FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Filmy oglądane w tym tygodniu
Autor Wiadomość
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 28-12-2010, 20:25   

Byłem dzisiaj w kinie na filmie "Opowieści z Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu". Przyznam, że nawet zaskoczyłem się oglądająć ten film. Jednak mimo wszystko uważam, że film jest trochę słabszy od pierwszej części, ale za to lepszy od drugiej. Co do trzeciej części efekty w 3D były bardzo dobre, cała akcja też była świetna i trzymająca w niektórych momentach w napięciu. Radzę wybrać się do kina na ten film kto jeszcze nie był. Film jest w sumie dla wszystkich :)
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 3985
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 28-12-2010, 21:12   

Ja własnie wrocilem z tego samego filmu ;) Ale uwazam go z kolei za najslabszy z trylogii :D Nic nie dorowna mojemu ulubionemu klimatu Narnii - czyli zima, szafa i czarownica :)

Trzeci film niestety nie sprzedał sie zbytnio na swiecie, a to oznacza, ze produkcja czwartego raczej sie nie rozpocznie :( A szkoda, bo mialem nadzieje, ze wszystkie 7 tomów zawita w kinie.
_________________
 
 
Golden415 
Nowicjusz



Dołączył: 26 Gru 2010
Posty: 6
Skąd: Krk
Wysłany: 29-12-2010, 10:18   

Opowieści z Narnii: Srebrne krzesło będzie nakręcone, ale premiera najprawdopodobniej za 2 lata.

A weekendowy Box Office w Polsce wygrywa właśnie Opowieści z "Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu" a zaraz po nim "Tron".
 
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 29-12-2010, 12:20   

Również byłam wczoraj na Opowieściach. Film nie był zły ale zdecydowanie nie przebija ani pierwszej ani też drugiej części. Najbardziej podobała mi się druga.
Efekty 3D nie powalały na kolana mogłam pójść na zwykły ;)

Ale ci bohaterowie podrośli. Łucja, Edmund już nie dzieci. I szkoda żę nie wrócą do Narnii.
W trzeciej części czegoś mi zabrakło. Niby tyle się działo ale czuję niedosyt. To już jednak nie to co w poprzednich częściach. Narnia tak się zmieniła nie do poznania. Dla mnie np to trochę smutne.

Jeśli rzeczywiście nakręcą Srebrne krzesło to bęzie fajnie. Bo z tego co pamiętam to z całej sagi najbardziej podobała mi się 4 część, chociaż teraz nie pamiętam co tam się działo. Będe musiała przeczytać jeszcze raz.
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 3985
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 29-12-2010, 12:30   

Bede bardzo szczesliwy jesli nakreca czwarta czesc i kolejne :D Oby powrocil rezyser i kompozytor czesci 1 i 2. W trzeciej czesci widac, ze tworcy sie zmienili i budżet zmalał.

Spoiler:
W czwartej czesci ze starych bohaterow pozostanie juz tylko Eustachy no i Aslan. Pojawi sie Błotosmętek i Zielona Czarownica (mam nadzieje, ze zagra ją Tilda Swinton :) ) W trzecim filmie pojawia sie motyw zielonej mgły, ktora tworzy koszmary, takze koszmar Czarownicy, tym razem... zielonej. Cała ta mgła to dodatek do ksiazki, tego watku oryginalnie nie było. Wydaje mi sie, ze to nawiazanie wlasnie do postaci Czarownicy z czesci 4... Zielonej tym razem... :>
_________________
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 04-02-2011, 23:59   

Byłem w kinie na filmie Weekend i muszę powiedzieć, że jestem miło zaskoczony. Jest to pierwszy film Cezarego Pazury i zupełnie nie spodziewałem się, że Pazura może nakręcić tak fajny film. Jak dla mnie jest to świetna komedia gangsterska i jeden z lepszych polskich filmów jaki ukazał się ostatnimi laty. Naprawdę musicie to oglądnąć ;) Jednym słowem polecam :D
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 3985
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 05-02-2011, 00:26   

Ja słyszałem, ze Weekend to beznadziejny film :O :D Nawet gdzies antyreklame slyszalem :D "Mysleliscie, ze nie mozna nakrecic czegoś gorszego od "Ciacha"? Obejrzyjcie debiut Pazury!" xD
_________________
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 05-02-2011, 09:59   

Również tak słyszałem. Żarty polegające na wypowiedzeniu słowa "ku*wa" itp. :/
Po polskim kinie nie spodziewałbym się nic ciekawego, bo ciężko mi sobie jakiś dobry przypomnieć.
 
 
..::;;PeeT;;::. 
Podróżnik



Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 718
Wysłany: 05-02-2011, 10:37   

bobonton2, nie wiem jakich gatunkach gustujesz, ale chyba nie widziałeś "Wenecji" lub "Różyczki".
Te dwa filmy w pewnym stopniu podbudowały moją wiarę w polskie kino.

Sorry jeśli brnę w offtopic
 
 
HarryCruise 
Gazela



Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 579
Skąd: Sawanna
Wysłany: 05-02-2011, 11:44   

Byłem niestety na Weekendzie na początku stycznia i wyszedłem zdegustowany. Ku*wa ku*wę ku*wą pogania i to w bardzo żałosnym stylu, "żarty" są ułożone na siłę i tworzą wielką recytację tekstów zaczerpniętych z internetu. Jedyne co na plus, to efekty specjalne, które są bardzo realistyczne. Reszta, to totalne dno, dziwię się tej, a nie innej obsadzie, że zgodziła się na wzięcie w tym udziału.
_________________

 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 05-02-2011, 15:30   

Cez napisał/a:
Ja słyszałem, ze Weekend to beznadziejny film Nawet gdzies antyreklame slyszalem "Mysleliscie, ze nie mozna nakrecic czegoś gorszego od "Ciacha"? Obejrzyjcie debiut Pazury!"

bobonton2 napisał/a:
Również tak słyszałem. Żarty polegające na wypowiedzeniu słowa "ku*wa" itp.
Po polskim kinie nie spodziewałbym się nic ciekawego, bo ciężko mi sobie jakiś dobry przypomnieć.

Chętniej przeczytałabym Wasze własne opinie, a nie "zasłyszane" gdzieś tam...

I popieram Peeta, polskie (i nie tylko) kino to nie tylko to, o czym się trąbi na lewo i prawo. Jak się ogląda tylko te filmy, o które się potknie przy okazji ich promocji, to jak dla mnie nie mamy w ogóle o czym rozmawiać.

Nie widziałam jeszcze Weekendu, ale sam Pazura zapowiadał, że to nie jest kino nie wiadomo jak ambitne, tylko czysto rozrywkowe. Więcej dam znać jak sama zobaczę, ale też nie nastawiam się na zbyt dużo.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 05-02-2011, 16:21   

Cytat:
ale sam Pazura zapowiadał, że to nie jest kino nie wiadomo jak ambitne, tylko czysto rozrywkowe

Rozrywkowy charakter filmu nie tłumaczy tego, że to jest totalne gówno. Moja opinia :p
W tym wypadku te zasłyszane w sumie jak najbardziej słuszne - szkoda czasu na to.
_________________
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 3985
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 06-02-2011, 01:14   

Ta zasłyszana przeze mnie opinia Integro to zasłyszana w branzy filmowej, a nie u kolegów z podwórka :p Sam tego nie mam zamiaru ogladac tylko po to by wyrazic tu swoja opinie, skoro powszechnie wszyscy wokol mowia, ze to strata czasu :p

A i wsrod polskich filmów zdarzaja sie perełki, to fakt. Np genialny Rewers.
_________________
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 06-02-2011, 10:30   

Wg mnie naprawdę zdarzają się dobre filmy polskie. Kilka miesięcy temu leciało w telewizji
,,Magiczne drzewo''. Bardzo wciągający film z ciekawym pomysłem na fabułę, i bawi. :)

A jeśli chodzi o filmy które ostatnio oglądnęłam, to tydzień temu byłam w kinie na Jak zostać królem, i tuttaj żadne słowa ne oddadzą zachwytu nad tym filmem. Po prostu, kto jeszcze nie widział tego, to musi zobaczyć. Jak dla mnie za krótki, pewnie dlatego że tak wciągnął. :) Polecam.
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 06-02-2011, 16:52   

Cez napisał/a:
Ta zasłyszana przeze mnie opinia Integro to zasłyszana w branzy filmowej, a nie u kolegów z podwórka

I co z tego? To nadal nie jest Twoja opinia :p . Poza tym sama się kilka razy nie zgodziłam z "branżą filmową", więc dla mnie to żadne kryterium.

Np. "Czarny Łabędź", który zgarnął kilka nagród i został obwołany czymś naprawdę niesamowitym, personalnie mnie nie ujął. Dla mnie głębia tego filmu jest trochę na siłę kopana, ale co kto lubi...
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 07-02-2011, 14:47   

Czarny Łabędź to masowy film, który jest sprzedawany, jako inteligentna rozrywka dla wybranych. W gruncie rzeczy nie ma jakiejś tam głębi, wszystko wyłożone jak na dłoni.

Dobry, acz nie rewelacyjny, chociaż aktorstwo Natalie Portman przypadło mi do gustu :D

Z obsypywanych nagrodami bardziej spodobał mi się The King's Speech (polski tytuł ni chuja nie oddaje fajnej gry słów tego tytułu, która odnosi się do sedna filmu jak i do jego poszczególnych elementów). Nie wiem tylko czemu reklamują go jako komedię, może dlatego, że w pewnych momentach Bertie klnie na potęgę? :D Chociaż to i tak humor niskich lotów, dla mnie to bardziej obyczajówka, czy może film biograficzny. Elementów śmiesznych jest kilka, ale zdecydowanie za mało by nazwać to komedią. Ale przyjemny, ja obejrzałem go głównie ze względu na zboczenie kierunkowe fil. ang. , chciałem zobaczyć jak wygląda owa mowa, leczenie jej itd :p Film powinien się każdemu spodobać, nie jest wymagający, ale też nie zawodzi.

Wczoraj obejrzałem sobie Scott Pilgrim vs. The World, oparte na komiksach i grze z PSN i Xbox Live. Film opowiada o gościu po 20, który zakochuje się w oryginalnej lasce (hipsterówa typowa), ale żeby z nią być, musi pokonać ligę jej 7 byłych chłopaków. Cały film jest bardzo komiksowy, prowadzenie akcji, walki, wszystko jest bardzo przerysowane i wręcz skrajne, co na swój sposób jest mega fajne :D nieźle się to ogląda, to znaczy główny bohater jest grany przez Michaela Cera, którego znam z serialu komediowego Arrested Development i który jest totalną cipą bez charyzmy czy też urody, ale idzie oglądać :D No i ścieżka dźwiękowa powinna zachwycić każdego fana indie muzyki.

Aha, jeszcze dodam Moon. Przyszłość, ludzie pobierają energię z Helu 3, który wydobywany jest na księżycu. Główny bohater, Sam Bell, samotnie (tzn. w raz z robotem) przebywający na stacji wydobywającej wspomniany Hel, powoli kończy swój 3 letni kontrakt i ma wrócić na ziemię. Ale czy wróci? I czy ma do czego wracać?
Film jest niesamowity. Nie wiem, czy to genialna ścieżka dźwiękowa Clinta Mansella, czy klimat zdjęć. Mimo futurystycznej otoczki wszystko jest bliższe człowiekowi niż mogło by się zdawać, a rozterki trapiące głównego bohatera, a potem problemy... coś nieuchwytnego, ale do dostrzeżenia. Film mi się bardzo podobał, głównie przez klimat, bo jeśli chodzi o rozwiązania fabularne, to największy plot twist jest wprowadzany bardzo szybko i wokół niego kręci się cała pozostała akcja filmu, która już nie zamierza szokować, ale skłonić do jakichś refleksji. Pod koniec filmu zrobiło mi się po prostu smutno jak pomyśli się nad tym filmem. Uwielbiam takie sci-fi, które nie jest sci-fi, ale zwykłym dramatem człowieka.
_________________
 
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 24-02-2011, 21:06   

Obejrzałem wczoraj "Aftershock" - film o kobiecie, której dzieci zostały uwięzione pod gruzami domu zniszczonego przez potężne trzęsienie ziemi. Sytuacja jest dramatyczna - matka musi wybrać tylko jedno z dzieci - syna bądź córkę. Oboje są dla niej tak samo ważni nie tylko z oczywistego faktu bycia jej dziećmi, ale również dlatego, iż są bliźniakami. Kobieta podejmuje decyzję i rozpoczyna się jej tragiczna historia na przestrzeni 32 lat. Przyznam się, że mnie trochę ściskało za gardło w niektórych momentach.
Film jest produkcji chińskiej (nie w sensie taniej kupy "made in china") przez co jest zupełnie inny. Podejrzewam, że amerykańsko-europejska wersja tego filmu byłaby po prostu kolejnym zwykłym przewidywalnym produktem pełnym patosu, sztucznych emocji i efektów specjalnych (tak, mówię o "2012"). Już sam fakt dialogów w języku chińskim sprawia, że film ogląda się zupełnie inaczej. Sama gra aktorka jest również inna niż to co widzimy w produkcjach bliższych naszej kulturze. To chyba dlatego o wiele lepiej mi się oglądało "Aftershock" niż inne . Polecam każdemu, bo film jest na prawdę dobry.

Dzisiaj przejrzałem "Black Death" - w sumie nic takiego, ale jednak bardzo mi się podobał. Opowieść o XIVwiecznej Anglii trawionej przez plagę (jak się domyślam - dżumy). Uważana jako narzędzie szatana plaga wyniszcza pół królestwa i wioski, które są od niej wolne uwazane sa za pogańskie. Płoną kobiety-wiedźmy. Historia mnicha, który jako przewodnik ma zaprowadzić wojowników biskupa do zgładzenia wioski niewiernych, w której dżuma się nie pojawiła i, jak twierdzą, ludzie wyrzekają się Boga. Mają również pojmać nekromantę, którego podejrzewa się o wskrzeszanie zmarłych. Z drugiej strony film troszku potajemnie wskazuje na działalność Kościoła w średniowieczu, która nie do końca była taka, jak Założyciel sobie zaplanował.
Polecam!
_________________
 
 
Anissa 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2009
Posty: 265
Wysłany: 25-02-2011, 18:46   

Blach Death musi być ciekawe, zawsze interesował mnie temat czarownic. Ostatnio pożyczyłam od koleżanki ,,Młot na czarownice'', ale jest to napisane takim językiem, że tracę zbyt dużo czasu..

Może oglądał już ktoś Czarny czwartek, co? chce na to iść, czytałam dziś recenzję i jest pozytywna ale chciałabym zasięgnąć jeszcze czyjejś opinii, może tu? Strasznie podoba mi sie muzyka do tego filmu. ,,Janek Wiśniewski padł''
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 03-03-2011, 16:19   

Ja właśnie dzisiaj byłem z klasą na filmie Czarny Czwartek i uważam go za dobry film o komuniźmie. Jak dla mnie został świetnie zrealizowany i faktycznie przedstawił obraz tamtych właśnie czasów. Pokazano jak Polacy walczyli o wolność kraju. Natomiast uśmiałem się jak zobaczyłem na końcu filmu jadącą L-kę :D A muzyka "Janek Wiśniewski padł" tak mi się podobała, że zostałem na napisach końcowych :)
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 06-03-2011, 18:25   

Ostatnio stwierdzam, że naprawdę nie ma na co popatrzeć ani na dużym, a już tym bardziej na małym ekranie. Już trzeci tydzień z rzędu chodzę do kina i nic ciekawego. Albo nudna do bólu komedia, albo kolejny horror, który jest bardziej obrzydliwy niż straszny. Z tego powodu zacząłem coraz częściej odwiedzać Videocluby. Dzisiaj wziąłem film, który był wystawiony wśród polecanych. Chloe. Poczytałem o tym na odwrocie i miałem wrażenie, że będzie to zwykła obyczajówka o zdradzanej żonie. Niby nic specjalnego, ale ze względu na Liama Neesona i Julianne Moore postanowiłem jednak go zabrać.
Julianne Moore - nie wiem, czy to charakteryzacja na małoatrakcyjną kobietę po 40-stce czy czas, ale pierwszy raz widziałem ją w tak brzydki sposób! Nie ukrywam, że bardzo lubię tę aktorkę między innymi dlatego, że jest bardzo ładna. Tutaj wygląda strasznie - zmarchy, wory pod oczami i jakieś asymetryczne powieki wyglądają przerażająco. Wciąż mam nadzieję, że to wina charakteryzacji mimo wszystko.
Sam film to z pozoru opowieść o wielce nieszczęśliwej pani ginekolog, która nagle wpada na trop, że mąż ją zdradza. Wszystko zaczyna się od tego, że pan Stewart nie zdążył złapać samolotu i wrócić na czas na swoje przyjęcie urodzinowe. Następnego dnia Catherine znajduje wiadomość w jego telefonie komórkowym i już wszystko wie. Postanawia go poddać próbie i zatrudnia ... prostytutkę. Sytuacja wymyka się jednak spod kontroli.
Spoiler:
Miałem duże wrażenie, że film trzymany jest w klimatach bardzo dobrego "Fatalnego zauroczenia" z Douglasem i Close. Ot kolejny raz mamy doczynienia z trójką bohaterów - mężczyzna, kobieta i kobieta. Jednak tutaj ewentualne połączenia wyglądają nieco inaczej. Jednak mimo wszystko to znów kobieta przeżywa to "fatal atraction". Troszku przewidywalny przebieg akcji, choć momentami można było dać się nabrać sztuczkom Chloe. O, i przy okazji. Nie wiem, czy tak miało być, ale ta laseczka (Amanda Seyfried) jest nudna jak stare flaki z podwójnym olejem. Na początku, gdy opowiada o swojej pracy ma się wrażenie, że to kobieta dość przebiegła. A jak się okazuje - jest po prostu idiotką. Zero pikanterii, i można odnieść wrażenie, że to po prostu kolejna, zwykła amerykańska blondynka, która lubi pokręcić pupą tam czy siam. Beznadzieja.

Film całkiem niezły. Główni bohaterowi trochę wieją nudą (szczególnie tytułowa Chloe), lecz ze spokojem mogę dać szczęśliwą 7/10. Nawet z plusem za świetny dom państwa Stewart :zaciska_zeby_z_zazdrości:
_________________
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 15-03-2011, 12:00   

SZPPP

Mr Nobody. Wczoraj obejrzałem film, który wydał mi się tak samo dziwny jak interesujący, a za razem oklepany as can be.
Fabuła w pigułce. 120-letni Nemo żyje w futurystycznym świecie, gdzie ludzie są nieśmiertelni dzięki ogromnemu postępowi medycyny. On, jako ostatni śmiertelnik, opowiada reporterowi na pytania z cyklu "jak to było, jak ludzie umierali".
Właściwie to film ma sporo odniesień do filmów takich jak "Przypadek Benjamina Buttona" i "Efektu Motyla". Widać, że jego opowieści to kilkanaście zupełnie nie mających ze sobą związku epizodów. Sam, jako 120-letni staruszek, może mieć problemy z pamięcią i stąd wiele sprzecznych opowieści. Ostatecznie dochodzi do wniosku, że sam nigdy nie istniał, a to co opowiada, to z pewnością historyjka napisana przez 9-latka. Za każdym razem miałem wrażenie, że to już widziałem ale z drugiej strony byłem miejscami zaskoczony. Taka mocna 7-mka

The Ghost Writer Romana Polańskiego. Film rewelacyjny. Bardzo mi się podobał. Główna rola Evan McGregor - jeden z moich ulubionych aktorów młod(sz)ego pokolenia. Opowieść o pisarzu-widmo, który ma za zadanie napisać książkę-pamiętniki dość kontrowersyjnego brytyjskiego polityka (w roli Pierce Brosnan). To zadanie powierzone mu jest po podejrzanym wypadku poprzedniego pisarza. Po pewnym czasie odkrywa fakty dotyczące samego polityka i jego rodziny, przez co ładuje się w problemy zupełnie jak swój poprzednik. Daję 9/10

Kyrodontas. Film nominowany do Oscarów 2011 w kategorii "nieanglojęzyczna produkcja". Grecki film, opowiadający o rodzinie, która wychowuje trójkę swoich dzieci w absolutnej izolacji od reszty świata. Dorośli potomkowie nie mają pojęcia o życiu. Samoloty podchodzące do lądowania na ateńskim lotnisku Venizelos są nagrodami za wykonane zadania - matka rzuca plastikowy model samolotu na trawnik krzycząc: "spadł!". Dzieci uważają, że brat, który kiedyś ich opuścił, mieszka za płotem. Z tego powodu rzucają mu jedzenie, prowadzą monologi. Pewnego dnia na na działce przy willi zjawia sie kot. Dzieci zostają poinformowani, że kot to najniebezpieczniejsze zwierzę na ziemi. Ich brat zginął w walce z jednym z nich.
Dzieci uczą się i przygotowują do wyjśćia poza dom. Ten dzień nadejdzie, gdy tytułowy "Kieł" im wypadnie i wyrośnie nowy. Gdy w domu zjawia się Christina wszystko się komplikuje. Dziewczyna bowiem została sprowadzona by zaspokajać seksualnie Brata, a przy okazji opowiedziała kilka rzeczy Starszej Siostrze. Ta chce uciec z domu, ale obawia się, że nie jest gotowa. Postanawia wybić sobie kieł.
Film jest miejscami dramatyczny. Wspomniany moment walki z kłem, zabójstwo kota, baletowy taniec, czy próba kłamstwa iż to "kot uderzył Brata w kolano wymachując młotkiem" nasuwają myśl, że film to komedia, ale w rzeczywistości wszystko jest przerażające. Kompletna izolacja od reszty świata ogłupia; człowiek staje się niewolnikiem nie tylko swoich uczuć ale skazany jest na życie z wpojonymi przez ojca zasadami. W końcówce nasunęła mi się myśl podobieństwa do Związku Radzieckiego i zdolności do manipulowania społeczeństwem przez media (Matka nagrywa taśmy w formie słowniczka, gdzie, dla przykładu "zombie" to żółty kwiatuszek, a "żeńskie krocze" to... klawiatura). Polecam, ale zdecydowanie dla osób po 18 roku życia.
8/10
_________________
 
 
Viekas 
Nowicjusz



Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 27
Wysłany: 27-05-2011, 20:10   

Ostatnio oglądałam Black Swan, byłam ciekawa jak przedstawią środowisko baletowe. Muszę przyznać, że film pokazuje dość dosadnie rywalizacje i presję, która rzeczywiście jest obecna w tej industrii. Nie jest to film absolutnie dla wszystkich tylko dla fanów gatunku. Całość skupia się jednak generalnie nie na fabule lecz na studium charakteru, Niny. Bardzo mi się podobał sposób w jaki ta schizofrenia/załamanie nerwowe było przedstawione. Momentami film zaskakiwał, nie był do bólu przewidywalny jak większość filmów z aspiracjami. Gra Natalie niestety pozostawia trochę do życzenia. Oczywiście nie wymagam od niej aby miała wykręcać sobie nogi ze stawu biodrowego, rok przygotowań z pewnością nie starczy na opanowanie tańca na pointach ani na fouette i inne skomplikowane figury ale port de bras nie jest aż tak wyczerpujące i myślałam, że Portman się bardziej postara. Widać nie wczuła się zbytnio w postać bo niewiele można zauważyć tam perfekcjonizmu. Poza tym, film pozostawia lekki niedosyt, wychodząc z seansu ma się wrażenie, że czegoś brakuje. Materiał na film jest bardzo dobry ale wykonanie mogłoby być lepsze. Coś cichy ten film, brakuje dramatyzmu.
Warto zobaczyć ale nie jest to aż tak wybitnearcy dzieło jak kampania reklamowa to przedstawia. Oceniam 7/10.
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 28-05-2011, 08:19   

Viekas napisał/a:
Oczywiście nie wymagam od niej aby miała wykręcać sobie nogi ze stawu biodrowego, rok przygotowań z pewnością nie starczy na opanowanie tańca na pointach ani na fouette i inne skomplikowane figury ale port de bras nie jest aż tak wyczerpujące i myślałam, że Portman się bardziej postara. Widać nie wczuła się zbytnio w postać bo niewiele można zauważyć tam perfekcjonizmu.

Co do baletowania Portman - dodam tylko, że niedawno wyszło, że tak naprawdę to nie ona grała we wszystkich scenach. Zastępowała ja profesjonalna baletnica, której doklejono twarz Portman.

Cała ta historia ze zdolną Natalie, która w tak krótkim czasie nauczyła się baletu miała powstać niby tylko po to, żeby ta mogła dostać Oscara. I jak wiemy, otrzymała go.

Zgadzam się natomiast, że po seansie ma się niedosyt. Trochę przereklamowane.

No i witam Cię na forum ;) .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
..::;;PeeT;;::. 
Podróżnik



Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 718
Wysłany: 28-05-2011, 11:59   

Nikt nigdy nie powiedział, że Portman zagrała we wszystkich scenach tańca. W większości, ale nie wszystkich. Miała czas, aby zgłębić tajniki tej sztuki na tyle, aby wczuć się w rolę. Raczej się udało.

Z jednej strony nie wieżę, że ta cała dublerka nie wiedziała co się święci, ale z drugiej w napisach końcowych została wymieniona jako „modelka dłoni”. Choć jej zapłacili, mogła się zdenerwować.

Natalie i tak zasłużyła na tę nagrodę, a film, mimo kilku błędów i niedociągnięć w scenariuszu, jest bardzo dobry. (Panie Aronofsky, uwielbiam i podziwiam)

Na temat samego tańca i jego jakości wolałbym się nie wypowiadać, gdyż nie mam bladego pojęcia o balecie. ;)

Viekas napisał/a:
Coś cichy ten film, brakuje dramatyzmu.

Nie powiedziałbym. Przykładowo scena w garderobie, pomiędzy występami, (chyba moja ulubiona w tym filmie) była bardzo dramatyczna.
Ale oczywiście szanuję twoją opinię :)
 
 
Viekas 
Nowicjusz



Dołączyła: 27 Maj 2011
Posty: 27
Wysłany: 29-05-2011, 22:47   

@ Integral: Dzięki :) Co do Oscarów i tego typu "prestiżowych" nagród to wg mnie tracą one na wartości, patrząc na coraz to nowsze pokolenia aktorów, którzy nawet studiów nie mają a do showbiznesu trafili przez szczęśliwy traf, zgarniających statuetki jak darmowe ulotki... Ale cóż tu poradzić.

@..::;;PeeT;;::. : Nie mam na myśli, że film w ogóle nie jest porywczy ale sądzę, że jest tam swego rodzaju sinusoida - najpierw przynudza, za chwile coś wyskoczy, po czym znów powiewa z lekka zastojem. Wracając do gry Portman, sądzę, że chyba ona nie ma tej gracji jaką baletnica powinna promieniować. Po prostu dostrzegłam, że w tańcu była wyjątkowo sztywna i niezbyt elegancka. Ale fakt, to moja opinia, bywam czasem trochę zbyt drobiazgowa i "czepialska". ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.349 sekundy. Zapytań do SQL: 10