FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Lem
Autor Wiadomość
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 21-01-2009, 16:25   Lem

Na początku chciałam tego posta napisać w temacie o książkach i książeczkach, ale w sumie trochę żal mi było, aby miał on zniknąć wśród powodzi jednolinijowców pt. "dlaczego mając 11 lat obiecałam sobie nie przeczytać nigdy 'W Pustyni i w Puszczy'". Potem doszłam do wniosku, że skoro już takie perełki jak "Eragon" czy inne "Zmierzchy" mają swoje własne tematy, to dlaczego pan Staś, który wyprzedza je o całe epoki, nie miałby mieć własnego?
Oczywiście odpowiedzi na to pytanie nie znalazłam i oto jest ten topic. Z początku chciałam się skupić i polecić tylko jedno z jego dzieł, ale skoro już tu jestem, to i zahaczymy o nieco szerszy zakres twórczości.

Tak po prawdzie jednak to nie bardzo wiem, jak napisać tego posta i co napisać, żeby nie skłamać i nie umniejszyć zasług Lema. Bo mówienie o nim po prostu "pisarz" to za mało, podobnie jak określanie jego książek mianem "science-fiction", zwłaszcza jeśli spojrzeć na to, kto i co bywa również tymi słowami nazywane. Może więc daruję sobie przytaczanie suchych faktów, które można znaleźć na wikipedii. Bo najogólniejsze pojęcie kim jest Lem chyba każdy ma (MAM NADZIEJĘ!).

Ja sama wciąż z twórczości Lema mam więcej do przeczytania, aniżeli przeczytane, jednak to, co już widziałam niezwykle przypadło mi do gustu. I tak książką, od chęci polecenia której wyrósł ten temat, są "Dzienniki Gwiazdowe". Właściwie to ostatni raz miałam je w ręcę spory czas temu (dziś znowu tam trafiły ze względu na ten topic), podobnie zresztą jeśli chodzi o jakąkolwiek inną książkę Lema, a przypomniałam sobie o nich - to w ramach ciekawostki, nie zamierzam zgłębiać tego tematu :P - przeglądając forumowe posty z 2004 roku.
Tak pokrótce - "Dzienniki" to zbiór opowiadań o podróżach Ijona Tichego, "słynnego gwiazdokrążcy, kapitana dalekiej żeglugi galaktycznej, łowcy meteorytów i komet, niestrudzonego badacza i odkrywcy osiemdziesięciu tysięcy trzech globów, doktora h.c uniwersytetów Obojga Niedźwiedzic, członka Towarzystwa Opieki nad Małymi Planetami i wielu innych towarzystw, kawalera orderów mlecznych i mgławicowych". Jednak myliłby się wierutnie ten, kto sądziłby, że będzie to coś w stylu cyklu o Stalowym Szczurze pióra Harry'ego Harrisona, bowiem nie chodzi tu wcale o supernowoczesne technologie, pojazdy, bronie, widowiskowe pościgi międzygwiezdne i pełne akcji pojedynki na miotacze laserowe (czy cokolwiek innego).
Całość jest napisana pół-żartem, pół-serio i niezwykle ciekawie oraz z ogromnym i przede wszystkim inteligentnym (co cholernie cenię, szczególnie po całym dniu bombardowania mnie tzw. "amerykańskim", w którym szczytem dowcipu jest pierdnięcie) poczuciem humoru. Jednocześnie jednak znaleźć tu można bardzo interesujące - jak dla mnie przynajmniej - rozważania i płynące z nich wnioski.
Jest więc i opowiadanie o człowieku, który wynalazł nieśmiertelną duszę
Spoiler:
i został uświadomiony, jak olbrzymią krzywdę wyrządził swojej żonie, którą nią obdarzył.

Z tego też zresztą opowiadania pochodzi jeden z moich ulubionych cytatów, bo i niesamowicie trafny:
Lem napisał/a:
Ludzie nie pragną nieśmiertelności. Nie chcą tylko, po prostu, umierać.

Jest i fragment poświęcony człowiekowi, który zabawił się w Boga i mu się to udało, są też dwa skupiające się na zjawisku pętli czasowej - niesamowite, naprawdę :D Jest o planecie, gdzie ludziom (co prawda dosłownie ludzie to nie byli, lecz jakaś inna rasa, ale jasne chyba jest, że to nie o to się tu rozchodzi) dążącym do ideału udaje się go osiągnąć -
Spoiler:
tworzą superinteligentną maszynę, która dochodzi do wniosku, że ludzkie życie nie ma sensu, na dodatek są to istoty dość ohydne, obrzydliwe i porażająco nieidealne - zmienia więc ich w dwukolorowe figury geometryczne, którymi przyozdabia planetę. Bo w ten sposób przynajmniej ładnie wyglądają.
Tu mogłam coś pokręcić, bo nie pamiętam dokładnie, ale zasada chyba mniej więcej ta sama.

Osobom zastanawiającym się nad istnieniem innych istot inteligentnych we wszechświecie natomiast, ciekawą powinna się wydać końcówka Podróży Dwudziestej Piątej, przy której dodatkowo można się nieźle uśmiać :D
Podsumowując, jest to książka w zasadzie składającach się z samych, mniejszych lub większych, smaczków. Polecam ją każdemu posiadającemu choć odrobinę sprytu i IQ w granicach rozsądku :P

A w następnej kolejności inne dzieła Lema, chociażby i najbardziej znane "Solaris". I mam nadzieję, że uda mi się zachęcić przynajmniej jedną osobę do zapoznania się z wyżej opisaną pozycją/pozycjami i będę tu skuteczniejsza, niż reklama na górze forum, która właśnie każe mi przeczytać książkę "Różaniec - ratunek dla świata".
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.106 sekundy. Zapytań do SQL: 10