FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Uzależnienia
Autor Wiadomość
Tonetti 
Podróżnik



Dołączył: 10 Paź 2007
Posty: 237
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 24-11-2008, 20:46   

Jestem uzależniony od komputera - dziennie gram na kompie około 10 godzin, (gdy nie mam szkoły, bo w szkole spędzam połowę dnia i nie mam czasu na komputer, wtedy w domu gram tylko 5 godzin). Gdy mam szlaban na komputer, oglądam telewizor. A gdy już naprawdę nie mam co robić (czyli grać na kompie i oglądać telewizora) idę spać albo wychodzę na dwór z kumplami i z kumpelami. Jestem jeszcze uzależniony od czytania książek.
 
 
doyouwanna 
Student



Dołączyła: 23 Lis 2008
Posty: 40
Wysłany: 24-11-2008, 21:28   

Ja się uzależniłam od słuchania muzyki i od iTunesa. Praktycznie, nie potrafię przeżyć jednego dnia, bez wysłuchania jakiejkolwiek piosenki. Mam ok. 10 tys piosenek na iTunesie i kocham słuchać wszystkiego co popadnie. Kolejno, jestem uzależniona od ... (może i to trochę dziwne) conversów ... nie umiem bez nich wyżyć i przytłacza mnie fakt, iż mamy zimę i moje all stary musiały powędrować do szafy :C
_________________
Wyluzujcie, pionki.
 
 
michal 
Praktykant



Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 137
Skąd: Białystok
Wysłany: 25-11-2008, 16:30   

Mam pytanie do was. Osoba która lubi grać i co jest jej hobby, nie ma problemów z życiem bez tego. Może grać może nie grać. Ponadto lubi czytać książki różnego rodzaju z w własnej nieprzymuszonej, nie tylko lektury. Słucha cięższej muzyki. Aktualnie spędza mało czasu przy komputerze, nie korzysta wogule z TV i rzadko słucha radia. Nie ma żadnych bezwiednych odruchów wskazujących uzależnienie od grania (jeżeli coś takiego istnieje) itp., jest nazywana nałogowym graczem/komputerowcem. Co o tym sądzicie ? Dla ułatwienia powiem, że ta osoba ma komputer od ok. 6 lat (niecałych) i internet od 2 lat, źle się nigdy nie uczyła (obecnie też) i problemów wychowawczych ani w szkole tudzież w domu nie sprawiała.

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 25-11-2008, 16:40 ]
tzn. potrzebujesz potwierdzenia, że nie jesteś nałogowcem? :p
_________________
"This is the GTVA Colossus. Fighters, stand clear of hostile warships. All batteries, fire at will!"
 
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 25-11-2008, 17:22   

michal napisał/a:
[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 25-11-2008, 16:40 ]
tzn. potrzebujesz potwierdzenia, że nie jesteś nałogowcem?


Bo wiesz, znajomy znajomego ma taki problem... :p
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
michal 
Praktykant



Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 137
Skąd: Białystok
Wysłany: 25-11-2008, 19:15   

Fakt właśnie o mnie chodzi. Tyle że ja nie jestem uzależniony. Mam dostęp do komputera to dobrze, nie to trudno. Takie życie i tyle, ot co.
To tylko urządzenie. Grać lubię to moje hobby, tak jak inni lubią bierać znaczki, tak ja zbieram gry i w nie gram.
Dobre gry są jak dobre książki takie jest moje odczucie. Mam też inne zainteresowania - militaria, s-f, film, muzyka, ksiąki. Nie ograniczam się do jednego.
_________________
"This is the GTVA Colossus. Fighters, stand clear of hostile warships. All batteries, fire at will!"
 
 
 
Yans 
Podróżnik



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 288
Skąd: Z ziemi
Wysłany: 26-11-2008, 01:14   

michal napisał/a:
Tyle że ja nie jestem uzależniony


Wiesz , uzaleznieni własnie tak mówią :)
Uzalezniony od czegos (w twoim przypadku od kompa) nigdy nie przyzna sie do tego lub nie jest tego swiadomy . Musisz ewentualnie powiedziec ile czasu spedzasz przed kompem . Ale jesli rodzice/znajomi/dziewczyna mówi/mówią ze jestes uzalezniony to powinienes sie nad sobą zastanowic :p

Ja szczerze mówiąc musze ograniczyc siedzenie na kompie , bo kiedy mam wiecej czasu to siedze długo i bywa tak ze kiedy mija 3 , 4 godzina siedzenia stwierdzam ze nic na komputerze niezrobiłem a cały ten czas zajmowałem sie bzdurami i rzeczami zupełnie niewaznymi . Ja czas na kompie nie pojmuje do ilosci godzin spedzonych przed nim , ale do ilosci zrobionych rzeczy . Wiec moge siedziec nawet 30 minut dziennie , ale jesli zrobie wiele waznych konkretnych spraw to jest ok , ale jesli po 4 godzinach nic niezrobiłem to mnie krew zalewa :/
_________________

 
 
Narya 
Podróżnik



Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 224
Skąd: że znowu? xD
Wysłany: 26-11-2008, 10:31   

Yans napisał/a:
kiedy mam wiecej czasu to siedze długo i bywa tak ze kiedy mija 3 , 4 godzina siedzenia stwierdzam ze nic na komputerze niezrobiłem a cały ten czas zajmowałem sie bzdurami i rzeczami zupełnie niewaznymi


Oj, ja mam tak samo xD Wściekła jestem na siebie, jak mam zrobić coś do szkoły na następny dzień, a tu najpierw pocztę sprawdzam, a jak pocztę to i forum przeglądam, na YT ulubione filmiki oglądnę, muzyczkę na YT wynajdę i 5 razy jej posłucham, przeglądając stronę główną WoTR znajduję fajny render, no to myślę: "a może zrobić z tego tapetę?". Photoshop się uruchamia, w międzyczasie na gadu odzywa się netowa znajoma, kończę tapetę, znajoma odchodzi od kompa, a ja myślę: "Bosz, znowu 3 godziny na głupstwa! Kiedyś jak nic skoczę z klifu!"
Co oczywiście oznacza, że jestem uzależniona od kompa xD Najgorzej jest jednak, gdy przez 20 minut potrafię gapić się w pulpit, nie wiedząc co na kompie robić. Wiem, że marnuję prąd i jest mi z tym źle :p ale wiem też, że jak tylko wyłącze PeCeta to pomysł mi przyjdzie do głowy xD
Niestety muszę ograniczyć te sesje, bo zauważyłam że wzrok mi się psuje powolutku...

Moim innym uzależnieniem, są książki i TR xD Wieść o przesunięciu premiery popsuła mi humor na cały tydzień. Zaś wieczoru bez dobrej książki nie potrafię sobie wyobrazić, ba, nie umiem usnąć (tak tak, czyta się do pierwszej w nocy, a o siódmej wywleka niechętnie z łóżka z sińcami pod oczami - co nieco poprawia mi humor, bo ludzie mówią wtedy że wyglądam jak wampir, a ja zawsze kochałam wampiry :P )
_________________
Death, come near me, be the one for me...
 
 
 
michal 
Praktykant



Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 137
Skąd: Białystok
Wysłany: 27-11-2008, 12:23   

Objawy "uzależnienia":
-pisanie na klawiaturze (niekontrolowane ruchy palców przypominające pisanie)
-opuszczanie lekcji
-złe stopnie
-ciągłe siedzenie przy komputerze(używanie)
-agresywne zachowanie wobec otoczenia
-brak korzystania z komputera powoduje stan otępienia
-brak rozróżniania rzeczywistości wirtualnej od realnej
To tylko niektóre symptomy, a ja nie mam żadnych.
Mam znajomych, dobrze się uczę, nie opuszczam lekcji i jestem spokojny. Więc uzależnienia nie można u mnie stwierdzić. Dodrapałem się sam do tego co osiągnąłem, co jednoznacznie przeczy tezie o moim domniemanym uzależnieniu.
_________________
"This is the GTVA Colossus. Fighters, stand clear of hostile warships. All batteries, fire at will!"
 
 
 
Anika 
Student



Dołączyła: 27 Lis 2008
Posty: 70
Skąd: Croft Manor
Wysłany: 27-11-2008, 23:17   

A ja jestem uzależniona od wielu rzeczy, z czego mianem największego nałogu cieszy się "Harry Potter" *od lat ośmiu - jak nie mam dostępu do ff i mojego konta adminowskiego na harry-potter.net.pl to gryzę, jestem otępiała i nie mam ochoty żyć, a jak nie mogę pisać mojego fandomu, który zamieszczam na mirriel to już w ogóle dead na miejscu*, Lara Croft *od dziesięciu lat*, pisanie *osiem lat*, czytanie *od przedszkola*, śpiewanie *odkąd uświadomiono mi, że wcale nie wyję*, Upiór w Operze czyli musicale. Bee Gees *słucham od urodzenia* i...
No właśnie. I internet, ale ostatnio jakby mniej ^^
Moje uzależnienia raczej są niegroźne dla otoczenia *no chyba, że rzucę się i zacznę gryźć*.
^^
_________________
Kochamy corner bug w Tomb Raiderach *^^*
 
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 28-11-2008, 14:47   

Ja jestem uzależniony od Coli :D
Gdy ją gdzieś widzę od razu chce mi jej się pić, a jak ją zobaczę w sklepach, robię wszystko żeby ją kupić :P
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
Amanda Evert 
Praktykant



Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 121
Skąd: Znikąd
Wysłany: 28-11-2008, 15:11   

Łukasz napisał/a:
Ja jestem uzależniony od Coli

Ja też,ale chyba bardziej od wszystkiego co gazowane[bąbelki!! :jumper: ].Jak mi się chce pic to za nic nie wypije herbaty.Musi to byc co najmniej cisowianka gazowana.
 
 
 
michal 
Praktykant



Dołączył: 21 Sie 2008
Posty: 137
Skąd: Białystok
Wysłany: 28-11-2008, 19:49   

A co powiecie o epice ?
Monumentalna muzyka, wielkie bitwy i Wielkie czyny ?
Bez tego żyć normalnie nie można. A gdzie takie rzeczy można znaleźć ?
W książkach. Chociaż bibliofilem nie jestem, ale poczytać dobre, monumentalne s-f jestem skłonny pochłonąć odrzucając wszystko inne na bok.
_________________
"This is the GTVA Colossus. Fighters, stand clear of hostile warships. All batteries, fire at will!"
 
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 30-01-2009, 12:14   

http://dilidoo.com/2009/0...cs_36_pics.html
Zdjęcia kobiet zażywających heroinę. Uwaga - ewidentnie zawiera widoki nie dla nieletnich... Choć w sumie to gdy ktoś ma 16 lat i myśli, że przypalenie lufy, łyknięcie tabsa czy wciągnięcie krechy przed imprezą jest zajebiste - powinien to obejrzeć to może mu się otrzeźwi. Na mnie to już nie zadziała, za dużo razy widziałem to na żywo i za dużo mam już kolegów do odwiedzania 1 listopada.....
 
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 30-01-2009, 13:34   

Jestem uzależniona od adrenaliny i przygód, w życiu musi się coś dziać tak jak w życiu Lary Croft.. Mam teraz ochote skakać, biegać i walczyć z tygrysami :P
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 30-01-2009, 13:53   

Dwa powyższe posty to w zasadzie dziecinne pierdolenie bez sensu i bez związku z tematem, powinny polecieć a autorzy powinni przytulić po warnie. Temat jest o rzeczywistych uzależnieniach a nie "jestem uzależniony/a od metaliki i tomb raidera". O wyniszczających ciało i psychikę uzależnieniach. Kradliście przez wasze uzależnienia? zawaliliście pracę, wylądowaliście na dworcu, nie radzicie sobie z tym a gdy nie macie tej substancji to wami rzuca po ścianach? Nie? To skończcie pierdolić bo ja na serio nie lubię czegoś takiego.
 
 
 
Mrówczasss 
Student



Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 71
Wysłany: 30-01-2009, 17:52   

Rodzice cały czas mi mówią, że za długo siedzę przy kompie i rzeczywiście sprawia mi trudności nie włączenie go kiedy nikt z niego nie korzysta. Moim sposobem oderwania się od kompa, byleby przestać o nim myśleć, są książki. Kiedy już zacznę czytać potrafię to robić bardzo długo i wtedy przynajmniej nie siedzę przy kompie. Mam przez to problemy z nauką, chociaż nie jest tak źle bo jestem na tyle inteligentny, że potrafię jakoś sprawę złagodzić. Najgorsze jest to, że człowiek nie za bardzo chce z tym walczyć bo nie zdaje sobie sprawy, że jest uzależniony. Na szczęście, i na nieszczęście, mam tyle zajęć pozaszkolnych, że wracam do domu bardzo późno będąc bardzo zmęczonym i już nie mam ochoty siadać do kompa. Spotkałem się też z przypadkiem psychicznego uzależnienia, mianowicie od sziszy. Sam osobiście próbowałem i jest spoko, poza tym wszyscy mówią, że tytoń filtrowany przez wodę nie uzależnia fizycznie. Może to i prawda ale psychicznie uzależnia na pewno.
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 01-02-2009, 13:01   

U mnie podobnie Mrówczasss :P Jedynym oderwaniem od komputera są dla mnie książki, takie wciągające i ciekawe abym nie myślała o komputerze.
Przez komputer zapominam czasem, że mam jakiś sprawdzian czy coś i potem jest za mało czasu żeby coś porządnie wkuć..
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 12-02-2009, 17:19   

No dobra ... ja też jestem trochę uzależniona od kompa. Czasami sobie myślę że zrobiłabym to, tamto, porysowałabym coś, a tak naprawdę kończy się na tym że przesiedzę cały wieczór na forumowym czacie :P albo na gg.
Pierwszą rzeczą z rana jaką robię to włączam kompa :p .

Nie jestem pewna tak do końca czy to takie prawdziwe uzależnienie bo nie zawalam przez to szkoły czy cuś. Myślę że gdybym miała coś ciekawszego do roboty w danej chwili to pewnie bym to robiła. Ale lubię, po prostu lubię siedzieć przy kompie. To ma też swoje dobre strony bo jak któraś z moich koleżanek czegoś potrzebuje w tej materii (większość nie ma pojęcia o niczym więcej ponad obsługę windowsa) to od razu do mnie :D . Szybko łapię obsługę programów komputerowych, bo przecież wszystkie w windowsie działają na podobnej zasadzie ;p . Jedyne na czym się nie znam porządnie to cały osprzęt (procesory itd).

Czasami się trochę obawiam, że możliwe iż się trochę izoluję od świata (ludzi), bo przecież ławiej włączyć komunikator i pogaworzyć z tym czy z tamtym siedzac w podomowym dresie :D z ciepłą herbatą na biurku niż ubierac się, tłuc jeszcze autobusem zeby z kimś się tam spotkać :P .
Ale cieszę się że większość z moich internetowych znajomości wybiegła poza kabelki, a osób na mojej liscie gg których nie znam osobiśce jest tylko garstka która, mam nadzieje będzie się ciągle zmniejszać :)
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
x*kinga*x 
Praktykant



Dołączyła: 20 Paź 2008
Posty: 136
Skąd: Przemków (;
Wysłany: 12-02-2009, 21:22   

ninti napisał/a:
jestem trochę uzależniona od kompa. Czasami sobie myślę że zrobiłabym to, tamto, porysowałabym coś, a tak naprawdę kończy się na tym że przesiedzę cały wieczór na forumowym czacie :P albo na gg.
Pierwszą rzeczą z rana jaką robię to włączam kompa :p .

I ze mną jest podobnie... Może nawet jeszcze gorzej, bo często zdarza się, że wracam ze szkoły, jem szybko obiad i uruchamiam kompa... siedzę do wieczora... a następnego ranka, tuż przed szkołą przypominam sobie o nieodrobionym zadaniu :nietak: . To już chyba można nazwać całkowitym uzależnieniem od kompa ;(

Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie potrafię się obejść bez kompa i netu - bywają dni kiedy siedzę przy nim zaledwie kilka minut. Ale częściej zdarza się, że siedzę w necie ot tak, po prostu, z nudów... Choć wiem, że powinnam lepiej przeczytać sobie jakąś książkę. To tyle jeśli chodzi o uzależnienie od komputera...

Co do takich spraw, jak palenie :palacz: i picie - o nie nie, nie ma mowy! :nono: U mnie w gimnazjum oczywiście już to robią, ale przecież to kompletna głupota - ulec namowom 'kolegów' czy 'koleżanek' i zapalić papieroska czy spróbować alkoholu. Może czasem diabeł kusi :devil: , ale skutki mogą być później straszne. Powiem otwarcie: jeśli ktoś da mi kiedyś alkohol lub fajkę, dostanie za to ode mnie w gębę :D
_________________
moje motto: zawsze walcz do końca - nie poddawaj się!
 
 
 
Mrówczasss 
Student



Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 71
Wysłany: 13-02-2009, 10:42   

x*kinga*x, co do alkoholu i fajek to każdy tak mówi: "Nigdy nie zapalę i nigdy się nie napiję", ale to kompletna bzdura. Może są jakieś wyjątki, które trwają w swoim postanowieniu lecz moim zdaniem wszystko jest dla ludzi, tylko w odpowiednich ilościach. Tu nawet nie chodzi o namowy kolegów czy koleżanek, tu chodzi o dobrą zabawę. Oczywiście można się dobrze bawić bez alko ale to nie to samo :P Śmieszą mnie opowieści koleżanek w stylu: "A w sylwestra to siedziałyśmy w domu piłyśmy soczek i grałyśmy w gry planszowe", no ale cóż, każdy bawi się tak jak potrafi. Picie to tak naprawdę nic złego jeżeli ma się umiar. Fajek nie paliłem i jakoś mnie nie ciągnie (narazie), ale w domu mam dobry układ, jeżeli będę chciał spróbować to mam walić z tym do taty. Będąc w Twoim wieku mówiłem to samo dopóki nie pojechałem na wesele, na którym oczywiście trzeba było wypić toast kieliszkiem czystej :P A później się zaczęło chodzenie z kumplami na browar czy palenie sziszy, ale naprawdę to nie jest nic złego. Daj mi znać jak już się napijesz czy zapalisz, zobaczymy ile wytrwasz (oby jak najdłużej) :) .
 
 
lathspell20 
Podróżnik



Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 275
Skąd: Katowice
Wysłany: 13-02-2009, 10:59   

Mrówczasss napisał/a:
"Nigdy nie zapalę i nigdy się nie napiję"

Skąd ja to znam... :) Też tak kiedyś mówiłam :P ale potem stwierdziłam "spróbuj, to się przekonasz, czy warto".
Pierwszego papierosa zapaliłam chyba w szóstej klasie podstawówki. Nie spodobało mi się i nie sięgałam po fajki. Drugiego papierosa zapaliłam jakieś 2 lata temu - efekt był ten sam. Przekonałam się, że akurat mnie fajki nie smakują, więc nie będę po nie sięgać.
Z alkoholem jest inaczej (ze względu na pewne rodzinne problemy). Piwo zawsze mi smakowało, jednak nie należę do osób, które muszą się napić, żeby dobrze się bawić. Alkohol to po prostu dobry dodatek na imprezy, spotkania towarzyskie, itp. :) Co do czystej wódki, to sięgnęłam po nią DOPIERO rok temu :) oczywiście, nikt nie wierzył w taką abstynencję :P i sporo osób nabijało się ze mnie :P ale wódki się napiłam :)
Mrówczasss napisał/a:
Picie to tak naprawdę nic złego jeżeli ma się umiar.

I to jest klucz do sukcesu :)
_________________

 
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 13-02-2009, 11:50   

No wiecie, Kinga ma dopiero 13 lat, zatem to troszkę za wcześnie jak na zakrapiane alkoholem imprezy. Wiem, że teraz niby młodzież dojrzewa szybciej, ale jakaś granica w tej materii być powinna.

Alkohol lubię okazjonalnie, jako dodatek do imprezy. Papierosy - podobnie jak lath - po prostu mi nie posmakowały.

Prawda jest taka, że przegięcie z czymkolwiek w każdą stronę wcale nie jest dobre.
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 13-02-2009, 12:34   

x*kinga*x napisał/a:
U mnie w gimnazjum oczywiście już to robią

U mnie akurat też. Ostatnio jak w szkole drzwi były zamknięte i nie można było wychodzić na dwór to pięcioro kolegów z mojej klasy i paru z innej wyskoczyli przez okno żeby pójść zapalić :|

Mrówczasss, ja w sylwestra wypiłem jednego kielicha szampana z alkoholem. Tak tylko dla sprubowania, ale nie to, że chcę być uzależnionym od alkoholu.
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 13-02-2009, 12:40   

Łukasz napisał/a:
ja w sylwestra wypiłem jednego kielicha szampana z alkoholem. Tak tylko dla sprubowania, ale nie to, że chcę być uzależnionym od alkoholu.


Ej no, nie popadajmy w skrajności.
Nie chce się już powtarzać, bo identyczna dyskusja miała tu miejsce parę lat temu, ale okazjonalne spożywanie alkoholu/palenie/whatever nie jest od razu jednoznaczne z alkoholizmem, skrajnym uzależnieniem czy narkomanią.
Wiem, że każdy może mieć swoje zdanie i poglądy ale w pewnych tematach to niech niektórzy wypowiadają się dopiero wtedy, kiedy do nich dorosną :p
Oczywiście mówiąc o okazjonalnym "raczeniu się" nie mam na myśli tzw. młodzieży pozaszkolnej, bo to akurat nie jest normalne.

Z chęcią odesłałbym was do poprzednich postów ale jak na złość takowe już nie istnieją.
_________________
 
 
kluz_kaa 
Pierożek Kluzo



Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 1373
Skąd: The Island
Wysłany: 13-02-2009, 14:28   

Mrówczasss napisał/a:
Będąc w Twoim wieku mówiłem to samo dopóki nie pojechałem na wesele, na którym oczywiście trzeba było wypić toast kieliszkiem czystej

Nie będę opowiadał, jak to się skończyło :swirek:

ninti napisał/a:
No wiecie, Kinga ma dopiero 13 lat, zatem to troszkę za wcześnie jak na zakrapiane alkoholem imprezy. Wiem, że teraz niby młodzież dojrzewa szybciej, ale jakaś granica w tej materii być powinna.

Problem w tym, że dzisiejsza młodzież jest taka, że chwaląc się tym, iż na ostatniej imprezie skuł mordę, poczuje się fajny i wszyscy będą go uważać za równego gościa.

Widzę, że powoli schodzimy na offtopic, tak więc nalegam na powrócenie do tematu.
_________________
If you want to survive, you'll have to outwit, outplay and outlast the rest of them.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.28 sekundy. Zapytań do SQL: 11