FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Subkultury
Autor Wiadomość
quicksilver 
Praktykant



Dołączyła: 12 Sie 2008
Posty: 143
Skąd: Łódź
Wysłany: 28-04-2009, 18:43   

Hej no to po co wymyślono termin subkultury? Bo ktoś miał taki kaprys od tak? jednak konkretny styl ubierania się odpowiada pewnej idei. Nosisz irokeza, dredy, szerokie spodnie, czy pieszczochy, ale Tobie sie to podoba i dobrze sie w tym czujesz, więc to w jakiś sposób odzwierciedla Ciebie samego. Jak dla mnie to problemem jest nietolerancja i wytykanie takich osób palcami... a co komu do tego jak oni się ubierają, jakiej słuchają muzyki?

Cytat:
Chyba nie do końca zrozumiałaś. Chodzi o to, że osoba, która nagle postanowi "o, jestem mroczna, to zostanę metalem" automatycznie ogranicza samą siebie, ponieważ przyjmuje pewne wzorce zachowania i, jeśli przykładowo spodoba jej się w sklepie kolorowa bluzeczka w ciapki, nie kupi jej, bo nie pasuje to do wizerunku metala.

Heh nie miałam na myśli tego. To jest generalizowanie. Uważasz, że ktoś sobie wymyśla 'no będę metalem, musze zmienić rodzaj muzyki, której słucham'. Uważasz, że taka osoba nie posłucha juz czegos innego? Gotka będzie cały cza chodziła w gorsesie, a ktos inny nosił pieszczochy? Dobre :D
_________________
Jesteś kimś jedynym i niezastąpionym
w tym właśnie miejscu,
w którym się znajdujesz,
w tym właśnie odcinku czasu,
w którym żyjesz.
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 28-04-2009, 19:32   

quicksilver napisał/a:
nie wiem co jest aktualnie na topie

quicksilver napisał/a:
gdy modny jest jakiś fason, czy dodatek ja go specjalnie nie kupuję


Zaraz, zaaaraaaz, to skąd wiesz, czego nie kupować? :o
Podejście "nie kupię tego, bo to modne" jest równie głupie, co "kupię to, bo to modne" :D

Menkaure napisał/a:
podoba mi się, ja też tak chcę


No ja się często na tej zasadzie ubieram i myślę, że to lepsze niż kierowanie się modą, w którąkolwiek stronę. Zobaczę coś, co mi się podoba, chociażby na kimś innym, to owszem, chcę coś takiego. I tym sposobem, zbierając ze wszystkich i wszystkiego pojedyncze elementy, które ci się podobają, tworzysz swój własny styl. Przecież nie trzeba chodzić w takich bluzkach, jaką opisał Men ;)
Choć ma rację mówiąc, że jak ktoś taki buntownik, który chce kompletnie zerwać z modą i ze schematami, to musiałby sobie takie cudeńko uszyć :D
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 28-04-2009, 19:34   

quicksilver napisał/a:
Hej no to po co wymyślono termin subkultury? Bo ktoś miał taki kaprys od tak?

NIE, bo młodzież ma potrzebę przynależności do pewnych grup społecznych i chce pokazać, że się wyróżnia z tłumu :roll: . Nie słuchało się na WOSie?

quicksilver napisał/a:
Nosisz irokeza, dredy, szerokie spodnie, czy pieszczochy, ale Tobie sie to podoba i dobrze sie w tym czujesz, więc to w jakiś sposób odzwierciedla Ciebie samego.


No właśnie, W JAKIŚ SPOSÓB, nie oddaje 100% osobowości. Poza tym, na subkulturę nie składa się sam obiór. Już to wczesniej pisałem, Menkaure też -> subkultura zakłada przystosowanie się zachowaniem do pewnego wzorca -> ogranicza Cie

quicksilver napisał/a:
To jest generalizowanie.

subkultura paradoksalnie jest sama w sobie generalizowaniem, mimo że przynaleznośc do niej ma prowadzić do czegoś zupełnie odwrotnego -> patrz kilka linijek wyżej.

quicksilver napisał/a:
Uważasz, że ktoś sobie wymyśla 'no będę metalem, musze zmienić rodzaj muzyki, której słucham'.


No raczej osoba, która jest niepoprawnym optymistą nie zostanie z dnia na dzień EMO. Musi mieć z nią coś wspólnego, a co do reszty będzie się starać podporzadkowac. I o to właśnie chodzi. Jaśniej już nie mogę tego wytłumaczyć :roll:
 
 
quicksilver 
Praktykant



Dołączyła: 12 Sie 2008
Posty: 143
Skąd: Łódź
Wysłany: 28-04-2009, 19:50   

Phoebe Poison napisał/a:
Zaraz, zaaaraaaz, to skąd wiesz, czego nie kupować? :o
Podejście "nie kupię tego, bo to modne" jest równie głupie, co "kupię to, bo to modne" :D

Czepiasz się :|

Nie śledzę non stop mody, ale nawet ślepy domyśliłby się co jest aktualnie na topie...

Cytat:
Nie słuchało się na WOSie?

Jak już to na PO.

Poza tym ja napisałam tylko i wyłącznie MOJE zdanie na ten temat, wyście wszyscy naskoczyli na mnie. Teorię książkową na temat subkultury znam, jednak czasem co innego można zaobserwować na co dzień.

Cytat:
No raczej osoba, która jest niepoprawnym optymistą nie zostanie z dnia na dzień EMO.

Z dnia na dzien może i nie, ale po jakimś czasie tak. I wiem, bo znam taki przypadek.

Cytat:
No właśnie, W JAKIŚ SPOSÓB, nie oddaje 100% osobowości.

Tak szczerze, interesuje Cie ile osobowości takiego metala, oddaje jego ubiór? Nie sądzę.
_________________
Jesteś kimś jedynym i niezastąpionym
w tym właśnie miejscu,
w którym się znajdujesz,
w tym właśnie odcinku czasu,
w którym żyjesz.
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 28-04-2009, 20:04   

quicksilver napisał/a:
Hej no to po co wymyślono termin subkultury? Bo ktoś miał taki kaprys od tak? jednak konkretny styl ubierania się odpowiada pewnej idei. Nosisz irokeza, dredy, szerokie spodnie, czy pieszczochy, ale Tobie sie to podoba i dobrze sie w tym czujesz, więc to w jakiś sposób odzwierciedla Ciebie samego.

Zgadzam się, ale ja piję do twojego stwierdzenia, że każdy jest inny - będąc w jakiejś subkulturze ograniczasz swoje "ja" poprzez upodabnianie się do reszty. Już w sumie nie mówię o sposobie ubierania się, ale o behawioryzmie - zachowanie bowiem też jest wyrażaniem emocji, a to jeszcze bardziej przemawia za tym, że będąc w subkulturze "iks" jesteś jej członkiem, a nie sobą (w sensie indywidualizmu).
Febe napisał/a:
Menqr napisał/a:
podoba mi się, ja też tak chcę
No ja się często na tej zasadzie ubieram i myślę, że to lepsze niż kierowanie się modą, w którąkolwiek stronę. Zobaczę coś, co mi się podoba, chociażby na kimś innym, to owszem, chcę coś takiego.

No, ale ja mówiłem raczej o sposobie wybierania swojego stylu poprzez pryzmat tylko i wyłącznie "podobamisięto" niejednokrotnie z brakiem jakiejkolwiek wiedzy o tym, co taki styl może oznaczać (przykład z kosmosu - powiedzmy pacyfka na spodniach jakiegoś dresiarza, który nocami kradnie radia samochodowe, obijając przy tym właściciela).

EDIT

quicksilver napisał/a:
Poza tym ja napisałam tylko i wyłącznie MOJE zdanie na ten temat, wyście wszyscy naskoczyli na mnie.

Nikt na ciebei nie naskoczył, po prostu prowadzimy ciekawą dyskusję wyrażając nasze zdania :)
_________________
 
 
quicksilver 
Praktykant



Dołączyła: 12 Sie 2008
Posty: 143
Skąd: Łódź
Wysłany: 28-04-2009, 20:15   

Menkaure napisał/a:
Zgadzam się, ale ja piję do twojego stwierdzenia, że każdy jest inny - będąc w jakiejś subkulturze ograniczasz swoje "ja" poprzez upodabnianie się do reszty.

donc tu as raison et je suis d'accord ;)
Każdy jest inny, ale to ich wybór i ich wola co do postawy jaką chcą kreować. Jeśli im tak się podoba, to nam nic do tego. I nie powinniśmy wnikać ile w takim człowieku jest jego prawdziwego "ja".
Menkaure napisał/a:
Nikt na ciebei nie naskoczył, po prostu prowadzimy ciekawą dyskusję wyrażając nasze zdania :)

Ale poczułam się osaczona przynajmniej z dwóch stron ;)
_________________
Jesteś kimś jedynym i niezastąpionym
w tym właśnie miejscu,
w którym się znajdujesz,
w tym właśnie odcinku czasu,
w którym żyjesz.
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 28-04-2009, 20:33   

quicksilver napisał/a:
donc tu as raison et je suis d'accord

Συγνώμη αλλά δεν καταλαβαίνω τίποτα από αυτά που λες ;) spróbuj to chociaż przeczytać :D

quicksilver napisał/a:
Każdy jest inny, ale to ich wybór i ich wola co do postawy jaką chcą kreować. Jeśli im tak się podoba, to nam nic do tego.

No dobrze, zgadzam się. Różnimy się w końcu wyglądem, kolorem oczu, włosów. Ale sama przyznaj, że pisząc, że każdy ghot, skate, metal jest całkowicie inną osobą niż pozostali członkowie z ich środowiska, to nie oczekuj ode mnie, że się z tym zgodzę :)
_________________
 
 
quicksilver 
Praktykant



Dołączyła: 12 Sie 2008
Posty: 143
Skąd: Łódź
Wysłany: 28-04-2009, 20:52   

Cytat:
Συγνώμη αλλά δεν καταλαβαίνω τίποτα από αυτά που λες ;) spróbuj to chociaż przeczytać :D

Ale ja chociaż użyłam w miarę przystępnego języka...a nie jakiś krzaczków. :] napisz mi choć co to znaczy.
Cytat:
Ale sama przyznaj, że pisząc, że każdy ghot, skate, metal jest całkowicie inną osobą niż pozostali członkowie z ich środowiska, to nie oczekuj ode mnie, że się z tym zgodzę :)

No moment, w którym momencie ja coś takiego napisałam ? Nie jest w zupełności inny, ale nie zachowuje się też tak samo, czy ubiera dokładnie tak samo. Przecież w końcu skądś wzięły się te wszystkie określenia. Moje znajome przeprowadziły kiedyś fajny reportaż odnośnie subkultur, w którym przepytały kilka osób z różnych środowisk, z szczególnym naciskiem na pytanie "dlaczego kreują swój styl w ten sposób".
_________________
Jesteś kimś jedynym i niezastąpionym
w tym właśnie miejscu,
w którym się znajdujesz,
w tym właśnie odcinku czasu,
w którym żyjesz.
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 30-04-2009, 22:28   

Hm, jeśli mogę tylko dodać parę groszy...

Subkultura, jak już zostało zauważone, nie jest tylko kwestią ubierania się, ale przyjmowania pewnych wartości, które owszem, mogą ograniczać, jeśli pozostaje się w niej zbyt długo. Jeśli pozostaje to fazą przejściową to nie rozumiem nacisku na słowo "ograniczenie". W końcu przynależność do pewnej subkultury bywa jednym z pierwszych, samodzielnych wyborów nastolatka na drodze do szeroko pojętej dorosłości i to, gdzie zadecyduje się zagnieździć w jakiś sposób go odzwierciedla - i zdaje się, że to o tę nieśmiałą indywidualność chodziło quicksilver. Zostawiam na boku rozgraniczenia na fanatyków, true, pozerów i co kto tu jeszcze wyszczególni, bo z takimi można się spotkać na każdym etapie życia. Jedyną różnicą będzie to, że będzie nosić krawat zamiast pieszczochy.

A i jeszcze jedno... Może to tylko moje skromne zdanie, ale uświadamianie na siłę często przynosi skutek odwrotny do zamierzonego.

Menkaure napisał/a:
Ale sama przyznaj, że pisząc, że każdy ghot, skate, metal jest całkowicie inną osobą niż pozostali członkowie z ich środowiska, to nie oczekuj ode mnie, że się z tym zgodzę :)

He, a ja właśnie w ciemno się zgodzę, że to są różne osoby. Chyba, żeby trafić na jakąś wyjątkowo wyjałowioną wersję którejś z subkultur.

quicksilver napisał/a:
Moje znajome przeprowadziły kiedyś fajny reportaż odnośnie subkultur, w którym przepytały kilka osób z różnych środowisk, z szczególnym naciskiem na pytanie "dlaczego kreują swój styl w ten sposób".

Pomijając fakt, że przeprowadza się wywiad, a reportaż pisze, ciekawa jestem, jakie były wnioski końcowe z tych "badań". Podzielisz się?
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
karolinake 
Student



Dołączyła: 02 Sie 2008
Posty: 49
Skąd: Belgia/Anglia
Wysłany: 03-05-2009, 15:43   

Okej pomijając powyższe subkultury to co myslicie o tej :D Przyjęłaby się u nas ??:)
Nazywa się "GANGURO" i pochodzi z Japonii :D

_________________
>>LaRa CrOfT<<
http://www.laracroft.pl/fanart/karolinake.htm
 
 
 
Rocky 
Podróżnik



Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 288
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 03-05-2009, 16:19   

No u nas to już chyba takie coś jest.Mamy taką osóbkę jak Jola Rutowicz i któż jeszcze wie kto więcej.Dla mnie osoby o takim wyglądzie są najczęściej puste.Ani to ładne, ani to fajne.
I niby co ona chce pokazać tym wyglądem? Dowartościowuje siebie w ten sposób że jest inna od wszystkich? No i na tym przykładzie widać dość mocne ograniczenie pewnego ''ja''
Integral napisał/a:
Subkultura, jak już zostało zauważone, nie jest tylko kwestią ubierania się, ale przyjmowania pewnych wartości

W tym przypadku to chyba zdanie kończy się na 'ubierania się' bo ja nie widzę w tym ubiorze przekazywania jakichkolwiek wartości.

Pozdrawiam
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 06-05-2009, 23:46   

Cytat:
W tym przypadku to chyba zdanie kończy się na 'ubierania się' bo ja nie widzę w tym ubiorze przekazywania jakichkolwiek wartości.

No to polecam wgłębić się chociaż w powierzchowne "idee" jakie niesie ze sobą każda subkultura. Podpowiem: takowe istnieją. Mniej lub bardziej płytkie, ale istnieją.

I co to za ohydztwo na zdjęciach...? Mi to nie wygląda na subkulturę, tylko na tragiczne skutki zatrzaśnięcia się w solarium.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 07-05-2009, 06:30   

To nie prościej raz a porządnie sie bejcą pierdolnąć? efekt na lata starczy.
 
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 06-07-2009, 19:35   

http://wiki.vichan.net/wi...jest_chujowa_xD
Trochę na luzie, można się pośmiać :) Każdy chyba siebie znajdzie tam.

http://wiki.vichan.net/wiki/Plik:124256740225.png o tu np kogoś mi ten opis przypomina tak jakby :P
 
 
 
Sas_ 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2009
Posty: 249
Skąd: Polska/Gdańsk
Wysłany: 26-08-2009, 18:01   

Szmaty z siebie nie robię szanuje swoje ja, lubię siać destrukcje i zamęt, niszczyć różne rzeczy, gnębić plastiki, rzucać się na wszystko itd. Moj ubiór nie podpisuje mnie do punka ale charakter itd. już prędzej. Na Punky reggae Live bylam w tym roku, podobało mi się bezkarne rozpeiradalanie stolików i ludzie latający nad moją głową oraz rastamani co obok mnie kopcili zielone, milutko i warte powtórzenia. O Analogsach miałabym problemy z wysłowieniem się bez wulgaryzmów ale postaram się bo znów mi jakiś ważniak wyskoczy z całym tsunami ostrzeżeń i upomnień a wolę tego uniknąć mniejsza. Opis: destrukcja, ostra napieprzanka zwana moshem, pełno naprutych ludzi, obrywanie po twarzy itd na następny dzień siniaki, obolałe ciało i zakwasy<jak można marzyć o czymś innym nie?> ale było warto. Raczej nie zaliczam się do żadnej subkultury mozna mnie klasycznie zaliczyć do zj*bów XD

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 26-08-2009, 18:48 ]
<wyskakujący ważniak>
Radzę się liczyć ze słowami. To tak propos 'ważniaków' i wulgaryzmów.
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 26-08-2009, 18:45   

Sas_ napisał/a:
Raczej nie zaliczam się do żadnej subkultury mozna mnie klasycznie zaliczyć do zj*bów XD

Co w tej chwili czynię. Jest na forum kurator?

I uważaj sobie ze słowami pod adresem "ważniaków" :) . Nikomu tu nie imponujesz bezsensownym buntem. Na wypadek, gdybyś nie wpadła na to, dlaczego tak jest - bo Twój bunt jest bez sensu. Quo erat demonstrandum.

Btw taką postawa niedaleko Ci do "plastików", które tak ganisz. Z któregokolwiek bieguna się na to nie patrzy, to wciąż jest bezmyślność.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 26-08-2009, 18:56   

Rocky napisał/a:
W tym przypadku to chyba zdanie kończy się na 'ubierania się' bo ja nie widzę w tym ubiorze przekazywania jakichkolwiek wartości.


no jakieś "wartości, idee" jednak przekazuje, jakby się zgłębić. przede wszystkim raczej ubiór służy etykietowaniu ludzi. "ubieram się na czarno, kocham metal", "jestem różowa - chcę być 100% kobietą, a więc używać mejk-apów do bólu (podkreślam: do bólu :P ) i robić metrowe paznokcie, kocham bojsów i jest zajebiście" :P a jeśli się etykietujemy to też inni mogą nas rozpoznać: "o, jestem różowa, ona też, będziemy się sUpeRRanckooO bawić i wyrywać facetóóFF" :P
 
 
Sas_ 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2009
Posty: 249
Skąd: Polska/Gdańsk
Wysłany: 26-08-2009, 19:27   

Integral napisał/a:
Btw taką postawa niedaleko Ci do "plastików", które tak ganisz. Z któregokolwiek bieguna się na to nie patrzy, to wciąż jest bezmyślność.

Bezmyślność nie bezmyślność ale nie porównuj mnie do plastików bo wcale mi do nich nie aż tak blisko, już nie przesadzaj. Od co do "ważniaków" zawsze się do mnie ktoś przyczepi jakby mu od tego urosły włosy na piętach, nie tyle co się buntuje tylko dajcie mi żyć trochę tu własnym życiem na tym forum, a nie nie przeklinaj, stawiaj przecinki id. OK dobra hamuję się czasem mi się coś wymsknie, wielkie mecyje no ale OK. Wielkie Sorry za mój trochę przy długi język. No milutko a co za mało przecinków jak mniemam spoko mam je stawaić co słowo :P ? Wiem że dla was jestem tylko gówniarą z ciężkim harakterem ale mnie chyba jeszcze da się znieść :P Teraz pewnie dla zabawy będziecie mi co chwilę pisać że znowu coś robię źle ale UWAGA kiedyś zacznę to ignorować, jak pod każdym moim postem bd widziała upomnienie o przecinkach czy innych znakach interpunkcyjny :D


[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 26-08-2009, 19:31 ]
Stawiaj przecinki :p
 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 26-08-2009, 19:42   

hmmm... pozwolę sobie na komentarz. z góry Sas_ - przepraszam jeśli to Cię urazi, wypowiadam tylko swoją opinię :)

jak się CHCE to można wszystko - można się też opanować :P chyba, że to jest elementem twojej subkultury, no ale... bunt buntem, ale nie trzeba być aż tak wylewnym. bo raz: co niektórych mogą razić przekleństwa co piąte słowo. trochę skromności jak na kobietę przystaje nie zaszkodziłoby. dwa: "rozpierducha" wszystkiego na imprezie to chyba nie jest nic, czym można byłoby się pochwalić moim zdaniem, a charakter twojej wypowiedzi mówi mi tylko jedno, to aż krzyczy samo przez się: "patrzcie JAK ja żyję, jestem super!". można się pochwalić czymś innym, choćby asertywnością, ale nie agresją.

a trzy: to już ogólnikowo, dla wszystkich :P nie wiem, ale dla mnie tego typu subkultury to są wręcz aż straszne, a jak widzę tego opisy w postach nastolatki no to coś mi w środku chrobocze.

i... nie, nie uważam się za "wielką dorosłą" :]

EDIT:

ja też łatwego charakteru nie mam, mam swoje zdanie, no ale mam szacunek dla własnej siebie. a Ty chyba go nie masz, niestety.
  
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 26-08-2009, 19:47   

Sas_ napisał/a:
Bezmyślność nie bezmyślność ale nie porównuj mnie do plastików bo wcale mi do nich nie aż tak blisko, już nie przesadzaj.

Nie? Motorem Twoich działań jest - jak sama wielokrotnie podkreślałaś - życie własnym życiem, podobnie jak u nich. Przy okazji wzbudzasz w ludziach wokół nic innego jak politowanie, epatując nie tą stroną siebie i swojego życia, która faktycznie jest godna uwagi. I jedna i druga skrajność nazywana jest ogólnie "czymś niepoważnym", jakieś jeszcze pytania? Jak już masz reprezentować sobą jakąś subkulturę, to rób to z godnością, jakiej oczekiwaliby od Ciebie inni współbratymcy. Idę o zakład, że obecni tu posiadacze glanów (i nie tylko), obojętnie, czy określiliby Cię punkiem, metalem czy hardcore'owcem, użyliby przedimka "kinder".

Co do przecinków, wulgaryzmów itd., jeśli jeszcze na to nie wpadłaś (choć jeśli dotarłaś aż tu, to powinnaś) - obcowanie z normalnymi ludźmi wymaga widzenia czegoś więcej poza czubkiem własnego nosa. Wyobraź sobie, że inni czytają to, co Ty piszesz i czasem chcieliby Cię bez większych problemów zrozumieć (chyba się powtarzam?).

I jeśli nie masz nic przeciwko, dalszy temat wagi przecinków na forum wolałabym przenieść na priv, stąd jeśli znajdzie się jeszcze cokolwiek, co będziesz chciała mi powiedzieć, zapraszam. Z całym szacunkiem oczywiście.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
  
 
 
Sas_ 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2009
Posty: 249
Skąd: Polska/Gdańsk
Wysłany: 26-08-2009, 19:53   

Jestem dziwakiem, mam w sobie coś z dzikiego punka, mam trudny charakter, długi jezyk, głupie pomysły no i jestem chłopczycą od zawsze, za 100% kobietę sie nie uważam, cóż z płci tak ale z zachowania mi raczej daleko. Nie buntuję się chyba aż tak strasznie po prostu nie lubię jak ktoś mnie upomina i prawi kazania cóż ja to ja. Można mnie lubić, można tolerować, można nienawidzić jak kto woli wiele mnie to nie rusza. W każdym bądź razie to forum to chyba jedyne miejsce w jakim staram się hamować. Czy ktos może docenić chociaż to? jakbyście mnie znali osobiście wiedzielibyście jak bardzo staram się hamować.
  
 
 
 
fanshit 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2007
Posty: 469
Wysłany: 26-08-2009, 19:54   

Mo napisał/a:
"patrzcie JAK ja żyję, jestem super!"

A najlepsze jest w tym wszystkim to, że osiąga się zupełnie odwrotny efekt od zamierzonego.
Swoją drogą, zauważyłam, że ludzie, którzy tak bardzo obnoszą się ze swoim "złym charakterem", naprawdę, wewnątrz, tak pewnie się nie czują. Nie wierzę, że niszczenie otoczenia i gnębienie ludzi może sprawiać komuś przyjemność. To, że jest się mocnym w gębie i potrafi napisać kilka przekleństw, absolutnie o niczym nie świadczy.

Cytat:
mam w sobie coś z dzikiego punka, mam trudny charakter, długi jezyk, głupie pomysły no i jestem chłopczycą od zawsze za 100% kobietę sie nie uważam


Wyobraź sobie, że kilka lat temu twierdziłam dokładnie to samo. Nie wspominając już o tym, jak wielką przyjemność sprawiało mi opisywanie własnej osoby w podobny sposób. Z perspektywy czasu widzę jak strasznie naiwne było takie myślenie. Ale rozumiem, ja przez to przeszłam, a więc musisz przejść i Ty.
Co do kobiecości... po 19 latach zaczęłam na to chorować i przyznam, że to bardzo przyjemna przypadłość. Życzę Ci tego samego.

PS. Ale z deskorolki i gier nie zrezygnuję nigdy. :mrgreen2:
_________________
Si te vas, si te vas, si te marchas
Mi cielo se hará gris
Si te vas, si te vas, ya no tienes
Que venir por mi !
 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 26-08-2009, 20:02   

fanshit -> dokładnie. chciałam dodać włsśnie, że gdy zazwyczaj ludzie maxymalnie się identyfikują z jakąś społecznością to tak naprawdę czują, że nie są przez nią akceptowani do końca, nie czują się w porządku. jakby na siłę chcieli do niej przynależeć.

a trochę refleksji nie zaszkodzi. a jeśli Sas_ mówisz, że gdybym Ciebie znała to stwierdziłabym, że na tym forum akurat mocno się starasz to... no kurcze, ale ja Ciebie NIE ZNAM. i mogę sobie wyobrażać to jaka jesteś. ciągle jednak każdy z uczestników ma swoją granicę i nie musi tolerować tego, w jaki sposób się wysławiasz itd. naprawdę nie musimy, bo raczej każdego z nas obchodzi stan obecny. no a nie hamując swoich emocji no to w wieku 18-20 lat możesz się nieźle przejechać. znam dziewczynę w twoim wieku, nawet chyba rok młodszą. nieźle się buntuje, nie dba o słownictwo, tak jak Ty. ale źle jej, że nie ma prawdziwych przyjaciół. bo nie ma. nie każdy musi znosić jej chimery. owszem, asertywność jest przydatna w życiu i ludzie bardzo sobie tą cechę cenią, ale agresją w zachowaniu i wyrażaniu się tworzysz sobie strome schody na przyszłość.
 
 
Sas_ 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2009
Posty: 249
Skąd: Polska/Gdańsk
Wysłany: 26-08-2009, 20:52   

Kurde wcale tak nie myślę ludzie macie mnie za pozera czy jak? I nie indentyfikuję się z punkiem chociaż podoba mi sie ich styl życia ale narazie zbyt młoda jestem na to aby należeć do jakiejkolwiek subkultury.
fanshit, Masz rację w wypadku wyrastania z różnych rzeczy wiem że to czeka i mnie. Lecz w wypadku gnębienia możesz się mylić bo są różni popieprzeńcy na świecie.
Nie no ja nie mam takich schiz i do nich sie nie zaliczam. Nie znam przyjemniejszego widoku niż ściekająca tapeta z twarzy szkolnej blachary. Chociaż potrafię mocno wkopać jedynie w przypadku jak ktoś mnie ostro wnerwi, ale tak z nudów od tak se to już nie. Napierw wole porozmawiać i wszystko wyjaśnić ale jeżeli dana osoba jest tłukowata i ciągle popełnia ten sam błąd w stosunku do mnie to sory czas na ostateczne argumenty, żeby to odszczekała... Zazwyczaj staram sie być spokojna ale też mam nerwy i potrafię zareagować spontanicznie i jestem dość nie przewidywalna. A teraz bardzo ważna rzecz nie reaguję agresja na byle pierdół. Lubię sobie porobić głupie rzeczy i podowcipkować ze znajomymi. A na odstresowanie zatabaczyć i potłuc jakieś szyby czy połamać deski.
Dobra nie bedę tyle gadać o sobie bo to nie ma sensu.
 
 
 
Narya 
Podróżnik



Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 224
Skąd: że znowu? xD
Wysłany: 27-08-2009, 09:10   

Nie odzywałam się, ale czytam Twoje posty uważnie... I szczerze mówiąc ciężko mi uwierzyć w tę liczbę "14" w polu wiek. Naprawdę. Znam dwunastolatki, które zachowują się bardziej dojrzałe od Ciebie, takie, z którymi i pogadać się da bez przekleństwa co piąte słowo, zdanie inne niż ich postarają się zrozumieć, nie mają postawy pt. "odpier*olcie się ode mnie, chu*je". A Ty... Wybacz, ale zachowujesz się jak rozkapryszony, dziesięcioletni bachor. Tyle, że znający trochę więcej przekleństw i cieszący się większą wolnością, bo przecież ma już czternaście lat i jest taki, siaki i owaki. I ja również, jak Mo, nie uważam się za wielką dorosłą. Bo nie jestem. Ale chyba naprawdę coś jest nie tak, nie uważasz? Bo takie rzucanie mięsem na prawo i lewo tudzież "zatabaczanie" mi wygląda na manifestację "patrzcie, jestem dorosła i kól!".
A jak jakaś osoba jest "tłukowata", to - może nie uwierzysz, ale cóż - naprawdę NIE trzeba stosować agresji. Są inne sposoby. Intelektualne. Tylko najpierw intelekt trzeba mieć odpowiednio rozwinięty, oczywiście.
Co Ci powiem, to Ci powiem, ale na koncertach czy innych imprezach wcale nie trzeba niszczyć mienia publicznego. Tak, ja wiem, że nie możesz w to uwierzyć. Naprawdę nie trzeba. Chyba, że na koncerty/imprezy przychodzisz tylko w tym celu, ale wtedy można już to podpiąć pod wandalizm...
_________________
Death, come near me, be the one for me...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.391 sekundy. Zapytań do SQL: 11