FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Anoreksja i bulimia
Autor Wiadomość
Birko 
Praktykant



Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 150
Wysłany: 21-04-2007, 19:17   

Jaunty napisał/a:
Przyznam Wam się, że generalnie nie za bardzo przepadam za jedzeniem. Niby mam czasem apetyt na coś pysznego, ale przeważnie kończy się to tak, że wszystko pochłaniam bez żadnego delektowania się i pozostaje tylko ból żołądka. Nie lubię procesu jedzenia, bo zabiera kupę czasu, jest nudny, a kiedy siedzę przy stole z innymi i oni jedzą, normalnie dostaję szału. Czasem idę coś zjeść tylko po to, żeby oderwać się na chwilę od nauki. Żeby przestać siedzieć w miejscu nic nie robiąc. Głód jest dla mnie ostatnio trochę dokuczliwy. Kiedy jestem poza domem, zapycham się kanapkami, po których czuję się, jakbym miał watę w żołądku. Staram się coś wtedy wypić, bo uczucie zamulenia jest okropne. Nie lubię większości potraw, które rodzice gotują. Zapach fasolówki, gotowanego mięsa, grzybów, kapusty i tym podobnych przyprawia mnie o dzikie mdłości. Staram się nie wchodzić do kuchni, kiedy coś się pichci, bo czuję, że przesiąka mnie ten okropny zapach i nie mogę się go pozbyć.


Jaunty - ja myślę bardzo podobne. Mam 1,60 i ważę 40kg - mam dość dużą niedowagę bo też nie cierpię jeść.
To, że ludzie nie lubią jeść bo mają jakieś choroby układu pokarmowego i zjedzenie czegoś wiąże się dla nich głównie z bólem brzucha - to jestem w stanie zrozumieć(no cóż w końcu sama jestem tego przykładem). Ale ludzie, którzy wyniszczają swój organizm i nawet jak ważą 30-pare kilo i patrząc w lustro widzą tylko zwały tłuszczu - tego nie zrozumiem nigdy. Współczuję tym osobom, które wpadły w anoreksję lub bulimię :( . życzę im jak jak najszybciej przejrzały na oczy.
 
 
Alisasi 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 394
Skąd: znad morza
Wysłany: 21-04-2007, 19:26   

Birko, z jednej strony chciałabym nie cierpieć jeść (bo niestety kocham :( ) a z drugiej nienawidzę pseudoanorektyczek które najpierw jedzą baaardzo dużo a potem "o boze ale ja gruba" i na wariata chudną.

Mam 175 i ważę coś pomiędzy 63-67 kg(okrooopne wachania) i szczytem moich marzeń jest ważyć 59. Ale nie mogę.
I raczej nic z tym nie zrobię chyba że będę więcej ćwiczyć (codziennie po jakieś 45-60 min + WF trzy razy w tygodniu to raczej mało) albo mniej jeść(zwykle kończy się to tym że w szkole nic nie jem, potem na wariata Świętojańską do jakiejś piekarni na COKOLWIEK).
I chyba wtedy będe z siebie zadowolona :)

/nigdy się nie głódź. Lepiej się zakochać, wtedy najlepiej się chudnie. Nie wiem czemu/
_________________
"From this moment, your every breath is a gift from me"
http://youtube.com/watch?v=mMkI8T7rLlw
 
 
 
Mai 
Podróżnik



Dołączyła: 01 Mar 2007
Posty: 203
Skąd: Opole
Wysłany: 21-04-2007, 20:16   

Czsasami, nawet jak bardzo mało zjem, to czuję się zupełnie napchana, jak bym pochłonęła całe góry jedzenia. Mam jakieś 162 cm wzrostu i ważę między 38, a 40 kg.
Właściwie to jem całkiem normalnie, słodyczami nie gardzę, wprost przeciwnie uwielbiam je :) .Ale jak już mówiłam czasami, gdy zjem czegoś bardzo mało to i tak jestem strasznie najedzona, robi mi się strasznie niedobrze i nie wiem czemu tak jest. Anoreksji nie mam, tzn. nie zauważyłam u siebie żadnych z obiawów, a jak tuż na wakacjach przytyłam do wagi 42kg miałam nadzieję, że tak zostanie i, że może wreszcie zacznę wyglądać normalnie, a nie jak jakiś wieszako-szkielet. Może jestem na coś innego chora? Może po prostu mam alergię na niektóre rzeczy? Mam nadzieję, że to tylko jakaś błachostka np. alergia, a nie jakieś podświadome anorektyczne zapędy...

PS.Alisasi, jeśli chcesz schudnąć to chudnij zdrowo tak jak mój tata, który w 4 miesiące schudł 20 kg! I to nie głodząc się czy coś, tylko codziennie ćwicząc, jedząc dużo warzyw i owoców i ograniczając tłuszcze i cukry. Każdemu kto chce schudnąć polecam taką zdrową dietę :pozdro: .
_________________
World is Mine
 
 
Jaunty 
Obieżyświat



Dołączył: 26 Lis 2004
Posty: 1124
Skąd: Getto Północ
Wysłany: 21-04-2007, 20:52   

Birko -> Od czasu tamtego postu, czyli od ponad roku, mój stosunek do jedzenia uległ pewnej zmianie. Co prawda nadal chce mi się wymiotować od zapachów kuchennych, ale apetyt mam zdecydowanie lepszy niż kiedyś. Zacząłem regularnie jeździć na rowerze i chodzić na basen, przez co organizm domaga się teraz odpowiedniej diety dla prawidłowego rozwoju mięśni. Do ideału jeszcze daleko, ale uważam, że zrobiłem postępy, choć według rodziny (oraz wagi elektronicznej) nie widać tego po mnie. Co jakiś czas słyszę uwagi, że wyglądam źle, jestem za chudy i takie tam. Ale wiecie jak to jest z tymi rodzinnymi gadkami.

Jeżeli więc ktoś z Was ma problemy z apetytem, wystarczy zaangażować się w uprawianie sportu i wewnętrzna potrzeba dojścia do porozumienia z własnym organizmem sama wypłynie na wierzch.
 
 
 
Birko 
Praktykant



Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 150
Wysłany: 21-04-2007, 22:01   

No fakt wiem, że od tamtego postu minęlo sporo czasu, ale nie wiedziałam jak to ująć w swoje słowa więc zacytowałam Twój post. A co do tego uprawiania sportu to zawsze jakiś uprawiałam i jakoś mi to nic nie pomagało :( . I mam 2 dosyć poważne choroby związane z jelitami więc jeśli zjem odrobinkę za dużo to potem - masakra.

P.S.Gratuluję Ci, obyś trzymał tak dalej :)
P.S.2 Sorki za trochę offtopu, ale chciałam to wyjaśnić.Mam nadzieję, że zrozumiecie.
 
 
Niezapominajka 
Podróżnik



Dołączyła: 23 Sty 2007
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 21-04-2007, 22:50   

Ja nie jestem anorektyczką (przynajmniej mam taką nadzieję), ale mam pewne problemy z jedzeniem. Kiedyś chętniej i częściej jadałam, ale ostatnio im więcej mam problemów tym mniej chce mi się jeść... To wszystko głównie przez stresy. Kiedy jestem w takim stanie nie potrafie jeść, brzuch mnie boli i właściwie jestem do niczego :( . Chciałabym więcej jeść - przez co przynajmniej nie wyglądałabym jak wieszak. No, ale nie mogę... Bo stres zżera mnie od środka:(.
_________________

 
 
 
Nepheline 
Podróżnik



Dołączyła: 11 Lut 2007
Posty: 452
Wysłany: 22-04-2007, 14:10   

Niezapominajko, ja pamiętam, że przed maturą, ze stresu schudłam ok. 12 kg. Doszły wtedy do tego wszystkiego inne problemy, nie tylko szkolne, no i jakoś tak wyszło, że w całkiem krótkim czasie zamieniłam się w chodzący szkielet. Pamiętam jak dziś upokarzające ważenie pod koniec LO i wzrok pielęgniar "43 kg? A rodzice też tacy chudzi?". Później, gdy wszystko wróciło do normy w życiu, bardzo powoli wracało łaknienie. Bo to nie jest tak, że istnieje tylko anoreksja i bulimia - jest jeszcze coś takiego jak eating disorders, czyli po prostu zaburzenia odżywiania, ale bez popadania w chorobę (czy to anę, czy buli, czy ort.) i leżenia w szpitalu, tylko czasowe zaburzenia, które z czasem i pod dobrą opieką mijają. Mi pomogła oczywiście rodzina, która zaniepokoiła się moim wyglądem. Gdyby jednak tak nie było, to anoreksja wcale nie była tak daleko. Dlatego tak ważna jest przy tych sprawach pomoc innych.

Wiem co przeżywasz Niezapominajko, bo mam dokładnie to samo. Jak mnie złapie stres to tylko palę jednego za drugim i nic poza tym. Tylko pamiętaj, że jak dojdziesz do momentu, że "nie zjem jabłka bo przytyję/to będzie słabość/nie potrzebuję" to należało by zacząć coś z tym robić... Ale ty i tak będziesz o tym dobrze wiedziała... Tak to już z tym jest...
 
 
Amy 
Podróżnik



Dołączyła: 24 Lut 2007
Posty: 277
Skąd: Avalon ;)
Wysłany: 22-04-2007, 22:31   

Alisasi napisał/a:
Mam 175 i ważę coś pomiędzy 63-67 kg(okrooopne wachania) i szczytem moich marzeń jest ważyć 59. Ale nie mogę.
I raczej nic z tym nie zrobię chyba że będę więcej ćwiczyć (codziennie po jakieś 45-60 min + WF trzy razy w tygodniu to raczej mało) albo mniej jeść

Ja mam taki sam wzrost i wagę co Ty... Tylko, że ja mam stale 67... I owszem, ćwiczenia dużo dają. Ja osobiście radzę robić codziennie 100 brzuszków i zrezygnować tylko i wyłącznie ze słodyczy. To na serio działa!! Po dwóch miesiącach efekty są oszałamiające. Przykładem jest moja kumpela.... Ja nie wytrwałam bo po miesiącu do moich uszu doszła przykra baaardzo osobista wiadomość i tak się załamałam, że tylko bym słodkie jadła... Ale teraz muszę powrócić do odchudzania.... :pozdro:
_________________
Angel of darkness
Angel of darkness
Don't follow your command
But I will fight and I will stand
 
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 23-04-2007, 20:53   

Amy napisał/a:

Ja osobiście radzę robić codziennie 100 brzuszków i zrezygnować tylko i wyłącznie ze słodyczy. To na serio działa!! Po dwóch miesiącach efekty są oszałamiające. Przykładem jest moja kumpela....


Takie rzeczy naprawde działają ALLE... głównie na osoby które nigdy się nie odchudzały. Kiedy się przechodzi kolejną dietę z kolei to coś takiego może dać raczej nikłe efekty.
Jesli potrzebujecie rad to polecam forum na stronie dieta.pl :]
Ale zaglądanie na stronki które deklarują nastawienie "pro-ana" raczej odradzam. No chyba że ktoś lubi czytać licytacje na wagi i wymiary "Kto ma mniej!" ... a może instrukcja "Jak sprowokować wymioty" ... no przecież to chore jest!
Wogóle ten cały ruch jest porąbany :/ , strasznie mnie to denerwuje i uważam że powinno się z tym walczyć. Pomyślcie - zagląda tam jakieś niewinne dziewcze nastoletnie i czyta a tam średnia waga to 35-45 (zależnie od wzrostu) i jeszcze każda narzeka że jest gruba. To przecież nasze biedne przykładowe dziewcze które jest normalną dziewczyną załóżmy ze wzrostem 165 i wagą 52kg stwierdzi że grubą świnią jest. No a potem kiedy po miesiącu diety >300kcal schudnie ale... niedajboże dietka sie troche zwali no i nasze biedne dziewcze będzie miało napady żarcia wszystkiego co pod reką to na takim forum dowie się ze najlepiej wtedy wszystko zwymiotować i po sprawie! No i już siedzimy w bagnie po uszy.

Ja rozumiem chęc kontaktu ze strony dziewczyny które są naprawde chore i chcą porozmawiac ze sobą bo kto cię lepiej zrozumie jeśli nie ktoś kto przeżywa dokładnie to samo, ale luudzie bez przesady! Kiedy się coś robi to powinno się myślec tez o innych czy sie im szkody nie wyrządzi.
 
 
Maxwell 
Obieżyświat



Dołączyła: 04 Lis 2005
Posty: 1138
Skąd: Kielce
Wysłany: 24-04-2007, 15:28   

Heh, a jak ktoś jest naprawdę gruba swinią (vide Maxwell) ? :p
_________________
Slowly walking down the hall, faster than the canon ball.
 
 
 
Grindy 
Obieżyświat



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1198
Wysłany: 24-04-2007, 15:31   

Cytat:
Heh, a jak ktoś jest naprawdę gruba swinią (vide Maxwell) ?


Gdzie Integral? Za takie gadanie mama powinna Ci ostro skórę przetrzepać :)

Integral
Się robi
_________________
:<D
:kawa:
It's not age honey, it's milage :D
 
 
iraq 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 221
Wysłany: 08-05-2007, 21:01   

dla mnie anoreksja to w pelni choroba psychiczna jak bylam jeszcze dzieckiem ciagle wmawiano mi ze jestem gruba (mimo to ze np. mialam 160 cm wzrostu i wazylam 56 kg) to jeszcze nie nadwaga kiedy mialam 14 lat pielegniarka przymusila mnie do diety przez ktora schudlam 15 kg i przy wzroscie 170 wazylam 45 kg teraz sie to troszke zmienilo bo sama nie lubie sie odchudzac dla mnie to sadyzm teraz mam 185 cm wzrostu waze 65 kg i czuje sie nawet... kapke za chuda ale nic na sile wazne ze nie chudne.
_________________
...
 
 
Kasia Trent 
Tomb Raider



Dołączyła: 22 Cze 2004
Posty: 5878
Skąd: Bristol
Wysłany: 08-05-2007, 21:12   

Jak Ci usune tego posta, to bedziesz to wszystko pamietac? :P
_________________
Miow.
 
 
 
iraq 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Kwi 2007
Posty: 221
Wysłany: 08-05-2007, 21:21   

Kasia Trent napisał/a:
Jak Ci usune tego posta, to bedziesz to wszystko pamietac? :P



chyba wiem ile wazylam i jakie koszmary przezywalam w gabinecie pielegniarki xD pamietac bede na pewno zawsze moge sie posluzyc ksiazeczka zdrowia:)

Kasia
Dobra, dobra :690:
_________________
...
 
 
Fireburner 
Student


Dołączył: 02 Maj 2007
Posty: 42
Skąd: Skądś tam
Wysłany: 08-05-2007, 23:34   

Moze wylece jak Filip z konopii ale przykladowo przy wzroscie 187 cm wze ledwo 68 kg, a wygladam na owiele chudszego, nie wiem czemu, ale jeszcze za czasow szkolnych nowi nauczyciele, o ile byli troskliwi zawsze brali mnie na rozmowe typu czy jestem niedokarminy, ile jem. I zawsze im gały z orbit wychodziły jak uslyszeli ze ja jem tyle co moi rodzice razem wzieci a moze nawet wiecej, bo dla mnei nei problem zjesc w cigu dnia bochenek chleba i z 10 bułek, do tego podliczmy obiad (standardowo zupa + drugie danie). Ale to wina przemiany materii i ruchliwego trybu życia.
W sumie dobrym sposobem na odchudzanie jest duzo ruchu, bo przewaznie osoby odchudzajace sie wprowadzaja glodowki i nic nie robia. A na odwrót zeby schudnac nalezy wlasnie jesc, mało, lekko ale czesto. Chodzi o to zeby organizm zmusic do pracy poprzez wlasnie taka diete + ciezka prace fizyczna da powolnie przychodzace efekty ale wtedy jest wieksza pewnosc zachowania zdrowia. Głodowanie powoduje to ze organizm przestawia sie na tryb oszczedny i gromadzi zapasu tluszczu, glukozy itp w organizmie, nawet mimo ze bedziemy jesc naprawde malutko. Ale nie wmówisz półmózgiej zakompleksionej dziewczynie (bez obrazy), która wierzy w dieta cudy ze poporzez sport, zdrowa zywnosc i unikanie dietetycznych wynalzkow jest duze prawdopodobienstwo utrzymania dobrej linii. A drugie mentalność pop-kultury, i lansowania poprzez firmy odziezowe, ubran dla tyczek. Żeby zniwelowac zachorowalnosc na bulimie i anoreksje trzeba wlasnie zniszczyc powyzsze przyczyny.
_________________
O zrównanej z ziemią Warszawie mieszkańcy innych nietkniętych pociskami miast mówią bezmyślnie, że jest brzydka i zła...
 
 
Avi_Versicolor 
Podróżnik



Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 539
Skąd: Jurków
Wysłany: 28-08-2007, 16:53   

Eee...to jak uważam że jestem gruba to już jest anorekcja??? :>
Jedna dziewczyna w mojej klasie ma chyab anoreksję - na początku I gim. podczas ważenia miała 28 kg. przy wzroście 149 cm - przecież to straszna niedowaga!!!

Ja mam 150 parę cm i wagę 33 kg. Uważam właśnie że jestem gruba,próbowałam się odchudzać,ale jakoś nie mogę...:(
_________________
A kiedyś Wielki Łowca odejdzie...

www.versicolor.blog.onet.pl
 
 
 
Asyenna 
Odkrywca



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1869
Wysłany: 28-08-2007, 17:07   

Avi_Versicolor, po pierwsze to przy takich proporcjach wagi i wzrostu no i biorąc pod uwagę wiek to nie jesteś gruba. Jesteś stanowczo zbyt szczupła. Tak więc i ty i twoja koleżanka macie b. dużą niedowagę. Nie próbuj się odchdzać bo jesteś w takim wieku że możesz takim działaniem spowodować spore spustoszenia w swoim organizmie.
Powiem więcej według kalkulatora masy ciała BMI wychodzi że nie jest to już niedowaga ale wręcz wygłodzenie.

Kochani nie dajmy się zwariować.
_________________
Grawitacja to nałóg z którym trudno zerwać.
 
 
Avi_Versicolor 
Podróżnik



Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 539
Skąd: Jurków
Wysłany: 28-08-2007, 17:35   

Czyli mogłabym mieć anoreksje? Mam fałdki tłuszczu na brzuchu! (chociaż ciocia uważa że to skóra,ale ja widzę,że to tłuszcz!)
Niewierzę!
_________________
A kiedyś Wielki Łowca odejdzie...

www.versicolor.blog.onet.pl
 
 
 
Lareczka 
Praktykant


Dołączyła: 03 Wrz 2006
Posty: 179
Skąd: Kraków
Wysłany: 28-08-2007, 17:37   

Wazysz naprawde malo. Nie jestes gruba (nie widzialam cie ale tak sadze). A jesli sie odchdzasz i widzisz w lustrze gruba dziewczyne to masz anoreksje :( .(obym sie mylila!)
 
 
 
Avi_Versicolor 
Podróżnik



Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 539
Skąd: Jurków
Wysłany: 28-08-2007, 17:46   

Nie dam rady się odchudzać - nie mogę. Nie mogę sobie po prostu odpuścić słodyczy...
Jak się jakoś nie mogę odchudzać to jak mogę mieć anoreksję??? Co z tego że uważam że jestem gruba- napewno - mam takie grube nogi (:( :( :( ) Nie mogę mieć anorekcji! Jem dużo słodyczy,więc jak?
_________________
A kiedyś Wielki Łowca odejdzie...

www.versicolor.blog.onet.pl
 
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 28-08-2007, 18:01   

Ja nie wiem, czy to próba zwrócenia na siebie uwagi (na forum, to chyba bezcelowa), czy robienie z siebie nie wiadomo kogo. Mam 180cm i ważę 30kg, jestem taka gruuuba :( :( :( Naprawdę można sobie darować żalenie się o swoich grubych nogach i fałdkach tłuszczu, a zanim cokolwiek się napisze na temat własnej anoreksji iść do psychologa (jeśli ma się problemy z jedzeniem) lub chociaż kliknąć tu -> http://www.zdrowydzien.info/index-kalkulator.html

Avi_Versicolor, masz 14 lat - rośniesz! Wiadomo, że zdarzają się idealnie szczupłe laski w tym wieku, ale poczekaj kilka lat, to zobaczysz. A przede wszystkim - anoreksja to choropa psychiczna, masz wstręt do jedzenia i wręcz musisz się odchudzać. Ty masz po prostu kaprys za grubych nóg, które Ci jeszcze nie urosły. Poza tym nie potrafię zrozumieć połączenia "jestem gruba", "nie mogę nie jeść słodyczy" i do tego pytania o anoreksję.

Avi_Versicolor napisał/a:
Eee...to jak uważam że jestem gruba to już jest anorekcja???

Nie, to jest po prostu 14 lat. Nie miej mi za złe wytykania wieku, ale w tym przypadku, to baaardzo ważne, że nie dasz rady wyglądać jak chuda dwudziestka, masz zupełnie inną budowę ciała.
 
 
Asyenna 
Odkrywca



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1869
Wysłany: 28-08-2007, 18:03   

Avi_Versicolor, anoreksja jest to wstręt do jedzenia w ogóle. Tak więc skoro jednak się odżywiasz to raczej nie masz anoreksji. Co nie znaczy że w nią nie wpadniesz przy takim toku rozumowania. Masz 14 lat a to jest wiek kiedy organizm bardzo się zmienia a to powoduje że pojawiają sie trudnosci z akceptacją własnego ciała. Jeżeli chcesz lepiej wygladać to zdrowo się odżywiaj, ogranicz słodycze i zacznij uprawiać jakiś sport. Daj sobie trochę czasu żeby twój organizm mógł się prawidłowo rozwinąć.
Kochana nie wierz w te wszystkie gazetowe ideały które zadają się nie mieć ani grama tłuszczu. Zapewniam cie że większość z nich to całkiem normalne dziewczyny i kobiety które upiększono za pomocą Photoshopa. Mogę poszukać takich idealnych zdjęć sprzed i po obróbce Photoshopem. Nie ma idealnych ludzi -większość ideałów to dzieło dobrego grafika lub chirurga plastycznego.
_________________
Grawitacja to nałóg z którym trudno zerwać.
 
 
Avi_Versicolor 
Podróżnik



Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 539
Skąd: Jurków
Wysłany: 28-08-2007, 18:11   

Asyenna,dzięki za pocieszenia,ale ja i tak nie uważam żebym miała teraz lub kiedykolwiek później anorekcję.Wątpię...Bardzo wątpie...Ale chodzi mi głównie o tą dziewczynę z mojej klasy..Ona nie za bardzo je...a jest jak szkielecik! martwić to się o nią nie martwię,bo zje cos od czasu do czasu.Ale czy to noramlne - czy taki kosciotrup jest normalny?
_________________
A kiedyś Wielki Łowca odejdzie...

www.versicolor.blog.onet.pl
 
 
 
Asyenna 
Odkrywca



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1869
Wysłany: 28-08-2007, 18:22   

Barbie ma rację nie akceptujesz swojego ciała i wmawiasz sobie ze jesteś gruba bo jesteś w takim wieku kiedy twoje ciało bardzo się zmienia. Zastanawiam się skąd ta rozbieżność w ocenie siebie i koleżanki? Obie rośniecie i nie wyglądacie jak modelki ale to nie jest jeszcze czas na zamartwianie się. Zauważ że twoje 150 parę cm i 33kg to to przy 149cm i 28kg koleżanki bardzo niewielka różnica i jeśli o niej mówisz szkielecik to sama też pewno bardzo podobnie wygladasz tylko tego nie widzisz bo doszukujesz sie fałdek na brzuchu i grubych nóg.
_________________
Grawitacja to nałóg z którym trudno zerwać.
 
 
Avi_Versicolor 
Podróżnik



Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 539
Skąd: Jurków
Wysłany: 28-08-2007, 18:27   

Hmmm....myśle,ze masz racje...Tylko to tak trudno mi zrozumieć...- niestety...:(

Dzięki,że próbujesz mi to wytłumaczyć- prawdziwa z ciebie koleżanka z forum :P
_________________
A kiedyś Wielki Łowca odejdzie...

www.versicolor.blog.onet.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.223 sekundy. Zapytań do SQL: 10