FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Amelia Croft
Autor Wiadomość
Rocky 
Podróżnik



Dołączył: 05 Paź 2008
Posty: 288
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 02-01-2012, 03:25   

Cytat:
Wątek Amelii jest intrygujący.

Możliwe, że z początku był, ale i tak jakoś wielkim fanem wątku rodzinnego Lary nie byłem. Fajnie, że twórcy postanowili pokazać jej jakby życie rodzinne i bardziej przybliżyć co się stało z rodzicami Croft (A konkretniej z jej matką).

Jednak samo zakończenie tego wątku uważam za fatalne i z lekka kpinę. Biegam 3 części w poszukiwaniu matki, wysłuchuje i oglądam pełno biadolenia żeby na końcu okazało się, że matka jest już dawno potworkiem, Lara lekko zmieszana, ale oddaje kilka strzałów, rach ciach i koniec sprawy... No bez jaj, można to było zrobić w bardziej (I teraz ulubione słowo twórców gier) epicki sposób. ; - )
 
 
 
alFa
[Usunięty]

Wysłany: 02-01-2012, 05:32   

Ej, Rocky, właśnie - ten potworek to Amelia? Przecież Lara mówi do siebie: "My mother died a long time ago, You are not my mother". Poza tym jak zobaczyłem ten czarny punkt w odległym światle tunelu, rozpoznając stojącą tyłem sylwetkę, to chyba jak przystało na każdego "fana bajek" potraktowałem to jako pułapkę, albo oszustwo.
 
 
Birdy 
Nowicjusz



Dołączyła: 31 Gru 2011
Posty: 11
Wysłany: 02-01-2012, 17:23   

Faktycznie, zakończenie im nie wyszło. Po prostu tragedia. Powinni zrobić to inaczej, ale już się stało - dlatego mam nadzieję, że skończyli raz na zawsze.

alFa, mi się wydaje, że Lara powiedziała tak, bo thrall już nic nie miał z jej matki, jaką znała, z wyjątkiem "upiększonego" wyglądu. Fizycznie to była Amelia, a dwóch Amelii raczej być nie mogło - raczej, bo w Tomb Raider wszystko jest możliwe. Mogliby nawet wymyślić, że podczas "podróży", Amelia się sklonowała - jedna zamieniła się w thralla, a druga... drugą musimy szukać przez kolejne części :F

K@t podał wcześniej tekst z dziennika Lary, co ona o tym myśli:

"Amelia przeniosła się do Helheimu ale nie potrafiła się wydostać - nie dość, że nie wiedziała jak ułożyć kamienie, to w dodatku jeden był zniszczony.

Prawdopodobnie wpadła/została wepchnięta/rzuciła się do Eitru, który w mitologii nordyckiej jest odpowiednikiem chociażby ambrozji, ma zapewniać nieśmiertelność. Problem w tym, że to trucizna, która w rzeczy samej zapewnia życie wieczne ale jedynie w formie takiej, jaką poznaliśmy w grze.

Natla od początku zdawała sobie sprawę czym są Helheim, Yggdrasil i Ragnarök*. Wiedziała, że Amelia Croft miała nikłe szanse na przeżycie ale wykorzystała nadzieje Richarda i Lary, żeby ostatecznie dopiąć swego.

*Ragnarök to z kolei nordycki odpowiednik 7 Ery, do której Natla chciała doprowadzić - koniec świata poprzez strawienie go ogniem. "

To potwierdza, że Amelia-thrall to także Amelia, ale Lara tak powiedziała w myśl, że Amelia jako jej matka już dawno umarła w Amelii-thrallu. Choć to jest, oczywiście, moje rozumowanie.
_________________
Jestem archeologiem. Odkopuję stare tematy.
 
 
alFa
[Usunięty]

Wysłany: 02-01-2012, 19:29   

W głowie mi się kręci od faktów, a przy okazji jestem za tępy na zrozumienie fabuły Underworlda... czego niby miała dopiąć Natla, wykorzystując nadzieję Richarda i Lary? Ja byłem święcie przekonany, że Amelia zginęła w wypadku lotniczym.
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 02-01-2012, 19:38   

Natla, mimo faktu że potrafi latać jak chce, nie wygląda raczej na osobę jeżdżąca z łopatą z miejsca na miejsce i przekopującą ruiny w poszukiwaniu różnych pierdół.

Ojciec Lary pracował dla Natli - szukał fragmentów pancerza Thora, ale w pewnym momencie zatrybił i postanowił ją wykiwać. Jest w grze wyjaśnione, że Richard Croft wiedział dokąd przeniosła się Amelia - dlatego właśnie dał się namówić na współpracę z Natlą - liczył, że odnajdzie żonę żywą, kiedy skompletują cały pancerz i otworzą wrota do Helheimu.

Cytat:
Ja byłem święcie przekonany, że Amelia zginęła w wypadku lotniczym

Wg. biografii z klasyków obydwoje rodzice Lary tak zginęli. Ale od momentu premiery Legendy obowiązywała inna wersja, a po premierze nowego TR zapewne jeszcze inna będzie :p
_________________
 
 
artur02333 
Nowicjusz



Dołączył: 19 Sty 2012
Posty: 4
Wysłany: 19-01-2012, 21:29   

Co do tak zwanej winy Lary jak to jest w temacie napisane.Ona nie była raczej winna temu wydarzeniu.Była małą dziewczynką.Nie wiedziała że to będzie miało aż taki skutek.Wątpie żeby to był sobowtór.W sumie jak przeszedłem TRL i zaczołem grać w TRU to odpoczątku coś mi sie wydawało że ta jej matka nie żyje.Bo jak by ona tam przeżyła tyle lat?Gdy przeszła Amelia przez portal ,Lara miała z 9-10 lat niepamietam dokładnie bo w TRL grałem z 3-4 lata temu.A w Underworld jest dorosła i nie wiem jak wy ale jak dla mnie ona wygląda conajmniej na 30.Natla już była na wolności więc taka hipoteza że może Natla zabiła jej matke? Mało kto by przeżył tyle lat raczej w takim dość nieciekawie bezpiecznym miejscu.
 
 
System32 
Student



Dołączył: 16 Mar 2011
Posty: 77
Wysłany: 01-02-2012, 15:04   

Hahaha :jumper: Dopiero połapałem się dlaczego Lara mówi że Amanda zabiła jej matkę. Jak były wtedy w Nepal'u słychać było Amandę i dlatego Amelia postanowiła wyciągnąć miecz :P Tyle lat żyć w niewiedzy :gupek: Ale Amanda chyba tego nie zaplanowała nie? ;D
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 01-02-2012, 15:09   

Cytat:
Tyle lat żyć w niewiedzy Ale Amanda chyba tego nie zaplanowała nie?


http://laracroft.pl/fabula_tr_lau.htm
_________________
 
 
Niewidoczny 
Nowicjusz



Dołączył: 06 Lut 2012
Posty: 13
Skąd: Helheim
Wysłany: 08-02-2012, 17:37   

K@t napisał/a:
Cytat:
Tyle lat żyć w niewiedzy Ale Amanda chyba tego nie zaplanowała nie?


http://laracroft.pl/fabula_tr_lau.htm


Polecam ten link. Wiele wyjaśnia....

Nasza Amelka - powiem szczerze, nie byłem zdziwiony jak pokazali ją w Underwold, ale jedno mnie pożera - widać było, jak lara strzelając zrzuciła matkę z platformy do wodospadu przy samej krawędzi! Ale Amanda rzucając Dopp'a widać było, że leciała dość spory kawałek od krawędzi i właśnie tam, nie było Eitu, tylko podest. Więc Amelka trup, powinna przeżyć, ale znając los - roztrzaskała się na kawałki...
 
 
dracjonis 
Nowicjusz



Dołączył: 22 Maj 2012
Posty: 27
Wysłany: 23-05-2012, 13:11   

Szczerze mówiąc ten fragment, w ogóle ten filmik, gdzie ona mówi matce "It's me, Lara." i tak dalej... Jest dość wzruszający, naprawdę. Ma coś w sobie. Cóż, to chyba nic dziwnego, Lara ma nadzieję pomimo wszystko, że jej matka żyje - widzi ją, a więc nadzieja jest większa, a tu nagle odwraca się i widzi co widzi - niewątpliwie już nie człowieka. Szczerze mówiąc współczuję Amelii, że tak skończyła. Z pewnością nie tego Lara chciała dla swojej matki. I dla ojca również, bo przecież zginął z rąk Natlii. Niemniej jednak jest to dobre zakończenie trylogii i rozpoczęcie czegoś nowego. Pewien dział w jej życiu został zakończony, zna prawdę - gorzką, ale jednak, a więc może iść dalej. Nie wiem tylko, czy widząc w takim stanie swoją matkę lepiej by nie było, żeby jednak jej tam nie znalazła i żyła w błogiej nieświadomości.
Niemniej jednak, wątek fantastyczny. Dobrze rozegrany i w końcu zakończony.
 
 
 
R4idery 
Student



Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 43
Skąd: Kraków
Wysłany: 27-07-2012, 14:57   

Lara zbyt pochopnie odstrzeliła swoją matkę .. gdyby wcześniej poznała te słowa "okh eshivar" mogłaby rozkazać swojej zombie-mamie powrócić do normalności :)

A dodam że tatuś Lary musiał wiedzieć o tych słowach skoro ich tajemnica była przez niego ukryta pod siedzibą Croftów :P
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 27-07-2012, 15:11   

Nic nie mogłaby, bo Amelia była rozkładającym się zombie :p A kontrolowanie takiej na wpół rozłożonej matki, to trochę makabra.

Richard znał tę frazę oczywiście, ale nie wiedział gdzie szukać "Avalonu".
_________________
 
 
R4idery 
Student



Dołączył: 22 Cze 2012
Posty: 43
Skąd: Kraków
Wysłany: 27-07-2012, 15:20   

e tam makabra, ciekawie by było :D
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 27-07-2012, 15:32   

- Okh Eshivar! - westchnęła Lara, widząc żałosne truchło swojej matki powolnie pędzące krokiem przestawnym w jej stronę. Umarlak na dźwięk tych magicznych słów przekręcił swój poczciwy i rozumny łeb, po czym wgapił swe jedyne, ocalałe oko w Larę, przepełnione toną doświadczeń nabytych podczas stania bez ruchu nad jakąś otchłanią w świecie umarłych.
- Mam cie, małpo! - wykrzyknęła triumfalnie Lara, zdając sobie sprawę, że po raz pierwszy ma kontrolę nad swoją rodzicielką. Koniec picia na umór, koniec sprowadzania obcych mężczyzn w wieku nastoletnim do domu. No, może nie przesadzajmy z tymi mężczyznami, Lara też czasami bywa samotna, ale tak czy siak, to ona gra teraz pierwsze skrzypce. Trup z kolei zdał sobie sprawę ze swojej sytuacji i po jego oku widać było, że zaczyna żałować, że nie może być bardziej martwy, niż jest w tym momencie.
- No stara, dobrze cie widzieć - zawołała radośnie córka marnotrawna, zadowolona, że w końcu odnalazła swoją matkę. - Ale coś kiepsko wyglądasz, chorowałaś pewnie. - dodała po chwili, a pozostałości po Amelii Croft ironicznie wzruszyły ramionami. Lara podrapała się po głowie po uprzednim schowaniu wyciągniętych pistoletów do kabury.
- Tragicznie się starzejesz, przez chwile myślałam, że to Madonna. - Lara dalej trajkotała, a widząc absolutny brak zrozumienia na poharatanej twarzy swojej matki, postanowiła jej pomóc skojarzyć: - No wiesz, EL, JU, WI, MEDANA! - zanuciła, robiąc szpagat w powietrzu, przy okazji pokazując dziurawe krocze od poprzednich wygibasów. Matka Lary opuściła swoją szczękę w niedowierzaniu, pozwalając by ta upadła z plaskiem na kamienną podłogę.
- Kurde, jest z tobą gorzej niż myślałam. Myślę, że zaczniemy od kosmetyczki. - rzekła Lara z dezaprobatą, a Amelia smutno spuściła swój łeb, rozpaczając nad swym żałosnym losem, który tak naprawdę dopiero nadejdzie.

Fin
_________________
 
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 701
Skąd: Gorzów
Wysłany: 22-11-2012, 21:23   

Według mnie wątek z Amelią był ciekawy. Tylko zakończenie jest rozczarowujące :( Kiedy zobaczyłem matkę Lary w postaci thralla, byłem zniesmaczony. Ochydnie wtedy wyglądała :fuj: Nie spodziewałem się, że twórcy gry posuną się do czegoś takiego. Tyle czasu Lara poszukiwała swojej matki, a okazuje się, że zginęła ;( W sumie przez dwie części ciągnęli ten wątek, bo w poprzedniej też jest wątek z nią. Zakończenie gry sugerowało, że wątek z Amelią został zakończony i nie będą już do niego wracać. W sumie dobrze, bo nie mogą ciągnąć czegoś w nieskończoność ;P
_________________
Witaj Gość
 
 
 
Niewidoczny 
Nowicjusz



Dołączył: 06 Lut 2012
Posty: 13
Skąd: Helheim
Wysłany: 02-12-2012, 19:49   

Łukasz napisał/a:
Według mnie wątek z Amelią był ciekawy. Tylko zakończenie jest rozczarowujące :( Kiedy zobaczyłem matkę Lary w postaci thralla, byłem zniesmaczony. Ochydnie wtedy wyglądała :fuj: Nie spodziewałem się, że twórcy gry posuną się do czegoś takiego. Tyle czasu Lara poszukiwała swojej matki, a okazuje się, że zginęła ;( W sumie przez dwie części ciągnęli ten wątek, bo w poprzedniej też jest wątek z nią. Zakończenie gry sugerowało, że wątek z Amelią został zakończony i nie będą już do niego wracać. W sumie dobrze, bo nie mogą ciągnąć czegoś w nieskończoność ;P


A jak myślisz, może mieliby zrobić tak, że ciało Amelii zostałoby rozszarpane czy znieważone przez Thrall'e, a ona znajduje je, klęka i płacze?

Według mnie - najlepszym rozwiązaniem było właśnie to, że zrobił z niej Thrall'a.
 
 
blairs 
Nowicjusz


Dołączył: 13 Mar 2013
Posty: 5
Wysłany: 14-03-2013, 16:45   

Podobała mi się ta scena, kiedy Lara mówi "mother?" i odwraca się Amelia jako thrall. Jak dla mnie świetna.
 
 
Magda 
Student



Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 51
Skąd: Poznań
Wysłany: 23-03-2013, 12:16   

Też nie rozumiem rozczarowania, jak dla mnie to chyba najlepsze, co mogli w tej sytuacji zrobić, a sama scena, jak juz ktos pisał jest dosc wzruszająca i specyficzna. No i zaskakująca dla wielu osób co tez jest plusem dla fabuły, ze nie było sztampowego zakonczenia tej historii. Osobiście lubie zakonczenia dramatyczne.
_________________
Przydatne, konkretne informacje o produktach spożywczych i zawartych w nich substancjach odżywczych. Zapraszam: http://polowanie-na-zdrowie.blogspot.com/
 
 
kwiatuszek 
Praktykant



Dołączyła: 21 Maj 2013
Posty: 140
Skąd: Hogsmeade
Wysłany: 23-12-2013, 11:17   

Nie wiem czy to pytanie padło, ale jak Matka Lary zginęła? Bo grając w Legendę, były akurat dwie sceny śmierci Amelii. Znaczy,w jednej scenie niby ,,zaginęła" ( Bosh, to ,,zaginęła'' mnie już wkurza :fire: ), ale w Nepalu zginęła. A w Uderworldzie jeszcze jest Thrallem! Zgubiłam się w tym ,,kręgu rodzinnym" :> :> :>
_________________
alphabet boy
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 23-12-2013, 12:10   

Była Thrallem bo wpadła do Eitru - gdzie tu coś skomplikowanego? :p
_________________
 
 
vardoger 
Nowicjusz


Dołączyła: 24 Maj 2011
Posty: 11
Wysłany: 23-12-2013, 12:11   

Matka Lary wyciągając w Legendzie Excalibura z postumentu teleportowała się do Helheimu. A potem wpadła do etiru. Lara dostając się do Helheimu zobaczyła swoją matkę jako Thralla. Tada! Nie jest tak trudno to ogarnąć. :)
 
 
kwiatuszek 
Praktykant



Dołączyła: 21 Maj 2013
Posty: 140
Skąd: Hogsmeade
Wysłany: 24-12-2013, 07:12   

vardoger i K@t, Zapomnieliście o Nepalu! W biografii Lary przeczytałam, że matka umarła jej

w Nepalu :) . Później Excalibur ją wciągnął i na końcu Legendy się spotkały.
_________________
alphabet boy
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 24-12-2013, 08:22   

Bo biografia Lary nie ma na celu spoilerowania gry :p . Według biografii, Amelię mogłoby i stratować stado słoni - ważne są wydarzenia z samej gry, czyli jak napisała Vardoger.

Ewentualnie ja tu:
http://www.laracroft.pl/fabula_tr_lau.htm
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.179 sekundy. Zapytań do SQL: 10