FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Globalne "ocieplenie"
Autor Wiadomość
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 01-08-2009, 14:01   

Igi^MBE napisał/a:
W ciągu kilku miesięcy klimat się tam zmienił? No bez jaj proszę. Takim argumentem obrażasz inteligencję czytelników, bo każdy, kto nie przespał geografii w Liceum w to nie uwierzy.


inaczej: zmienił się już wcześniej, tylko że biali potrafili sobie z tym poradzić, czarni już nie. może wina ubogiego szkolnictwa? i znów pytanie: "za co ich wyszkolić?". a za globalne ocieplenie odpowiada nadmierna industrializacja, a to jest już wina "północy". i wie to każdy, kto nie przespał geografii w liceum. bo skąd topnienie pokrywy lodowej na Arktyce? i chyba jasne jest, że skoro liczba ludności rośnie, wycinka lasów jest nadmierna, giną organizmy żywe, plus nowe technologie, działalności odkrywkowe, górnictwo, huty, itd. wiąże się z tym, że nie ma tego czegoś, co mogłoby dwutlenek węgla przetworzyć na czysty tlen. zanieczyszczenie jest bardzo wysokie. a wiadomo, jest też coś takiego jak łańcuch pokarmowy. reakcja w drugą stronę też więc musi być łańcuchowa.

1) http://wiadomosci.onet.pl...arcie,item.html

2) http://www.igf.fuw.edu.pl...:ogolne&lang=pl

3) http://www.gadu-gadu.pl/5...georgea-w-busha

ciągle szukam pewnego artykułu, jak go znajdę to tu go wrzucę. zwłaszcza zdjęcia z ost. artykułu są bardzo wymowne.

Igi^MBE napisał/a:
W Zimbabwe R. Mugabe wydał dekret o nacjonalizacji


dekret o nacjonalizacji mówisz... więc też pewnie poleganie na technologiach "rodzimych". wiadomo, jak to się skończyło w Polsce i innych komunistycznych krajach.





EDIT:

Hritik - to skąd ujawnienie zdjęć przez biały dom? Czytałeś te artykuły? jak nie to przeczytaj. tych zdjęć z nikąd nie wzięłam, ani wypowiedzi Baracka Obamy ani innych.

kolejny artykuł: zagraniczny dla odmiany.

http://www.nrdc.org/globalwarming/qthinice.asp

a tak w ogóle - super argument: globalnego ocieplenia nie ma bo to pic na wodę. jakieś dowody może? a nie pieprzenie w stylu: "nie ma bo nie, i koniec kropka"
  
 
 
Hrithik_Roshan 
Obieżyświat



Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1313
Wysłany: 01-08-2009, 14:03   

Mo akurat Igi ma rację - globalne ocieplenie to pic na wodę.
_________________
"wiara jest rozjebana"
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 01-08-2009, 14:19   

i kolejne artykuły:

http://turystyka.gazeta.p...69,3741573.html

http://www.rp.pl/artykul/...tysiacleci.html


lathspell - też radzę poczytać artykuły.
  
 
 
lathspell20 
Podróżnik



Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 275
Skąd: Katowice
Wysłany: 01-08-2009, 14:28   

Hrithik_Roshan napisał/a:
globalne ocieplenie to pic na wodę

Hrithik, to nie tak. Klimat zmienia się, ale nie w tak zastraszającym tempie, jak trąbią o tym media na około. Człowiek też wpływa na zmiany klimatu, ale znowu nie w tak drastycznym stopniu, jak podają media, bo tak jak napisał Igi, jeden mały wulkan potrafi wypluć w atmosferę więcej gazów cieplarnianych. Jak czasem czytam na onecie, czy innej interii te apokaliptyczne wizje końca świata, bo gdzieś tam się podniosła temperatura, albo znowu szaleją pożary w Kaliforni, to śmiać mi się chce! A sam efekt cieplarniany, obwiniany za całe zło, jest całkiem naturalnym zjawiskiem i bez niego życie na ziemi nie mogłoby istnieć.
A jeszcze parę lat temu grzmiało i huczało od haseł: "o matko, zabije nas dziura ozonowa". Co z tego, że występuje ona nad Antarktydą, gdzie nie ma ludzkich osiedli, i że jej tworzenie się też jest zjawiskiem naturalnym.
To wszystko jest nagonką medialną, co to niby ma nas wystraszyć, żebyśmy, nie wiem, zaczęli myśleć bardziej ekologicznie..?
Sorki za :offtopic:

Mo, nie chcesz wiedzieć, co ja myślę o WWF.
_________________

  
 
 
 
Hrithik_Roshan 
Obieżyświat



Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1313
Wysłany: 01-08-2009, 14:34   

lathspell20, ale ja wiem o tym.
Dlatego napisałem, że to pic na wodę - w domyśle medialna hiperbolizacja naturalnej kolei rzeczy.

:offtopic:
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 01-08-2009, 14:42   

Mo napisał/a:
inaczej: zmienił się już wcześniej, tylko że biali potrafili sobie z tym poradzić, czarni już nie. może wina ubogiego szkolnictwa?

O tak, jasne, zrzućmy winę na cokolwiek byleby tylko nie uznać najbardziej oczywistego i nasuwającego się automatycznie wytłumaczenia. Na szkolnictwo, na nierówny dostęp do edukacji, na globalne ocieplenie no ludzie ile jeszcze takich wymówek usłyszę?
Mo napisał/a:
a za globalne ocieplenie odpowiada nadmierna industrializacja, a to jest już wina "północy".

Słyszałaś kiedyś o cyklicznych zmianach klimatu? Ja nie neguję tego, że klimat się zmienia (patrz: post wyżej), ja neguję wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Na straszeniu ludzi globalnym ocipieniem można sporo zarobić i po to się to robi, jakieś fotki i dowody, a jak fakty nie pasują do teorii to tym gorzej dla faktów.
Ale proszę:
http://video.google.pl/vi...lient=firefox-a
http://en.wikipedia.org/w..._global_warming
http://en.wikipedia.org/wiki/Climate_change_denial
http://www.globalwarmingh...global-warming/
http://www.ourcivilisation.com/aginatur/moregw.htm


I ogólnie, poużywaj googli i poszukaj informacji spoza źródeł powiązanych z komisją europejską, ekologami, alem gore i im podobnymi. A jeżeli nawet klimat się ociepla to ja tam bym z chęcią podziękował tej zaawansowanej cywilizacji przemysłowej która trując powietrze swoimi fabrykami spowodowała, że z naszego regionu ustapił lodowiec i mamy gdzie mieszkać.
Jasne można wydać kupę forsy na walkę ze zmianami klimatycznymi, ale fakt jest taki, że my nie mamy żadnego wpływu na klimat. Na klimat mają wpływ o, zmiany w orbicie ziemi, zmiany w aktywności słońca, wulkany itd, a nie człowiek i jego gazy. Ale co fakt to fakt, biznes można na straszeniu ludzi róznymi godzillami, smokami, globciem, dziurą ozonową itd zrobić. W latach 70-tych z kolei powszechnie straszyło się świat nową epoką lodowcową i co? I nic.
Dalszą dyskusję o globalnym ocipieniu proponuję przenieść do nowego tematu.

Edit: z bzdur ala gore:
 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 01-08-2009, 15:57   

że są zmiany klimatyczne to wiadomo że są, chociażby epoka lodowcowa na to wskazuje. no ale łatwo zauważyć, że zwykła wycinka lasów wpływa negatywnie na środowisko. bo to proste, z biologii łatwo wydedukować. bo co innego przekształci CO2 na tlen? tylko rośliny są w stanie w procesie fotosyntezy wytworzyć tlen z toksycznego dwutlenku.

ja za to nie mówię kto jest winny. bo powodów może być mnóstwo. naturalny proces + wkład ludzki (choćby niewielki, ale jest - chociażby wycinka lasów) + zmiany wynikające z tego, że nieświadomie ale niszcząc lasy, niszczymy organizmy, a więc naturalna równowaga zostaje zakłócona (hipotetyczne!) = globalne ocieplenie, które jest. nie wątpię w to, że jest. a to najważniejsze, a nie to CO to powoduje. bo każdy będzie bronić swoich racji. tym bardziej, że teorii o tym zjawisku jest masa jak widać.

ps. uśmiałam się, ale pomyślałam sobie, że może komuś wpadnie do głowy pomysł utworzenia nowego tematu :hehe:
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 01-08-2009, 16:13   

Mo napisał/a:
wycinka lasów wpływa negatywnie na środowisko. bo to proste, z biologii łatwo wydedukować. bo co innego przekształci CO2 na tlen?
To, co przekształca teraz - glony. Robi się cieplej = więcej glonów = zawartość tlenu rośnie. Tak, wbrew mitom te małe zielone paskudztwa produkują więcej tlenu niż lasy, bo i mają większą powierzchnie, gdzie mogą swobodnie rosnąć, poza fanami sushi nikt ich nie zjada, nie odławia itd. A wpływ człowieka na klimat jest na granicy błędu pomiarowego, więć odpuśćmy sobie dywagacje.

Ps:
http://www.youtube.com/wa...re=channel_page Hymn takich jak ja.
 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 01-08-2009, 17:13   

jak kto uważa ;) jak dla mnie to jest po równo (jeśli nie więcej) z przekształcaniem środowiska. a glony - super, niech przetwarzają CO2, tyle, że ktoś je zjada (pewnie jakieś rybki też), a problem zanieczyszczenia wód może kiedyś w przyszłości (choć wiadomo, nie musi) stać się problemem na wysoką skalę. a wtedy z glonami też może być kiepskawo.

znów sfera "co by było gdyby", bo ja lubię gdybać i robić komuś na złość :P zresztą prędzej miałby tu coś do powiedzenia mój kolega-oceanograf.

a tak na poważnie - kłócić się też nie chcę, bo w tej tematyce nie obracam się na co dzień, więc ciężko wymyślać cokolwiek. a gadać bzdury też bez sensu. doszkolę się i dam znać :D
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 23-08-2009, 16:59   

natrafiłam na to przypadkiem oglądając Animal Planet.

Bodajże 6 września (na pewno we wrześniu, co do dnia może się mylę) ma być premiera programu poświęconego zwierzetom. I jak mówiono we wprowadzeniu: "zmiany klimatyczne powodują, że zwierzęta uczą się nowych wzorców zachowania, innych od tych co były". Nie byłoby programu, gdyby zmian klimatytcznych nie było. Nie byłoby programu bez tych zwierząt, których IMHO nie można przerobić komputerowo ;) Więc globalne ocieplenie JEST FAKTEM, zmiany klimatyczne są realne.

Tyle.
 
 
Al Arab 
Praktykant



Dołączył: 07 Lis 2008
Posty: 148
Skąd: London
Wysłany: 25-08-2009, 01:00   

Nie pojmuje,dlaczego niektorzy upieraja sie na sile w kwestii braku naszego wplywu na srodowisko.Cynizm jest nieuleczalny.Oczywiscie,ze 6,5 miliarda ludzi na tej planecie ma wplyw na wszystko.Zmienilismy kazdy aspekt otaczajacej nas przestrzeni.Europe ponad 1000 lat temu porastala puszcza,po ktorej nie zostal prawie zaden slad.Dzieki ludziom wyschlo Morze Aralskie o powierzchni Czech.Wiele rzek nie dociera do morza,bo wysysamy z nich cala wode.Dzieki nam gina w ogromnym tempie gatunki flory i fauny.Skad sie wiec bierze rozumowanie niektorych,ze na atmosfere juz wplywu nie mamy :??: Jesli jutro Arktyka peknie na pol i pokrywa lodowa rozsypie sie na kawalki,to znajda sie ciagle tacy,co powiedza,ze to calkiem "naturalne".
Poziom CO2 zmienia sie nieustannie,ale czlowiek podniosl jego wartosc dwukrotnie w ciagu 100 lat,a natura potrzebuje do tego kilku tysiecy lat.
I nie jestesmy w stanie tego zatrzymac,ani nawet zachamowac.
Pic na wode to te wszystkie akcje w stylu"ogranicz swoja emisje co2 i inne ble,ble,bleblanie" :!!: Jest nas coraz wiecej i chcemy zyc coraz wygodniej.
That's all the story!
_________________
Czy jest moze suchy chleb dla konia?...
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 26-08-2009, 12:26   

http://infolinia.org/pora...ociepleniu.html
Tak wygrzebałem ostatnio ciekawy art.

Mo napisał/a:
Bodajże 6 września (na pewno we wrześniu, co do dnia może się mylę) ma być premiera programu poświęconego zwierzetom. I jak mówiono we wprowadzeniu: "zmiany klimatyczne powodują, że zwierzęta uczą się nowych wzorców zachowania, innych od tych co były". Nie byłoby programu, gdyby zmian klimatytcznych nie było. Nie byłoby programu bez tych zwierząt, których IMHO nie można przerobić komputerowo ;) Więc globalne ocieplenie JEST FAKTEM, zmiany klimatyczne są realne.

Tyle.

Wsadź sobie.... do piwnicy powiedzmy argumenty typu program na discovery, zwierzęta itd. Fakty są takie, że człowiek ma znikomy wpływ na klimat, to już mrówki mają tu więcej do gadania.

Al Arab napisał/a:
Oczywiscie,ze 6,5 miliarda ludzi na tej planecie ma wplyw na wszystko.Zmienilismy kazdy aspekt otaczajacej nas przestrzeni.Europe ponad 1000 lat temu porastala puszcza,po ktorej nie zostal prawie zaden slad.Dzieki ludziom wyschlo Morze Aralskie o powierzchni Czech.Wiele rzek nie dociera do morza,bo wysysamy z nich cala wode.

Tylko, że to ma niewielki wpływ na zmiany globalne. Klimat generalnie jako taki to jest w zasadzie homeostaza. Oczywiście patrząc w dłuższym okresie - zdarzają się pewne lokalne zmiany, u nas jeszcze niedawno był lodowiec, na Saharze rosła dżungla... Ale człowiek nie jest w stanie tym zachwiać. Tzn jest - oczywiście, gdyby nagle się rządy posprzeczały i odpaliły bardzo dużo rakiet jądrowych - ziemia długo by wracała do równowagi, ale by wróciła. Tak jak po innych katastrofach. Co z tego, że tu i ówdzie wyschnie jezioro, jakaś rzeka zmieni bieg? To są lokalne zmiany, naszymi działaniami nie osuszymy atlantyku czy pacyfiku.
 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 26-08-2009, 15:34   

Igi^MBE napisał/a:
Wsadź sobie.... do piwnicy powiedzmy argumenty typu program na discovery, zwierzęta itd. Fakty są takie, że człowiek ma znikomy wpływ na klimat, to już mrówki mają tu więcej do gadania.


znów kultura jak dzwon. no to może powiesz mi skąd nagłe zmiany okresów lęgowych u zwierząt? chyba nie z dupy niedźwiedzia (przepraszam za wyrażenia, ale chyba tylko takie teksty do Ciebie docierają). poza tym ja jakoś bardziej wierzę twórcom programu, którzy mają w głowie poukładane, ba, animal planet i inne tego typu programy nie bez powodu zwą się programami popularnonaukowymi, wręcz są na szczycie jeśli chodzi o ten gatunek. i co najważniejsze: wśród twórców-realizatorów nie ma "pseudo naukowców"-polityków z IPCC. no i tak jak powiedziałam: nie wytresujesz lwa by zachowywał się inaczej. zaufam zachowaniom lwa czy żyraf.

co do IPCC - to tak jakby gadać na temat UFO. jedni mówią, że nawiedzają (nawet ujawnili jakieś dokumenty NASA), inni, że to bzdura. tak jak niektórzy sądzą, że bzdurą jest lot na księżyc.

6,5 mld ludzi nie ma wpływu... he. cóż za optymizm. :)

"(...) Dodajmy, że ludzie co roku wpompowują dodatkowo do atmosfery około 6-8 mld ton węgla. To właśnie ta nadwyżka budzi niepokój klimatologów. "

no comment.

i ok, artykuł niech sobie jest. wiadome było już od początku samej dyskusji, że są dwa obozy. szkoda tylko, że wartość argumentów drugiej strony (nie ma globalnego ocieplenia) jest znikoma lub praktycznie żadna. zresztą w ramach offtopu: cokolwiek się Tobie, Igi, nie powie to Ty i tak znajdziesz coś na "anty".

co do glonów, chyba znów Cię rozczaruję: http://serwisy.gazeta.pl/...48,2035382.html
 
 
Al Arab 
Praktykant



Dołączył: 07 Lis 2008
Posty: 148
Skąd: London
Wysłany: 26-08-2009, 22:36   

Czytalem artykul z twojego linku Igi i beknolem,bo po kolacji jestem.
Emisja CO2 do atmosfery:
Naturalna:
oceany - 106
lądy i wulkany - 69
Ludzki:
przemysł i rolnictwo - 7,6
samochody - 0,57
oddychanie ludzi - 0,65
:gupek:
Ludzi jest 3 razy wiecej od aut,ale samochod emituje kilkadziesiat razy wiecej CO2 niz ty czy ja.Nie ma to jak "rzetelne" informacje!
Zmiany klimatu wywoluja rozne czynniki,lecz od pewnego czasu(ostatnie 50 lat) aktywnosc slonca i wulkanow pozostaja na dosc wyrownanym poziomie,czyli tych innych czynnikow narazie brak.
I jesli piszesz,ze nie mozemy zmienic bilansu gazow w atmosferze,to uswiadom sobie fakt,ze caly tlen zostal uwolniony do powietrza przez sinice(mikroskopijne glony)i pozniej przez rosliny zielone.To byl cholernie dlugotrwaly proces i dzieki temu mamy 21% O2 w powietrzu.Biosfera zmienia bilans gazowy planety,a my w ciagu ostatnich 100 lat w najwiekszym stopniu.
Staram sie byc obiektywny i tu jestem za naszym udzialem w tym wszystkim.I dzieki za poprawianie moich bledow-ortograficznych oczywiscie.
_________________
Czy jest moze suchy chleb dla konia?...
 
 
millo 
Podróżnik



Dołączył: 25 Gru 2003
Posty: 482
Skąd: Pustostan
Wysłany: 26-08-2009, 23:50   

Mo napisał/a:
poza tym ja jakoś bardziej wierzę twórcom programu, którzy mają w głowie poukładane, ba, animal planet i inne tego typu programy nie bez powodu zwą się programami popularnonaukowymi, wręcz są na szczycie jeśli chodzi o ten gatunek. i co najważniejsze: wśród twórców-realizatorów nie ma "pseudo naukowców"-polityków z IPCC.
Bliźniaczą stacją telewizyjną jest Discovery World, dawniej Civilization. Zapytaj się historyków, co sądzą o poziomie niektórych programów popularnonaukowych tego kanału.
Nie mówię, że to oznacza, że na Animal Planet też dają różne tanie sensacje, które są na czasie i się sprzedadzą, choć nie są prawdziwe. Jednak z powodu bliźniaczej stacji, która ma tych samych właścicieli i pewnie tych samych speców programowych, nie wierzę ślepo Animal Planet. Tobie, Mo, również proponuję nie ufać programom tylko dlatego, że są emitowane w stacjach popularnonaukowych. Zwłaszcza zanim zostaną w ogóle wyemitowane ;-) .
Mo napisał/a:
no i tak jak powiedziałam: nie wytresujesz lwa by zachowywał się inaczej. zaufam zachowaniom lwa czy żyraf.
Nie znam się, więc założę, że masz rację i te zwierzęta zmieniają swoje zachowania z powodu ociepleń klimatu. Co w związku z tym?
Większość osób, które sceptycznie podchodzą do ekoszału spowodowanego ocieplaniem się klimatu, nie neguje, że średnia temperatura się podnosi. Trzeba być idiotą, by zignorować fakt, iż na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu tysięcy lat klimat zmieniał się mocno i gwałtownie i to bez żadnej ingerencji człowieka. A skoro temperatura potrafiła spadać, to znaczy, że czasem też rosła. Tak najprawdopodobniej jest też teraz.
Mo napisał/a:
szkoda tylko, że wartość argumentów drugiej strony (nie ma globalnego ocieplenia) jest znikoma lub praktycznie żadna.
Nie ignoruj argumentów drugiej strony, lepiej przedstaw te z Twojej strony barykady. Oczywiście nie na to, że klimat się ociepla, nie też na to, że człowiek emituje do atmosfery więcej CO2, niż przed tysiącem lat. Przedstaw, proszę, bezpośredni mechanizm działania ocieplania się klimatu spowodowanego przez człowieka i to w stopniu większym, niż błąd pomiarowy. Prośbę tę kieruję i do pozostałych zwolenników tej "właściwej", politycznie poprawnej stronie barykady.
 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 27-08-2009, 20:25   

millo napisał/a:
Tobie, Mo, również proponuję nie ufać programom tylko dlatego, że są emitowane w stacjach popularnonaukowych. Zwłaszcza zanim zostaną w ogóle wyemitowane ;-) .


no ale ciągle zmiana okresów lęgowych... to akurat wyczytałam. :)

Cytat:
Nie znam się, więc założę, że masz rację i te zwierzęta zmieniają swoje zachowania z powodu ociepleń klimatu. Co w związku z tym?


pytanie retoryczne? w związku z tym zmiany klimatyczne są i to znaczne, więc nie można mówić o naturalnym "postępie", skoro z dnia na dzień zwierzęta tracą głowę i zachowują się inaczej.


millo napisał/a:
Nie ignoruj argumentów drugiej strony, lepiej przedstaw te z Twojej strony barykady. Oczywiście nie na to, że klimat się ociepla, nie też na to, że człowiek emituje do atmosfery więcej CO2, niż przed tysiącem lat.


no jednak jakby nie patrzeć liczba ludności tysiąc lat temu była niższa. skoro w 1900 roku liczba ludności (w milionach) wynosiła 1650, a obecnie prawie 7000... no to nie jest skok o kilka milionów. różnica jest znaczna. dalej: około 1900 roku nastąpił wzrost ludności o miliard w przeciągu 110 lat. obecnie? ONZ prognozuje wzrost o miliard po około 13 latach. Widać różnicę. W wielu krajach nie propaguje się ochrony środowiska, tak jak np. w krajach niemieckojęzycznych. W efekcie też poziom zanieczyszczenia jest większy. Nie dba się o wdrażanie nowych, czystszych technologii. Z biegiem lat to się zmienia ale ciągle jest to powolny proces. Lasy Amazonii prawdopodobnie niedługo nimi już nie będą. "Płuca Ziemi". Nikt mi nie wmówi, że taka liczba ludności świata nie ma wpływu na środowisko. Zresztą, prosty przykład. 1 cukierek nie ma wpływu na to, czy ktoś stanie się otyły. Jednak jeśli jest tych cukierków po 50 dziennie... wniosek nasuwa się sam. Każdy ma swoje granice wytrzymałości, nie byłoby wtedy pojęcia homeostazy. Jest norma dla człowieka względem czegoś, choćby poziomu stresu. Dlaczego więc Ziemię wykluczamy z grona "rzeczy" mających swoją "wytrzymałość"?
 
 
millo 
Podróżnik



Dołączył: 25 Gru 2003
Posty: 482
Skąd: Pustostan
Wysłany: 28-08-2009, 18:23   

Mo napisał/a:
no ale ciągle zmiana okresów lęgowych... to akurat wyczytałam.

Ale nie jest to dowód na ocieplanie się klimatu z powodu człowieka.

Mo napisał/a:
pytanie retoryczne? w związku z tym zmiany klimatyczne są i to znaczne, więc nie można mówić o naturalnym "postępie", skoro z dnia na dzień zwierzęta tracą głowę i zachowują się inaczej.

To nie pytanie retoryczne. Proszę więc o odpowiedź, a także coś na potwierdzenie tych rewelacji o traceniu głowy przez zwierzęta - w dodatku z dnia na dzień.

Mo napisał/a:
no jednak jakby nie patrzeć liczba ludności tysiąc lat temu była niższa. skoro w 1900 roku liczba ludności (w milionach) wynosiła 1650, a obecnie prawie 7000... no to nie jest skok o kilka milionów. różnica jest znaczna. dalej: około 1900 roku nastąpił wzrost ludności o miliard w przeciągu 110 lat. obecnie? ONZ prognozuje wzrost o miliard po około 13 latach. Widać różnicę (...) Zresztą, prosty przykład. 1 cukierek nie ma wpływu na to, czy ktoś stanie się otyły. Jednak jeśli jest tych cukierków po 50 dziennie... wniosek nasuwa się sam. Każdy ma swoje granice wytrzymałości, nie byłoby wtedy pojęcia homeostazy. Jest norma dla człowieka względem czegoś, choćby poziomu stresu. Dlaczego więc Ziemię wykluczamy z grona "rzeczy" mających swoją "wytrzymałość"?

Czysta demagogia.
Prawdą jest, że człowiek nie wszędzie dba o przyrodę. Jak to się jednak przekłada na klimat? Czy emisja przez człowieka CO2 faktycznie powoduje wzrost temperatury? I czy jest to realny wpływ? Proszę o argumenty, a nie o kolejne brednie o tym, że wzrost liczby ludności to przecież na pewno powoduje ocieplanie się klimatu i to jest oczywiste i nic Cię nie przekona, że może być inaczej.
 
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 28-08-2009, 20:24   

millo napisał/a:
To nie pytanie retoryczne. Proszę więc o odpowiedź, a także coś na potwierdzenie tych rewelacji o traceniu głowy przez zwierzęta - w dodatku z dnia na dzień.


no już powiedziałam - zmiany zaobserwowane w świecie roślin i zwierząt pozwalają na wnioskowanie o klimacie. jeśli takie zmiany następują - zmiany klimatyczne są na tyle gwałtowne/poważne, że zwierzęta zmieniają swoje zwyczaje.

a poniżej jeden z artykułów na ten temat:

Inny rytm pór roku, przyspieszony okres kwitnienia roślin i dojrzewania owoców, nowy terminarz przylotów i odlotów ptaków wędrownych
Czy natura oszalała?


Naukowcy nie mają wątpliwości: coraz więcej dowodów potwierdza, że w wyniku globalnego ocieplenia dochodzi do zaburzenia pór roku. Wiosną drzewa i krzewy wcześniej wypuszczają liście, kwiaty szybciej rozkwitają. Jesień natomiast przychodzi z opóźnieniem, o czym świadczy późniejsze opadanie liści.
Zaburzeniom ulegają cykle biologiczne. Tak przynajmniej wynika z raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) przy ONZ. Dowodzi on, że wcześniejsze nadejście wiosny – w ciągu ostatnich trzydziestu lat tempo przyspieszenia wynosiło od 2,3 do 5,2 dni na dziesięć lat – jest skutkiem globalnego ocieplenia. Wiele innych sprawozdań potwierdza te informacje. Według szacunków IPCC, na Półkuli Północnej, w strefach średnich i wysokich szerokości geograficznych okres wegetacji roślin przedłużył się w drugiej połowie XX wieku o dwa tygodnie w wyniku ocieplenia klimatu. (…)

W wielu regionach obserwujemy wiosną zakłócenia cyklu życiowego u licznych gatunków roślin i zwierząt. Przedłużenie wiosny jest wyraźnie widoczne, podczas gdy sygnały wskazujące na późniejsze nadejście jesieni są bardziej dyskretne. Jednak wiele elementów wskazuje na pewną analogię.
Według IPCC, w Europie, Ameryce Północnej i Japonii wypuszczanie liści przez drzewa, podobnie jak kwitnienie drzew i innych roślin wiosną i latem następuję coraz wcześniej; przesuwa się średnio o 1-3 dni na dziesięć lat. W wyniku tego przedwczesnego kwitnienia szybciej nadchodzi okres pylenia. Okres dojrzewania owoców w wielu przypadkach następuje dziś wcześniej niż kiedyś.

W Europie odnotowano przyspieszenie tych procesów o 2,5 dnia na dziesięć lat. Najdokładniejsze badania na ten temat przeprowadzono w 2006 roku. Objęły one serię 125 tys. obserwacji zachowań 542 gatunków roślin i 19 gatunków zwierząt występujących w 21 krajach europejskich. Zebrane informacje porównano z danymi z lat 1971 i 2000. Okazało się, że w 78 procentach przypadków pojawienie się liści, kwitnienie i dojrzewanie owoców następowało w ostatnim okresie znacznie wcześniej w stosunku do dawnego rytmu.
W Europie nadejście wiosny i lata następowało wcześniej o średnio o 2,5 dnia na dziesięć lat, jak wynikało z badań przeprowadzonych przez ponad 30 specjalistów pod kierunkiem Annette Menzel (z wydziału Ekologii Uniwersytetu Monachijskiego). W badanej strefie wzrost średnich temperatur o jeden stopień Celsjusza przyspieszał nadejście wiosny i lata o 2,5 dnia, a o jeden dzień opóźniał opadanie liści z drzew.

Należy się spodziewać, że w wyniku ocieplenia przyspieszony zostanie cykl rozwoju owadów i znacznie wcześniej będą one osiągały dojrzałą postać. Tak twierdzą badacze Josep Penuelas i Iolanda Filella (z CREAF-CSIC) w wielu swoich opracowaniach publikowanych w specjalistycznych czasopismach.
Potwierdzają to liczne obserwacje na ten temat. Mszyce w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatnich dwudziestu pięciu lat przyspieszyły poszczególne etapy swego cyklu życiowego o 2-6 dni. W Holandii okres, w którym odnotowuje się największą liczbę molowców od 1975 roku do 1994 roku przesunął się o dwanaście dni. Brytyjskie motyle nie tylko dojrzewają ostatnio wcześniej, ale w swej dojrzałej postaci żyją dłużej niż w poprzednich dwóch dekadach. W północno-wschodniej części Hiszpanii motyle pojawiają się dziś o jedenaście dni wcześniej niż w połowie ubiegłego wieku, jak wykazali Penuelas i Filella

Spóźnieni na obiad

IPCC zwraca uwagę , że wiele gatunków ptaków przyspieszyło ostatnio składanie jaj. Jednak wcześniejsze kwitnienie roślin, dojrzewanie owoców i wylęganie się owadów może znacznie utrudnić ptakom dostęp do pożywienia. Muchołówki, małe ptaszki żywiące się owadami, mogą zostać pozbawione jedzenia. Ptaki te od dwudziestu lat pokonują ten sam szlak z Afryki do Europy, aby tu zakładać gniazda. Jednak z powodu globalnego ocieplenia larwy owadów, którymi żywią się pisklęta, pojawiają się teraz znacznie wcześniej.
Pisklęta muchołówek również wykluwają się dziś wcześniej niż kiedyś, ale termin wylęgania się larw jest jeszcze wcześniejszy. W konsekwencji rozwój piskląt nie przypada już na okres, w którym występuje największa obfitość pożywienia, toteż pisklęta mogą cierpieć głód.
Również w wielu innych przypadkach badania wykazują taki brak synchronizacji. Okres wykluwania się piskląt sikorki bogatki w Wielkiej Brytanii nie zmienił się, ale od kilku lat największa obfitość pożywienia występuje tam znacznie wcześniej, w wyniku szybszego rozwoju roślin. „Globalne ocieplenie może stanowić poważne zagrożenie dla gatunków ptaków wędrownych, migrujących między strefami tropikalnymi, gdzie zimują, a strefami o klimacie umiarkowanym, gdzie odbywają lęgi” – pisze Josep Penuelas.
Wcześniejsze pękanie lodów i wyższa temperatura wód przyspieszają również rozwój alg. Jak podaje IPCC, w wielu dużych jeziorach wodorosty pojawiają się wiosną o cztery tygodnie wcześniej. W niektórych przypadkach rozwój zooplanktonu nie nadąża za rozwojem fitoplanktonu, toteż zwierzęta wchodzące w skład zooplanktonu nie mogą już korzystać z obfitości alg.

Obyczaje epoki ocieplenia

Badacze analizują również zmiany w zachowaniu ptaków wędrownych. W ostatnich latach zaobserwowano wcześniejsze powroty niektórych gatunków, związane ze wzrostem zimowych temperatur w miejscu zimowania lub na szlakach migracyjnych. I tak na przykład wzrost temperatury o jeden stopień Celsjusza powoduje przyspieszenie powrotu jaskółek do Wielkiej Brytanii o dwa lub trzy dni. Jednak wpływ zmian klimatycznych na zachowania ptaków wędrownych nie jest jednoznaczny. Na ogół wszystkie gatunki migrujące na krótkie dystanse mają tendencje do przyspieszania swego powrotu, podczas gdy reakcja gatunków pokonujących większe odległości jest bardziej złożona; niektóre z nich nie zmieniają terminu przylotu, a inne nawet go opóźniają, jak podaje IPCC.
W latach 1990-1999 w stanie Nowy Jork gody wśród żab odbywały się o około dziesięć dni wcześniej w stosunku do okresu 1900-1912. Według IPCC wiele gatunków ssaków budzi się ostatnio ze snu zimowego i zaczyna wychowywać młode wcześniej niż kilkadziesiąt lat temu. Z obserwacji wynika też, że chociaż przyspieszenie nadejścia wiosny jest bardzo różne w poszczególnych regionach, to na ogół jest ono bardziej widoczne na zachodnim wybrzeżu Europy i w centralnej części kontynentu niż na terenach wschodnich.

millo napisał/a:
Czysta demagogia.
Prawdą jest, że człowiek nie wszędzie dba o przyrodę. Jak to się jednak przekłada na klimat?


ludzie wraz z postępem żądają "luksusu". żądają większej liczby dóbr, itd. Przykład: zwyczajna produkcja kartek dla tych ludzi wymaga większego wkładu drewna np., prawda? Wycinamy więc lasy... Polecam tego linka: http://img.photobucket.co...ux/TimiMapa.gif -> robi wrażenie (rysuneczek o lasach deszczowych pierwotnie i dziś).

Tak samo jak kartek potrzebujemy więcej chociażby ropy. Wydobycie gazu ziemnego/ropy itd. jest silnie zanieczyszczające. Fakt faktem, że zasoby te się wyczerpują, no ale jednak... przemysł wydobywczy funkcjonuje nawet w Arktyce (!!).

Dalej: przyczepię się do danych Igiego. Otóż gazy cieplarniane, fakt, to nie tylko CO2. To też metan. Ale też freony, ozon, podtlenek azotu, a nawet zwyczajna para wodna. I co ważne: jak wynika z pewnego artykułu (Hoffmann, PF; AJ Kaufman, GP Halverson, DP Schrag (1998). "A neoproterozoic snowball earth") produkcja przez człowieka gazów cieplarnianych znacznie przekracza naturalne źródła, jak emisja wulkaniczna. A ta emisja wulkaniczna stanowi jedynie 1%. Dalej: Do źródeł emisji powodowanych działalnością człowieka zaliczamy m.in.: spalanie paliw kopalnych, produkcja cementu, użytkowanie lądu, szczególnie wylesianie o czym już mówiłam, nawet rolnictwo, w tym chów bydła. O tym wiadomo z artykułu następującego:
http://www.ipcc.ch/pdf/as...g1-chapter7.pdf

Dodam, że ... chyba na świecie więcej niż ludzi jest tylko samochodów. dużo jest rodzin co mają po 2, czasami 3. praktycznie 99% tych co zdadzą prawko od razu mają dostęp do samochodu a przy niewielkim wkładzie finansowym będą mieć swój (byle gruchot, byleby jeździł). to tak do wkładu człowieka z ocieplenie klimatu ;]

a co do zwierzaków: chociażby po lodowcu nastąpiły zmiany u ptaków, o ile dobrze pamiętam kiedyś na jakiejś wyspie klimat wymagał od ptaków długich a wąskich dziobów. po lodowcu klimat zmienił się na tyle drastycznie (logiczne), że z czasem gatunek ewoluował do posiadającego krótki a szeroki dziób, "orli", by móc żywić się robactwem z drzew. na tej zasadzie ocieplenie klimatu wpływa na zmiany zachowania się zwierząt w czasach dzisiejszych.


by the way: .. z Tobą to idzie podyskutować kulturalnie ;]
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 29-08-2009, 20:57   

i znów ... jako element dodatku :]

w rmf w faktach podali info właśnie o globalnym ociepleniu. o zmianach klimatu w ogóle informuje pewnego rodzaju komputer. pokazuje on też np. kiedy będą tajfuny itd. myk w tym, że komp działa niby w imię ochrony środowiska itd to sam produkuje od cholery gazów cieplarnianych - do czego twórcy się przyznają :]

ironia losu :]
 
 
Al Arab 
Praktykant



Dołączył: 07 Lis 2008
Posty: 148
Skąd: London
Wysłany: 31-08-2009, 23:13   

Widze,ze w tej sprawie mam sojusznika,razem z Mo latwiej wyjasnic mi bedzie ten problem.Tylko tak dla skorygowania napisze jeszcze raz-ludzi jak narazie jest wiecej niz samochodow.Oprocz argumentow przedstawionych przez poprzedniczke dodam od siebie takie:wiekszosc erupcji wulkanicznych wplywa na klimat chlodzaca.Wybuchy,owszem uwalniaja sporo CO2,ale oprocz tego ogromne ilosci aerozoli)tlenki siarki)oraz pyly,ktore skutecznie blokuja przenikanie swiatla do powierzchni ziemi i w ten sposob klimat sie nieco ochladza.Przyklad:wybuch Krakatau w 1883 na dwa lata obnizyl temperature na ziemi o okolo 1 stopien Celsjusza(to bardzo duzo).
Klimat podlega nieustannym zmianom,lecz kazda ma swoja przyczyne!Akcja-reakcja.
Obecne zachodza bardzo szybko i my jestesmy tego sprawcami.
Troposfera ma tylko 10 kilometrow wysokosci,czyli siega nieco wyzej niz szczyty Himalajow.Skupia ona 2/3 gazow i tro ona odpowiada w wiekszosci za klimat.Pisze to dla tych,ktorzy mysla,ze atmosfery nie mozna zmienic,bo jest taka ogromna.
Oceany sa tez cholernie duze,a mimo wszystko wytrzebilismy duzo gatunkow ryb i wielorybow.Nasze zanieczyszczenia znajduje sie nawet na Antarktydzie i w Arktyce.
Na koniec widoczny przyklad dla niedowiarkow:

Jesli nad miastem polozonym w kotlinie przestanie wiac wiatr,taki efekt zobaczycie!Na ten pracowalo 5 milionow ludzi,co potrafi zrobic ponad 6,5 miliarda :??:
:!!: Mamy wplyw na wszystko :!!:
_________________
Czy jest moze suchy chleb dla konia?...
 
 
joker 
Obieżyświat



Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 1015
Skąd: Gliwice
Wysłany: 06-09-2009, 19:02   

Jeśli będzie trzeba przyroda sama zrobi porządek z ludźmi. Od kilku lat można zaobserwować widoczną i odczuwalną zmianę klimatu. Coraz wiecej coraz silniejszych burz, tornada, powodzie wszystko już u nas było ale nigdy nie występowało tak często i z taką siłą. Skoki ciśnienia są bardzo gwałtowne i nic dziwnego skoro z dnia na dzień otrafi się ocieplić i oziębić. Mamy albo niemiłosierny upał albo chłód. Pogoda coraz bardziej popada w skrajności. Zauważyliście ile rozmaitych owadów się ostatnio pojawiło? Lato u nas stało się bardziej tropikalne co sprzyja ich rozwojowi.

Nie wykluczone jest również że nadchodzi przemagnetyzowanie się ziemi. Takie coś miało już miesce, a powodem tego była burza na słońcu. Więc wypatrujcie plam na słońcu bo gdy one się pojawią proces rozpocznie się od nowa, a wówczas ziemia na jakiś czas straci przyciąganie do ponownego ułożenia się biegunów. To nie żart. Wiem to od znajomej która studiuje fizyke i astronomie ;)
_________________
http://www.jokus2009.republika.pl
Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi twardziele żują pszczoły!
 
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 06-09-2009, 19:19   

joker napisał/a:
Coraz wiecej coraz silniejszych burz, tornada, powodzie wszystko już u nas było ale nigdy nie występowało tak często

Nie, no skądże, wcale. Tornada burze i wulkany występują tak samo często, jak dawniej. Problemem jest szybkość przepływu informacji - jeszcze pięćdziesiąt czy sto lat temu informacja biegła dużo wolniej i o takim czymś jak tsunami, tornado czy trzęsienie ziemi się nie mówiło - no i poza tym świat miał wtedy inne zmartwienia, zresztą katastrofy nie były wtedy modnym tematem. A dwieście lat temu - większość ludzi nie wiedziała o powodzi w sąsiednim powiecie. To przez zmianę przepływu informacji wydaję się nam, że tych zdarzeń jest więcej. ot np ta tabelka:
http://www.disastercenter.com/tornado/tornad2.htm
joker napisał/a:
Nie wykluczone jest również że nadchodzi przemagnetyzowanie się ziemi. Takie coś miało już miesce, a powodem tego była burza na słońcu. Więc wypatrujcie plam na słońcu bo gdy one się pojawią proces rozpocznie się od nowa, a wówczas ziemia na jakiś czas straci przyciąganie do ponownego ułożenia się biegunów. To nie żart. Wiem to od znajomej która studiuje fizyke i astronomie ;)

To może najpierw choćby w nielubianej tutaj wikipedii wpisz "przebiegunowanie ziemi".
Magnetyzm nie ma nic wspólnego z grawitacją, grawitacja to tylko siła dośrodkowa powstająca poprzez ruch wirowy ziemi. Natomiast gdyby to nastąpiło mielibyśmy inne problemy - na przykład tak jakby mogą przestać działać urządzenia elektryczne, co może skończyć się sporą katastrofą. W naszej historii już kilka razy się to zdarzało, tym niemniej wtedy nie byliśmy zależni tak bardzo od techniki. Teraz gdyby to nastapiło, to przetrwają chyba tylko ci wyśmiewani przeze mnie murzyni, bo im i tak zwisa czy komunikacja radiowa działa, czy nie.
 
 
 
joker 
Obieżyświat



Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 1015
Skąd: Gliwice
Wysłany: 06-09-2009, 19:45   

Zgadza się, ale zauważ że z 15, 20 lat temu również nie podawano takich informacji (chodzi o nasz kraj), a technika przepływu informacji była już wystarczająco rozwinięta Zresztą obserwuję pogodę od wielu lat (takie małe hopla :p ) i mogę stwierdzić na podstawie tylko mojego rejonu, w którym mieszkam, że zmiany są i to duże.
_________________
http://www.jokus2009.republika.pl
Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi twardziele żują pszczoły!
 
 
 
Yans 
Podróżnik



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 288
Skąd: Z ziemi
Wysłany: 07-09-2009, 14:35   

Al Arab napisał/a:
Jesli nad miastem polozonym w kotlinie przestanie wiac wiatr,taki efekt zobaczycie!Na ten pracowalo 5 milionow ludzi,co potrafi zrobic ponad 6,5 miliarda


Odnosnie -smog nad miastami i zanieczyszczenia powietrza w miastach .
Znów zapodam dzieło Michaela Moore,
w którym jest takze i ten wątek (ehhh czego tam nie ma :) ) .
Oglądac od 2 minuty 10 s. az do odejscia funkcjonariusza policji ^^ :

http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________

 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 14-10-2009, 22:14   

Macie dzieciaczki moje dowód na GO za oknem. Jest tak gorąco, że aż zasypało śniegiem - w połowie października.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.54 sekundy. Zapytań do SQL: 10