FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Filmy, seriale
Autor Wiadomość
Adamaru 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 641
Wysłany: 23-05-2012, 22:35   

Cześć, no i jak wrażenia po ostatnim odcinku trzeciego sezonu Glee? Chciałbym się dowiedzieć, jaki jest ogólnie, i bez spoilerów. Nie mam dosłownie kogo zapytać, bo niestety wśród moich znajomych nikt nie jest na bieżąco. :(

Muszę przyznać, że będę tęsknić za Rachel, Finnem, Kurtem i Mercedes, niesamowicie!!! Wczoraj przypomniałem sobie pierwszy epizod jeszcze z maja 2009, i popłakałem się prawie jak ich tam zobaczyłem. Tak bardzo się zmienili, wszystko się zmieniło. Byli z nami od początku, w auli, w McKinley, a teraz będą w Nowym Jorku... Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu. Jeden z najpotężniejszych głosów w klubie. Nie wiem co ja pocznę, jak to wszystko się skończy, tak się związałem z tymi postaciami. :nie:

Muszę też powiedzieć, że przy We are the champions i Tongue Tied w ostatnim odcinku po prostu płakałem. ;(
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 24-05-2012, 08:19   

Mnie ostatnie nie podobały się ostatnie dwa odcinki. Występ na nationals był mierny, zdecydowanie lepiej było na zeszło- i tegorocznych sectionals, oraz poprzednio, kiedy zajęli 12 miejsce.

Miało być pożegnanie całej odchodzącej ekipy, a odcinek był znowu tylko o Rachel i Finnie, których mam serdecznie dość już od pierwszego sezonu. Tina nadal jest pomijana, jeśli znalazła się gdzieś po drodze w kadrze to chyba przez przypadek. Dobrą wiadomością jest to, że duża część ekipy zostaje, np Artie, Britney, Sam i Blaine. Swoją drogą, myślałem że to Blaine jest starszy od Kurta, a nie na odwrót :o

Adamaru napisał/a:
Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu.

Szkoda że Lea nie weźmie z niej przykładu :(
 
 
Adamaru 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 641
Wysłany: 24-05-2012, 14:36   

bobonton2 napisał/a:
Mnie ostatnie nie podobały się ostatnie dwa odcinki. Występ na nationals był mierny, zdecydowanie lepiej było na zeszło- i tegorocznych sectionals, oraz poprzednio, kiedy zajęli 12 miejsce.


Uh, moim skromnym zdaniem ich wykonanie było genialne. Sama myśl, że ostatni raz podchodzą do konkursu w takim składzie... :censored:

bobonton2 napisał/a:
Miało być pożegnanie całej odchodzącej ekipy, a odcinek był znowu tylko o Rachel i Finnie, których mam serdecznie dość już od pierwszego sezonu. Tina nadal jest pomijana, jeśli znalazła się gdzieś po drodze w kadrze to chyba przez przypadek.


Eh, no to wkurza. :/ Też mam z deka dość Finchel, tyle już o nich było. :roll: Co do Tiny, to zawojuje w przyszłym sezonie, jestem w stu procentach pewny, nawet Rachel to powiedziała podczas ich duetu. Wydaje mi się, że ten sezon będę oglądać ot tak, bo jakoś niby się związałem z tymi bohaterami. ;-)

bobonton2 napisał/a:
Dobrą wiadomością jest to, że duża część ekipy zostaje, np Artie, Britney, Sam i Blaine.


Chcę, by Artie wstał z wózka. To by było genialne, w końcu nie pokazali chyba, jak się czuł po tym, gdy
Spoiler:
Quinn wstała z wózka. Przecież próbował uświadomić jej, żeby przyjęła do wiadomości, że ona nigdy nie wstanie. Tak w końcu myślał, podpierając się własnym przykładem.


Dobrze, że Brittany zostaje. Jej one-linery czasami zwalały z nóg, niektóre nawet czasem sam w towarzystwie wypowiadam... :gupek:

Blaine jest ok, nie mam nic przeciwko temu, żeby został. Ale... czy Sam też nie miał w jakiś sposób opuścić Glee? :???:

bobonton2 napisał/a:
Swoją drogą, myślałem że to Blaine jest starszy od Kurta, a nie na odwrót :o


Ja to w ogóle myślałem, że są w tym samym wieku. :p Dopiero, gdy Blaine się wyżalił Kurtowi, że nie wie co pocznie w McKinley jak Kurta nie będzie, jakoś to do mnie dotarło, że Hammel jest starszy. :D

bobonton2 napisał/a:
Adamaru napisał/a:
Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu.

Szkoda że Lea nie weźmie z niej przykładu :(


Wypluj te słowa. :nie:

Mam nadzieję, że nieraz zobaczymy ją jeszcze w wykonaniu jakiejś genialnej piosenki. Może uda się jej w czwartym sezonie wbić na Broadway nawet... :mrgreen2:
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 24-05-2012, 15:14   

Adamaru napisał/a:
Co do Tiny, to zawojuje w przyszłym sezonie, jestem w stu procentach pewny, nawet Rachel to powiedziała podczas ich duetu.

Yeah right. Na pewno dojdzie wielu nowych członków, a wprowadzenie ich do fabuły wiąże się z epizodami skupionymi na nich. Poza tym, żeby nadrobić pomijanie jej przez bite 4 lata musiałaby dostawać solówkę w każdym odcinku.
Adamaru napisał/a:
Chcę, by Artie wstał z wózka.

Ja wręcz przeciwnie, bo o czym to świadczy? Uważam że stworzenie ciekawej postaci na wózku to jeden z głównych plusów GLEE, nie przychodzi mi do głowy żadna inna produkcja, w której scenarzyści odważyli się na coś takiego. Panuje przeświadczenie, że ludzie nie chcą oglądać kaleki.
Adamaru napisał/a:
czy Sam też nie miał w jakiś sposób opuścić Glee?

Seniorem na pewno nie jest. O niczym innym mi nie wiadomo.
Adamaru napisał/a:

Wypluj te słowa.

Nie. Nie lubię tego typu charakterów, little miss/mr perfect. Postać Rachel jest potwornie nudna, mam serdecznie dosyć jej ciągłego pieprzenia o broadwayu, Barbrze i NYADzie. Also, jej solówki brzmią do siebie bardzo podobnie i nie czuję po prostu tego jej pełnego wysiłku, nieuzasadnionego wycia. Nie wnosi nic oprócz szpanowania warsztatem. Poza tym, Rachel= Finn, kolejny nudziarz, w dodatku nie śpiewa na poziomie reszty ekipy, zupełnie nie rozumiem, dlaczego był male leaderem new directions.
Parka poniekąd przypomina mi tę z Twojego ava, na sam widok czuję się jakiś senny :D
 
 
Adamaru 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 641
Wysłany: 24-05-2012, 15:28   

Cytat:
Ja wręcz przeciwnie, bo o czym to świadczy? Uważam że stworzenie ciekawej postaci na wózku to jeden z głównych plusów GLEE, nie przychodzi mi do głowy żadna inna produkcja, w której scenarzyści odważyli się na coś takiego. Panuje przeświadczenie, że ludzie nie chcą oglądać kaleki.


Nie patrzyłem na to z tej strony. Pewnie masz rację. Samo Glee mogłoby na tym ucierpieć...

Cytat:
Nie. Nie lubię tego typu charakterów, little miss/mr perfect. Postać Rachel jest potwornie nudna, mam serdecznie dosyć jej ciągłego pieprzenia o broadwayu, Barbrze i NYADzie.


Osobiście nie spotkałem jeszcze żadnej osoby o charakterze Rachel bądź podobnego, trudno by mi było nawet mówić o bohaterach fikcyjnych. Dlatego jest to dla mnie interesująca, wręcz fascynująca osobowość. Jest niesamowicie ambitna, niesamowicie egocentryczna, niesamowicie wkurzająca, i niesamowicie... eee jak to się mówi, adorable? Lubię ją oglądać, bardziej niż Finna, bo on sam wydaje się być... głupi. W wielu przypadkach na jego decyzje wpływają zewnętrzne czynniki.

Anyway jestem ciekawy, co powiedzieli w ostatnim odcinku o ich...
Spoiler:
...ślubie.
:D
 
 
Adamaru 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 641
Wysłany: 25-05-2012, 11:09   

No, to po ostatnim odcinku. :kawa:

Nie powiem, niesamowicie mnie zaskoczył. Końcówka, i w ogóle. W sumie nie przeszkadzało mi to, że większość było o Finnchel.

Finn:
Spoiler:
Srsly? :D Finn w armii?! Nie mogę się doczekać czwartego sezonu, żeby zobaczyć co z tych planów wyszło!


Rachel/Kurt:
Spoiler:
Serio, to było wiadome, że się dostanie do NYADA. ;) Szkoda mi tylko Kurta. Chłopak miał zajebisty talent, ciekawe, co będzie z nim dalej.


Mercedes:
Spoiler:
Fajnie, że tak wytłumaczyli jej odejście. Z góry wiedziałem, że Mercedes będzie drugą Beyonce :D


Reszta:
Cytat:
No idea co z nimi będzie, ale wraz z trzecim sezonem pożegnałem się z Glee. Nie mówię, że nie będę oglądać czwartego sezonu, ale to już nie będzie to samo.
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 3979
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 25-05-2012, 14:17   

Adamaru napisał/a:
Byli z nami od początku, w auli, w McKinley, a teraz będą w Nowym Jorku...


Na szczescie nadal beda ;) Bedziemy sledzili ich dalsze losy. Co prawda nie beda juz glownymi postaciami, ale nie znikna calkiem.

Adamaru napisał/a:
Najgorsze jest to, że aktorka grająca Mercedes całkowicie zrezygnowała z serialu.


To okazalo sie plotka, sama aktorka i tworca serialu zaprzeczył temu, postac Mercedes nadal bedzie - w tle, jak Rachel czy Finn.

bobonton2 napisał/a:
Szkoda że Lea nie weźmie z niej przykładu


Dobre żarty :D Rachel to moja ukochana postac tego serialu i najpiekszniejszy głos jaki w zyciu słyszałem :) ))))

bobonton2 napisał/a:
Dobrą wiadomością jest to, że duża część ekipy zostaje, np Artie, Britney, Sam i Blaine


Kompletnie tego nie rozumiem - tego dlaczego czesc starych bohaterów niby nie kończy jeszcze szkoły. Britney nie zdała, wiec wyjasnienie faktu pozostania jest - choc dziwie sie, ze Will jako ich nauczyciel olał tę sprawe, wszyscy skakali nad Puckiem, by zdał, a Britney olali. Przeciez niezdanie to trauma, a tak wszyscy z usmiechem sie z tym pogodzili, ze Brit nie zdała? :D

Za cholere za to nie rozumiem jakim to przeogromnym cudem Artie i Tina niby nie ukończyli w tym roku szkoły. Sam pojawil sie w 2 serii, bo był rok mlodszy od reszty. Tina i Artie byli w 1 serii! A wiec jakim cudem nie koncza szkoly z Finnem i Rachel? Jedyne logiczne wyjasnienie jakie przychodzi mi do głowy to założenie, ze Finn i Rachel, Kurt itd. byli w 1 serii w drugiej klasie, a to liceum jest czteroletnie. Wowczas Tina i Artie byliby w 1 serii w pierwszej klasie i teraz, w 3 serii, maja jeszcze rok przed soba. Ale jakos naciagane to bardzo, bo wydaje mi sie, ze 3 sezony serialu Glee mialy pokazac cały pobyt tych dzieciakow w szkole, która jest chyba 3-letnia.

EDIT:

http://en.wikipedia.org/w...s#School_grades
Faktycznie mialem jednak racje. High School w USA trwa 4 lata.
_________________
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 25-05-2012, 17:00   

Cez napisał/a:
Britney nie zdała, wiec wyjasnienie faktu pozostania jest - choc dziwie sie, ze Will jako ich nauczyciel olał tę sprawe, wszyscy skakali nad Puckiem, by zdał, a Britney olali. Przeciez niezdanie to trauma, a tak wszyscy z usmiechem sie z tym pogodzili, ze Brit nie zdała?

Sama Britney miała to gdzieś, zresztą powiedziała że w ogóle nie chodziła na zajęcia, więc miała średnią 0,00 :D

Cez napisał/a:
Jedyne logiczne wyjasnienie jakie przychodzi mi do głowy to założenie, ze Finn i Rachel, Kurt itd. byli w 1 serii w drugiej klasie, a to liceum jest czteroletnie. Wowczas Tina i Artie byliby w 1 serii w pierwszej klasie

Tak własnie było, chociaż dziwnym trafem na ujęciach w klasach, wszyscy byli razem :D
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 26-05-2012, 05:16   

Dzień dobry, czy ktoś tutaj ogląda Broadwalk Empire? :>

[ Komentarz dodany przez: e_g: 26-05-2012, 12:19 ]
sama jesteś broad, to jest boardwalk :p
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-05-2012, 19:52   

Ja mam za sobą pierwszy sezon. Drugi obejrzę, ale bez pośpiechu, najpierw Borgia, a potem Gra o Tron czeka. I potem Boardwalk pewnie dostanie trochę czasu ;)
_________________
...and touch the flame
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 29-05-2012, 13:35   

Egg>> pisałam w innych miejscach poprawnie, musiałeś się czepić jednej literówki :p

Osobiście jestem drugim sezonem BE rozczarowana. Bez spoilerowania, wszystkie postaci tracą na charakterze, jakby były tylko jednym bohaterem, co się za innych przebiera.

Spoiler:
Jimmy jak nie Jimmy - najpierw się rzuca jak wesz na grzebieniu, a potem ten motyw w 11 odcinku, chryste o_O a tak go lubiłam


Mam za to dwa odcinki Gry o tron w plecy, jakoś chwilowo mnie nie ciągnie ;) .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
millo 
Podróżnik



Dołączył: 25 Gru 2003
Posty: 482
Skąd: Pustostan
Wysłany: 29-05-2012, 22:52   

Tracą na charakterze? W drugim sezonie tylko jedna postać mnie rozczarowała (nie zgadniesz, która ;-) ).
Spoiler:
Nucky? Po dwóch sezonach dowiadujemy się, kim jest naprawdę. Jimmy? Też pokazał, na czym mu zależy i jakie puste może być jego życie. Margaret... W tym przypadku nie wiem, czy sprawy z ostatnich scen drugiego sezonu wyjdą bohaterce i serialowi na dobre. Inne postaci też nie zawodzą. Albo pozostają bez zmian (np. Rothstein) albo się rozwijają (Luciano, w pewien sposób Eli) albo zmieniają (Capone) i moim zdaniem w każdym przypadku serial może zyskać. Nawet Chulky'ego poznajemy głębiej, inaczej. Moim zdaniem jeżeli można postawić tezę, że wszystkie postaci są jakby jednym bohaterem, to prędzej na początku serialu, gdzie każdego widzimy z zewnątrz, a nie na końcu, gdzie poznajemy bohaterów takimi, jacy są. Hipokrytka, nietzscheański nadczłowiek, władca, którego życie ogarnia pustka, nieudacznik z kompleksami... Na początku serialu w przypadku kilku bohaterów można było się domyślać, co nimi kieruje. Ale przy końcu drugiego sezonu mam wrażenie, że wielu z nich poznałem naprawdę.
Wyjątek stanowi Van Alden, ale to może dlatego, że mu kibicowałem, a on mocno mnie zawiódł. No ale w trzecim sezonie może jeszcze zaskarbi sobie jakoś moją sympatię.
A właśnie - trzeci sezon. Nie wiem, o czym będzie. Nie czytam plotek, nie oglądam trailerów, ani nic. Ale sytuacja, w której Nucky ma wszystko za wyjątkiem pieniędzy, bo o ile dobrze pamiętam, na wykup ziemi przeznaczył cały swój majątek, oznacza, że nie będzie on próżnował. Każdy wie, kto w tamtych czasach zyskał na znaczeniu, więc pewnie głównymi oponentami Nucky'ego staną się Luciano i Capone, bo wątpię, by scenarzyści jakoś znacząco odeszli od faktów historycznych. No i czekam też, jak się rozwinie wątek polityczny.


Ach, no i mówimy tylko o fabule, bohaterach. A chciałbym napisać, że jest to chyba mój ulubiony serial nie tylko ze względu na genialną fabułę. Świetna muzyka, przepiękna sceneria, kostiumy, bardzo dobra gra aktorska, można wymieniać i wymieniać! Nie mogę się doczekać trzeciego sezonu!
 
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2192
Skąd: Warszawa
Wysłany: 29-05-2012, 23:12   

Ja wypowiadam się tylko na bazie pierwszego sezonu.

Przyznaję, serial ma świetny klimat, scenografia jest dla mnie wręcz powalająca. Taki minimalizm (w zasadzie kilka wnętrz i promenada) i TAKI efekt.

Ogólnie rzecz biorąc, serial oceniam jak najbardziej pozytywnie, ale jednak - nie wciągnął mnie na tyle, żeby już przebierać nogami na samą myśl o kolejnych odcinkach. Chętnie je obejrzę, jak przyjdzie ich kolej.

Nie brakuje mi go.

Ciężko jednak dyskutować, kiedy wiecie więcej, a ja nie zaglądam w spoilery ;)
_________________
...and touch the flame
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 30-05-2012, 00:40   

;)

Spoiler:
Odnoszę wrażenie, że scenarzyści postawili sobie na cel rozbić na małe kawałeczki każdą jedną z postaci w tym serialu. W każdym odcinku jakaś zdrada, a to facet kobietę, a to kompani siebie nawzajem, wszędzie tylko noże w plecach, kompleksy, wycofanie. Dużo słów znajdujesz na to, że każdy w tym serialu jest zdrajcą i hipokrytą, prędzej czy później - nawet świętoszkowaty kij-mu-w-oko Van Halden. W połowie nabrałam solidnego niesmaku do praktycznie wszystkich bohaterów, może poza Nuckym. Chyba litość wzięła górę po tym, jak większość zachorowała na krótkowzroczność.

Pierwszy sezon znacznie się różni od drugiego, krótko mówiąc i moim zdaniem nie do końca na plus. Co mi po "poznawaniu lepiej" bohaterów, kiedy scenarzyści robią z nich takie dziwki... Największe rozczarowanie to dla mnie Margaret, a największy spadek sympatii - Jimmy. Jego relacje z matką jeszcze zanim doszło do punktu kulminacyjnego pod koniec były zwyczajnie obrzydliwe.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 10-06-2012, 09:18   

Z tego miejsca muszę podziękować Int, za namówienie mnie na obejrzenie pierwszego odcinka GoT! Wciągnęło mnie tak, jak chyba ostatnio Prison Break mnie wciągnął i w ciągu tygodnia obejrzałam wszystkie 20 dostępnych odcinków. Mnie rzadko zdarza się coś oglądać, a już na pewno nie serial :p .

W sumie już od 2 odcinka żałowałam, że te ksiązki nigdy wcześniej nie trafiły w moje ręce, chociaż pewnie gdyby nawet ktoś mi polecił to moja reakcja byłaby "cooo? fantazzyyyyy???, neeee". Ale trzeba przyznać, że tak jak ktoś tu napisał - wątki fantazy są tylko przyprawą, która dodaje całej serii ciekawego smaku.

Podoba mi się właściwie wszystko - począwszy od świata w którym toczy się akcja, po ciekawe intrygi między bohaterami. Moją największą sympatię budzą Aryę i Daenerys Targaryian ( Emilia Clarke ma zjawiskową urodę :O ) no i oczywiście Tyrion, lubie też Johna Snow, nie wiem jak to się stało - ale ja jakoś nie zwróciłam uwagi na jego rzekomą "sraczkowatą" minę :P .
Za to Joffreya po prostu nie trawię na ekranie i myślę że jakies 25% tego to również zasługa mordy aktora który go gra :p .

Jakiś czas temu przebrnęłąm też przez Rodzinę Borgiów, generalnie da sie obejrzeć, ale jakos nie zauroczyło mnie na tyle, żeby mi sie chciało coś więcej o tym pisać :p

:pozdro: :wotr:
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 10-06-2012, 23:44   

ninti napisał/a:
Za to Joffreya po prostu nie trawię na ekranie i myślę że jakies 25% tego to również zasługa mordy aktora który go gra .

Ta morda grała także w ostatnim Batmanie chłopca, który był świadkiem poczynania nietoperka. Tam był dla odmiany bardzo sympatyczny.

Młody jest utalentowany ;) .

Fanie, że Ci się podoba :mrgreen:
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 11-06-2012, 01:06   

Ja właśnie uporałem się z finałem drugiego sezonu :D :D Podobał mi się jeszcze bardziej niż pierwszy, już gwiżdżę na wierność książce, jest zarąbiście :p
Co do postaci to mam różne uczucia:
Spoiler:

Sansa - cały czas wydawało mi się, że ona jednak ma trochę oleju w głowie ale trzyma łeb nisko, jednak odcinki 9 i 10 tylko uświadczyły mnie w przekonaniu, że ona nie udaje swojej głupoty, tylko naprawdę taka jest :[
Arya - jedyna postać żeńska, która lubię :D te małe kroki ku zemście z jej strony są niesamowite, rozkoszne było jej obcowanie ze starym Lannisterów, było to jak igranie z ogniem :D
Cersei - co za samica psa, po prostu jak widzi się jej blond łeb ma się ochotę go stawić w ogniu, jedyny moment z nią jaki I truly enjoyed to moment, kiedy razem z innymi kurami oczekiwała na wynik bitwy, po upiciu się wydobyła się z niej cała gorycz, która jak dotąd jedynie przelewała się przez małe pęknięcia w skorupie suki jaką tworzy, a tak to było widać jak bardzo nienawidzi swej sytuacji, z jej niedoli tylko czerpać przyjemność, nie lubię jej postaci ale lubię obserwować co po prostu robi :p
Jamie - dupek i tyle, był mi poprzednio obojętny, ale teraz jest tylko zwykłym dupkiem, nie wiem czym tu się zachwycać :roll:
Tyrion - nie pamiętam za dobrze 1 sezonu, ale czy naprawdę on przed byciem hand of the king był tak lekceważony? Dlaczego tak bardzo się go szmaci w momencie, gdy grał kluczową rolę w bronieniu Kings' Landing? Jego ojciec aż tak go nienawidzi, czy co? :o rozumiem, że mając cudowne dzieci typu Cersei i Jamie to trzeba na kimś wyładować swą złość za kiepskie plemniki, no ale...
Joffrey - typ postaci, która prędzej czy później musi umrzeć :p pewnie w momencie jak jego głowa potoczy się po dywanie to fani dostaną zbiorowego orgazmu :p trudno się dziwić.

To tyle co mi przychodzi do głowy, cały męski pomiot Starkowy mi osobiście wisi, chłopcy jakoś nie są w stanie przykuć uwagi :p Może małżeństwo po kryjomu, but still...

W ogóle Stannis, Stannis, zastanawia mnie co wyczaruje z tą małpą w czerwonym.

W ogóle Daenerys, ona jest nienaturalnie piękna, takich ludzi powinno zamykać się w rezerwatach by inni nie popełniali samobójstw patrząc w lustro :p No i oddanie jej Ser Jorah jest takie cute, z jego strony jest jakaś miłość, ale bardzo platoniczna.

no, to tyle, poszło se parę zombie, niech spieprzają ludzie na południe i liczą, że słońce przygrzeje :p

_________________
 
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 11-06-2012, 10:07   

e_g,
Spoiler:
e_g napisał/a:
jednak odcinki 9 i 10 tylko uświadczyły mnie w przekonaniu, że ona nie udaje swojej głupoty, tylko naprawdę taka jest :[

No właśnie ja wprost przeciwnie, nie widzialeś, jak się śmiała, kiedy okazało się, ze nie będzie żoną Dżofa?! Nie lubię jej, ale wydaje mi się, że może nas zaskoczyć.

e_g napisał/a:
W ogóle Daenerys, ona jest nienaturalnie piękna, takich ludzi powinno zamykać się w rezerwatach by inni nie popełniali samobójstw patrząc w lustro :p No i oddanie jej Ser Jorah jest takie cute, z jego strony jest jakaś miłość, ale bardzo platoniczna.

W filmie jest zjawiskowa, ale przejrzałam kilka jej fot i już tak nie zachwyca - także spokojnie - każdy z nas w odpowiedniej charakteryzacji może być nienaturalnie piękny :D . Co do Joraha - no mnie sie wydaje ze nie do końca jest tak platonicznie, myślę że tu może się coś dziać...
(możliwe ze głupoty gadam i ktoś kto czytał bedzie sie smiejać :P , no ale cóż - ja nie czytałam więc domysły se snuć moge)
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 11-06-2012, 17:38   

ninti,
Spoiler:
To, że się śmiała to nic nie znaczy, oczywiste było to, że nie chce mieć nic wspólnego z mordercą swojego ojca, każda głupia pynda by raczej takie coś zrozumiała, ale miała okazje uciec z zamku i wrócić do matki i tego NIE zrobiła, a teraz tylko ryzykuje, że Jamie wróci do zamku i oleje układ z Kat, grożąc starej Starkowej, że dziabnie jej córeczkę (przy okazji może też blefować, że zrobi coś też drugiej, bo w końcu oni nie wiedzą co się dzieje z Aryą).

A aktorka grająca Daenerys to i tak jakiś ewenement, nawet na innych zdjęciach :p Też myślę, że z Jorahem mogło by się coś rozwinąć, ale to jedynie oparte na stosunku postaci, bo kto wie co się w książkach stało... muszę je kupić :D
_________________
 
 
 
janek04 
Podróżnik



Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 499
Skąd: London
Wysłany: 14-06-2012, 18:27   

O czym c'mon ^^^ War/Games of Thrones ? wlasnie ktos to oglada bo nie wiem czy zaczac ? :)
Dzis Paul W S Anderson wydal trailer do mojego ulubionego filmu :D
http://www.youtube.com/wa...YPPzsKg5U94wJrA
Wyglada prze zajebiscie :jumper:
_________________
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 14-06-2012, 19:02   

Dopiero co Ninti pisała i e_g, Fibi, ja i prawie Kikon o tym pisaliśmy, że zdecydowanie tak, warto oglądać Game of Thrones.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Kika 
Praktykant



Dołączyła: 26 Lut 2004
Posty: 185
Skąd: Isle of Dogs
Wysłany: 15-06-2012, 12:52   

Bardziej bym powiedziała że zdecydowanie warto czytać książki ASoIaF, bo to jedna z najlepszych serii jakie kiedykolwiek powstały, ale jak to nie wchodzi w grę to polecam pierwszy sezon GoT :p Drugiego sezonu nie lubię, bo twórcy z nieuzasadnionych powodów robią zmiany w fabule które są potem gorsze od oryginału (może im się wydaje że wiedzą lepiej od Martina jak pisać jego książki) ale nieksiążkowcom się podoba.
_________________
Morporkia! Morporkia!
Morporkia owns the day!
We can rule you wholesale
Touch us and you'll pay!
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 15-06-2012, 13:37   

Ej właśnie,

Spoiler:
Czy w książce też Daenerys traci smoki w Quarth? Obiło mi się o uszy, że to pewna nieścisłość. Jesli tak jest faktycznie, to już zupełnie nie wiem, po co to zrobili :D
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 15-06-2012, 13:41   

Spoiler:

Prawdopodobnie żeby jakoś przedłużyć jej pobyt w jednym miejscu, taka prawda, że w Quarth do niczego nie doszło a jej wątek prawie się nie poruszył do przodu :p Taki filler troche
_________________
 
 
 
Kika 
Praktykant



Dołączyła: 26 Lut 2004
Posty: 185
Skąd: Isle of Dogs
Wysłany: 15-06-2012, 13:51   

Integral napisał/a:
Ej właśnie,

Spoiler:
Czy w książce też Daenerys traci smoki w Quarth? Obiło mi się o uszy, że to pewna nieścisłość. Jesli tak jest faktycznie, to już zupełnie nie wiem, po co to zrobili :D


Spoiler:
To jest nieścisłością, ale tu akurat serialowcy mają rację - w książce trochę bez sensu jest, że w Qarth prawie nikt Dany nie próbował odebrać smoków przemocą (pamiętam jeden skrytobójczy atak ale to trochę mało). Można poczynić pewne wygibasy logiczne żeby to wytłumaczyć, ale lepiej żeby ktoś ją po prostu zaatakował :p

Większą nieścisłością jest House of the Undying, który w dużym stopniu zdefiniował Dany w przyszłych książkach. W ogóle serial mocno miesza w postaciach usuwając kluczowe wydarzenia w ich rozwoju, np. cały wątek Arii bardziej przypomina wakacyjny obóz a nie horror który przeszła w książkach, poza tym ona już w drugiej części zaczęła zabijać żeby przetrwać... Tutaj jest po prostu uroczą chłopaczycą.
_________________
Morporkia! Morporkia!
Morporkia owns the day!
We can rule you wholesale
Touch us and you'll pay!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.532 sekundy. Zapytań do SQL: 10