This is only a print version to view the full version of the theme, click HERE
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Film i literatura - Zmierzch

Anissa - 15-04-2009, 14:38

Jerrem_Y wrote:
Przyznaje - od początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona, gdyż takie produkcje dla nastolatek średnio mnie interesują i podniecają


Wiadomo, ja też jak będe miała 20 lat to będe miała takie same nastawienie :)

Jerrem_Y wrote:
jednak niestety tylko i wyłącznie przez główną parę aktorów. ŚWIETNIE dobraną. Nie wiem dlaczego się tak tego biednego Pattinsona czepiacie.


Aktorzy ładnie wyglądają , wyglądają tak jak powinni wyglądać, ale gra aktorska leży na niskim poziomie, zwłaszcza biednego Pattisona, bo Stewart nie jest do końca taka zła. Widziałam ją w jakimś innym filmie, gdzie grała zgwałconą dziewczynę, nikomu nie powiedziała o tym zdarzeniu, więc nikt nie wiedział co się z nią dzieje kiedy stała się smutna, zamulasta i małomówna przez co stała się nie za bardzo lubiana..Tam dobrze zagrała, więc nie mam obaw jak zagra w ,,Księżycu w Nowiu'', gdzie będzie musiała przez większość czasu chodzić smutna i załamana. Ale Pattison? Fakt, jest przystojny, ładny, i pewnie dlatego widzi się go co dwa tygodnie na okładkach BRAVO. ;) , ale jego aktorska gra jest na najniższym poziomie zaawansowania. Naprawdę. Można to zauważyć w kilku scenach.

Jerrem_Y wrote:
Szkoda, że fabuła nie była w jakiś bardziej poskładany sposób przedstawiona.


Jestem też zawiedziona tym, że w filmie nie znalazło się kilka naprawdę fajnych scen z książki! Na przykład: co to miała być za scena kiedy Edward pokazał się Belli jak błyszczy w słońcu. W książce było to lepiej ukazane, bardziej romantycznie i w ogóle!

al-Kahinat wrote:
Dla mnie i książka (jedna, bo po resztę nie sięgnęłam) i film to dwa niemożebne gnioty, które mogłam omijać z daleka, bo czuję niesmak. Przyznaję, że film o niebo gorszy od książki


E tam, żałuj że nie sięgnęłaś po kolejne części, bo każda dalsza jest lepsza od poprzedniej, najlepsza część według mnie to ,,Przed świtem''.
Z jednym się zgodzę: film o niebo gorszy od książki. :)

al-Kahinat - 15-04-2009, 15:14

Pattison jest zbyt kenowaty jak dla mnie, już w Potterze miałam obiekcje, ale pogodziłam się, bo postać w książce ani nie grzeszyła inteligencją ani nie była przedstawiona jako ktoś głęboki. Dlatego w filmie starałam się omijać wzrokiem sceny z jego udziałem i nadal świetnie się bawić. Niestety w Zmierzchu było to trudniejsze z racji tego, że był główną postacią.

Co do lepszości innych książek nad pierwszą, jeśli nadal traktują o podobnie przestawionych wampirkach, podziękuję :D

Hrithik_Roshan - 16-04-2009, 23:35

Skończyłem całą sagę Zmierzchu.
Czytało mi się lekko i przyjemnie, książka nie wymaga zbyt wiele od czytelnika.
Autorka skorzystała z innych dzieł i można w każdym tomie znaleźć masę zapożyczeń zachowań, wyglądu, specyfiki itp bohaterów. Nie mówię, że to źle, ale nie stworzyła nic nowego (Zresztą to chyba niemożliwe, wampiry przedstawiano wcześniej na sto różnych sposobów). Moją ulubioną częścią jest tytułowy Zmierch we własnej osobie.
Księżyc w Nowiu oraz Zaćmienie po prostu przeczytałem z ciekawością, ale za to Przed Świtem było przewidywalne do bólu i to jest ogółem minus całej sagi. Jeśli ktoś oczekuje chwil grozy w stylu Kinga lub Mastertona to nie polecam, można się ostro rozczarować bo pisarka przedstawia nam ckliwą historyjkę o miłości dwóch światów. Ah cóż za innowacyjne posunięcie...

Tak czy siak, lubię te 4 książki.
Jest przyjemnie, jest miło wrócę pewnie do historii Belli nie raz.

___
Film wezmę pod lupę w maksymalnym skrócie, arcydziełem nazwać go nie można.
Dla mnie to było zekranizowane bardzo krótkie streszcznie książki.
Dodatkowo roi się od niedociągnięć i błędów (np. słynny makijaż tylko do szyi).
Obsadę traktuję z przymróżeniem oka, najlepiej dobrali Alice, Edwarda, dr.Cullena i Esme. Największą pomyłką jest Rosalie (gdzie ta wyjątkowa piękność?)

Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie odstawał od reszty, ale mnie sie najbardziej podoba Kristen Stewart (Bella). Pattison ujdzie, nie ma szału.

Małolat - 01-06-2009, 18:50

Coś dla fanów serii :P Pierwszy trailer 2giego filmu!

http://www.youtube.com/watch?v=1A_DsE2P_XM

Mi osobiście po przeczytaniu 4 książki fascynacja poczynaniami Belli odeszła w niepamięć ale film i tak chętnie obejrzę...

janek04 - 01-06-2009, 20:49

dlaczego po polaku jest księżyc w nowiu jak po angliku jest new moon wiec powinno być nowy księżyc i w ogóle co oznacza w nowiu ??? co do książek czytam ostatnią część i jest nawet dobra ;)
Madziula - 01-06-2009, 21:48

janek04 wrote:
dlaczego po polaku jest księżyc w nowiu jak po angliku jest new moon wiec powinno być nowy księżyc i w ogóle co oznacza w nowiu ???

Przecież w tłumaczeniu na j. polski 'new moon' to właśnie nów lub księżyc w nowiu (jak kto woli). Dla niewtajemniczonych - to taka faza księżyca jest ;)

Małolat - 01-06-2009, 22:03

janek04 wrote:
co do książek czytam ostatnią część i jest nawet dobra ;)


Moim zdaniem ostatnia książka to totalne dno... Ciągnie sie jak flaki z olejem i jest strasznie nudna. Przed rzuceniem jej w kąt powstrzymało mnie tylko to że czytałem 3 wcześniejsze przez co byłem ciekawy finału... Niestety jeśli chodzi o zakończenie to według mnie totalna porażka :P

Madziula wrote:
Dla niewtajemniczonych - to taka faza księżyca jest ;)


Dokładnie:P (google nie boli heh)

Igi^MBE - 02-06-2009, 08:19


A teraz wejdźcie na /b/ i zobaczcie jak to wyglada......

Jerrem_Y - 02-06-2009, 12:06

Nie wiem dlaczego, ale jestem super podatna na takie filmy. Kocham Zmierzch, Kocham Księżyc w Nowiu i co tam dalej zostało napisane/nagrane. Przysięgam, że jak tylko skończy się sesja przeczytam wszystkie 4 tomy w tydzień i założę stronę internetową o przygodach Belli i przystojnego Edwarda.
Ludzie, czy nam są potrzebne tylko ambitne filmy?! Po ostatnich filmach Davida Lyncha, Mulholland Drive czy inne Lost Highway (które są dla mnie mistrzostwem, żeby nie było wątpliwości) potrzebuje czegoś na odmóżdżenie, a taka prosta i słodka historia do popłakania wydaje się idealna.

Trailer super, przemiana w wilka trąci czymś.. dziwnym, ale w końcu dziwność to nierozłączna część serii. Niech ten listopad przychodzi szybciej :)

Tłajlajt forever.

[ Komentarz dodany przez: e_g: 02-06-2009, 13:39 ]
pokemon pokemon!

Hrithik_Roshan - 02-06-2009, 13:45

Jerrem_Y, zgadzam się z tobą.
Ja już mam sagę za sobą, film też widziałem.
Oczywiście potwierdza się zasada, ekranizacja jest o wiele gorsza od słów spisanych.
Niemniej jednak obejrzę "księżyc w nowiu", chociaż nie zbyt lubię tą część - jest troszke nudna. To jest tak trochę jak z Potterem, skoro już oglądam to wszystko co wypuszczą.

quicksilver - 02-06-2009, 22:09

Przeczytałam wszystkie cztery tomy i fakt, że to nie jest literatura jakieś wyższej półki, ale czyta się szybko i przyjemnie. Poza tym uwielbiam historie o miłości, a ta jest taka dość nietypowa. Było wiele momentów, które mnie denerwowały podczas lektury, np jak Bella cały czas się zachwycała boskością Edwarda, albo jęczała, że na niego nie zasługuje. Ostatnia częśc bardzo miło mnie zaskoczyła, bo autorka fajnie rozwiązała sprawę Jackoba.
Co do filmu to nie podobał mi się. Za dużo ważnych scen ominęli, resztę pozmieniali. Jednak niektóre partie przypadły mi do gustu. Jak np scena z bejsbolem. Co do aktorów odgrywających główne role, to mogą być.

Właśnie widziałam trailer New Moon i muszę przyznać, że Jackob ma niezłą klatę :D

Igi^MBE - 06-06-2009, 09:40

Film obejrzałem. Co do książki - jeżeli jest podobnie głęboka fabularnie - to się jakoś nie spieszę z przeczytaniem jej. Cóż, oczywiście jest to dobra bajka dla 13-16 latków, ale ja bym powiedział, że to taka trochę makdonaldyzacja wampirów. No proszę was, wampiry wegetarianie ratujący ludzi spod samochodów? Ja tego nie kupuję. Jasne, młodzieży nie da się sprzedfać wampirów w ich klasycznej postaci, tym niemniej - ktoś, kto miał kontakt z poważną wampirzą literaturą tego nie łyknie. I odwrotnie - poniżej komentarz fana Twilight po zetknięciu się z czymś poważnym w stylu Anne Rice:
Quote:
I dont need your disgusting vampire history those arent the real vampires the real ones are like edward who wnat to help the world not just suck the blood out of it

Co potwierdza tylko tezę o makdonaldyzacji wampirów.
Ale tak jak mówiłem, dla 13-16 latków jest to oczywiście świetna zabawa, zresztą dla nieco starszych dziewczyn też, zwłaszcza dla takich, które mają masę kompleksów i niewiele prywatnego życia i jeszcze mniej znajomych, względnie należą do jakiejś oazy czy innego kółka zagubionych otyłych czy coś w ten deseń co im nie pozwala żyć normalnie.

I na koniec cytat:
Stephen King wrote:
...Stephenie Meyer can’t write worth a darn. She’s not very good."

Jerrem_Y - 06-06-2009, 10:22

Igi^MBE wrote:
zresztą dla nieco starszych dziewczyn też, zwłaszcza dla takich, które mają masę kompleksów i niewiele prywatnego życia i jeszcze mniej znajomych, względnie należą do jakiejś oazy czy innego kółka zagubionych otyłych czy coś w ten deseń co im nie pozwala żyć normalnie.

Osz cholera czuje się dotknięta.

Anissa - 06-06-2009, 12:33

Nie zgadzam się z tym co napisałeś Igi.
Po pierwsze kto powiedział że wampiry muszą być złe, i że muszą być przedstawiane jako potwory żywiące się wyłącznie ludzką krwią.
Według mnie dobrym pomysłem było przedstawienie ich z innej perspektywy, chociażby po to żeby wprowadzić urozmaicenie w ten gatunek i na jego wyobrażenie.

Cóż mam tyle lat ile mam więc mieszczę się w twoich kryteriach wiekowych. I żebyś wiedział że książka była dla mnie przyjemna i bardzo wciągająca. Nie rozumiem tylko jednego czyli tego, że jeśli ktoś ma powyżej 16 lat i podoba mu się książka to uważasz go za zakompleksioną osobę. to śmieszne.

quicksilver - 06-06-2009, 14:23

Igi^MBE wrote:
Co do książki - jeżeli jest podobnie głęboka fabularnie - to się jakoś nie spieszę z przeczytaniem jej.

Bo ta książka nie jest głęboka fabularnie, ale jest idealna na odstresowanie się. Szybko się czyta, nie trzeba za bardzo myśleć czy skupiać się. I moim zdaniem jest to książka dla każdej kategorii wiekowej, bo nie tylko nastolatki z przyjemnością po nią sięgają. I co z tego, że wampiry tam nie zachowują się tak jak na prawdziwych krwiopijców przystało? Wiele rzeczy się naciąga po to by powstała dobra, ciekawa historia. Więc Igi nie czepiaj się, bo nikt tak naprawdę nie każe Ci tego czytać.
Jerrem_Y wrote:
Osz cholera czuje się dotknięta.

Nie czuj się, bo to powyższe to jedna wielka bzdura. :gupek:
Igi^MBE wrote:
Ale tak jak mówiłem, dla 13-16 latków jest to oczywiście świetna zabawa, zresztą dla nieco starszych dziewczyn też, zwłaszcza dla takich, które mają masę kompleksów i niewiele prywatnego życia i jeszcze mniej znajomych, względnie należą do jakiejś oazy czy innego kółka zagubionych otyłych czy coś w ten deseń co im nie pozwala żyć normalnie.

Hmm ciekawe. Twoja wybitna teoria w moim przypadku i moim znajomych dziewczyn, które czytały cała serię się nie zgadza. Ja nie jestem otyła i mojemu życiu prywatnemu nic nie brakuje, a 16 lat miałam dość spory czas temu...

Hrithik_Roshan - 06-06-2009, 21:56

Quote:
Hmm ciekawe. Twoja wybitna teoria w moim przypadku i moim znajomych dziewczyn, które czytały cała serię się nie zgadza. Ja nie jestem otyła i mojemu życiu prywatnemu nic nie brakuje, a 16 lat miałam dość spory czas temu...


quicksilver, spoko.
Wiesz Igi musiał wrzucić wszystkich do jednego worka wraz ze stereotypami.

Oczywiście cały twój post Igi jest błędny i moim zdaniem.
Czytałem Zmierzch i Kroniki Wampirów - 2 sagi mi się podobają i znam osoby, które mają tak samo. To, że skopiujesz jakieś 2 komentarze o niczym nie świadczy. Ogólnie śmieszne jest budować teorię na podstawie takiego czegoś. Dalej to czepianie się dla samego czepiania - nikt nie obiecywał mrożącego krew w żyłach i bóg wie jak ambitnego dzieła. Zmierzch miałbyć opowieścią o trudnej miłości pomiędzy dwoma różnymi światami. Książka spełnia swoją rolę - pobudza wyobraźnie i umila czas. Nikt nie oczekuje więcej. Pominę już twoje sławne upychanie wszystkich do jednego wora i stereotypowe myślenie, o tym można pisać, dyskutować, a i tak to nic nie da. Każdy czyta to co lubi. Nie wszyscy mają tak wąskie horyzonty jak (wygląda na to) ty. To, że coś jest mniej ambitne nie oznacza, że dostosowane jest tylko dla młodszych roczników.

Tak samo można powiedzieć, że Oi! to muzyka dla samych patologicznych ćwoków, którzy mają jakieś problemy z własną głową i to im nie pozwala żyć normalnie, a glany noszą tylko brudasy.

Na takiej zasadzie działają twoje teorie, prawda, że niedorzeczne?

Igi^MBE - 07-06-2009, 09:54

Anissa wrote:
Po pierwsze kto powiedział że wampiry muszą być złe, i że muszą być przedstawiane jako potwory żywiące się wyłącznie ludzką krwią.

Hmm może definicja wampira? Wampir, wąpierz itd to istota obecna w naszej mitologii od zarania dziejów i właśnie tak jest przedstawiana. A zrobienie z wampira czegoś takiego to nie jest wyjście poza schemat, to jest posłużenie się nazwą dla opisania czegoś innego. Wampiry to nie jest wynalazek XX wieku, Wampiry w naszej kulturze istnieją tak długo, jak sama ta kultura. I termin wampir oznacza właśnie nieśmiertelną istote zabijającą ludzi i pijącą ich krew, nie błyszczącego w słońcu wegetarianina ratującego ludzi. Tak jest z definicji.
Anissa wrote:
Nie rozumiem tylko jednego czyli tego, że jeśli ktoś ma powyżej 16 lat i podoba mu się książka to uważasz go za zakompleksioną osobę. to śmieszne.

Nie mówilem o KAŻDEJ osobie, tylko o ogólnym przekroju przez fanów. Zgoda, ok ta książka może się podobać, ale tak jak napisała quicksilver to nie jest głęboka literatura, tylko raczej ta z niższej półki, a próbuje się jej nadawać niemal boskie znaczenie i tworzyć jakiś kult. Zresztą - poczytajcie zwłaszcza zagraniczne fora o twilight i zobaczycie dokładnie, co miałem na myśli pisząc tego posta.
Hrithik_Roshan wrote:
To, że skopiujesz jakieś 2 komentarze o niczym nie świadczy

Pierwszy jest anonimowy, ok, ale spójrz na autorstwo drugiego. I nie mów mi, że Stephen King i jego wypowiedź to jest "jakiś komentarz", bo rozmawiamy o jednym z niewielu, o których można powiedzieć "mistrz horroru.
Hrithik_Roshan wrote:
Książka spełnia swoją rolę - pobudza wyobraźnie i umila czas. Nikt nie oczekuje więcej.

No i ok, ale ja miałem raczej na myśli tę histerię która się wywiązuje zwłaszcza na zachodzie. Jako książka do pociągu czy do kibla pewnie rzeczywiście nie byłaby taka zła, ale no ludzie, to nie jest dobra historia. Znam wiele książek, które fajnie się czyta, a dobrą literaturą zdecydowanie nie są. A jeśli chodzi o literaturę młodzieżową to zdecydowanie bardziej polecę serię "Pana Samochodzika", bo oprócz rozrywki niesie niezły kawałek wiedzy z dziedziny historii. Ewentualnie trylogię o kuzynkach Pilipiuka.
Hrithik_Roshan wrote:
Nie wszyscy mają tak wąskie horyzonty jak (wygląda na to) ty.
Wiesz, ja czytam naprawdę dużo różnej literatury jak i oglądam dużo nawet gównianych filmów, bo generalnie na tym polega kulturoznawstwo. I po prostu stwierdziłem, że w konfrontacji z klasykami twilight odpada na całej linii.

Hrithik_Roshan wrote:
Na takiej zasadzie działają twoje teorie, prawda, że niedorzeczne?

Tak jak napisałem powyżej, nie twierdzę, że KAŻDY spełnia te założenia, a jedynie dałem pewien przekrój na podstawie własnych obserwacji. I powiem coś jeszcze - pisząc to w pełni świadomie oczekiwałem takich właśnie reakcji, wbicie szpili to był mój cel i go osiągnąłem. Liczyłem gorąco, że dostane posty w stylu "a czemu wampiry muszą pić krew i zabijaaaać????!!!!" czy "nie mam 15 lat i wcale nie jestem gruba i nie należe do oazy i lubie twilight jak śmieszjakmożeszbezczelnytyiwogole"
No i się nie zawiodłem. Ale jakiejś rzeczowej obrony tego filmu nie widzę, zresztą moja krytyka też nie była jakaś wybitnie głęboka bo i nie to było moim celem przecież.

quicksilver - 07-06-2009, 10:50

Igi^MBE wrote:
No i ok, ale ja miałem raczej na myśli tę histerię która się wywiązuje zwłaszcza na zachodzie. Jako książka do pociągu czy do kibla pewnie rzeczywiście nie byłaby taka zła, ale no ludzie, to nie jest dobra historia.

Igi na zachodzie to histeria jest niemal z każdego powodu...tak samo ludzie reagowali/ reagują na Harrego Pottera czy High School Musical.
Hm no ok Twoim zdaniem nie jest dobra historia, ale patrzysz na to okiem po pierwsze faceta, po drugie osoby, która studiuje kulturoznawstwo. Nie spotkałam jeszcze przedstawiciela płci męskiej, który przeczytałby tą serię i stwierdził, że jest ok, bo wy z reguły inaczej niż dziewczyny odbieracie takie historie. Ja np uwielbiam wszystko co tyczy się miłości, więc czytam dużo różnych książek. Niektóre z nich nie są górnolotne, ale kiedy jest się zmęczonym wszystkim dookoła, to głęboka i trudna książka wbiłaby tylko gwóźdź do trumny.
Igi^MBE wrote:
A jeśli chodzi o literaturę młodzieżową to zdecydowanie bardziej polecę serię "Pana Samochodzika", bo oprócz rozrywki niesie niezły kawałek wiedzy z dziedziny historii.

No racja ;) Pan Samochodzik jest super i z pewnością dla tych, którzy lubią tajemnice i zagadki.
Igi^MBE wrote:
No i się nie zawiodłem. Ale jakiejś rzeczowej obrony tego filmu nie widzę, zresztą moja krytyka też nie była jakaś wybitnie głęboka bo i nie to było moim celem przecież.

Wbiłeś szpilę, skrytykowałeś i ok. Nie rozumiem tylko dlaczego tak się czepiasz, że ludziom może podobać sie cała seria? Że nie są to książki na poziomie klasyki światowej to wszyscy b dobrze wiedzą, ale czyta się przyjemnie i nie można temu zaprzeczyć. A to, że jakieś dziewczyny piszczą tylko jak usłyszą imię Edward to to chyba w pewnym wieku normalne. :hehe: Ja może i tej manii nie rozumiem, zresztą jak wielu na tym świecie, ale nie jestem od tego, by to wszystko od razu krytykować.
Filmu nie jestem w stanie obronić bo mi sie po prostu nie podobał.

Hrithik_Roshan - 07-06-2009, 12:10

Igi^MBE w sumie czego innego oczekujesz, a co innego ta książka spełnia.
Filmu nikt nie broni, bo jest słaby. Zresztą większość ekranizacji na podstawie książek mi się osobiście nie podoba. "Zmierzch" znacznie lepiej się czyta. Ja sobie na lekcjach historii czas zabijałem nią - i to akurat jej wychodzi doskonale. Jak już było mówione ta literatura nie jest wysokich lotów i ja nigdzie nie zanegowałem komentarza Kinga, nawet przecież potwierdziłem. Autorce zależało na zrobieni hitu i wiedziała co się sprzeda. "Zmierzch" ma trafić do jak największej liczby odbiorców, a nie być luksusową opowieścią dla wybranej grupy smakoszy lit. wampirycznej.

Nie chodzi mi o to, żeby obronić tą sagę i pokazać, że ona jest wspaniała.
Próbuję Ci przekazać, że zarzucasz jej coś czego ona z zasady nie spełnia.
Zmierzch miałbyć ROMANSEM, nie HORROREM i już wiadomo czego można się było spodziewać. Ja wiedziałem jak to będzie wyglądać bo oglądałem ekranizację "Królowej Potępionych" i tam był motyw miłości między śmiertelnikiem, a wampirem (film notabene też klapa straszna - nie to co Wywiad z Wampirem). Tak samo jest z "Upiorem w Operze", ludzie oczekiwali mrożącej krew w żyłach opowieści od Musicalu/Dramatu.

Stephenie Meyer chciała stworzyć coś na wzór właśnie "Upiora" tam gdzie miłość między bohaterami jest normalnie niemożliwa. To jest świetny motyw bo komu chociaż przez chwile takie myśli nie przyszły do głowy? Uczucie zakazane, niebezpieczne, dziwne i owiane tajemnicą. Przecież od lat taki schemat się sprzedaje i to całkiem nieźle.

Anissa - 07-06-2009, 15:04

Igi^MBE wrote:
Hmm może definicja wampira


definicje mogą się zmieniać, tak samo jak znaczenie niektórych słów.

Igi^MBE wrote:
a próbuje się jej nadawać niemal boskie znaczenie i tworzyć jakiś kult.


nikt nie chce nadać tej sadze boskiego znaczenia, ani tworzyć kultu. My tutaj piszemy o tym, że lubimy tą sagę i przyjemnie się ją czyta, a to chyba nie jest zachowanie, które stara się wywyższyć ponad wszystko ,,Zmierzch''.

Igi^MBE wrote:
Liczyłem gorąco, że dostane posty w stylu "a czemu wampiry muszą pić krew i zabijaaaać????!!!!"

no i dostałeś ode mnie, ale w innych słowach. Stephanie Meyer wymyśliła inny wizerunek wampirów i mi się on nawet podoba, bo czy rzeczywiście wampiry muszą być stareotypowe i takie jakimi przedstawia ich definicja?

EDIT:

Ta saga nie jest horrorem, tylko romansem, to kina pisały że to jest i horror i romans..

Integral - 09-06-2009, 16:28

Anissa wrote:
definicje mogą się zmieniać, tak samo jak znaczenie niektórych słów.

Co jak co, ale jeśli chodzi o definicję wampira, to lepiej byłoby to pozostawić tak jak było.
Chociaż z drugiej strony nie ma się co martwić, konsumpcjonizm (medialny) jest jak huragan - przyjdzie, wymiesza i przejdzie, ale naprawdę mocnych fundamentów nie ruszy. W tym wypadku zrobienie z wampirów ludzkich ciot, choć mierzi, zasługuje co najwyżej na uniesienie brwi.

Ze środowiskiem fanów Twilight się spotkałam, film widziałam, książek nie czytałam i nie zamierzam. Już kroniki Anne Rice zaczynają niebezpiecznie balansować na krawędzi przy którejś części, a jeśli to w tej dyskusji nazywa się czymś "poważniejszym", to tym bardziej nie będę sobie krzywdy Zmierzchem robić.
A moje wrażenia po filmie? Robert Pattison wydawał mi się całkiem do rzeczy, dopóki nie zobaczyłam go w tej roli. Pomijając budzącą wątpliwości rolę aspołecznego nieśmiałego wampirka o nadzwyczajnie silnej woli by powstrzymać się i nie zeżreć Belli, jego gra aktorska jest dla mnie jakaś drewniana i kompletnie nieprzekonywująca.

Twilight jest dla mnie niczym innym jak europejskim krewnym Vampire Knight (które notabene mogę polecić fanom Zmierzchu, bo klimat serii jest podobny) - moim skromnym tak samo męczące to i powtarzalne jak ta manga. A w wieku lat 13-16 to ja właśnie Pana Samochodzika czytałam (z przerwami na Kinga i Mastertona), nastoletnie romansidła wykończyłyby mnie psychicznie :p .

Alexiss - 18-07-2009, 13:48

,,Amerykańskie wydawnictwo Yen Press ogłosiło, że zacznie publikować manhwę na podstawie bestsellerowych powieści "Zmierzch". Rysowac będzie koreąnski artysta Young Kim. Autorka powieści Stephenie Meyer ponoć "ogląda każdy kadr". Postacie nie są dokładnym odwzorowaniem aktorów z filmu.''
Źródło: Magazyn Arigato

Anonymous - 18-07-2009, 17:49

dokładnie tak: film - klapa. jeden z wielu 'pseudo' horrorów. prawda jest taka, że niewiele jest takich wywołujących (przynajmniej u mnie) reakcje strachu jakiegokolwiek :P wiele (w tym 'zmierzch' właśnie) albo powodują śmiech albo "haka" (unoszenie brwi ze zdumienia :P ).

pamiętam... chyba film miał w tytule coś z drogą bez powrotu... :P uśmiałam się jak na najlepszej komedii :D naprawdę dobrych filmów z tego gatunku to można policzyć na palcach jednej ręki - niestety.

Hrithik_Roshan - 18-07-2009, 18:07

Mo tylko, że to NIE jest horror...

/sorry za kótkiego posta.

Anonymous - 18-07-2009, 18:27

wiem, tyle że co niektóre portale/kina wyświetlały je jako gatunek: horror albo dramat z tego co pamiętam :P


prosty przykład: http://zmierzch.filmweb.pl/ :P gatunek: romans... ale też horror :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group