FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Kofeina

Ulubione źródło kofeiny:
Kawa
48%
 48%  [ 41 ]
Energy Drink
8%
 8%  [ 7 ]
Cola
34%
 34%  [ 29 ]
Inne
8%
 8%  [ 7 ]
Głosowań: 84
Wszystkich Głosów: 84

Autor Wiadomość
Hrithik_Roshan 
Obieżyświat



Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1313
Wysłany: 07-05-2009, 22:15   

Uzależniłem się od Coli i to jest moje główne źródło kofeiny.
Jak nie wypiję przynajmniej litra dziennie to jestem chory xD
Kawą także nie pogardzę, zwłaszcza w coffeheaven mają genialną!
_________________
"wiara jest rozjebana"
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 700
Skąd: Gorzów
Wysłany: 08-05-2009, 13:55   

Menkaure napisał/a:
Pianka się robi, a fusy opadają na dno a nawet jeśli nie to pomagam im własnie tym fantastycznym urządzeniem

Oo super. Skąd wytrzasnąłeś takie cudeńko ? Pewnie wychodzi z tego bardzo pyszna kawa :P
_________________


Co jest Gość ;)
 
 
 
joker 
Obieżyświat



Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 1015
Skąd: Gliwice
Wysłany: 08-05-2009, 16:55   

Łukasz napisał/a:
Menkaure napisał/a:
Pianka się robi, a fusy opadają na dno a nawet jeśli nie to pomagam im własnie tym fantastycznym urządzeniem

Oo super. Skąd wytrzasnąłeś takie cudeńko ? Pewnie wychodzi z tego bardzo pyszna kawa :P


Ostatnio były w Lidlu :) Ogólnie są w marketach wystarczy poszukać ;)

Menkaure -> no takiej wersji napewno u nas się nie dostanie, wygląda dosyć smakowicie i w moim ulubionym kolorze :D ale kurcze jak widze to logo to zaraz siano czuje :swirek:
_________________
http://www.jokus2009.republika.pl
Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi twardziele żują pszczoły!
 
 
 
Yans 
Podróżnik



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 288
Skąd: Z ziemi
Wysłany: 09-05-2009, 00:20   

fanshit napisał/a:
Eh, a ja się dziwię, jak można pić takie świństwa. To jest obrzydliwe. Gorzkie, dziwne i obrzydliwe.


Zgadzam sie . U mnie , wszyscy domownicy piją kawe .
Jedynie ja sie wyłamuję . Lubie jedynie jej zapach .
Ale jestem jej przeciwnikiem i nigdy jej nie bede pił .
Z czystej zasady i smaku .
Zwłaszcza jak widze co kawa robi z człowiekiem ...
A napoje energetyczne typu power ,czy tiger tez omijam .
Raz zazyłem Power raida zeby sie wzmocnic przed waznym spotkaniem i
po nim sie poczułem zle . Na szczescie po spotkaniu , ale rozbolała mnie głowa i było mi nie dobrze . Nie wiem , moze to zbieg okolicznosci a moze skutek napoju .
Teraz unikam napojow z kofeiną wogole . No, nie liczac herbaty .
_________________

 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 09-05-2009, 22:02   

Cytat:
Uzależniłem się od Coli i to jest moje główne źródło kofeiny.
Jak nie wypiję przynajmniej litra dziennie to jestem chory xD

Gratulejszą. Co ludzie mają z tym nałogowym poszukiwaniem nałogów?

Cytat:
Kawą także nie pogardzę, zwłaszcza w coffeheaven mają genialną!

O a tu się z panem zgodzę, jak przechodzę obok tej kawiarni muszę zajrzeć do środka i zostawić nieprzyzwoitą ilość pieniędzy za kubek kawy. Nawet jeśli właśnie jestem na dworcu, mój pociąg odjeżdża za 10 minut, a ja targam ze sobą torbę, bagaż i kurtkę w ręku :p . Niebo!

Men podsuń kiedyś nam, przeciętnym zjadaczom chleba bywającym na wotrze, jakieś kawowe cudo. Robisz mi smaka ilekroć się tu dopisujesz.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 10-05-2009, 17:28   

Cytat:
Men podsuń kiedyś nam, przeciętnym zjadaczom chleba bywającym na wotrze, jakieś kawowe cudo. Robisz mi smaka ilekroć się tu dopisujesz.

Wedle życzeń :)

Zatem.
Osobiście uważam, że kawa mielona własnoręcznie (lub własnomłyncznie) smakuje najlepiej. Dlatego zawsze mam w domu jakąś dobrą kawę (jak wspomniałem często Illy, lecz jest to dość droga marka). Najczęściej jest to Wiener (taka w złotym opakowaniu). Mielę ją na grubo w młynku na korbkę ^^ bo w młynku elektrycznym często się podgrzewa w wyniku tarcia i jej zapach ulatuje dużo szybciej. Dlatego wolne obracanie korbką to nie tylko przyjemność dzieła tworzenia, ale specjalny rytuał :D
Gdy już takową zmielę wsypuję 2-3 miarki do wyżej wpomnianego, cudownego zaparzacza (kupiłem w Tesco za 29,90 taki mały na jedną filiżankę). Następnie wg uznań dodaję plasterek suszonego pomarańcza, kakao holenderskie lub wanilię. Dzisiaj wsypałem dwa ołupione i posiekane orzechy włoskie. Zalewam wrzątkiem, przykrywam wieczko z dźwignią i zostawiam na jakąś minutę, dwie. Następnie przesuwam dźwignię w dół i zlewam kawę do filiżanki. Dodałem łyżeczkę mleka. Oczywiście piję bez cukru i muszę przyznać, że smakuje wyśmienicie. Orzechy włoskie dają bokiego zapachu i sprawiają, że kawa smakuje zupełnie inaczej. Dzięki nim można polepszyć oblicze każdego, nawet najbardziej sianopodobnego produktu.
Pomarańcz suszony daje kawie takiego troszke ostrzejszego smaku - nie da sie tego opisać słowami. Gdy takową zaparzam to nie dodaję już mleka (zgodnie z zasadą barmańską, że mleko nie idzie w parze z owocami cytrusowymi). Cukru wg zasady "bez cukru" w ogólę nie biorę pod uwagę. Czasem gdy wiem, że już nigdzie nie będę podróżował samochodem to dodaję kapkę, dwie - no może trzy ^^ whisky lub jakiejś brandy (wprost uwielbiam brandy Majestat kupioną w Lidlu za 26,90). Pamiętajcie, że przy dodaniu alkoholu woda musi być bardzo gorąca !! Alkohol wtedy lepiej się łączy z naparem, a gorąca woda szybciej pomaga odparować fuzlom (czyli smrodkom, dzięki którym ciepłe piwo czy wódka nie smakują rewelacyjnie).
Gdy dodaję kakao holenderskie to stosuję te same procedury. Sypię zwykle płaską łyżeczkę przed zalaniem zmielonej kawy. W tym przypadku dodaję ciut więcej mleka i oczywiście żadnego cukru. Brandy też często dodaje jeszcze większej nutki dekadencji ;)

Do do kaw mrożonych. U nas bez odpowiedniego blendera nie da się ubić mleka na sztywno - wielokrotnie próbowałem i byłem zły na siebie, że w ogóle takie grzeszne myśli przeszły mi przez głowę. To musi być mikser, który ma końcówkę przypominająca przebity kapsel od piwa. Wygląda TAK. Nawet nie próbujcie ubijać mleka takimi wiertarkami KLIK bo to nie sprawdza się dobrze nawet przy robieniu kawy frappe. Przy używaniu takiego minimiksera potrzeba ok 5-7 minut, by mleko było sztywne (a po tym czasie mleko jest już za ciepłe i nie da się już nic z nim zrobić). A samo fredo cappucino wygląda TAK
No, mam nadzieję, że jakoś pomogłem, Ynt ;)

[ Komentarz dodany przez: e_g: 10-05-2009, 19:38 ]
Na następnym zlocie parzysz nam kawę!!!!
_________________
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 10-05-2009, 17:48   

Dzięki za wyczerpujący opis, ale to chyba jak na razie nie na moje studenckie warunki - i koszta. Chociaż taki zaparzacz nawet nie odstrasza ceną, a pewnie otwiera już nowe możliwości. Dam znać co wykombinuję i dodam wrażenia ;) .
A póki co będę musiała ścigać miejscowe kawiarnie.

Sama raczę się właśnie szczytem kulinarnym w mojej kawowej karierze - mielona z ekspresu ciśnieniowego z dodatkiem mleka, cukru i przyprawy korzennej. Coś jak frappe, tylko kop większy. Bez cukru kawę w sumie też wypiję, ale jakoś przyzwyczajona jestem do słodkiej.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
fanshit 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2007
Posty: 469
Wysłany: 11-05-2009, 09:23   

Dobra, może i Wasze opisy niektórych kaw brzmią tak, że na samą myśl robi się człowiekowi dobrze, ale zobaczymy, w ostatecznym rachunku, za jakiś dłuższy okres czasu, kto będzie wiecznie rozdrażnionym, mającym kłopoty z serduchem i zasypianiem starym piernikiem, a kto będzie młodym, wesołym i pełnym energii człowiekiem. :p
_________________
Si te vas, si te vas, si te marchas
Mi cielo se hará gris
Si te vas, si te vas, ya no tienes
Que venir por mi !
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 12-05-2009, 16:09   

Zagłada wisi w powietrzu :p .
Zależy kto na jaką profesję się zdecyduje (i jak długo będzie siedzieć na tym forum). Ja raczej będę wiecznie rozdrażniona, mająca problemy ze snem niezależnie od tego, czy będę pić tę kawę czy nie :p .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
joker 
Obieżyświat



Dołączył: 11 Sty 2007
Posty: 1015
Skąd: Gliwice
Wysłany: 14-05-2009, 22:42   

fanshit -> Nadal jestem piękny i młody :p a pije kawe od wielu lat, chociaż pierwszą wypiłem już w podstawówce na wakacjach. Ciocia mi zrobiła :) Mam białe zęby, nie mam problemów z sercem ani z zasypianiem, nawet po wypiciu wieczornej filiżanki, a rozdrażniony jestem tylko jak spadają ceny akcji ;) Więc nie strasz przyszłych kawiarzy :p

Dziś zaserwowałem sobie przykładem Menkaurego kawkę z czekoladą. Niebo w gębie.
_________________
http://www.jokus2009.republika.pl
Miód jest dla mięczaków. Prawdziwi twardziele żują pszczoły!
 
 
 
Jerrem_Y 
Obieżyświat



Dołączyła: 05 Mar 2006
Posty: 1017
Skąd: Poznań
Wysłany: 16-05-2009, 11:26   

Kawę pijam bardzo okazjonalnie, gdyż przyzwyczaiłam się do naprawdę dobrze serwowanej, a w domu to nie sposób taką zrobić niestety. Ostatnio natknęłam się na McDonald Cafe. Ceny dość wygórowane, ale za to dostaje się w miarę proporcjonalną objętość napoju, więc nie żałowałam moich ciężko uzbieranych 9,50 :)

Póki co wypróbowałam tylko kawę Mocha - 1/3 espresso, 2/3 gorącego mleka oraz ciemnej lub mlecznej czekolady. Według moich towarzyszy smakowała jak zwykła czekolada, ale to chyba dlatego, że sami pili dość aromatyczną kawę i ten przeskok ich tak zmylił. Czuć czekoladę, ale i delikatny i posmak kawy. Idealna pozycja dla próbujących się dopiero przekonać do smaku tego napoju (i nie tylko!)
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 17-05-2009, 01:05   

Jerrem_Y napisał/a:
Ostatnio natknęłam się na McDonald Cafe.

Ja Ci się zaraz natknę :D Mówiłam, żeby iść do Coffee Heaven, to nie, bo się tyłków ruszyć nie chciało. Tam cenowo by to nawet lepiej wyglądało, smakowo również.

Za to ja piłam dziś czekoladę bez kawy. Niebo w gębie!

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 17-05-2009, 11:29 ]
Oj nie chciało mi się tłumaczyć jak 'natknęłam się' na tą kawiarnię :p także oficjalnie się natknęłam, a wy byliście moimi towarzyszami :D
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
uciu999 
Podróżnik


Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 255
Wysłany: 26-09-2009, 17:38   



Co prawda jeżeli o kawę chodzi smakoszem nie jestem, ale tak kawa jest prześwietna. W smaku najlepsza jaką kiedykolwiek piłem, aromatyczna i nie zalatuje dziwnymi zapachami, bo i takie "śmierdzące" kawopodobne twory zdarzało mi się pić. Wbrew nazwie prawdziwym espresso podawanym w kawiarni ten produkt nie jest, ale jak na domowe warunki w zupełności wystarcza. Po zalaniu ustanym wrzątkiem tworzy się nawet fajna pianka. Mimo, że 100g słoiczek kosztuje jedyne 15zł warto te pieniądze wydać.

[ Komentarz dodany przez: Integral: 27-09-2009, 12:41 ]
JEDYNE 15 zł za 100g? Chyba aż, nawet po poznańskich cenach za 16 zł dostanie się 500g "zwykłej" Neski :p .
 
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 27-09-2009, 18:19   

Jerrem_Y napisał/a:
Idealna pozycja dla próbujących się dopiero przekonać do smaku tego napoju (i nie tylko!)

Ja zaczynałam od cappuccino :D Ze zwykłych saszetek, mm wanilia, orzech czekolada. A teraz? Wolę prawdziwe, z expresu (dzięki mamo, że sobie zakupiłaś) ze spienionym mlekiem mmmm. Nawet Late Macchiato mi wyszło mm!
Nałogowcem nie jestem, nie potrzebuję tego do normalnego funkcjonowania, ale smakoszem owszem :P Coffe Heaven rulez.
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
uciu999 
Podróżnik


Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 255
Wysłany: 27-09-2009, 18:48   

Integral napisał/a:
[ Komentarz dodany przez: Integral: 27-09-2009, 12:41 ]
JEDYNE 15 zł za 100g? Chyba aż, nawet po poznańskich cenach za 16 zł dostanie się 500g "zwykłej" Neski :p .


Słabo zaznaczona ironia... Zapomniałem o ujęciu słowa jedyne w cudzysłowy ;)

ja-martal napisał/a:
prawdziwe, z expresu


Niebo w gębie. Nie wiem dlaczego ale mam zwyczaj pić gorzką kawę. Wydaje mi się jakby aromat był dużo bardziej wyczuwalny. Taka kawa dużo bardziej mi smakuje.
 
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 27-09-2009, 19:25   

uciu999 napisał/a:

Niebo w gębie. Nie wiem dlaczego ale mam zwyczaj pić gorzką kawę. Wydaje mi się jakby aromat był dużo bardziej wyczuwalny. Taka kawa dużo bardziej mi smakuje.

Bo cukier jest jak ketchup - zabija smak
- częściowo, co nie znaczy, że nie jest dobry
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 27-09-2009, 19:39   

ja-marta napisał/a:
Bo cukier jest jak ketchup - zabija smak

Ech poczekaj aż Ci się studia zaczną to docenisz keczup, bo z nim można wszystko zjeść :)

A co do kawy - ja piję mocną gorzką czarną - jak dupa szatana metaforycznie rzecz ujmując.
Oczywiście sypaną, nie rozpuszczalną, rozpuszczalna jakoś mi nie podchodzi.
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 28-09-2009, 11:38   

Czy tylko ja byłam na tyle (nie)normalna, żeby zaczynać od Inki zbożówki gdzieś w pierwszych latach podstawówki? :mrgreen:

Aktualnie raczę się zimnym rozpuszczalnikiem z rana, bo nie zdążyłam dopić przed wyjściem, szkoda mi wylać, a mam jeszcze kilka godzin okienek i dobrze byłoby nie przysnąć nim znowu stawię się na miejsce. Moje preferencje się nie zmieniły, nadal wolę kawę z ekspresu, z mlekiem i cukrem, w moim ulubionym 0,33-litrowym kubku :p .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 28-09-2009, 12:30   

Integral napisał/a:
Czy tylko ja byłam na tyle (nie)normalna, żeby zaczynać od Inki zbożówki gdzieś w pierwszych latach podstawówki? :mrgreen:

W przedszkolu mnie do tego zmuszano - tak jak do pasty rybnej, skórek od chleba (oO Oo) - na szczęście nieskutecznie :D Jedynie skórki się zmieniły, reszty nie tknę do dziś.

Cytat:
Ech poczekaj aż Ci się studia zaczną to docenisz keczup, bo z nim można wszystko zjeść

Hm prawda. Ketchup doceniam, szczególnie curry!

Kawa bez cukru! Herbata też ;)
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
MekCal 
Obieżyświat



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1138
Wysłany: 28-09-2009, 18:13   

Integral napisał/a:
Czy tylko ja byłam na tyle (nie)normalna, żeby zaczynać od Inki zbożówki gdzieś w pierwszych latach podstawówki? :mrgreen:


Nie tylko Ty, ja też :P Tylko, że ja na tym już skończyłem. Kawę na ogół rzadko piję, ale jeśli już, to właśnie zbożową Inkę. Zalewam ją całą szklanką mleka, a cukru prawie nie dodaję. No, ale że ta kawa nie zawiera kofeiny i ma się to nijak do tematu, powiem, że kofeinę piję w Coca Coli i lubię to, bo, jak już ją wypiję, mam takie wrażenie otrzeźwienia :P
_________________
 
 
 
Qaviera 
Student



Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 39
Wysłany: 01-10-2009, 12:17   

A teraz wypowie się typowy smarkacz ;] .

Herbatę piję nałogowo . 5 szklanek dziennie minimum . Oczywiście zważając na swe ( i tak już podupadłe .. ) zdrowie, przerzuciłam się na herbatę zieloną .

Kawa? O taak ... Najlepiej taka z mlekiem o szóstej nad ranem, bo wtedy najlepiej na mnie działa . Kiedyś wypiłam kawę zaraz po szkole, przez co nie przespałam całej nocy. Wniosek? Nie pić kawy po 14 ..

Czekać tylko, aż serce krzyczeć zacznie z tego powodu ..
_________________
Nie patrz na innych, nie przejmuj się nikim . Nie żyjesz dla nich, tylko dla siebie .
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 01-10-2009, 20:39   

Qaviera napisał/a:
Wniosek? Nie pić kawy po 14 ..

:mrgreen: łojej, kiedy to było... ja większość kaw w ciągu dnia wypijam po 14 i śpię.

Qaviera napisał/a:
Czekać tylko, aż serce krzyczeć zacznie z tego powodu ..

Od czegoś takiego? Tyłek ruszyć, a wszystko będzie dobrze :p .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Qaviera 
Student



Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 39
Wysłany: 01-10-2009, 20:54   

Integral napisał/a:

:mrgreen: łojej, kiedy to było... ja większość kaw w ciągu dnia wypijam po 14 i śpię. "]

No właśnie ;] . Ja jeszce nie piję tak często, by mój organizm się uzależnił, więc dla mnie o tej porze to narazie dawka śmiertelna xd ..

Integral napisał/a:

Od czegoś takiego? Tyłek ruszyć, a wszystko będzie dobrze :p .

I ruszam w szkole i ruszam po szkole .. ;] . Gdzieś czytałam że mocna herbata w ogromnych ilosciach źle wpływa na serce czy coś tam . Wiec o to mi chodziło :] .

[ Komentarz dodany przez: Integral: 01-10-2009, 20:57 ]
Wypraszam sobie uzależnienie, najwyżej przyzwyczajenie organizmu.
_________________
Nie patrz na innych, nie przejmuj się nikim . Nie żyjesz dla nich, tylko dla siebie .
 
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 01-10-2009, 21:19   

Qaviera napisał/a:
Gdzieś czytałam że mocna herbata w ogromnych ilosciach źle wpływa na serce czy coś tam

Wpływa i to bardzo, szczególnie na nerki. W momence, gdy herbatę parzysz dłużej niż minutę wytrącają się z niej związki chemiczne, które osadzają się w nerkach powodując kamień (wiem, doświadczyłem i doświadczam wciąż). Dodatkowo, jeśli pijesz tą herbatę 5 razy dziennie - sama sobie wyciągnij wnioski.
Ja herbatę też bardzo lubiłem. Kiedyś potrafiłem zagotować 2 litry wody, wrzucić tam 2, 3 torebki i pić cały dzień. I tak codziennie, aż do ataku kolki nerkowej. Teraz jeśli mam ochotę na herbatę parzę ją (a własciwie tylko ciapciam) ok 2 sekund.

A co do kawy - odkryłem, że kawa mielona im bardziej przypomina kurz niż kawę jest jeszcze pyszniejsza :D
_________________
 
 
Qaviera 
Student



Dołączyła: 24 Mar 2009
Posty: 39
Wysłany: 01-10-2009, 22:39   

Menkaure napisał/a:
Wpływa i to bardzo, szczególnie na nerki. W momence, gdy herbatę parzysz dłużej niż minutę wytrącają się z niej związki chemiczne, które osadzają się w nerkach powodując kamień (wiem, doświadczyłem i doświadczam wciąż). Dodatkowo, jeśli pijesz tą herbatę 5 razy dziennie - sama sobie wyciągnij wnioski.
Ja herbatę też bardzo lubiłem. Kiedyś potrafiłem zagotować 2 litry wody, wrzucić tam 2, 3 torebki i pić cały dzień. I tak codziennie, aż do ataku kolki nerkowej. Teraz jeśli mam ochotę na herbatę parzę ją (a własciwie tylko ciapciam) ok 2 sekund.

Zastanawiam się, kto w dzisiejszych czasach nie ma problemów z układem moczowym? Wiem o czym mówisz, bo ja na to lecze się już przeszło 11 lat . Z poczatku był to tylko pęcherz, drogi moczowe, teraz nerki, zresztą .. Szkoda słów .

Dlatego postanowiłam przeciepnąć się na ziółka i herbatę zieloną. Co jak co, ale szkodzi mniej niż zwykła ..
_________________
Nie patrz na innych, nie przejmuj się nikim . Nie żyjesz dla nich, tylko dla siebie .
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.301 sekundy. Zapytań do SQL: 13