FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Pierwszy kontakt z TR
Autor Wiadomość
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1079
Skąd: Helheim
Wysłany: 31-07-2010, 21:05   

Mnie pierwszego Tomba przyniósł ojciec. To był TR The Last Revelation (4)... Z trudem pokonałem całą - to była generalnie moja pierwsza pełna wersja gry w życiu, akurat zaraz po kupnie komputera - z 8 lat temu?? W każdym razie każdy wie - końcówka 4 mnie wryła w fotel. Okazało się, że w przygotowaniu jest AOD, a ja w międzyczasie przebrnąłem kolejno przez TR5, TR1, TR2, potem wyszedł AOD - jakoś przebrnąłem i potem TR3... A po kolejnych 3 latkach od AOD zaczęła się seria Legend, ale ja i tak zawsze będę kochał najbardziej TR4 :D
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Adamaru 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 641
Wysłany: 01-08-2010, 13:16   

Mmm... zaczęło się od Tomb Raider 2 :) . Pamiętam doskonale, jak siedząc w domu z moim pierwszym komputerem zacząłem rozmyślać, w co by tu zagrać. Do pokoju weszła mama, mówiąc, że przyszedł kolega. Zaprosiłem Pawła do środka. Miał stos płyt ze "śmiesznymi" filmikami (tak, takie coś mnie wtedy bawiło :p ), zdjęciami z klasowych wycieczek. Przekopiowaliśmy wszystko na dysk, czekając kilkadziesiąt minut (oporne komputery z tamtych lat ^^). Wychodząc opowiadał o grach, które mi mógłby pożyczyć. Kiedy dosiadłem moją maszynę z powrotem, zacząłem przeglądać to i owo :p . Przechadzając się po folderach natknąłem się na na pliczek "tomb.exe". Zachęciła mnie do tego... ikonka, ładna i kolorowa :P . Ekran zrobił się czarny, a ja przestraszyłem się, że coś spieprzyłem. Już miałem wołać mamę, gdy zobaczyłem Larę z kolesiem w czarnym kapeluszu. Bawiąc się klawiaturą doszedłem do tego, jak włączyć rozgrywkę. Obiekty w menu ładnie się zgrały a moim oczom ukazał się helikopter pędzący nad Chińskim Murem :)
_________________
Yf a dą suwajf, nan of as łyl.
 
 
peju 
Student


Dołączył: 15 Sie 2010
Posty: 85
Wysłany: 15-08-2010, 10:51   

Bardzo fajny watek wiec i ja przedstawie swoja historie...
Przygode z TR zaczalem ponad 10lat temu od pierwszej czesci ale moj w ogole pierwszy kontakt z gra zaczal sie od czesci drugiej. Bylem wtedy maniakiem gier-strzelanek takich jak Quake, Duke czy Blood. O TR zaczelo robic sie glosno i wtedy w moim domu wyladowala gra TR2. Zaciekawiony zainstalowalem ja na swoim kompie by sprawdzic o co tyle szumu robi sie wokol Lary. Odpalilem, pogralem z 10minut i... wylaczylem stwierdzajac ze to nudna giera i wrocilem do swoich FPP shoterow...
W klasie, w technikum akurat tematem numer jeden byly gry komputerowe. Bylem na tyle zacietym gieromaniakiem ze dobrze radzilem sobie z roznymi zagadkami, wiec kumple zawsze sie mnie pytali jak dalej przejsc dany level. Az wkoncu jakis kumpel powiedzial mi ze pyka w TR1, zacial sie na drugim levelu i nie wie co zrobic. Ja odparlem ze tez nie bo nie gram w ta "nudna" gre, ale ten mnie zachecil bym sprobowal, ze sie wciagne itp. Nie wiem jak... ale mu uwierzylem. Nabylem pierwsza czesc i zaczynam sobie pykac dochodzac do miejsca w ktorym zacial sie koles, rozgryzlem zagadke i gralem dalej ale w sumie ciagle upierajac sie przy swoim, iz ta gra nie oferuje zadnych emocji. Ale pojawila sie jakas taka ciekawosc co bedzie dalej, co kryje kolejny korytarz itp. I tak troche z nudow dobrnalem do etapu 3 gdzie na duzej polanie ukazaly sie dinozaury. Wowczas wykrzyknalem: "wow... o co tu chodzi" a juz kopara mi opadla jak zobaczylem pedzacego na mnie T-Rexa. Od tej chwili TR wciagnal mnie bez opamietania a sama seria stala sie dla mnie najlepsza giera komputerowa.
I tak troche slow o tym co bylo dalej... Wkoncu trzeba bylo odpalic czesc druga. I tu moje spojrzenie na gre bylo juz zupelnie inne niz za pierwszym razem. Tyle ze niestety... przeszedlem gre bez wiekszych ekscesow i bylem nieco zawiedziony podczas gdy publika wychwalala dwojke w niebiosa. Otoz TR1 wykreowal w mojej podswiadomosci ze swiat TR to sama przygoda rodem z Indiany Jonesa nastawiona na zagadki i fabule. TR2 to wszystko zmienil i swiatynie, podziemia oraz rozne potwory i stwory zostaly zastapiono bazami wojskowymi, miastami oraz ludzmi jako przeciwnikami wnoszac jedynie namiastke fantastyki i kierujac serie w strone bardziej Jamsa Bonda. Nie podobal mi sie ten zabieg i nigdy az do dzis go nie pochwalalem, nie pochwalam i nie bede pochwalal. Kolejne czesci oscylowaly w rozne strony, raz bylo lepiej, raz gorzej. Gralem w kazda wraz z dodatkami z maniakalnym zacieciem ale porownan do pierwowzoru bylo dlugo szukac. W sumie to tylko TR4 byl najblizej. Az do czasow serii z Crystal Dynamics. Pomijajac TR:Legende (to byl dla mnie troche niewypal tak jak TR2) odswiezenie pierwszej czesci jako TR:A oraz czesc nastepna TR:U bylo strzalem w dziesiatke - pelen szacun. Tego od TR oczekiwalem i ciesze sie ze seria idzie w dobrym kierunku.
Dzis juz prawie trzydziestka na karku, gry na kompie zastapilem roznymi programami i prawie wcale nie gram. Prawie... bo jest jeden wyjatek. Tak.. to TR i zawsze na kazda czesc czekam z niecierpliwoscia :) Baa... powiem wiecej. Kazda nowa czesc jesli sie zacina na moim kompie badz nie dziala, jest pretekstem do wymiany sprzetu na nowy. A tak, choby sie wieszal i zwalnial na czyms innym, to by mnie nie ruszalo.
Pozdrawiam wszystkich,
Nowy forumowicz :)
 
 
Cherrylee 
Nowicjusz



Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 6
Skąd: Poznań
Wysłany: 30-08-2010, 12:13   

Hmmm...bardzo ciekawa historia :spoko:
Ja spotkałam się z Tomb Raiderem dosyć nie dawno- w ostatnie Święta BN. Stało się to dzięki moim rodzicom bo jak zwykle "nie wiedzieli co mi kupić", a że komp zbierał kurz, bo rzadko się go używa, to postanowili zakupić jakąś grę. Wtedy natrafili na czarne pudełko z napisem "zawiera wszystkie 9 części gry..."[TR:Ultimate Edition]. No to pomyśleli po co mają kupować jedną grę która zaraz się znudzi jak w jednym pudełku mogą kupić aż 9!!! Kiedy otworzyłam prezent spojrzałam na niego z... :szok: (nie wiem jak to nazwać)... Pomyślałam sobie co to ma niby być i że chyba im odwaliło :gupek: (wtedy nie specjalnie lubiłam grać), ale mimo to spojrzałam na starszych z uśmiechem i powiedziałam: Rany zawsze o tym marzyłam! Skąd wiedzieliście?! Kiedy po świętach już wróciłam do domu postanowiłam zajrzeć do pudełka nie wiedziałam co zainstalować po małym zastanowieniu wybrałam TR2. Zmieniłam ustawiania na najwyższe i odpaliłam grę. Na początku spodobał mi się filmik ze smokiem, potem jeszcze Lara wyskakująca z helikoptera Łał... to może być całkiem fajna gra, wszystko prysło, kiedy Lara zsunęła się do groty –wszystko było takie... kanciaste i w ogóle :nietak: oni wiedzą za co zapłacili???... Ale dobra już jak zainstalowałam to chociaż zobaczę o co biega. Przeszłam 2 pierwsze levele i zakochałam się... :love: Ta gra jest po prostu super i ma taki niepowtarzalny klimat, nawet ciekawa fabuła, wystrzałowa bohaterka... :matrix: Po prostu świetna! Tak mnie wciągnął świat TR, że od razu po dwójce przeszłam jeszcze czwórkę jej przejście kosztowało mnie o wiele więcej czasu i dużo nerwów :[ , ale była jeszcze lepsza niż 2. Wniosek? TR jest super i mam zamiar przejść wszystkie części! :hura:
_________________

 
 
rudaalqu 
Nowicjusz



Dołączyła: 30 Sie 2010
Posty: 6
Wysłany: 30-08-2010, 20:01   

Tomb Raider 1 była moją pierwszą grą jaką miałam zainstalowaną na komputerze (zaraz obok "Lwa Leona" i "Herculesa" :mrgreen2: ) Była to zima roku 99', miałam 7 lat, pamiętam nawet ^^

Oczywiście grałam tylko w te łatwe momenty, gdzie nie ma przeciwników, resztę przechodził tata. Bardzo nie lubiłam patrzeć jak Lara umiera, większą frajdę sprawiało mi siedzenie obok ojca i czytanie mu solucji.


Potem aż do TRU sunęłam po kolei.
Lara to taka moja lesbijska miłość od pierwszego spojrzenia w monitor :hehe:
 
 
K.C.T.R 
Nowicjusz


Dołączyła: 11 Paź 2009
Posty: 29
Wysłany: 24-09-2010, 13:57   

Ahh... Zaczęło się od prezentu na święta... ileś lat temu :mrgreen2: Na PSOne jeszcze grałam. Dostałam 'Syphon Filter ' na PSX i 'Tomb Raider III' na PC . Syphon Filter bardziej mnie wciągnął.Lara wydawała mi się nudna itp. Grę oddałam wujkowi.Jakieś półtora roku temu byłam u niego i po odwiedzinach miałam jechac po PS2.Patrzę,a u mojego wuja na półce seria 'Tomb Raider'. Wydawało mi się,że znam to skądś.To się wujka pytam,czy mogę odpalic trójkę. Na pudełku były...moje bazgroły.Ja biegiem do salonu i 'Czemu tu są moje podpisy?' ,a na to wujaszek,że to ja mu dałam tą grę.Ja kopara w dół i poszłam zagrac w znajomą mi grę.W sklepie bez zastanowienia wzięłam PS2 i TR:L oraz TR:AOD. Po 2 godzinach pokochałam Larę ;** Teraz posiadam całą kolekcję i conajmniej raz w tygodniu gram w TR ;) Z nienawiści do miłości :D
 
 
kotowata12
[Usunięty]

Wysłany: 24-09-2010, 15:29   

Mi koleżanka pokazała te grę (grała wtedy w TRL) i wtedy poprosiłam tate żeby mi coś ściągnął TRAOD. Na początku nic umiałam wiec tata mi pomógł mi (w młodości grał w TR1 i TR2) i się w nią wciągnęłam.
 
 
Lavi171 
Student



Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 47
Skąd: Znienacka
Wysłany: 21-03-2011, 19:09   

Moje pierwsze zetknięcie z serią Tomb Raider... To było trochę czasu temu ,miałem wtedy a z jakieś 5,6 lat noi PSXa w domu:P Skądś miałem wtedy TR3 choć nie wiem skąd. Pamiętam, że tysiące razy przemierzałem sobie Croft Manor, bo w normalną grę się bałem :mrgreen2: Noi ogólnie nie wiedziałem w którą stronę iść etc. Ciągnęło mnie wtedy do przechodzenia Spyra czy Crasha Bandicoota (które poprostu również ubóstwiam :p ) Później na nowo zainteresowałem się serią Tomb Raidera przy wyjściu Tomba Legendy, którego przeszedłem w całości:p Później było Anniversary i Underworld już na X360. Teraz naleciało mnie na klasyki ,więc pożyczyłem od kumpla Ultimate Edition i tak do tej pory przeszedłem TR1(na PSP, bo nie mogłem na PC zagrać w odpowiadającą mi wersję) oraz TR2, którymi jestem absolutnie zachwycony i żałuję, że nie sięgnąłem po nie x lat temu. :murek: No to tyle ;)
 
 
 
hugok 
Nowicjusz



Dołączyła: 26 Paź 2006
Posty: 22
Wysłany: 25-04-2011, 07:59   

Witam po dłuuugiej przerwie i Wesołych Świąt :)

Ja I raz spotkałam się z TR jakieś 10 lat temu, siostra miała nowiutki komp - super maszynę. Rodzice jej zakupili jako pomoc naukową ;P . Znajomy który składał to "cudo" miał za zadanie wgrać jakieś gry na nudy. I tak się stało ze wgrał demo TR4 - od pierwszego zagrania wszyscy się w tej grze zakochaliśmy. Wszyscy mam na myśli moją siostrę, mnie i mojego męża.
Od razu był telefon do znajomego, żeby załatwił więcej tej super gry. Na początek dostaliśmy TR3, Mój strasznie sie zapalił, jak tylko byliśmy u rodziców zaraz siadał do gry. My z siostrą tylko obserwowałyśmy jak gra. Siostra próbowała grać, ale po ataku tygrysa tak sie wystraszyła, ze dała sobie spokój i pozostała na obserwacji oraz szarpaniu mojego męża z okrzykiem "zabij go" gdy miał jakąś walkę :P
Potem komp powędrował do nas, bo musiałam pisać prace licencjacką, W takiej sytuacji mąż grał do rana a ja zasypiałam obserwując jak gra. Byłam w ciąży wiec można powiedzieć, ze córka zarażona jest TR od początku swego istnienia. Ja grałam tylko, jak trzeba było pokonać jakiegoś bossa - do tego miałam smykałkę.
Jak juz było po licencjacie i młoda była na świecie, zakupiliśmy własną maszynę. Wtedy pisałam pracę mgr. i jak robiłam sobie przerwę to sama grałam w TR. Już wtedy mieliśmy części od 1 do 5. Mąż przeszedł wszystkie 5 a ja od 3 do 5, potem zakupiłam jeszcze AOD i przeszliśmy ją wspólnie.
Później zakupiłam Legendę, ale mój już wtedy nie nowy komp nie poradził sobie z tą nowością i gra przeleżała parę lat w szafie. od ponad roku mam nowy komp i znów mogę poszaleć. Teraz zaczynam TRU. Trochę to trwa bo nie mam tyle czasu co kiedyś, ale mam nadzieję, ze uda mi sie skończyć całą serię.
Dopinguje mnie 8 letnia córka, która namawia mnie abym grała w "Panią Larę" a sama gra w TRL tylko w Japonię, bo Lara ma tam obcisłą kieckę :P

Chyba mężowi się żal zrobiło, bo po 5 latach kazał sobie zainstalować TR3 i powiedział, ze będzie grał, bo to jego ulubiona część.
 
 
Reminded 
Praktykant



Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 195
Skąd: Legnica
Wysłany: 31-05-2011, 21:22   

No dobra, moja kolej.
Moja przygoda zaczęła się pół roku temu.
Ojciec dokonał zakupu najnowszego CDA, a w nim... Tomb Raider Legend.
Wpierw myślałem iż jest to zwykła gra przygodowa i nie zwracałem na nią uwagi, ale w ten dzień tak mi się nudziło, że w końcu dałem Larze szanse.

Wow! Pierwsze wrażenie było niesamowite! Ta grafika! Te ruchy!
Grałem, grałem i nagle... koniec gry.
Zainteresowałem się innymi częściami, o historii serii przeczytałem na WoTR, a potem dowiedziałem się co nieco o Underworldzie. I po pewnym czasie do mojego portfela wpłynęło trochę pięniężków za sprawą sprzedania telefonu.

Kupiłem Ultimate Edition z myślą o tym, że jeszcze osiem razy przeżyje to samo co przeżyłem w Legendzie.

Pierwszą grą, którą zainstalowałem była rocznica. Myślałem, że będzie to kontynuacja Legendy i wszystkie wątki się wyjaśnią. A tu co? Jakaś kalkuta, zupełnie inna Lara i brak Zipa i Alistera w słuchawce! Ta cisza mnie dobijała. Zero akcji. Anniversary została usunięta.

Postanowiłem sprawdzić jak to było z Larą wcześniej, i znowu szok!
Grając w Chronicles myślałem, że się popłaczę. Co to za chodzący klocek zamiast Lary?

Potem się pozmieniało. Pogodziłem się z tym, że Legenda jest jedyna w swoim rodzaju i trochę inaczej spojrzałem na inne części. Anniversary to teraz według mnie najlepsza część serii. Cała trylogia ukończona. Biorę się za klasyki.

Dziękuję za uwagę. :pozdro:
 
 
LC_Doppelganger 
Nowicjusz


Dołączyła: 01 Cze 2011
Posty: 1
Wysłany: 02-06-2011, 19:25   

moją pierwszą częścią Tomb Raidera była właściwie nie pamiętam jaka ale była ona na PS i to była kwadratowa Lara.
A drugą częścią była Legend to mnie zainspirowało że pokochałam Tomb Raider.
Następne części to były Chronicles,The Last Revelation,Anniversary i Angel Of Darkness Underworld.Ale od AOD do U mam na PS2, a reszte na kompa.
:pozdro:
_________________
I LOVE LARA CROFT
 
 
 
Autumn 
WoTR Team



Dołączyła: 15 Maj 2007
Posty: 58
Skąd: Wonderland
Wysłany: 07-06-2011, 00:34   

Rok '97, tata przyniósł na gwiazdkę konsolę z kilkoma demówkami i stało się, moje oczy ujrzały Lare i zapłonęły z zachwytu. Mimo, że miałam dopiero 6 lat nie mogłam oderwać oczu od tej radzącej sobie ze wszystkim pani, więc za moją namową tata zakupił pełną wersję gry. Tomb Raider 2 praktycznie nie był wyciągany z konsoli, codziennie czekałam aż tata wróci z pracy i w końcu będę mogła zobaczyć jak gra, gdyż ja z samego początku potrafiłam przejść zaledwie pierwszy level. Pamiętam jeszcze jak pierwszy raz zawędrowaliśmy do poziomu Bartoli's Hideout , a brakowało nam karty pamięci w psx'ie, gra została zatrzymana, a konsola szła całą noc żeby w południe można było zapisać Tomb Raider'a na nowo zakupionej karcie. Rok później w moje łapki wpadła kolejna część, później następna, co ciekawe w pierwszą przygodę Lary zagrałam dopiero po ukończeniu the last revelation, tak jakoś wyszło. Kolejne części ukazywały się już u mnie zaledwie kilka dni po premierze. Croft podbiła moje serce i jej miejsce będzie w nim na zawsze.
 
 
Sky_lark 
Nowicjusz



Dołączyła: 07 Cze 2011
Posty: 9
Skąd: Ruda Śląska
Wysłany: 07-06-2011, 18:27   

Hej. To mój pierwszy post na tym forum więc witam wszystkich :D

Moja przygoda z Tomb Raider i Larą Croft zaczęła się właściwie od filmu "Kolebka życia'', miałam wtedy 12 lat i patrząc na film pomyślałam - rety, ta babka jest super, też chciałabym byc taka :mrgreen2: Jakiś czas później koleżanka pożyczyła mi TR4, pamiętam jak w pierwszym levelu w Kambodży wystraszyłam się tego guźca :hehe: . Jednak gra nie zachwyciła mnie i odłożyłam ją na bok. Później kupiłam TR6 i zakochałam się od ''pierwszego zagrania'' :love: następnie był TRL, TRA i TR5 i z każdą następną grą staję się coraz większą fanką Lary Croft i jej przygód :)

[ Komentarz dodany przez: Integral: 17-06-2011, 12:13 ]
Witaj :)
 
 
Birko 
Praktykant



Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 150
Wysłany: 11-06-2011, 12:47   

Mam słabą pamięć, więc mogę pomieszać tu i tam :) Z tego co pamiętam moim pierwszym Tomb Raiderem była dwójka - chyba jedyna klasyczna cześć, którą (z pomocą brata) przeszłam w całości. Pamięta, że bardzo lubiłam level gdzie Lara biegała w szlafroku :D Pamiętam też, że miałam czwartą część, ale zazwyczaj nie szłam dalej niż poza levele w Kambodży. W międzyczasie raz zagrałam u kuzyna w trójkę i parę razy u wujka w jedynkę, ale zazwyczaj nigdy nie przechodziłam więcej niż pierwszy level. Z perspektywy czasu żałuję, zwłaszcza tego, że w jedynce nie doszłam do Lost Valley. To musiało być uczucie kiedy sobie biegniesz przez dolinę, a tu nagle znikąd nadbiega T-Rex i zabija Larę jednym kłapnięciem paszczy :D No i jeszcze miałam TRC, ale też nigdy tego nie przeszłam, poza tym była piracka i wywaliłam ją.
O dziwo, przez ten cały czas Tomb Raider nie wciągnął mnie na tyle żebym się stała fanką. Dopiero Legend mi przypomniało o Larze (tak, jestem LegĘdowym dziecięciem :P ).

P.S. Sorry za nie podanie żadnych dat, ani ile miałam lat, ale jak już mówiłam mam słabą pamięć.
 
 
Liczi 
Nowicjusz



Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 26
Wysłany: 27-07-2011, 13:46   

Pierwszy kontakt z Tomb Raiderem miałam w czasach AoD. A dokładniej chodzi o tą reklamę: http://www.youtube.com/watch?v=K_4LmUFWc_c . Pamiętam że podziwiałam te skoki między laserami. :D

A o samej grze usłyszałam w lutym 2009. Wtedy poszłam z tatą do znajomych, a oni dali mi różne płyty z grami z gazet do wyboru. Na jednej była jakaś gra wyścigowa, więc ją wzięłam. W domu okazało się że jest tam demo TRA. Screeny wyglądały ciekawie, ale jak zobaczyłam ile klawiszy odpowiada za sterownie, przeraziłam się (kto by to zapamiętał!). I tak leżała, aż zachciało mi się pościgać z przyjaciółką. Odwiedziłam ją, a wychodząc zapomniałam o płycie. Ona tomba wgrała i przypomniało jej się, że kiedy była mała, bardzo tą grę lubiła. Zadzwoniła i kazała mi ją zainstalować i zagrać. Z oporami włączyłam. Wilki oczywiście od razu mnie zabijały. Wkurzyłam się i gra poszła w zapomnienie. Po dwóch tygodniach ponownie zaczęłam grać (znowu dzięki koleżance, która chciała z kim się dzielić przeżyciami jakimi było odkrycie co się robi z kołem zębatym ;) ). Wtedy jakimś cudem zabiłam te wilki. I po kilkunastu krokach byłam zachwycona grą. Zaczęły się godzinne (tak, tyle przechodziłyśmy demo) grania połączone z rozmowami przez skypa stylu:
- Ty, tu jest niedźwiedź!
- Co?! Gdzie??
Albo zastanawianie się do czego jest to "oko w metalowym kółku" (chodzi o haczyk na linkę). I ta radość gdy dotarłam do dinozaurów.
Potem zachwyciłyśmy się Aodem i godzinami gadałyśmy o tym jak dobra mogłaby być ta gra gdyby eidos tak nie poganiał core, a samo core trochę bardziej by się przyłożyło. Ale i tak uważałyśmy, że jest fajna.

Potem zaczęłam czytać o Tomb Raiderze, ściągać dema, a pod koniec 2009 namówiłam rodziców na TRUE. Zaczęłam od Anniversary. Tata siedział i patrzył jak gram, a mama gdy zobaczyła Larę powiedziała: Co to za pajac z plecakiem i z paskami na tyłku? Wygoniłam ich z pokoju, a tata przyszedł jeszcze gdy chciałam zabić T-Rexa (pewnie przez moje okrzyki: -Strzelaj! -No zabij go!) i krzyczał razem ze mną. :gupek:

Przyjaciółce już dawno przeszło. Dziwi się teraz, że mi nie. A TR Angel of darkness dalej jest moją ulubioną grą z serii.

Koniec mojej historii. :pozdro:
 
 
GeBeT 
Podróżnik



Dołączył: 02 Sie 2011
Posty: 204
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-08-2011, 21:31   

Mój pierwszy Tomb Raider, jaki zobaczyłem, to Tomb Raider I, wtedy miałem pięć lat i rozwalałem się na każdej przepaści i wrogu, ale pierwszy poziom udało mi się przejść. :narka:
_________________
SIEMA WSZYSTKIM NA FORUM
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 02-08-2011, 21:34   

Pytanie roku. Czemu w innym topicu (konkretniej: Tomb Raider 2) napisałeś:

GeBeT napisał/a:
Dwójka to pierwszy Tomb Raider, jakiego widziałem


?? :)

Lubię to!
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 03-08-2011, 09:23   

Pewnie jako pierwsze zobaczył Ultimate Edition :mrgreen2:
_________________
 
 
GeBeT 
Podróżnik



Dołączył: 02 Sie 2011
Posty: 204
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-08-2011, 09:54   

Tak dokładnie nie pamiętam, którego pierwszego widziałem. Wiem, że chyba były zainstalowane dwa w jednym czasie, więc grałem w obydwa, dlatego, napisałem, że były to pierwsze Tomb Raidery w, jakie grałem.
_________________
SIEMA WSZYSTKIM NA FORUM
 
 
Danio500 
Praktykant



Dołączył: 06 Gru 2010
Posty: 136
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 03-08-2011, 09:55   

A ja pierwszy kontakt z Tomb Raiderem miałem jakieś 3 lata temu, był nim TR-A. Pograłem trochę, cały czas się bałem, że coś mnie zaraz za rogiem zje... doszedłem do Egiptu, cały czas ginąłem, więc gra poszła w odstawkę. Za jakiś czas znów spróbowałem i gra mnie zachwyciła, więc pojechałem do Tesco chyba (nie było nigdzie w pobliżu Empiku xd) i kupiłem TR-L. Gra okazała się bardzo bardzo prosta, i krótka... więc ten TR mi nie wystarczył. Kuzyn pożyczył mi kilka gier z jakichś gazet... był tam TR-AoD. Oczywiście zainstalowałem... włączam grę i patrze... i mówię sam do siebie czemu nie mogę myszką obracać i chodzić WASD. Spróbowałem strzałkami i zadziałało... a potem się zastanawiam z pięć minut jak tu skoczyć, naciskałem wszystko co się da i w końcu Lara skoczyła... pograłem kilkanaście minut i gra poszła do kosza. Potem starzy założyli neta i zacząłem czytać o TR. Dowiedziałem się, że TR-A to tak na prawdę remake pierwszej części... stwierdziłem, że muszę zgrać. A, że gra stara to nie było gdzie kupić. Potem wyszedł TR-U wraz z wszystkimi innymi częściami, musiałem to mieć, Underworld bardzo mi się spodobał mimo, że też nie był specjalnie trudny oprócz jednego momentu, a mianowicie Meksyku, a konkretniej tych kalendarzy, kręciłem tym z pół godziny i nic. Męczyłem się z tym kilka dni. W końcu się udało i znalazłem czaszkę do drugiego kalendarza. W końcu doczekałem się końca gry.
Potem był klasyk TR1, wgl. nie umiałem sterować Larą, choć gra mi się bardzo podobała. Potem zasięgnąłem po TR5. Jak na razie jest to mój ulubiony klasyk, mimo, że niezbyt długi.
Taka moja nudna historia, nudziło mi się, więc napisałem :D
Za TR2 i 3 nawet się chyba nie biorę, bo wiem, że nie przejdę xd W TR4 grałem, przeszedłem ponad 1/3 gry :P
To tyle, narka :]
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 03-08-2011, 09:57   

Skoro z TR4 wytrzymałeś do 1/3, to z TR2 i TR3 nie powinno być problemu. A warto się za nie zabrać, bo pierwsze cztery gry to zdecydowanie najlepsze odsłony serii, ever :p
_________________
 
 
ermitrudefay123 
Student



Dołączyła: 03 Cze 2011
Posty: 48
Skąd: Strahov- Praga
Wysłany: 04-08-2011, 00:04   

Ja pierwszy kontakt z TR miałam w około 2003 roku, dokładniej to filmy. Potem dostałam od wujka demo bodajże The Last Revelation, następnie Chronicles. Bardzo mi się spodobały, byłam wręcz oczarowana :) . Na tym jednak zacięło się na kilka lat, jako że nie miałam dostępu do internetu i ogólnie byłam dzieckiem raczej ,,szkoła, dom, podwórko". Aż kiedyś tam u kuzyna dorwałam się do komputera, wklepałam ,,tomb raider" w google, akurat przed premierą Underworlda. Coś we mnie się ruszyło, że kiedyś grałam i od razu zainteresowałam się tematem. Chciałam kupić Underworlda, ale niestety miałam zbyt słabego komputerka na to cudo :( .
Na początku tego roku znów jakoś przypomniałam sobie o Tomb Raiderze i wstyd przyznać, ale ściągnęłam Anniversary z sieci. Jako że to był mój pierwszy Tomb Raider w pełnej wersji, przechodziłam grę bardzo wolno. Strasznie się z powrotem wciągnęłam w ten niepowtarzalny klimat. Niedawno na urodziny dostałam Ultimate Edition, z czego jestem bardzo szczęśliwa. Teraz powoli, powolutku przechodzę TR1 i TR2 z dodatkami, a potem zamierzam następne.
Nie ma co, Lara Croft jest najfantastyczniejszą panią archeolog pod słońcem ;p .

[ Komentarz dodany przez: K@t: 04-08-2011, 09:48 ]
To dobrze, że zaopatrzyłaś się w oryginały, ale na przyszłość - na forum nie chwalimy się piratami.
_________________
,,Szkoda, że nie dostaję dolara za każdym razem, gdy słyszę, jak różni szaleńcy składają takie obietnice..." - Lara Croft, Angel of Darkness
 
 
lennox 
Nowicjusz


Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 6
Wysłany: 30-12-2011, 20:56   

Ja z TR zetknąłem się w 1999 roku ;) troszkę nie po kolei bo kolega dał mi zagrać w TR3 - tak się zakochałem że nie grałem prawie w nic innego :) potem TR2, TR1 i wreszcie TR4 który uważam za najlepszy ze wszystkich :) Potem były gold`y no i następne które sie kolejno ukazywały :) Jako konkluzję napiszę iż jako gry dla mnie liczą się tylko seria TR i Red Dead Redemption z PS3 ;)
 
 
misiek08 
Nowicjusz


Dołączył: 17 Lis 2009
Posty: 9
Wysłany: 30-12-2011, 21:11   

Moje pierwsze spotkanie z TR odbyło się w sumie przez przypadek. Kupiłem kumplowi TRAODa na urodziny, ale okazało się że już go posiada. Zainstalowałem więc grę u siebie i jakoś się wkręciłem :) Z racji jednak, że moje umiejętności były mierne, poddałem się przy Boaz (co i tak uważam za dobry wynik ;) ). Potem w CDA kupiłem Chronicles, tam jednak nie ukończyłem chyba pierwszego poziomu. Jakoś mi gra nie podchodziła. Potem już tylko trylogia: Legenda (ukończona), Annviersary (za pierwszym razem nie pokonałem Natli, nie umiałem po prosu robić tych uników, jednak dosłownie tydzień temu wreszcie ukończyłem z wszystkimi sekretami, ale bez czasówek) i Underworld (ukończona, ale teraz będę pewnie przechodził 2 raz z odnalezieniem wszystkich sekretów). Aż wstyd się przyznać, ale klasyków więc poza Chronicles nawet nie tknąłem. Mam jednak nadzieję, że Niedawno kupione Ultimate Edition (2009) coś zmieni w tej kwestii :P
 
 
Birdy 
Nowicjusz



Dołączyła: 31 Gru 2011
Posty: 11
Wysłany: 31-12-2011, 23:05   

Pomimo mojego wieku, z Tomb Raider spotkałam się bardzo dawno temu. Nie wiem, ile mogłam mieć lat. Ta gra towarzyszy mi odkąd pamiętam.

Nie znam dokładnie moich początków z Tomb Raider. Po prostu skądś moja rodzina wytrzasnęła trzecią część. Na początku grały starsze siostry, podobnie jak kuzyni, ale tylko w... domu Lary ^^ Nigdy nie zapomnę, jak starałyśmy się podejrzeć, co jest za bramą zamkniętą na klucz. Starsza siostra wmawiała mi, że klucz znajduje się na czubku posągu - konia. Ile razy próbowałam tak wskoczyć... A pamiętacie drzwi w holu głównym? Jak odkryłyśmy ten przycisk na basenie to całymi dniami próbowałyśmy tam dobiec. Oczywiście, chyba nie muszę mówić, że nasze umiejętności ograniczały się do nagłego odwrócenia się (strzałka w górę i dół). Nie wiedziałyśmy nic o sprincie, o wślizgu nie było mowy. Tak więc biegłyśmy i przed drzwiami kucałyśmy. Jak komuś się udało to było wielkie WOW i żal było gry wyłączać. Bałyśmy się Winstona, dlatego zamykałyśmy go razem z mięsem. Były też drzwi w jadalni, na sali gimnastycznej, piętrze i kuchni, które się nie otwierały. Wiele wysiłku włożyłyśmy, żeby się odblokowały. Myślałyśmy, że jak przejdziemy tor na zewnątrz w jakimś krótkim czasie to odblokują się drzwi w kuchni, a jak przejdziemy tor w sali - odblokują się tam drzwi. Chyba nie muszę mówić, że wszystko na nic. Bleh...

W sumie to ja jako pierwsza odważyłam się włączyć karierę. Zabiłam małpkę, przeszłam przez te takie poruszające się kolce i dałam sobie spokój. Po kolejnych miesiącach, wróciłam do tego. Tym razem pokonałam nawet tygrysa. Ale piranie mnie wkurzyły. Znowu przestałam grać. Swoją drogą, myślałyśmy, że finałowym bossem jest małpa... Po dłuższym czasie zagrałam ja i siostra, na dwóch oddzielnych komputerach. Dlaczego? Chwilowy brak Internetu dawał się we znaki... No właśnie, niby chwilowy, a jednak grałyśmy dłużej niż "chwilę". Przeszłyśmy Indie, Nevadę, doszłyśmy do South Pacificu, gdzie byłyśmy jakoś w połowie Madubu Gorge. Niestety, siostrze się odwidziało i przestała grać. Ja sama nie miałam zamiaru. Dlatego także przestałam. I już nie wróciłyśmy.

Oczywiście, Tomb Raider 3 to nie jedyna część, w którą grałam. Na przykład, zanim spróbowałam kariery, najstarsza siostra pożyczyła od kolegi Tomb Raider 2. Tutaj w ogóle nie skosztowałam kariery. Tylko dom Lary.

Widziałam, jak najstarsza siostra grała w Tomb Raider 5. Potem też trochę grałam. Właściwie pamiętam tylko tyle, że była jakaś lina. Nic więcej. To było bardzo dawno temu.

Kuzyni wytrzasnęli Tomb Raider 4, więc, siłą rzeczy, także zagrałam. Wymiękłam w Dolinie Królów. Za bardzo się bałam.

Już całkowicie sama grałam w Tomb Raider the Angel od Darkness. Myślałam, że Londyn mnie wykończy. A ile czasu upłynęło, zanim Lara ubrała typowe dla siebie ubrania... Tej gry, oczywiście, także nie przeszłam. Wszystko przez szkielety. Nie lubię przeciwników, których nie da się zabić.

Kuzyn ma na PS2 Tomb Raider Legend. Grałam i bardzo mi się spodobało. Niestety, nie dostałam tej gry na urodziny, choć prosiłam rodziców. Stanęło na tym, że przeszłam demo i kilka poziomów.

W Tomb Raider Anniversary zaczęłam Grecję, kolejna seria, w którą grałam z siostrą, z powodu braku Internetu. Pamiętam drzwi, a nad nimi imiona bogów greckich. Chyba to przeszłam, ale już sama. Po jakimś czasie przestałam, a potem znowu naszła mnie ochota, która natychmiastowo przeszła, kiedy nie mogłam znaleźć starego save'a.

Na święta dostałam Tomb Raider Underworld i jestem w trakcie przechodzenia.

Właściwie to trochę zboczyłam z tematu, bo powinnam skończyć pisać na trzeciej części. Cóż... Dobry offtopic nie jest zły. Tylko pytanie - czy ten jest dobry...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.457 sekundy. Zapytań do SQL: 10