FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Harry Potter
Autor Wiadomość
Tambylec 
Praktykant


Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 103
Wysłany: 27-04-2010, 00:55   

Powiem tak...
Jeśli chodzi o książki, to do trzeciego tomu włącznie bardzo mi się podobały. Młodszy byłem, wymagań więc za surowych nie miałem. Ale apetyt na widowiskowość rósł, a zanim wyszedł 4 tom musiałem się nieźle naczekać. Kiedy jednak już nadszedł dzień premiery, mina mi nieco zrzedła - coś w tej historyjce pękło. I te rysy wyraźnie pogłębiały się przez kolejne części przygód młodego czarodzieja. Aż w końcu osiągnęły punkt katastroficzny, czyli siódmy tom (to jakie cuda, niewidy się tam działy pominę milczeniem)... Nie wiem, czy takie zakończenie było od początku w głowie pani Rowling, ale jedno muszę powiedzieć - to było złe... Bardzo, bardzo złe...

Z filmami zresztą u mnie podobne odczucia - pierwsze dwa: bardzo dobre, trzeci: genialny, czwarty wzwyż: coraz gorzej. Nie liczę więc na zbyt wiele, jeśli chodzi o produkcje związane z siódmym tomem... Zdążyłem obejrzeć już trailer i domyślam się, że obecny reżyser - pan Yates - nadal będzie ciągnął tą swoją "ArCyMhRoOcHnUmm" wizję Harry'ego Pottera. I za to mam ochotę go wykastrować.
Nawet bardzo...
 
 
siwek509 
Praktykant



Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 173
Skąd: włocławek
Wysłany: 27-04-2010, 22:31   

Tambylec, A ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat, bo moim zdaniem, to jest idealny przykład serii dorastającej razem z widzem/czytelnikiem. Pierwsza część zarówno filmu jak i książki była typowo dziecinna, z kolei następne części były coraz bardziej dojrzałe na swój sposób. Zmieniała się tematyka, problemy, i przeciwnicy. Gdy w ostatnich częściach zaczeli pojawiać się dementorzy, następnie śmnierciorzercy, a w filmie "książe półkrwi" mogliśmy podziwiać całego zakrwawionego leżącego, nieprzytomnego Malfoja, Harry przestał byś kierowany dla małych dzieci. W stanach zjednoczonych podano ograniczenia wiekowe "PG" na tą część. "PG" odpowiada naszemu "powyżej 12. roku życia". Tak więc to już o czymś świadczy. Mówisz że atmosfera robi się bardziej mroczna, ale to wszystko wynika, z rozwoju głównego przeciwnika Pottera, czyli "Sam Wiesz Kogo" :P Bo książka nie morze być o niczym... musi być jakiś rozwój akcji, i przy okazji zmiana klimatu. Jakby przez wszystkie siedem części przez plan przewijał się pies z trzema głowami, i zaczarowane szachy "Harry Potter" nie zostałby okrzyknięty światowym bestsellerem.

Poza tym, w moim Potterowym rankingu ostatni tom: number 1!
 
 
 
Tambylec 
Praktykant


Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 103
Wysłany: 27-04-2010, 23:11   

Cytat:
Bo książka nie morze być o niczym... musi być jakiś rozwój akcji, i przy okazji zmiana klimatu.

moŻe
Swoją drogą - ja się znowu z tym nie zgadzam. Dlaczego? A przeczytaj sobie książki Partchetta to się dowiesz. ;]

On topic: Liczyłem, że książki Potterowe będą napisane z takim... nooo... jajem... jak to miało miejsce w przypadku pierwszych tomów. Nie chodzi mi tu o dziecinność fabuły, ale ogólną pogodność klimatu, ironiczne i czasami wręcz absurdalne (i przez to świetne!) dialogi oraz opisy oraz świat, który naprawdę tętni magią. Nieprzewidywalną. Zaskakującą. Ja się pod tym względem strasznie zawiodłem, ale nie znaczy to, że ktoś inny może mieć odmienne zdanie. ;]
 
 
siwek509 
Praktykant



Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 173
Skąd: włocławek
Wysłany: 27-04-2010, 23:35   

Tambylec napisał/a:
Nie chodzi mi tu o dziecinność fabuły, ale ogólną pogodność klimatu, ironiczne i czasami wręcz absurdalne (i przez to świetne!) dialogi oraz opisy oraz świat, który naprawdę tętni magią. Nieprzewidywalną. Zaskakującą.

Na początku książka była kierowana do dzieci, dlatego autorka opisywała latające samochody, czarodziejskie różczki, nimbusy 2000, itp... To było idealne wprowadzenie do tamtego świata, natomiast gdy odbiorca rośnie, rosną tez jego potrzeby, tak więc ja gdybym w 18 roku życia miał czytać o żywych żabach z czekolady, fasolkach Bertiego Botta, lub o innych magicznych zabawkach którymi ekscytowałem się w wieku Lat 13, juz bym tego nie czytał bo juz mnie takie rzeczy nie bawią. I to jest właśnie to o czym mówilem w pierwszym zdaniu swojej poprzedniej wypowiedzi.
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 29-06-2010, 10:31   

Pełny trailer obydwu części Deathly Hallows: KLIK!

Z tego co pamiętam, to po seansie Księcia ktoś pytał, czemu zrezygnowano z, niemałej przecież, bitwy w Hogwarcie. Odparłem, że zapewne po to, by takie atrakcje zostawić na finał. No i reżysera widać poniosło...
Spoiler:
bo z zamku zostały same fundamenty :p

A sam trailer póki co "taki sobie".

[ Komentarz dodany przez: e_g: 29-06-2010, 13:32 ]
ja pytałem, ja pytałem!
_________________
 
 
joker 
Obieżyświat



Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 1015
Skąd: Gliwice
Wysłany: 29-06-2010, 18:51   

Dlaczego tak twierdzisz wg mnie trailer jest świetny bardzo emocjonujący. Chyba że widzieliśmy inne trailery ja widziałem tylko ten na razie i uważam że oddaje doskonale mroczny klimat ostatniej części -> http://www.gadu-gadu.pl/r..._54ktws#postbox
_________________
http://www.jokus2009.republika.pl
Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi twardziele żują pszczoły!
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 29-06-2010, 19:36   

Joker, heloł? :mrgreen: Dałem linka wyżej, tak więc chodzi o ten.
Jest po prostu mocno "taki sobie", bardziej podobał mi się zwiastun Księcia Półkrwi. Czekam na trailer samego pierwszego partu, może będzie lepiej.

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 30-06-2010, 10:00 ]
Zgadzam się, jest mocno taki-sobie. Kilka zlepionych scenek, nie robi wrażenia.
_________________
 
 
bobonton2 
Podróżnik



Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 30-06-2010, 19:27   

Ech, mogliby się chociaż postarać przy ekranizacji finałowej części. Niestety filmy HP nigdy arcydziełami kina nie były, ale to, co mieliśmy okazję zobaczyć po 3 części, to jakaś nieśmieszna parodia (no może oprócz postaci Voldemorta, bo jego widok faktycznie budzi we mnie śmiech).
Największym minusem całej serii byli zawsze aktorzy, grający Harrego i Rona. Radcliffe mógłby zagrać co najwyżej zapyziałego Cedrika, a nie nieśmiałego, cherlawego chłopaczka, o wzroście poniżej średniej. Z kolei Rupert Grint ma mistrzowsko opanowane trzy miny i z pewnością robiłby nimi furorę na przedstawieniu szkolnym. ;)
Wracając do Voldiego- liczyłem, że deczko podrasują jego wygląd, bo można doszukać się w nim wszystkiego, oprócz przenikliwego zła i wszelkich chech wynikających z opisu Rowling. Jednym słowem- jest zbyt ludzki.
Scena z wężem... Zdaje się, że walka odbywała się w ciemnościach, w których Harry ledwo widział. Miała ogromny potencjał, jednak twórcy musieli ją spartaczyć.
Wyszło jak zwykle.
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 30-06-2010, 20:38   

zareagowałam bardzo pozytywnie na muzykę. zaje***cie dobra. a zwiastun? ... poczekajmy na film :) ja mam pozytywne odczucia podobnie jak joker. może być ciekawie :)
 
 
joker 
Obieżyświat



Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 1015
Skąd: Gliwice
Wysłany: 30-06-2010, 23:20   

Jerrem_Y, K@t -> Być może to wynika z faktu że nie czytałem Pottera oprócz jednej jedynej Czary ognia. W sumie każdy trailer jest zlepkiem różnych scen i akurat ten zlepek mi się podoba ;) Tak jak Mo również zwróciłem uwagę na muzykę, a jak wiadomo to muzyka tworzy klimat i wywołuje emocje :)

bobonton2 -> Nie wymagaj od adaptacji filmowej zbytniej wierności. Gdybym miał podobne podejście to np. Władca Pierścieni z pewnością nie był by moim ulubionym filmem, a książkę znam prawie na pamięć jak i historie Śródziemia :p Wybaczam jednak Jacksonowi rożne głupoty typu Elfy w Helmowym Jarze, że koń miał imie jeźdźca a jeździec konia :p itp.

Mi osobiście aktorzy pasują do odtwarzanych ról (ale jak mówię książkę znam jedną więc może faktycznie jest coś nie tak) Natomiast co do Voldemorta muszę się zgodzić. Jako nie znawca śmieszy mnie jego wygląd i na pewno nie straszy.

A co do tych ciemności. W książce czy jest ciemno czy jasno zobaczysz wszystko ale na ekranie już nie koniecznie ;) więc raczej całkowitych ciemności zrobić nie mogą bo nie było by na co patrzeć :) Dokładnie ta sama sytuacja była w władcy w jaskini Sheloby. Frodo i Sam poruszali się po omacku w totalnych ciemnościach, a w filmie widać wszystko.
_________________
http://www.jokus2009.republika.pl
Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi twardziele żują pszczoły!
 
 
 
bobonton2 
Podróżnik



Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 30-06-2010, 23:47   

joker napisał/a:
A co do tych ciemności. W książce czy jest ciemno czy jasno zobaczysz wszystko ale na ekranie już nie koniecznie ;) więc raczej całkowitych ciemności zrobić nie mogą bo nie było by na co patrzeć :) Dokładnie ta sama sytuacja była w władcy w jaskini Sheloby. Frodo i Sam poruszali się po omacku w totalnych ciemnościach, a w filmie widać wszystko.


No dobrze, ale da się stworzyć coś w rodzaju półmroku, a na trailerze za to widzimy pokój, w którym jest ZAPALONE ŚWIATŁO :D Jak taka scena ma być pełna dramaturgii? Zresztą, w przebieg wydarzeń wpisane były własnie takie, a nie inne warunki, ciekawe jak to rozwiążą.

joker napisał/a:
Nie wymagaj od adaptacji filmowej zbytniej wierności.

W przypadku Pottera "zbytnia wierność" jest niemożliwa, z powodu natłoku wydarzeń i każdą część musieliby rozbić, jak w przypadku ostatniej książki. Boli mnie całkowite zatracenie klimatu.

PS Nie wiem jak jest z WP, bo książki nie czytałem, a na filmie "lekko" przysnąłem i w efekcie przespałem prawie cały :P
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 18-07-2010, 11:23   

Okej, nie ma to jak moje odpowiedzi pół miesiąca później, ale jakoś mi ten temat umknął po obadaniu trailera.

Cytat:
A co do tych ciemności. W książce czy jest ciemno czy jasno zobaczysz wszystko ale na ekranie już nie koniecznie

Tu nawet nie chodzi o to, że jest jasno, Joker.
Spoiler:
Harry i Hermiona odwiedzają dom Bathildy. Stary, zapuszczony budynek w którym "mieszka" martwa od kilku tygodni/miesięcy starucha. Na trailerze natomiast mamy jasno oświetlony, kolorowy i chyba DZIECIĘCY pokój. To może zombie-Bathildy tez się pozbędą? Zresztą chyba oczywiste, że jest to dyktowane poziomem straszności tej sceny i wąż wychodzący z ciała martwej kobiety + pogrążona w mroku sypialnia to byłoby za dużo dla przeciętnego pięciolatka.


Insygnia mają szansę być naprawdę świetnym filmem, ale pod warunkiem, że będzie to adaptacja pełna. Rozbicie na dwie części teoretycznie daje taką nadzieję, ale obawiam się, czy reżyserowi i scenarzyście udało się zachować to co w tomie było najważniejsze - klimat chaosu (ale nie fabularnego :p ) oraz poczucie totalnego osamotnienia i beznadziejności. Tu nie wystarczy już wrzucić na obraz kilku szaroburych filtrów imitujących „mroczność”. Teraz chodzi o bohaterów zostawionych samym sobie, o ich zachowanie w miejscach i zdarzeniach kompletnie oderwanych od ich dotychczasowego świata. Przez większość książki akcja toczy się albo w namiocie gdzieś na zadupiach, albo dosłownie w samym środku normalnego, nie magicznego świata. Jednocześnie obnaża to wszystkie wady trójki głównych bohaterów, pozwalając spojrzeć na nich od nieco innej strony, niż dotychczas. Tyczy to głównie pierwszej części filmu oraz samej książki, bo w pewnym sensie wydarzenie te są dość autonomiczne. Dopiero w drugiej połowie książki akcja przeskakuje na nieco inne tory, ponownie odwołując się do starych wątków i wyjaśniając coraz więcej. Nie wiem tylko jak oni chcą wybrnąć z tego bagna w które wleźli już w Czarze Ognia i powycinali większość kluczowych motywów.
Chociażby kwestia Priori Incantatem, silnie powiązana z motywem bliźniaczych rdzeni, będąca jednym z punktów wyjściowych fabuły Insygniów, w filmowej czarze została dosłownie OLANA. Ograniczyła się jedynie do Dumbledora mruczącego coś pod nosem. A to tylko jeden z przykładów. Podejrzewam, że będą chcieli nadrobić i zaczną na szybko dopowiadać brakujące kwestie i wyjdzie z tego miszmasz. W książkach najlepsze było to, że wiele pozornie nieistotnych wydarzeń, słów i wątków powracało w kolejnych tomach, okazując się być kluczowymi. Dlatego też książkowe uniwersum jest bardzo spójne, przemyślane i złożone jednocześnie. Z tym filmowym jest na odwrót.

Ciekawy jestem, jak Yates i Kloves poradzili sobie z przedstawieniem bohaterów bez ich złotych, bohaterskich szat. To samo tyczy też Dumbledora, który również nie był postacią bez skaz. Warto zauważyć, że Isygnia w głównej mierze traktują właśnie o czołowych postaciach ale w większości przypadków pokazując od nieznanych do tej pory stron.
Spoiler:
I tu mam nadzieję, że wspomnienia Snape'a nie będą znowu trwały żałosne 30sekund, jak to miało miejsce w Zakonie


Pomijając już celowe „rozjaśnienia” nie martwię się o stronę wizualną, bo ona mi de facto wisi. Insygnia są jednym z moich ulubionych tomów z wielu innych względów i po dotychczasowych ekranizacjach boję się, że nie zostanie z tego wiele. Lubię Zakon i Księcia jako filmy z wielu powodów, ale nie zmienia to faktu, że czasem serce boli jak się porówna to z pierwowzorami książkowymi.
Obsada na IMDB sugeruje, że nie powinno być wielu cięć w porównaniu do książki, więc trzymam kciuki, ale mimo to nadal nie zmieniłem zdania, że trailer jest taki sobie i kompletnie nie wykorzystuje potencjału jaki mógłby ze sobą nieść.
_________________
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 14-10-2010, 23:18   

Nareszcie jakiś trailer po polsku :!: Tylko, że komuś daty się pomyliły :P http://www.youtube.com/watch?v=Hiaai1LvpHA
Już się normalnie nie mogę doczekać tego filmu. Cały czas z niecierpliwością czekam na niego :) Mam nadzieję, że film będzie zrealizowany bardzo dobrze. Nie chcę, żeby znowu pominęli ważniejsze fragmenty z książki. Ale jeżeli film jest ukazany w dwóch częściach to raczej tego nie zrobią ;)
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
lathspell20 
Podróżnik



Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 275
Skąd: Katowice
Wysłany: 20-11-2010, 20:07   

Już jestem po seansie Insygniów Śmierci, ale nie w 3D.
Całościowo jest to chyba najlepsza część w wykonaniu Davida Yates'a. Jednak mimo faktu podzielenia ekranizacji na dwie części, myślę że reżyser nie do końca poradził sobie z wielowątkowością książki.
K@t napisał/a:
ale obawiam się, czy reżyserowi i scenarzyście udało się zachować to co w tomie było najważniejsze - klimat chaosu (ale nie fabularnego )

Dla mnie przejścia między scenami były bardzo rwane i nie trzymały się kupy. I chyba K@t wykrakałeś ten chaos fabularny ;-)
Film trwa około 2 i pół godziny i mimo ogromnej sympatii dla tej serii, troszkę się nudziłam. Wyjątkowo wnerwiała mnie postać Voldemorta, bardzo nieksiążkowa. Niektóre dialogi żywcem wyjęte z książki, niektóre wyssane z palca na potrzeby niedopowiedzeń z poprzednich filmów.
Ale znalazłam też kilka pozytywów :) Przede wszystkim genialna ścieżka dźwiękowa autorstwa Alexandre'a Desplate'a. Po drugie jak zawsze genialna, chociaż może epizodyczna rola Imeldy Staunton, jako Umbridge. Po trzecie uroczo fanatyczna i obłąkana Helena Bohnam Carter, jako Belatrix :D Po czwarte, niektóre fragmenty udały się naprawdę znakomicie (np. siedmiu Potterów i powietrzna bitwa, niszczenie medalionu, Dolina Godryka) i oglądałam je z wielkim przejęciem.
Film jest niezwykle mroczny, jakby wyszedł wprost z warsztatu Tima Burtona. Ale martwi mnie fakt, że pierwsza część Insygniów kończy się stosunkowo późno, bo stanowi prawie 2/3 książki. Zastanawiam się, jak reżyser rozplanuje drugą część i czy nie będzie to jedynie pokaz fajerwerków w bitwie o Hogwart. Zobaczymy.
Niemniej jednak część pierwsza jest warta grzechu ;-)
_________________

 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 30-11-2010, 07:50   

Dla mnie... hmm... podniosłe momenty, jak np. śmierć Zgredka - przydługawe. Wtedy się nudziłam. A momentów prawdziwej akcji było niewiele jak na 1 część. Prawdę mówiąc to całe Insygnia Śmierci można było "wcisnąć" w jeden film. No ale chęć zysku... ;P Takie moje subiektywne odczucie.

Na widok Voldemorta to jakoś chce mi się śmiać. Bellatriks - świetnie zagrana rola, podobnie jak Umbridge, ale to żadna nowina ;)

Co mi się bardzo podobało - motyw bajki o 3 braciach, świetny pomysł z pokazaniem tego w innej formie, przywodzącej na myśl właśnie baśń. Przez moment sądziłam że albo to przeczytają albo pokażą w wersji "real". Na szczęście - było miłe zaskoczenie.

Było fajnie, ale nie fantastycznie. Można było troszkę inaczej to zrobić. No ale liczę na 2 część i niecierpliwie czekam.
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 03-12-2010, 20:01   

Mo napisał/a:
Co mi się bardzo podobało - motyw bajki o 3 braciach, świetny pomysł z pokazaniem tego w innej formie, przywodzącej na myśl właśnie baśń. Przez moment sądziłam że albo to przeczytają albo pokażą w wersji "real". Na szczęście - było miłe zaskoczenie..


Masz rację, bardzo fajny pomysł z opowiedzeniem tej historii. Muszę przyznać że wtedy troszkę odżyłam i dopiero wtedy zauważyłam że film zaczął mnie już trochę nudzić. Po tej historii kiedy był powrót do ''rzeczywistości'' to trochę.....oklapłam. heh
 
 
Hrithik_Roshan 
Obieżyświat



Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1313
Wysłany: 03-12-2010, 21:30   

Ja noszę w sobie chyba resztki syndromu "pottermanii" z dzieciństwa, ponieważ mi się podobało w filmie wszystko. Książkę czytałem dość dawno temu i połowy rzeczy nie pamiętałem także oglądałem z przysłowiową "rozdziawioną paszczą" jakbym z tym tytułem miał pierwszy raz do czynienia. Pomysł z rozdzieleniem filmu na dwie część bardzo mi przypadł do gustu, wreszcie nie powiem, że mi czegoś zabrakło. Niedosyt był, ale inny niż ten pt."pan reżyser chujowo pokroił książkę". 6 część przywróciła coś fajnego w filmowej serii i teraz to kontynuują. 1,2,3 były fajne, z klimatem 4 i 5 to fajerwerki i masa ścięć oraz wymysłów. 6 i 7 jest tym czego się chce od Pottera. 2,5 h to za mało, mógłbym w kinie całą noc przesiedzieć i dzień z resztą też. Na drugą część Insygniów oczywiście czekam z niecierpliwością tak maksymalnie zauroczony pierwszą jak się tylko da.
_________________
"wiara jest rozjebana"
 
 
Tambylec 
Praktykant


Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 103
Wysłany: 04-12-2010, 00:42   

Jako, że z wybrykami artystycznymi pana Yatesa przeżerałem się w bólu i męczarniach, to do "IŚ części 1" nie podchodziłem zbyt optymistycznie. A tu spotkała mnie... niespodzianka. I to całkiem miła. ;] Film wyszedł ogólnie dobrze. Naprawdę, bardzo dobrze. Gdyby nie kilka zgrzytów, mógłbym powiedzieć, że najlepiej ze wszystkich dotychczasowych ekranizacji. Były momenty straszne, były i też śmieszne (głównie za sprawą wielu wtrąceń ze strony reżysera, o których w książce nie było wzmianki), a fabuła WRESZCIE nie została okrojona z 60% książkowego oryginału. No brawo, brawo, aż muszę przyznać - z niecierpliwością czekam na część drugą. ;]
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 14-07-2011, 22:51   

Już jutro jest premiera drugiej części Insygni Śmierci :!!: Mam nadzieje, że ta część będzie tak samo dobra jak pierwsza :) Ja właśnie jutro wybieram się na ten film i już nie mogę się doczekać kiedy nastanie ta chwila :D Jestem ciekawy efektów w 3D które z pewnością zrobią niesamowite wrażenie. Tutaj jest zwiastun drugiej części http://www.youtube.com/watch?v=2Rp7p4puhvA
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 15-07-2011, 09:10   

Cytat:
Jestem ciekawy efektów w 3D które z pewnością zrobią niesamowite wrażenie.

Niezupełnie. Film jest jedynie konwertowany do 3D, co niestety może sprawić co najwyżej niesamowite wrażenie książeczki z rozkładanymi obrazkami :p

A recenzje są póki co zaskakująco wysokie. Ja obejrzę dopiero we wtorek, więc zobaczymy ile w tym prawdy.
_________________
 
 
Invicta 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Cze 2011
Posty: 283
Skąd: Znikąd :)
Wysłany: 15-07-2011, 11:33   

Ja jeszcze nawet pierwszej części filmu nie oglądałam, ale podobno dobre... :)

Tambylec napisał/a:
fabuła WRESZCIE nie została okrojona z 60% książkowego oryginału.


To brzmi zachęcająco. Według mnie dobrym pomysłem było zrobienie dwóch filmowych części IŚ, przynajmniej fabuła na pewno nie jest tak skrócona, jak to w wielu filmach bywa. Po efektach 3D nie spodziewam się rewelacji, z kilku filmów 3D, które ostatnio oglądałam, wynika, że te efekty ujawniają się w jakichś trzech momentach, a reszta wygląda normalnie... Zwiastun drugiej części IŚ wygląda ciekawie, ale w końcu najpierw muszę obejrzeć część pierwszą :P .
_________________
Śmierć z nutką ironii zawsze boli...
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 15-07-2011, 19:35   

Łukaszu, uwielbiam czytać Twoje posty, i nie jest to wredne z mojej strony.
''Ja właśnie jutro wybieram się na ten film i już nie mogę się doczekać kiedy nastanie ta chwila''
''Jestem ciekawy efektów w 3D które z pewnością zrobią niesamowite wrażenie.''
jestem skołowana bo nie wiem czy naprawde masz takie oczekiwania czy po prostu pisałeś z ironią. W tym momencie trudno mi to odróż :jumper: nić..

w każdym bądź razie wybieram się na 2 część insygniów jakoś w następnym tygodniu. Już naczytałam się dobrych i tych złych komentarzy. no ale się zobaczy.
 
 
Invicta 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Cze 2011
Posty: 283
Skąd: Znikąd :)
Wysłany: 15-07-2011, 20:01   

Ja staram się nie przywiązywać wagi do komentarzy, choć bywają ciekawe ;) . Już wiele razy się przekonałam, że czasami moja opinia kłóci się z czyjąś recenzją. Myślę, że jak już obejrzę pierwszą część Insygniów, pójdę na drugą, jak dotąd ekranizacje wcześniejszych części przypadły mi do gustu (choć pominięto część szczegółów z książek, ale tego trudno uniknąć, wiem o tym), fajnie się je oglądało. "Potteromanką" nie jestem, ale książki mogłabym czytać jeszcze wiele razy, bardzo wciągają. Po ekranizacji Insygniów Śmierci oczekuję, że będzie równie dobra, co książka... :mrgreen2:
_________________
Śmierć z nutką ironii zawsze boli...
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 15-07-2011, 21:31   

Właśnie byłem dzisiaj w kinie na drugiej części Insygni Śmierci. Powiem że jestem miło zaskoczony :) Rzeczywiście była tak samo dobra jak pierwsza część. Chyba nawet jeszcze lepsza, ponieważ większość akcji działa się w Hogwarcie. Efekty w 3D faktycznie zrobiły na mnie niezwykłe wrażenie. Szczególnie w momentach walki :) Świetna też była scena kiedy wszystko się wyjaśniło. Codzi mi o myślodsiewnię. Fajnie że ukazano też 19 lat później. Tak myślałem, że to pokażą pod koniec ;) Na podsumowanie dodam, że obie części dobrze wypadły. Nie było momentów w których mogłem się zanudzić. Cały czas zachowany był klimat filmu :cool:
Anissa napisał/a:
jestem skołowana bo nie wiem czy naprawde masz takie oczekiwania czy po prostu pisałeś z ironią. W tym momencie trudno mi to odróż nić..

Nie nie pisałem tego z ironią. Po prostu moje oczekiwania były bardzo duże i z niecierpliwością czekałem na ten moment ;)
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 3979
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 16-07-2011, 11:11   

Łukasz napisał/a:
Rzeczywiście była tak samo dobra jak pierwsza część.


Pierwsza czesc to za dobra nie była, bo była strasznie przydługa i nudna po prostu. Nadal uwazam, ze powinni byli zrobic jeden 3 albo 3,5 godzinny film, a nie dwa po 2 godziny.

K@t napisał/a:
A recenzje są póki co zaskakująco wysokie.


O dziwo tak, choc pierwsza recenzja na ktora trafilem za dobra nie była :D http://hatak.pl/aktualnos...rryego_Pottera/
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.368 sekundy. Zapytań do SQL: 10