FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Eutanazja i aborcja
Autor Wiadomość
MekCal 
Obieżyświat



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1140
Wysłany: 01-01-2007, 22:25   

millo napisał/a:
to chyba nie jest dobry argument, gdy mówimy o życiu ludzkim;

Może i nie jest. Ale ten argument przyszedł mi do głowy, bo taka jest rzeczywistość. Co pomyślałaby sobie nauczycielka, gdyby zobaczyła, że jej uczennica jest w ciąży? Czy matka takiej dziewczyny nie bałaby się o opinię rodziny?

millo napisał/a:
A która, jak ktoś już to zauważył, je zabije?;

Na to odpowiedź jest w poprzednim moim poście...

millo napisał/a:
I to jest zabójstwo i to. Aborcja też jest brutalna. Obejrzyj sobie przebieg aborcji na jakimś filmie. I miej świadomość, że w drugim tygodniu ciąży u płodu zaczyna wykształcać się układ nerwowy;

Dla mnie aborcja nie jest jednoznaczna z morderstwem. I wcale nie chciałbym oglądać jej przebiegu, jestem przekonany, że wygląda to okropnie.

millo napisał/a:
Czyli można zabić Ciebie, jeżeli pozwoli na to Twoja Matka?

Nie do końca. Bo czasami zdarza się tak, że zagrożone jest życie także matki, albo jak Kasia już pisała, zrozpaczona 13-latka, która zaszła w ciążę, może popełnić samobójstwo. A poza tym jak np. matka chce usunąć ciążę, bo nie chce jej się opiekować dzieckiem, to ja jestem PRZECIWKO aborcji. I nie uważam także, że np. każda małolata, jak zajdzie w ciążę, to od razu musi ją usuwać. To, że ja ją tylko pod pewnymi, określonymi przypadkami akceptuję, to wcale nie znaczy, że uważam, że to coś dobrego. A Ty pewnie myślisz, że ja jestem jakimś zwolennikiem aborcji czy coś a to nieprawda :)
_________________
 
 
 
Maxwell 
Obieżyświat



Dołączyła: 04 Lis 2005
Posty: 1138
Skąd: Kielce
Wysłany: 01-01-2007, 22:29   

Cytat:
Dla mnie aborcja nie jest jednoznaczna z morderstwem. I wcale nie chciałbym oglądać jej przebiegu, jestem przekonany, że wygląda to okropnie.

Masz rację, szczególnie jeśli stosuje się roztwór kwasu solnego, czy coś takiego (czytałam o tym). Może pomyśl, co Ty byś czuł, gdyby ciebie potraktowano czymś takim ?
_________________
Slowly walking down the hall, faster than the canon ball.
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2537
Skąd: Sin City
Wysłany: 01-01-2007, 23:53   

Mek, skończ jęki. Wierz mi, że w przypadku gdy dziewczyna zachodzi w ciążę, takie aspekty jak opinia publiczna (czy to na ulicy czy w szkole) schodzi na dalszy plan.
Poza tym:
MekCal napisał/a:
Dla mnie aborcja nie jest jednoznaczna z morderstwem. I wcale nie chciałbym oglądać jej przebiegu, jestem przekonany, że wygląda to okropnie.
Nie znasz tak naprawdę (i nie chcesz poznać) przebiegu zabiegu, na którego temat się wypowiadasz? Śmieszne rzeczy.

Co do wielce oburzonych aborcją dorzucę tylko fakt, iż natura sama w sobie niejednokrotnie dokonuje uśmiercenia płodu. I to właśnie ze względu na wygodę ;-) Ot przykłady to głównie przeskoki i mutacje; tj. nieodpowiednio większa/mniejsza ilość chromosomów, która na dłuższą metę nie daje szans przeżycia. Jakby nie patrzeć, również jest to okrutne...
Poza tym, o ile się nie mylę, spory odsetek płodów potencjalnych kobiet, które miałyby urodzić się z hemofilią, jest unicestwiany (wiąże się to z okresowymi, naturalnymi krwawieniami kobiet i porodem), niekiedy bez szans na przeżycie. Jakotaka "aborcja" więc istnieje i z czysto biologiczno-ewolucyjnego punktu widzenia jest ona niekiedy wręcz wskazana.

Naturalnie nie piję tu do niczyjej moralności, bo wiadomo, że człowiek się człowiekiem staje, a nie rodzi i to nas zasadniczo odróżnia od zwierząt czy bezlitosnej Matki Natury.

Sama do aborcji mam stosunek taki, że praktycznie żaden, szczerze to nie spotkałam się z tym problemem bezpośrednio, a z pewnością jest to niezbędne by wydawać osąd stawiając na szali ludzkie życie. Niemniej na dzień dzisiejszy jestem za aborcją, ale nie jej upowszechnieniem. Jeśli w prawie polskim faktycznie jest tak, jak to zostalo wspomniane powyżej (tj. dopuszczone w ekstremalnych warunkach), to myślę, że wiele zmieniać nie trzeba... W sytuacji, gdy kobieta z różnych powodów może nie urodzić dziecka (w związku z czym życie samego dziecka jest zagrożone - nawet niech będzie na przykład ta nieszczęsna 13latka, choć zaznaczam, ze nie każda) myślę, że aborcja może być moze nie tyle dobrym, co możliwie najmniej szkodliwym rozwiązaniem...
_________________
; p ; >>
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-01-2007, 16:33   

Ja mam wrażenie, że w przypadku aborcji niektórzy zapominają o postawowej sprawie. Dopuszczenie aborcji nie jest nakazem tylko zezwoleniem. Daniem ludziom wolnej woli. Do pewnego momentu (któryś tydzień, wybaczcie, ale za cholerę nie mogę sobie w tej chwili przypomnieć... Nie wynika to z niewiedzy w każdym razie ;) ) płód nie jest człowiekiem tylko zlepkiem komórek z których dopiero człowiek powstanie. Sprzeciwianie się usunięciu komórek jest równoznaczne z tym, że powinno się zakazać używania prezerwatyw, miesiączkowania i masturbacji, bo tyle komórek z których mógłby powstać człowiek się marnuje... Do momentu kiedy owe komórki nie nabierają określonego kształtu aborcja powinna być jak najbardziej dozwolona. DOZWOLONA, nie nakazana. I argumenty typu "czy Ty byś to zrobił" są bez sensu, bo być może i ja bym tego nie zrobił, ale to są wyłącznie moje przekonania. A przez moje widzimisię nie mogę zabraniać komuś podjęcia takiej decyzji. Jego sprawa, jego sumienie, jego podejście.

Poza tym, żeby urodzić dziecko, powinno być cię na nie stać. Lepiej usunąć do któregoś tygodnia komórki nie będące jeszcze człowiekiem czy urodzić dziecko, które później będzie się męczyło i umrze z głodu? Owszem, skrajny przypadek, ale nie niemożliwy.
_________________
...and touch the flame
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 02-01-2007, 17:01   

Rzeczywiscie jest to tylko zezwolenie. I nie kazdy musi sie na to zgadzac. Ale moim zdanie nie jest to najlepsze wyjscie - sa inne, wg mnie lepsze, a to jest tylko ostatecznoscia - w koncu idzie o zycie czlowieka ktory juz jest w brzuchu, ktoremu ofiarowana zycie - czasem niespecjalnie, ale jednak, wiec nad aborcja bym radzila sie zastanowic 1000000000000 i wiecej razy.

edit:
a no i sprawa jeszcze Polski - przyznam razje Integrali- niech zostawia to tak jak jest, nei trzeba zmieniac
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 02-01-2007, 17:37   

Kasia Trent napisał/a:
Aborcji tak, jeśli jest do tego dobry powód. Czasami różne sytuacje mogą zmierzyć do śmierci dwóch, nie tylko jednej osoby. Przykład? 13 zachodzi w ciąże. Musi urodzić, nie ma innego wyjścia. Zrozpaczona tym, co będzie dalej i jak powiedzieć rodzicom, co ludzie powiedzą, nie wytrzymuje i popełnia samobójstwo. Takie rzeczy się zdarzają.


Tylko, że tu wszystko się ze sobą wiąże, można faktycznie stwierdzić, że trzynastolatka nie jest w stanie wychować dziecka, być matką itd. Tylko, że z powietrza się w ciąże nie zachodzi i ktoś, kto zaczyna w takim wieku uprawiać seks, a nawet w każdym innym, musi sobie zdawać sprawę jakie mogą być tego skutki i przede wszystkim musi być odpowiedzialny. Podejście 'mam 13 lat, chcę się kochać, wpadnę, to usunę' uczy braku odpowiedzialności za swoje czyny. A ze skutkami braku odpowiedzialności można by wykroczyć daleko poza ten topic...

Kasia Trent napisał/a:
W takich przypadkach możnaby prawnie ustalić, żeby możliwość aborcji była dostępna dla kobiet poniżej 18 lat.


Właściwie nie bez powodu w wieku trzynastu lat seks jest zabroniony, prawda?

Mr Macphisto napisał/a:
Poza tym, żeby urodzić dziecko, powinno być cię na nie stać. Lepiej usunąć do któregoś tygodnia komórki nie będące jeszcze człowiekiem czy urodzić dziecko, które później będzie się męczyło i umrze z głodu?


Lepiej. Z punktu widzenia obiektywnego, bo masz rację - w to, co Ty albo ja, albo ktoś inny by zrobił, nie ma co wchodzić. Ta kwestia jest o tyle trudna, że ciężko powiedzieć, że małżeństwo bez kasy powinno sobie żyć w celibacie. Jednak uprawiając seks powinni być świadomi jego ewentualnych następstw tak samo jak ta trzynastolatka.

Kasia Trent napisał/a:
Czy kobieta zgwałcona i pozostawiona na ulicy nie ma prawa usunąć niechcianej ciąży?


Ma prawo. W Polsce w każdym razie.
 
 
MekCal 
Obieżyświat



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1140
Wysłany: 02-01-2007, 18:06   

Integral napisał/a:
Wierz mi, że w przypadku gdy dziewczyna zachodzi w ciążę, takie aspekty jak opinia publiczna (czy to na ulicy czy w szkole) schodzi na dalszy plan.

Dobra. Wierzę Ci ;-) W końcu chodzi tu o życie dziecka.

Integral napisał/a:
Nie znasz tak naprawdę (i nie chcesz poznać) przebiegu zabiegu, na którego temat się wypowiadasz? Śmieszne rzeczy.

Jak dokładnie wygląda przebieg aborcji, nie wiem. Ale znam jej istotę, a to chyba najważniejsze. Poza tym nie trudno sobie wyobrazić, że metoda wykonywania aborcji nie jest jakaś bezbolesna, czy bezpieczna, skoro stosuje się kwas solny, jak napisała Maxwella... Poza tym, z tego, co wiem, to okaleczana jest także matka.

Maxwell napisał/a:
Masz rację, szczególnie jeśli stosuje się roztwór kwasu solnego, czy coś takiego (czytałam o tym). Może pomyśl, co Ty byś czuł, gdyby ciebie potraktowano czymś takim ?

Wiadomo, ogromny ból... To chyba niebezpieczne także dla matki, skoro wykorzystuje się do tego silny kwas solny...
_________________
 
 
 
Grindy 
Obieżyświat



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1198
Wysłany: 02-01-2007, 18:27   

Mr Macphisto napisał/a:
Poza tym, żeby urodzić dziecko, powinno być cię na nie stać. Lepiej usunąć do któregoś tygodnia komórki nie będące jeszcze człowiekiem czy urodzić dziecko, które później będzie się męczyło i umrze z głodu? Owszem, skrajny przypadek, ale nie niemożliwy.


Wydaje mi się, że są lepsze rozwiązania. Z tego co się orientuję, matka po urodzeniu dziecka, może je po prostu zostawić w szpitalu. Zrzeka się tym samym praw rodzicielskich do niego. W tym wypadku procedura adopcyjna jest bardzo uproszczona w porównaniu z tą, jaka obowiązuje, gdy dziecko trafia już do domu dziecka. A w dodatku na te dzieci czeka już kolejka rodziców, którzy nie mogą mieć własnych.


MACPHISTO
Bieda to nie jedyna możliwa przyczyna podjęcia decyzji o aborcji. A gdyby po dzieci z domów dziecka stały takie przerażające kolejki to domy te świeciłyby pustkami. Jakoś nie świecą.

GRINDY

Nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Ja nie mówię o domach dziecka, ale o możliwości pozostawienia dziecka w szpitalu. To wbrew pozorom jest bardzo duża różnica. Po pierwsze większość ludzie (chyba) woli adoptując dziecko takie dopiero co urodzone od takiego, które już jest "po przejściach" z nie wiadomo jak spaczoną przez to psychiką. Przepraszam, że brzmi to trochę brutalnie. Po drugie, trzeba wziąć pod uwagę, że niestety (co jest tragiczne) wiele dzieci przebywających w domach dziecka ma swoich biologicznych rodziców i nie może być adoptowanych, bo oni nie chcą się zrzec praw rodzicielskich. Tak więc proszę nie mieszać tych dwu kwestii.

Oczywiście wiem, że nie tylko bieda jest jedyną możliwą przyczyną aborcji, ale ja wypowiedam się akurat jedynie w tej kwesti, chcąc wykazać, że akurat ta przyczyna mogłaby przestać istnieć, gdyby kobiety (dziewczyny) były tego świadome
_________________
:<D
:kawa:
It's not age honey, it's milage :D
 
 
Maxwell 
Obieżyświat



Dołączyła: 04 Lis 2005
Posty: 1138
Skąd: Kielce
Wysłany: 02-01-2007, 19:33   

Cytat:
Wiadomo, ogromny ból... To chyba niebezpieczne także dla matki, skoro wykorzystuje się do tego silny kwas solny...

Bardziej miałam dziecko na myśli :p Tak, DZIECKO, a nie komórki :p

Cytat:
Poza tym, żeby urodzić dziecko, powinno być cię na nie stać. Lepiej usunąć do któregoś tygodnia komórki nie będące jeszcze człowiekiem czy urodzić dziecko, które później będzie się męczyło i umrze z głodu? Owszem, skrajny przypadek, ale nie niemożliwy.

No popatrz, a ja myślałam, że dziecko jest organizmem żywym juz od poczecia :gupek: :>
_________________
Slowly walking down the hall, faster than the canon ball.
 
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 02-01-2007, 19:44   

Maxwell napisał/a:
No popatrz, a ja myślałam, że dziecko jest organizmem żywym juz od poczecia


Nie pamiętam teraz dokładnie jakie to momenty, Macphisto pamiętasz? :wink: , w każdym razie są w cyklu menstruacyjnym takie sytuacje kiedy PO ZAPŁODNIENIU Twój organizm sam usunie wraz z okresową krwią "dziecko". Więc pewnie jestem antychrystem, jeśli już parę razy samo mi się dziecko usunęło...
 
 
Malwinka 
Obieżyświat



Dołączyła: 13 Wrz 2004
Posty: 1159
Skąd: z wykopalisk
Wysłany: 02-01-2007, 20:07   

Ale to przeciez nie aborcja tylko naturalne poronienie. Wiele kobiet nawet nie wie, ze straciło dziecko. Inne nie moga zajsc w ciaze mimo iz sa plodne, ale na to wiele aspektow sie tez sie sklada.
_________________
So, how u doinn?
 
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 02-01-2007, 20:15   

Ale chodzi właśnie o to, że jest to "zlepek komórek". I kiedy do takiego poronienia dochodzi, nikt się nie użala nad stratą dziecka. Ale jeśli chodzi o usunięcie takiego samego "zlepka komórek" przez aborcję, to jest wielkie halo.

Tak jak Macphisto, mówię oczywiście obiektywnie, bo wiem, że swojego "zlepka" bym nie usunęła i tak, ale w tym momencie to raczej nieistotne, bo nie mówię tu o osobistym stosunku, tylko o tym, co myślę o ogóle.
 
 
Malwinka 
Obieżyświat



Dołączyła: 13 Wrz 2004
Posty: 1159
Skąd: z wykopalisk
Wysłany: 02-01-2007, 20:24   

Barbie napisał/a:
I kiedy do takiego poronienia dochodzi, nikt się nie użala nad stratą dziecka. Ale jeśli chodzi o usunięcie takiego samego "zlepka komórek" przez aborcję, to jest wielkie halo.


Nikt sie nie uzala sie, bo czesto nie wie, ze taki "zlepek" w ogole byl. Nawet nie chce sobie wyobrazac, co czuje dziewczyna, ktora pragnie dziecka i je traci.
_________________
So, how u doinn?
 
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 02-01-2007, 20:32   

Malwinka napisał/a:
Nikt sie nie uzala sie, bo czesto nie wie, ze taki "zlepek" w ogole byl. Nawet nie chce sobie wyobrazac, co czuje dziewczyna, ktora pragnie dziecka i je traci.


A ja sobie nie chcę wyobrażać, co czuje zgwałcona dziewczyna, co to ma do rzeczy? Wchodzisz w zupełnie inną strefę w tym momencie, bo to już nie jest aborcja o czym mówisz tylko całkowita odwrotność - pragnienie ciąży.
 
 
Malwinka 
Obieżyświat



Dołączyła: 13 Wrz 2004
Posty: 1159
Skąd: z wykopalisk
Wysłany: 02-01-2007, 20:40   

Rzeczywiscie to drugie zdanie zupelnie niepotrzebne bylo.
_________________
So, how u doinn?
 
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-01-2007, 20:44   

Cytat:
No popatrz, a ja myślałam, że dziecko jest organizmem żywym juz od poczecia


Nie, od poczęcia to jest zbiór żywych komórek. Plemnik też żyje. To znaczy, że każdy zmarnowany plemnik jest zabitym dzieckiem, jak rozumiem? No bo w końcu żyje... Musisz w takim razie też popracować nad zatrzymaniem okresu, bo biedne jajeczko, z którego mogło powstać dziecko jest mordowane i wydalane.

Cytat:
Nawet nie chce sobie wyobrazac, co czuje dziewczyna, ktora pragnie dziecka i je traci.


Zgoda. Ale to w momencie kiedy traci dziecko / płód. Jeżeli mówimy o stracie komórek z pierwszych tygodni, równoznacznej z tym co zdarzyłoby się podczas okresu, to raczej nie czuje nic wielkiego. Skoro sam organizm ludzki NATURALNIE usuwa te komórki, to znaczy, że nie traktuje tego jeszcze jako płód. Jest to coś z czego płód się dopierdo tworzy. Plemnik + jajeczko = "kandydat na płód". "Kandydat na płód" następnie przekształca się w płód (o ile nie zostanie usunięty), a z płodu powstaje dziecko, człowiek. I do momentu w którym mamy jedynie "kandydata na płód", to wykłócanie się o jego człowieczeństwie jest raczej pozbawione większego sensu. Jak już wspomniałem, równie wielką stratą sa w takim wypadku zmarnowane plemniki czy też komórki jajowe.

===

Post jednego kolegi został usunięty nie dlatego, że się ze mną nie zgadzałtylko nie wnosiłżadnej treści ani argumentów. Jak przedstawi coś więcej niż to co przed chwilą to nie będzie usunięte.
_________________
...and touch the flame
 
 
Malwinka 
Obieżyświat



Dołączyła: 13 Wrz 2004
Posty: 1159
Skąd: z wykopalisk
Wysłany: 02-01-2007, 20:54   

Mr Macphisto napisał/a:
Musisz w takim razie też popracować nad zatrzymaniem okresu, bo biedne jajeczko, z którego mogło powstać dziecko jest mordowane i wydalane.


Sa na to tabletki jakby ktos mial z tego powodu rozterki moralne.

Mr Macphisto napisał/a:
Jeżeli mówimy o stracie komórek z pierwszych tygodni, równoznacznej z tym co zdarzyłoby się podczas okresu, to raczej nie czuje nic wielkiego. Skoro sam organizm ludzki NATURALNIE usuwa te komórki, to znaczy, że nie traktuje tego jeszcze jako płód.


Moge sie z tym zgodzic, bo zasadzie malo ktora dziewczyna w pierwszych tygodniach wie ze jest w ciazy. A co za tym idzie nie ma zadnych emocji.
_________________
So, how u doinn?
 
 
 
Maxwell 
Obieżyświat



Dołączyła: 04 Lis 2005
Posty: 1138
Skąd: Kielce
Wysłany: 02-01-2007, 20:55   

Ale dlaczego takie naturlane poronienie, zapewne "wywołane" w mocno wczesnych tygodniach lub dniach życia, z których najczęściej domniemana matka nie zdaje sobie nawet sprawy, przymierzasz do aborcji ? Bo t o nie jest odpowiedź na moje zastrzeżenia. Ja po prostu nie uznaję czegoś takiego jak świadome usunięcie ciąży, a to, czy nieświadomie ciąza sama mi się nie usunie, nie leży w moich możliwościach kontroli.
a nad zatrzymaniem okresu nie zamierzam pracować :p
Z tego co mi wiadomo, to raczej niewiele matek zdaje sobie sprawę z ciąży natychmiast po, powiedzmy, poczęciu, tylko zazwyczaj upływa pewien czas i te komórki są już dostatecnzie rozwinięte, by coś odczuwac. a co - nie wiadomo.
_________________
Slowly walking down the hall, faster than the canon ball.
 
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-01-2007, 21:00   

Cytat:
Sa na to tabletki jakby ktos mial z tego powodu rozterki moralne.


A słyszałaś żeby ktoś używał tych tabletek w takim właśnie celu? ;)

Cytat:
Ja po prostu nie uznaję czegoś takiego jak świadome usunięcie ciąży, a to, czy nieświadomie ciąza sama mi się nie usunie, nie leży w moich możliwościach kontroli.


Co nie zmienia faktu, że to jest to samo. Tyle, że na jedno masz wpyw a na drugie nie. Skoro coś jest mozliwe nawet naturalnie to dlaczego miałoby nie być dopuszczone także poprzez zabieg? Do momentu kiedy komórki nie stają się regularnym płodem, to nie ma w tym niczego niewłaściwego. A to, że TY nie uznajesz, nie powinno nikomu odbierać do tego prawa. Jest wolność i Ty możesz wybrać pozostawienie ciąży a ktoś inny może wybrać inaczej, zgodnie ze swoim sumieniem. I o to tu się rozchodzi. Poparcie nie oznacza, że sama tez chcesz to zrobić.
_________________
...and touch the flame
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 02-01-2007, 21:03   

Maxwell, ale Ty ewidentnie nie zrozumiałaś sensu tej rozmowy. To, że Ty nie uznajesz usunięcia nawet zlepka komórek, który równie dobrze może zostać sam usunięty, nie oznacza, że taka aborcja jest zła w ogóle i powinna być zabroniona prawnie. Właśnie dlatego, że organizm nie traktuje początkowych komórek jako dziecka. Więc o co chodzi? Nie chcesz - nie usuwasz, ktoś chce, to usuwa i powinien mieć do tego prawo. Zgodnie z wyżej przytoczonymi argumentami.
 
 
Maxwell 
Obieżyświat



Dołączyła: 04 Lis 2005
Posty: 1138
Skąd: Kielce
Wysłany: 02-01-2007, 21:04   

No to raczej nie jest to samo, skoro jedno jest świadome, a drugie nie.
Nie iwem, co zrobiłabym w sytuacji ekstremalnej, podstawiona od ścianą. Za to ni ejestem w stanie odpowiadać i wyznaczyć sobie jakiegoś konkretnego stanowiska. Natomiast "na chłodno" jestem na nie. I ot nie znaczy, że zamierzam komukolwiek odebrać teen "przywilej".
_________________
Slowly walking down the hall, faster than the canon ball.
 
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 02-01-2007, 21:09   

No ale zgodnie z tym plucie się jaka ta aborcja jest zła, jest całkiem bezpodstawne. Powtórzę po raz niewiemktóry w tym temacie - jeśli komórki mogą zostać usunięte same, to nie są przez organizm uznane za dziecko.

Jeśli ktoś je za dziecko uznaje, to świetnie. Tylko że przytaczanie osobistych odczuć jest trochę bezsensowne z powodu braku doświadczenia w tej kwestii. Więc dyskusję można raczej skończyć.
 
 
Hrithik_Roshan 
Obieżyświat



Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1313
Wysłany: 02-01-2007, 21:15   

Barbie...
To wszystko zależy od organizmu i chyba kodu DNA....
Czytałem że niektóre zapłodnione komórki mogą zostac usunięte gdyż organizm odbiera je jak antyciało i usiłje je zniszczyć lub pozbyć....
_________________
"wiara jest rozjebana"
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 02-01-2007, 21:19   

Hrithik_Roshan napisał/a:
Barbie...
To wszystko zależy od organizmu i chyba kodu DNA....
Czytałem że niektóre zapłodnione komórki mogą zostac usunięte gdyż organizm odbiera je jak antyciało i usiłje je zniszczyć lub pozbyć....


Hrithik_Roshan...
To zależy przede wszystkim od tego, w którym momencie cyklu menstruacyjnego nastąpi zapłodnienie. Ale nie neguję tego, co napisałeś, możliwe też i to.
 
 
kiciara 
Nowicjusz


Dołączyła: 21 Sty 2007
Posty: 8
Wysłany: 01-02-2007, 19:54   

Aborcja to dla mnie po prostu morderstwo. Jasne, że jeśli jest zagrożone życie matki, albo dziecko jest chore i nie ma szans na przeżycie to jest to koniecznośc, ale w innych przypadkach stanowczo nie.
A eutanazja... czasem śmierć jest lepsza niż życie. Jeśli ktoś bardzo cierpi i nie ma dla niego ratunku, prosi o smierć to chyba lepiej skrócić jego męki niż pozwolić żeby umierał w męczarniach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2019 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.292 sekundy. Zapytań do SQL: 11