FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Manga i Anime
Autor Wiadomość
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 30-04-2009, 22:10   

Jerrem_Y napisał/a:

Mi bardziej chodziło o ukryty romans Winry-Edo, co raczej niestety nie ma zbytnio miejsca ni tu ni tam (chociaż.. :p )

Proszę Cię, nie romanse pomiędzy piętnastolatkami -_-. To "coś" pomiędzy Edem a Winry bardziej działa jak smaczek do fabuły nie mówiąc o tym, że wstrzymałabym się z nazywaniem tego jakkolwiek sugestywnie. Dla mnie to po prostu bratersko-siostrzana miłość, podlana kompleksami Winry, która wydaje się mieć żal do świata, że nie urodziła się trzecim bratem Elric.

Jerrem_Y napisał/a:
ale za to według mangowej wersji ostro, albo raczej ostrzej iskrzy między Mustangiem a Rizą.. :hihi:

O_O i normalnie to brzmi jak powód, żeby dalej to czytać.

Staram się dobrnąć do prawdy o tych homunkulusach i cały czas tylko przewalam wątki, które już znam. Zaczynam się niecierpliwić :p .
Chyba, że tą różnicą jest fakt, że
Spoiler:
w anime homunkulusy to "wypadki przy pracy" i grzechy alchemików, a w mandze ci zdają się być produkowani z pełną świadomością ich twórców? W takim razie animcowa wersja wydaje mi się ciekawsza :p
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Virus 
Praktykant


Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 131
Wysłany: 01-05-2009, 12:42   

Integral napisał/a:
Spoiler:
w anime homunkulusy to "wypadki przy pracy" i grzechy alchemików, a w mandze ci zdają się być produkowani z pełną świadomością ich twórców? W takim razie animcowa wersja wydaje mi się ciekawsza :p


No cóż, może z początku w anime całokształt tego wątku wydaje się bardziej interesujący, ale na moje, kiedy akcja w mandze rozwija się mniej więcej do wydarzeń z
Spoiler:
Ojcem
całość nabiera nawet większego sensu, niż to było w wersji animowanej.
Spoiler:
Bo w końcu, chyba musieli być inni śmiałkowie w tym całym Amestris, którzy próbowali transmutacji człowieka etc. Gdzie "wyniki" ich pracy? Poza tym, Lust efektem dzieła jakiegoś rozkochanego Ishvarczyka? Stfu, ble, nie-e (Chyba, że to było jakoś inaczej, bo tejże animówki nie oglądałem od bardzo dawna).
Zresztą, mnie osobiście wątek samej wojny w Ishvarze o wiele bardziej spodobał się w oryginalnym dziele Arakawy. Bo niby w obu wersjach mamy na początku do czynienia z niewielkimi odniesieniami, zaś całe to wydarzenie jest owiane lekką tajemnicą. W końcu jednak, tak jak w mandze dostajemy porządne wyjaśnienie (Zdaje się, że nawet cały jeden tom na to zszedł), tak w anime tych rozjaśnień dostajemy praktycznie tyle, co nic.
_________________
 
 
 
Sygin 
Nowicjusz



Dołączyła: 29 Kwi 2009
Posty: 8
Skąd: z nienacka
Wysłany: 02-05-2009, 12:36   

O, tu Ci psikus. Temat o mandze i anime. Haha!

Integral: Gdybyśmy nie pochodziły z różnych zakątków Polski, to zaczęłabym się zastanawiać czy nie mam gdzieś zagubionego rodzeństwa. Trafiasz w bardzo podobne tytuły co ja, jedynie przy Vampire Knight troszeczkę mogłybyśmy się posprzeczać.
Najpierw oglądałam pierwszą serię anime, dopiero później chciałam się wziąć za mangę. Niestety spaliło to na panewce gdyż wspomnienie, przedramatyzowanych scen
Spoiler:
dylematów moralnych Zero jako wampira i dosyć niekonsekwentne zachowanie Yuki, wobec obydwu adoratorów.
Odrzucało mnie od monitora jak wampira od wody święconej.
Czyżby w mandze zostało to rozwiązane w nieco inny sposób? Inaczej przedstawione?
Hellsing'a do tej pory uwielbiam, dlatego twój nick nieodłącznie przywołuje malutki uśmieszek na mojej twarzy. Absurdalno-groteskowy i czarny jak zimowa noc humor Hirano, sprawia, że manga nie jest dla wszystkich. I nie wszystkim się będzie podobać (zresztą czy takie "ogólnofanowe" dzieło istnieje?:}) Fabuła, choć nie do końca prawdopodobna, wciąga. Czekam tylko na wydanie 10 tomiku w Polsce.
Seria OVA nie jest tak przerażająca jakby mogło się wydawać. Można ją obejrzeć, w miarę wiernie odtwarza fabułę mangi, jedynie zmieniły się kreacje Alucarda i Integral. Integral została "umężniona" (także w sferze wyglądu), a Alucard nie przypomina jedynie cynicznego dżentelmena tylko zachowuje się jak rasowy psychopatyczny sadysta. W mojej opinii-to nawet lepiej. Hellsinga Ultimatejest już 5 epizodów, w drodze jest już szósty.
Kocham, i nie jest to przesadne słowo, większość mang Kaori Yuki. Angel Sanctuary, Count Cain.. nie będę ich tu recenzować. Za to wspomnę o innej mandze która poruszyła moje serce- Ludwig Kakumei. Historia księcia, który wyrusza na poszukiwanie panny młodej pod naciskiem swojego ojca-króla. Banalne prawda? A gdyby wspomnieć,że ów Książe jest niepoprawnym kobieciarzem z manią damskich biustów, egoistą..i w dodatku..nekrofilem? Robi się ciekawiej. Smaczkowi serii zdecydowanie dodaje bawienie się z konwencją europejskich baśni i podań.
Spoiler:
Przykładowo:Królewna Śnieżka-rozpustnica i "złe" dziecko uwodzące Ojca, czy Czerwony Kapturek-płatny zabójca
Są one jednak przedstawione nie do końca tak, jakby dzisiejsi moraliści by sobie życzyli. Za to pewnie bracia Grimm uśmialiby się w grobie:)

[ Komentarz dodany przez: e_g: 02-05-2009, 16:23 ]
Jezu, książe-nekrofil, tak, to musi być japońska manga :D
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 07-05-2009, 00:15   

Virus, zgadzam się, im dalej w las tym bardziej mangowe wytłumaczenie skąd się biorą homunculusy do mnie trafia. Tym bardziej, że
Spoiler:
zrobienie z Envy, naszego wspaniałego Envy jakiegoś pierwszego syna Hohenheima to było przegięcie zakrawające na telenowelę.

W ogóle anime było złe i mroczne -_-. Po co tak torturować biednego Eda? Toż to FMA, nie Cain, a autorzy znęcają się nad nim jakby im rodzinę wytransmutował.

Virus napisał/a:
W końcu jednak, tak jak w mandze dostajemy porządne wyjaśnienie (Zdaje się, że nawet cały jeden tom na to zszedł), tak w anime tych rozjaśnień dostajemy praktycznie tyle, co nic.

Czy to porządne wyjaśnienie w całym tomie to tom 15? Nie przekonuje mnie póki co, ale jeszcze trochę przede mną.

I ku mojemu zaskoczeniu muszę oddać chociaż ciut honoru w sprawie Ed x Winry, bo tu naprawdę można znaleźć jakieś przesłanki. Ale Ed nadal pozostaje wojskowym chłopakiem i nie w głowie mu panienki :p .

Sygin napisał/a:
Integral: Gdybyśmy nie pochodziły z różnych zakątków Polski, to zaczęłabym się zastanawiać czy nie mam gdzieś zagubionego rodzeństwa.

Jak z różnych zakątków, to chyba tym bardziej zagubione to rodzeństwo? Swoją drogą wszystko jest możliwe, dziś poznałam moją wydziałową bliźniaczkę - ludzie notorycznie nas ze sobą mylili :p .
Btw skąd wiesz gdzie mieszkam? Czytałaś inne moje posty? :o

Sygin napisał/a:
Trafiasz w bardzo podobne tytuły co ja, jedynie przy Vampire Knight troszeczkę mogłybyśmy się posprzeczać.

Z tego, co piszesz wynika, że moim zdaniem ta seria jest godna uwagi. To chyba stary post był, co? :D Zgadzam się z Tobą, że Yuki i jej śmieszne dylematy są co najmniej żałosne, ale nadal podtrzymuję swoje zdanie, że sadyzm autorki, który przejawiał się w tym, jak dawała upust swoim frustracjom karząc Zero coraz bardziej wymyślnymi torturami psychofizycznymi był doprawdy godny podziwu.
Moim faworytem w tej serii pozostaje Yagari Touga. Aż go szkoda do tej bandy idiotów, ale czymże by był ten tytuł bez niego? Podobno gdzieś dalej jego wątek miał się rozwinąć, ale niestety nie zdołałam zdzierżyć głupoty fabuły. Jak zobaczyłam
Spoiler:
Zero i jego Bloody Rose w formie Witchblade i Yuuki z kosą jak na żniwa
, to spasowałam. To były okolice 43. rozdziału mangi, nie wiem, co tam dalej Hino wymyśliła (i z całym szacunkiem - nie chcę wiedzieć, chyba, że w końcu zajęła się Tougą).

Sygin napisał/a:
Za to wspomnę o innej mandze która poruszyła moje serce- Ludwig Kakumei.

To poruszyło Twoje serce? Toż to komedia, a tytułowy księciunio to nie tylko nekrofil (swoją drogą praktyki zaprzestaje już w pierwszym rozdziale), ale też egoista, erotoman, metroseksualista i - co najważniejsze - socjopata. Kto inny potrafiłby z tak zimnym wzrokiem złamać życie pierwszej lepszej Roszpunce?
Inna sprawa, że debilizm niektórych bajek aż się o to prosi :p . Ludwiga lubię, ale bez wzruszeń i poruszeń, jak na komedię boski, w dodatku z ręki Kaori, więc aż chce się czytać.
A
Spoiler:
Czerwony kapturek - sniper to jeden z najlepszych pomysłów w tej serii. Już sama geneza nazwy (czerwony, bo uchlapany krwią rodziców Kapturka, którzy zginęli z jej ręki) jest cudowna.


Po Hellsingu został mi tylko plakat w pokoju. Integral, a jakże :> .

Edward_Graystone napisał/a:
Jezu, książe-nekrofil, tak, to musi być japońska manga :D

Nie marudź tylko czytaj, bo warto :p .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Hrithik_Roshan 
Obieżyświat



Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1313
Wysłany: 07-05-2009, 21:59   

Nie wiem czy to dobry temat, bo nie znam się na tym, ale chyba taak.
Otóż ja uwielbiam Sailor Moon (Czarodziejki z Księżyca).
Przyjemnie mi się to ogląda no i mam sentyment z dzieciństwa do tej serii.
Obejrzałem niedawno całą pierwszą serię i teraz czekam aż dane mi będzie zacząć drugą. Fakt nie jest to może szczyt rozrywki dla człowieka w wieku 18 lat, ale mnie to nie przeszkadza. Nadmienię jeszcze, że strasznie podoba mi się utwór otwierający odcinki - Moonlight Densetsu.

Druga seria, którą miałem przyjemność oglądać nosi tytuł Higurashi No Naku KoroNi, czy jakoś tak. Bardzo ciekawa i klimatyczna, niestety nie ukończyłem jeszcze, ale jestem prawie przy końcu i jest mega pozytywnie. Dobrze, że nie oglądałem tego sam bo mówiąc brzydko zesrałbym się ze strachu. Przerażają mnie te japońskie dzieweczki z kilofami i siekierami, a już zwłaszcza gdy zabijając człowieka mają miny jakby obierały ziemniaki.

i piosenka otwierająca również genialna : http://www.youtube.com/wa...re=channel_page
_________________
"wiara jest rozjebana"
 
 
Kiba 
Podróżnik



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 271
Skąd: Żory
Wysłany: 11-05-2009, 22:09   

Tak, kiedyś ogląałem Sailor Moon, i bardzo lubie tę serię. Piosenka z openingu jest świetna, szybko wpada w ucho.
Ja natomiast chciałem pochwalić się świetnym anime pt. K-ON!
Jest to anime o 4 dziewczynach z klubu muzycznego, anime bardzo szybko rozwija akcję, i rozśmiesza widza. A gdyby ni to że powstało do tej pory 6 odc. nikt by nie uwierzył że tak dużo się stało w "komedii". Polecam serdecznie ty, którzy lubią się pośmiać.
Ostatnio po namowach kolegi zasięgnąłem po Death Note, byłem bardzo mile zaskoczony, anime świetne. Bardzo duża dbałość o szczegóły, ta kreska, i co najważniejsze FABUŁA!
Także serdecznie polecam, nie tylko jako "M&A maniac", tylko także jako prosty widz, z wymaganiami.
 
 
 
Cheshire Cat 
Nowicjusz



Dołączyła: 07 Maj 2009
Posty: 12
Skąd: Poznań
Wysłany: 13-05-2009, 14:54   

Ja polecam Sayonara Zetsubou Sensei, seria z humorem o najbardziej pesymistycznym nauczycielu na ziemi :D
Op 1, Ed 1

Niezłe jest też Kuroshitsuji, anime o demonicznym lokaju :) (OP)

Ouran High School Host Club - ciekawa propozycja o dziewczynie, która dostała się ze stypendium do elitarnej szkoły Ouran. Trafia tam przypadkowo na
Spoiler:
klub hostów i od razu tłucze wazę przez co robi sobie sześciomilionowe jenowe kłopoty. Musi odpracować dług uczestnicząc w działalności tegoż właśnie klubu. Hości nie myśleli, że jest dziewczyną (Haruhi miała na sobie ubranie, które tam uważają za męskie. Nie brak tu sytułacji typu zderzenie świata bogaczy ze światem tzw. śmiertelników, co nadaje temu anime komediowe zabarwienie
Przyjemna, klasyczna muzyka wyłączając opening i ending umila każdy odcinek.Op

Pandora Hearts - prawie jak Alicja w Krainie Czarów, nie da się po prostu opisać tego słowami, to trzeba zobaczyć ;)
Op
_________________
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 13-05-2009, 15:25   

W ramach nudy maturalnej zaczęłam oglądać kilka anime naraz ;D Może ktoś oglądał, a może nie - tym bardziej polecam kilka poniższych tytułów:

1. Michiko e Hatchin - jedne z nowszych anime i imho jedne z lepszych, który było mi dane oglądać. Składa się tylko z 22 odcinków i przedstawia losy zbiegłej więźniarki, Michiko i córki jej lovelasa, Hatchin. Te dwie panny przez całą serię szukają owego lovelasa. Akcja toczy się w Ameryce Płd., co różni te anime od wszystkich innych. Co więcej, postacie mają inny charakter i są świetnie przedstawione.
Pewna recenzentka porównywała te anime do filmów Quentina Tarantino - i możliwe, że coś w sobie mają, choć ja bardziej skłaniam się do porównań osoby Michiko z bohaterkami jego filmów.

2. Mononoke - trzy odcinki i wzięło mnie! Anime nie dla każdego, dość dziwnie przedstawione, powiedziałabym nawet - schizujące, kontrowersyjne. Dla rysowników to gratka dla oczu, dla wytrawnych fanów anime, gratka z fabuły.
I kocham postać wędrującego sprzedawcy medykamentów!
http://klinanime.files.wo...8/11/monoke.jpg

3. Monster - już dla fanów całkiem poważnych anime, zrobiony a'la dr House, mianujący jednak bardziej o zbrodniach niż o samym szpitalu.
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
Kiba 
Podróżnik



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 271
Skąd: Żory
Wysłany: 13-05-2009, 20:31   

Cheshire Cat czy mogłabyś mi podać linka do anime "Ouran High School Host Club", twój opis bardzo mnie urzekł, i mam ochotę oglądnąć te oto anime.
Do ciebie ja-marta mam prośbę o innego linka, do Mononoke, bardzo proszę.
Z góry dziękuje.
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 13-05-2009, 21:56   

Kiba napisał/a:
Ostatnio po namowach kolegi zasięgnąłem po Death Note, byłem bardzo mile zaskoczony, anime świetne. Bardzo duża dbałość o szczegóły, ta kreska, i co najważniejsze FABUŁA!

Anime DN ma skopaną końcówkę :nietak:
Spoiler:
Wybielają Kirę, a to już mi się bardzo nie podoba. On do samego końca nie miał skrupułów i niczego nie żałował! Co ma znaczyć jego pompatyczna śmierć na schodach przemysłowych? Zginął w drodze na szczyt? Stek bzdur.


Cheshire Cat, witamy na forum :) . Z wymienionych przez Ciebie oglądałam Ourana. Kojarzy mi się z innym anime, mianowicie Perfect Girl Evolution (inaczej - The Wallflower lub Nadeshiko Shichi Henge), też taka shoujowa, "elitarna" i miejscami delikatnie dłużąca się komedia z muzyką quasi-klasyczną w tle.
Główna bohaterka - Sunako, niepokojąco i nie bez przyczyny podobna imieniem do pewnej studziennej Sadako - w tym jest podobna do Haruhi, że jest absolutnie niekobieca. Trafia do luksusowego domu swojej ciotki, wielkiej rezydencji otoczonej czerwonymi blurr różami, gdzie mieszka czterech przystojniaków (Kyohei!). Umowa jest jasna i prosta - oni zrobią z niej salonową damę, w zamian mieszkając darmo, czy półdarmo (nie pamiętam już dokładnie, ale rozchodziło się o finanse). Parę perypetii, mhhhroczna Sunako mająca za najlepszego przyjaciela manekina z zaplecza sali biologicznej, słowem oglądało się przyjemnie, ale nie poczułam się ani trochę mądrzejsza w żadną stronę. Całość ma 24 odcinki.
A opening racja, jest straszny... jeśli kiedykolwiek wstydziłam się oglądania Ourana to głównie ze względu na róż w openingu.

ja-marta, podrzucony przez Ciebie rysunek (i avatar) mile kojarzy mi się z dziełami Kaori Yuki, zwłaszcza z Angel Sanctuary :> . Swoją drogą JPF w końcu wypuściło 9. tom, czas zamawiać!

Sama dalej poczytuję FMA, w przerwach Ludwiga, jako, że ostatnio ten temat wypłynął, a prace Kaori jak i jej zwichrowany humor uwielbiam.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 15-05-2009, 13:55   

Cytat:
Do ciebie ja-marta mam prośbę o innego linka, do Mononoke, bardzo proszę.
Z góry dziękuje.

Proszę bardzo http://www.hiddenanime.com/category/mononoke/ :)
Polecam też związane tematycznie Ayakashi - japanesse classic horror (czy jakoś tak). Mononoke jest właśnie dodatkiem - odnogą od tegoż anime, ale różni się znacznie grafiką.
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
Kiba 
Podróżnik



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 271
Skąd: Żory
Wysłany: 23-05-2009, 00:50   

Wielkie dzięki Marta, długo nie było mnie na forum, dlatego odczytuje twojego posta dopiero dzisiaj. Jeszcze raz, dzięki.
 
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 14-07-2009, 00:21   

Fani serii, których jest tu kilku, być może już to wiedzą, ja jednak dopiero przed chwilą dostałam od jakiejś dobrej duszy info dotyczące 2 sezonu Darker Than Black.

Cytat:
2nd Season announced!

On 05.06.2009 the second season for Darker than Black was announced on the official website and some details as well.

Later Square Enix's Young Gangan magazine has confirmed the title to be DARKER THAN BLACK-流星の双子- (dākā zan burakku -ryūsei no gemini-), which is translated into Darker than Black: Twin (or Gemini) of the Meteor, and the broadcast being started in October 2009.


Data nie aż tak znowu odległa, więc będę czekać z niecierpliwością, żeby zobaczyć, co tam znowu wymyślą. Moim skromnym zdaniem sezon pierwszy i jego zakończenie poradziłyby sobie bardzo dobrze bez kontynuacji, więc od początku byłam sceptyczna co do takiego ewentualnego pomysłu. Póki co jednak - zwłaszcza że ostatnio w wolnych chwilach wróciłam do DTB - ciekawość zdecydowanie bierze nade mną górę, nie mogę się doczekać :p
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
fanshit 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2007
Posty: 469
Wysłany: 14-07-2009, 14:01   

O tak, Michiko e Hatchin, jestem za! Dobrze, że w końcu trafiłam na tą anime. Generalnie to nie byłam i nie jestem fanką japońskich produkcji, to właściwie moja pierwsza anime, nie licząc Czarodziejek z Księżyca, które oglądało się w podstawówce. Strasznie lubię bohaterki z rodzaju 'badass', niezależnie, czy występują w filmach/kreskówkach/komiksach, a Michiko idealnie wpisuje się w ten kanon. Nie wiem, jaki klimat panuje w większości anime, ale ten z pewnością nie jest infantylny i przewidywalny. Daje do myślenia. Podsumowując, baaaaardzo mi podeszło. :)
_________________
Si te vas, si te vas, si te marchas
Mi cielo se hará gris
Si te vas, si te vas, ya no tienes
Que venir por mi !
 
 
 
Alexiss 
Praktykant


Dołączyła: 04 Kwi 2008
Posty: 127
Skąd: Konin
Wysłany: 14-07-2009, 18:02   

A właśnie, co do drugiego sezonu Darker Than Black, to podobno pojawić się ma nowa bohaterka - trzynastoletnia pół-Japonka pół-Rosjanka Suou Pavlichenko.
A poniżej jej fotka:
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 20-07-2009, 17:48   

Ok, po przejrzeniu DtB LJ (link ):

2nd anime with original director leaked last July; designer already drawing manga

This year's 12th issue of Square Enix's Young Ganganseinen manga magazine will announce on Friday that a television sequel for the Darker than BLACK anime has been green-lit. A file purportedly leaked from the BONES anime studio last July had revealed the plans for a "Darker than BLACK 2" anime series with original director Tensai Okamura. Character designer Yuji Iwahara had launched a new manga version of the anime in the 11th issue of the same Young Gangan magazine last month.

Funimation is releasing the first anime series in North America.

Plus grafiki:
raz
dwa (skan z artykułu dot. 2. części z grafiką wyżej - ktoś coś rozumie może?)
trzy (skan ponownie - czyż to nie słodkie? :p )
cztery
+ małe info właściwie potwierdzające tylko obecność 13-letniej Rosjanki w drugim sezonie: klik.

W każdym razie chyba nie ma się co obawiać, wbrew plotkom krążącym jakiś czas temu, że Hei zostanie zwolniony z fuchy głównego bohatera :) .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
hajja 
Nowicjusz



Dołączyła: 10 Maj 2009
Posty: 25
Wysłany: 21-07-2009, 01:03   

Z początku byłam sceptycznie nastawiona co do drugiego sezonu DtB, ale powoli zaczynam się na niego napalać :D Czekam na informacje dotyczące fabuły - jestem ciekawa, czy pod tym względem drugi sezon będzie bezpośrednią kontynuacją pierwszego, czy też wymyślą coś innego.
A grafiki są urocze :P
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 24-07-2009, 22:04   

Fufu, widzę, że z tego wszystkiego zapomniałam podać link do źródła :p
Proszę:
http://community.livejournal.com/darker_than
Darker than BLACK Live Journal - czy ktoś ma jakiś inny adres dotyczący DTB, z którego można się czegoś dowiedzieć?

Z ostatnich newsów pojawiło się tłumaczenie jednego z powyższych skanów (tego z Hei i Yin tulących się do siebie), cytuję oryginał (tak, wiem, że są błędy :p i autor też o tym wie):
Cytat:
The left on is an article of the Newtype(a popular animation magazine) for inform of comming up the second season.

I tried to trasrate.
Please, no flames about my bad English.
This may be still better than Google traslate (^_^; [True :p ]

-------------
Re:BLACK
Two years have passed since Hei and Yin are gone.
Finally, the DTB second season comes up.
Start anticipating on new developments!


Being extra darker and stylish

Almost every animations are based on comics or novels. The minority works, original story animations produced by brilliant creators are sometimes innovative and up to challenge, including one in the TDB televised in 2007.

Director Okamoto painted the preposterous picture, but made the real and stylish images with his scrupulous and a sense of fun. Two years have passed, we fially given the second season comes up. Mr.Okamoto talked what he've thought about the second season,
"Some of unfinished odds and ends remain on the first season. I think I will pick up them."

The manga artist Iwahara Yuji takes character design continued. And Mr.Okamoto goes thorough location hunting.
"Mr.Iwahara has been very busy on making the comic series. But he comes to meetings on scripts actively. On location hunting, we've took many and many photos than last time(*). I want to take care for reality-based expression."

What flavor will be directed with the second season?
"I want to defy all prediction in a good way. I hope you enjoy several shifts and changes from the first season."

Editor's crystal gazing
The second season IS THIS!
Expectation 1: The second season means [The Rose of Morris]!
Expectation 2: Hei and Yin's road movie of competitive eater!
Expectation 3: All of them become animals like Mao, and plays heartwarming story!
----------------------
(*)They took over 3,000 photos for first season.

Editors are crazy....
I think they might had no story to write.
So far, we have only small informations about the second season.


Ktoś się poczuł mądrzejszy? ;)

+ grafika, projekt nowych postaci (nie, to NIE Amber): ciach.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 25-07-2009, 20:18   

Cieszę się, że powstaje druga seria DTB, bo po obejrzeniu pierwszej miałem wrażenie, że cała fabuła była niedomówiona. Nie rozumiem na przykład, dlaczego
Spoiler:
część kontraktorów ot tak zniknęła, a część (np. ta agentka z CIA mogąca wywoływać burzę) pozostała przy życiu.

Albo:
Spoiler:
dlaczego niektórzy ludzie stawali się marionetkami?

lub:
Spoiler:
Co się stało z Pai i innymi ludźmi przebywającymi w obrębie bramy w Ameryce Południowej? Amber powiedziała że Pai nie umarła, ale zawsze była przy Heiu i obdarzała go swoją mocą. Poza tym, jej gwiazda (BK204) nigdy nie spadła.
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 26-07-2009, 20:50   

Na pytania, które zadałeś tak naprawdę nie ma odpowiedzi bo według założenia twórców te elementy miały być owiane nutką tajemnicy!
_________________
 
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 26-07-2009, 21:07   

Takich elementów było więcej, przez co, jak wyżej napisałem, fabuła sprawiała wrażenie niedokończonej i po obejrzeniu wszystkich odcinków czułem niedosyt.
Zresztą część z nich była zbyt ważna, by pozostawić je bez wytłumaczenia. Na przykład Bramy- skąd się wzięły, co znajduje się w ich centrum (z tego co pamiętam było to nazwane rdzeniem, jądrem, czy jakoś tak), dlaczego zachodzą tam takie, a nie inne zjawiska i jaki mają związek z Kontraktorami (wspomniano tylko, że Kontraktorzy i pierwsza Brama pojawiły się w tym samym czasie). Własciwie jedyne co o nich wiadomo, to to że... są.

PS. czy tylko mnie ostatni odcinek tak rozczarował? :(

A i jeśli coś pominąłem, lub nie zauważyłem, to mnie oświećcie.
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 26-07-2009, 21:39   

Bramy bramami i kontraktorzy kontraktorami, ale szczerze przyznam, że jako odbiorca przyjęłam po prostu to, na co odpowiedzi nie znalazłam jako fakt i pozwoliło mi to ujrzeć daleko ciekawsze rzeczy w tym anime. Np. dlaczego nazywa się tak a nie inaczej.

Ostatni odcinek mnie nie rozczarował, jedynie dał sygnał, że coś przeoczyłam, ale gdy już zorientowałam się co i jak, idealnie przypasował mi do układanki. A jak to poukładać po swojemu to nawet i na te pytania znajdują się pewne odpowiedzi, choć nie podane wprost (i dlatego dyskusyjne). Nie wiem co inni odbiorcy na ten temat sądzą, ja to potraktowałam bardziej jak metaforę i wiem, ze nie jestem jedyna. Nie raz już spotkałam się z opinią, że DtB jest tak naprawdę opowieścią o człowieczeństwie, tylko opowiedzianą w bardzo zawiły sposób i wg łańcucha, który ciężko wytropić. Co kto lubi ;) .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 03-08-2009, 03:16   

Oook, moje małe DtB szaleństwo nie ustaje.

Po pierwsze i główne, dla którego piszę - podrzucam zainteresowanym nową mangę DtB. Jak na razie wypuścili dwa rozdziały i na całe szczęście porzucili już schizofreniczną shoujo kreskę i równie schizofreniczną shoujo fabułę. Nawet jeśli uproszczenie postaci (i podarowanie Hei telefonu komórkowego, hmpf, bullshit po stokroć aż wierci -_-) i spłycenie fabuły zarówno w mandze jak i szumnie so-called OVA służyło popularyzacji tej serii, to była to wyjątkowo gorzka pigułka do przełknięcia.
Tym razem autorzy - jak do tej pory - postanowili poruszyć jedną z najbardziej kluczowych kwestii z anime, mianowicie "skąd się biorą kontraktorzy". Historia jest kontynuacją anime, rysowaną w stylu znanym z okładek wydań dvd, co uważam za strzał w dziesiątkę. Dynamiczne postacie (zahaczające momentami o deformację) i zdecydowany kontur w jakiś sposób korespondują z ascetyzmem anime, pozbawionego zbędnych ozdobników i wpisuje się w klimat serii. Przypomina mi to trochę zabieg z Kill Billa - momentami absurdalne nagięcie sposobu przedstawienia historii sprawia, że skupiamy się na sednie sprawy, zamiast rozpraszać się otoczką ;) .
Link: MangaHelpers, serwis nie należy do najbardziej intuicyjnych w obsłudze, ale ufam, że odbiorcy DtB nie są w ciemię bici i poradzą sobie :p .

Tymczasem noc cierpliwa, moja klawiatura jeszcze bardziej, więc wyłożę trochę moich dzikich teorii nt DtB. Jeśli ktoś jeszcze w dniu dzisiejszym uważał, że jestem trzeźwo mysląca to spokojnie może mnie uznać za paranoiczkę i nie zaprzeczam - trochę czasu poświęciłam temu tytułowi :p . Może ktoś dorzuci coś od siebie (ew. naprostuje mój tok myślenia), przypomnienie sobie anime przywlokło za sobą nowe pytania bez odpowiedzi. Co prawda kwestia czasu nim te odpowiedzi spod ziemi wykopię, ale zawsze co kilka głów to nie jedna.

Więc do rzeczy: czym jest Brama?
Spoiler:
Jak już wspomniałam, całe anime traktuję metaforycznie - tylko wtedy ma ono dla mnie sens. W tym przypadku Brama jest tym wszystkim, co określa się mianem "człowieczeństwo" - niech każdy rozumie to po swojemu. Może jaśniej będzie stwierdzić, że widzę w społeczeństwie przyszłego Tokio, w którym rozgrywa się anime, wizję wypranego z uczuć, zaślepionego sukcesem, konsumpcyjnego społeczeństwa. Apokaliptycznie? Ależ tak. Wystarczy spojrzeć na totalnie zagubioną i nieświadomą swoich uczuć Kiriharę.
Oczywiście, rzecz nie dotyczy wszystkich. Ale moim zdaniem coś jest poważnie na rzeczy, skrajnym tego przykładem są Kontraktorzy, którzy z jakiegoś powodu odczuwają coś na kształt nostalgii/depresji w pobliżu Bramy, jakby przypominała im ona o czymś, czego się wyzbyli. Plus, mówi się, że w Bramie odnajduje się to, co się straciło. I płaci się za to. Najdobitniej mówią o tym odcinki 11-12 poświęcone misji odbicia kawałku Meteoru z terenu Bramy.
PLUS, marionetki cierpią, gdy ich duchy obserwacyjne są wysyłane w głąb Bramy. Sama uważam lalki za najbardziej wrażliwe stworzenia w tym anime - i dlatego najsłabsze i najbardziej bierne.


Co się stało z Bramą Niebios?
Spoiler:
Moim zdaniem nic nie zniknęło, tylko przeniosło się do jakiegoś innego wymiaru - czwartego, n-tego, to nie jest ważne. Wiązałabym to prędzej z wizją chrześcijańskiego "życia po życiu", w ostatnim odcinku, gdy Amber niejako zmusza Hei'a do powtórzenia sytuacji z Ameryki Południowej, spotyka on w drugim wymiarze wszystkich, którzy zginęli. Wstrzymałabym się jednak z mieszaniem religii do tego wszystkiego, dla mnie to jest po prostu inny wymiar, niezwiązany z żadnym bóstwem. Natomiast jest możliwym na terenie Bramy przenieść się tymczasowo w ten inny wymiar, co udało się Hei'owi gdy ostatni raz widział się z Nickiem.
O całej tej wojnie - przykrywce Syndykatu mówią ostatnie odcinki anime, nie ma potrzeby żebym się powtarzała.
Plus, w ostatnim odcinku powiedziane jest, że elektryczność gwiazdy BK201 działa na poziomie molekularnym i jest w stanie zarówno zmienić strukturę jakiegoś ciała od samych jego podstaw jak i zamienić człowieka w kontraktora. Pai widząc, ze Hei nie może się zdecydować, czy chce być kontraktorem, czy człowiekiem, zostawiła mu otwartą furtkę, nadając mu moc. Co do tej jej ciągłej obecności... DtB wierzy w inne wymiary, które krzyżują się z naszymi ;) .


Czym/kim są kontraktorzy (i lalki)?
Spoiler:
Ludźmi. Zostało powiedziane, że nie ma metody, która jednoznacznie stwierdziłaby, że ktoś jest człowiekiem, a ktoś kontraktorem. Nie brak też dowodów na emocjonalność kontraktorów. Dla mnie są to ludzie, którzy po pierwsze sami zrzekli się człowieczeństwa na rzecz "dodatkowych mocy" (czy to będzie prąd, zamrażanie czy zwykła - zrozumiała już dla nas - siła psychiczna i odporność to nie jest już tak istotne), po drugie wątpię w mus płacenia za kontrakt. Nikt nigdy nie widział, co się stało z kontraktorem, który nie zapłacił za swoją moc. I ok, pojawiają się niezbite dowody na zapłatę w osobie Amber lub założycielki kultu Bramy (jak było tej kobiecie? W każdym razie Amber młodniała, ona się starzała), tylko... no właśnie, co z tego? Co z resztą? Zapłata za kontrakt łączy się zwykle w jakiś sposób z przeszłością kontraktora i/lub jest czystym masochizmem (i gwarantem stabilności wewnętrznej). To nie są zdrowi psychicznie ludzie, płacą wysoką cenę za tę swoją odporność i bycie ucieleśnieniem idealnego, racjonalnego, silnego człowieka. Wg słów Amber są zalążkiem nowej, lepszej rasy, pytanie tylko do czego to zmierza i jakim kosztem. Plus, odrzucenie emocji na rzecz "wyższych sił" tłumaczyłoby zbieżność pojawienia się kontraktorów i Bram, które uważam za magazyn tych "porzuconych wartości". Zarówno pozytywnych jak i negatywnych.
Co do lalek - paradoksalnie wydają mi się one całkiem przytomnymi istotami. Medium, owszem, uśpione medium, zakopany pomost między kontraktorami i ludźmi. Odzywają się i zachowują wedle własnej woli wyłącznie, gdy widzą, że zostaną wysłuchane. Nie strzępią języka, choć wszystko wiedzą, widzą (patrz duchy obserwacyjne) i dużo rozumieją. Dochodzę do wniosku, że nawet ta ich bierność i zgoda na wykorzystywanie swojego daru widzenia jest wyłącznie dobrowolna. Jakby cierpliwie czekały na czasy, aż będą mogły spokojnie żyć, gdy inni zrozumieją, że robienie z nich matrixowych kukieł jest... co tu dużo mówić, nieludzkie.


Dlaczego fałszywe niebo?
Spoiler:
Wg mnie sztuczne niebo można z powodzeniem odnieść do upadku marzeń i ideałów. Romantycznie? Być może. Dopóki nie zauważy się, że zamiast marzeń na niebie pojawiły się wyrachowane ("wyrachowane") jednostki i dopóki nie zacznie nam w związku z tym coś świtać.
Kwestię spadających gwiazd pozostawiam pod rozwagę reszcie, chętnie wysłucham innych teorii w tym czy innym kontekście.


Bobon pytałeś
Spoiler:
dlaczego niektórzy kontraktorzy zniknęli, a inni nie. Otóż nikt nie zniknął. Kontraktorzy żyją dalej, podobnie ludzie. Hei stając przed wyborem uratowania kontraktorów kosztem ludzi lub ich unicestwienia na rzecz ludzkości zniszczył maszynę mającą na celu zabicie kontraktorów i jednocześnie nie doprowadził do reakcji swojej mocy z Meteorytem (co z kolei doprowadziłoby do anihilacji ludzkości).
Przypomnę, że w Ameryce Południowej doszło do reakcji z meteorytem, czego owocem było zniknięcie wszystkiego w promieniu 1500 km od rdzenia Bramy, w tym kontraktorów obecnych na jej terenie. Zniknęli, bo byli w zasięgu reakcji, podobni im na całym świecie pozostali nietknięci.


i dlaczego ludzie stawali się marionetkami
Spoiler:
Może już się domyślasz, co o tym sądzę - były to osoby o wysokim progu wrażliwości, zrezygnowane i słabe, które widząc, co się dzieje (rezygnacja z wartości itd) "zamroziły" swoje wnętrze. Koniec końców odzywały się gdy czuły się bezpieczne.


Nie wiem, czy i na ile mam rację. Widzę jednak, że manga - być może - dąży do potwierdzenia jednej z moich teorii, a skoro tak - być może jednak mam rację ;) . Chętnie podyskutuję.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 03-08-2009, 15:59   

Integral napisał/a:
dlaczego niektórzy kontraktorzy zniknęli, a inni nie. Otóż nikt nie zniknął.

Miałem na myśli kontraktorów z bramy w Tokio (np. Mao- co za bezsensowna śmierć o_O)

Co do tych teorii dot. człowieczeństwa- spotkałem się z nimi jeszcze zanim sam zacząłem oglądać serię, jednak uważam, że nie można skupić się jedynie na głęboko ukrytych przesłaniach i cała "otoczka" również powinna być spójna. Dla mnie nie była i dlatego nie szaleję przesadnie za tym anime.

A teraz zupełnie z innej beczki: czy wyhaczył już ktoś może "Goodbye Rukia"?
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 03-08-2009, 16:28   

Spoiler :p

Spoiler:
bobonton2 napisał/a:
Miałem na myśli kontraktorów z bramy w Tokio (np. Mao- co za bezsensowna śmierć o_O)

Tam w ogóle toczyła się lokalna wojna na samym końcu, hm? Kontraktorzy (EPR) ginęli w starciach z ludźmi, co do Mao - Syndykat zorientował się, że Hei może zapobiec unicestwieniu wszystkich kontraktorów (co przypomnę było ich celem jeszcze za czasów Bramy Niebios), postanowił więc pozbyć się go wraz z kompanami. Huang został zastrzelony, Hei był ścigany, Mao natomiast został odłączony od serwerów Syndykatu, w których miał swoje miejsce na "rozszerzenie" możliwości kociego mózgu i życia jako człowiek. Padło zasilanie, kocia natura zwyciężyła.


bobonton2 napisał/a:
Co do tych teorii dot. człowieczeństwa- spotkałem się z nimi jeszcze zanim sam zacząłem oglądać serię, jednak uważam, że nie można skupić się jedynie na głęboko ukrytych przesłaniach i cała "otoczka" również powinna być spójna. Dla mnie nie była i dlatego nie szaleję przesadnie za tym anime.

Jest w tym trochę racji, chociaż dla mnie cała otoczka opowiadała przede wszystkim o starciach Hei z samym sobą i otoczeniem aż do ostatecznego rozwiązania. I to mi się wydaje całkowicie oczywiste i całkiem spójne. Lub - inny wątek - knucia Syndykatu, co z tego wynika, co się z tym wiąże i jak wywiad kluczył własnymi ludźmi robiąc z nich pionków.

Hm, zapomniałam dodać jeszcze, że lalkami zostają w zdecydowanej większości Moratoria ;) .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.668 sekundy. Zapytań do SQL: 10