FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Homoseksualizm
Autor Wiadomość
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 12-09-2011, 18:15   

Anissa napisał/a:
fakt faktem człowiek aby się rozmnażać musi odbyś się stosunek damsko- męski i to jest w zepełności normalne.


Chodziło mi o zasugerowanie Igiemu (analogicznie do jajka i kury), że równie dobrze to my możemy być chorzy a homo - zdrowi. Logiczne jest, że do rozmnożenia się potrzebny jest pierwiastek męski i żeński - nie zrozumiałaś mojej intencji po prostu. Można to równie dobrze zastąpić stwierdzeniem: kto jest chory? Biały czy czarny? A różnimy się tylko pigmentem skórnym. Albo: kto jest zdrowy - ja czy schizofrenik? On coś widzi - jakieś postacie, których nie widzę ja, przeciętny człowiek. Pytanie: czy to on widzi więcej i to, co powinien, czy to ja jestem ślepa ;) W ogólnym stwierdzeniu choroby - jest nią to, co wykracza poza powszechny standard. Bo nie jesteśmy w stanie sformułować jednej i niepodważalnej definicji choroby, jest to niesamowicie trudne. Standardem jest więc, że nie słyszę głosów i nie widzę tego, co widzi schizofrenik - uznaje się, że jest chory i, że ma omamy. Ale nie jesteśmy w stanie stwierdzić obiektywnie - bo nie mamy boskiej księgi, która mówi o tym, że idealnym wytworem ludzkiej ewolucji jest człowiek bez omamów wzrokowych czy słuchowych - polegamy na tym, co wiemy i co jest obecnie powszechne - równie dobrze za pareset lat standardem, a więc zdrowiem może być całkiem inny rozkład cech, który w dzisiejszych czasach traktowany jest jako zaburzenie. Przykładowo inteligencja ludzka w ogóle wzrasta sukcesywnie co 50 lat. Dziś mówimy, że standardem jest IQ=90. Ale za pareset lat standardem może być IQ=150, a 90 będzie upośledzeniem lekkim ;)


Harry - dziękuję ;)
  
 
 
HarryCruise 
Gazela



Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 579
Skąd: Sawanna
Wysłany: 12-09-2011, 18:15   

O, Matko Ironio, dlaczego tak mało osób Cię zna. A już samo cytowanie fragmentów aż tak wyrwanych z kontekstu powinno być karalne xD
_________________

 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 12-09-2011, 21:29   

Mo napisał/a:
Logiczne jest, że do rozmnożenia się potrzebny jest pierwiastek męski i żeński

Czyli gdybyśmy rozpatrywali związki międzyludzkie (w kontekscie łączenia się w pary) tylko pod kątem rozmnażania, homoseksualizm byłby co najmniej nie logiczny.

Co prawda, podobno ludzie to bardziej złożone istoty, ale czy większość naszych zachowań nie wynika z jakichś pierwotnych instynktów?

Generalnie nic nie mam do homoseksualistów - żeby nie było. Geje/lesbijki są i ok, nie przeszkadza mi to, ale ja osobiście nie uznałabym tego za normę wynikającą z ludzkiej natury.
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 12-09-2011, 21:58   

ninti napisał/a:
ja osobiście nie uznałabym tego za normę wynikającą z ludzkiej natury.


Związki międzyludzkie są na tyle złożone, że prokreacja stanowi tylko jeden z tych elementów. Więc patrząc na to, że związki spełniają też inne potrzeby, w tym bezpieczeństwa - homoseksualizm w niczym nie przeszkadza. Przecież także heteroseksualni niekoniecznie muszą chcieć mieć dzieci - i nie dążą wcale do tego. Wiemy to z naszego najbliższego otoczenia (zapewne). Jeśli miarą zdrowia ma być chęć prokreacji - do mnie to nie przemawia tak dosadnie :) W końcu nikt nie zarzuca heteroseksualnym stroniącym od dzieci, wręcz nienawidzącym je i unikającymi seksu bez zabezpieczenia - że są chore. Po prostu mają inne wartości i preferencje - mają do tego prawo. Ale fakt, masz rację - w głębi naszej natury ważne jest rozmnażanie - bez tego nas by nie było.

I fakt, wszystko wywodzi się z instynktów. Ale czy wtedy kobiety nie powinny zachodzić w ciążę rok w rok? W końcu dawniej zależało nam na reprodukcji genów - kobieta siedziała w domu i zajmowała się dziećmi. A teraz? Stawiamy na pierwszym miejscu karierę. Więc też z nami jest coś nie tak.
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 12-09-2011, 22:46   

Mo napisał/a:
W końcu nikt nie zarzuca heteroseksualnym stroniącym od dzieci, wręcz nienawidzącym je i unikającymi seksu bez zabezpieczenia - że są chore.

Kościół Katolicki zarzuca ;) , ale to już chyba temat na inną dyskusję.

Mo napisał/a:
W końcu dawniej zależało nam na reprodukcji genów - kobieta siedziała w domu i zajmowała się dziećmi. A teraz? Stawiamy na pierwszym miejscu karierę. Więc też z nami jest coś nie tak.

Wydaje mi się, iż obecnie tak intensywna aktywizacja zawodowa kobiet wnika w głównej mierze z tego, że chcemy po prostu żyć lepiej, a co dwie pensje to nie jedna. Kiedyś to mężczyzna miał utrzymać rodzinę, co często nie przeszkadzało kobiecie być osobą wykształconą. Zaznaczam, że ja nie uważam iż głównym motorem napędowym kobiet do pracy była nieporadność mężczyzn w utrzymywaniu domu. Po prostu kobieta zdała sobie chyba sprawę, że też może zrealizowac się pracując.

Szit, znów odbiegłam od tematu .... :p

Ale coby nie offtopikować....
Mój poziom wiedzy (lub niewiedzy) na pewno na chwilę obecną nie pozwala mi powiedzieć, że homoseksualizm to choroba, ale podtrzymuję swoje zdanie - nie jest to czymś wynikającym z ludzkiej natury w którą wpisane jest rozmnażanie się. Nie interesuje mnie kto z kim sypia i spędza swoje życie, ale na pewno denerwuje mnie coś takiego, jak kwestia nacisku na odowłanie konferencji (nawiązując do postu Igiego), bo wydaje mi się, że każdy ma prawo przedstawić swoją opinię i podejście do tematu. Jeśli homoseksualista uważa się za chorego, to dlaczego nie może poddać się leczeniu - to przecież jego wybór!
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
Cinek 
Obieżyświat



Dołączył: 13 Lut 2005
Posty: 918
Wysłany: 13-09-2011, 00:28   

ninti napisał/a:
Jeśli homoseksualista uważa się za chorego, to dlaczego nie może poddać się leczeniu - to przecież jego wybór!


Myślę, że żaden homoseksualista nie uważałby się za chorego i byłby dokładnie tak samo szczęśliwy jak strejt, gdyby nie przerażające opinie części społeczeństwa w tym temacie.

Mo - :love:
_________________
 
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 13-09-2011, 06:17   

Cinek napisał/a:
Myślę, że

Jak widać ta czynność Ci nie wychodzi, więc zostaw to innym.
Ja osobiście znam kilku, którzy poddaliby się z chęcią leczeniu, gdyby to mogło zadziałać, więc z łaski swojej nie wypowiadaj się za wszystkich.

Mo - podałem kilka pierwszych z brzegu artykułów, w których ktoś kwestionuje zdanie "homoseksualizm to nie jest choroba" a skoro są rożne zdania, to już jest powód do dyskusji.
Mo napisał/a:
że równie dobrze to my możemy być chorzy a homo - zdrowi.

Argument całkowicie z... kapelusza powiedzmy. Jedną z funkcji biologicznych każdego organizmu jest reprodukcja, organizm niemogący jej spełniać jest organizmem chorym, niezależnie od podłoża tej dysfunkcji.

Ale ja w ogóle nie chciałem słuchać argumentów domorosłych znawców w stylu "jak mały kazio widzi świat" czy świeżo upieczonych psychologów, którym się wydaje, że po 30 godzinach wykładów wiedzą wszystko o relacjach międzyludzkich, mnie interesuje jakieś rzetelne naukowe zdanie - a takiego dzięki działaniom pewnych grup nacisku nie dane mi jest usłyszeć. Dlaczego? No bo właśnie komuś jak widać wydaje się, że ma monopol na prawdę i w imię tego monopolu jest gotów wprowadzić niemalże totalitarną cenzurę na wszelkie inne opinie.
 
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 13-09-2011, 08:51   

Mo''Chodziło mi o zasugerowanie Igiemu (analogicznie do jajka i kury), że równie dobrze to my możemy być chorzy a homo - zdrowi. Logiczne jest, że do rozmnożenia się potrzebny jest pierwiastek męski i żeński - nie zrozumiałaś mojej intencji po prostu''

Zrozumiałam właśnie twoją intencję ale to co napisałaś byłó tak wyssana z palca że po prostu musiałam coś napisać :)
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 13-09-2011, 12:36   

ninti napisał/a:
Kościół Katolicki zarzuca ;) , ale to już chyba temat na inną dyskusję.


Kościół katolicki (nie obrażając nikogo), ale nie jest dla mnie autorytetem ws. związków. Wierzę w Boga, owszem, ale nie w księży. Zarzucanie in vitro chociażby, że to dzieło Szatana, gdy dla wielu kobiet to jest jedyna szansa - no comment ;) Taki offtop.

ninti napisał/a:
na pewno denerwuje mnie coś takiego, jak kwestia nacisku na odowłanie konferencji (nawiązując do postu Igiego), bo wydaje mi się, że każdy ma prawo przedstawić swoją opinię i podejście do tematu.


No to fakt, mogło to wyglądać inaczej. Dopuścić do wykładu, ale żeby w temat zaangażowali się homoseksualiści - na pewno wyszłaby interesująca dyskusja, która mogłaby wiele zmienić. Ale jest jak jest.

ninti napisał/a:
Jeśli homoseksualista uważa się za chorego, to dlaczego nie może poddać się leczeniu - to przecież jego wybór!


To prawda, to jego wybór. Z tym, że jednocześnie ukazuje swoją słabość. Bo chce się zmieniać dla otoczenia. A czy nie powinien być sobą i mieć resztę w dupie?
Przykład oderwany całkowicie od tematu - sama ja. Rudzielec. Poszłam do szkoły. Dzieciaki się nabijały ze mnie, zaczepiano mnie na mieście i traktowano jako odmieńca. No to się pofarbowałam. I co z tego? I tak nie czułam się ze sobą dobrze - bo musiałam się dla kogoś zmienić. A teraz mam to wszystko gdzieś - zresztą opinie otoczenia się zdążyły zmienić ;) Ale nie miało to żadnego wpływu na powrót do rudości. I tak - przykład banalny, ale mając te 7-9 lat z problemu banalnego dla dorosłych dla dzieciaka może wyjść problem rangi katastrofy czarnobylskiej.

Igi^MBE napisał/a:
Jak widać ta czynność Ci nie wychodzi, więc zostaw to innym.

Może przestań obrażać ludzi, gdy sam też możesz dla innych nie świecić mądrością? (hipotetycznie)

Igi^MBE napisał/a:
Mo - podałem kilka pierwszych z brzegu artykułów, w których ktoś kwestionuje zdanie "homoseksualizm to nie jest choroba" a skoro są rożne zdania, to już jest powód do dyskusji.


Równie dobrze p. X i p. Y może napisać sobie artykuł na ten temat. Mogłabym nawet ja coś o tym napisać. Czy to jest rzetelne? Nie. Ja wolę surowe wyniki badań, bo to one są dla mnie miarodajne - a nie obserwacje potocznego lekarza czy profesora, w dodatku pozostawione same sobie - nie zmierzone, a jak już zmierzone to bez uwzględnienia innych zmiennych, które mogą mieć wpływ na całe zjawisko. Ale o tym już też pisałam. Sama przeprowadzałam badania kilkakrotnie i wiem, jak trzeba być cholernie dokładnym w planowaniu w ogóle całego eksperymentu. I jest to niesamowicie trudne. I nie, nie mądrzę się - przekazuję jedynie nie bazując na teorii wykładowej, która dla Ciebie jest niczym - w praktyce wiem, jak sytuacja wygląda.

Igi^MBE napisał/a:
Argument całkowicie z... kapelusza powiedzmy. Jedną z funkcji biologicznych każdego organizmu jest reprodukcja, organizm niemogący jej spełniać jest organizmem chorym, niezależnie od podłoża tej dysfunkcji.


Jak już wspomniałam wcześniej (zajebiście, że zwraca się uwagę na to, co piszę, joł) - to był argument w 100% ironiczny. Równie dobrze może być schizofrenik i ja - patrz wyżej.

Igi^MBE napisał/a:
Ale ja w ogóle nie chciałem słuchać argumentów domorosłych znawców w stylu "jak mały kazio widzi świat" czy świeżo upieczonych psychologów, którym się wydaje, że po 30 godzinach wykładów wiedzą wszystko o relacjach międzyludzkich, mnie interesuje jakieś rzetelne naukowe zdanie - a takiego dzięki działaniom pewnych grup nacisku nie dane mi jest usłyszeć.


Jeśli nie wiesz nic na temat studiów psychologicznych i programów nauczania to proszę cię - daj sobie spokój, bo to jest śmieszne. Wychodzi na to, że skoro ktoś coś wie i zna się na jakimś temacie lepiej od Ciebie (albo chociażby - jest na równi z Tobą i chce podyskutować jak to na forum przystało, że się dyskutuje) to nagle pada argument "30 h wykładów to gówno". Weź się zastanów. Tak jak Integral na pewno wie więcej nt. architektury tak ja MAM PRAWO wiedziec więcej (wiadomo, że nie wszystko - broń Boże tak nie uważam!) i MÓC WYPOWIADAĆ SIĘ NA FORUM. Czy nie?

Apel do wszystkich studentów, którzy myślą, że na czymś się znają - opanujcie się! Miejcie kompleks niższości, bo inaczej ego Igiego zostanie nadszarpnięte!

Sorry, ale tak to wygląda. Za każdym razem gdy się wypowiadam to nagle zostaje dyskusja ucinana hasłem "a co Ty możesz wiedzieć". Jeśli uraziłam to przepraszam - ale tak to właśnie wygląda.

Skoro chcesz rzetelnych badań - czemu ich nie szukasz? A wręcz przeciwnie - dyskutujesz na bazie artykułów, które mógłby napisać każdy.

Anissa napisał/a:
Zrozumiałam właśnie twoją intencję ale to co napisałaś byłó tak wyssana z palca że po prostu musiałam coś napisać :)


Ironia i jeszcze raz ironia. Widać nie zrozumiałaś intencji, bo gdybyś zrozumiała - nie pisałabyś tego, co napisałaś.
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 13-09-2011, 17:23   

Mo napisał/a:
To prawda, to jego wybór. Z tym, że jednocześnie ukazuje swoją słabość. Bo chce się zmieniać dla otoczenia. A czy nie powinien być sobą i mieć resztę w dupie?
Przykład oderwany całkowicie od tematu - sama ja. Rudzielec. Poszłam do szkoły. Dzieciaki się nabijały ze mnie, zaczepiano mnie na mieście i traktowano jako odmieńca.


No ten argument akurat totalnie bez sensu. Bo ja np od zawsze zmagam się z moim grubym tyłkiem - czy to ze chce schudnąć pare kilo jest oznaką mojej słabości? Ja nie chce tego zrobic dla otoczenia tylko dla siebie, bo wiem jak sie czuje kiedy waże tyle, a jak sie czuje kiedy ważę 10 kg mniej.
To w jaki sposób chcemy się zmienić jest raczej kwestią tego co uważamy za fajne a co nie. Jeśli Ty np jesteś ruda i uważasz że to jest fajne, no to jesteś sobie ruda i ch*j, nikomu nic do tego. Ale ale wyobraź sobie że jest tak, że Cię to boli i masz na tym punkcie kompleksy i uważasz to za brzydkie i cholernie źle sie z tym czujesz no i chcesz isc do fryzjera, a tu grupa rudzielców niszczy zakład fryzjerski, ponieważ uważa że rudy powinien zostać rudy i nie może zmienić koloru włosów, bo natura mu taki dała. I jeszcze na dodatek powiedzą Ci, że w rzeczywistości w głębi duszy to nawet nie jesteś prawdziwym rudzielcem, bo chcesz zmienić kolor włosów.
Cholera ... ja to w takiej sytuacji zaczęłabym się zastanawiać KIM ja właściwie jestem.

Niby o rudych, ale analogia chyba zrozumiała, nie?
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
Invicta 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Cze 2011
Posty: 283
Skąd: Znikąd :)
Wysłany: 13-09-2011, 17:36   

ninti napisał/a:
No ten argument akurat totalnie bez sensu. Bo ja np od zawsze zmagam się z moim grubym tyłkiem - czy to ze chce schudnąc pare kilo jest oznaką mojej słabości? Ja nie chce tego zrobic dla otoczenia tylko dla siebie, bo wiem jak sie czuje kiedy waże tyle, a jak sie czuje kiedy waze 10 kg mniej.


Zgadzam się, Dla mnie to, że ludzie chcą się zmienić, niekoniecznie musi o nich źle świadczyć. Przykład, który podała ninti to według mnie przykład takiego dobrego zmieniania się, tak dla siebie, żeby dobrze się z tym czuć. Źle się zmieniać to znaczy zmieniać się tylko dla opinii innych, żeby się komuś przypodobać, choć tak naprawdę człowiek wie, że będzie mu z tym źle. Dla mnie to nalepiej jest być sobą i zmieniać się tylko dla siebie.

A że homoseksualista może chcieć poddać się leczeniu - to można zrozumieć. W końcu na świecie są ludzie, którzy homoseksualistów traktują jak jakichś odmieńców i są przeciwko nim... Gdyby człowiekowi otoczenie co chwila wytykało coś, na co on nie miał wpływu... Da się kogoś takiego zrozumieć, jeśli zechciałby się zmienić.
_________________
Śmierć z nutką ironii zawsze boli...
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 13-09-2011, 17:42   

ninti napisał/a:
czy to ze chce schudnąć pare kilo jest oznaką mojej słabości? Ja nie chce tego zrobic dla otoczenia tylko dla siebie


Na tym polegałaby właśnie różnica. Ty robisz to dla siebie - dla swojego zdrowia m.in. Na temat leczących się homoseksualistów nic nie wiadomo.
Pofarbowałam się, bo miałam kompleksy, to prawda. Problem z psychiką. W przypadku tuszy - Ty tracisz kilogramy dla swojego zdrowia. Argumenty są racjonalne. Logiczne jest, że mniej kg = lepsza forma fizyczna i ogólne zdrowie, uroda przy okazji też. Więc jest to opłacalne i wręcz polecane przez całe grono lekarzy ;) To, że pofarbowałam się - niczego nie zmieniło, jedynie było mi ciut lżej, bo nie było marchewki na głowie, a i tak źle czułam się, że muszę to robić pod publiczkę, bo ja nie miałam najmniejszej ochoty, ale zostałam zmuszona niejako. Homoseksualista? To, że nagle stanie się hetero nie uczyni żadnych większych zmian poza preferencjami partnerów. Zauważ, że to akurat jest pod publiczkę. Bo ludzie widzą, z kim się umawiasz. Gdyby nie przeszkadzało danemu człeczkowi to kim jest - byłby nim, zaakceptowałby siebie, znalazłby partnera i sobie żył normalnie jak każdy inny. Widocznie coś się zadziało, że chce dany stan rzeczy zmienić. Zmiana preferencji seksualnych nie spowoduje poprawy w innych aspektach życia, tak jak w przypadku zgubienia paru kg, co poprawia kondycję, urodę, obniża cholesterol itd. Zmiany są jedynie na poziomie społecznym. Pytanie: czy warto robić coś pod publikę? Bo niewątpliwie tak to wygląda. Wystarczy opinia kilku profesorów, że homoseksualizm jest chorobą - taka diagnoza jest nacechowana negatywnie zwłaszcza w tak homofobicznym kraju jak Polska. Gdyby nasz kraj nie był tak negatywnie nastawiony do homoseksualizmu - wykluczyłabym, że dany homoseksualista chce się leczyć z przymusu otoczenia.

Swoją drogą mam pytanie do wszystkich - jeśli homoseksualizm jest chorobą i tak jak cukrzyca nieleczona prowadzi do śmierci nawet - do czego prowadzi nieleczony homoseksualizm? Jakieś argumenty? I nie mówmy o dysfunkcjach społecznej natury, bo to jedynie efekt uboczny, który może pojawić się nawet w kontekście "niechęci do PiSu" czy "rasizmu", które chorobami nie są, a mogą przyczynić się do niechęci ze strony konkretnych grup społecznych.

Invicta napisał/a:
A że homoseksualista może chcieć poddać się leczeniu - to można zrozumieć. W końcu na świecie są ludzie, którzy homoseksualistów traktują jak jakichś odmieńców i są przeciwko nim... Gdyby człowiekowi otoczenie co chwila wytykało coś, na co on nie miał wpływu... Da się kogoś takiego zrozumieć, jeśli zechciałby się zmienić.


I to jest właśnie zmienianie się pod publiczkę. A czy nie byłoby pięknie, gdyby każdy mógł być kim chce? I nie miał presji społecznej, że jest taki a nie inny? Naznaczony gej? No proszę...
  
 
 
HarryCruise 
Gazela



Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 579
Skąd: Sawanna
Wysłany: 13-09-2011, 17:43   

Invicta napisał/a:
A że homoseksualista może chcieć poddać się leczeniu - to można zrozumieć. W końcu na świecie są ludzie, którzy homoseksualistów traktują jak jakichś odmieńców i są przeciwko nim... Gdyby człowiekowi otoczenie co chwila wytykało coś, na co on nie miał wpływu... Da się kogoś takiego zrozumieć, jeśli zechciałby się zmienić.

Trafiłaś w sedno. Potwierdziłaś tą wypowiedzią stanowisko, że homoseksualiści chcą się "leczyć" nie dlatego, że są chorzy, tylko dlatego, że są prześladowani przez otoczenie. No i o tym cały czas dyskutujemy.
_________________

 
 
bobonton2 
Podróżnik



Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 13-09-2011, 20:12   

Khem, tylko chciałem dodać, że konferencja pana Nicolosi jednak się odbędzie, a żadnego zastraszania nie było- UM podjął decyzję o wycofaniu się z umowy przez negatywne podejście prasy, oraz kilkadziesiąt (nie "tysiące, które blokowały działanie uczelni") maili. Maile te nie zawerały też pogróżek dt. zdemolowania sali- część portali zwyczajnie postanowiła podkolorować informacje o tych mailach.
http://fronda.pl/news/czy..._odbedzie_15342

Już pisałem, że jestem jak najbardziej za znalezieniem przyczyn homoseksualizmu i ewentualnych sposobów leczenia, jednak niepokoi mnie sam Nicolosi. Środowiska psychiatryczne z USA przestrzegają przed jego metodami, bo mogą prowadzić do depresji, a nawet samobójstw pacjentów, a jego "wyleczalność" opiera się na tym, o czym pisałem w poprzednim poscie.

Skoro już ustaliliśmy, że wszystkim zależy by gejom żyło się lepiej :P to póki nie ma konkretnych metod uporania się z tym problemem powinniśmy zmienić nastawienie społeczeństwa. Żyjemy w kraju, w którym "ty pedale" i "ty żydzie" to najgorsze obelgi. Środowiska katolickie i konserwatywne nie pomagają, trąbiąc naokoło, że homoseksualizm jest zły i gejów trzeba obrzucać jajkami. Potrzebne nam takie akcje http://www.youtube.com/watch?v=sWS0GVOQPs0

[ Komentarz dodany przez: Cez: 13-09-2011, 20:18 ]
świetne to video! :) oby takich wiecej, także w polskiej TV :)
 
 
Invicta 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Cze 2011
Posty: 283
Skąd: Znikąd :)
Wysłany: 14-09-2011, 18:22   

No, dobry filmik, rzeczywiście by się coś takiego przydało. A co do zacnego środowiska katolickiego, to zastanawiam się, czemu obok tych wszystkich przykazań miłości do drugiego człowieka w niezbyt uprzejmy sposób traktują homoseksualistów. Przecież to też są ludzie i wcale nie są źli, po prostu są odrobinę inni, ale to wcale o nich źle nie świadczy. Drogie środowiska katolickie i w ogóle drodzy ludzie z całego naszego świata, gdzie u was tolerancja?... Nie mówię o wszystkich, ale o tych, którzy uparcie twierdzą, że homoseksualizm trzeba tępić i wołają "ty pedale!". To już dla mnie przegięcie.
_________________
Śmierć z nutką ironii zawsze boli...
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 11-10-2011, 11:55   

http://nasygnale.pl/kat,1...,wiadomosc.html
mnożą nam się te nowe orientacje ;)
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 11-10-2011, 23:16   

Umieszczanie tego w temacie o homoseksualizmie to imo lekkie przegięcie.
Lekkie.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 11-10-2011, 23:30   

Umieściłem to w tym temacie, bo - oni uważają się TYLKO za kolejną orientację i używają takich samych argumentów jak homo-aktywiści. Nb ciekawi mnie, czemu gdy mój kumpel gej wybiera sobie chłopaków 16-17 letnich nikt nic nie mówi, gdybym to ja sobie teraz takiej partnerki poszukał, ludzie by mnie zjedli.

Tak czy inaczej - link dałem dla porównania argumentów.
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 11-10-2011, 23:38   

Igi^MBE napisał/a:
link dałem dla porównania argumentów

I co z tego porównania wynika? Z jednej strony dorosły i dziecko, z drugiej dwóch dorosłych. Myślisz, że to się w ogóle daje porównać?
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 11-10-2011, 23:43   

Mówię o argumentach pedofilów typu "my się tacy rodzimy nie można z tym nic zrobić" etc.
 
 
 
millo 
Podróżnik



Dołączył: 25 Gru 2003
Posty: 482
Skąd: Pustostan
Wysłany: 12-10-2011, 00:27   

Igi^MBE napisał/a:
Nb ciekawi mnie, czemu gdy mój kumpel gej wybiera sobie chłopaków 16-17 letnich nikt nic nie mówi, gdybym to ja sobie teraz takiej partnerki poszukał, ludzie by mnie zjedli.
W takim żyjemy społeczeństwie. Ja jestem szykanowany (pewnie z zazdrości!) za udzielanie korepetycji szesnastolatkom.
A tak na poważnie to jest przynajmniej pięć rozpoczętych tematów w dziale, gdzie ta dyskusja pasowała by bardziej, by nie powiedzieć, że po prostu by pasowała.
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 12-10-2011, 00:29   

Igi^MBE napisał/a:
Mówię o argumentach pedofilów typu "my się tacy rodzimy nie można z tym nic zrobić"

No ok i co z tego Twoim zdaniem? Przyrównujesz pedofilię do homoseksualizmu, tak? Tylko po co?
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1066
Skąd: Helheim
Wysłany: 12-10-2011, 00:44   

Osobiście czuję się urażony faktem, że w temacie homoseksualizm umieszcza się temat do dyskusji o pedofilii. Owszem - wśród wielu Polaków istnieje przeświadczenie nie pozwalające rozróżnić sytuacji A od sytuacji B - ale sądzę, że wiele przewinęło się argumentów które pozwalają jednoznacznie oddzielić pedofilię od homoseksualizmu - optuję za przeniesieniem tematu w inne miejsce...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
HarryCruise 
Gazela



Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 579
Skąd: Sawanna
Wysłany: 12-10-2011, 00:46   

Integral napisał/a:
Tylko po co?

Bo to Igi. Dobranoc :*
_________________

 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 12-10-2011, 15:10   

...
Srsly, nie mogę po prostu zrozumieć, co ktoś może mieć z obrażania odmiennej orientacji w mniej lub bardziej wyszukany sposób. Co gorsza, mam przeczucie, że być może Igi sądzi, że w ten sposób poszerza komuś horyzonty myślowe... Ok, to być może naświetla i obrazuje to, jak niektórzy co bardziej anty-homo widzą argumenty homoseksualistów, ale dla mnie to tylko dowód na ich ograniczenie. Jak można w ogóle porównywać molestowanie dzieci, którego nawet najlżejsza forma niesie ze sobą ciężkie skutki, nad którymi psychologia od lat łamie sobie głowę, która nierzadko łamie życie na pół, do zgodnego życia dwóch kochających się osób, za obopólną zgodą, z obustronną satysfakcją...

Nie wiem, czym jestem osobiście bardziej poruszona. Tak po prostu, stwierdziłam, że się temu przyjrzę. Wiem, że Igi rzucał już nieraz prowokacjami w podobnym tonie... Ale może warto się nad czymś zastanowić. Nad tym, czym bardziej "popisał się" Igi wstawiając to do tematu o homoseksualizmie: niewiedzą i nieświadomością co wiąże się z pedofilią, jakie to zostawia ślady w człowieku i jakiego kalibru jest to krzywda na niewinnej, niedojrzałej osobie, nierzadko nieświadomej tego, co się stało? Czy może chęcią dopierdolenia homo raz jeszcze, z niewiadomych przyczyn? Może to forma rozrywki? Tak czy siak, pedofilia mnie przykro bardzo, ale nie bawi, kiedy wchodzimy w temat jej legalizacji i zestawiamy to z czymś już zalegalizowanym w ramach poparcia.

Aha i odnośnie tych szesnastek, których Igi podobno już nie może rwać - krzyżyk na drogę. Jeśli ona Cię chce i jesteście szczęśliwi, kto i za co ma Was jeść? Nie mów mi, że nagle zależy Ci na akceptacji społeczeństwa? Chyba, że to jakaś grubsza sprawa.
Notabene sama lubię czasem młodszych chłopców, ale też w rozsądnych granicach. Do tej pory pamiętam też pewną gorącą szesnastkę. Zresztą liczba moich wiosen nie pozwala mi jeszcze na zbytnie szaleństwa z różnicą wieku tak czy owak.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.336 sekundy. Zapytań do SQL: 11