FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Tomb Raider 3
Autor Wiadomość
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1066
Skąd: Helheim
Wysłany: 08-07-2010, 22:13   

A ja nie napisałem, że TR3 nie nadaje się do niczego. Są lokacje dobrze pomyślane i fajne, ale niestety przeważają zmiany, które w przypadku TR są zupełnie niepotrzebne i czynią tę grę dziwną, miejscami nader absurdalną i irytującą. Wprowadzono jakieś kryształki zdrowia, dodano do ekwipunku bazookę, wciśnięto Larę w niewyjaśnione w żaden sposób lokacje, które nie mogą nawet być odrobinę logiczne i ciekawe. Zbyt duży wybór opcji dany graczowi powoduje, że niejednokrotnie nie chce się kontynuować rozgrywki. Tak jak pisałem - są elementy dobre i klimatyczne, ale poziomy, które trzeba przebyć, żeby dotrzeć do tych, które już klimat mają - odstręczają od gry. Od samego początku widać, że grą zajął się zespół Core Design, który niewiele ma pojęcia o klimacie TR. O ile jeszcze jakoś dało się przełknąć absurdy dwójki - która moim zdaniem jest na tym samym miejscu u mnie co czwórka.
I choć monotonia czwórki momentami się pojawia - to jednak jest wymuszona fabularnie - ciężko, żeby Lara w poszukiwaniu dajmy na to fragmentów Mechanical Scarab żeby przejść Cleopatra's Palaces udawała się do Peru, czy Meksyku. Jednak lokacje są zróżnicowane zarówno w czwórce - od dżungli i ruin Kambodżańskich świątyń, przez grobowce Karnaku, pustynną kolej, po mroczną Cytadelę i Wielką Piramidę i wpasowują się w fabułę w jakimkolwiek elementarnym stopniu.

Pomijając dziwaczne ostrza w dwójce itp elementy, to jednak platforma wiertnicza jest wymuszona fabularnie, gdyż w jej pobliżu na dnie spoczywa wrak Marii Dorii, która na jednym z zatopionych pokładów zawiera Seraph, który umożliwia dostanie się w miejsce, gdzie jest ten klucz do sali pod murem Chińskim - wszystko to jest jakoś wymuszone przez fabułę i o ile pojedyncza teleportacja Lary do Wenecji jest jeszcze do przełknięcia, to takie samo przeniesienie najpierw na Pustynię w Nevadzie - jasne wmówisz mi że w dzienniku, który Lara czyta po akcji w Indiach, jest info o bazie wojskowej na pustyni, gdzie znajduje się UFO. Potem w magiczny sposób przenosi się na szczyty dachów Londynu, żeby tam od swojego niedoszłego zabójcy dowiedzieć się o niejakiej Sophii Leigh - która nie figuruje w notatniku - i dopiero wtedy przez serię wyjętych z rzeczywistości serii pułapek, wierteł, metra, walcząc z hordą zielonych ludzi w maskach z płonącymi kijami, dotrzeć do pięknego i wystylizowanego biura potentatki branży Kosmetycznej, która czeka przez cały ten czas z długopisem w ręku ;D Dobra, zgodzę się, że w serii TR pojawiały się mniej lub bardziej rażące niespójności i błędy, oraz absurdalne miejsca, ale takiego nagromadzenia co w TR3 i TR6 to nie widział nikt nigdzie indziej....
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 09-07-2010, 10:15   

Cytat:
Od samego początku widać, że grą zajął się zespół Core Design, który niewiele ma pojęcia o klimacie TR.

Autorami leveli są te same osoby co w TR1, TR2, TR4, TR5 itd. Z każdą częścią jedynie pojawiało się coraz więcej designerów.

Cytat:
Wprowadzono jakieś kryształki zdrowia, dodano do ekwipunku bazookę

Kryształki zdrowia to akurat porażka wersji PC. Trójka na PSX, czyli nomen omen ta właściwa wersja, ma zamiast tego ŚWIETNY system zapisu. Jak na tamte czasy pomysłowy i wymagający. Bazookę akurat mogli sobie darować, chociażby ze względu obecności granatnika, który i tak jest bezużyteczny.

Cytat:
wszystko to jest jakoś wymuszone przez fabułę

No właśnie - wymuszone :p W trójce po prostu Lara przeczytała w dzienniku gdzie są kolejne fragmenty (można założyć, że pisało także o Londynie, prawdopodobnie nawet muzeum - po prostu Croft nie czytała nam tego na głos) i po nie wyruszyła. Koniec, kropka. Zresztą mówiłem już - nie oszukujmy samych siebie - poprzednie TRy nigdy nie motywowały do gry samą fabułą, a właśnie klimatem i projektem leveli, a to są wg. mnie główne zalety trójki. Każdy zestaw leveli w TR3 to taka swoista mini-historia (dokładnie tak, jak w TRC) danego fragmentu. Polinezyjskie plemię które czci Sztylet, Sophia, która (prawdopodobnie) wykradła artefakt i stosuje go do wiadomych celów, czy w końcu amerykański rząd testujący go w Strefie 51. Jakkolwiek głupie by to nie było, to sprawiało mi wystarczająco motywację i frajdę, żeby mieć chęci do parcia dalej.

A co robiło UFO w Nevadzie? No jenyyy :D Odwiedzamy Strefę 51, więc logiczne, że pasowało wrzucić tam coś, co się z tym miejscem najbardziej kojarzy.


Whatever, odpieranie Twoich zarzutów jest męczące po prostu, bo jak dla mnie są to bzdury, których seria jest pełna. Cały zestaw takich kwiatków mogę wskazać w każdej części, ale i tak stwierdzisz, że trójka jest najgorsza - bo tak :p Po prostu zawsze uwielbiałem trójkę i uwielbiać będę, a wytykanie którejś części TR "niespójności" ma tyle samo sensu, co krokodyle w Londyńskich kanałach ;)
_________________
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1066
Skąd: Helheim
Wysłany: 09-07-2010, 11:15   

Możesz sobie uważać, że TR3 jest fajna, ale mnie od tej części odrzuca już na samym wstępie. Za dużo dróg alternatywnych, brak liniowej możliwości przejścia kolejnych etapów - nie oszukujmy się, tr jest liniowy i jeśli ktoś robi coś takiego, to jednak musi liczyć się z tym, że większości lub sporej części może się to nie spodobać.

Jasne, jak sobie dopowiem fabułę do kolejnych etapów to może i jakiś sens się znajdzie, ale nie po to gra jest robiona, żeby tą fabułę sobie wymyślać. Wszystko powinno mieć ręce i nogi. TR3 ma jedynie korpus i to w dodatku bardzo pomieszany. I skoro TR3 jest tak fantastyczny, to ciekawe czemu zebrał kiepskie opinie oraz nie zdecydowano się na kontynuację jego formuły? Jak dla mnie to gra testowa - testowali nowe oświetlenie, nowe obiekty, nowe rozwiązania techniczne, ale nie popisali się za bardzo... Gra mnie nie przekonuje i nikt mi nie wmówi, że takie elementy, o których pisałem wyżej w trójce jednak nie piętrzą się ponad przesadę. Najgłupszym levelem jest Nevada bo nie znoszę takich klimatów. A już na pewno nie w klasycznym TR, dlatego trójka jest dla mnie kolejnym numerkiem w serii, do którego jednakowoż nie wracam - koniec kropka.

P.S. Skoro to ten sam zespół, to najwyraźniej czuli się niedopłacani w okresie tworzenia TR3 i zrobili wszystko na pół gwizdka. Levele nieprzemyślane, chaotyczne i kompletnie bez sensownego sposobu przejścia od A do B...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 09-07-2010, 11:26   

Cytat:
Za dużo dróg alternatywnych, brak liniowej możliwości przejścia kolejnych etapów - nie oszukujmy się, tr jest liniowy i jeśli ktoś robi coś takiego, to jednak musi liczyć się z tym, że większości lub sporej części może się to nie spodobać.

Nie oszukujmy się ale większej bzdury nie słyszałem :D Nie moja wina, że "większość" woli iść po sznurku. Zresztą, jeśli komuś nie spasował TR3 dlatego, że jest zbyt skomplikowany i rozbudowany to tym bardziej mnie to cieszy - jedynie żałuję, że kolejny TRy znowu były pod tym względem zacofane.

Cytat:
Levele nieprzemyślane, chaotyczne i kompletnie bez sensownego sposobu przejścia od A do B...

Naprawdę nie mogę się oprzeć wrażeniu, że graliśmy w zupełnie inne gry :roll: Zresztą argument, jako by rozbudowanie leveli miało być wadą już całkowicie dla mnie kończy dyskusję.
_________________
 
 
Aglolga 
Student



Dołączyła: 28 Cze 2010
Posty: 46
Wysłany: 09-07-2010, 12:03   

Jak dla mnie TR3 był dobrą grą. To właśnie podobało mi się w klasykach, że czasami miało się więcej niż jedną możliwość przejścia levelu i czasami można było się nieźle zamotać. W tych nowszych trochę mi tego brakuje, bo zazwyczaj jest "przeskocz nad przepaścią, pociągnij za dźwignię, zejdź po linie i przejdź przez drzwi" (wymyślam ;) ). Co do braku filmików i płynnego przejścia między lokalizacjami to może trochę ich brakowało, ale jak się nie ma co się widzi to się używa wyobraźni ;) . Szanuję zdanie kolegi, ale swojego nie zmienię i nie nakłaniam do zmiany ;) .
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1066
Skąd: Helheim
Wysłany: 09-07-2010, 13:11   

W innych klasykach z tego co pamiętam za bardzo nie było zbyt wielu alternatywnych dróg - nawet w AOD zrezygnowano z nieliniowości, co akurat tej części nie wyszło na zdrowie. Tylko TR3 tak naprawdę oferował nieliniowe drogi przejścia leveli, co niby takie złe nie jest, ale brak minimalnego ukazania po co w ogóle jesteśmy w danej lokacji i co zrobić musimy - wynikające raczej z braku technicznych możliwości, oraz nieprzemyślenia tematu - powodowało zmieszanie i konsternację u niejednego gracza.

Fani TR przez dwie poprzednie części byli przyzwyczajeni do tego, że gra jest dość liniowa, ale że trzeba pokombinować - wszystko było zbilansowane 50/50. Tego właśnie można się czepiać w TR3 - nagle gracz rzucony jest w temat leveli, w których nie do końca wiadomo o co chodzi - również po części przez brak zaplecza fabularnego na samym początku gry - bo jakoś awaria wiertła na Antarktydzie nie do końca wyjaśnia skąd Lara nagle jest w Indyjskiej dżungli - z mnóstwem zakamarków, toną alternatywnych dróg, oraz pokaźną ilością sekretów, które czasem ciężko namierzyć... Generalnie nie sądzę, by o to w TR chodziło i całe szczęście, że na tym etapie Tomb Raidera z tego zrezygnowano. Za wcześnie wtedy było na eksperymenty z nieliniowością...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 09-07-2010, 16:42   

krtomb napisał/a:
W innych klasykach (...) nawet w AOD

krtomb napisał/a:
Za wcześnie wtedy było na eksperymenty z nieliniowością...
Czy poza TR4 gdziekolwiek później pojawiła się nieliniowość?
krtomb napisał/a:
Najgłupszym levelem jest Nevada bo nie znoszę takich klimatów.
krtomb napisał/a:
Są lokacje dobrze pomyślane i fajne (...post później...) Levele nieprzemyślane, chaotyczne i kompletnie bez sensownego sposobu przejścia od A do B...

A to tylko przykłady z tej strony. Ja już na tym etapie odpuściłabym sobie dyskusję. Pozostaję w podziwie dla K@ta, że nie tylko czyta wszystkie posty w całości, ale jeszcze opadniętymi rękami na nie odpisuje :p .

Od siebie dodam, że już jakiś czas temu przyszło mi do głowy, że co zabija tę serię (częściowo) to absurdalne dążęnie do realizmu w grze, której nawet sama bohaterka z założenia wiele z realizmem nie ma wspólnego :p . Myślałam, że klasyki pozostaną poza kytyką wstecz, ale jak widać nie trzeba było długo czekać, aż ktoś się uczepił ich fabuły. Mi tam Amandy ani innych Alisterów nie brakuje :p .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1066
Skąd: Helheim
Wysłany: 09-07-2010, 17:27   

Nie ma jak selektywnie czytać i selektywnie odpowiadać na kolejne posty w dyskusji.
TR3 ma niektóre - moim zdaniem nieliczne - poziomy, które posiadają rozsądne i logiczne zarówno pomysły jak i realizację i podkreślam - są to levele Południowego Pacyfiku oraz Antarktyda - cała. Ale pozostałe - z czego z jednym mamy do czynienia od samego początku - pozostawiają wiele do życzenia. Odstręczają gracza od gry. Znam kilka osób ze swojego grona, które próbowały grać w TR3 i odpadły w połowie Nevady, bo nie wiedziały gdzie iść dalej. Może brak zacięcia, może lenistwo. Ja pokonałem całą grę tylko po to by wiedzieć jaki jest koniec i do TR3 nie wracam. Mimo uproszczeń i ułatwień to chętniej wracam do TRA na konsolce niż Trójki. Z trzeciej części podoba mi się tylko TR3 GOLD, ale właśnie dlatego, że ma sensownie pomyślane levele, z klimatem i jakimś pomysłem i choć tam brak jakichkolwiek filmików, można skumać o co kaman w każdym epizodzie...

Pozostałe części były liniowe, ale do nich zawsze z nostalgią i nieukrywaną przyjemnością wrócę co jakiś czas. TR3 czego brakuje...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 23-07-2010, 22:05   

Po ostatnich dyskusjach zacząłem na nowo przechodzić TR3, aby zweryfikować swoją dotychczasową opinię o grze, i cóż... po tylu latach gra nadal wciąga jak cholera i nadal uważam ją za najlepszą odsłonę serii. Właśnie kończę Antarktydę i cały czas czuję się, jak bym grał pierwszy raz :p

No ale ja nie z tym - przekopując temat znalazłem świetny post Ceza w którym opisuje on fabułę TR3 - to tak propos tego, jakoby gra była nielogiczna, pocięta i bez sensu:

KLIK!
_________________
 
 
Lya 
Nowicjusz


Dołączył: 30 Cze 2010
Posty: 4
Wysłany: 28-07-2010, 12:04   

Witam. Mam taki problem: jestem na Antarktydzie i po wlaczeniu guzika, drzwi nie chca sie otworzyc. Na walktrough ludzie nie mieli z tym problemu; tu dolaczam screen o ktory moment mi chodzi: http://img175.imageshack.us/i/tr3l.png/ jak widac guzik jest wlaczony, a brama dalej zamknieta. TR3 mam z premium games Ultimate Edition
 
 
Madziula 
Podróżnik



Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 667
Skąd: Kraków / Tarnów
Wysłany: 28-07-2010, 12:24   

Lya, z tego co wiem, tą bramę otwiera się innym guzikiem, a z kolei ten, który wcisnąłeś, otwiera (lub włącza) coś innego (już nie pamiętam dokładnie co) :) tak więc graj spokojnie dalej i poszukaj miejsc, w których jeszcze nie byłeś :P
_________________
 
 
 
HarryCruise 
Gazela



Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 579
Skąd: Sawanna
Wysłany: 28-07-2010, 12:36   

Owszem, guzik otwiera bramę,

Spoiler:
ale najpierw trzeba pokombinować z pokrętłami i je odpowiednio poustawiać, wtedy "zasilanie" się włączy
_________________

 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 28-07-2010, 12:56   

A jeszcze co do powyższego spoilera:

Spoiler:
Wskazówka odnośnie ustawienia pokręteł znajduje się w budynku do którego dostęp zyskuje się po skorzystaniu z łomu, w "baraku" na czterech słupach
_________________
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1066
Skąd: Helheim
Wysłany: 29-07-2010, 13:33   

Cytat:
No ale ja nie z tym - przekopując temat znalazłem świetny post Ceza w którym opisuje on fabułę TR3 - to tak propos tego, jakoby gra była nielogiczna, pocięta i bez sensu:

KLIK!


Tak się składało, że do fabuły wstępu - nie mam najmniejszych zastrzeżeń - jasno wynika jedno z drugiego i wiem jak można połączyć różne elementy tzw.: "backstory" - ale sam przebieg rozgrywki jest dla mnie co najmniej niespójny - w porównaniu choćby z poprzednimi 2 częściami TR3...

Odnośnie Arktyki - moim zdaniem najbardziej klimatyczny level tej części - choć osobiście wolę Tomb Raider Lost Artifact bardziej od głównej gry :)
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Thor 
Nowicjusz


Dołączył: 24 Lip 2010
Posty: 1
Wysłany: 30-07-2010, 22:45   

Witajcie! Jestem tu nowy i chciałbym się poradzić a propo TR3.Grałem normalnie dochodząc do Angli (mój pierwszy przystanek po Indiach) i po ponownym włączeniu gry nie mogłem używać klawiszy kursoru góra i dół(na klawiaturze).Próbowałem nawet to zmienić w sterowaniu ale nic z tego,Lara reaguje tylko na num locku.Czy to jakiś błąd w grze czy z moim kompem coś nie tak(jeśli chodzi o wymagania to mam bardzo dobrego kompa:GeForce 9600 GT,4 rdzeniowy procesor itd.)?
 
 
 
PatriQo 
Nowicjusz



Dołączył: 16 Wrz 2010
Posty: 4
Skąd: Zgierz
Wysłany: 16-09-2010, 23:37   

Cytat:

Kryształki zdrowia to akurat porażka wersji PC. Trójka na PSX, czyli nomen omen ta właściwa wersja, ma zamiast tego ŚWIETNY system zapisu. Jak na tamte czasy pomysłowy i wymagający


A na czym dokładnie polega ten system zapisu z PSX? Taka moja ciekawość :jumper: .
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 17-09-2010, 13:48   

Cytat:
A na czym dokładnie polega ten system zapisu z PSX?

Był banalny. Jeden kryształ - jeden zapis gry. Przy czym kryształy te można było zbierać, tak jak wszystkie inne przedmioty. Dzięki temu mogłeś zrobić sejwa w dowolnym momencie, ale ilość zapisów była ograniczona przez zebrane przez Ciebie kamyki.
_________________
 
 
PatriQo 
Nowicjusz



Dołączył: 16 Wrz 2010
Posty: 4
Skąd: Zgierz
Wysłany: 17-09-2010, 14:57   

O, to ciekawe, już nie ma "O lepiej zapiszę bo mogę zginąć" tylko jak nie ma już save'ów to na pałę lecieć :D Czyli: na PC jest o wiele prościej. :fire:
_________________
Desire is irrelevant. I'am a machine.
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 17-09-2010, 15:00   

Gra generalnie sugeruje w których miejscach warto zapisać - właśnie poprzez strategiczne rozmieszczenie kryształów (w sekretach i przed trudniejszymi fragmentami). Save Crystals występują zresztą w tych samych miejscach, gdzie leczące kamyki z wersji na PC, więc możesz sobie wyobrazić jak to wygląda na PSX. I nie ukrywam, że wersja na PlayStation jest przez to znacznie bardziej wymagająca, ale i ciekawsza.
Dla topornych pozostaje zawsze cheat na kilkadziesiąt kryształów w ekwipunku :p
_________________
  
 
 
PatriQo 
Nowicjusz



Dołączył: 16 Wrz 2010
Posty: 4
Skąd: Zgierz
Wysłany: 17-09-2010, 15:14   

Szkoda że twórcy pozbawili nas, graczy PC tego wyzwania jeśli chodzi o save'y. Ale Tomb Raider III samo w sobie jest wyzwaniem i jeszcze ten klimat - dlatego właśnie uwielbiam tę grę, i czuję że spędzę przy niej miłe chwile ponownie, gdy otrzymam TRUE :P
_________________
Desire is irrelevant. I'am a machine.
 
 
 
Death in Paris 
Nowicjusz



Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 21
Skąd: Białystok
Wysłany: 24-09-2010, 22:29   

ja tak samo, uważam TR3 za najlepszą grę serii, a szczególnie Indie. Tomb Raider w czystej, wręcz krystalicznej postaci. I ta muzyka... normalnie za każdym razem się rozpływam jak ją słyszę. A Antarktydy się boję przechodzić wieczorami, jak te mutanty wylatują nagle, idzie zawału dostać. Zresztą tak samo jak w Sanatorium w TR6.
Nawet Underworld nie zrobił na mnie takiego pierwszego wrażenia jak TR3. 5 misji, każda inna i unikalna. Ale Indie i tak najlepsze, Core powinno dostać Oscara za to!
_________________
'what would you feel if you know your next breath could be the last?'
 
 
Gregory 
Student



Dołączył: 28 Sie 2010
Posty: 68
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 08-10-2010, 13:57   

Death in Paris napisał/a:
ja tak samo, uważam TR3 za najlepszą grę serii


Zgadzam się TR3 nawet jeżeli nie jest najlepspszym TR'em to napewno znajduje sie w pierwszej trójce :D . Zwłaszcza podobała mi się nevada i te dziady w nevada desert które padają po jednym shocie z shota. :D

PatriQo napisał/a:
Szkoda że twórcy pozbawili nas, graczy PC tego wyzwania jeśli chodzi o save'y.


Oszalałeś?? Przecież te savy w TR na PS to jest na maksa poroniony pomysł. Nie dość że gra się robi nudna bo na siłę powtarzasz sekwencje ruchów aby po 30 min dojść do miejsca które sprawia ci problem. Nie dość że strata czasu zupełna to jeszcze frustracja.[/center]

[ Komentarz dodany przez: Integral: 08-10-2010, 14:35 ]
Edytuj posty.
_________________
Forget about the sunrise
Fight the sleep in your eyes
I don’t wanna miss a second with you
Let’s stay this way forever
It’s only getting better
If we want it to
 
 
 
Lavi171 
Student



Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 47
Skąd: Znienacka
Wysłany: 03-05-2011, 12:07   

Właśnie ukończyłem TR3 i czuję zadowolenie, że i po niego sięgnąłem. Pomimo tego, że moim zdaniem jest gorszy od swoich poprzedników to i tak było warto:P Brakowało mi w tej części jakichś cutscenek pomiędzy przenoszeniem się między krajami. Uważam, że dzięki temu gra by była bardziej spójna. :roll: Nie można natomiast nic zarzucić klimatowi, który w 100% był :) Szczególnie przypadł mi do gustu pierwszy lvl Nevady, mógłbym go chyba tysiąc razy powtarzać. Również bardzo klimatyczne i ciekawe były Indie, Południowy Pacyfik też był niezły, choć moim zdaniem nie w całości. Najgorsza była Antarktyda, którą w pewnym momentach już męczyłem, tylko żeby przejść (nie mówię tu o Lost City of Tinnos, żeby nie obrazić tego poziomu :mrgreen2: ) To samo tyczy się masakrycznego Londynu bez Thames Wharf (ten jako jedyny mi się podobał) Muzyka dobra choć myślę, że ciut gorsza od tej w TR2. Drażnił mnie jeden dźwięk, który pojawiał się gdy znikąd wylatywały małpy bądź spadała kula. W każdym razie to coś brzmiało jakby trąbka? Nie wiem, dziwne to było. :mrgreen: Fajna różnorodność przeciwników, lecz fabularnie myślę, że też trochę gorzej wypada od swojej poprzedniczki. Poziomy fajnie urozmaicane przez różne pojazdy w tym wkurzający kajak, ale mimo to Madubu Gorge wypadł w moim mniemaniu świetnie. :p Podsumowując, myślę że TR3 jest bardzo dobrą grą wartą zagrania i przekonania się samemu czy wypada ona lepiej czy gorzej od drugiej odsłony TRaidera. Pomimo gorszych momentów w grze takich jak np. paskudne metro, warto się przemęczyć i zobaczyć zaginione miasto Tinnos lub poczuć gorący klimat Nevady :p
:pozdro:
 
 
 
Death in Paris 
Nowicjusz



Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 21
Skąd: Białystok
Wysłany: 05-05-2011, 16:28   

mam problem. ostatnio w poziomie Lud's Gate w miejscu, gdzie jest ostatni sekret (ten pod wodą, który jest zamykany przez nurka jeżeli się go szybko nie zabije) nie idzie do niego wpłynąć, pomimo otwartych drzwi. Lara płynie w miejscu. nie wiem za bardzo co robić, nigdy przedtem się tak nie zdarzało.
_________________
'what would you feel if you know your next breath could be the last?'
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 14-05-2011, 21:32   

W tym tygodniu zacząłem przechodzić TR3. Jak zarazie to nawet mi się podoba :) Przeszedłem już całe Indie i w pewnym momencie się trochę zdziwiłem. A mianowicie w tym jak zauważyłem, że można sobie wybrać lokację. No więc wybrałem Południowy Pacyfik. Ale nie wiem czy z wybieraniem lokacji to dobry pomysł. Chyba jednak się nie sprawdził, gdyż wcześniej i później tego nie zastosowali. Ta nieliniowość w grze też mnie czasem drażni :/ Lubię właśnie jak w grach występuje ta liniowość :> Jednak zastanawia mnie jedna rzecz. Niektórzy piszą, że nie ma w tej grze żadnych scenek i filmików. Właśnie, że jest :p Po ukończeniu "Jungle" i "Temple Ruins" są scenki, a po ukończeniu całych Indii jest filmik. Choć szkoda, że po rozpoczęciu nowej gry nie ma żadnej wstawki ;) Ogólnie gra jest dobra i ma ten swój klimat. Mam nadzieję, że tak będzie dalej :spoko:
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.369 sekundy. Zapytań do SQL: 11