FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Seria Assassin's Creed
Autor Wiadomość
Alexiss 
Praktykant


Dołączyła: 04 Kwi 2008
Posty: 127
Skąd: Konin
Wysłany: 20-06-2008, 11:51   Seria Assassin's Creed

Jeszcze raz wrócę do tematu Assasin's Creed. Muszę przyznać, że we wcześniejszym poście bardzo sie pomyliłam. Po dłuższym graniu można się nieźle wciągnąć. Zachwyca niesamowita grafika, proste i łatwe do opanowania sterowanie, a nawet fabuła. Na te niezwykle zwinne ruchy Altaira można się wpatrywać bez końca. A kontrataki są tak zachwycające, że aż dech zapiera.
Teraz moja ocena to: 10/10. Wcześniej dałabym maksymalnie jakieś 6/10. No, ale tak jak mówiłam trzeba trochę dłużej nad nią posiedzieć i poczekać aż się rozkręci. Jestem już przy samiutkim końcu i mogę stwierdzić, że jest to jedna z najlepszych gier w jaką kiedykolwiek grałam. :)
 
 
 
Godbluff 
Praktykant



Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 145
Skąd: W-ch
Wysłany: 02-07-2008, 12:17   

Ja ogólnie to jeszcze nie wiem co sądzić o Assassin`s Creed. Gra na samym początku wydawała się, że będzie bardzo atrakcyjna natomiast już po jakiś 2 godzinach grania zaczeła po prostu nudzić. Wszystkie karty zostają już odkryte na samym początku gry jeśli chodzi o zadania jakie przyjdzie nam wykonać. Są one typu: podejdź do strażnika i go zabij albo podsłuchaj jakiegoś przechodnia. Wczoraj grałem w to ponownie i w tej kwestii nic się właściwie nie zmienia. Gra ma naprawdę świetną grafikę, sterowanie też jest raczej intuicyjne tylko brakuje jej jakby rozwinięcia, może należało dodać jakieś elementy RPG? Będę jednak grał w to dalej z nadzieją, że jednak wciągnie mnie ta gra i nie będę żałował wydanej kasy ;)
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1079
Skąd: Helheim
Wysłany: 02-07-2008, 23:25   Assassin's Creed

Eloza wszystkim. Zakładam topic o Assassin's Creed... Co myślicie o grze, grafice, grywalności i nieco kontrowersyjnej fabule...

Ja ze swojej strony jestem świeżo po nabyciu gierki i póki co jestem w stanie wypowiadać się jedynie w sperlatywach. Gierka ma świeży pomysł i super grafikę, która potrafi olśnić, plu efektowne animacje postaci, które po prostu są niesamowite... Denerwuje mnie jedynie sama fabuła... Już prędzej bym kupił fakt, że gra się dzieje po prostu w 1100 roku naszej ery niż że dzieje się w 2012 roku blisko końca świata i że jakaś tam organizacja usiłuje go powstrzymać za pomocą ziomka, którego przodek był dawno temu assassynem i że wchodzimy mu w genetyczne wspomnienia... ;D Ale sama fabuła historyczna jest super...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
kluz_kaa 
Pierożek Kluzo



Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 1373
Skąd: The Island
Wysłany: 02-07-2008, 23:53   

Sama gra jest interesująca - fabuła jest ciekawa, w to nie wątpię; grafika rewelacyjna (szczegółowość każdego z miast zapiera wdech). System walki sprawdza się miodnie, a wszystkie animacje zostały dopracowane w najmniejszych szczegółach. Bardzo fajnym smaczkiem, jest odpychanie ludzi, oraz możliwość upadku na ziemię, spowodowanego wpadnięciem w przechodnia podczas biegu. Lecz to co zapowiadali jako rewolucję, po części stało się nużące. Mianowicie - wspinaczka po budynkach, śledzenie ludzi i ich podsłuchiwanie czy też okradanie - to wszystko w grze pojawia się w kółko i po pewnym czasie nudzi gracza. Aczkolwiek, tytuł sam w sobie jest godzien uwagi, i nie powinien go ominąć żaden koneser gier TPP.
_________________
If you want to survive, you'll have to outwit, outplay and outlast the rest of them.
 
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1079
Skąd: Helheim
Wysłany: 03-07-2008, 00:01   

Fakt, przyznaję że nieco monotonna jest gra, ale dla wytrwałego gracza (czyt ja) nie lada przyjemna rozgrywka, szczególnie biorąc pod uwagę w miarę realistyczne odwzorowania wszystkich lokacji... Jerozolima i Meczet Kopuła na Skale mnie powalił ;D Fajny koncept gry, choć faktycznie misji zróżnicowanych mogłoby być nieco więcej... A system walki z kontratakiem i innymi animacjami do dwóch różnych mieczy jest super...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
antares 
Nowicjusz



Dołączyła: 06 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: krypta po lewo
Wysłany: 11-07-2008, 00:34   

Godbluff napisał/a:
Gra na samym początku wydawała się, że będzie bardzo atrakcyjna natomiast już po jakiś 2 godzinach grania zaczeła po prostu nudzić. Wszystkie karty zostają już odkryte na samym początku gry jeśli chodzi o zadania jakie przyjdzie nam wykonać. Są one typu: podejdź do strażnika i go zabij albo podsłuchaj jakiegoś przechodnia.

ależ, moim zdaniem jest to zarzut wręcz zbrodniczy. owszem, za każdym razem procedura wygląda tak samo, jednakże każdemu śledztwu i zabójstwu towarzyszą nowe okoliczności i odmienna historia - ja za każdym razem wykonywałam wszystkie sześć (gdyż grałam na pececie, to było ich sześć) śledztw, bo strasznie ciekawiło mnie czego jeszcze mogę się o "celu" dowiedzieć. jeśli jednak grasz wyłącznie "dla grania" a na historię i fabułę nie zwracasz uwagi, to w sumie marnujesz sporo z tego, co gra ma ci do zaoferowania >3
_________________
luzowanie Zająca, misja start!
 
 
 
Kika 
Praktykant



Dołączyła: 26 Lut 2004
Posty: 185
Skąd: Isle of Dogs
Wysłany: 12-07-2008, 00:57   

Post bez polskich znakow, paskudztwo, ale to naprawde nie moja wina...

Nienawidze AC. Bulgocze, ze tak rzekne, nienawiscia. Cudowne dziecko marketingu (ach, ta pani producent i jej czarne loki!), a z bliska w praniu maly wredny i pozbawiony uroku potworek, ale za to z ladna mordka i tendencja do fantazjowania. Jedyny powód dla którego w ogóle w to bagienko dalej brne to to, ze wszyscy w to graja/grali i nie znac nie wypada - w koncu przypadek AC to zywy korporacyjny przyklad Goebbelsowskiego "klamstwo sto razy powtórzone staje sie prawda".

AC to designerska hanba - na podstawe asasynskiej (???) fuchy sklada sie kilka prymitywnie zaprojektowanych, nieintuicyjnych elementów jakze, kurde, wygodnie rozpisanych na GPS (w koncu nasz zamaskowany piekielnie przystojny Altair to jedyny Amerykaniec w regionie - poznac po akcencie - i jako taki ma na podoredziu najlepszy sprzecior prosto od USAF) jak "Scholars", "Vigilantes" czy View Points, które przecza logice jakkolwiek by tej logiki nie obrócic. "Social status" jest bezuzyteczny (nadal nie dostalam od gry po lapach za wspinanie sie po budynkach na oczach gawiedzi), blending absurdalny (lapy do modlitwy i nagle wszyscy udaja ze nie widzieli, jak przerobilam pól oddzialu strazy na kielbase podwawelska), AI beznadziejne (rejestruje wspiecie sie na 30-centrymetrowy kamien jako przeskok z zóltego statusu na czerwony), element skradankowy nieistniejacy, a pipy zebraczki przyprawiaja mnie o zadze krwawego mordu na pracownikach Ubisoftu i ich najblizszych rodzinach (jeszcze jedna sie na mnie rzuci a wypatrosze gdzie stoi!). Kontrataki maja przesoczyste animacje, to fakt - za kazdym razem jak posrod przerazonych wrzaskow tluszczy i przejmujacych jekow bolu Altair dziabie brudasa na smierc nie moge sie powstrzymac od satysfakcji ze gra zostala wlasnie ukarana za jej oszalamiajaca beznadziejnosc. Sam tryb walki tez do bani, bo w momencie gdy uczysz sie kontrataków (wczesnie) nic wiecej nie potrzebujesz by szybko pozbyc sie robactwa.

Asasyns Krid jest takze jedna z najbardziej nieintuicyjych gier w jakie kiedykolwiek mialam nieprzyjemnosc zagrac. Logika rozgrywki powstala chyba w umysle glównego ciecia Ubisoftu na denaturacie, bo z rzeczywistoscia nie ma absolutnie nic wspólnego a i pospolity uklad przyczyna-skutek okazal sie byc ponizej jego pijackiej godnosci. Jedyne co pozostaje graczom zaczynajacym gre to metoda prób i bledów, co przy tym systemie sejwowania rysuje krótka droge do Piekielka Frustratów. Black i Super Mario Bros. na NESa chyba tylko gorzej to rozwiazaly.

O powtarzalnosci nie bede sie tego no, powtarzac, bo wszyscy inni tego no, sie napowtarzali o niej ad mortem defecatam. Od siebie dodam tylko, ze to jest glówny powód dla którego A Ce mnie tak wnerwia: przez pare ostatnich dni mialam tym razem niewatpliwa przyjemnosc grac w Call of Duty 4, gre która zasluguje na prawie wszystkie komplementy jakie kiedykolwiek o niej uslyszycie (pozostaje mi tylko zobaczyc czy utrzymuje ten poziom do konca), i która jest jednym z najbardziej urozmaiconych, swiezych, przemyslanych i dopracowanych tytulów jakie kiedykolwiek widzialam - kompletnie przeciwne spektrum od AC, i wlasnie krew mnie zalewa ze AC wciska sie na krzywy ryj do hali gier klasy AAA za takimi perelkami. To w sumie ciekawe porownanie, pomimo roznic gatunkowych - punktem wyjscia CoD4 jest klasyczny i teoretycznie niemozliwy do zaskoczenia FPS, natomiast AC jest zbudowane na ledwo liznietych zalozeniach a mimo to udaje mu sie je tak epicko zmarnowac.

Godbluff napisał/a:
Gra ma naprawde swietna grafike, sterowanie tez jest raczej intuicyjne tylko brakuje jej jakby rozwiniecia, moze nalezalo dodac jakies elementy RPG?


O nienienie, jeszcze tylko tego brakuje. Ja z coraz wiekszym niepokojem obserwuje tworzenie growych kundli i kazdy kolejny taki Frankenstein "akcja z elementami RPG" tylko psuje mi humor. Albo moze po prostu jestem rozzalona bo w current gen nie ma juz miejsca dla klasycznych baldurowych RPG.

Powaznie, ktos mi moze podac jakis tytul któremu udalo sie jakos polaczyc RPG z akcja? Mysle i nie kojarze. Bioshock, Okami, AOD :p, Mass Effect - albo to byla porazka albo w najlepszym przypadku na pych. Falloutowi 3 tez sie nie uda.

antares napisał/a:
owszem, za kazdym razem procedura wyglada tak samo, jednakze kazdemu sledztwu i zabójstwu towarzysza nowe okolicznosci i odmienna historia - ja za kazdym razem wykonywalam wszystkie szesc (gdyz gralam na pececie, to bylo ich szesc) sledztw, bo strasznie ciekawilo mnie czego jeszcze moge sie o "celu" dowiedziec.


I co ci po tej informacji? Nico. Kojarze tylko jeden przypadek kiedy dowiedzialam sie czegos czego sama bym sie nie domyslila - to ze na fontanne w posesji bogatego spasionego kapitalisty mozna sie wspiac.

Sama fabula w porzadku, ale ja nie gram w gry akcji dla fabuly, a juz na pewno nie pozwalam im sie nia usprawiedliwiac (JRPGi maja ten przywilej). Jasne, fajno jest pograc zamerykanizowanym Arabem mordujacym sprawiedliwie i po równo muzulmuchów i katoli (har har har!), chociazby dlatego ze warto zobaczyc jak Ubisoft sobie poradzil z takim goracym tematem, ale to tyle - bo jesli chodzi o samo podejmowanie tematu religii w grach to Mass Effect ostatnio zrobil to o wiele ciekawiej w postaci Ashley Williams.

A co dobrego? Oprawa - swietna muza, piekny Damaszek, niesamowity widok ze szczytu katedry w Acre. Co mnie intryguje to to, czy miasta sa faktycznie w rozmiarze 1:1, bo mam takie jakies wrazenie. Powiedzialabym, ze architektura leveli jest genialna, ale tak naprawde tylko sie marnuje - skakanie po dachach nie wymaga praktycznie zadnych umiejetnosci a ucieczki tylko troche obserwacji, jednym okiem i z palcem w... uchu.
_________________
Morporkia! Morporkia!
Morporkia owns the day!
We can rule you wholesale
Touch us and you'll pay!
 
 
antares 
Nowicjusz



Dołączyła: 06 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: krypta po lewo
Wysłany: 12-07-2008, 21:13   

Kika napisał/a:
(w koncu nasz zamaskowany piekielnie przystojny Altair to jedyny Amerykaniec w regionie - poznac po akcencie - i jako taki ma na podoredziu najlepszy sprzecior prosto od USAF)

sprzęcior od USAF, masz na myśli trzy różnej długości mieczyki czy też (choć to mi już pod sprzęt od USAF nie podchodzi :| ) ten nieszczęsny gps (usprawiedliwiony usprawnieniami oferowanymi przez animusa)? poznany po akcencie amerykaniec - to u mnie był polaczek jakiś, bo mówił głosem kopczyńskiego . ruscy w stalkerze też mówili po angielsku.

Kika napisał/a:
"Social status" jest bezuzyteczny (nadal nie dostalam od gry po lapach za wspinanie sie po budynkach na oczach gawiedzi)

a we mnie rzucali kamieniami *myśli*

Kika napisał/a:
blending absurdalny (lapy do modlitwy i nagle wszyscy udaja ze nie widzieli, jak przerobilam pól oddzialu strazy na kielbase podwawelska)

aby móc skutecznie złożyć łapy jak do modlitwy należało zejść z pola widzenia świadkom owego przerabiania na kiełbasę podwawelską.

Kika napisał/a:
AI beznadziejne (rejestruje wspiecie sie na 30-centrymetrowy kamien jako przeskok z zóltego statusu na czerwony)

i znowu, przecież to nie sam fakt wspięcia się na mur wywoływał zmianę statusu, a ewentualne bycie spostrzeżonym przez patrolującego dach wojaczka.

Kika napisał/a:
a pipy zebraczki przyprawiaja mnie o zadze krwawego mordu na pracownikach Ubisoftu i ich najblizszych rodzinach (jeszcze jedna sie na mnie rzuci a wypatrosze gdzie stoi!).

so-called motyw realistyczności :hehe:

Kika napisał/a:
Logika rozgrywki powstala chyba w umysle glównego ciecia Ubisoftu na denaturacie, bo z rzeczywistoscia nie ma absolutnie nic wspólnego a i pospolity uklad przyczyna-skutek okazal sie byc ponizej jego pijackiej godnosci.

tego do końca nie rozumiem, rozwiń proszę jeśli możesz.

Kika napisał/a:
antares napisał/a:
owszem, za kazdym razem procedura wyglada tak samo, jednakze kazdemu sledztwu i zabójstwu towarzysza nowe okolicznosci i odmienna historia - ja za kazdym razem wykonywalam wszystkie szesc (gdyz gralam na pececie, to bylo ich szesc) sledztw, bo strasznie ciekawilo mnie czego jeszcze moge sie o "celu" dowiedziec.

I co ci po tej informacji? Nico. Kojarze tylko jeden przypadek kiedy dowiedzialam sie czegos czego sama bym sie nie domyslila - to ze na fontanne w posesji bogatego spasionego kapitalisty mozna sie wspiac.

a otóż to:
Cytat:
Sama fabula w porzadku, ale ja nie gram w gry akcji dla fabuly, a juz na pewno nie pozwalam im sie nia usprawiedliwiac (JRPGi maja ten przywilej).

ja właśnie przeciwnie, prawie zawsze gram we wszystko dla fabuły (poza unrealem, oczywiście ), taka za mnie nudziara, a co; co więcej nie traktuję AC wyłącznie jako gry akcji - gdyby nie fabuła, gdyby nie asasyni/templariusze/inne wojaczki/wieki średnie (nawet jeśli sprofanowane) w których jestem rozkochana to pewnie nie traciłabym czasu na zwyczajnego TPP gdzie rozwala się żołnierzyków i biega od miejsca do miejsca, co ja, w maxa payne'a swego czasu nie grałam?
_________________
luzowanie Zająca, misja start!
 
 
 
Paula 
Podróżnik


Dołączyła: 30 Sty 2008
Posty: 218
Wysłany: 13-07-2008, 18:06   

Po liczbie obejrzanych przeze mnie trailerów i gameplay'ów stwierdziłam, że warto kupić tą gierkę. Jednak z wypowiedzi moich znajomych wynika, iż nie ma sensu marnować 200 zł dla gry, w której praktycznie wciąż robi się to samo. Nie zgadzam się z nimi, zawsze kręciły mnie gierki akcji, w których wciąż coś się działo. Warto odpalić to na nowym PS3, po co ma się marnować konsolka skoro powstają tak mocne tytuły. Mnie jednak najbardziej zafascynowały animacje jak i głosy aktorów, można powiedzieć że to film. Przyjemnie się ogląda jak i rozwala przeciwników. Już powoli zaczynam zbierać pieniądze, chodź coś ostatnio ciężko, chyba świnka się zepsuła. Już mam w planie zakup 5 gier, w tym właśnie Assassin's Creed, a co z tych planów wyjdzie, to się okaże już niedługo. Na razie moja skromna ocenka gry:
Grafika: 10/10
Muzyka: 10/10
Animacja: 10/10
Interaktywność: Jeszcze nie jestem do końca w tym obcykana, ale postawie na 9.
Muszę przejść aby się obficiej wypowiadać, a to już niebawem :)

PS: Marzę o tym aby odpalić to cudo na kompie, jednak chyba za wysokie wymagania sprzętowe. Musiałabym truć rodzicom o nowy Pecet.

[ Komentarz dodany przez: e_g: 13-07-2008, 19:14 ]
Wychodzi na to, że gry jeszcze nie kupiłaś a oceniasz ją jedynie po trailerach i gameplayach - gdzie tu logika?

EDIT:
Owszem, gry jeszcze nie kupiłam. Ale chyba na trailerach widać grafikę, animacje oraz słychać muzykę? Czy aby to ocenić trzeba od razu kupić grę? Większość osób najpierw ogląda trailery aby upewnić się czy nie kupi syfu a jednocześnie nie wywali niepotrzebnie pieniędzy. Bo po co komu gra w która się nie gra? Tak to już jest, gdy idzie się w ślepo. Interaktywność wydaje mi się być dosyć ciekawa, ale na pewno nie zasługuje na 10. Jak już mówiłam wszystko w trakcie. Ja raczej nie należę do osób kupujących kota w worku. Logika nie ma z tym nic wspólnego.

[ Komentarz dodany przez: Integral: 13-07-2008, 19:57 ]
No nie, nie ma.
  
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 13-07-2008, 18:27   

Paula napisał/a:
Logika nie ma z tym nic wspólnego.


No, w twoim wypadku faktycznie nie ma :mrgreen2:
_________________
 
 
Paula 
Podróżnik


Dołączyła: 30 Sty 2008
Posty: 218
Wysłany: 13-07-2008, 18:33   

K@t napisał/a:
No, w twoim wypadku faktycznie nie ma :mrgreen2:

Tu się dyskutuje o Assassin's Creed, a nie zaśmieca temat jadem.
Skończ z tymi pojazdami. ;) Przeanalizuj sobie tego poprzedniego posta i zadaj pytanie: ''Czy ja logicznie myślę''? Nie urażając Cię. Nie pozdrawiam jednak.
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 13-07-2008, 18:40   

Ocenianie gry po samych trailerach i filmikach jest największym błędem, bo tak naprawdę grę odbiera się w 100% gdy samemu we własnych warunkach sie w nią zagra. A ty właśnie oceniasz kota po worku, zresztą, każdy ci powie, że ta gra jest monotonna i wszystko do obrzydzenia sie powtarza. Zgadzam się z opinią Kiki, ma racje co do tego tytułu. Dodatkowo, wydawanie 200zł na Assasins Creed jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto - jest tyle świetnych sprawdzonych tytułów na PS3, wokół których nie ma mieszanych opinii, a ty wolisz kupić gówno w pozłacanym przez prasę pudełku - ale cóż, twój zakup, twoje pieniądze.
_________________
 
 
 
Paula 
Podróżnik


Dołączyła: 30 Sty 2008
Posty: 218
Wysłany: 13-07-2008, 18:51   

e_g napisał/a:
Ocenianie gry po samych trailerach i filmikach jest największym błędem, bo tak naprawdę grę odbiera się w 100% gdy samemu we własnych warunkach sie w nią zagra.

Jestem w 100% pewna, że po po jawieniu się pierwszego traileru Tomb Raider Underworld, forum zostanie zasypane podnietą i oceną gry ''nie grając w nią'' oraz kompletną niewiedzą na jej temat. No ale w końcu za kilka miesięcy okaże się, że wszystko było warte swojej ceny, jednak youtube zapełni się krytyką i tysiącem bugów. Tak to już jest z grami.

e_g napisał/a:
Dodatkowo, wydawanie 200zł na Assasins Creed jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto - jest tyle świetnych sprawdzonych tytułów na PS3, w okół których nie ma mieszanych opinii, a ty wolisz kupić gówno w pozłacanym przez prasę pudełku - ale cóż, twój zakup, twoje pieniądze.

Na Allegro jednak jest taniej, więc wyrzucę mniej niż 200 zł w błoto. A te pozłacane pudełko dodaje grze uroku, podoba mi się.
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 13-07-2008, 18:59   

Cytat:
Jestem w 100% pewna, że po po jawieniu się pierwszego traileru Tomb Raider Underworld, forum zostanie zasypane podnietą i oceną gry ''nie grając w nią'' oraz kompletną niewiedzą na jej temat. No ale w końcu za kilka miesięcy okaże się, że wszystko było warte swojej ceny, jednak youtube zapełni się krytyką i tysiącem bugów. Tak to już jest z grami.

Oglądając trailer Legendy też można stwierdzić, że jest to super ekstra gra, cud miód i orzeszki, jednak grając w nią po tych 7 krótkich levelach o "super grze" nie można mówić. Pewien niedosyt jest. A że pełno osób zacznie oceniać nie grając w to, no to wiadomo - są ludzie i podludzie. Radziłabym ci - jeżeli istnieje - zagrać w demo, po czym zakupić grę jeśli się spodoba.

Paula napisał/a:
ozłacane pudełko dodaje grze uroku, podoba mi się.

Tak, kupujmy wszyscy wszystko co ma ładne pudełko. Producenci będą zadowoleni.

edit:
żeby off topu nie było. Co do samej gry - miałam okazję pograć przez chwilę. Poskakałam sobie, pozabijałam paru gości, powkurzałam się na zacinającą grafikę. Aczkolwiek połączenie nowego designu ze średniowieczną akcją wydało mi się ciekawe. Więcej nie mam do powiedzenia, ni to wciąga, ni to odrzuca. Ot - kolejna gra na rynku.
_________________

http://leditor.prv.pl/
  
 
 
 
e_g 
Odkrywca



Dołączył: 29 Kwi 2005
Posty: 1674
Skąd: Poznań
Wysłany: 13-07-2008, 19:00   

Taką "podnietą" to zajmują sie wszystkie "dzieci legędy" a nie wszyscy zdrowo patrzący na sprawę gracze. Zresztą, ocenialibyśmy TRU tylko po trailerze bo tylko to dostaliśmy, z AC jest tak, że już wyszedł i są jasne opinie na temat tego tytułu. Co do krytyki - zawsze znajdą sie tacy "przeciwnicy nurtu", ale nie zawsze bierze się ich na poważnie, zazwyczaj to są pojedyncze przypadki, a z AC jest tak, że opinie są wyrównane, ale częściej spotyka się te niepozytywne. A co do twojego grania w pudełko - przypominasz mi jedną userkę, która równie absurdalnie "przechodzi gry na youtube" ( :D )
Jeśli zależy ci na Altairu - kup MGS4, odblokuj Assasin's Insignia i ciesz się strojem Altaira na Snake'u - i grę będziesz miała dobrą, oraz ekhm bohatera.
_________________
 
 
 
Paula 
Podróżnik


Dołączyła: 30 Sty 2008
Posty: 218
Wysłany: 13-07-2008, 19:10   

e_g napisał/a:
A co do twojego grania w pudełko - przypominasz mi jedną userkę, która równie absurdalnie "przechodzi gry na youtube" ( :D )
Jeśli zależy ci na Altairu - kup MGS4, odblokuj Assasin's Insignia i ciesz się strojem Altaira na Snake'u - i grę będziesz miała dobrą, oraz ekhm bohatera.

Co do tego cytowania mam wiele zastrzeżeń. Nie przechodzę gier na youtube, może to Twoja pasja, nie moja. Ja jestem fanem oceniającym grę po wszystkim. Pudełeczko to tylko drobny dodatek, schowek, ochrona przed porysowaniem. Musisz także wiedzieć że w pudełku znajduje się instrukcja która bardzo się przydaje. I nie kupię tych wszystkich gier aby nacieszyć się strojem, pudełkiem czy inną rzeczą - a kupuję dlatego, ponieważ chcę ją przejść i mieć z tego mnóstwo frajdy oraz przyjemności.

[ Komentarz dodany przez: Integral: 13-07-2008, 20:18 ]
Pogrążasz się. Aż miło czytać.

Edit:
Mi również miło się wypowiadać, bo mam do tego prawo.

[ Komentarz dodany przez: e_g: 13-07-2008, 20:22 ]
Paulo, widać, że twoje zrozumienie tekstu bardzo kuleje, dlatego nie zamierzam już kontynuować tej dyskusji, by uniknąć dalszych, ee, "nieporozumień" :p Swoje powiedziałem, co zrobisz, zależy od ciebie.

Edit:
Szkoda! Już myślałam że bardziej sie pogrążę... ojojojj :(
Te pogrążanie wydaje się być bardzo przyjemną dyskusją. Niestety kilka osób odbiera to wszystko inaczej... jakoś tak ''specyficznie''. Pozdrawiam i dzięki!
 
 
Kika 
Praktykant



Dołączyła: 26 Lut 2004
Posty: 185
Skąd: Isle of Dogs
Wysłany: 14-07-2008, 01:03   

Warning: wall of text! Chyba przez całe ostatnie 8 miechów tyle się na forach nie naprodukowałam. O AC po prostu łatwo marudzić.

antares napisał/a:

sprzęcior od USAF, masz na myśli trzy różnej długości mieczyki czy też (choć to mi już pod sprzęt od USAF nie podchodzi :| ) ten nieszczęsny gps (usprawiedliwiony usprawnieniami oferowanymi przez animusa)?


Od USAF broni białej raczej nie uświadczysz :p Choć na upartego można się uwalić jego ukrytego ostrza - skąd nasz cwaniaczek miał taki automat?

Co do mapy "usprawiedliwionej" animusem - nawet najlepsze tło fabularne uzasadniające istnienie jakiegoś elementu rozgrywki (a tło fabularne w AC to zwyczajnie średnio przemyślna pseudonauka) nie ma absolutnie żadnego znaczenia jeśli dany element po prostu się nie sprawdza. Animowy GPS ma tak samo śmiertelny wpływ na eksplorację w AC jak instant teleport miał w Oblivionie, odbierając sens istnieniu tak wielkich obszarów jak te trzy ACowe miasta (które i poza tym są całkiem puste i niewarte eksploracji, chyba że kogoś rajcują achievementy typu "Collect all 155 flags in X") - rozpoznawanie terenu w miastach polega na biegu mniej więcej w prostej linii od View Point do View Point wygodnie oznaczonych na radarze, a potem w równie prostym biegu od jednej identycznej sceny do kolejnej. Nawet Morrowind jest pod tym względem lepszym Assassin's Creed niż Assassin's Creed, jeśli tylko grasz czystym zabójcą na relatywnie niskim poziomie.

Nie twierdzę, że GPS nie powinien w ogóle istnieć. Ale gdyby AC podchodził poważnie do wyzwania, to samo rozpoznanie terenu zostałoby o wiele bardziej rozbudowane - zaczynałoby się ze zwykłą średniowieczną mapą miasta z szacunkowym rozmieszczeniem konkretnych budynków, natomiast View Points nie byłyby oznaczone w ogóle - trzeba by było znaleźć sobie samemu wysoko umieszczony punkt. Albo byłyby oznaczone przez Bractwo na zwykłej mapie jako dobre punkty obserwacyjne. W momencie wspięcia się nań można by było wrzucić coś animowego: np. samemu należałoby rozpoznać konkretne miejsca na zwykłej mapie porównując do tego co się widzi z punktu obserwacyjnego, i wtedy można by było zrekonstruować je na o wiele dokładniejszym GPS - inaczej w ogóle nie pojawią się na radarze. Żeby to bardziej okroić można by było wprowadzić jedynie możliwość identyfikacji na mapie w menu punktu na który właśnie patrzysz w grze. Pomysły mało wyważone przyznaję, ale w końcu poświęciłam z budżetu na ich wymyślenie ledwie kilkadziesiąt sekund... Inna sprawa, że ja uważam w ogóle istnienie takich radarów/strzałek/oznaczeń w grach za hańbę - Morrowind, where art thou? Jeśli by to ode mnie zależało, to GPS by w ogóle nie istniał, a zwykła mapa ograniczona by była do możliwości nanoszenia własnych oznaczeń, natomiast trasy poruszania się i ucieczki trzeba by było rozplanować i zapamiętać samemu. Jak jest, poruszanie się po mieście polega na biegu w kierunku który pokazuje ta nieszczęsna strzałka.

Miasta powinny mieć poukrywane ciekawostki. Cokolwiek, byleby warto było szperać po kątach. A tu nic. Ich rozmiar nie jest żadnym usprawiedliwieniem od czasów Morrowinda, tym bardziej że, podejrzewam, AC miał większy budżet.

Jeśli zaś chodzi o elementy parkourowe to teraz cała moja nadzieja została przetransferowana na Mirror's Edge (<-link).

Cytat:
poznany po akcencie amerykaniec - to u mnie był polaczek jakiś, bo mówił głosem kopczyńskiego Obrazek. ruscy w stalkerze też mówili po angielsku.


W angielskiej wersji Arabowie mówią angielskim z akcentem typowo przypisywanym Słowianom, rezydenci Acre litościwie gamą brytyjskich, templariusze przesłodkim francuskim i tylko wassassin Altair brzmi jakby się urwał z nowojorskich przedmieść. O ile wielce doceniam to, że twórcy zadbali o akcenty dla Brytoli i francuski dla bucketheads, efekt Altaira jest przekomiczny, szczególnie jeśli dorzucisz do tego jego usilne starania o tajemniczą młodocianą męskość.

Cytat:

a we mnie rzucali kamieniami *myśli*


Mnie tylko komentują, że idiota. I co to ma być? Założenie, że nie wytrzymam presji, porzucę fuchę, zamknę się w podziemiach Masyaf, zacznę ciąć i słuchać My Chemical Romance? Social Status = emo? Jedyne które rzucały kamieniami to żebrackie cipska (sorry, nie mogę się powstrzymać) jeśli przed nimi zwiałam na gzyms.

Sympatyczny komentarz do Social Status (znalezione na TRF):

http://www.mega64.com/assassinscreed.htm

Cytat:

aby móc skutecznie złożyć łapy jak do modlitwy należało zejść z pola widzenia świadkom owego przerabiania na kiełbasę podwawelską.


A wcale nie - wystarczy zazwyczaj przebiec cztery metry za najbliższy róg, łapska złożyć i dostojnie wkroczyć z powrotem na miejsce kaźni jako świątobliwy mnich którego świątobliwego tyłka straż nie jest godna cmoknąć.

O co mi chodzi w szerszym znaczeniu: prosty eksperyment. W chwilach gdy social status jest na poziomie pikającego czerwonego ("zaraz się rzucą") wystarczy wcisnąć button od blendingu i status przeskoczy na litościwie milczący czerwony ("nie opuszczaj łap bo się rzucą"). NA OCZACH STRAŻNIKÓW. Puść i status wraca do pikającego czerwonego. Jeśli ktoś jest muzycznie przysposobiony to może skomponować dzwonek na komórki puszczając i wciskając blending - ot, cała różnica pomiędzy podejrzanym acz wciąż świątobliwym mnichem a poszukiwanym zabójcą.

Cytat:

i znowu, przecież to nie sam fakt wspięcia się na mur wywoływał zmianę statusu, a ewentualne bycie spostrzeżonym przez patrolującego dach wojaczka.


Akurat tu miałam na myśli konkretny przypadek z Królestwa - w żółtym statusie Altair wspiął mi się na skałę do kolan i momentalnie cała drogówka w kraju wiedziała o tej straszliwej zbrodni.

Cytat:

so-called motyw realistyczności :hehe:


Gdyby Ubi miał jakąkolwiek dawkę szacunku dla realizmu to te dziwy po pierwsze nie rzucałyby się TYLKO na mnie, a po drugie nie rzucałyby się ZAWSZE. A tak jest ZAWSZE NA MNIE. Aaaargh. Tak samo trędowaci. Nie ma co Ubi, genialna robota w podnoszeniu społecznej świadomości potrzeb chorych i najbiedniejszych.

Cytat:

tego do końca nie rozumiem, rozwiń proszę jeśli możesz.


Nie za bardzo wiem jak, bo dowody na to są wpisane w same podstawy rozgrywki AC. Ale spróbuję parę przykładów rzeczy, których logicznie wywnioskować się nie da:

- Absurdalne ograniczenie legalnej prędkości na koniu do 2 km/h. Już szybciej się przebiec z Jerozolimy do Damaszku. Co to, kurde, ma znaczyć? Poza tym, że sztucznie i bezczelnie wydłuża czas gry? Jeśli chodzi o niepotrącanie przechodniów to powinny być określone strefy zabudowane, z Autobahnami pomiędzy. Przypadek tego dyktatorskiego ograniczenia jest jeszcze bardziej frustrujący jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że całkiem naturalnym sposobem przemieszczania się po Królestwie jest zapieprzanie ludziom koni, które same nie mają nic przeciwko temu. I skąd tyle jeździeckich, osiodłanych koni w okolicy? Ponoć możliwość utrzymania chociaż jednego była podstawą istnienia najwyższej warstwy społecznej w średniowieczu...

- Pomimo że teoretycznie zwykli strażnicy i twoje cele zabójstw to zwykli ludzie, jedni są słabi jak mokre psiaki a drudzy mają pola energetyczne. Jak mi się ostatnio udało dotrzeć do świetnego punktu do ostrzału Garniera nożami to okazało się, że jeden nóż na niego nie wystarczy, bo Garnier jest beściak i tyle. Kurde mole! To że udało mi się dotrzeć na dach bez zmiany statusu jest warte nagrody w postaci instant killa!

- Wspomniane wspinanie się: gra rozróżnia tylko "drabiny" - "wszystko inne" co prowadzi do wnerwiających sytuacji jak ta powyższa.

- I ogólnie chaotyczne reakcje straży na wszystko co robisz. Po prostu widać, jak kod za tą śliczną grafiką gorączkowo kalkuluje ołówkiem na kartce papieru.

Cytat:
taka za mnie nudziara, a co; co więcej nie traktuję AC wyłącznie jako gry akcji - gdyby nie fabuła, gdyby nie asasyni/templariusze/inne wojaczki/wieki średnie (nawet jeśli sprofanowane) w których jestem rozkochana to pewnie nie traciłabym czasu na zwyczajnego TPP gdzie rozwala się żołnierzyków i biega od miejsca do miejsca, co ja, w maxa payne'a swego czasu nie grałam?


Czyli zgadzamy się że średniak? :>
_________________
Morporkia! Morporkia!
Morporkia owns the day!
We can rule you wholesale
Touch us and you'll pay!
 
 
antares 
Nowicjusz



Dołączyła: 06 Cze 2008
Posty: 11
Skąd: krypta po lewo
Wysłany: 14-07-2008, 15:30   

Kika napisał/a:
Jeśli by to ode mnie zależało, to GPS by w ogóle nie istniał, a zwykła mapa ograniczona by była do możliwości nanoszenia własnych oznaczeń, natomiast trasy poruszania się i ucieczki trzeba by było rozplanować i zapamiętać samemu. Jak jest, poruszanie się po mieście polega na biegu w kierunku który pokazuje ta nieszczęsna strzałka.

ha, tu w sumie masz rację, jednakże nie tylko assassin taki wypaśny gps posiada, dlatego zarzut dla niego to raczej być nie może. no i wciąż - to niby animus (choć nie twierdzę, że jest to najpotrzebniejsza opcja).

Cytat:
Cytat:

aby móc skutecznie złożyć łapy jak do modlitwy należało zejść z pola widzenia świadkom owego przerabiania na kiełbasę podwawelską.

A wcale nie - wystarczy zazwyczaj przebiec cztery metry za najbliższy róg, łapska złożyć i dostojnie wkroczyć z powrotem na miejsce kaźni jako świątobliwy mnich którego świątobliwego tyłka straż nie jest godna cmoknąć.

tutaj to nie wiem czy teoretycznie można się tego uczepić - skoro jesteś mnichem/klechą/whoever i niby wcale nie jesteś tym ziomkiem który przed chwilą zrobił tutaj rozpierduchę, to dlaczego mają się ciebie czepić? owszem, mogliby ("ty złodzieju!" itp.) ale to że tak się nie dzieje, nie jest niczym niedorzecznym.

Cytat:
O co mi chodzi w szerszym znaczeniu: prosty eksperyment. W chwilach gdy social status jest na poziomie pikającego czerwonego ("zaraz się rzucą") wystarczy wcisnąć button od blendingu i status przeskoczy na litościwie milczący czerwony ("nie opuszczaj łap bo się rzucą"). NA OCZACH STRAŻNIKÓW. Puść i status wraca do pikającego czerwonego.

tutaj pozwolę sobie się absolutnie nie zgodzić - kiedy pika ci "zaraz się rzucą" a ty nagle udasz świątobliwego uczonego, to strażnicy wychodzą z założenia (chociaż AI niskiej inteligencji, przyznaję, zdarzało się że w walce ze mną okładali jeden drugiego) że nie jesteś groźny; gdyby jednak wiedzieli, że to ty kogoś zabiłeś i rozpoczęli pościg, to zaczęłaby się obława, i wtedy blending nie byłby możliwy.

Cytat:
Cytat:

so-called motyw realistyczności :hehe:

Gdyby Ubi miał jakąkolwiek dawkę szacunku dla realizmu to te dziwy po pierwsze nie rzucałyby się TYLKO na mnie, a po drugie nie rzucałyby się ZAWSZE. A tak jest ZAWSZE NA MNIE. Aaaargh. Tak samo trędowaci. Nie ma co Ubi, genialna robota w podnoszeniu społecznej świadomości potrzeb chorych i najbiedniejszych.

może altair wyglądał jak bogaty panicz tak czy inaczej, powiedziałam: so-called.

Cytat:
Czyli zgadzamy się że średniak? :>

jeśli obiektywnie rzecz biorąc, to średniak z dużym plusem i absolutnie do pogrania. może być :>
_________________
luzowanie Zająca, misja start!
 
 
 
sphinx123 
Nowicjusz


Dołączył: 15 Cze 2008
Posty: 28
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 16-07-2008, 20:22   

Pamięta tą grę ktoś jeszcze? Kolejny hit, którym wszyscy podniecali się od zapowiedzi, dwa miesiące po premierze już nikt o nim nie pamięta.

[ Komentarz dodany przez: Integral: 16-07-2008, 23:53 ]
Przecież dopiero co odbyła się minidyskusja w tym temacie :p .
 
 
ouroboros 
Podróżnik



Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 244
Wysłany: 22-07-2008, 18:56   

Fajna gra .
Mozna sie naprawde wkrecic...Tylko troche krotka.
Byla by o wiele lepsza, gdyby zmienili schematyke wykonywanych zadan...mam na mysli to,ze zadania, zbieranie informacji o "celu", przebiegjaja w taki sam sposob przez cala gre...troche nuzace.
Natomiast...pod sam koniec gry, byla okropna rzeznia - kiedy trzeba bylo zlikwdowac Roberta De Sable czy jak tam mial na nazwisko:P)...z tym mialem klopot najwiekszy .
Ogolne dubbing polski stoi na srednim poziomie...nie zachwyca, a czasmi nawet niezle wk..... .
Ogolem grze dalbym 7,5/10 :)
_________________
"I've lived many times longer than your entire civilization, but i've never seen such delicious irony..."
 
 
Matteusz 
Podróżnik


Dołączył: 27 Kwi 2007
Posty: 337
Wysłany: 22-07-2008, 19:02   

Dokładnie jakoś kompletnie nie ciągnie mnie do tej gry. Ciagle to samo "Ukradnij list" "zabij" "uratuj" nudne naprawde :/ A sadziłem że bedzie to prawdziwy hit, chociaż skakanie po belkachi skok na siano jest ekscytujące :D xD 7/10
 
 
beatka0802 
Podróżnik



Dołączyła: 23 Mar 2007
Posty: 230
Skąd: Quel'dorei
Wysłany: 22-07-2008, 19:32   

Gra jest fajna ogólnie rzecz biorąc. Do bohatera można się przyzwyczaić. Gorzej z fabułą i zadaniami, które jak mówice są katastrofalnie żmudne. Bardzo przypomina mi to serię PoP. Ruchy postaci stoją na najwyższym poziomie. Grafika też niczego sobie. Jest ładna. Moja ocena to: 8/10
_________________
Spoiler:
Eee o co kaman? :D

 
 
ouroboros 
Podróżnik



Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 244
Wysłany: 29-07-2008, 01:26   

Matteusz napisał/a:
chociaż skakanie po belkachi skok na siano jest ekscytujące :D xD 7/10


Ten skok, nazywa sie "Skokiem wiary" .
Masz racje - bardzo widowiskowe zjawisko .
Ale Altair i tak nie dorownuje Larze w skokach z wysokosci ;p

POŁĄCZONE

beatka0802 napisał/a:
Bardzo przypomina mi to serię PoP

Naprawdę? Skoro to tych samych tworcow...to wiesz :P
Ogolnie pod koniec jest bardzo nie fajnie (ciezko),ale da sie przezyc i przejsc .
_________________
"I've lived many times longer than your entire civilization, but i've never seen such delicious irony..."
 
 
Wtajemniczony 
Podróżnik



Dołączył: 28 Gru 2007
Posty: 341
Skąd: Skrzyszów
Wysłany: 11-04-2009, 21:03   

Mamy już info i screeny o AS2!!!
Informacje dam w spoilerze z dwóch przyczyn: są dosyć "rozległe" i jakby ktos nie chciał wiedzieć o nowościach, to nie musi czytać:
Spoiler:
- będziemy mieli do wyboru masę nowych broni, nie zabraknie topora, młota, maczugi, włóczni, dwóch rodzajów miecza, włocznio-topora czy dwóch mniejszych mieczy
- bohater potrafi pływać
- w grze znajdziemy pracownię Leonarda da Vinci
- główne lokacje to m.in: katedra św. Marka, Wielki Kanał, Mały Kanał oraz most Rialto
- AC2 rozgrywa się w roku 1476,
- główny bohater jest na pewno przodkiem Altaira/ Desmonda ;)
- na pewno też zobaczyć krajobraz Tuscany
- główny bohater nazywa się Ezio Auditore de Firenze
- jest on arystokratą we Florencji
- w grze wystąpią takie oto postacie historyczne: Niccol&ograve; di Bernardo dei Machiavelli, Caterina Sforza oraz Lorenzo di Piero de' Medici
- na pewno zobaczymy(i na pewno wypróbujemy) "latającej maszyny" Leonarda da Vinci :P
- będziesz mógł zobaczyć, jaki stosunek do Twojej osoby mają wrogowie oraz społeczeństwo włoskie
- możemy rozbrajać przeciwnika i użyć do walki jego broni
- dostaniemy 16 unikatowych typów misji
- nie będzie podsłuchiwania i kradzieży
- po mocnym oberwaniu musimy iść do lekarza, aby odzyskać pełne zdrowie
- zebranie flag nie tylko odblokuje nam achievementy, ale również odblokuje nam jakiś bonus
- będąc ukrytym np. w sianie, będziemy mogli zabijać ostrzem
- nadal będziemy mógli wspinać się na budynki i dosiadać konie
- będzie występowało zjawiska dnia i nocy
- nad gra pracuje 240 osób

Nowy "Altair": http://oddworldlibrary.net/ZulagOne/3/Image6.png
Teaser: http://www.youtube.com/watch?v=Jbd1L44TlEE
A tu kilka screenów i skanów magazynu:
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-1.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-2.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-3.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-4.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-5.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-6.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-7.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-8.jpg
http://i230.photobucket.c...g/AC2/AC2-9.jpg
http://i230.photobucket.c.../AC2/AC2-10.jpg
_________________

 
 
 
venturio 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 278
Skąd: Znienacka
Wysłany: 13-04-2009, 18:59   

Co do Assassin's Creed 2, zakon asasynów to Islam i takie wpływy na Europę, Francję?
Może teraz asasyn powinien być innej narodowości, inna organizacja, inny tytuł gry.

Jeszcze chciałbym napisać co mi się nie podobało w AC jeden, a mianowicie: powtarzające się dialogi, których było zaledwie kilka no i mało zróżnicowane zadania.

A gra bardzo mi się podobała ogólnie, ale chciałbym, żeby cała gra miała w sobie tyle akcji co końcówka.
_________________
"Nie na zawsze przykuci jesteśmy do kręgów świata, poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie(...) "


 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.445 sekundy. Zapytań do SQL: 10