FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
SNY
Autor Wiadomość
lechu1235 
Podróżnik



Dołączył: 13 Sty 2009
Posty: 433
Skąd: Poznan*
Wysłany: 29-07-2010, 15:25   

Może tu mi ktoś pomoże ? :)
Chodzi mi dokładnie o świadome sny i technikę MILD (pamięciowo wywołany świadomy sen)

No to tak, potrafię po krótkim przebudzeniu wrócić do poprzedniego snu, ale nie umiem się w nim 'ocknąć' nie mam żadnej świadomości. Mogę znowu sie przebudzić pomyśleć znów o tym śnie i coś zmienić, a następnie zasnąć. Ale to nie oto chodzi! chcę mieć kontrolę nad snem ! chcę latać, być niewidzialnym, czy chociażby przeżyć jedną z przygód wraz z Larą ;D heheh. Jest na forum ktoś kto śni świadomie?
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 29-07-2010, 17:18   

Pierwsza lepsza z brzegu rada/wskazówka - odzyskaniu świadomości we śnie pomaga spojrzenie na swoje dłonie. Gorszym problemem jest pozostanie w tym śnie. Kiedyś się tym interesowałam i coś tam próbowałam wskórać, ale przejściowe to było. I zawsze też po spojrzeniu na dłonie budziłam się na dobre.

Może jest tu ktoś, komu się to lepiej udało :p .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
lechu1235 
Podróżnik



Dołączył: 13 Sty 2009
Posty: 433
Skąd: Poznan*
Wysłany: 29-07-2010, 17:34   

Cytat:
Kiedyś się tym interesowałam i coś tam próbowałam wskórać, ale przejściowe to było. I zawsze też po spojrzeniu na dłonie budziłam się na dobre.


Podobno pocieranie rąk we śnie pomaga tam zostać :) kolory stają się ostrzejsze a zapach mocniejszy.

tak samo kręcenie się wokół własnej osi czy złapanie się jakiegoś przedmiotu.
 
 
Dan86 
Student



Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 84
Skąd: Lublin
Wysłany: 29-07-2010, 18:48   

Kiedyś czytałem taki artykuł i powiem że też wiele razy próbowałem uzyskać świadomość we śnie. Nie jest to wcale łatwe. ;) Ale po paru dniach dałem sobie spokój.
O, właśnie znalazłem ten artykuł o którym wspomniałem. Jest tam wiele ciekawych technik i porad ;)

Cytat:
Jak Pamiętać Sny ?

Ok, zanim będziesz mógł mieć świadomy sen, musisz nauczyć się pamiętać przynajmniej jeden sen dziennie. Przeciętny człowiek nie pamięta w ogóle snów – to nie jest problem, to tylko kwestia praktyki i chęci. Dobra lecimy z tym:
Musisz chcieć pamiętać sny. Po prostu myśl o tym czasem w ciągu dnia a szczególnie gdy kładziesz się spać. Twoja podświadomość podłapie że chcesz pamiętać sny i będziesz je pamiętał. Ludzie nie pamiętają snów głównie dlatego, bo nie mają takiej intencji.

Dodatkowo gdy kładziesz się spać wykonuj takie ćwiczenie. Połóż się w wygodnej pozycji, wyczyść swój umysł. Myśl o tym że się relaksujesz i odprężasz, możesz skupić się na rytmie Twojego oddechu. Gdy zlikwidujesz całe napięcie z Twoich mięśni, i głęboko się odprężysz, powtórz sobie kilka razy w myślach „ Idę teraz spać i będę śnić. Kiedy się obudzę, będę pamiętał moje sny”. Ja po takich sugestiach pamiętałem pierwszy sen już na drugi dzień (gdzie nigdy wcześniej nie pamiętałem snów) ale może się zdarzyć że minie kilka dni zanim zaczniesz pamiętać swoje sny – efekty są indywidualne dla każdego i uwarunkowane tym jak bardzo tego chcesz i jak bardzo wierzysz że to rzeczywiście jest możliwe.
Dziennik Snów (Obowiązkowy) Załóż sobie zeszyt albo dokument tekstowy w komputerze, gdzie będziesz zapisywał swoje sny (możesz też używać dyktafonu jeżeli chcesz). Dziennik snów spełnia kilka funkcji, po pierwsze drastycznie zwiększa Twoją umiejętność zapamiętywania snów, po drugie pozwala Ci odnaleźć twoje „znaki senne” (rzeczy, sytuacje, osoby które pojawiają się bardzo często w Twoich snach). Znaki senne są ekstremalnie pomocne w uzyskiwaniu świadomości we śnie ( wszystko jest opisane w dalszych częściach tego kursu). Od razu po przebudzeniu nie poruszaj się, tylko staraj się przypomnieć sobie sen. Czasem może Ci się zdarzyć, że obudzisz się w środku nocy od razu po zakończonym śnie – zapisz go od natychmiast! Rano możesz go już nie pamiętać. Ja np. po tym jak powiedziałem sobie że chcę pamiętać sny, budziłem się kilka razy w nocy za każdym razem kiedy kolejny sen się skończył. Sny przypomina się od końca, więc przypominając sobie go, staraj się ułożyć historyjkę od końca do początku.

Nadaj Tytuł I Datę Każdemu Snu
Zapisuj dokładne daty snów i nadaj im tytuły które pomogą Ci sobie przypomnieć, o czym był konkretny sen kiedy będziesz przeglądał dziennik.

Zapisuj Wszystko
Zapisuj sny ze wszystkimi szczegółami, wszystkie czynności, emocje, kolory. Jak zauważyłeś że jakiś kamyk leżał obok zielonego smoka w czapce czarodzieja, to też to zapisz;)


Wyrób Sobie Nawyk
Najważniejsze żeby zapisywanie snów w dzienniku stało się Twoim rytuałem. Zdecyduj się na jedną formę zapisywania (zeszyt, komputer, dyktafon) i trzymaj się jej cały czas. Jeżeli jest to zeszyt, to używaj jednego długopisu, a zeszyt trzymaj w jednym miejscu (ja trzymałem pod poduszką). Zdecyduj i powiedz sobie że będziesz zapisywał przynajmniej jeden sen dziennie. Chodzi w tym wszystkim o to, że ciągłe powtarzanie jednej rutyny trenuje Twoją podświadomość, żeby automatycznie wykonywała to co chcesz - to powoduje że efekty przychodzą dużo szybciej.

Jak Szybko Możesz Spodziewać Się Efektów?
Jak zawsze efekt jest indywidualny dla każdego (wkurzające co ;P ) Ja potrafiłem sobie przypomnieć pierwszy sen już następnego ranka od kiedy zdecydowałem że chcę pamiętać sny. Po około dwóch tygodniach potrafiłem sobie przypomnieć 2-3 sny każdego ranka a po miesiącu 4-5. Najważniejsza jest sumienność i regularność.


Cytat:
Jak Zdobyć Świadomość We Śnie ?

Sen jest tak samo rzeczywisty jak „normalne” życie, więc trzeba użyć jakiegoś sposobu żeby odróżnić czy śnimy czy nie. Tak naprawdę to teraz gdy czytasz ten tekst, to też mógłby być sen i byś o tym nie wiedział. Dodatkowo gdy śnimy, akceptujemy wszystko co się stanie, np. gdy we śnie siedzisz sobie w domu i serfujesz po internecie, to nie będzie nic dziwnego jak godzilla wejdzie Ci frontowymi drzwiami i da Ci prezent na urodziny -we śnie nasz zmysł krytyczny jest zawieszony.

TEST RZECZYWISTIOŚCI (TR)

Test rzeczywistości polega na wykonaniu czynności która pozwoli Ci jednoznacznie stwierdzić czy właśnie teraz śnisz czy nie. Może zdarzyć się np. że nie będziesz pewien czy śnisz czy nie- to oznacza że prawie na pewno jesteś we śnie. Zrób TR i jeżeli rzeczywiście śnisz, to automatycznie się uświadomisz.

Przykładowe testy rzeczywistości:

Przeczytaj Coś
Zacznij coś czytać, spójrz na coś innego i znów spójrz na to co czytałeś. Jeżeli śnisz, to tekst który czytałeś zmieni się.

Spójrz na zegarek
Spójrz na zegarek, odwróć wzrok i spójrz znowu na zegarek – jeżeli godzina się zmieni to oznacza że śnisz. We śnie zegarki nigdy nie pokazują właściwego czasu, co więcej często zegarki ze wskazówkami nie mają wskazówek, a elektroniczne nie mają cyfr tylko dziwne symbole.

Zaciśnij Palce Na Nosie
Zaciśnij palce na nosie i spróbuj oddychać. Jeżeli możesz oddychać przez palce to znaczy że śnisz

Spójrz na swoje ręce
Spójrz na swoje ręce i przestudiuj czy nie wyglądają dziwnie,. Spróbuj przetknąć palec przez drugą dłoń.

Spróbuj Lewitować
Tylko spróbuj. We śnie wystarczy że sobie o czymś pomyślisz i to się dzieje. Jeżeli zaczniesz lewitować, to od razu uzyskasz świadomość.

Przełącz Włącznik Światła
We śnie włączniki nie działają, a jeżeli działają to zmieniają tylko kolor światła w pomieszczeniu. Jeżeli włącznik nie działa to na pewno śpisz (albo wywaliło korek )

Dotknij Lustra
Włóż palec w lustro albo w ścianę. Fajne uczucie Wink


Cytat:
Lepsze Użycie Testów Rzeczywistości

Używałem tej techniki na samych początkach i śmiało mogę powiedzieć że daje świetne rezultaty. Ta technika polega na wyrobieniu sobie nawyku automatycznego robienia TRów w ciągu dnia, wszędzie i o każdej porze, tak żeby potem automatycznie zrobić test podczas snu i się uświadomić .

Np. ja ustaliłem sobie że za każdym razem kiedy patrzę na zegarek to wykonuję TR (moje ulubione to Page Rankingóba latania albo rozpalanie ogniska myślą). Potem podczas snu, gdy przypadkiem spojrzę na zegarek, automatycznie z nawyku robię TR i okazuję się że wzbijam się w powietrze, co znaczy że śnię – automatycznie staję się świadomy.

Możesz np. ustawić sobie alarm w telefonie albo zegarku na odstępy np. 10 minutowe i co dziesięć minut robić test. Jeżeli wyrobisz sobie nawyk, to we śnie też go zrobisz.

Użyj Swoich Znaków Sennych Do Testu Rzeczywistości
Tak samo jak trenujesz nawyk robienia TRów w regularnych odstępach czasu , to możesz powiązać TR, ze swoimi znakami sennymi (dlatego Dziennik Snów jest taki ważny). Po prostu bierzesz swój znak senny (sytuację, rzecz lub osobę która Ci się często śni) i podczas dnia gdy widzisz ją, albo gdy robisz tą czynność (Twój znak senny) to robisz test rzeczywistości. Mi na przykład często śni się radiowóz policyjny (pewnie przykre wspomnienie jak za małolata złapali mnie jak kradłem kod do gry komputerowej w media markt ). Wyrobiłem sobie nawyk, że robię TR za każdym razem kiedy w ciągu dnia widzę radiowóz, to powoduje że gdy we śnie widzę radiowóz, to od razu robie TR i staję się świadomy. To prosta i potężna technika, użyj jej.


To już wszystko! Te techniki i dziennik snów pozwolą Ci przy odrobinie praktyki i samozaparcia nauczyć się świadomie śnić. Poczytaj jeszcze co można robić żeby utrzymać się dłużej w świadomym śnie.



PS Jedni mają spontaniczne świadome sny od urodzenia, inni muszą się postarać żeby się ich nauczyć, ale fakt jest taki że, każdy może to zrobić. Jednym efekty przychodzą szybko innym wolniejale systematyczność Page Rankingędzej czy później zostaje nagrodzona.

W tym wypadku trochę Twojego wysiłku zostanie nagrodzone pięknymi i fascynującymi przeżyciami do końca życia – raz się nauczysz i będziesz śnił świadomie już zawsze. Życzę Ci fajnej zabawy Wink

autor: Bartłomiej Pietrasz

Mam nadzieję że ci to choć trochę pomoże. :)
 
 
lechu1235 
Podróżnik



Dołączył: 13 Sty 2009
Posty: 433
Skąd: Poznan*
Wysłany: 02-08-2010, 17:53   

No w koncu mi sie udalo! Po 4 dniach mialem swoj pierwszy swiadomy sen! Minutowy ale cudowny! Snilo mi sie ze bylem w studiu gdzie krecono serial. W pewnym momencie weszlem do jednego z pokoju i uswiadomilem sobie ze tu nie powinno byc sciany, tylko masa kamer. Automatycznie zatkalem nos i moglem oddychac! Trudnosci niesprawilo mi rowniez lewitowanie czy przechodzenie przez sciany... Lecz nie moglem 'wyczarowac' lustra! Kiedy chcialem udac sie do lazienki to mnie ze snu wywalilo!

Połączone

Sorry ze post pod postem, ale moj telefon nie ogarnia tyle tekstu.Nie wiecie czy sciany moga sluzyc jako teleport? Bo jak przeszedlem przez sciane w studiu to znalazlem sie w domu.No wiec, zajelo mi to 4 dni. Zalozylem dziennik snow, i juz pierwszego dnia pamietalem pierwszy sen, trzeciego dwa sny... Ale trzeba tego bardzo chciec! Polecam ustawic budzik np. Na 6 rano, ale tylko wibracje. Tak aby nas lekko przebudzil. Nie ruszaj sie i nie otwieraj oczu i zasnij z powrotem. Rozejrzyj sie, cos musi byc nie tak
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 04-08-2010, 22:13   

Nie rozumiem tego trochę - świadomy sen? :D Dziwnie brzmi. W każdym bądź razie często pamiętam swoje sny, nawet mocne szczegóły, krok po kroku. Czasem potrafię opisać coś, co stałe się w jednej chwili, coś co po prostu dotknęło mojego umysłu tak, że zapadło mi w pamięć. Często się budzę w jakichs ekstremalnych sytuacjach, czasem potrafię wrócić do snu - dla mnie to normalne, myślałam, że każdy tak ma - no i w sumie dalej tak myślę. No wiadomo, że takie powracanie jest trudne, czasem mam wrażenie, że w ogóle się nie obudziłam, a ten moment kiedy jednak tak się stało, zapamiętuję jako część snu. Dopiero rankiem uświadamiam sobie powoli, że to jednak nie był sen. Czasem mam na odwrót - coś mi się śni, rano wstaję i myślę, że to prawda - to już rzadko bardzo, ale zdażyło mi się, by nawet w czasie rozmowy z kimś coś tam bąknąć i dowiedzieć się po chwili, że takie coś się nie stało na pewno (jak np ktoś mi rano wejdzie do pokoju, coś powie, że mam zrobić, a później okazuje się, że to jednak sen i tak nie było). To jest tylko gra umysłu, nie wydaje mi się, by można było w 100% uczestniczyć we śnie, na pewno nie, można coś zmienić świadomością, choć z jednej strony ta zmiana może być omylna. Może być tak, że nam się przyśniło, że chcieliśmy coś zmienić we śnie, i to się stało, a jednak po przebudzeniu zawsze pozostaje pytanie: dlaczego tak zrobiliśmy, a nie inaczej, że jednak nie było to całkowicie świadome. Już parę razy zdażyło mi się, że nie chciałam jakiegoś przebiegu wydarzeń, więc go zmieniłam, ale nadal to był sen, moja podświadomośc mi to nasunęła. Nie mogę oczekiwać, że coś zrobię na pewno : D w końcu to sen, co ja tam wiem, co sobie mój umysł ubzdura. W zasadzie to są takie frywolne myśli, takie jak w dzień, tylko bez kontroli takiej samej. Zawsze można wrócić do snu, wiele razy śniło mi się to samo, albo jakiś ciąg dalszy snu, bo zapamiętałam, że był fajny i chcę więcej. Albo przebudzę się w nocy ze snem na karku, zrobię coś w stylu "nie nie nie, nie tak" zasypiam ponownie i już jest jakaś zmiana.
Dlatego sobie myślę, drogi lechu, że to, co Ci się przyśniło, to było jednak podświadome. Sam tekst nasunął Ci jakieś gesty, które tak zapadły Ci w pamięć, tak bardzo chciałeś je wyśnić, że to się stało. Imho, to jest normalne, żadne tam świadome uczestniczenie we śnie ;D To jest trochę tak, że jak mocno w coś wierzysz, to tak będzie, Twój umysł Cię może tak zaprowadzić. Miałam momenty, że np. w stresie, że zaśpię, budziłam się dosłownie 1 min przed budzikiem. Często też mam, że jak mi ktoś powie, że 1 dnia u kogoś, to co wyśnimy stanie się, nigdy nie potrafię zapamiętać, co mi się śniło, i dupa blada nie wiem co się stanie. Albo że podświadomie spojrzę na zegarek w dzień, na konkretną godzinę, jak ja czasem mam 21.37 czy 11;11, 12;12 itd. To jest normalne, głupie i podświadome.
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
Madziula 
Podróżnik



Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 670
Skąd: Kraków / Tarnów
Wysłany: 05-08-2010, 15:49   

ja-marta, świadome sny są możliwe, sama bardzo często takie miałam (teraz już niestety coraz mniej). Gdy w trakcie normalnego snu śniło mi się np, że gdzieś płynę, zaczynam się topić (tzn iść pod wodę), kiedy jetem już pod wodą odruchowo chcę nabrać powietrza i... nabieram :P w tego typu momentach uświadamiam sobie, że przecież nie tak powinno być i od tej chwili całkowicie zdaję sobie sprawę, że to co się dzieje to tylko sen :) Albo np jak spadnę z dużej wysokości i nic mi się nie stanie... Po czymś takim mogę już świadomie kontrolować swój sen. Gorzej jest natomiast, gdy sen nie jest zbyt przyjemny i chcę się jak najszybciej obudzić. Kiedy wydaje mi się, że już się obudziłam, to w ogóle nie mogę się ruszać, ani nic powiedzieć, jakbym była sparaliżowana ;( Po jakimś czasie psychicznego szarpania się z własnym ciałem budzę się, obracam na drugi bok i mogę spokojnie kimać dalej (jak już się trochę pokręcę na wyrku i wystarczająco rozbudzę, to ten sam sen nigdy nie wraca). Kiedy wstaję rano, dochodzę do wniosku, że ten moment z 'paraliżem' całego ciała też był prawdopodobnie częścią mojego snu, ale jest on na tyle realistyczny, że nieraz aż mnie ciarki przechodzą :P
_________________
 
 
 
Reminded 
Praktykant



Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 195
Skąd: Legnica
Wysłany: 26-05-2011, 16:02   

Ja miałem takowy sen raz, ale trwał krótko.
Śniło mi się, że jadę autem koło mojej szkoły i zdałem sobie sprawę, że przecież to niemożliwe, bo jestem na to za mały.
W tym momencie uświadomiłem sobie, że śnię.
I dokładnie wtedy się obudziłem!

Potem przestałem interesować się takimi rzeczami i zacząłem prowadzić dzienniczek snów żeby lepiej je pamiętać. I się sprawdziło, ale nigdy nie chciało mi się przed snem sobie w wmawiać, że je zapamiętam i w końcu zacząłem pamiętać sny coraz rzadziej.
 
 
Invicta 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Cze 2011
Posty: 283
Skąd: Znikąd :)
Wysłany: 24-06-2011, 14:30   

ja mam sny czasami aż zbyt świadome. Jakbym to wszystko naprawdę przeżywała. Może zabrzmi dziwnie, ale ja czuję wszystko,co się ze mną w śnie dzieje, mogę sama sobą "sterować". Kiedy latam, czuję wiatr itd. Czasem nie jest to przyjemne :axe: :zip: :help: :knife: :wisi: emotki wszystko wyjaśniają. A sny pamiętam prawie zawsze, niekoniecznie z najdrobniejszymi szczegółami. Chcę je pamiętać, bo mnie inspirują, kiedy potem wymyślam ciąg dalszy mojej książki (zaczęłam pisać, ale kończę już tą dygresję). Świadome sny są dla mnie jak drugie życie, zupełnie inne, w którym mogę latać, przywoływać pioruny... Ale i być niemal wiecznie ściganą przez bandę czarnych charakterów pod dowództwem "Dziewczyny z jednym okiem", nie mogę się jej z moich snów pozbyć ;( . To zupełnie inny świat. Zaczęło się już jak byłam mała i ciągnie się do dzisiaj, może dlatego, że "podtrzymuję" to częstym myśleniem o snach :) . U mnie to kwestia siły woli,ale też samego snu, te, z których mam mocniejsze wspomnienia, zapamiętuję wyraźniej. W większości snów jestem kimś zupełnie innym, żyję w innym świecie, mam zdolności nadnaturalne... To lepsze niż niejedna książka fantasy ;-) Ale już chyba miejsca mi nie starczy na opisanie chociaż jednego snu :niewiem: może kiedyś... :krol: :pozdro:
_________________
Śmierć z nutką ironii zawsze boli...
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 25-06-2011, 13:44   

Ostatnio miałam trochę zastanawiający, smutny w swojej wymowie sen.

Otóż wyobraźcie sobie głupi zakład, że przyjmą Was na oddział w szpitalu, chociaż nie jesteście chorzy. Mój fikcyjny przyjaciel wpadł na taki pomysł w moim śnie. Pod fałszywym nazwiskiem go przyjęli. Dostał elegancką piżamkę, miał mieć tylko rutynowe badania. Okazało się jednak, że naprawdę jest chory i zostało mu niewiele życia.

Pojechałam szybko do niego do domu po jego rzeczy, jednocześnie jednak wiedziałam, co działo się w szpitalu.

Niebawem stracił przytomność. Leżał pod cudzym nazwiskiem, a siedziała przy nim tylko starsza kobieta, która wzięła go za swojego zmarłego męża czy syna. Gdy wbiegałam z powrotem do szpitala, był już po drugim krwotoku.

Umarł, wzięty za kogoś zupełnie innego, na chorobę o której nie miał pojęcia, opłakiwany przez kobietę, która zapomniała o jego istnieniu chwilę potem. A ja nie mogłam go nawet zobaczyć, bo nie byłam rodziną.

Dziwny sen, niepokojący. Jak piosenka Myslovitz. Dodam, że mój fikcyjny przyjaciel wyglądał jak Rojek o_O. Za dużo pizzy przed snem.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
alFa
[Usunięty]

Wysłany: 09-01-2012, 07:23   

Moj repertuar jest monotonny:

1. Zbieranie dużych apteczek przez Larę;
2. Tańczenie jak MJ na ulicy (co kiedyś było faktem po wypiciu samemu 0,5);
3. Wyskakiwanie z balkonu i latanie w przestworzach (czasami);
4. Przeróżne gęby z lat szkolnych;
5. Jezus Chrystus (tylko wtedy, jak mi plecy ścierpną). Zwykle szukam pieniędzy w kieszeni, żeby Go wykupić od Sanhedrynu i tym samym uchronić od haniebnej męki.

No fakt - mam nieźle nasrane w bani. :>
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 09-01-2012, 07:41   

O, skoro ktoś już się dopisał po mnie, powiem Wam, co mi się śniło :D .

Śniło mi się, że byłam facetem w wojsku i jakiś nowoprzybyły się we mnie zakochał :swirek: .

Pamiętam, że podeszłam do niego na stronie i zbliżyłam się, żeby mu poufnie przekazać rozkazy, a ten zaczął mnie całować. I nie mogłam (mogłem) się ruszyć, bo w ten sposób ściągnęłabym na nas uwagę, a miałam być niewidzialna podczas przekazywania informacji. Prosiłam, żeby przestał, a ten korzystając z okazji (z jakiegoś powodu nie mogłam się ruszyć) nakręcał się coraz bardziej, włącznie ze spodniami. Jezu chryste :hihi: .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1079
Skąd: Helheim
Wysłany: 09-01-2012, 10:57   

Zazdroszczę, że masz takie sny ;) Mnie śni się od czasu do czasu tylko moja dawna szkoła średnia, do której chodziłem - że mam znów iść na jakąś klasówkę, co jest dziwne bo d 2007 ową szkołę ukończyłem... :D
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 09-01-2012, 11:09   

krtomb napisał/a:
że mam znów iść na jakąś klasówkę,

:D klasyk w snach chyba. Też mi się często śni podstawówka i na nowo przeżywam :p . A jakiś czas temu obudziłam się postresowana, że oblałam projekt z instalacji, który oddałam 2 tygodnie wcześniej.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1079
Skąd: Helheim
Wysłany: 09-01-2012, 11:45   

Niom, ale nic poza tym ciekawego w snach u mnie się nie dzieje... Kiedyś wyśniłem sobie dalszy ciąg swojej powieści, nad którą pracuję od jakiegoś czasu i na drugi dzień dopisałem go do wydarzeń :D Szkoda, że teraz podświadomość mi tak nie pomaga :P
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
alFa
[Usunięty]

Wysłany: 25-02-2012, 06:34   

Larka mi się śniła i ten lodowaty duszek, co jak wpłynie do wody to woda w lód się zamienia :D
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 25-02-2012, 10:35   

a mi się śniły obrzydliwe, ogromne, błyszczące, czarne, 10 centymetrowe żuki w szafie. oblezione wszędzie, jeden na drugim. ja pier... najgorsze, że nie mogłam się z tego koszmaru wybudzić.

ps. nienawidzę robactwa.
 
 
; John 
Nowicjusz



Dołączył: 30 Gru 2011
Posty: 5
Wysłany: 05-03-2012, 17:34   

Ja osobiście kilka razy przeżywałem świadomy sen. Jeden z nich był prawdziwą traumą. Śniło mi się że przebywałem w domu znanemu niektórym z filmu Ludzka stonoga ;) . Widziałem parę osób uciekających przed tym ''szalonym doktorem'', na szczęście on mnie nie zauważał, widocznie nieświadomie stałem się ''niewidzialny''. Od razu kiedy uświadomiłem sobie gdzie naprawdę jestem, automatycznie się wybudziłem. Chęć wyjścia z stamtąd była znacznie silniejsza od chęci lepszego poznania tego ''stanu''.
_________________
Who am I to judge a priest, beggar, whore, politician, wrongdoer?
I am, you are, all of them already
 
 
nextdoortohell 
Nowicjusz



Dołączyła: 15 Mar 2012
Posty: 6
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 18-03-2012, 00:35   

Przepraszam, jeśli to już było ale mam pytanie i nie zauważyłam go na wcześniejszych stronach. Mianowicie, kiedy tylko orientuję się, że śnię budzę się, nie zdążając zmienić w sen świadomy. Jeśli nie na samo osiąganie snu świadomego ale nie budzenie się, po prostu. Staram się najczęściej wmówić sobie, że to nie sen i udaje mi się go utrzymać ale bardzo krótko. Wszyystko wiruje i wypadam. Ktoś ma na to sposób?

Słyszeli państwo o tym, że śnimy tylko o twarzach, które kiedyś widzieliśmy?:D Nieważne czy je pamiętasz, możesz śnić o twarzy człowieka, który kasował mamie zakupy kiedy miałeś 5 lat. Bodajże na jm było.
_________________
Don't damn me
When I speak a piece of my mind
'Cause silence isn't golden
When I'm holding it inside
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 01-04-2012, 10:58   

Śniło mi się, że byłam pracownicą jakiegoś para-biura w trochę fantastycznych warunkach. Moja praca polegała nie tylko na siedzeniu na tyłku (dość aktywnym jak na biuro zresztą), ale też okazyjnie zanoszenia komuś gdzieś czegoś poza miejscem pracy. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że było to miasto pogrążone w wojnie domowej. Broń była absolutnie nierealna - kulkowe, ciężkie pociski wielkości pięści miotane z precyzyjnej broni ręcznej przywodziły na myśl odpicowaną procę. Czyniły straszliwe zniszczenia. Były wyrzutnie kwasu.

Miałam w sobie trochę zuchwałości, odwagi w tych cokolwiek niebezpiecznych czasach. Byłam całym sercem za naszą królową, którą obecnie próbowało się obalić, a która była ze starożytnej rasy, której potomkowie wyglądali jak skrzyżowanie człowieka z modliszką. Przypadkiem zupełnie, ponieważ akurat znalazłam się w miejscu rozognionego konfliktu, miałam okazję zobaczyć ją osobiście. Wcisnęłam w te sekundy kontaktu tyle serca i szacunku, ile zdołałam. Spodobałam się jej i zyskałam przychylność tzw. legalnej straży. Nie jestem pewna, czy nawet nie dostałam od niej czegoś w rodzaju sygnetu czy czego innego.

W biurze praktycznie żyłam. Nie miałam swojego domu jak wielu pracowników tam. Żeby państwo nie rypnęło się ekonomicznie, niezależnie od wojny ludzie pracowali i żyli w zakładach pracy, bo były to najlepiej strzeżone miejsca. Własny dom to było właściwie samobójstwo. Miałam specyficzną relację z moim szefem. Oboje nikogo nie mieliśmy, a jednocześnie mieliśmy siebie nawzajem - jako singli.

To był jeden z lepszych snów :3
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 02-05-2013, 09:58   

Miałam odjechany sen dzisiaj.
Tak jakby zlepek sytuacji, ale układający się w jedną całość. ;)

Byłam w szkole i na miejscu dowiedziałam się o wyścigu rowerowym w szkole, który miał się odbywać w jakiejś jaskini o jakiej istnieniu nie wiedziałam. No więc poszłam tam, nagle pojawił się w moim ręku rower, więc zdecydowałam, że wezmę udział w tych zawodach, razem z koleżanką. Na starcie stał wielki tłum ludzi. Nagle gdy już byłam na starcie rowery zamieniły się w taczki.. Ludzie zaczęli przyjmować jakieś pozycje w nich, a ja nie wiedziałam jak to zrobić. Rozległ się gwizdek no i ruszyłam, a taczka jakby sama pode mną przyjęła dobrą pozycję.. Najpierw jak na roller coaster był mega zjazd w dół, a następnie ostro pod górę. Taczka sama jechała. Nagle była wyrzutnia i wszyscy polecieli w przepaść. I zaczyna się jakieś science-fiction. No tak sobie lecę i lecę, później nagle w dół. Naokoło nic nie było widać, było ciemno, ale nie do końca, bo widać było srebrne połyski. Zobaczyłam że koło mnie lewituje koleżanka i mówię do niej, że może już wrócimy, bo o 9.50 zaczyna nam się fakultet. No więc, wróciłyśmy, nie wiem jak, ale byłyśmy z powrotem na górze. Następnie podeszła do mnie inna koleżanka, która ukończyła wyścig i powiedziała, że mam czego żałować. Mówiła coś w stylu, że potem ktoś ich szczypał w nos i było to fajne.
Sen jeszcze trwał ale dalej to już jakieś same nielogiczności.
Takie pierdoły.
 
 
erawiw 
Nowicjusz



Dołączyła: 04 Kwi 2013
Posty: 27
Wysłany: 02-05-2013, 16:19   

Zna ktoś jakies fajne metody na wprowadzenie się w świadomy sen? Kiedyś zdarzało mi sie snić świadomie ale od pewnego czasu po prostu nie potrafię.... Metoda z liczeniem schodów w dół/hustawką nie pomaga :/
_________________

Freedom is life's greatest lie...
 
 
Kasiula1611 
Student



Dołączyła: 16 Lut 2013
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-05-2013, 12:22   

Ja kiedyś miałam bzika na punkcie świadomych snów... Chciałam się w nie wprowadzić i przez przypadek udało mi się ze 3 razy z odstępem czasowym ok. 2 msc. Czytałam o tym w internecie i dowiedziałam się, że to może prowadzić do schizofrenii i zrezygnowałam z tego. Więc nie radze, czytałam na różnych forach o tym i mam do tego sceptyczne podejście szczególnie czytając posty typu "Udało mi się z tego uwolnić" i wgl. :/ Takie śnienie prowadzi do zniszczenia psychiki i zatarcia świata snu ze światem rzeczywistym. :(

Po jakimś czasie tak z tydzień od przeczytania tego miałam coś takiego: Zasnęłam. Obudziłam się i wstałam z łóżka, a przynajmniej tak myślałam... Spojrzałam na łózko, a tam... leżałam! Pomyślałam "To nie możliwe, patrze na siebie samą!" Myślałam, że umarłam! To było straszne. Chodziłam po pokoju w panice i później zaczęłam się sobie przyglądać. Nagle wstałam z łóżka ;( lecz tym razem naprawdę... Potem obmacywałam przedmioty z obawą, że śnie. Na szczęście nie. Po tej całej sytuacji poszłam spać i obudziłam się Koło 13. Włączyłam komputer i wyszukałam czegoś na temat tego zdarzenia. I udało mi się znaleźć "OBE" w wikipedii oto link: http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksterioryzacja
Było tam napisane "OBE (rzadziej OOBE) (ang. out-of-body experience, doświadczenie poza ciałem) – wrażenie postrzegania świata spoza własnego ciała fizycznego. Osoby uważające, że doświadczyły OBE, twierdziły, że mogły się poruszać, dokonywać obserwacji i komunikować z innymi istotami inteligentnymi, podczas gdy ich ciała spoczywały. Ezoterycy uważają, że część osób doświadcza jednego lub kilku krótkich epizodów w ciągu życia bez żadnych wyraźnych przyczyn; inni zaś deklarują umiejętność wywoływania ich świadomie, np. za pomocą medytacji" Zamarłam jak to przeczytałam. Normalnie, to ja nie wierze w takie rzeczy, ale doświadczyłam tego tak realnie, że nie wyglądało to na sen. I teraz pewnie myślicie, że sfiksowałam, ale coś co mnie bardziej przeraziło to sposób w jaki można się w to wprowadzić. Jest ich kilka i jeden z nich który przez przypadek zrobiłam to ten... :"Technika 4+1 Jedna z najskuteczniejszych technik. Jej zasada to: położyć się spać, nastawić budzik aby obudzić się po czterech godzinach, przez godzinę zajmować się czymś aby nie zasnąć, a następnie znów położyć się spać. W takim stanie bardzo łatwo doznaje się OBE. Istnieją inne warianty tej metody, różniące się długością poszczególnych faz, np. 6 godzin snu - 2 godziny czuwania lub 5 godzin snu - godzina czuwania. Metoda ma tę wadę, że OOBE można osiągnąć tylko o odpowiedniej porze (nad ranem, po przebudzeniu) i nie nadaje się do częstego stosowania, gdyż powoduje niewyspanie."
Gdy to przeczytałam zorientowałam się, że miałam kilka drzemek z odstępem około 2 godziny. Nie wiem sama czy w to wierzyć... Ta sytuacja zdarzyła się gdzieś tak pół roku temu, było to takie realne, że do dzisiaj przechodzą mnie ciarki jak to wspominam... To było straszne czułam się jakbym umarła... Jak macie jakieś inne wytłumaczenie tego wszystkiego to proszę bardzo, piszcie. Nie przyjmuję do wiadomości tego, że to był sen bo wiem, że nie był!
_________________

 
 
 
erawiw 
Nowicjusz



Dołączyła: 04 Kwi 2013
Posty: 27
Wysłany: 04-05-2013, 14:27   

Schizofrenia? Hahah dobre. Po prostu trzeba umieć odróżniać fikcję od rzeczywistości a skoro przesypiamy ok. połowę swego życia to czemu by tego nie wykorzystać do "spełniania" marzeń? :D
Obe-raz mi sie udało ale stwierdziłam że to nic specjalnego... szkoda tylko że nie wolno sie zbyt daleko oddalac od ciała-wtedy na luzie poleciałabym sobie do USA xD
_________________

Freedom is life's greatest lie...
 
 
Kasiula1611 
Student



Dołączyła: 16 Lut 2013
Posty: 55
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-05-2013, 11:28   

Rób co chcesz ja nie radzę.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.425 sekundy. Zapytań do SQL: 11