This is only a print version to view the full version of the theme, click HERE
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Film i literatura - Książki, książeczki

Mrówczasss - 18-01-2009, 21:12

Phoebe Poison wrote:
Hm, czy mi się wydaje, czy to ten pan od "Achai"?


Tak, to ten pan;) "Achai" nie czytałem więc nie mogę się wypowiedzieć na temat tej książki. Ale naprawdę polecam te dwie książki wymienione we wcześniejszym poście ("zapach szkła" to zbiór opowiadań, o czym wcześniej nie wspomniałem). Z polskich autorów polecam jeszcze Andrzeja Pilipiuka a dokładnie serię książek "Oko Jelenia"

:pozdro:

Łukasz - 19-01-2009, 14:02

Moja ulubiona książka to "Harry Potter". No, ale to większość zna. Oprócz Harry'ego przypadła mi do gustu książeczka "Medaliony". Wzruszająca ;( Spodobała mi się też "Akademia pana Kleksa" :)
michal - 19-01-2009, 16:28

Medaliony ?
Wzruszająca ?
Sorry, ale wg. mnie nic tam wzruszającego nie ma. Przynajmniej mnie nic nie tknęło tam, ani obrazy z miejsca gdzie wytwarzano mydło z ludzi, ani hasło przewodnie ani stosunek ludzi do używania mydła z ludzi.

bobonton2 - 19-01-2009, 16:55

Tak a'propos, Medaliony to moja ulubiona lektura z gimnazjum. Jest napisana na podstawie zeznań świadków, zeznających w procesach zbrodniarzy hitlerowskich. Po jej przeczytaniu jeszcze dłuugo byłem wstrząśnięty. Najbardziej zapadł mi w pamięć fragment, w którym ktoś tam spytał się dzieci w obozie koncentracyjnym, co robią. A one na to: "bawimy się w palenie żydów" ;(
michal - 22-01-2009, 21:47

To wstrząsa ciebie ? Poczytaj może "Cienką czerwoną linię", kiedy to szeregowy Tella został żywcem wypatroszony przez karabin maszynowy. Leżał na przedpolu i umierał przez parę godzinj. Pomocy nie ma jak wysłać a nadobicie go nikt nie ma odwagi. W końcu sierżant Welsh cudem dobiega do niego i rzuca kilkanaście strzykawek morfiny. Tella wstrzykuje sobie naraz całą morfinę i ginie.
A może "Amerykańscy chłopcy" ? Wietnam i to jak oddziałuje na ciebie piekło tropikalnej dżungli i strazh przed snajperem, lub nadzianiem się na bundżi ?
A może ten dowódca z sił specjalnych, którego powiesili na maszcie, uprzednio odcinając mu członek i jądra i umieszczając je w jego własnych ustach ?
Zresztą "Medaliony" to inna broszka, dotyczy LUDOBÓJSTWA nie wojny !

Phoebe Poison - 22-01-2009, 22:07

Michale, tak ogólnie to działasz mi na nerwy :nietak:
Po pierwsze, gdzie ktoś w powyższych postach mówił, że "Medaliony" dotyczą nie ludobójstwa a wojny, żebyś się tak oburzał? Nie zauważyłam, przyznam. Poza tym, skoro twierdzisz, że to inna broszka, to jak możesz to porównywać?
W ogóle to wyczuwam pewną pogardą w twoim pierwszym zdaniu, która jest zupełnie nie na miejscu. Pozwolisz, że wytłumaczę ci to obrazowo?

michal wrote:
Poczytaj może "Cienką czerwoną linię", kiedy to szeregowy Tella został żywcem wypatroszony przez karabin maszynowy. Leżał na przedpolu i umierał przez parę godzinj. Pomocy nie ma jak wysłać a nadobicie go nikt nie ma odwagi. W końcu sierżant Welsh cudem dobiega do niego i rzuca kilkanaście strzykawek morfiny. Tella wstrzykuje sobie naraz całą morfinę i ginie.


To wstrząsa ciebie?! :| Poczytaj może "Medaliony", gdzie przedstawione jest coś więcej niż chamerykańska wizja, pokazująca flaki, krew, karabiny maszynowe i Johna Travoltę umorusanego błotem. Jeżeli coś takiego wzrusza cię bardziej, niż skrzywiona okrucieństwem psychika dziecka, to gratuluję. Rozumiem, że można się czepiać na przykład stylu, w jakim napisana jest książka, który do ciebie nie przemawia. Jednak jeśli wykpiwasz taką sytuację i porównujesz ją do spektakularnej rozpierdalanki karabinem maszynowym, to nie wiem, czy mam raczej śmiać się czy płakać.

Anissa - 23-01-2009, 17:54

Polecam taką książkę jak ,,Przepaść'' Nicholasa Evansa. Opis książki na tej stronie http://ksiazki.wp.pl/kata...zka.html?kw=659
To jest książka dla starszych, ale mnie wciągnęła. Niesamowicie wciągakąca. Polecam!

,,Intruz'' powieść Stephanie Meyer też nieczego sobie. Jest oryginalna.
Tytuł warty uwagi- ,,Duma i uprzedzenie'' Jane Austen (romans, wielu może być niezaciekawionych, ale styl pisania tej pisarki jest taki lekki, że czyta się z przyjemnością. Sama 4 razy przeczytałam tą książkę).

michal - 24-01-2009, 00:38

Spłycasz problem, moja droga. I skończyły się tobie sensowne argumenty, że sięgasz po obelżywe słowa ?
Nie znasz innych słów ?

K@t - 24-01-2009, 10:10

Michal, dla ciebie jedynym argumentem jest sięganie po coraz to bardziej brutalne i chamskie przykłady tzw. twórczości.
Fibi napisała jasno i wyraźnie, że Medaliony poruszają inne problemy w zupełnie odmienny sposób ale równie wstrząsający. Ciebie to nie rusza - okej; jednak skończ już z filozofowaniem i zgrywaniem ofiary, bo po prostu odechciewa się prowadzić dyskusję.

Littlelady91 - 24-01-2009, 11:31

Ja czytam ostatnio Paula Coelho :) Przeczytalam z 5 ksiazek, m.in. "Piata gore", "Demona i panne Prym" i musze przyznac, ze podobaja mi sie. Co prawda denerwuje mnie nieco, ze sa przesaczone religia, ale zawieraja za to bardzo ciekawe sentencje. Milo sie czyta i zmuszaja do refleksji. I chyba wlasnie o to chodzi?;)
Odchodzac troszke od tematu to jestem zalamana cenami ksiazek... Bylam wczoraj w empiku i z checia wykupilabym wiekszosc, ale gdy spojrzalam na ceny to po prostu rece mi odpadly... :(

Mrówczasss - 26-01-2009, 17:55

Dosyć niedawno wyszła nowa książka Neila Gaimana "Księga cmentarna"
Przeczytałem ją w dwa wieczory (mało stron :( ) i jestem zadowolony. Książka ta zalicza się do kategorii "młodzieżowe" :P przez co czyta się ją bardzo lekko. Jak ktoś chce sięgnąć do kategorii "dla dorosłych" to polecam, wcześniej wymienioną, książkę "Amerykańscy bogowie" tegoż samego autora.
Kolejna premierowa książka to "Obława" Krzysztofa Kotowskiego
Jest to thriller odzwierciedlający współczesność, a mianowicie zawiera wątek, w którym dwaj bracia dostają się do władzy :> jeszcze nie skończyłem jej czytać ale jak narazie jest świetna.

Mrówczasss - 28-01-2009, 22:01

W tym momencie czytam "Bramy strachu" Ziemiańskiego. Jak narazie zapowiada się ciekawie. Ale nie o tym chcę pisać. Pogrzebałem po półkach z książkami i zrobiłem listę książek, które, wg mnie, warto przeczytać. Jan Kraśko, "Atomowy ring", "Orbita śmierci", "Skorpion", "Tunel". Są to bardzo ciekawe polskie kryminały sensacyjne. Głównie polecam pierwszą i ostatnią pozycję. Neil Gaiman (nie wymieniam wcześniej wymienionych [masło maślane :P ]) "Rzeczy ulotne", "Dym i lustra". Świetna fantastyka. Akurat te dwie pozycje to zbiory opowiadań. Thomas Harris "Czerwony smok". Książka opowiadająca o Hannibalu Lecterze, chyba nie muszę mówić kto to. Eoin Colfer 4 części "Artemis'a Fowl'a". Fantastyka dla dzieci, jak byłem mały to czytałem i polecam. Waldemar Łysiak, mój faworyt, "Dobry", "Konkwista", "Najlepszy", "Flet z Mandragory", "Perfidia", "Najgorszy". Ciężko opisać styl w jakim pisze Łysiak, więc po prostu czytajcie :) . Dla fanów "lekkich" książek kryminalnych polecam takich autorów jak: Alistar MacLean, Jack Higgins i Raymond Chandler. Jak coś sobie przypomnę to będę pisał :D

:pozdro:

Narya - 29-01-2009, 14:24

Niedawno skończyłam "Klan Wilczycy" Maite Carranzy. Książka może i nie jest dziełem sztuki, stanowi jednak bardzo fajną odskocznię od zwykle czytanych książek. A o czym..? Ano o czarownicach :) Spodobał mi się sposób, w jaki autorka połączyła świeższe spojrzenie na czary ze starymi schematami - takie, np. latanie na miotle, istnieje połowicznie: jest latanie, ale nie na miotle. Kluczowy punkt - kto jest wybranką - odgadłam bardzo wcześnie, ale możliwe, że innym może być trudniej domyślić się zakończenia.

Oprócz "Klanu Wilczycy" polecam serię Lichotek i... Dobra i dla młodszych, i dla starszych (z poczuciem humoru). Mało tu fragmentów skłaniających do refleksji - książka Iana Oglivy to lektura przysparzająca nie pytań na tle egzystencjonalno-filozoficznym, a jedynie banan na twarzy :) Bo jak tu nie lubić czarnoKsiężnika, który nazywa się Ignacjusz - a jednak wszyscy wołają na niego Igi (czyżby autor znał naszego Admina..? ;> ), któremu to "przechruszczono", jest "włamowywaczem" i "kieszeniowcem", który uważa, że do rozmów służy "fetelon", a "purpuryna" (czyli terpentyna) i cegła to coś dobrego na śniadanie :D

Hrithik_Roshan - 29-01-2009, 20:51

Udało mi się skończyć po długim czasie "Marilyn Ostatnie Seanse".
Powiem szczerze jestem w szoku, o niektórych incydentach z jej życia nie miałem pojęcia, a przecież przed tą książką przewertowałem masę biografii, zapisków etc.
Treść dzieła jest ciężka, ja sobie dawkowałem po kilka/kilkanaście kartek na dzień, duża ilość nazwisk, nazw miejsc i terminologii z psychoanalizy w niektórych rozdziałach uniemożliwiała przynajmniej mi czytanie jednym ciąiem bez przerw. Oczywiście nie tylko nagromadzenie informacji było powodem powolnego smakowania książki, z każdą stronicą zbliżamy się do śmierci Monroe, a ja starałem się jak najdłużej utrzymać się przy życiu.
Napewno to nie jest książeczka do herbatki, która ma umilić nam czas.
Emocjonalność zapisu sprawia, że czytelnik roni łzę na pogrzebie, który okazuje się bezbarwną ceremonią bo ona nie miała nikogo bliskiego.

Cała historia daje do myślenia, nie jest tylko o Monroe, demaskuje cały Hollywood oraz Psychoanalizę. Jednakże śmierć aktorki nadal zostaje tajemnicą.

Anissa - 30-01-2009, 13:21

i jeszcze fajna jest saga Artemis Fowl Eoina Coflera... niedługo ma wyjść szósta część i film na podstawie pierwszej części..
Mrówczasss - 30-01-2009, 17:31

Już wspominałem w ostatnim poście o Artemisie :P Ale przypomniałem sobie kolejne książki :D Henneth Goddard "Pochodnia zemsty". Doskonała książka sensacyjna, tylko ma jeden minus: trzeba przebrnąć przez niektóre momenty bo bardzo długo nic się nie dzieje :( Simon Kernick "Ścigany". Tytuł tak banalny, że nie chciało mi się sięgać po tą książkę. Ale to był błąd, jest to zupełne przeciwieństwo "Pochodni zemsty", od pierwszej strony (NAPRAWDĘ!) zaczyna się coś dziać. Powiem tylko tyle, że zaczyna się od tego, iż do bohatera książki dzwoni jego przyjaciel z dawnych lat (nie widział się z nim 4 lata) i prosi go o pomoc, mówi, że ścigają go jacyś ludzie. Zdezorientowany Tom, bo tak ów bohater ma na imię, nie wie co zrobić, cały czas myśli, że to jedynie żart, lecz po chwili w słuchawce telefonu słyszy krzyki swojego przyjaciela, który wypowiada kilka prostych słów. Dopiero po chwili Tom orientuje się że kolega wypowiedział jego adres. Ostatnia rzecz jaką słyszy w słuchawce to rzężenie prawie martwego przyjaciela...

I to tyle na temat "Ściganego", jeżeli macie dość wszystkich opisów i czekania na akcję to polecam tą książkę.
Następne pozycje to "Gaijin" i "Giri" Marc'a Olden'a. Lekkie, łatwe i przyjemne książki sensacyjne z elementami orientu (dziewczyny zawsze są orientalne :p ) Wspomnę tylko jeszcze o Sapkowskim, ale tu nie ma się co rozpisywać bo każdy wie o co kaman. Powiem tylko tyle że oprócz Wiedźmina, świetna jest trylogia husycka.

venturio - 30-01-2009, 20:49

Ja idę dokończyć czytać Diablo - Czarna Droga Mel Odona, to drugi tom.
Wcześniejszy, Diablo - Dziedzictwo krwi bardzo mi się spodobał... a już czeka na półce trzeci tom ; ). Jeśli ktoś lubi fantastyke w której jest pełno ryżu typu magia, demony to polecam :p . Kuzynce, zagorzałej fance gier Diablo i DII nie podobało się Dziedzictwo krwi, natomiast koledze, również fanowi komputerowej gry Diablo podobało się bardzo, także zależy od indywidualnego podejścia i kto co lubi ; )

Mrówczasss - 05-02-2009, 22:02

Kolejna książka Andrzeja Ziemiańskiego, którą oczywiście przeczytałem to "Miecz Orientu". Jeżeli ktoś lubi książki typu "prawie do końca nie wiadomo o co kaman", to polecam. Za każdym razem kiedy ją na chwilę odkładałem zastanawiałem się co się dzieje w tej książce!? Nie jest to już typowa, nietypowa fantastyka jak to u Ziemiańskiego. Autor postanowił otworzyć nowy horyzont. Książka opowiada o Marku Brenerze, który uciekając z jednego obozu, trafia do drugiego, w którym wszystko jest kłamstwem i każdy ma w tym jakąś rolę, chociaż nic nie jest tam oczywiste.
ja-marta - 05-02-2009, 23:03

O, to ja wam coś polecę.
http://czytelnia.onet.pl/0,34165,0,1,nowosci.html
Kate Mosse, Sepulchre (Grobowiec).

Książka zaskakująca. Dramat, mistycyzm, tarot, diabły, morderstwo i wszystko to, co tygryski lubią najbardziej. Książka podzielona jest na 2 części - rok 1891 oraz rok 2007. Rozdziały każdego działu są poprzeplatane między sobą i opisuję losy jednej rodziny.

1891 - Leonie Vernier odkrywa pewną tajemnicę, wplątuje się w tarot i brednie z diabłami, choć i tak zakończenie oraz przebieg wydarzeń jest dość zaskakujący. Odczuwa się dość mylne wrażenie co do punktu kulminacyjnego, choć cały czas jesteśmy "odsuwani" od naszych domniemań razem z główną bohaterką (bo wszystko nie idzie po jej myśli).
2007 - Meredith Martin szuka swych korzeni w Domaine de la Cade

Więcej wam nie mówię. Polecam :)

A propos Ziemiańskiego - czytałam tylko Achaję, ale jestem zauroczona jego stylem pisania. Chyba sięgnę po kolejną porcję jego pięknie poskładanych literek.

Szymon_Trent - 06-02-2009, 07:21

Ja aktualnie jestem w połowie ,,Lśnienia" Stephena Kinga i muszę powiedzieć że książka z każdą następną stroną buduje napięcie. Książki Kinga zacząłem czytać gdzieś z rok temu i uważam że są niesamowite. Polecam: ,,Martwa Strefa", ,,Cujo" , ,,Miasteczko Salem" , ,,Skazani na Shawshank", ,,Buick 8" i ,,Lśnienie"
Anissa - 06-02-2009, 14:55

ooo King. Stephen King. Ma fajne książki. Ostanio kupiłam na prezent mojemu tacie książkę,, Ręka mistrza''. Nie przeczytałam tego, ale zajrzałam na pierwsze kilka stron i zapowiada się fajnie.. Dobre było to jak wyżywał się bohater książki na lalce..
lathspell20 - 06-02-2009, 17:04

Anissa wrote:
Ostanio kupiłam na prezent mojemu tacie książkę,, Ręka mistrza''.


Aj, muszę w końcu dorwać tą książkę, bo słyszałam, że to jedno z najlepszych dzieł Kinga. To jeden z moich ulubionych pisarzy i chyba przeczytałam wszystkie jego książki dostępne w mojej miejskiej bibliotece :) największe wrażenie zrobiło na mnie "Lśnienie" (adaptacja filmowa z udziałem Jacka Nickolsona jest wg mnie bardzo dobra).

Do moich ulubionych pisarzy (oprócz Kinga) z pewnością zaliczę Williama Whartona :arrow: KLIK
Z jego wielu wspaniałych, prawdziwych i chwytających za serce książek, najbardziej urzekła mnie "W księżycową jasną noc" .

[spoiler:96dd26e7af]Wharton w bardzo dobitny sposób przedstawia bezsens i okrucieństwo wojny. Akcja powieści toczy się na tyłach frontu w Ardenach w grudniu 1944 roku. Sześciu młodych Amerykanów natyka się na grupę żołnierzy niemieckich, podobnie jak oni zagubionych w chaosie wojny. Wszyscy stają wobec niezwykłego dylematu: mają już dość zabijania, ale nie chcą też umierać. Do spotkania dochodzi w księżycową jasną noc... [/spoiler:96dd26e7af]

Wszystkim zapalonym molom książkowym gorąco polecam! :)

michal - 02-03-2009, 08:27

Przypomina mi to pewien rozejm w trakcie I wojny światowej, 1 roku jej trwania na święta.
Ja na razie czekam na kolejną książkę Campbella " Waleczny". Wychodzi 16 marca.
Do K@t i Pheobe Poison - przeczytajcie mój post na KONTROWERSJACH, Wojna a człowiek i może przeczytajcie książki tam wymienione, co ? Dopiero wtedy oceniajcie twórczość ich autorów, jak i moje poglądy, co?
http://www.tombraiderforu...opic.php?t=1846

Paciej - 02-03-2009, 11:50

Littlelady91 wrote:
Ja czytam ostatnio Paula Coelho :) Przeczytalam z 5 ksiazek, m.in. "Piata gore", "Demona i panne Prym" i musze przyznac, ze podobaja mi sie. Co prawda denerwuje mnie nieco, ze sa przesaczone religia, ale zawieraja za to bardzo ciekawe sentencje. Milo sie czyta i zmuszaja do refleksji. I chyba wlasnie o to chodzi?;)
Odchodzac troszke od tematu to jestem zalamana cenami ksiazek... Bylam wczoraj w empiku i z checia wykupilabym wiekszosc, ale gdy spojrzalam na ceny to po prostu rece mi odpadly... :(


W zeszłe wakacje, w okresie pomaturalnym a przedzlotowym, kiedy jeszcze szukałem pracy i nie wiedziałem do końca co ze sobą zrobic, sięgnąłem po książki Coelho, co prawda tylko dwie, ale jakiś obraz jego twórczości w główce już mam. 'Pielgrzym' i 'Alchemik' - tę pierwszą, ktoś mi kiedyś polecił do pracy maturalnej na temat motywu podróży, ale cieszę się, że po nią nie sięgnąłem wcześniej, bo nijak by się to miało do całej koncepcji, w przeciwieństwie do ukazania wędrówki w drugiej książce. Ale do rzeczy - lektury, który podsuwa nam Coelho czyta się doskonale, czytelnik po trosze utożsamia się z bohaterem, sam przemierza szlak do Santiago de'l Compostell'a (duże prawdopodobieństwo błędu w pisowni) tudzież przemieszcza się po piaskach Sahary w poszukiwaniu skarbu. Problemem w literaturze jaką tworzy, jest według mnie to, że do ostatniego zdania w każdym dziele, towarzyszy nam złudna nadzieja jakiegoś niekonwencjonalnego, nieprzeciętnego zakończenia, chociażby metaforycznego. Jego zakończenia są banalne - po obu książkach poczułem ogromne rozczarowanie. Czułem się, jakby autor zakpił ze mnie :) .

lathspell20 - 02-03-2009, 17:08

Tydzień temu skończyłam czytać książkę, za którą zabrałam się właściwie od niechcenia, tak dla zabicia czasu - "Lot Orłów" Jack'a Higgins'a
[spoiler:333bea44bd]Rozłączeni w dzieciństwie bracia bliźniacy, Max i Harry Kelso, spotykają się po latach w niezwykłych okolicznościach. Wychowany w Trzeciej Rzeszy Max jest chlubą niemieckiej Luftwaffe, jego brat Harry, pilot brytyjskiego RAF - u, uczestniczy w misjach kurierskich nad okupowaną Francją. Zastrzelony w trakcie akcji, dostaje się do niemieckiej niewoli. Bracia Kelso stają się mimowolnymi uczestnikami szatańskiej intrygi szefa SS Himmlera, który planuje zamordowanie generała Eisenhowera.[/spoiler:333bea44bd]
Książka ukazała się w zbiorze Książek Wybranych wydawnictwa Reader's Digest. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza że nie gustuję w tematyce wojennej (mimo zachwytu nad książką Whartona, o której wspomniałam we wcześniejszym poście). Czyta się ją lekko i trudno się oderwać. Zakończenie bardzo zaskakujące i nie sposób się go domyślić w trakcie lektury.
Gorąco polecam! :arrow: Jack Higgins "Lot Orłów" :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group