei zaczęła się podobać proza Sapkowskiego. Przeczytałam jedno z jego opowiadań i tak beznadziejnie mi się spodobało, że w poniedziałek będę okupować bibliotekę w poszukiwaniu jego dzieł. Uwielbiam te złośliwe i szaleńczo trafne komentarze. xD

Integral - 15-09-2007, 13:20

fanshit wrote:
Mi z kolei zaczęła się podobać proza Sapkowskiego. Przeczytałam jedno z jego opowiadań i tak beznadziejnie mi się spodobało, że w poniedziałek będę okupować bibliotekę w poszukiwaniu jego dzieł. Uwielbiam te złośliwe i szaleńczo trafne komentarze. xD

Heh, u mnie dokładnie to samo. Synchronizacja czasu niesamowita :D . Sama przeczytałam na razie "Wieczny Ogień" (podrzucony przez znajomego, nieświadomego, co czyni) i "Okruch Lodu". A jest to u mnie tyle dziwne, że przez cały swój marny żywot do fantasy żywiłam raczej niechęć :p .

Sama jednak na razie do biblioteki nie ganiam (mam na głowie inne, naglące lektury), ale niektóre opowiadania możesz znaleźć w całości na stronie www.sapkowski.pl ;-) . Ja stamtąd wydrukowałam i przeczytałam i wcale nie umniejszało mi to walorów literackich.

fanshit - 15-09-2007, 13:26

Ja też jestem świeżo po lekturze "Wiecznego Ognia" (dodatek do CDA), a w poprzednim roku szkolnym przerabialiśmy na j. polskim sapkowskie "Ziarno Prawdy". Swoją drogą, ziarno ziarnem, ale zakorzeniło się we mnie widocznie i teraz zaczęło wypuszczać łodygi, skoro zdecydowałam się na rajd po bibliotekach. Mam to szczęście, że przeczytałam prawie wszystkie lektury na ten rok pod koniec wakacji i nie muszę się teraz z nimi męczyć. :)
Alisasi - 15-09-2007, 13:43

Ja najbardziej lubię "Trochę Poświęcenia" właśnie Sapkowskiego no i całą Sagę O Wiedźminie(głownie krew elfów i Czas Pogardy). Co dziwne zarazili mnie tym rodzice którzy STANOWCZO zabronili mi czytać Sapka :P
Skończyło się tym że Wiedźmin był moją lekturą w I kl. gimnazjum :)
W Wiecznym Ogniu jest ta ładna ballada prawda?
Zapachniało powiewem jesieni
z wiatrem zimnym uleciał słów sens
tak być musi, niczego nie mogą już zmienić
brylanty na końcach twych rzęs

Integral - 15-09-2007, 14:37

Jaskier to w ogóle dla mnie bezprecedensowo przodująca postać :p . Dobrze, że jest na pokładzie. A ballada ładna, faktycznie.

fanshit wrote:
Ja też jestem świeżo po lekturze "Wiecznego Ognia" (dodatek do CDA)

Wstyd się przyznać, ale znam to z tego samego źródła :D . Ale lepiej tędy niż w ogóle ;-)

fanshit wrote:
a w poprzednim roku szkolnym przerabialiśmy na j. polskim sapkowskie "Ziarno Prawdy"

Mieliście Sapka na polskim? Ja pamietam tylko Tolkiena i fragmenty jego "Silmarilliona". Też mi do gustu przypadł zresztą, ale jak to bywa często, to, co szkolne rzadko kiedy tak naprawdę pociąga za sobą dalej ;-) .

Alisasi wrote:
Co dziwne zarazili mnie tym rodzice którzy STANOWCZO zabronili mi czytać Sapka :P

Skąd taki zakaz? Czyżby znowu jakieś podejrzenia o okultyzm?

Alisasi - 15-09-2007, 14:56

Nie, nie. Moi rodzice byli ogromnymi fanami Wiedźmina(teraz jakoś im się grupa rozpadła). Wiecie zjazdy Sap grupy i te rzeczy :P Więc od kiedy przeczytali zawsze było "Nie, bo nie zrozumiesz" albo "nie, bo tam jest erotyka"(wiesz Integral, miałam wtedy 9 lat :P ).
Więc ja się rwałam do Sapkowskiego,wiadomo, zakazany owoc i tak dalej :P
Z tym że faktycznie mieli racje, bo Wiedźmin jest na swój sposób zabarwiony erotyką ale w taki ładny sposób. Ładnie opisany :614:
Jaskier rządzi. Ale ja wolę Ciri :)

Integral - 15-09-2007, 16:31

Alisasi wrote:
(wiesz Integral, miałam wtedy 9 lat :P ).

Aaa... no to trochę zmienia postać rzeczy. Chociaż ja w tym wieku już rysowałam akty :D

Ciri nie miałam jeszcze tej przyjemności poznać, ale jestem na dobrej drodze ku temu, jak mniemam. W ogóle znam tylko garstkę bohaterów, więc może ochłonę pierwszym wrażeniem gdzieś dalej i przestanę robić z siebie dyskutanta na temat, o którym prawie nie mam pojęcia :D .

fanshit - 15-09-2007, 18:35

Integral wrote:
Mieliście Sapka na polskim?

Z tego co pamiętam, w książce znajdował się bodajże jakiś tekst Tolkiena, ale nasz były nauczyciel jest wielkim fanem Sapkowskiego i zarządził, że miast tolkienowskiej fantastyki zajmiemy się "Ziarnem Prawdy" - wciąż pamiętam te śmiechy na lekcji, gdy facet obnażał nam pornograficzną wymowę opowiadania. :-P

Barbie - 15-09-2007, 18:41

Integral wrote:
Ale lepiej tędy niż w ogóle


Ja bym tego nie była taka pewna, bo mam po "Narrenturm" przykre doświadczenia z twórczością Andrzeja Sapkowskiego. Już pisałam kiedyś, że nie dam się nabrać na więcej jego książek, tę przeczytałam, bo ktoś mi polecił. Z mojej strony "lepiej w ogóle". Twoje słowa z 16 stycznia 2007: "Swoje fantasy też próbowałam zacząć od Sapkowskiego a skończyło się alergią na ten gatunek." Co się stało, że tak radykalnie zmieniłaś opinię? :p

Alisasi - 15-09-2007, 18:53

Powiem tak. Sapkowski PISAŁ świetnie. Narretum to nudne badziewie, liczy się tylko nazwisko.
Barbie, jeśli oceniłaś Sapka po Narretum to się nie dziwie że
Quote:
Już pisałam kiedyś, że nie dam się nabrać na więcej jego książek, tę przeczytałam, bo ktoś mi polecił.

Spróbuj zamknąć oczy i wziąść "Ostatnie Życzenie" zapominając że to Sapka.
Nie zrażaj się Narretum. Jako fanka Sapkowskiego mówie - to beznadzieja i po prostu komercha.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group