FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Horrory
Autor Wiadomość
eemuu 
Praktykant



Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 197
Skąd: Łaziska Górne
Wysłany: 09-07-2008, 22:58   

Dawno się nie odzywałem na forum (wiadomo sesja i inne dolegliwości żołądkowe)…więc czas nadrobić zaległości :)

RUINY
Film na motywach bardzo popularnej oraz świetnej książki o tym samym tytule. Fabuła filmu dość znacząco odbiega od tej z papierowego pierwowzoru, co trochę wpływa na minus ekranizacji. W filmie wszystkie wydarzenia dzieją się za szybko, nie pozwalając widzowi wczuć się dokładnie w panujący klimat. Horror ten opowiada o grupce przyjaciół, którzy wybierają się na wycieczkę. Chcą zobaczyć pradawne ruiny Majów. Co jak się każdy może domyślić kończy się tragicznie. Bohaterowie zostają uwięzieni na wzgórzu przez Majów strzegących tego miejsca. Muszą walczyć z pragnieniem, głodem i z czymś jeszcze…o wiele gorszym. Mimo tego, że film nie dorównuje książce i nie wyczerpuje nawet w ¼ jej potencjału może się podobać. Jest on po prostu opowiedzeniem tej samej bazowej historii w inny sposób. Sam pomysł wyjściowy jest oryginalny. Realizacja co najmniej dobra, jest kilka dość mocnych krwawych scen (realistycznie wykonanych)). W zalewie wielu kręconych obecnie horrorów na jedno „kopyto” ten film wyróżni się na duży plus. Tylko ostrzegam trzeba mieć trochę więcej wyobraźni, aby „głównego złego” potraktować ze strachem, a nie ze śmiechem (co wielu się nie udało oglądając niektóre fora filmowe). Ogólnie polecam i tym co czytali książkę (zobaczą historię różniącą się od oryginału), jak i tym, którzy jej nie czytali.

ALL THE BOYS LOVE MANDY LANE
Powiew świeżości w dość nieświeżym gatunku jakim jest slasher. Film opowiada o pewnej dziewczynie- Mandy Lane, która wyładniała poprzez wakacje do tego stopnia, że w szkole niemal oddają jej część i każdy chce obcować z Mandy sam na sam. Zostaje ona zaproszona na weekend na ranczo jednego ze znajomych…zgadza się. Wraz z całą paczką nastolatków jedzie dobrze się bawić. Jednak pewna osoba ma obsesję na punkcie Mandy Lane i zaczyna powoli dokonywać makabrycznej zbrodni. Film nie straszy, ale człowiek świetnie się przy nim bawi. Postacie są dość realistyczne (chociaż ja tam amerykańskich nastolatków nie znam). Dodatkową zaletą filmu jest Amber Heard wcielająca się w tytułową postać…ech piękna dziewczyna z niej. Główna akcja rozgrywa się w dzień, co jest dość nietypowe, jeżeli chodzi o slashery. Ogólnie sam film jest dość przewrotny i może zaskoczyć. Jest stylizowany na horror lat 70 (efekt ziarna). Ma świetny podkład muzyczny i dobre aktorstwo. Dodatkową zaletą filmu jest Amber Heard wcielająca się w tytułową postać…ech piękna dziewczyna z niej. Ten film przywrócił mi wiarę w to, że Amerykanie potrafią jeszcze nakręcić dobry, dość zaskakujący horror. Jak dla mnie pretendent do horroru roku.

BLACK WATER
Kameralny film o krokodylu oparty o fakty autentyczne. Film opowiada o trzech osobach siedzących na drzewie pośrodku rzeki…a w wodzie krokodyl. Wiele osób nudzi, a dla mnie był bardzo ciekawy i trzymał w napięciu. Świetne aktorstwo, klimat momentami jak w „Szczękach” gdzie nie widać zagrożenia czyhającego pod powierzchnią wody. Poza tym Lubię australijskie kino grozy, bo można sobie popodziwiać piękne krajobrazy. Tak jest i w „Black Water.” Polecam osobą, którym podobał się „Ocean strachu”.

ROGUE
Kolejny australijski film o krokodylu tym razem od twórcy doskonałego (moim zdaniem) „Wolf Creek”. Oj fabuła standardowa, więc się rozwodzić nie będę. Film ma dość długi wstęp, dzięki któremu możemy zapoznać się i polubić postacie. Jak na australijski film przystało ma genialne zdjęcia (i jeszcze lepsze te podwodny). Patrząc na „Rogue” aż chce się pojechać do Narodowego Parku Kakadu, w którym rozgrywa się jego akcja. Krwiożerczy gad prezentuje się wyśmienicie. Co ciekawe aby zobaczyć go w pełnej krasie musimy dość długo poczekać. Zabieg ten potęguje klimat filmu. Aktorstwo na bardzo dobrym poziomie. W szczególności wyróżnia się Radha Mitchell (Silent Hill), która gdy tylko pojawi się na ekranie
skupia na sobie całą uwagę. Muzyka współgra z obrazem tworząc świetny klimat całego filmu. Jest to chyba najlepszy film o krokodylu, jaki w życiu widziałem. Również polecam.

BEHIND THE MASK: THE RISE OF LESLIE VERNON
Film mnie zaskoczył tym, że reprezentuje świeże podejście do dość skostniałego gatunku slasherów. Motyw poznawania zbrodni "od kuchni" strasznie mi się spodobał. Postać mordercy wyjątkowo sympatyczna. I te smaczki odnośnie dziewic, szafy itp. No i oczywiście wreszcie się dowiedziałem jak to jest, że morderca idąc może dogonić swoją ofiarę biegnącą sprintem :) Ech ciężkie jest życie mordercy. Gdy już dochodzi do tej specjalnej, pięknej nocy morderstw formuła filmu się zmienia z dokumentu na typowy (ale nie do końca) slasher. I co ciekawe świetnie trzyma w napięciu ta część. Leslie z miłego gościa zmienia się w prawdziwego mordercę, który potrafi wywołać przerażenie. Jest kilka ciekawych zwrotów akcji (no może trochę przewidywalnych). Świetne aktorstwo dwóch głównych postaci horroru: mordercy i dziennikarki próbującej nakręcić materiał życia :) Jeżeli lubicie horrory i macie już jakieś doświadczenie z tym gatunkiem, ten film może was bardzo rozbawić. Już świetną zabawą jest odszukiwanie smaczków dotyczących innych klasycznych już dzieł w tym filmie.


SHUTTER, EYE, ONE MISSED CALL
Trzy remaki azjatyckich perełek. Trzy nieudane, nudne i nieciekawe filmidła. Genialne i straszne sceny z oryginalnych wersji zostały tutaj zepsute lub w ogóle nie zostały pokazany w tych „horrorach”. Nie polecam.

Marzy mi się taki dzień, w którym przeróbki zagranicznych horrorów przestaną zarabiać na siebie w USA. Oznaczałoby to ich koniec, co by mnie ucieszyło niezmiernie…A jak na razie raczej takiego obrotu spraw nie należy się spodziewać. Co gorsze Amerykanie zaczynają „rimejkować” coraz nowsze produkcje. Takie jak np. [REC] (chociaż po trailerach tragicznie to nie wygląda).
 
 
 
Jaunty 
Obieżyświat



Dołączył: 26 Lis 2004
Posty: 1124
Skąd: Getto Północ
Wysłany: 01-08-2008, 01:01   

Dzisiaj opiszę tylko jeden film, aczkolwiek dość specyficzny i z pewnością wart uwagi. Mowa tu o nowozelandzkiej komedii gore "Czarna owca", która z niewielkim, na szczęście, opóźnieniem trafiła wreszcie do Polski. Film inspirowany jest klasykami innego Nowozelandczyka - Petera Jacksona, a konkretnie niezapomnianą "Martwicą mózgu" i "Złym smakiem". Zaprawdę powiadam Wam, że nie są to słowa rzucane na wiatr, bowiem jako fan wyżej wymienionych dzieł Jacksona, na "Czarnej owcy" bawiłem się przednio i gdyby ktoś próbowałby wmówić mi, iż jest to film Petera, prawdopodobnie dałbym się przekonać.

Fabuła filmu jest stworzona jak za dawnych dobrych lat, to znaczy totalny absurd: Henry Oldfield panicznie boi się owiec od czasu dzieciństwa, gdy starszy brat nastraszył go trupem ukochanej owieczki, a ich ojciec zginął w wypadku samochodowym, goniąc zwierzę ze swojego stada. Po piętnastu latach powraca na rodzinną farmę, prowadzoną teraz przez brata, by zmierzyć się ze swoim strachem. Tymczasem para nierozgarniętych ekologów wypuszcza na wolność dziwaczny embrion genetycznie zmodyfikowanej owcy, stworzony w tajnym laboratorium starszego Oldfielda. Mały mutant zaraża przypadkowe owce, zmieniając 40 milionów bezbronnych zwierząt w krwiożercze bestie, które ruszają w pogoń za Henrym, jego kumplem i roztrzepaną ekolożką.

"Czarna owca" to świetnie zrealizowany film klasy B dla wszystkich amatorów zdrowej dawki kiczu. Wspomnianych ukłonów w stronę klasyki gore jest mnóstwo, z tym że wszelkie typowe zagrywki fabularnie są tu celowo zmodyfikowane tak, aby jednak czymś nowym zaskoczyć i jednocześnie w niewymuszony sposób rozbawić widza. Jest też dużo krwi i cała góra obleśnie mlaszczących flaków, lecz owe nieodłączne elementy gore są tu dozowane z umiarem. Bardzo ładnie wypada oldskulowa charakteryzacja z gumy i futra, no i sam pomysł na olbrzymie ludzko-owcze hybrydy. Nad występującymi w niewielkiej ilości efektami komputerowymi czuwała ekipa z "Władcy pierścieni". Na upartego znajdzie się też i subtelny komentarz polityczny, jednak można go z czystym sumieniem zignorować w trakcie oglądania.

Więcej na temat "Czarnej owcy" nie ma sensu mówić - to trzeba po prostu zobaczyć. Polecam wszystkim maniakom gore i horroru. I nie sugerujcie się oceną z FilmWebu ;) .
_________________

 
 
 
eemuu 
Praktykant



Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 197
Skąd: Łaziska Górne
Wysłany: 01-08-2008, 23:02   

Ja by znowu nie przesadzał z tym zachwalaniem „Czarnej Owcy”, bo tak naprawdę jest to film bardzo średni. A już w porównaniu do genialnej „Martwicy Mózgu” i bardzo dobrego „Złego Smaku” wypada wyjątkowo kiepsko. Nawet kicz trzeba umieć zrobić dobrze. A twórcą owieczek to się nie udało. W założeniu miało to być połączenie czarnej komedii z horrorem no i z tego połączenie wyszedł twór nudny. Jak na horror to film wcale nie straszny, ba nawet nie trzyma w napięciu. Natomiast jak na komedię to jest mało śmieszny. Gra aktorska nawet jak na kicz (który bardzo lubię) nie przekonuje i jest po prostu słaba. Postacie są bezbarwne i nieciekawe. Jedynie dobrze zagrały owce, za co dla nich duże brawa. Efekty specjalne średniawe natomiast dźwiękowe bardzo dobre (scena zbiegania owieczek z górki). Ogólnie pomysł był dobry wykonanie średnie ze wskazaniem na słabe. Jest dużo innych komediowych horrorów horrorów wiele lepszych od „Czarnej Owcy” np. „Cottage” czy „Krwawa uczta”.

Ja nie polecam, bo film był przeciętny. A ocena na filmweb jak najbardziej zasłużona jeśli nie za wysoka (bo wiele lepszych horrorów ma niższe oceny).
 
 
 
Jaunty 
Obieżyświat



Dołączył: 26 Lis 2004
Posty: 1124
Skąd: Getto Północ
Wysłany: 02-08-2008, 00:18   

Jeżeli od każdego nowego comedy gore będziemy oczekiwać poziomu "Martwicy..." (która to zresztą sama nieskazitelnym ideałem nie jest, choćby ze względu na niezbyt ciekawe zakończenie) to możemy równie dobrze od razu spisać go na straty, bo z legendą nigdy się nie wygra. Nie wiem zresztą co takiego złego jest w wykonaniu "Czarnej owcy". Pod względem technicznym przebija większość produkcji gore, aktorzy zagrali dokładnie na miarę gatunku, strachu nie ma, bo go tutaj nie potrzeba. W tego typu filmach bawi przede wszystkim widok gumowych stworów oraz bezwzględne okładanie ich po łbach wszystkim co wpadnie pod rękę. Pomimo przewalających się przez ekran wnętrzności, ma być lekko, zabawnie i nadal względnie amatorsko. Za to w końcu pokochaliśmy Jacksona i takież cechy charakteryzują "Czarną owcę". Podtrzymuję swoje zdanie o niezasłużonych batach dla filmu na FW.
_________________

 
 
 
eemuu 
Praktykant



Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 197
Skąd: Łaziska Górne
Wysłany: 03-08-2008, 15:51   

Jeżeli film jest zapowiadany jako świetny przedstawiciel „horroro-komedii” to chyba człowiek ma prawo oczekiwać czegoś dobrego jak nie lepszego. A wiele filmów już udowodniło, że jeśli nawet nie pokonają jakiegoś klasyka to przynajmniej wyjdą z tego starcia z podniesionym czołem. No cóż jak już pisałem owieczki uciekają z podkulonym ogonem (to chyba raczej pies pasterski). Co złego jest w jego wykonaniu…hmm przeciętność, brak wyraźnych zalet stawiających ten film w gronie średniaków. A nie tego oczekuję się po takim filmie (był zapowiadany jako coś dobrego). Pod względem technicznym to może przebija, ale produkcje budżetowe. Większość znanych (i dość popularnych) współczesnych filmów tego typu ma efekty o wiele lepsze od „Czarnej owcy”. Co do gry aktorskiej dajmy za przykład „Wysyp Żywych Trupów” jakoś tam aktorzy zagrać dobrze potrafili więc nie widzę powodu do pisania, że aktorzy zagrali na miarę gatunku (bo to jest obrażanie mimo wszystko fajnej hybrydy gatunkowej). Dlaczego strach jest niepotrzebny? W innych filmach tego typu można było chociaż odczuć napięcie, a owieczki niestety są nuuuudne i nawet ich za długo liczyć nie trzeba aby zasnąć. Kilka przykładów dużo lepszych filmów tego gatunku:
-„Wysyp Żywych Trupów”
-„Slither”
-„Cottage”
-„Krwawa uczta”
-„Machine Girl”- to bardziej azjatycki kicz ale bardzo udany i świetnie zrealizowany.
-i bardziej czarna komedia, ale z efektami gore: „Hot Fuzz”.
Wszystkie te filmy są lepiej wykonane, są ciekawsze, lepiej zagrane i lepiej spełniają swoje zadanie- straszą i śmieszą. A są to filmy powstałe w przeciągu kilku ostatnich lat. A nie pisałem przecież jeszcze nic o innych horrorach z efektami gore. Więc „Czarna Owca” nie jest ani objawianiem ani totalną klęską. Po prostu średniak, jakich wiele. Film do zapomnienia po obejrzeniu.
 
 
 
Jaunty 
Obieżyświat



Dołączył: 26 Lis 2004
Posty: 1124
Skąd: Getto Północ
Wysłany: 03-08-2008, 21:01   

Taki urok kina, że każdy odbiera film w zupełnie inny sposób. Mnie się "Czarna owca" podobała - Tobie nie. No cóż, tak po prostu bywa. Myślę, że dalsze spieranie się o obiektywną jakość tego filmu nie ma sensu.

"Machine Girl" widziałem. Urzekający kicz, lecz niestety nie każdemu przypadnie on do gustu, co wyraźnie widać po ocenach. "Slither" był przyzwoity, ale okazuje się, że rok po seansie zupełnie wyleciał mi z głowy.
_________________

 
 
 
Ar2r 
Obieżyświat



Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 810
Skąd: z podwóra
Wysłany: 04-08-2008, 14:27   

"Machine Girl" - Strasznie mi się ten film nie podobał, chyba japońscy twórcy pozazdrościli amerykańskiemu Kill Bill'owi, i postanowili zrobić swoją wersję tego tytułu. Dla mnie to była straszna głupota, a męczyłem się oglądając ten film niesamowicie. Jeżeli to miał być horror to ja serdecznie podziękuje ! Japończycy potrafią robić o wiele lepsze filmy, a zwłaszcza horrory.
_________________
 
 
Jaunty 
Obieżyświat



Dołączył: 26 Lis 2004
Posty: 1124
Skąd: Getto Północ
Wysłany: 04-08-2008, 14:58   

Ależ to wcale nie miał być horror! Rzeczywiście, skojarzenia z "Kill Billem" narzucają się same, głównie ze względu na podobną oś fabularną, czyli krwawa zemsta w samurajskim stylu. Dla mnie jednak był to przede wszystkim trybut dla starych filmów klasy B, nawet niekoniecznie samych gore. Przerysowane,wręcz komiksowe, kreacje aktorskie, które mogą zniechęcić przeciętnego widza do dalszego oglądania, są tutaj jak najbardziej zamierzone i po kilku scenach można się do nich przyzwyczaić. Ba! Ja poczułem nawet dużą sympatię do głównej bohaterki - ślicznej licealistki z wielgachnym karabinem zamiast ręki - i szczerze kibicowałem jej we wszystkich potyczkach z bandziorami. I w tym tkwi właśnie potęga "Machine Girl". Pomimo strasznego kiczu jakim emanuje owa produkcja, strzelających na kilka metrów gejzerów krwi i ogólnie przeciętnego technicznego poziomu wykonania, historia opowiedziana w filmie autentycznie mnie wciągnęła i ten z pozoru tandetny teatrzyk wzajemnie rozpruwających się kukiełek wywołał u mnie odczucia niemalże na poziomie prawdziwie przejmującego i ambitnego dramatu ;) . Wymaga to jednak uruchomienia wyobraźni w trakcie oglądania oraz pozbycia się mnóstwa uprzedzeń związanych z takim kinem.
_________________

 
 
 
Godbluff 
Praktykant



Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 145
Skąd: W-ch
Wysłany: 10-08-2008, 17:40   

Zwykle sama kategoria horrory mnie odstrasza bo zaczęła mi się ona kojarzyć z beznadziejnymi amerykańskimi komercyjnymi produkcjami dla nastolatków typu Dark Water czy Osada. Ostatnio jednak koleżanka poleciła mi niejaki REC. Jak zwykle filmy mnie nie straszą tak ten wprowadził mnie w stan niepokoju co było dobrym znakiem. Oczywiście wymagało to stworzenia odpowiedniej atmosfery czyli kino w środku nocy, w pustym domu. W sumie to film może nie jest super oryginalny ponieważ opiera się na podstawowych zasadach wywoływania strachu jednak na pewno rzadko spotykane jest aby reżyser zdecydował się cały film nakręcić amatorską kamerą. Z tego co wyczytałem to podobnie został nakręcony niejaki "Blair Witch Project” jednak nie mam zamiaru porównywać tych filmów z tego względu, że tego drugiego po prostu nie widziałem.
Jak ktoś jest zainteresowany fabułą tego filmu to może sobie przeczytać np. tutaj
http://www.filmweb.pl/f445353/%5BRec%5D,2007

Plusy:

- niezła gra aktorów
- fabuła
- może wprowadzić w stan niepokoju
- inny niż inny

Minusy:

- Momentami zbyt chaotyczny
- dość przewidywalny
- muzyka na końcu

Suma sumarum jak dla mnie całkiem niezły horror. Ocena końcowa : ****
 
 
Ar2r 
Obieżyświat



Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 810
Skąd: z podwóra
Wysłany: 11-08-2008, 16:19   

Godbluff, o filmie REC już, kilka osób pisało w tym temacie. Sam film jest genialny, i bez wątpienie jeden z lepszych w tym roku o tematyce z zombie. Więcej nie Będę pisał, bo już to zrobiłem jakiś czas temu.
"Blair Witch Project” to już klasyka filmów z gatunku horror, to prawda że REC był kręcony na pomyśle twórców z BWP, ale sam Blair wybija się ponad wszystkie filmy tego typu, i nie obejrzeć go to grzech, ja bardzo polecam.
_________________
 
 
uciu999 
Podróżnik


Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 255
Wysłany: 02-11-2008, 14:57   

Na mnie wrażenie zrobił horror pt Dentysta. Oglądając go, o załóżmy 23, będąc samemu w domu można się przestraszyć ;(

Tu są informacje na temat tego filmu: http://www.filmweb.pl/f36322/Dentysta,1996

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 02-11-2008, 16:13 ]
Poli, to do Ciebie :p

[ Komentarz dodany przez: Poli: 03-11-2008, 19:27 ]
<boi się> :D
 
 
 
Lolita 
Nowicjusz



Dołączyła: 09 Gru 2008
Posty: 18
Wysłany: 09-12-2008, 20:15   

Noc żywych trupów...i inne których nazw nie znam.I tak oglądam każdy horror.Lubię
się pobać :p . Nie żebym była nałogowcem,każdy horror na swój sposób wciąga..i jeszcze oglądałam jakiś o drakuli,wilkołaku(chyba TVP2).Klasyka jest i tak naj naj^^
Oczywiście niektórzy oglądać horrorów nie umieją(zasłaniają oczy,wymioty itd.)...
..moja kuzynka widząc w horrorze trupa wskakuje pod kołdrę...
Spoiler:
By Wikipedia:
Noc żywych trupów (ang. Night of the Living Dead) - amerykański horror filmowy z roku 1968, reżyserem którego był George Romero. Dziś film uznawany jest za jeden z klasyków kina grozy.

Film był przełomem – zarówno dla kina grozy jak i kina w ogóle. Wielu uważa, że film Romera zapoczątkował nowożytną epokę horroru, charakteryzującą się tym, iż tego typu kino zapewnia widzowi nie tylko rozrywkę na mocnym poziomie, ale znaleźć można w nim także elementy krytyki społeczeństwa i polityki. Romero w Nocy żywych trupów złamał wszelkie dotychczas znane kanony horroru, m.in. poprzez zakończenie (główny bohater, po uporaniu się z hordami zombie, ginie bez przyczyny z ręki człowieka) oraz postaci – głównym bohaterem filmu jest czarnoskóry mężczyzna (Duane Jones), co dotychczas nie miało miejsca. Jak na realia lat 60. film był także niezwykle krwawy i brutalny. Mimo wszystkich kontrowersji, niskobudżetowy film Romera spodobał się i do dziś powstają liczne jego kontynuacje i remaki. Romero był także reżyserem Świtu- i Dnia żywych trupów, Land of the Dead oraz Diary of the Dead.


Pozdrawiam fanów klasycznych(i nie) horrorów! :P
 
 
Balbina 
Student



Dołączyła: 03 Paź 2006
Posty: 83
Wysłany: 20-12-2008, 13:06   Alison Carroll zagra w zombie-horrorze ...

Boże Mek, coś ty napisał! Powstanie film w którym Alison wystąpi jako nienawidząca mężczyzn kobieta-kanibal, zainfekowana przez wirusa! Dziewczyny z tego forum - nie wierzcie w takie głupoty! Faceci to najfajniejsze stworzenia jakie wyszły Bogu. Nie oglądajcie tego filmu jeśli powstanie bo jeszcze was zainfekuje przez ekran jak Ring i będziecie wyglądały i zachowywały się jak te tabuny she-yuppies w korporacjach. Zero kobiecości, zero seksu, zacięte z nienawiści usta i żmijowaty charakter, ten wirus istnieje i infekuje, trzymajcie się jak najdalej od niego!
Alison - nosicielka ;(

Ciao
Balbina
 
 
Ar2r 
Obieżyświat



Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 810
Skąd: z podwóra
Wysłany: 20-12-2008, 13:47   

A ja z chęcią zobaczę ten film, Alison jako Zombie tego jeszcze nie było :p Choć pewnie to będzie totalny niewypał, to i tak zobaczę jakoś nie umiem odpuścić sobie filmów z zombie, szczególnie z zombie :)
_________________
 
 
lathspell20 
Podróżnik



Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 275
Skąd: Katowice
Wysłany: 20-12-2008, 14:23   

Ja sobie jakoś nie mogę wyporazić Alison w tej roli, no nie wiem czemu. Filmy o zombie też zawsze oglądałam z ochotą, bo fakt, że zjada mnie np mój najlepszy przyjaciel oddziaływała na mnie dość piorunująco :p nawet miewałam sny, w których uciekałam przed bandą zombie-rodzinki.
A co do ulubionego horroru, to od dziecka uwielbiałam wręcz "Koszmar z Ulicy Wiązów", najbardziej chyba 3 część. Ostatnio udało mi się zdobyć wszystkie 7 części koszmaru z lektorem! Yeah :jumper:
Na psychikę dość silnie oddziaływał mi też Ring, ale tylko japońskie wersje. Amerykańskie w ogóle nie przypadły mi do gustu.
Z horrorów demonicznych to oczywiście Egzorcyzmy Emily Rose, bo ja kocham diabły itp.
_________________

 
 
 
Ar2r 
Obieżyświat



Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 810
Skąd: z podwóra
Wysłany: 20-12-2008, 15:40   

lathspell20 napisał/a:
A co do ulubionego horroru, to od dziecka uwielbiałam wręcz "Koszmar z Ulicy Wiązów", najbardziej chyba 3 część. Ostatnio udało mi się zdobyć wszystkie 7 części koszmaru z lektorem!


Kultowe już są te filmy, Freedy Kruger straszył mnie za małolata, razem z Jason'em (Friday the 13) :p Jakoś też ostatnio obejrzałem sobie wszystkie części, mimo już sporego wieku Krugera film nadal potrafi przestraszyć. Chociaż ostatnia część wypada trochę blado, szczególnie zakończenie.

lathspell20 napisał/a:
Na psychikę dość silnie oddziaływał mi też Ring, ale tylko japońskie wersje. Amerykańskie w ogóle nie przypadły mi do gustu.


Ha, i prawidłowo :) Japońskie horrory zawsze trzymały poziom, o niebo lepszy niz amerykańskie produkcje. Choć czasem i amerykanom uda się stworzyć ciekawy film, jednak azjaci są mistrzami horroru.
_________________
 
 
eemuu 
Praktykant



Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 197
Skąd: Łaziska Górne
Wysłany: 21-12-2008, 22:25   

Ja chciałbym polecić pewien film (miniserial) twórczości Brytyjczyków:

DEAD SET
Jest to jedna z wielu ostatnio (co mnie niezmiernie cieszy) wariacji na temat żywych trupów. Tym razem bohaterowie szukają schronienia na planie zdjęciowym brytyjskiego "Big Brothera"...wydawać się może, że głupie ale takie nie jest. Film świetnie objeżdża tego typu programy. Więc nawet osoby nietrawiące reality show mogą go oglądać i może nawet czerpać z tego większą przyjemność od fanów. "Dead Set" potrafi przestraszyć równie dobrze co np. seria "28 cośtam później". Zombiaki są świetnie ucharakteryzowane, biegają (ale to standard ostatnio co też mnie cieszy) i wzbudzają gęsią skórkę. Warto zobaczyć, jeśli się jest fanem filmów o nieumarłych.

Ogólnie zauważyłem ostatnio, że w horrorach nic mnie tak nie przeraża jak żywe trupy. To jedyne horrory, które oprócz napięcia wywołują u mnie strach. Dla mnie koszmarem było by postawienie się w sytuacji jednego z bohaterów czy to [REC] czy "28 days/weeks later", trylogii Romero i innych filmów o tej tematyce. Przeraża mnie bycie w mniejszości w starciu ocalałych z "resztą świata". Brrr

I o jeszcze jednym filmie, również Brytyjczyków:

EDEN LAKE
Najlepszy horror, jaki powstał w 2008 roku i to się raczej nie zmieni. Opowiada historię pary, która wybrała się na urlop na odludzie i przypadkowo zadarła z mieszkającą tam grupką nastolatków. Dawno żaden film mnie tak nie zszokował jak ten. Równie dawno nie widziałem tak realistycznego survivala. Film zrealizowany doskonale. Naprawdę warto zobaczyć. Ja po seansie siedziałem jeszcze dobre 10 minut jak wryty...
 
 
 
Scrat 
Nowicjusz



Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 5
Wysłany: 25-12-2008, 22:09   

nie znoszę horrorów bo się ich boję, ale kiedyś (niestety) obejrzałem kilka kawałków The Ring no i niestety od tego czasu nie znoszę m.in. studni i drabin :D
_________________
 
 
Stifmaister 
Nowicjusz



Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 10
Wysłany: 25-12-2008, 23:06   

Mi się bardzo podobają podoba film "Piątek Trzynastego" Jasona i Freedego mogę się jeszcze przestraszyć ale "The Ring" jakoś się nigdy nie bałem.Rok temu mi to koledzy mi to puścili a potem poszliśmy do lasu (pół kilometra w las jest otwarta studnia) i próbowali mnie przestraszyć.Nigdy nie będę się bał tego filmu.No i filmy z zombie takie jak "Resident Evil" uwielbiam. :D
 
 
 
Kiba 
Podróżnik



Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 271
Skąd: Żory
Wysłany: 12-01-2009, 20:20   

Mnie bardzo zainteresował film "Klątwa 2" motywami jest lekko podobny do Ringu ale tak na prawdę to zupełnie inna bajka. Bardzo polecam szczególnie tym którzy lubią zaskakujące zwroty akcji i lekki niepokój w domu. Podczas oglądania filmu musi byc cisza, wtedy atmosfera robi się taka.. przyjazna dla filmu!
 
 
 
Vougeny 
Student



Dołączyła: 26 Gru 2008
Posty: 74
Wysłany: 12-01-2009, 22:56   

Może trochę klasyki.. "Milczenie owiec" (1991) - rozpoczęcie serii filmów z Hannibal Lecter-em.
Wprawdzie w głównej mierze rodzaj owej serii to nie horror a thriller, jednak są to gatunki bardzo zbliżone do siebie.

Hannibal (2001), Czerwony smok (2002), Hannibal. Po drugiej stronie maski (2007) - wszystkie te filmy jednak uchodzą w cieniu matczynej produkcji.

Psychopata porywa i morduje młode kobiety na środkowym zachodzie. Wierząc, że w ujęciu tego mordercy dopomoże tylko inny przestępca, F.B.I. wysyła Agentkę Clarice Starling na wywiad z obłąkanym więźniem, który może dostarczyć psychologicznych przesłanek i tropów do kolejnych działań zabójcy. Więzień, psychiatra, Dr Hannibal Lecter jest genialnym mordercą-ludożercą, który pomoże Agentce Starling, jeżeli ona będzie karmić jego chorą ciekawość detalami ze swojego skomplikowanego życia. Ta pokręcona relacja zmusza Starling nie tylko do konfrontacji z jej psychicznymi demonami, ale doprowadza ją również do spotkania twarzą w twarz z szalonym, ohydnym mordercą, wcieleniem zła tak mocnym, że nie będzie miała odwagi - ani siły - by go zatrzymać.
FilmWeb

Każdego kto nie miał okazji zapoznania się z tą wstrząsającą historią, gorąco zachęcam.
 
 
underworld005 
Nowicjusz



Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 12
Wysłany: 15-04-2009, 23:37   

Nie tak dawno byłem w kinie na francuskim filmie Martyrs o którym było dość głośno po tym jak na festiwalu w Cannes okrzyknięto go najbardziej brutalnym filmem od kilku lat.

OPIS FILMU
Lucie, zostaje odnaleziona pół żywa przy drodze. Jak się okazuje rok wcześniej zaginęła. Dziewczynka trafia do szpitala, gdzie poznaje Anne, która była ofiarą przemocy w rodzinie. Lucie wciąż dręczą koszmary o jej oprawcy, który ją katował. 15 lat później dziewczyna wymierza broń w głowę pewnego mężczyzny...

Pierwsza połowa filmu po prostu genialna z drugą już trochę gorzej choć końcowe wyjaśnienie o co tak naprawde chodziło w filmie podniosło znacząco moją ocene filmu.Gra aktorska Jampanoi i Alaoui doskonała - idealnie wcieliły się w swoje role.Dodam jeszcze tylko tyle że to co ujrzałem na ekranie zostawiło ślad na mojej psychice na długo - wszystkie marne piły,hostele wymiękają.Przez większość seansu siedziałem zaszokowany.Francuzi znowu pokazali że obok Hiszpanów kręcą najlepsze horrory. Jak na razie najlepszy horror obok Eden Lake który widziałem w tym roku.

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 17-04-2009, 13:45 ]
Eden Lake to thriller. Taka MAŁA różnica.
 
 
rivacra 
Student



Dołączyła: 20 Sty 2008
Posty: 34
Skąd: nad Baltic Sea
Wysłany: 16-04-2009, 19:55   

co do horrorów to nieco się naoglądałam, chociaż trzeba niestety przyznać, że większość tych nowszych, "klasycznych" filmów grozy nie widziałam zbyt wiele... ja osobiście (kocham) i polecam hiszpańskie i angielskie kino z tego gatunku. jeden z filmów które warto byłoby obejrzeć to 28 dni później no i kontynuację - 28 tygodni później.

pozdrawiam ;) )
 
 
Ar2r 
Obieżyświat



Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 810
Skąd: z podwóra
Wysłany: 17-04-2009, 14:52   

rivacra napisał/a:
warto byłoby obejrzeć to 28 dni później no i kontynuację - 28 tygodni później.


Taaaa, o ile jedynka była całkiem udana i ciekawa, to dwója to totalna kpina. Niby tematyka ta sama i wydawałoby się, że nic się nie da spartaczyć, to jednak "28 tygodni później" to strasznie nieudany film. Jest kilka ciekawych scen, ale tak naprawdę sam film oglądało mi się bardzo ciężko, oj.... nie polecam!
_________________
 
 
underworld005 
Nowicjusz



Dołączył: 27 Gru 2008
Posty: 12
Wysłany: 17-04-2009, 17:20   

Jerrem_Y ciekawe dlaczego na portalach filmowych pisze Horror,thriller ;)

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 17-04-2009, 17:52 ]
"Różnica między horrorem a thrillerem polega na tym, że w thrillerze zagrożenie ma charakter realny (np. przestępca, epidemia)."
Przypomnij mi gdzie w Eden Lake było coś nadprzyrodzonego? Nie sugeruj się jakimiś niekompetentnymi stronami tylko własną wiedzą i oceną :p
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.365 sekundy. Zapytań do SQL: 10