FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Shadow of the Tomb Raider - wrażenia z gry
Autor Wiadomość
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 4010
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 11-09-2018, 21:04   Shadow of the Tomb Raider - wrażenia z gry

Temat dla tych, co lada moment będą przechodzili ;)

Przypominam o obowiązku używania tagów "spoiler" w przypadku rozmów o fabule czy o jakimś kluczowym momencie rozgrywki. W pełnej edycji posta jest do tego odpowiedni guzik.

Kod wygląda tak (należy usunąć spację po literze "r", by zadziałało):

[spoiler ] treść [/spoiler ]
_________________
 
 
joker 
Obieżyświat



Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 1019
Skąd: Gliwice
Wysłany: 16-09-2018, 12:47   

Pierwsze wrażenia mega pozytywne. Gra od samego początku trzyma w napięciu. Jest dużo dynamicznej akcji, trochę nostalgii, emocjonująca muzyka, a co najważniejsze wreszcie jest tombraiderowy klimat, którego brakowało od samego początku reboota. Dżungla, przez którą się przedzieramy, jest tak gęsta i różnorodna że czasem ciężko wypatrzeć istotne elementy (przedmioty itp.) w związku z tym odnalezienie ich sprawia jeszcze większą satysfakcję. Po drodze mamy możliwość zwiedzania krypt i grobowców, które są bardzo różnorodne. Oprócz artefaktów natkniemy się na różne pułapki, a także wrogów (nie z Trójcy). Zwiedzimy również gęsto zaludnione wioski i miasteczka gdzie możemy podsłuchać rozmowy mieszkańców (czasem bardzo śmieszne). SotTR wyróżnia się również tym że jest wciągający, zaciekawia i zachęca gracza do dalszej eksploracji. Z pewnością jest to gra, do której chętnie się będzie wracało. Tym czasem wracam do grania :)
_________________
http://www.jokus2009.republika.pl
Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi twardziele żują pszczoły!
 
 
 
lara_croft 
Archeolog



Dołączyła: 27 Mar 2005
Posty: 3355
Skąd: Poznań
Wysłany: 16-09-2018, 16:29   

Po zakończeniu RoTR zabraliśmy się natychmiast do SoTR. Pierwsze wrażenie? Gra bombowa. I ta dżungla....widoki zapierające dech w piersiach. Grafika po prostu fantastyczna. Nie brak elementów zręcznościowo logicznych. Jak to we wcześniejszych częściach gry, także i tutaj są zagadki, niektóre trudniejsze a niektóre banalnie proste. Czyli to, co każdy fan serii lubi najbardziej. Gra wciąga od pierwszych sekund. Ciężko mi było się wczoraj, a w zasadzie dzisiaj w nocy oderwać, ale zrobiła się prawie 3 i zmęczenie zwyciężyło :-P
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1097
Skąd: Helheim
Wysłany: 16-09-2018, 20:13   

Skończyłem dziś - z 18 godzinami na liczniku i 86% w stopniu ukończenia całości. Była to jazda bez trzymanki. Nie będę się uzewnętrzniał na temat fabuły zbyt szczegółowo, bo nie chcę sadzić spoilerów, ale przyznam, że Eidos Montreal poczynił jedną naprawdę dobrą rzecz - mianowicie nie zdecydował się na kontynuację "dzieła" Rhianny Pratchett i chwała za to temu, kto ją zwolnił. To był rasowy Tomb Raider pełną gębą.

Dodam, że wszystko poza walką - żeby się nie frustrować - ustawione miałem na Hard, więc nie uświadczyłem nawet pół podpowiedzi przy żadnej zagadce czy aspekcie eksploracyjnym. Player Tailoring znane z TR Underworld w jeszcze piękniejszym wykonaniu. Szkoda, że ikonek nad przedmiotami do podniesienia się nie da wyłączyć bo irytują niemiłosiernie.

Grafika mimo wymagań, które mój komp spełnia w dolnej granicy, jest naprawdę piękna i wciąż gra wyglądała u mnie lepiej niż Rise. Poprawione animacje, wspaniała mechanika pływania. Mało bezsensownej i sztucznie wciśniętej na siłę walki, wzamian za co otrzymałem kawał solidnej eksploracji.

Grobowce to istne cudo. Gdybym miał wybrać ulubiony, nie umiałbym się zdecydować. Niektóre sprawiły, że spędziłem w nich mnóstwo czasu, inne dały się przejść w miarę znośnie, ale każdy ociekał klimatem grozy, tajemnicy i śmierci.

Osobne brawa należą się ludziom od dźwięku - nie tylko muzyki, choć i ta w końcu po raz pierwszy od dziesięciu lat w grze TR jest taka, jaka być powinna. Każdy najmniejszy odgłos, szmer, szelest, syk jakiegoś stworzenia czy okrzyk małpy - wszystko doskonale odzwierciedlające to, gdzie aktualnie się znajdujemy. Absolutne brawa.

Nie sądziłem, że to powiem, ale podobała mi się nawet gra aktorska Camilli. Widać, że jej gra dojrzała. Czuć, że rozumiała to, co grać miała i z pewnością to zasługa w dużym stopniu autorów scenariusza. Sceny kiedy stawała się absolutnym bad-assem to czysta perła i złoto. Miałem ciary na plecach i aż chciało mi się grać (nie to co mimoza z Rise).

Oby tylko dziwne i nagłe zakończenie dostało jeszcze parę rozdziałów w formie DLC, które pokaże coś więcej poza sceną po napisach. Bardzo na to liczę. Dawno się tak dobrze nie ubawiłem.
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 101
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 20-09-2018, 00:50   

No i wątek fabularny zaliczony ... :)
W moim wypadku jest to 83.25 % ukończenia, ale wydaje mi się ... że czas wyświetlany obok daty (w kontynuacji) nie jest sumarycznym, ale aktualną godziną ostatniego zakończenia gry. W każdym bądź razie zabawy miałem - podobnie jak przy grach poprzednich - na ok. tydzień, po te 3-4h wieczorami.

Jakie wrażenia? Obiektywnie i jednym słowem: pozytywne! Montrealsi na szczęście nie zawiedli, ale przede wszystkim dlatego, że w końcu można było wyłączyć we wszystkie diabły te wszelkie podpowiedzi i znakowane krawędzie. Ustawienia miałem w zasadzie tak samo jak @krtomb - eksploracja i zagadki na poziomie 'Trudny'. Zabawne (jak dla mnie) natomiast jest to, że dopiero w takiej konfiguracji gra się wreszcie względnie NORMALNIE.

Nie bardzo tylko rozumiem jednej rzeczy, a mianowicie dlaczego właściciel marki uparł się (bo nie sądzę, aby jakikolwiek team developerski w sposób bezpośredni o tym decydował) aby współczesny Tomb Raider za tzw. wszelką cenę usiłował konkurować z np. takim Uncharted? Absolutnie nie uważam, że czymś się inspirowanie jest czymś negatywnym, ale usilne kopiowanie pewnego stylu gry ewidentnie psuje jej własną tożsamość - i takie miałem wrażenie w pierwszej fazie gry...

Na szczęście później wraca do głosu ta bardziej właściwa - tombrajderowa natura. I tu duże brawa za grobowce wyzwań i misje poboczne, które w moim odczuciu bardzo ładnie uzupełniają wątek główny. Mogli sobie tylko podarować te pseudo-wyzwania ze skokami do wody i zestrzeliwaniem jakichś dupereli (haha). Przemieszczanie się z linka (czego wcześnie się obawiałem) też nie jest złe - jest kilka miejsc, w których jest dosyć ciemno i trzeba się po prostu zastanowić nad właściwym kierunkiem.

Nieco dziwnie mogą się natomiast wydawać sposoby walk. Nie ma tu bowiem czegoś w rodzaju liniowego progresu, że powiedzmy im dalej... tym przeciwników jest więcej, bardziej wytrzymali itp. Jest za to coś w rodzaju selektywnego dopasowania poszczególnych scen. Teoretycznie wydaje się to rozwiązaniem fajnym, ale wychodzi trochę pasztet. Natrafiłem np. na miejsce w którym Larą pozbawioną broni można było roznieść czekanem kilku dobrze uzbrojonych przeciwników w "głośnym" starciu. A w innym zaś momencie - gdy mamy np. broń maszynową - otwarta walka jest celowo bardzo utrudniona (?)

Zakończenie natomiast... jest (że tak powiem) bardzo standardowe - nie ma żadnego wielkiego wrażenia o zakończeniu jakieś trylogii. Nie mniej, gra ogólnie zasługuje na duże uznanie - w kontekście graficznym i dźwiękowym - także. Szkoda tylko, że dopiero teraz ktoś zaczął myśleć i w pewnym sensie nadrabiać straty gier poprzednich, względem tego właściwie rozumianego i dobrego Tomb Raidera.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Kaczmarek35 
Student


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 39
Wysłany: 20-09-2018, 16:56   

I bardzo dobrze, że szło wyłączyć podpowiedzi przy zagadkach oraz oznaczenia krawędzi farbą przy półkach do wspinania. Widać, że chyba widzieli fanowski TR 2 remake od Nicobassa na Unreal Engine 4, który także w swoim projekcie w stylu Anniversary zrezygnował z białej farby z półek po których wspinamy się co było charakterystyczną cechą Tombów od Crystal Dynamis
(Legend, Anniversary, Underworld, Tr 2013, RoTR) i był pozytywny odzyw fanów, którzy zaczęli prosić twórców SoTR o podobne rozwiązanie.
Prosili także o powrót dwóch pistoletów, ale na to przyjdzie czas jeszcze :)
Ja kocham TR 1, TR 2, TR 3, TR 4, ale te nowsze części też w miarę lubię.
Ogrywałem na Hard Legend, Anniversary, Underworld, TR 2013, RoTR.
Poniżej tego poziomu trudności przy tych grach dopadłaby mnie monotonia, bo nie były tak dobre jak najlepsze odsłony z lat 90'
Aczkolwiek jeszcze słabsze są Chronicles i Angel of darkness, gdzie było widać,
że Core Design miało dość tej serii i uśmiercenie jej w TR 4 był jasnym sygnałem,
że mamy dość, bo wyczerpały się nam najlepsze pomysły :)
Przy SoTR wybrałem najwyższy poziom trudności zagadek i eksploracji,
a jeden niższy dotyczący życia/wytrzymałości naszej bohaterki.
To był bardzo dobry wybór. Czuć było podczas rozgrywki, że SoTR ma więcej w sobie z Tomb Raidera niż dwie poprzedniczki obecnej trylogii reebotu.
Na plus grafika, muzyka, miejsce gry Meksyk i Peru, więcej eksploracji, zagadek, wspinaczki, a mniej strzelania niż poprzednio.
Na minus fabuła i jej nielogiczności, zakończenie, drobne błędy, za dużo zbierania pierdół, miejscami zbyt łatwe zadania czy zagadki.
Obecna trylogia - SoTR > TR 2013 > RoTR
Poprzednia trylogia - Anniversary > Legend = Underworld
Klasyczne części - TR 1 = TR 2 > TR 4 > TR 3 > TR Chronicles

Trudno oceniać mi obecne części trylogii, bo bardzo różnią się od pozostałych części.
Po pierwsze tylko 50% gry to fabuła główna, a drugie 50% to poboczne rzeczy,
gdy w odsłonach TR 1-8 ok 95% to była główna opowieść co
bardziej przypada mi do gustu.
Po drugie akcja gry umieszczana jest właściwie w jednej krainie czy krótszy prolog w pierwszej krainie, a pozostałe 90% w drugiej krainie. Gdy w starszych odsłonach zwiedzaliśmy prawie zawsze wiele egzotycznych krain prócz TR 4 i Angel of Darkness.
Torem schematu starszych odsłon Tomb raidera wzorowała się seria Uncharted,
gdzie przy Uncharted 4, gdzie doszli do perfekcji umieścili w swej grze wszystkie największe zalety Tomb Raider 1996 oraz Tomb Raider 2 1997.
Natomiast przy reebocie Tomb Raidera gry zaczęły szukać nowej tożsamości.
Shadow of Tomb Raider oceniam na 8,5+

Dla porównania tak oceniam resztę:

Tomb Raider 1 1996 - 10 - Ukończone 10 razy

Tomb Raider 2 1997 - 10+ -Ukończone 9 razy

Tomb Raider 3 1998 - 8,5 -Ukończone 8 razy

Tomb Raider 4 1999 - 9 - Ukończone 3 razy

Tomb Raider - Chronicles 2000 - 6 - Ukończone raz

Tomb Raider: Unfinished Business 1998 - 6 - Ukończone raz

Tomb Raider II: The Golden Mask 1999 - 7 - Ukończone raz

Tomb Raider III - The Lost Artefact 2000 - 8 - Ukończone raz

Tomb Raider - Angel of darkness 2003 - 7 - Ukończone raz

Tomb raider Legend 2006 - 8 - Ukończone 3 razy

Tomb raider Anniversary 2007 - 8,5 - Ukończone 3 razy

Tomb Raider Underwold 2008 - 8 -Ukończone 2 razy

Tomb Raider 2013 - 8,5 - Ukończone raz

Rise of Tomb raider 2016 -8 - Ukończone raz

Shadow of Tomb Raider 2018 - 8,5+ - Ukończone raz

Fanowskie projekty:

Tomb raider 2 remake demo 2017 - 9 - Ukończone 2 razy (Unreal Engine 4)

Tomb Raider 2 Revised 2018 - 9,5 - Ukończone raz (TRLE)



Serię Uncharted natomiast:

Uncharted 2007 - 8 - Ukończone raz

Uncharted 2 2009 - 9 - Ukończone raz

Uncharted 3 2011 - 8,5 - Ukończone raz

Uncharted 4 2016 - 10+ - Ukończone raz

Uncharted - Zaginione dziedzictwo 2017 - 8,5 - Ukończone raz
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 28-09-2018, 00:43   

Dziś ukończyłem Shadow of The Tomb Raider i myślę, że mogę się podzielić kilkoma spostrzeżeniami. Myślę, ze warto na wstępie zaznaczyć, że Tomb Raider z 2013 bardzo mi się podobał, a w Rise grało mi się chyba najlepiej ze wszystkich gier, dlatego byłem gotowy na to, ze kolejna część może Rise już nie dorównać, choć miałem nadzieję, że Shadow jednak ulepszy kilka elementów. Jednak jak można było się spodziewać - gra jest w zasadzie bardzo podobna do dwóch poprzednich.

Moje ogólne wrażenia są bardzo pozytywne. Czy jednak gra pobiła Rise of the Tomb Raider? Nie mam na to pytanie jednej odpowiedzi, bo pod pewnymi względami gra była lepsza, a inne elementy w mojej ocenie nie do końca się sprawdzały.

Zacznę od warstwy fabularnej. Mimo zmiany scenarzysty, fabuła była prowadzona dość podobnie, jednak odnoszę wrażenie, że nieco chaotycznie. Mam jednak w pamięci kilka dziwnych momentów w fabule, ale generalnie było naprawdę dobrze, ciekawie i emocjonująco, choć tak jak w przypadku Rise nieco przewidywalnie. Dodam może też, że końcówka gry była nieproporcjonalnie do reszty gry krótka i brakowało w niej tej "epickości" która była w dwóch poprzednich grach. Ale może tak właśnie miało być? Bardzo na plus za to początek gdzie podróżowaliśmy razem z Jonah.

Warstwa gameplayowa jest generalnie podobna do poprzedniej gry. Grałem na najwyższych poziomach trudności, z wyjątkiem walki, którą miałem ustawioną na średnią. Podobały mi się zmiany jakie zaszły w wspinaczce. Zjeżdżanie po linie, brak podpowiadającej białej farby - wszystko to na plus, bo dodawało nieco głębi. Ni podobały mi się natomiast zmiany dotyczące... hmm... craftingu i poniekąd eksploracji. I nie zrozumcie mnie źle. Uwielbiam szukać artefaktów i tych wszystkich dzienników. Zawsze są one ciekawe i wnoszą coś do gry. Niestety jednak w grze ciężko nie potknąć się o surowce, a podnoszenie co kilka sekund jakiegoś surowca strasznie wybijało z gry. Trzeba się było przed tym powstrzymywać i surowce po prostu ignorować. Tym bardziej, że ulepszanie broni za bardzo się nie przydaje, bo walki w grze jest raczej mało. Nie było też dłuższych sekwencji skradankowych, które bardzo mi się w Rise podobały. Nie ukończyłem gry na 100% właśnie przez wszędzie rozrzucone surowce, których zbieranie w pewnym momencie zaczęło mi przypominać Mass Effect Andromedę (dla tych co nie grali - nie jest to komplement). Jest to moim zdaniem naprawdę spora wada tej gry. Niestety. Do tego mam wrażenie, ze w ten sposób gra nieco maskuje fakt, że główna oś fabularna jest dość krótka. Grę przeszedłem w... 24 godziny. To znacznie krócej niż Rise.

Zagadki. Wydaje mi się, że jest ich więcej. W Rise i TR2013 (i w wielu innych grach) część zagadek wyglądała tak, że tak naprawdę nie musieliśmy widzieć co robimy. Wystarczyło powchodzić w interakcję z czym się da. Tutaj zagadki (choć nie wszystkie) są bardziej logiczne, ale ich poziom trudności jest raczej podobny do tych wcześniejszych. Muszę się przyznać, że jedna zagadka sprawiła mi zaskakująco dużo problemów. Ta z lustrami i promieniami światła. Chyba z 20 minut przy niej spędziłem :D

Graficznie i dźwiękowo gra jest po prostu piękna. Widoki są niesamowite, dżungla jest bardzo dżunglasta. Tak jak w Rise - przez dużą część gry po prostu chodziłem zamiast biegać, właśnie po to, by podziwiać widoki. Lokacja do której trafiamy na początku (Cozumel?) wyglądała niesamowicie. Aż żałuję, że spędziliśmy tam tak mało czasu. Grałem na najwyższych możliwych ustawieniach z wyjątkiem MSAA i wyciągam między 40 a 60 klatek.

Elementem, który bardzo chciałem by został wyeksponowany względem Rise i TR2013 była ogólna "kulturowość". I gra całe szczęście poszła w tę stronę, bo naprawdę można poczuć klimat miejsc w których się jest. Lara zawsze też ciekawie opowiada o znalezionych artefaktach, kulturze i bóstwach. Podobnie widać to też w Paititi. Ta zmiana bardzo mi się podoba. Byle dalej w tę stronę!

Sama postać Lary to dalej ta Lara, którą polubiłem w dwóch wcześniejszych częściach. Na szczęście po zmianie scenarzysty, charakter bohaterki pozostał ten sam, choć jak było we wszystkich trzech grach, Lara przechodzi czasem w tryb Terminatora :D Ten "epizod" w Shadow wyglądał niezwykle efektownie.

Myślę, że warto też wspomnieć o zadaniach pobocznych. Przyznam się, że siedzę trochę w game dev'ie i od razu rzuca mi się w oczy, że zadania poboczne były robione na szybko. Co tu dużo gadać, w moim przekonaniu spora część z nich była zwyczajnie słaba i nie miała w sobie nic oryginalnego. Tak naprawdę wymagała tylko nagrania dialogów. Dialogi podczas tych zadań też były strasznie nienaturalne, ale na ten element można przymknąć oko, bo te zadania miały raczej małe znaczenie. Jedyny quest poboczny, który pamiętam, a który był zrobiony lepiej, to ten z zbieraniem trzech artefaktów dla nowego władcy.

Mam nadzieję, ze niczego nie pominąłem. Podsumowując. Gra na pewno jest bardzo dobra i niesamowicie efektowna. Ma jednak wady w postaci tzw. grindingu i słabych zadań pobocznych. Finałowa walka z "bossem"... mhhhm... też mogła być lepsza.

Po przejściu Tomb Ridera z 2013, dość szybko o nim zapomniałem. Po przejściu Rise, w zasadzie od razu zacząłem grać w niego jeszcze raz :D . W przypadku Shadow też nie mogę się doczekać żeby ponownie przejść grę (tym razem na 100%!), ale powstrzymam się do czasu gdy wyjdą DLC by zagrać już z nimi.

TLDR
Rise ma u mnie 10/10. W przypadku Shadow... Nie jestem pewien. 9,5/10, ale tylko przez grinding. Gdyby nie to, to też byłoby 10, bo gra się równie "soczyście".
  
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 4010
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 28-09-2018, 06:37   

Cytat:
Rise ma u mnie 10/10


Ale serio? :D Dlaczego tak lubisz Rise, za co? Bo to jest gra słaba pod niemal każdym względem i najgorsza z całej trylogii... Taki zmarnowany potencjał...
_________________
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 101
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 28-09-2018, 16:03   

Primo3001 napisał/a:
(...) Mimo zmiany scenarzysty, fabuła była prowadzona dość podobnie, jednak odnoszę wrażenie, że nieco chaotycznie. Mam jednak w pamięci kilka dziwnych momentów w fabule, ale generalnie było naprawdę dobrze, ciekawie i emocjonująco, (...)

Nie obraź się na mnie... ;)
ale ja odnoszę wrażenie, że owszem chaotyczna, ale to raczej jest Twoja recenzja. Trochę ciężko się bowiem czyta kogoś, kto nie za bardzo może się na coś zdecydować. Ale cóż, tak to bywa... jak pewien dorobek (serii) gier ocenia się przez pryzmat raptem dwóch ostatnich wydań. Można wówczas "strzelać" 10/10. :D
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1097
Skąd: Helheim
Wysłany: 28-09-2018, 21:11   

Cytat:
Nie obraź się na mnie... ;)
ale ja odnoszę wrażenie, że owszem chaotyczna, ale to raczej jest Twoja recenzja. Trochę ciężko się bowiem czyta kogoś, kto nie za bardzo może się na coś zdecydować. Ale cóż, tak to bywa... jak pewien dorobek (serii) gier ocenia się przez pryzmat raptem dwóch ostatnich wydań. Można wówczas "strzelać" 10/10.


Dziękuję bo już myślałem, że to tylko ja. Dla mnie - znając to, czym seria stała i co sprawiło, że Tomb Raider w ogóle przetrwał do dziś - była samotna eksploracja i dochodzenie do wszystkiego samodzielnie. Jedną z bolączek Shadow - jedną z niewielu tak naprawdę - jest fakt, że przez praktycznie całą grę po oczach bije mnie samouczek. Tu się pojawia napis, jak użyć liny, tam gdzie można umazać się w błocie, w innym miejscu pokazuje, że czegoś tam nie mam i trza się wrócić. Wkurza mnie to niemiłosiernie. Dlaczego w opcjach gry nie pojawiła się możliwość wyłączenia WSZYSTKICH SAMOUCZKÓW? Szczególnie, gdy dają tak rozbudowaną możliwość customizacji poziomów trudności poszczególnych elementów gry oraz gdy dają nam tryb New Game+

Poza tym z perspektywy trzech części, wychodzę z założenia, że przeskok jakościowy pomiędzy Rise a Shadow jest zauważalny pod kątem zarówno wykonania świata (w tym samym roku co Rise wyszedł Uncharted, przy którym Tomb Raider nie wygląda nawet jak ubogi krewny), jak i fabuły. Nie jest to co prawda fabularnie przełom na miarę innych współczesnych gier, opartych na narracji i opowiadanej historii, ale pożegnanie się z pewną panią, było jedynym słusznym posunięciem. Szkoda, że nikt nie wpadł na to wcześniej. Być może Rise byłby grą strawną. Bo choć warstwa gameplay-u jest w nim wybitnie grywalna, o tyle zgrzytające źle napisane dialogi, idiotyzmy oraz nielogizmy, sprawiają, że momentalnie przewijam każdy filmik tak szybko jak się da. Szczęśliwie w Shadow tego nie ma i dialogów aż miło się słuchało (ENG, polską ze względu na tłumaczenia na kolanie oraz brak dostępu do wszystkich materiałów gardzę).

Rise w ogóle nie powinno się wydarzyć. Nie tak, jak zostało wykonane. Bo o ile przeskok jakości w Shadow jest faktycznie zauważalny, nie jest on tak rewolucyjny jak powinien być. Przede wszystkim - gdyby to ode mnie zależało - zastrzeliłbym idiotę, odpowiedzialnego za decyzję użycia recyclingu animacji z poprzednich dwóch części. Pod kątem jakościowym, Rise do TR2013 powinno być takie jaki jest Shadow w stosunku do ROTTR. A jako finał trylogii, należałoby pokazać piękny, monumentalny powrót do tej Lary, która w Shadow jest "hintowana" jedynie w kilku miejscach bliżej końca. No cóż, może kiedyś...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 28-09-2018, 21:59   

Jest chaotyczna, bo to nie jest recenzja, a raczej zbiór spostrzeżeń pisany "na gorąco" bez żadnego większego planowania. W przytoczonym przez Ciebie cytacie nie widzę jednak żadnej sprzeczności. A gry oceniam zawsze subiektywnie. Nic nie poradzę na to, że w Rise grało mi się wyśmienicie. Z Serią (jak już wiele razy pisałem) miałem kontakt wcześniej, jednak dopiero przy TR z 2013 ją polubiłem. To nie jest też tak, ze każda gra ma u mnie 10/10. Są takie może z 3 - 4. Ponadto myślę, że można ocenić serię trzech ostatnich gier razem bez większej znajomości reszty, wszak stanowią one osobny twór.


A dlaczego Rise tak mi się spodobało? Mam tendencję to zbytniego rozpisywania się żeby uniknąć niedomówień, ale postaram się streścić :D Myślę, że ta gra jest po prostu bardzo dobrze rozplanowana począwszy od fabuły na konstrukcji świata kończąc. W tej grze tak naprawdę cały czas robiło się coś ciekawego, a te mniej emocjonujące fragmenty, jak zbieranie artefaktów i eksploracja przeplatały się z bardziej dynamicznymi momentami tak, że w zasadzie nie miałem uczucia, że zbieram coś automatycznie czy na siłę. Nie było też backtrackingu, a gdy wracaliśmy do jakiejś lokacji, do dlatego, ze szliśmy tam razem z historią.

Podobnie walka i odnajdywany po kolei sprzęt, który pozwalał dostawać się do miejsc wcześniej niedostępnych. Świetnie rozłożone w czasie gry. Uwielbiałem w tej grze momenty skradankowe, gdzie wiele z nich dało się przejść bez wykrycia, co było czasem dość trudne ale dawało sporo satysfakcji. Strzelanie również było po prostu satysfakcjonujące. Wspinaczka i ogólnie elementy platformowe również było różnorodne i w wielu lokacjach pozwalały na rozegranie starć z Trójcą na różne sposoby.

Zdaję sobie sprawę, że Rhianna Pratchett na tym forum mówiąc delikatnie nie cieszy się zbytnim uznaniem, ale ja bynajmniej nie uważam, że jej scenariusze były złe. Rzekłbym, że były wręcz bardzo dobre i sprawiały wrażenie bardzo profesjonalnych, logicznych i spójnych co w grach niestety rzadko ma miejsce. Zarówno w Rise jak i w TR2013 fabuła, motywy postaci, ich relacje ze sobą wyglądały bardzo naturalnie i realistycznie. Fabuła jednak wyraźnie nie jest w tej grze tak ważnym elementem jak w takim na przykład Life is Strange, to jednak w moim przekonaniu całkowicie się sprawdza i nie ma się wrażenia, że ogląda się interaktywny film, albo gra się w tzw. "symulator chodzenia". Gameplay nie zawsze odzwierciedlał to co działo się w opowieści i mam wrażenie, że czasem scenarzystka musiała "doginać" historię pod gameplay, ale jak już kiedyś wspominałem - niektórym grom na dobre wychodzi, że rozgrywka i narracja się czasem rozjeżdżają.

Graficznie mam wrażenie, że każde odwiedzone miejsce było zupełnie inne od poprzednich. Idealnie oddany był też zimny klimat. Śnieg i lód były naprawdę mroźne, a Syria wydawała się naprawdę gorąca i pustynna. Wydaje mi się, też, że gra celowała w fotorealizm, gdzie w Shadow wydaje mi się, że wszystko jest bardziej "pastelowe".

Sam fakt, że ta gra mi się tak bardzo podoba nie oznacza według mnie że rzeczywiście obiektywnie JEST to najlepsza gra i oczywiście rozumiem, że może się nie podobać. Dobrym przykładem może być GTA V, które mi się osobiście wcale aż tak bardzo nie podoba, ale rozumiem, że jest to gra bardzo dobra a wręcz zapewne wybitna. Po prostu nie trafiła w mój gust.

Są jeszcze serwisy takie jak Metacritic czy Gry-Online. Wydaje mi się, że mimo oczywistych błędów pomiarowych, są one najbardziej obiektywnym źródłem informacji o ocenach gier. Przytoczę wyniki poszczególnych gier z Metacritic. Wydaje mi się, że nie wynika z nich że Rise pod negatywnym względem odstaje od pozostałych gier, ale jak mówiłem dla każdego jest to sprawa indywidualna :D

Oceny według recenzentów
TR2013 : 86/100
Rise : 88/100
Shadow : 81/100

Oceny użytkowników

TR2013 : 85/100
Rise : 81/100
Shadow : 73/100
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 101
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 29-09-2018, 04:22   

@Primo3001:

Coś Ci powiem... wiesz na czym polega cały problem? Ano na tym, że Ty po prostu nie czujesz tzw. bluesa tej gry w oryginalnym jej wyrazie. I po raz kolejny, nie chcę aby zabrzmiało to obraźliwie... ale odkąd się tu wypowiadasz, to niejednokrotnie miałem wrażenie, że pomyliłeś nie tylko gry, ale i forum dyskusyjne. Owszem można (a czasami nawet i trzeba) oceniać coś po nowemu, ale wyobraź sobie, że NIE da się tego robić w kompletnym oderwaniu całego dorobku serii, a wiesz dlaczego? Bo w przeciwnym wypadku nazywanie tej gry Tomb Raiderem zwyczajnie nie miałoby ŻADNEGO sensu. Jednakże ja osobiście absolutnie Cię nie potępiam, że te nowe gry z jakichś tam powodów - jak raz - Ci się podobają, ale bądź uprzejmy przyjąć do wiadomości, że pewną podstawą wyjściową (a zwłaszcza w środowisku fanów) jest pierwotna istota jaką właśnie Tomb Raider reprezentował. Próba przeinaczania w jakimś sensie rzeczywistości nie jest po prostu możliwa - nawiązania są nierozerwalne. W nowej zaś serii TR, do tego stopnia zmieniono określoną filozofię grania, że w zasadzie dopiero teraz (i po wielu protestach graczy) zaczęło to być trochę tombrajderowe... i nawet jeżeli do Ciebie to nie trafia, to RotTR w tej kwestii BYŁ pewnym krokiem w tył. Shadow nie jest rzecz jasna idealne i ma również swoje wady, ale jest już dużo lepiej. Widać po prostu, że ktoś się do tego przyłożył, bo nawet takie prozaiczne przebieranki Lary zyskały bardziej użyteczne gameplay'owo cechy. Ale i nie tylko, bardziej sensowne jest również stopniowe zdobywanie różnych ulepszeń, umiejętności itd. - wymieniać można wiele. Oczywiście, nie wszytko i wszystkim musi się jednakowo podobać, ale w tym "nowo-definiowanym" Tomb Raiderze gra wreszcie i w oczywisty sposób coś wnosi. Natomiast sztuczna punktacja oceny, jaką czynią np. różne serwisy, to gigantycznie powierzchowna sprawa... bo trzeba też zakładać, że znajdą się ludzie, którzy o jakiejś grze zwyczajnie nie mają zielonego pojęcia. O ewentualne rozczarowanie mogą później winić wyłącznie siebie.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
  
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 29-09-2018, 18:04   

MaXoR napisał/a:
@Primo3001:

I po raz kolejny, nie chcę aby zabrzmiało to obraźliwie... ale odkąd się tu wypowiadasz, to niejednokrotnie miałem wrażenie, że pomyliłeś nie tylko gry, ale i forum dyskusyjne.


Masz tutaj sporo racji. Odkąd tu trafiłem (i ja też w żadnym wypadku nie chcę by cokolwiek brzmiało obraźliwie) mam wrażenie, że trafiłem na krąg wzajemnej adoracji, gdzie wszyscy się ze sobą zgadzają. Gdy jednak pojawia się ktoś kto ma inne zdanie, spotyka się z ostracyzmem. Ale tak jest ciekawiej :D

A gier na pewno nie pomyliłem. Jeśli gra się podoba, to znaczy, że jest to właściwa gra. Według mnie te gry nie musiałyby też nazywać się Tomb Raiderami, a główna bohaterka mogłaby się nazywać inaczej. Jest tak dlatego, że traktuję te gry jako zupełnie osobny twór. Przytoczę ciekawy fakt, który może zobrazuje to co mam na myśli. Gdy kończyła się era kina niemego, wielu filmowców twierdziło, ze dźwięk w kinie zabije to czym kino jest. Że kino straci tego "bluesa". Nie uważam, ze ci filmowcy się mylili, a przecież dźwięk wręcz zrewolucjonizował kino. Uważam, ze kino wtedy naprawdę straciło tego "bluesa". Dźwięk jednak stworzył coś nowego, dodał coś od siebie. Stworzył, jakkolwiek głupio to zabrzmi "nowego, innego bluesa", który nie jest obiektywnie gorszy czy lepszy. Jest po prostu inny.

A czy brak tej jak to nazywasz "tombrajderowości" mi (i wielu innym osobom, które lubią trzy najnowsze gry) przeszkadza, to odpowiem, że ani trochę, bo jest w nich "nowa tombrajderowość".

MaXoR napisał/a:
@Primo3001:
W nowej zaś serii TR, do tego stopnia zmieniono określoną filozofię grania, że w zasadzie dopiero teraz (i po wielu protestach graczy) zaczęło to być trochę tombrajderowe... i nawet jeżeli do Ciebie to nie trafia, to RotTR w tej kwestii BYŁ pewnym krokiem w tył. Shadow nie jest rzecz jasna idealne i ma również swoje wady, ale jest już dużo lepiej.


W moim przekonaniu twórca, który zmienia swoje dzieło pod publiczkę, to marny twórca i dlatego cieszę się, że w przypadku nowych TR tak nie jest,
i to pomimo tego, ze w najnowszej części nawet ja zauważyłem kilka "mrugnięć okiem" w kierunku fanów starszych gier. I co ciekawe ja tych protestów poza tym forum nigdzie nie widziałem. Wszędzie gdzie się zagląda, znaczna większość jest raczej zgodna co do tego, że wszystkie trzy nowe części (co do ostatniej może nie do końca) są grami co najmniej bardzo dobrymi. Potwierdzają to też wyniki sprzedaży i oceny w serwisach typu Metacritic.
  
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 101
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 30-09-2018, 04:37   

Primo3001 napisał/a:
Gdy jednak pojawia się ktoś kto ma inne zdanie, spotyka się z ostracyzmem. Ale tak jest ciekawiej


A wiesz dlaczego zazwyczaj tak się dzieje? Ano dlatego, że ludzie którzy za dużo FILOZOFUJĄ z reguły nie wzbudzają sympatii. Nie wiem... Ty słyszysz czasami samego siebie? Nieme kino ma być jakimś przykładowym porównaniem? Noo... to może uwzględnimy jeszcze np. dobrodziejstwo elektryfikacji? Niee, no sorry, ale nie każ o Tobie myśleć: Primo-filozofek. :hehe:

Aż odechciewa się gadać, ale odpowiem: nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że na ten przykład gry nie powinny się w jakiś szeroko rozumiany sposób rozwijać. Ale tak się składa, że tzw. klasyki nie tylko wyznaczają określone standardy (w sensie np. jakiegoś gatunku) ale z powodzeniem też inspirują innych i to z różnych dziedzin - muzyka, film itp. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego np. wiele klasycznych tytułów gier niezmiennie cieszy się uznaniem? A przecież można by powiedzieć: są przestarzałe. Ale nie to chodzi, ponieważ zawierają określoną cechę swojej grywalności i ludziom się to po prostu podoba. Kumasz coś z tego?

I Tomb Raider w swojej oryginalnej istocie taką własną cechę ma... a Ty jak rozumiem, chciałbyś przekonać innych, że wcale jej mieć nie musi - pierwsza lepsza strzelanka też będzie w to miejsce dobra? No to autentycznie nadajemy na innych falach i powiem więcej, ostracyzm jakiego możesz się od fanów spodziewać, to za małe słowo. A tak na marginesie: ta Twoja "nowa tombrajderowość" po prostu zwala z nóg... i jeżeli taką masz logikę rozumienia gry nowoczesnej, to lepiej się do tego nie przyznawaj. I tyle mam ze swojej strony do powiedzenia, bo gry są jakie są, a jak lub na ile Ci się podobają to już Twoja sprawa.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
  
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 30-09-2018, 10:10   

Cytat:
Niee, no sorry, ale nie każ o Tobie myśleć: Primo-filozofek.


Cytat:
Kumasz coś z tego?


Mam wrażenie, że ktoś tu przechodzi do "Argumentum ad personam". I wiem, że nikt się do tego nie przyzna, ale mam wrażenie, że taki temat wywołuje u Ciebie sporo emocji. A przecież może to być normalna, spokojna merytoryczna dyskusja.


Nie uważam też że filozofuję. To była zwykła analogia i chęć lepszego zobrazowania tego o czym mówię. I widzę powoli, że tracimy tutaj wątek. Głównym problemem było wcześniej to, czy mogę ocenić Rise of the Tomb Raider 10/10 bez znajomości wcześniejszych gier. I tego się będę trzymać.

Wskaż mi gdzie napisałem, że klasyczne gry nie cieszą się uznaniem. Sam lubię wiele starszych gier i nigdy nie twierdziłem, że są gorsze. Wręcz przeciwnie, post wyżej pisałem, że są one po prostu inne. Widocznie przeoczyłeś ten fragment.

Cytat:
Ale nie to chodzi, ponieważ zawierają określoną cechę swojej grywalności i ludziom się to po prostu podoba.

W takim razie jakim sposobem nowe Tomb Raidery generalnie bardzo się ludziom podobają, skoro tej cechy nie mają? Całkowicie rozumiem, że Tobie mogą się one nie podobać, bo nie mają jakiejś cechy z poprzednich gier. Nie ma w tym nic złego, a ja nie twierdzę, że moja ocena tej gry jest jedyną właściwą. Każdy ma swój gust i niech ocenia tak jak gra mu się podoba, bo w końcu... Posłużę się pewnym słynnym cytatem.
Cytat:
Gry są jakie są, a jak lub na ile Ci się podobają to już Twoja sprawa.




Cytat:
I Tomb Raider w swojej oryginalnej istocie taką własną cechę ma... a Ty jak rozumiem, chciałbyś przekonać innych, że wcale jej mieć nie musi - pierwsza lepsza strzelanka też będzie w to miejsce dobra?


I TO jest dobre pytanie. Jeśli chcesz, to możesz mi wskazać fragment gdzie tak twierdziłem. Jak pisałem wyżej. Dla mnie ta gra może się nazywać jakkolwiek chce. Zacząłem grać w tę serię po reboocie, i teraz w pewnym sensie zależy mi na tym, by gra dalej miała w sobie to samo "coś" co części poprzednie, dlatego Cie rozumiem, że też byś wolał, żeby gra dalej opierała się o schematy, które polubiłeś. O tą "cechę". Nie twierdzę, że tej cechy nie ma, nie twierdzę też, że jej istnienie w kontynuacji jest obojętne. Tylko, że ja akurat tej cechy w tych grach widocznie nigdy nie lubiłem, bo jak często wspominam - żadna z wcześniejszych części nigdy mi się nie podobała. Spodobały mi się za to "cechy" gry po reboocie i nic na to nie poradzę. Być może twórcy powinni inaczej nazwać tą grę, inaczej nazwać bohaterkę. Wtedy problemu by nie było, upraszczając. Jednak ja nadal uważam, ze problemu w zasadzie nie ma. Bo twórca, to twórca i nigdy nie powinno się mu rozkazywać co ma stworzyć. Krytykować - tak, wymagać - nie. Jeśli ktoś chciałby stworzyć pierwszą lepszą strzelankę pod szyldem Tomb Raider, która nie ma żadnego związku z wcześniejszym dorobkiem serii, to niech to robi i w moim przekonaniu nie powinno się mu tego absolutnie bronić, choć rozumiem, że może się taki twór nie podobać i rozumiem, że można krytykować go za odejście od oryginału. Jeśli jednak będzie to dobra strzelanka, to absolutnie nie widzę przeszkód by ktoś miał prawo ją polubić nie patrząc na wcześniejsze tytuły, nawet jeśli nie ma to żadnego związku z oryginałem. Całkowicie będę też rozumiał krytykę fanów wcześniejszych części, bo będzie ona jak najbardziej uzasadniona. Ostatecznie, jakkolwiek pragmatycznie to zabrzmi, głosuje się portfelem i wystawionymi opiniami.

Mógłbym jeszcze sporo na ten temat pisać, ale później ciężko się czyta takie przydługawe posty. Proszę tylko o to by pozostało to normalną dyskusją. Ja naprawdę nie mam zamiaru nikogo obrażać ani narzucać swoich poglądów. Czy nie jest ciekawsze prowadzenie dialogu z kimś kto ma odmienne zdanie, niż z kimś z kim się zgadzamy? :D
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1097
Skąd: Helheim
Wysłany: 30-09-2018, 10:44   

Cytat:
W moim przekonaniu twórca, który zmienia swoje dzieło pod publiczkę, to marny twórca i dlatego cieszę się, że w przypadku nowych TR tak nie jest,
i to pomimo tego, ze w najnowszej części nawet ja zauważyłem kilka "mrugnięć okiem" w kierunku fanów starszych gier.


Problem w tym, że ani Crystal Dynamics ani Square Enix ani tym bardziej Eidos Montreal NIE STWORZYLI serii Tomb Raider. Stworzyło ją nieistniejące dziś studio, które swoim dziełem w dużym stopniu zrewolucjonizowało rynek gier komputerowych jako takich, odświeżyło instytucję gier Action Adventure i ustanowiło wiele aspektów gier TPP jako elementów niezbędnych, by owe gry się sprawdzały. I teraz proszę nie wmawiaj mi, że nowe Tomb Raidery nie są pod - jak to określasz - pod publiczkę, bo właśnie takie są. Te gry są odzwierciedleniem naszych czasów w złym tego słowa znaczeniu. Dawniej Tomb Raider stał najsilniej poziomem trudności i zagadek. Gra nie prowadziła Cię za rączkę i nie pokazywała na każdym kroku gdzie masz iść i co masz zrobić. Przeciwnie - polegała na samodzielnym myśleniu - na czymś na czym obecna seria po reboocie nie opiera się nawet w najmniejszym stopniu. Dlatego ja podwójnie doceniam fakt, że Shadow wprowadza możliwość usunięcia wszelkich form podpowiedzi odnośnie tego, co mam ze sobą zrobić w grze i choć nadal daleko tej części do ideału - jest miliard razy lepiej.

Nie twierdzę, że seria powinna wrócić do formuły sprzed 20 lat, gdzie wiemy tyle co nic, gra nie ma żadnego systemu podpowiedzi, a zagadki sprawiają, że rozkminia się je po kilka dni (zakładając nie korzystanie z Youtube'a). Cieszy mnie natomiast fakt, że ktoś w końcu dostrzegł fakt, że w grę chcieliby zagrać także weterani serii, którzy zjedli zęby na starych TR-ach i chcieliby spotkać się z wyzwaniem nie polegającym na pokonaniu 1000 przeciwników, atakujących falami, a trochę więcej pogłówkować.

Cytat:
Całkowicie rozumiem, że Tobie mogą się one nie podobać, bo nie mają jakiejś cechy z poprzednich gier. Nie ma w tym nic złego


Otóż jest - bo jeśli Crystal Dynamics chce robić sobie serię Action-Adventure po swojemu, to niech je sobie nazwie inaczej i robi tak jak im się podoba. Wtedy faktycznie nie będę wymagał zupełnie niczego po nowym IP, które działa tak, jak sobie twórcy wymyślili. Problem polega na tym, że seria reboota, usunęła z marki to, co stanowiło o jej fenomenie, to, co sprawiło, że przez ostatnie dwie dekady przyciągała rzesze fanów. To tak jakby zrobić setny reboot Batmana, w którym pozbawiamy go jego kręgosłupa moralnego, peleryny, charakterystycznego głosu i misji bronienia Gotham City na rzecz wsadzenia go w symulację pokrokju Simsów - rozumiesz tą analogię?

I wybacz, ale gdy ktoś twierdzi, że Rise of the Tomb Raider zasługuje na ocenę wyższą niż 6/10, argumentując przy tym, że fabuła była również bardzo fajna, miała świetnie zbudowany świat i postacie, to ja się zastanawiam czy zagrał w więcej niż 5 gier video w życiu. Bo szczerze mówiąc, przy współczesnych możliwościach, milionie gier z różnej półki, posługujących się przeróżnymi formami narracji oraz opowiadających najbardziej wymyślne i złożone historie (dość przytoczyć złożoność historii serii Legacy of Kain od Crystal Dynamics), Rise stanowi policzek w twarz dla każdego szanującego się gracza, który ma choćby krztę inteligencji, by przewidzieć mniej więcej w połowie gry, jak bardzo naiwnie i momentami tandetnie jest ona prowadzona.

Cytat:
Dla mnie ta gra może się nazywać jakkolwiek chce.


Gdyby faktycznie nazywała się jakkolwiek chce (ciekawe, że gra mogłaby mieć "chęć" zmiany nazwy), to również nie miałbym pretensji. Tyle, że tak się niefortunnie złożyło, że nazywa się Tomb Raider, więc jeśli ktoś podpisuje jakiś produkt pod jakąś konkretną marką, to oczekuję (jak każdy normalny człowiek), że będzie zawierać wszelkie ikoniczne elementy, które tworzą i tworzyły ową markę do tej pory. Gdybyś nagle w serialu kryminalnym dostał niespodziewanie wątki rodem z żałosnej telenoweli, a główny bohater lub bohaterka przestali mieć jakieś większe znaczenie i wątek kryminalny zszedł na 3 lub 4 plan, ale tytułem nadal sugerowałby kryminał, to chyba czułbyś się lekko oszukany, prawda? I nie chodzi tu o formę, ale o fakt pozbawienia danej produkcji elementów, które stanowią trzon, oś i rdzeń, bez których przestaje być tym, czym była na początku. Czy ta analogia, jest dla Ciebie wystarczająco jasna, byś w końcu zrozumiał o co nam chodzi?

Możesz być sobie fanem reboot - nikt Ci nie broni. Natomiast nikomu na tym forum - składającym się w przeważającej większości z fanów serii od przynajmniej dwudziestu lat - nie wmówisz, że Reboot jest w jakimkolwiek nawet stopniu lepszy od klasyków.
Nikt nie zgodzi się tutaj z twierdzeniem, że pozbawieniem Lary i serii jej najbardziej ikonicznych i rozpoznawalnych elementów, które przyciągnęły ich do Tomb Raidera, zrobiono grę lepszą od tego, czym stały klasyki. Jak sam twierdzisz - stare części nigdy Ci się jakoś nie podobały - spoko. Znam wielu ludzi, którzy mają tak samo. Nie przekonuję ich na siłę, że są świetne bo ilu ludzi, tyle opinii i każdy ma do nich prawo. Ale nie będę siedział cicho, gdy czytam stwierdzenia:

Cytat:
Bo twórca, to twórca i nigdy nie powinno się mu rozkazywać co ma stworzyć. Krytykować - tak, wymagać - nie. Jeśli ktoś chciałby stworzyć pierwszą lepszą strzelankę pod szyldem Tomb Raider, która nie ma żadnego związku z wcześniejszym dorobkiem serii, to niech to robi i w moim przekonaniu nie powinno się mu tego absolutnie bronić


Otóż nie. Jeśli ktoś w ramach reboota - jakiejkolwiek serii - pozbawi ją tego, na czym stała wcześniej, to gwarantuję Ci, że taki reboot daleko nie pojedzie. Daleko szukać nie trzeba - szczerze wątpię by reboot w postaci tegorocznego filmu Tomb Raider miał choćby minimalne szanse na kontynuację. Dlaczego? Bo odarto go ze wszystkich najważniejszych elementów, które sprawiały, że TR2013 był grą dobrą (nie twierdzę, że wybitną, ale na pewno lepszą niż ROTTR). Więc jeśli się przyjrzysz ostatnim próbom rebootowania którejkolwiek serii, jaka zdołała kiedykolwiek doczekać się sequela, to zwróć proszę uwagę na to, że nikt nie odważył się tak bardzo zachwiać równowagi pomiędzy starym, a nowym jak zrobili to ludzie odpowiedzialni za 6 ostatnich gier z serii TR. Batman Nolana, Bond wraz z Casino Royale - wszystkie zawierają rdzeń starych filmów i w jakiś sposób ostatecznie zatoczyły koło, pokazując finalnie postać bliską pierwowzorowi - nawet jeśli uwspółcześnioną. Ja postać minimalnie bliższą klasycznej Larze zobaczyłem dopiero miejscami w Shadow of the Tomb Raider i mam nadzieję, że twórcy pójdą śladem tej części, dając jej szansę na stanie się Tomb Raiderem pełną gębą, a nie półgębkiem. :narka:
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 101
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 30-09-2018, 12:18   

@krtomb: Jestem pełen podziwu dla Twojej chęci i cierpliwości mozolnego wszystkiego tłumaczenia... :D
... bo ja już byłem w trakcie pisania o wiele krótszej odpowiedzi. A przecież to takie proste - znakomita większość graczy chce, aby Tomb Raider był po prostu Tomb Raiderem, a nie czymś wyrwanym z przysłowiowego kosmosu. I nie ma przy tym większego znaczenia jak dalece będzie "nowoczesny", bo charakter każdej gry określa przede wszystkim: co i w jaki sposób ma w niej robić gracz... i kropka. @Primo3001 natomiast kręci, smędzi i kombinuje z jakimiś kontekstami - taka trochę filozoficzna dyskusja o niczym. Ja takiej rozmowy po prostu nie lubię... i ostatecznie może to sobie rozumieć jak chce, aby nie było skojarzeń, że ktoś komuś coś narzuca - grać jeżeli się podoba, albo wyrzucić np. przez okno. Tyle.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1097
Skąd: Helheim
Wysłany: 30-09-2018, 12:30   

Za dużo kasy władowałem w markę i za dużo godzin przygód przeżyłem z Larą, żeby mi tu jakiś ignorant serii, mówił jak ma wyglądać Tomb Raider, a jak go zupełnie nie obchodzi dziedzictwo marki.

A że niektórym trzeba łopatologicznie - jeśli w końcu zrozumie o co nam chodzi i pojmie, że nie jesteśmy tu po to, by sobie nawzajem spijać z dzióbków tylko walczyć o to, by TR nie został przemielony na drobne, tylko został tym, co pokochaliśmy - to dobrze. Jak nie - ja się poddaję.

Ale siedzieć cicho i czytać takich wywodów nie zamierzam.

BTW - czy ktoś zaczął poza mną New Game+? Bo te nowe skille, stroje i ekwipunek co się dostaje wyglądają ciekawie.
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 30-09-2018, 14:37   

Krtomb, widzę długi post. Niestety wcześniej miałem już przyjemność z Tobą dyskutować i fakt, że Twoje wypowiedzi były wysoce niekulturalne i obraźliwe sprawił, że zacząłem je całkowicie ignorować co czynię z powodzeniem po dziś dzień.

MaXoR, od początku nie sądziłem, ze dojdziemy do jakiegokolwiek porozumienia, ale skoro nie lubisz takich dyskusji, to wcale nie musisz jej ciągnąć. Nie powiedziałbym że to "dyskusja o niczym", po prostu nie zgadzasz się z moimi argumentami, co oczywiście szanuję. Ciekawi mnie za to skąd masz informację, że "większość graczy chce, aby Tomb Raider był po prostu Tomb Raiderem, a nie czymś wyrwanym z przysłowiowego kosmosu". Skąd masz te dane? Prowadziłeś jakieś badania statystyczne? Nie? Ja z kolei znam pewne badanie statystyczne. Są nimi bardzo dobre opinie na temat tych gier w serwisach typu Metacritic czy Steam. Oznacza on, że gry znacznej większości (wyniki typu 88/100 to rzadkość w przypadku gier AAA) bardzo się podobają, a zakładając, że nie są one "prawdziwym Tomb Raiderem", można wywnioskować, że nie jest im to potrzebne by się podobać "znakomitej większości".

Wśród Was - fanów starszych gier widzę, że Shadow podoba się bardziej niż poprzednie części. Dlaczego zatem Shadow ma w zasadzie wszędzie oceny wyraźnie niższe niż poprzednie gry, skoro jak twierdzisz, ostatnia część jest nieco bardziej "Tomb Raiderem" a "znakomita większość graczy chce, aby Tomb Raider był po prostu Tomb Raiderem"? Wniosek jest boleśnie logiczny i do tego poparty faktycznymi danymi statystycznymi. Jeśli nie lubisz rozmawiać na takie tematy, to nie musisz, ale dla mnie zawsze ciekawie jest podyskutować z kimś kto ma inne zdanie i nie obraża przy tym jak nie pokazując palcem... Krtomb. :D
 
 
Kaczmarek35 
Student


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 39
Wysłany: 30-09-2018, 18:53   

Primo3001

TR 2013 był słabym Tomb Raiderem, ale niezłą grą akcji i świeżym pomysłem.

Gdy RoTR to zarówno słaby Tomb Raider i przeciętna gra akcji. Nuda.
Bieganie po fabrykach Syberii, zbieranie gówień i walenie z broni palnej do setek wrogów. Nie tym jest Tomb Raider. RoTR to najsłabsza odsłona trylogii.
I najsłabszy Tomb Raider od czasu Chronicles i Angel of Darkness.
Czyli z 12 wydanych odsłon jest w trójce najgorszych :)
To rozdawanie na wyrost 10/10 też zabawne, bo na ile gry wybitne i przełomowe zasługują 20/10 czy 30/10 ?
Wpychanie na każdym kroku surowców czy to prowadzenie za rączkę w RoTR czy SoTR to obraza. Fabuła RoTR była niskich lotów, ale z SoTR też jest miejscami pisana na kolanie.
I jeszcze masa błędów między dialogami, a napisami - amatorszczyzna przy tak ogromnym budżecie .
Ty chyba za samą grafikę dajesz 8 lub 9 grze, gdy dla innych to max 10% do oceny. Jedna nudna lokacja Syberia przez 90% gry, gdy najlepsze odsłony miały zawsze zwiedzanie wielu różnych egzotycznych miejsc więc były o wiele bardziej zróżnicowane, a same lokacje dużo bardziej starannie przygotowane.
W RoTR wszystko do siebie podobne i zbyt łatwe. Grałem na najwyższym poziomie trudności, by nie usnąć.

U mnie SoTR > TR 2013 > RoTR głównie dlatego, bo SoTR ma najwięcej z nich tego co lubię w Tomb Raiderach, ale do ideału nadal brakuje.
A tym są dla mnie TR 1, TR 2, TR 4 oraz Uncharted 4

Mnie nie dziwi, że RoTR jest nisko oceniany przez graczy na wielu portalach.

Skoro powołałeś się na gry-online to ocena użytkowników dla wersji na Pc wynosi 7,3 z 3204 ocen. Zdecydowanie najniższa.

Dla mnie zachwycasz się zwyczajnie casualami. Każda gra AAA ma zawyżane recenzje. Dla mnie na 10/10 zasługują gry przełomowe pod względem nowych rozwiązań jak Tomb Raider 1996, Half Life 1998,
System Shock 2 1999, Baldur's gate 1998, Deus Ex 2000, Gothic 2001,
Half Life 2 2004, S.T.A.L.K.E.R. Shadow of Chernobyl 2007 i tym podobne lub
gry mistrzowskie pod względem gameplayu jak
Tomb Raider II 1997, Baldur's gate II 2000, Gothic II Noc kruka 2003,
Call of duty - Modern Warfare 2007, Warcraft 2 1995 , Warcraft 3 2002,
Settlers 2 1996, Age of Empires 2 1999, Heroes of might & magic 3 1999,
Wiedźmin 3 2015, Uncharted 4 2016 i tak dalej.
  
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 101
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 30-09-2018, 22:13   

@Primo3001:

Ba, nie tylko takich dyskusji... ale nie przepadam również za ludźmi, którzy w sprawach oczywistych zaczynają za dużo filozofować. Jeżeli masz jakiś tam swój sposób postrzegania gier, to sobie go miej - tego Ci nie zabraniam, ale sorry - gadać z Tobą nie specjalnie mi się chce. A co do ocen jakie zbierał Shadow, to wystarczy zajrzeć do np. wrześniowego newsa WoTR i mimo, że sposób punktacji oceny (o czym już wcześniej pisałem) jest dla mnie sprawą bardzo powierzchowną i subiektywną, to jasno z tego wynika jaki jest ogólny trend w marce Tomb Raider. I jakbym miał się koniecznie uprzeć samemu to punktować, to byłoby podobne do (za wyjątkiem Ciebie) innych: TR2013 - 7.5, RotTR - 6.5, SotTR - 8.5.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1097
Skąd: Helheim
Wysłany: 01-10-2018, 19:34   

Cytat:
Niestety wcześniej miałem już przyjemność z Tobą dyskutować i fakt, że Twoje wypowiedzi były wysoce niekulturalne i obraźliwe sprawił, że zacząłem je całkowicie ignorować co czynię z powodzeniem po dziś dzień.


Primo3001 - to doprawdy rozczulające :)

Wydaje mi się, że jesteś nieco zbyt przewrażliwiony na punkcie swojej osoby. Wierz mi, gdyby moje wypowiedzi były w najmniejszym stopniu obraźliwe lub mogły być uznane za pozbawione kultury, zapewniam - moderacja forum skutecznie by się tym problemem zajęła.

Swoją drogą to wygodna wymówka, by nie ustosunkować się do bądź co bądź merytorycznych argumentów w dyskusji, w której jak dotąd, zdajesz się być skutecznie głuchy na jakiekolwiek logiczne wypowiedzi.

Dla mnie Tomb Raider zawsze będzie grą o samotnej eksploracji starożytnych świątyń, sanktuariów i grobowców, a w roli głównej niezmiennie pozostanie ta Lara Croft, którą pokochałem. Tą, której przebłyski widziałem choćby w

Spoiler:
Rafinerii, gdzie Lara znów staje się bad-assem z krwi i kości, gdzie nie cofa się przed niczym i idzie jak czołg przez jakby nie patrzeć ogniste pole bitwy


Shadow naprawdę zbliżył się do ideału - do tego, za czym tęsknię od Underworld'a. Wciąż marzę o tym, by po takich momentach, nie następowała chwila płaczliwej refleksji jak miało to miejsce w grze (choć fenomenalnie zagrane przez Camillę), ale żeby gra znów stawiała nas przed problemem do rozwiązania, w którym trzeba pogłówkować. Gdyby wprowadzono serię złożonych torów przeszkód jak w serii Lara Croft & (Guardian i Osiris), byłbym wniebowzięty. Byle tylko nie próbowali przy tymi pisać Lary na nowo, bo nigdy nie uda im się zakrzyczeć tej, którą pokochałem wraz z milionami ludzi na całym świecie.

Uff, ale wzniosłe frazesy, ale czasem trzeba. Lara jest tylko jedna :P
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 01-10-2018, 20:09   

Kaczmarek35

Cytat:
Gdy RoTR to zarówno słaby Tomb Raider i przeciętna gra akcji. Nuda.
Bieganie po fabrykach Syberii, zbieranie gówień i walenie z broni palnej do setek wrogów. Nie tym jest Tomb Raider. RoTR to najsłabsza odsłona trylogii.
I najsłabszy Tomb Raider od czasu Chronicles i Angel of Darkness.


Witaj Kaczmarku. Przede wszystkim na początku chcę zapytać o jedną ważną rzecz. Przytoczony w cytacie fragment napisany jest w taki sposób, jakbyś STWIERDZAŁ FAKT, że RotTR JEST najsłabszą grą. Twierdzisz, że rzeczywiście tak jest, czy wyrażasz jedynie swoją opinię na ten temat? Dla mnie bardzo ważne jest by to doprecyzować.

Cytat:
Skoro powołałeś się na gry-online to ocena użytkowników dla wersji na Pc wynosi 7,3 z 3204 ocen. Zdecydowanie najniższa.


Na PS4 jest to 3,9, więc w moim przekonaniu grze mogło się dostać za to, że nie wyszła od razu na wszystkie platformy. :D Na XBox 360 wynosi ona 8,7
a w przypadku XBox ONE jest to 9,4. Trochę duży rozstrzał, dlatego zawsze jednak wolę przytaczać statystyki z Metacritic, które są znacznie bardziej obiektywne (choć nie zawsze, przykład w dalszej części posta). Najlepsze jednak mogą być opinię na Steam, gdyż tam jesteśmy pewni, ze "recenzent" zakupił grę. I tak w przypadku kolejnych gier:

TR2013 - ocena "przytłaczająco pozytywna" 95% pozytywnych recenzji
Rise - ocena "bardzo pozytywna" 92% pozytywnych recenzji
Shadow - ocena "w większości pozytywne" 76% pozytywnych recenzji

Moim zdaniem Shadow oberwało się trochę zbyt mocno, ale po "przespaniu" się z moją początkową recenzją i po nabraniu nieco dystansu do całej gry mogę stwierdzić, że ocena 9,5 była nieco przesadzona i grze ode mnie należy się bardziej 8,5 lub 9. 9 ze względu na fenomenalną moim zdaniem pierwszą połowę gry.

W kwestii fabuły nowych TR, to ja nigdy nie uważałem, ze jest ona wysokich lotów. Jest ciekawa, naturalna i profesjonalna, ale jednocześnie dość płaska. Na pewno nie jest ona dla mnie głównym atutem ani czymś czym ta gra "stoi", ale (jak już pisałem parę postów wyżej... Dołączyłeś dopiero teraz do dyskusji więc napiszę :D ) dobrze spełnia swoją funkcję i bardzo umiejętnie "trzyma" całą grę razem.

Cytat:
Dla mnie zachwycasz się zwyczajnie casualami. Każda gra AAA ma zawyżane recenzje. Dla mnie na 10/10 zasługują gry przełomowe pod względem nowych rozwiązań


Każdy ma swoje kryteria. Ja oceniam gry na podstawie tego jak dobrze w grę mi się grało, i nic poza tym. Jest to ocena skrajnie subiektywna, no ale przecież nie piszę recenzji skierowanych do szerszej grupy odbiorców, więc może tak być. Czy "zachwycam się casualami"? Cóż.. Obiektywnie najlepsze filmy zwykle też są "casualami". Dla mnie nie ma w tym nic złego. Pierwsze części TR też przecież nimi były. W tamtych czasach były to jedne z popularniejszych gier. Skoro Ty się pochwaliłeś grami "10/10", to ja uczynię to samo.
Dla mnie są to właśnie Rise of the Tomb Raider, Wiedźmin 3, pierwsze Dark Souls, TES Skyrim, TES Morrowind, być może GTA IV i seria Mass Effect wyłączając Andromedę. Może być, że o czymś zapomniałem. Do tego każda gra ma swoje wady, które jednak w przypadku każdej z nich nikną w blasku plusów.

Cytat:
Każda gra AAA ma zawyżane recenzje.


Skąd ten wniosek? :D Spójrz na takie Star Wars Battlefront II. User score na metacritic wynosi... 1. Ten jeden przykład obala hipotezę jakoby "każda" miała mieć zawyżoną ocenę.



MaXoR,

Cytat:
ale nie przepadam również za ludźmi, którzy w sprawach oczywistych zaczynają za dużo filozofować.


Nie rozumiem dlaczego się tak uczepiłeś tego słowa. Ani trochę nie jest to filozofowanie. A poza tym... Czymże jest filozofowanie w obliczu naszej kruchej egzystencji?

Cytat:
A co do ocen jakie zbierał Shadow, to wystarczy zajrzeć do np. wrześniowego newsa WoTR i mimo, że sposób punktacji oceny (o czym już wcześniej pisałem) jest dla mnie sprawą bardzo powierzchowną i subiektywną, to jasno z tego wynika jaki jest ogólny trend w marce Tomb Raider. I jakbym miał się koniecznie uprzeć samemu to punktować, to byłoby podobne do (za wyjątkiem Ciebie) innych: TR2013 - 7.5, RotTR - 6.5, SotTR - 8.5.


Za wyjątkiem mnie? Gdyby WIĘKSZOŚĆ ludzi uważała tak jak Ty, to ocena Rise w serwisach takich jak Metacritic czy Steam wynosiłaby... 6,5. Dlaczego zatem tak nie jest? Bo WIĘKSZOŚĆ ocenia tę grę wyżej. Średnio oceniana jest na [tu wstaw wynik z serwisów zbierających oceny].

Cieszę się, ze w końcu uznałeś, że mam prawo do oceniania gry po swojemu bez znajomości wcześniejszych części, ale odnoszę wrażenie, że wciąż uważasz, że to Twoja ocena tych gier jest oceną właściwą, jedyną słuszną. A tak nie jest. A czy oceny na serwisach z ocenami są jak twierdzisz "powierzchowne"? W mojej opinii to słowo zupełnie tu nie pasuje. Jaka ocena w takim razie nie jest powierzchowna w Twoim przekonaniu? Recenzja? Patrząc na recenzje na Metacritic, z 102 recenzji tylko 4 dają grze poniżej 70 punktów. Co ciekawe aż 50 z 102 recenzji daje grze więcej niż 90 punktów. Średnia recenzji to 86/100. Jak widzisz, popieram swoje argumenty realnymi danymi statystycznymi. Ty zaś piszesz tak po prostu, że większość uważa, że ta gra jest 6,5/10. Zapewne większość osób z tego forum zgodzi się jednak z Tobą. Przypomina mi to odrobinę dyskusję na forach np. antyszczepionkowców albo kreacjonistów. Jeśli tam napiszesz, że się mylą, to obojętnie jakich nie użyjesz argumentów, jakich danych statystycznych nie podasz... Nie masz szans.

Link do Rise na Metacritic
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 101
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 01-10-2018, 22:52   

Primo3001 napisał/a:
Przypomina mi to odrobinę dyskusję na forach np. antyszczepionkowców albo kreacjonistów. Jeśli tam napiszesz, że się mylą, to obojętnie jakich nie użyjesz argumentów, jakich danych statystycznych nie podasz... Nie masz szans.


A mi to przypomina dyskusję ze ślepym kolorach...
Cały bowiem czas i uparcie jak wół próbujesz totalnie ignorować istotę tego o czym traktuje to forum - gry Tomb Raider, i kombinujesz przy tym na różne sposoby - np. pewnym "na sucho" przeliczaniem jakiejś punktacji, która w istocie świadczy o NICZYM. Można się tak licytować bez końca w jakim serwisie kto i ile punkcików przyznał... i Ty uważasz to za jakiś bezwzględny wyznacznik, który z góry przesądza o danej grze? To coś Ci powiem: CHRZANISZ jak potłuczony, gdyż ogólny trend jest zupełnie inny. Wiesz... jestem w stanie zrozumieć, że gra w jakimś tam sensie Ci się podoba, bo OK - każdemu przecież może, ale w Twoim podtekście jest forsowanie pewnych racji, że żadna "tombrajderowość" wcale nie jest do tego potrzebna, gdyż gry starsze do Ciebie nie trafiły. I to jest podstawowy myślowy błąd, z którym nigdy w życiu się nie zgodzę. Bo jeżeli z Twoich wcześniejszych wypowiedzi wynika, że jest Ci obojętne jak się będzie np. nazywać tytuł, bohaterka itp. to jesteś BEZCZELNYM ignorantem, który "po cichu" próbuje sobie zakpić z wielu innych ludzi, widzących dorobek serii nieco szerzej, a więc siłą rzeczy trochę inaczej niż Ty. A wchodząc z przysłowiowymi butami w tzw. sferę sentymentalną innych nigdy nie znajdziesz żadnej aprobaty, i zasłanianie się jakąś "merytoryczną dyskusją" ma w takim układzie małe znaczenie. Ciągle też powtarzasz, że coś_tam szanujesz, ale uparcie swoje "filozoficzne mundrości" usiłujesz wciskać. Niejako powtórzę: Tomb Raider nie wziął się znikąd i bez względu czy któraś z nowszych części podoba Ci się bardziej, czy mniej, to pewnym FUNDAMENTEM jest tu właśnie ta właściwa istota tej gry, która m.in określoną społeczność scala. I jeżeli do Ciebie to nie trafia to tę społeczność po prostu pomyliłeś... a jeżeli tego nie rozumiesz, to albo durnia udajesz, albo nim jesteś - jedno z dwóch.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
  
 
 
Kaczmarek35 
Student


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 39
Wysłany: 02-10-2018, 10:59   

Primo3001

Nigdzie nie napisałem, że RoTR jest najsłabszy z 12 części cyklu, ale w trójce najsłabszych. Słabsze są od niego Chronicles i Angel of Darkness.

Fabuła nigdy nie była atutem Tomb Raidera. Nawet w najlepszych fabularnie TR 4 oraz Angel of Darkness była taka sobie w porównanu do Uncharted, gdzie fabuła jest bazą na grę. Siłą Tomb Raidera są egzotyczne krainy, projekt lokacji,
zagadki, rozbudowana wspinaczka, brak prowadzenia za rączkę, miodność, klimat, gameplay. To było w TR 1-4 oraz w Uncharted 4.
Z początku były dla mnie zbyt casualowe Legend, Anniversary, Underworld, ale na najwyższych poziomach trudności jakoś też je polubiłem.
I co by o nich nie powiedzieć, też mają sporo z klasycznych Tomb raiderów.
Nowa trylogia jest zupełnie inna. Czy to źle ? Niech każdy odpowie sobie sam na to pytane. Moim zdaniem Uncharted 4 jest najbliżej tego czym były na swoje czasy TR 1 -4 z drugiej połowy lat 90' Taki współczesny idealny Tomb Raider.
Shadow of Tomb raider poprawił pewne rzeczy w stosunku do TR 2013 i RoTR,
ale do ideału daleko.

Najlepsze filmy są casualami ?
Tu się ośmieszasz - najwyżej cenione kino to ambitne i artystyczne,
a ty śmiesz twierdzić, że kino rozrywkowe, które zarabia dużo w kinach to kino najlepsze i najwyżej cenione. Każdy krytyk oraz osoba, która ma pojęcie o dobrym kinie obaliłaby twoje wypociny na ten temat.
Zachwycasz się popularnymi filmami i wznosisz je na piedestał,
a nie znasz wiele z najwyższej półki.
Tak samo pewnie w grach. Stąd zachwyt twój przereklamowanymi nowościami tworzonymi pod mało wymagające pokolenie widzów czy graczy.
Gust zmienia się wraz z wiedzą, a nie tylko jest zależny od inteligencji.
Każdy znawca danego tematu, by dojść do tego co najlepsze musiał poznać najpierw wszystko co dobre, by dotrzeć do sedna i wyrobić sobie dobry gust.
Nie znam nikogo kto zna się dobrze na muzyce, filmach czy grach,
a znałby ich małą ilość i zdawałby się na przypadek
Znawca filmowy zna wszystkie najlepsze filmy z ostatnich 100 lat powiedzmy 10-20 tysięcy filmów (większość ambitne kino, a nie rozrywkowe)
Ktoś kto zna się dobrze na grach przeszedł ich z 3-4 tysiące.
Zna wszystkie najważniejsze tytuły z lat 80', 90' i poprzedniej dekady.
Wie dobrze, że obecnie tworzy się masowo casuale pod mało rozgarniątych 10-latków, bo na grach nie trzeba już myśleć. Nie musi posiłkować się metacritic, gdzie wiadomo wszystkie popularne gry AAA dostają z miejsca 82-92.
Brak recenzji niskich i używania skali 2-6 to jawna kpina.

TES-Skyrim ma masę zalet, ale to przykład casualowego gniotka.
W grze rpg słaba fabuła, questy, dialogi, postacie to żenada.
I ich tłumaczenia, że to niemożliwe połączenie w grze z dużym światem więc nie mogą przyłożyć się do tych aspektów jak w Gothic 1, Wiedźmin 1,
Wiedźmin 2. A później mamy dwie gry z wielkim otwartym światem, które miażdżą w tych elementach Skyrima i pokazują, że można:
Wiedźmin 3 i Kingdom Come:Deliverance.
Nie ma przypadków po za tym. W każdym gatunku gier 70-80% najlepszych gier powstało w latach 1995-2007, a 20-30% 2008-2018.
Niezależnie czy to strategie, action rpg, cRpg, survival horror, zręcznościowe,
Fps, przygodowe, wyścigi itd
Można to bardzo szybko udowodnić.
Powielanie i klonowanie starych pomysłów, a brak przełomowych gier z nowymi rozwiązaniami, brak rozwijania mechaniki, SI, fizyki itd
Nawet w strategiach czy rpg mamy klony starych pomysłów. Nic nowego.
Nie mówiąc o grach zręcznościowych.
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2018 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.901 sekundy. Zapytań do SQL: 10