FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Subkultury
Autor Wiadomość
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 21-02-2009, 18:16   

Esmeralda a kto powiedział że ludzie śmieją się z emo, to nieprawda. Co z tego, że maja inny styl ubioru skoro są normalnymi ludźmi. Zrozummy ich. Wybrali taką ścieżkę w swoich życiu,? to ich decyzja, a nie twoja, więc nie rozumiem czemu niektórzy nazywają takich ludzi głupimi..
Taa, emo, nie mają innych tematów. Gadaja tylko o cięciu się i mówieniu jakie życie jest złe. ;(
 
 
Esmeralda 
Wombat



Dołączyła: 02 Lis 2008
Posty: 367
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 21-02-2009, 20:29   

Widziałam jak śmiano się z emo , dlatego tak napisałam. I nie nazywam ich głupimi tylko to , że się tną .Po prosty nie sądzę , iż masohizm jest mądry . Wiem ,że emo mają inne tematy niż mówienie o złym życiu to normalni ludzie . To kim chcą być to też ich decyzja . Zupełnie przyznaję ci rację , ale pisałam raczej o innych członkach tej subkultury . Kiedyś zobaczyłam na pewnej stronce link na forum emo . Jedna dziewczyna napisała tam , że chce być emo i pytała się jak się ma ciąć .Mówiłam o tego typu emo . Napisałam , że tego typu ludzie mnie denerwują bo chcą na siłę stać się emo .
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-02-2009, 21:47   

Cytat:
a kto powiedział że ludzie śmieją się z emo


Nie wiem gdzie Ty żyjesz... :D

Cytat:
Zrozummy ich


Bardzo chcemy przecież. To nie nasza wina, że NIKT ich nie rozumie.

Cytat:
nie rozumiem czemu niektórzy nazywają takich ludzi głupimi


Chyba trochę mieszasz sprawy.

Nie ma to jak nastolatki tnące sobie ręce maszynką do depilacji "okolic bikini" mamy, bo własnymi się jeszcze nie interesują :D
_________________
...and touch the flame
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 23-02-2009, 15:59   

Subkultury - ok, ja nie mam nic przeciwko żadnym, pod warunkiem że ktoś się z tym naprawdę utożsamia, naprawdę jest po stronie idei jaką dana subkultura przedstawia. Najbardziej dla mnie denerwujące jest uważanie się za emo/gotha/skate'a bo taka jest akurat moda. Pamiętam że za czasów podstawówki to każdy chłopak był skatem, tylko jakoś żadnego nie widziałam na desce czy rolkach :P .

Mr Macphisto napisał/a:
Cytat:
a kto powiedział że ludzie śmieją się z emo


Nie wiem gdzie Ty żyjesz... :D


No własnie ludzie smieją się z emo, bo coś mi się zdaje że duża część osób się tylko robi na emo :p
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 23-02-2009, 16:23   

Wiecie co, z tym emo to jest ciekawa sprawa. To znaczy właśnie nie wiem, czy powinnam mówić "emo", bo o to się rozchodzi, że cały czas istnieje stereotyp JAKIEJŚ subkultury, której członkowie są pogrążeni w wiecznej depresji, tną się tępymi żyletkami itp., i do której to subkultury chętnie zapisują się trzynastolatki, których życie straciło sens, po tym jak dostały jedynkę z przyrody i pani w szkole ich nie rozumie, koleżanki się śmieją z krzywych nóg, a Piotrek z 4b nie zwraca na nie uwagi ;(

I co jest w tym najśmiejszniejsze, to określenie, o jaką w zasadzie subkulturę chodzi. Dziś mi każdy powie, że to emo, ale jeszcze kilka lat temu, gdy była inna moda, wszyscy byli przekonani, że tak wygląda standardowy przedstawiciel subkultury gotyckiej. A i wydaje mi się, że jeszcze kiedyś tak mówiono o metalach czy ogólnie ludziach ubierających się na czarno :D

Jak naprawdę wygląda emo i czym się charakteryzuje za bardzo nie wiem, ale Igi się kiedyś na ten temat wypowiadał, i ufam że miał rację, zważywszy, że to jakiś odłam post-punku. O gotyku byłabym w stanie więcej powiedzieć (nota bene też wywodzącym się z post-punku ;) ). W każdym razie, z tą moją wiedzą, zabawne wydaje mi się być przyklejanie którejkolwiek z tych subkultur tej naklejki.

Najprościej by było od razu nazwać to subkulturą małolatów z problemami okresu dojrzewania, których ubiór jak i muzyka zależą od panującej akurat mody i byłby święty spokój :p

Bo tym, czy ktoś udaje gota, bądź "robi się na gota", czy może jest tró czy pozerem, to się już w sumie dawno przestałam przejmować. Tylko tak, trochę to mylenie pojęć bywa irytujące. No nic, ciekawe, jaką nową subkulturę niedługo się wygrzebie, gdy znudzi się emo, by móc w nią wcisnąć nastolatki z deprechą i przyszłych samobójców :)
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
bobonton2 
Podróżnik



Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 23-02-2009, 16:43   

Phoebe Poison napisał/a:
No nic, ciekawe, jaką nową subkulturę niedługo się wygrzebie, gdy znudzi się emo, by móc w nią wcisnąć nastolatki z deprechą i przyszłych samobójców


No może trochę zbyt ironicznie ujęte, ale prawda. Trochę to dla mnie wkurzające, ze względu, ze mam taki a nie inny charakter. Cokolwiek się nie zrobi, słyszy się "oborzealeemoiwogole". Ludzie podpinają pod tą subkulturę (o ile mozna tę modę tak nazwać) tak absurdalne rzeczy, ze śmiać się chce. Juz nie można być pesymistą, melancholikiem, czy po prostu mieć gorszy okres, bo od razu jest się Imoł :gupek: . Przypomnę tylko, że tak samo było z Grungem we wczesnych latach 90, kiedy wystarczyło mieć wygniecioną koszulę i już było się obiektem drwin (oborzealegrungeiwogole), nawet jesli to była TYLKO wygnieciona koszula.

Co do ludzi utozsamiających się z ta kulturą- trochę tego jest w moim LO i zdążyłem zaobserwowac jedno- wizerunek, jaki sami starają sobie wykreowac kompletnie do nich nie pasuje. Tak naprawdę to ludzie pogodni i towarzyscy, lansujący się swoją "odmiennością", mnóstwem "creepy ozdóbek", typu czacha wielkości dłoni zawieszona na szyi, do tego fioletowa bluzka w paski, pasek z klamrą-czachą. NIKT z nich nie wygląda na osobę z depresją, a już napewno na taką, która się tnie. To po prostu moda i nic więcej.
 
 
Narya 
Podróżnik



Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 224
Skąd: że znowu? xD
Wysłany: 05-04-2009, 20:33   

Natknęłam się na taki o to "artykuł" zatytułowany "Cała prawda o metalach słowami dresów"

" Subkultura metali

Spis treści:
1. kim są metale.
2. kto i dlaczego słucha metalu.
3. typy metali.
3.1. gnoje.
3.2. znawcy tematu.
3.3. goci.
3.4. odcinający się.
4. metalówki.
5. metale a higiena.

1. kim są metale.
Metali łatwo poznać na ulicy po długich, często przetłuszczonych włosach z łupieżem, czarnych koszulkach z nadrukami nazw ulubionych zespołów lub różnych infantylnych dupereli, które z założenia mają wyglądać groźnie, jak Np. Czaszki, pentagramy, odwrócone krzyże itp. Nawet podczas upałów noszą ciężkie, czarne buty zwane glanami i czarne ciuszki, a w rezultacie czuć od nich przykry zapach.
Metale często pozują na złych, natomiast w rzeczywistości uciekają przed dresiarzami z kupą w majtach mimo, że chodzą grupami, wśród których znajduje się zawsze guru. Mamy więc do czynienia z organizacją podobną do wspólnoty pierwotnej. Guru często strofuje innych członków grupy, ponieważ tylko jemu wolno oceniać, który zespół metalowy się nie nadaje, gdyż jest pozerski lub po prostu mistrzu za nim nie przepada. Inni muszą taki wyrok zaaprobować, bo inaczej grozi im konflikt z guru, który jest oczywiście największym bydlakiem w grupie, więc lepiej nie fikać.
Guru jest najmocniejszy w grupie, co nie znaczy, że nie wali w majty w perspektywie bójki z dresiarzami.
Na koncercie metale mogą przy swojej muzyce pomachać brudnymi włosami. Daje im to wiele radości. Impreza wygląda tak, że jeden, spocony, zapluty koleś chrząka i bulgocze do mikrofonu, a reszta zespołu robi jak najwięcej hałasu. Po koncercie wokalista czasami odlewa się na widownię.

2. Kto i dlaczego słucha metalu.
Powody, dla których ludzie zaczynają słuchać metalu są różne w zależności od płci.
Przyczyny słuchania metalu przez kobiety (w nawiasie procent całości):
-nieatrakcyjny wygląd zewnętrzny (ok. 95%),
-problemy ze zdrowiem (ok. 10%),
-faktyczne zamiłowanie do muzyki metalowej (ok. 5%).
Przyczyny słuchania metalu przez mężczyzn (w nawiasie procent całości):
-faktyczne zamiłowanie do muzyki metalowej (ok. 60%),
-nieatrakcyjny wygląd zewnętrzny (ok. 50%),
-problemy ze zdrowiem (ok. 10%),
procenty nie sumuj± się do 100, gdyż podane cechy mogą występować równocześnie.
Widać wyraźnie, że żeńska część metali tej muzyki by w ogóle nie słuchała, ale hałas i darcie japy, które w niej spotykają, pozwala im odreagować kompleksy związane zwłaszcza z nieciekawą aparycją.

3. Typy metali.

3.1. Gnoje.
Zwykle w wieku do 16 lat. Zaczynają dopiero słuchać takiej muzyki, czym są niezwykle podnieceni. Mają potrzebę informowania o tym wszystkich dookoła. Gdy nikt nie patrzy, zasłuc&%#ą się w gwiazdach popu.

3.2. Znawcy tematu.
Zazwyczaj w wieku od 17 do 19 lat, choć trafiają się nawet pustaki mocno powyżej tej granicy. Główną ich rozrywką jest udowadnianie, że znają muzykę, której słuchają, lepiej niż ktokolwiek inny. Często w tym celu dręczą młodszych kolegów, wypytując o nazwy zespołów lub albumów przez nie wydanych. U metali panuje chyba przekonanie, że lepiej zna muzykę ten, który potrafi wymienić więcej nazw. Zapewne po nocach wkuwają nazwy frajerskich zespolików, o których nikt w promieniu 500 km nie słyszał, tylko po to, żeby móc kozaczyć ich znajomością w towarzystwie.

3.3. Goci.
Gotyk to muzyka oparta na smutnej linii melodycznej i zawodzeniu, czyli połaczenie w sam raz dla nieudaczników, którzy lubią sobie przy muzyce popłakać.
Co do kobiet - gotkami "zostawały" co ładniejsze metalówy, choć ostatnio nie jest to już zasada, bo widząc taką tendencję, również i bazyle zaczęły przechodzić na gotyk, uważając się za atrakcyjne.
Goci to natomiast zwykłe ciotki i tranzystory, bo nie wiem jak nazwać inaczej kolesia w lateksowej spódnicy i różowym szaliku.

3.4. Odcinający się.
Zwykle w wieku od 20 lat. Kategoria ta dotyczy zwłaszcza panienek, które myślą, że jeśli przestaną nosić czarne szmaty i ubiorą się w markowe ciuchy, to od razu będą seksbombami. Samo zaprzestanie słuchania metalu nie sprawia im większego problemu, bo jak mówiłem, metalówy tej muzyki nie słuchają prawie nigdy z zamiłowania. Często dochodzi do sytuacji groteskowych, gdy każdego zaczynają uświadamiać, że nie mają (a nawet nie miały!) Nic wspólnego z metalem.
Skoro niektóre osobniki przestają słuchać metalu, to na jaką muzykę przechodzą? Ostatnio największą popularnością cieszy się ebm. Jest to muzyka w znaczniej mierze elektroniczna, z grupy trance'u. Faktycznie ma ona jednak wiele wspólnego z metalem - często występuje wydzieranie pyska zamiast śpiewu i potworny hałas, a najlepsze, że metale słuchający tego zaczynają na wyrost nazywać się "technomanami". Po prostu chcieliby być utożsamiani z ludźmi słuchającymi techno, a nie metalowym brudem. Niestety, do tych pierwszych im znacznie dalej, niż do metali.

4. Metalówki.
Generalnie co do wyglądu, istnieje prosta zasada - czym cięższej muzyki metalówa słucha, tym ma brzydszy ryj i jest bardziej nieforemna. Najpaskudniejsze są niewątpliwie fanki tzw. Black i death metalu. Do niedawna za względnie ładne mogły uchodzić gotki, ale obecnie sprawa wygląda nieco inaczej, o czym była już mowa w punkcie 3.3.
Metalówki często deklarują się jako ateistki lub satanistki. Oczywiście tak naprawdę są zbuntowanymi katoliczkami, których rozumowanie opiera się na schemacie: "mam skopaną facjatę, to zrobie na złość bogu i będę czcić szatana". Po paru latach bunt im przechodzi i elegancko biegają do kościółka po parę razy w tygodniu.
Metalówy tkwią w pewnym dziwnym przeświadczeniu, że skoro mają takie niewyjściowe buźki, to od razu oznacza, że są bardziej inteligentne od atrakcyjnych panienek. To jest oczywiście bzdura.

5. Metale a higiena.
Słowo "brudas" nie jest używane zamiennie ze słowem "metal" bez powodu. Miłośnicy ciężkiej muzyki sami sobie wypracowali taką markę. Wystarczy spojrzeć na ich klejące się od brudu kudły i żółte zęby.
Męscy przedstawiciele tej subkultury bywają kompletnie zarośnięci na twarzy (choć również u metalówek popularnością cieszy się lekki zarost, także na nogach - ale już nie taki lekki), co, warto nadmienić w ramach ciekawostki, w połączeniu z długimi włosami i egzotycznym dość zapachem daje obraz człowieka epoki kamienia łupanego, epoki do jakiej metale nawiązują w swojej muzyce oraz w tańcu, który polega na skakaniu i ocieraniu się o innych.
Jak zostało powiedziane już wcześniej, metale chodzą w czarnych ciuchach. Skoro wszystkie ubrania mają podobne, to trudno powiedzieć czy zmieniają je na czyste co tydzień, co miesiąc czy wcale nie zmieniają. Ich ciuszki, chociaż posypane łupieżem i przepocone, wyglądają jak nowe, a to dlatego, że nigdy nie są prane.
Metale nie używają dezodorantów i perfum. Mają też nieświeży oddech. Nie można powiedzieć jednak, że metale kosmetyków nie używają wcale. Goci (a chodzi o męską część tej grupy) - jedna z omówionych wyżej odmian metali - używają damskich perfum, szminek i tuszu do rzęs, gdyż, jak wiadomo, są pedziami. Mają też słabość do zwierząt. Przez tego typu atrakcje cierpią często na choroby weneryczne."

Cóż.. Przyznam, że nie wyobrażam sobie żeby ktoś tak na powaznie myślał, ktoś to chyba pisał dla prowokacji, ewentualnie był wtedy zły na jakiegoś metala tudzież gota xD

Ja do metali/gotów nic nie mam, znam kilku, i wcale nie zauważyłam żadnego z tych symptomów :D
_________________
Death, come near me, be the one for me...
 
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 05-04-2009, 20:48   

Eee, nie bardzo wiem, po co to tu wklejałaś, bo takich tekstów to się pewno każdy już w necie wiele naczytał, a ten nie jest ani jakoś szczególnie zabawny, ani do trafniejszych parodii nie należy.
Co to twojego ostatniego zdania to też nie wiem, na ile poważnie je traktować... :o
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
Ksandarus 
Praktykant



Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 156
Wysłany: 07-04-2009, 15:36   

Pomijając ludzie "emo" dziwnie się ubierają co mi wcale nie przeszkadza, z tego co wiem typowy "emo" to człowiek skory do przesady jeśli chodzi o smutek. Najczęściej są to osoby których życie jest bardzo dobre, CHYBA nie potrafią tego docenić. Często to są to osoby które nie wiedzą co chcą od życia, i bez żadnego sensownego powodu chodzą cały czas smutni i załamani. Cóż uważam że ci ludzie są rzeczywiście głupi jeśli nie potrafią docenić tego co posiadają, więc najlepiej trzeba pomóc się im ogarnąć. Ja się z nich nie śmieję, ich tok rozumowania nie ma sensu. Mam nadzieję że nikt nie chce być "emo" albo już nie chce nim dłużej być. Po co się użalać nad tyloma rzeczami , skoro życie jest krótkie ? Niektórym przeradza się to w kompletną niechęć do życia, są nawet przypadki że popełniają samobójstwo :nie: . Chodzi o to że bycie "emo" to destruktywny styl życia , i najlepiej powinien być zapomniany. Rozumiem jeśli ktoś nie jest zadowolony z swojego życia, ale bez przesady!
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 07-04-2009, 16:00   

Ksandarus napisał/a:
z tego co wiem


Ksandarus napisał/a:
Niektórym przeradza się to w kompletną niechęć do życia, są nawet przypadki że popełniają samobójstwo :nie: . Chodzi o to że bycie "emo" to destruktywny styl życia , i najlepiej powinien być zapomniany.


No więc okazuje się, że "wiesz" bardzo dużo. Zastanawiam się, po co w końcu pisałeś tego posta: czy żeby wyrazić, jak ty postrzegasz emo, czy żeby przestrzec nas przed zagrożeniami, jakie ta subkultura niesie. Bo pod koniec twojego posta okazuje się, że masz do powiedzenia na ten temat tak wiele, że z pewnością sam jesteś emo, stąd ta wiedza - bo skądby inąd?

Mówiąc krótko, niech tobie lepiej ktoś pomoże się ogarnąć... I ludzie zlitujcie się, bo jak tak dalej pójdzie to to będzie wygladało, jakbym nic nie robiła tylko siedziała w tym temacie i czatowała na głupie posty :p
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
Ksandarus 
Praktykant



Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 156
Wysłany: 07-04-2009, 21:24   

Phoebe Poison napisał/a:
Zastanawiam się, po co w końcu pisałeś tego posta: czy żeby wyrazić, jak ty postrzegasz emo, czy żeby przestrzec nas przed zagrożeniami, jakie ta subkultura niesie.
Jedno i drugie.
Phoebe Poison napisał/a:
Bo pod koniec twojego posta okazuje się, że masz do powiedzenia na ten temat tak wiele, że z pewnością sam jesteś emo, stąd ta wiedza - bo skądby inąd?
Obserwacja i wyciąganie wniosków, wiesz to jak puzzle. Na początku trudne, a później coraz bardziej łatwiejsze do rozwiązania :> . No litości nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę emo! Jak już pisałem bycie emo jest dla mnie głupie, chodziło mi dokładnie o tą subkulturę, nie o ludzi którzy do niej należą. I pisząc że trzeba pomóc im się ogarnąć, chodziło o to aby im pomóc z niej się wyrwać.
Phoebe Poison napisał/a:
Mówiąc krótko, niech tobie lepiej ktoś pomoże się ogarnąć...
Nie dzięki mi nie potrzeba :P , ja mam wszystko poprawnie poukładane w życiu :) .
 
 
Yans 
Podróżnik



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 288
Skąd: Z ziemi
Wysłany: 09-04-2009, 21:24   

Dobra . Mala sciaga w formie prezentacji , opisujaca rozne subkultury .
Mysle ze po tym poscie kazdy bedzie wiedzial nie co wiecej .
Wiec charakterystyka kilku subkultur :

Punki :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Metale :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Goci :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Emo :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Rastafarianie :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Hipisi :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Skate :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Dresiarze :
http://www.youtube.com/wa...feature=relatedPunki
_________________

 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 10-04-2009, 13:28   

Yansie, przeraża mnie twój poważny ton nad tymi linkami.

:hehe: :hehe: :hehe:

Niektórym wypowiadającym się w tym temacie, to ja polecam na początek wikipedię, a twórcom powyższych filmików przyspieszony kurs aktorstwa ;)
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
venturio 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 278
Skąd: Znienacka
Wysłany: 11-04-2009, 12:58   

O looosie... te filmiki są żałosne.
Gdzie je znalazłeś?
Niby miała być charakteryzacja na wesoło, a mnie to tylko zdołowało, bo nie przywykłem oglądać takiej tandety :P .

Mam pytanie... jeśli słucham zespołów typu system of a down, myslovitz, kaliber 44, the prodigy, paktofonika, east west rockers, Cranberries, honor oraz wykonawców takich jak Czesław Niemen, Lady GaGa, Enya, Jem, Louis Armstrong... żeby nie przynudzać słucham wielu gatunków muzyki, różnych artystów, nawet muzykę poważną i uwielbiam muzyką filmową to nie jestem trÓ? ;( .

Czemu ludzie się szufladkują w subkulturach i zamykają tylko na jeden rodzaj muzyki i ciuszków?
Ubieram się jak mi jest wygodnie, nie chciałbym żeby na podstawie sposobu ubierania ktoś mi mówił, że jestem dresem, metalem czy kimkolwiek innym.
Ostatnio ktoś powiedział mi, że z moją bandaną wyglądam jak skinhead.
Cóż za głupota :( .
Przynależność do jednej subkultury daje coś tej osobie co wynagradza jej odcięcie i zabranie wielu gatunków muzyki oraz zabranie np. wygodniejszych od trampałek - butów do koszykówki?
_________________
"Nie na zawsze przykuci jesteśmy do kręgów świata, poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie(...) "


 
 
 
Yans 
Podróżnik



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 288
Skąd: Z ziemi
Wysłany: 11-04-2009, 14:46   

venturio napisał/a:
Gdzie je znalazłeś?

Dostalem na gg od kumpeli .

Phoebe Poison napisał/a:
twórcom powyższych filmików przyspieszony kurs aktorstwa

Racja , choc Metalowa i Rastafarianka mnie zachwycily ^^

Phoebe Poison napisał/a:
Yansie, przeraża mnie twój poważny ton nad tymi linkami

He , nie chcialem sie zdradzic jakims chichraniem :)

Ale teraz kazdy wie jacy sa Metale , Emowcy czy Dresiarze
Spoiler:
:hehe: :hehe: :hehe:
_________________

 
 
lilithin 
Nowicjusz


Dołączyła: 12 Kwi 2009
Posty: 1
Wysłany: 12-04-2009, 15:58   

Ja się tylko tak zastanawiam...
Włożyliście bardzo dużo energii w rozgraniczenie, czym/kim jest dres, czym skejt, a czym hiphopowiec - i pisały to osoby, które często zastrzegały, że z tymi subkulturami nie mają niczego wspólnego.

Wypowiadało się bardzo dużo znawców metalu (a przynajmniej z tonu wypowiedzi można było tak wnioskować), ale jakoś nikt nie chciał zauważyć, że GOTYK a METAL to dwa, zupełnie różne gatunki muzyczne. Owszem, w pewnym punkcie historii zaczęły powstawać hybrydy w postaci gothic metalu, ale pierwotnie gotyk daleki był od metalu jak Syberia od Riviery - kto nie wierzy, niech sobie posłucha choćby The Sisters of Mercy czy Fields of Nephilim.

Może powiecie, że się czepiam, ale jak już chcecie być do końca poprawni politycznie i merytorycznie, to bądźcie :)
 
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 12-04-2009, 21:54   

Tu masz absolutną rację, lilithin, i wiele razy miałam ochotę to powiedzieć - ale darowałam sobie, jako że w żadnym z moich postów nie wypowiadałam się na temat tego, czym dane subkultury są, a skupiłam się jedynie na uświadamianiu ludzi, że NIE SĄ tym, za co je uważają ;)
Rozpoczynanie dyskusji pt. "czym jest gotyk", czy dowolna inna subkultura, byłoby wsadzaniem kija w mrowisko, a nie mam cierpliwości, żeby się poudzielać w tym temacie, zwłaszcza, że już dawno temu przestałam przeżywać tak niewiedzę ludzi - w końcu pewno to i tak byłoby jak grochem o ścianę, stereotypów tak łatwo się nie wypleni :p
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
quicksilver 
Praktykant



Dołączyła: 12 Sie 2008
Posty: 143
Skąd: Łódź
Wysłany: 21-04-2009, 15:31   

Subkultury według mnie, może nie tyle co są potrzebne, ale pozwalają wyrazić ludziom samych siebie. I może właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Aby przedstawić siebie w takim świetle w jakim chciano by być się widzianym. Ubiór, muzyka czy przekonania- każdy jest przecież inny.
Nie mam nic przeciwko subkulturom, które są tolerancyjne wobec innych.
_________________
Jesteś kimś jedynym i niezastąpionym
w tym właśnie miejscu,
w którym się znajdujesz,
w tym właśnie odcinku czasu,
w którym żyjesz.
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 27-04-2009, 13:58   

quicksilver napisał/a:
Subkultury według mnie, może nie tyle co są potrzebne, ale pozwalają wyrazić ludziom samych siebie.
quicksilver napisał/a:
Aby przedstawić siebie w takim świetle w jakim chciano by być się widzianym.

Dla mnie to troche nielogiczne. Dla mnie sam fakt przynależenia do jakiejś subkultury jest już sporym ograniczeniem osobowości. Spójrz na to w taki sposób:
Chcesz wyrazić swoje wnętrze poprzez ubiór i zachowanie i uznajesz, że przynależysz do jakiejś subkultury. Zatem już na samym wstepie kreujesz siebie tylko w niewielkim stopniu, bo Twoja osobowość musi się zgadzać z szeregiem cech, które są spójne dla wielu osób. Więc pisanie, że kazdy jest inny nie ma sensu. Wyrażenie swojego wnętrza to kreacja jakby swojej własnej kultury - ubierasz się w to, co lubisz, zachowujesz się tak, jak chcesz. Zauważ, że ludzie w ostatnich czasach nie są wolnymi jednostkami, gdyż to, co prezentują media w jakimś stopniu ograniczają nasze indywidualności - chcemy wyglądac jak ktoś inny, bo jego styl nam się podoba. Chcemy zachowywać się jak on, bo naszym zdaniem to jest fajne i modne. Tylko pozornie każdy z nas jest inny, bo de facto lwia część naszego społeczeństwa to zwykłe kopie czegoś, co stworzono już znacznie wcześniej.
Ja osobiście już nie należę do żadnej większej subkultury. Może nieświadomie do każdej w jakimś stopniu. Jednak staram się wychodzić naprzeciw stereotypom i kreować coś własnego. Gdy jest moda na paski ja staram się ich unikać, gdy zaś modne staje się coś zgniło zielonego to ja wolę choćby pomarańcz. Gdy modne staje się chodzenie do galerii i spędzanie tam całych dni ja wolę spędzić czas w małej knajpie z przyjaciółmi. Gdy wszyscy słuchają hiphopu, techno, house lub innej Lady GaGi to ja wolę znaleźć sobie inny rodzaj muzyki, lub wybrac kilka utworów z każdego gatunku. Gdy wszyscy czytają Harrego Pottera ja z biblioteki wypożyczam coś, co może przeczytało 10% osób z mojego wieku (mówiłem już, że przeczytałem "Przeminęło z Wiatrem" 3 razy ?? :D ). Gdy wszyscy wyjeżdżają do Anglii i Irlandii bo tam fajnie i w ogóle to ja pakuję się i jadę na południe Europy ;)
Każdy jest inny... akurat ;)
_________________
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 27-04-2009, 14:17   

Menkaure napisał/a:
Gdy jest moda na paski ja staram się ich unikać


Oj Menkur i tym sposobem też stajesz się niewolnikiem mody :D Nie unikasz pasków dlatego, że ich nie lubisz, tylko dlatego, że... taka moda :D
Jeśli lubisz paski to powinieneś je nosić czy moda jest czy jej nie ma :mrgreen2:

;)
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 27-04-2009, 14:27   

Phoebe Poison napisał/a:
Oj Menkur i tym sposobem też stajesz się niewolnikiem mody Nie unikasz pasków dlatego, że ich nie lubisz, tylko dlatego, że... taka moda
Jeśli lubisz paski to powinieneś je nosić czy moda jest czy jej nie ma

Ale nikt mi nie zarzuci, że jestem modnie ubrany ;) Po prostu nie poluję i nie biegam za trendami i za tym, co pojawia się w sklepach. Jakoś toleruję w większości klasyczne rzeczy ;)
EDIT - wiem, co chcesz powiedzieć, że jestem niewolnikiem klasycyzmu ;) Jednak nic na to nie poradzę, że nie potrafię przyszyć naszywki na tobołka a już tym bardziej uszyć jakies gustowne spodenki i seksej koszulki :D
EDIT 2
[jeszcze przed odpowiedzią febe ^^ ]
Druga sprawa to fakt, że nie jestem typowym klasykiem - nawet jeśli chodzi o ubrania. Po prostu uważam, że proste, jednokolorowce są odpowiednie. Staram się mieszać każdzą dziedzinę kultury - muzykę, film, książki (choć czytać nie lubię specjalnie) czy nawet ubrania. Nie lubię nic masowego - powiedzmy nie przepadam za czymś, co trafia do wielu odbiorców, nie lubie piosenek, które na okrągło lecą w radiu, nie lubię filmów, powtarzanych co święta, nie lubię ciuchów, od których aż oczopierdolizmu można dostać. Lubię nowości w każdej dziedzinie kultury, ale nowości takie, które najczęściej nie podobają się lwiej części społeczeństwa :)
_________________
 
 
venturio 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 278
Skąd: Znienacka
Wysłany: 27-04-2009, 14:51   

Menkaure, to się nazywa oryginalność.
Ja lubię robić to, czego nie robią inni, nie gonię za modą, chcę być wyjątkowy, a przystosowanie się do jednej z subkultur zamyka drogę tej wolności, własnego wyboru, to czy się lubi białe czy zielone, zimne czy ciepłe, buciki szerokie czy glany.
_________________
"Nie na zawsze przykuci jesteśmy do kręgów świata, poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie(...) "


 
 
 
quicksilver 
Praktykant



Dołączyła: 12 Sie 2008
Posty: 143
Skąd: Łódź
Wysłany: 28-04-2009, 17:32   

Menkaure napisał/a:
Dla mnie sam fakt przynależenia do jakiejś subkultury jest już sporym ograniczeniem osobowości. Chcesz wyrazić swoje wnętrze poprzez ubiór i zachowanie i uznajesz, że przynależysz do jakiejś subkultury.


Dlaczego Twoim zdaniem jest to ograniczenie czyjeś osobowości? W takim razie to ta konkretna jednostka ją sobie samowolnie ogranicza kreując swój wizerunek. Dziewczyna zaczyna ubierać się na czarno, nosi gorset, maluję się mocno i jej otoczenie uważa ją za gotkę. A jaka masz pewność, że ona to robi specjalnie? Może ma po prostu taki styl, a wszyscy inni wpisują ją w określony schemat. Poznałam jakiś czas temu dziewczynę, która ubierała się w ten sposób. Lubiła to i czuła się dobrze, natomiast inni krytykowali jej ubiór i szydzili z niej. Po rocznej przerwie znów miałam okazję ją spotkać i całkowicie zmieniła swój styl, totalna metamorfoza. Może właśnie odmienny styl ubierania pomaga się ludziom wyrazić w jakiś sposób.

Menkaure napisał/a:
Zauważ, że ludzie w ostatnich czasach nie są wolnymi jednostkami, gdyż to, co prezentują media w jakimś stopniu ograniczają nasze indywidualności - chcemy wyglądac jak ktoś inny, bo jego styl nam się podoba

A kto Ci broni mieć swój indywidualny strój ;) zgadzam się, że wpływ otoczenia na nasz wizerunek jest bardzo duży, ale przecież nie musimy kopiować tego co zobaczymy w telewizji. Są ludzie, którzy to robią notorycznie, podążają za modą. Ja tak nie robię. Ubieram się po swojemu, nie wiem co jest aktualnie na topie, nie wyszukuję jakiś nowinek. Nie obchodzi mnie też zdanie innych na temat mojego ubierania się. Dla mnie liczy się wygoda i samoakceptacja. Ważne by czuć się dobrze w tym co ma się na sobie.

Poza tym robię tak samo jak Ty, gdy modny jest jakiś fason, czy dodatek ja go specjalnie nie kupuję. Natomiast co do książek to bywa różnie. Czasem posłucham opinii innych i przeczytam również coś to jest obecnie rozchwytywane, przede wszystkim z ciekawości, by sie przekonać osobiście czy lektura jest naprawdę warta polecenia ;)
_________________
Jesteś kimś jedynym i niezastąpionym
w tym właśnie miejscu,
w którym się znajdujesz,
w tym właśnie odcinku czasu,
w którym żyjesz.
 
 
bobonton2 
Podróżnik



Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 28-04-2009, 18:06   

quicksilver napisał/a:
Menkaure napisał/a:
Dla mnie sam fakt przynależenia do jakiejś subkultury jest już sporym ograniczeniem osobowości. Chcesz wyrazić swoje wnętrze poprzez ubiór i zachowanie i uznajesz, że przynależysz do jakiejś subkultury.


Dlaczego Twoim zdaniem jest to ograniczenie czyjeś osobowości? W takim razie to ta konkretna jednostka ją sobie samowolnie ogranicza kreując swój wizerunek.


Chyba nie do końca zrozumiałaś. Chodzi o to, że osoba, która nagle postanowi "o, jestem mroczna, to zostanę metalem" automatycznie ogranicza samą siebie, ponieważ przyjmuje pewne wzorce zachowania i, jeśli przykładowo spodoba jej się w sklepie kolorowa bluzeczka w ciapki, nie kupi jej, bo nie pasuje to do wizerunku metala.

Chociaż, przyznam Ci rację w tym, ze często jest również tak, że inni przypisują komuś którąś z subkultur, tylko z powodu ubioru. Chyba o to Ci chodziło, pisząc o koleżance w gorseciku (chociaż jako przykład do Twojej wypowiedzi był raczej wyrwany z kosmosu).
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 28-04-2009, 18:33   

quicksilver napisał/a:
zgadzam się, że wpływ otoczenia na nasz wizerunek jest bardzo duży, ale przecież nie musimy kopiować tego co zobaczymy w telewizji.

Spójrz. Piszesz o jakiejś dziewczynie, która kupuje gorsety, maluje się na czarno. Jestem pewien absolutnie, że nie wpadła na to sama, a wszystko widzała już wcześniej, i już dawno wyraziło to osobowość kogoś innego - jakiegoś pierwowzoru, pomysłodawcę ubioru lub nawet samego projektanta. Wyrażanie samego siebie polega tylko na oryginalności i autostylizacji - wówczas sama szyjesz bluzkę, której jeden rękaw ma 2 metry długości i można go zastosowac jako szal, a drugi rękaw jest szeroki i wygląda jak doszyte ponczo (ja osobiście takiego stroju wcześniej nie widziałem :D ) - i jeśli czujesz się dumna, że sama stworzyłaś ten ciuch to wyrażasz przez to siebie - owa bluzeczka jest twoimi emocjami itp. Jednak pomysł ubierania gorsetu już od samego początku jest stylizowaniem siebie na kogoś innego - podejrzewam, że chodzi o jakieś wokalistki jakiś metalowych, goth zespołów. I w takiej subkulturze pojawiają się setki kopii jednego pierwowzoru, więc o jakim indywidualizmie mówimy ?? :) Dobrze, rozumiem, że twoja przyjaciółka czuje się dobrze nosząc takie ubrania, no i że pokazuje światu co czuje poprzez ubiór, zachowanie, makijaż. Jednak to nie jest do końca wyrażanie jej samej, a powielanie wcześniej wyrażonych emocji ;) Zresztą jak to już bywa wśród młodzieży wiele osób nawet nie wie co wyrażać poprzez stroje, makijaż, kolor włosów, pieszczochy. Wydaje mi się, że nawet takie sztuczne pokazywanie siebie jako członka subkultury jest śmieszne i polega zwykle na "podoba mi się, ja też tak chcę; niech wszyscy zobaczą, jaki to ja jestem mhroczny". Wiele młodych osób cierpi na tę przypadłość :D (chciałbym zacytować Igiego ) "Jestem anarchistą!!!11oneeleven o, już 23, mama mnie zabije!!"
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.571 sekundy. Zapytań do SQL: 11