FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Piractwo komputerowe
Autor Wiadomość
Rob3rt 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 718
Wysłany: 19-12-2007, 10:19   

BradPitt -> sorry, ale solisz głupoty!

BradPitt napisał/a:
W życiu nie wydałbym sześciu czy nawet trzech dych na muzykę, która przecież wkrótce mi się znudzi

To w takim razie po co kupujesz ubrania? Skoro i tak znudzą Ci się... lepiej szyj sobie samemu - byle jakie, ale żebyś nie musiał wydawać XX zł ! Po co kupujesz buty? Skoro i tak za rok będziesz musiał kupić nowe? Po co grasz w piłkę? Skoro i tak za godzinę-dwie ci się znudzi!?
"w życiu ważne są tylko chwile"

BradPitt napisał/a:
przecież mówimy tylko o rozrywce, bez której jeszcze całkiem nie tak dawno ludzie normalnie żyli. A my no cóż - nowocześni konsumenci, im więcej mam tym więcej chce i w dodatku nie wyobrażam sobie, że można żyć inaczej.

No właśnie: NIE MUSISZ, a to robisz! Cze jeśli ci się "nie chce" to idziesz do łazienki?
Szanujcie to i wmówcie sobie: PRZECIEŻ I TAK nie będziecie mieli wszystkiego. Zastanówcie się i dopiero potem kupujcie.

BradPitt napisał/a:
Przecież, jeżeli ściągam sobie muzę, której normalnie bym nie kupił (bo jest za droga, po prostu) to nikomu nic nie zabieram.

Przecież, jeśli zabrał bym właścicielowi napoii "Zbyszko" Hummera, którego normalnie bym nie kupił (bo jest za droga, po prostu) to nikomu nic nie zabieram.
A jak ty byś się poczuł gdybyś nagrał swoją płytę, a potem widział jak ktoś ją "ściąga", lub kupuje u pirata? Powiedział byś mu: "proszę bardzo, skoro twierdzisz, że cię nie stać - ściągaj/kupuj u pirata"... jaaasne

BradPitt napisał/a:
za korzystanie z internetu doliczać, wcale nie takie straszne, bo chyba na polskie to była jakaś dycha, koszty za korzystanie z sieci P2P.

A jeśli ja nie korzystam z P2P? Po co mam płacić 10zł więcej za nic?
Lepsze rozwiązanie? Policz sobie w rok masz 120zł - czyli oryginalnego Tomb Raidera, jako, że ostatnim czasy nie wychodzi on regularnie zostaje Ci nawet na płyty z muzyką (zagraniczna jakość polska cena to tylko 29zł za cały krążek)

BradPitt napisał/a:
PS: Wiecie co jest ciekawe ? Powiem szczerze, w realu znam ze dwóch przeciwników piractwa, może to o mnie źle świadczy, nie wiem - w każdym bądź razie na necie, jakoś zdecydowanie częściej na nich trafiam. Macie jakiś pomysł na wniosek ?

Bo nie wiedzą co robią... nie przejmują się tym. ZAŁOŻĘ SIĘ, że jak by wpadła do nich policja i przeszukała ich domy/kompy w poszukiwaniu nielegalnego softu/mp3, nieco nabrali by rozsądku...
Piractwo w Polsce stanowi duży procent, właśnie dlatego, że nikt się nie boi konsekwencji... i ma głęboko w d**ie tych którzy ZROBILI tą grę, czy muzykę.

WNIOSEK?
Kupowanie/ściąganie piratów = mniej kupionych oryginałów
mniej kupiony oryginałów = mniej pieniędzy dla dystrybutora
mniej pieniędzy dla dystrybutora = mniej pieniędzy dla producenta
mniej pieniędzy dla producenta = mniej pieniędzy dla pracowników
mniej pieniędzy dla pracowników = mniej pracowników
mnie pracowników = mniej tworzonych gier/muzyki/filmów itp.
mniej tworzonych gier/muzyki/filmów itp. = mniej hitów
mniej hitów = brak nowego Tomb Raidera?
....niestety.
_________________
 
 
 
Szymon_Trent 
Obieżyświat



Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1170
Skąd: Polska :D
Wysłany: 19-12-2007, 13:56   

Rob3rt napisał/a:
Przecież, jeśli zabrał bym właścicielowi napoii "Zbyszko" Hummera, którego normalnie bym nie kupił (bo jest za droga, po prostu) to nikomu nic nie zabieram.

Chłopie, ale gdyby na miejscu tego hummer który mu zabrałem po chwili pokazał się nowy to nie miałbym żalu gdyż NIKT na tym nie stracił a JA na tym zyskałem....
_________________
http://wmojejopinii.wordpress.com/
 
 
slawciun 
Podróżnik


Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 745
Wysłany: 19-12-2007, 16:35   

Piractwo widze w oczach tak:

Scigasz z sieci piosenki, dane, gry, filmy, mp3 itd. to poprostu podlegasz jakiejs tam karze. a To ze plyta byla nie dostepna, czy cos to juz nasz problem.

Checmy posluchac jakiejs piosenki to po to wychodza single aby je kupowac i sluchac nonstop keidy bedziemy chciec.
Otoz chodzi mi tylko o to ze gdyby pirackich sieci w ogole by niebylo to ludzie by wydawali pieniadze nawet na hity ktore by im sie znudzily za tydzien bo poprostu maja taka potrzebe.
No ale dzieki pirackim siecia mozemy za darmo sciagnac nasz hit i sie nim cieszyc za darmo, za czym idzie mniejszy zysk dla tworcy =]

Na piractwo nie ma ZADNEJ wymowki ze nie wiem gdzie kupic, (sa sklepy internetowe), ze jeszcze niedostepne w Polsce, ze za drogie, nie wiem czy bedzie mi to cos dzialac itd. to nie sa wymowki.

albo jestesmy pozadni i wszystko kupujemy (do tych ludzi nie naleze:P)
albo sciagmy z neta za darmo i przyjemnie nie meczac sie przy tym (zazwyczaj nie meczac sie:P).
:pozdro: :wotr:
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 19-12-2007, 17:47   

Rob3rt napisał/a:
To w takim razie po co kupujesz ubrania? Skoro i tak znudzą Ci się...

Mi się ciuchy nie nudzą. Argument mniej :kawa:

Rob3rt napisał/a:
Po co kupujesz buty? Skoro i tak za rok będziesz musiał kupić nowe?
j/w. Glany mają piąty rok i trzymają się całkiem dzielnie.

Cytat:
Szanujcie to i wmówcie sobie: PRZECIEŻ I TAK nie będziecie mieli wszystkiego.

Tu mogłabym się zgodzić. Zresztą zakupiona za własnoręcznie zarobione pieniądze płyta naprawdę cieszy bardziej ;-) .

Rob3rt napisał/a:
A jeśli ja nie korzystam z P2P? Po co mam płacić 10zł więcej za nic?

Z tego, co zrozumiałam z wypowiedzi Pitta, musu opłat nie będzie, wystąpią w przypadku, gdy ktoś będzie z sieci p2p korzystał.

Rob3rt napisał/a:
Policz sobie w rok masz 120zł

Kiepski rachunek. Zakładając (hurraoptymistycznie), że każdy ściągnięty krążek ma wartość 30 zł i starcza konsumentowi za miesiąc, to finalnie rocznie wydałby na to 360 zł. Podpowiem, że zwykle tak nie jest i zwykle prócz krążków zasysane jest w międzyczasie co innego - np. gry lub filmy.

Rob3rt napisał/a:
ZAŁOŻĘ SIĘ, że jak by wpadła do nich policja i przeszukała ich domy/kompy w poszukiwaniu nielegalnego softu/mp3, nieco nabrali by rozsądku...

Coś w tym niby jest. Możesz mówić, że to jest "okradanie", niemniej ja nie nazwałabym tego nawet "pasożytowaniem", oczywiście w przypadku, gdy ktoś ściągniętego oprogramowania nie rozprowadza dalej. Tak jak mówił Pitt - i tak by na to pieniędzy nie wydał, więc akurat w przypadku takiego konsumenta niewiele by to zrobiło.

Wydaje mi się, że problemem jest raczej polskie cwaniactwo i kombinowanie, obliczone przede wszystkim na oszczędzanie. Innymi słowy, problem nie leży w tych, którzy "i tak by nie kupili" (bo nie mogą sobie na to pozwolić) tylko w tych, którzy pod presją być może wykosztowaliby się na to, bądź faktycznie nie jest to dla nich problem finansowy, a robią to np. z wygody czy skąpstwa.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Zip 
Podróżnik



Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 286
Skąd: Z Galicji
Wysłany: 19-12-2007, 18:41   

Integral napisał/a:
Mi się ciuchy nie nudzą.

Popieram.

slawciun napisał/a:
albo jestesmy pozadni i wszystko kupujemy (do tych ludzi nie naleze:P)
albo sciagmy z neta za darmo i przyjemnie nie meczac sie przy tym (zazwyczaj nie meczac sie:P)

Albo zapuszczamy kompa z BitTorrentem na noc i okazuje się, że nic nie ściągnął, bo wszystkie peery wyłączyły klienta :)

A tak absolutnie w temacie:

Cytat:
Ja myślę, że jeśli ktoś nie może znaleźć(na przykładzie muzyki) płyty z danymi utworami to chyba ma prawo sobie ściągnąć.

No chyba właśnie nie do końca ma prawo...

Cytat:
Bo po co włóczyć się przez pół Polski po daną płytę (wiem pesymistyczne nastawienie).

Można użyć iTunes Store, z tego co kojarzę można płacić przelewem z banku internetowego.

Cytat:
Jednak ściąganie wdg. mnie byłoby piractwem gdybyśmy przekazywali dany plik dalej i dalej. Ja rozumiem że jeśli już koniecznie musimy mieć plik muzyczny w danym momencie to można ściągnąć, ale to nie oznacza, zę można to dawać jeszcze komuś innemu...


Większość aplikacji p2p udostępnia automatycznie pobrane na dysk pliki.

Cytat:
Bo po co włóczyć się przez pół Polski po daną płytę (wiem pesymistyczne nastawienie).


Mi się czasem nie chce iść do sklepu obok ;)

Moja wypowiedź nie ma na celu krytykowania Cię, Neona, chciałem tylko powiedzieć, że to jest takie trochę tłumaczenie się, a skoro piszemy w tym temacie, i przyznajesz się do ściągania, to nie rozumiem, po co się tłumaczysz...

Cytat:
Wole sciagnac sobie piracka wersje pograc, i jesli gra naprawde jest godna kupna no to kupie po czasie az wejdzie na polki ponownie po nizszej cenie.


Ja, kiedy już coś ściągnę i mi się podoba, to nie jestem aż takim zapaleńcem, żeby to kupować, wolę wyjąć pustą płytę z szafki obok i wypalić to coś na niej :)

Cytat:
Generalnie piracta nie toleruję. Okropnością jest dla mnie fakt kiedy osoba uznająca się za fana gwałci swojego idola rżnięciem bezpłciowych pirackich wersji z sieci. Mówię generalnie - o p2p, torrntach - o muzyce, grach, filmach. Sam czasem pobiorę jakąś mp3, ale to zwykle tyczy się czegoś, co akurat nie jest moim ukochaństwem. Natomiast gdy szaleję za czymś to staram się kupić wszystko co tylko możliwe, by potem móc się na to gapić jak będę starym zgrzybiałym dziadkiem (heh: "Teraz sam jestem dziadkiem itp " ).


Chętnie zrobiłbym to samo, gdyby były fundusze.

Cytat:
Na koniec powiem, że nie tak całkiem dawno wyczytałem o dość dobrym moim zdaniem rozwiązaniu. Chodziło o to, żeby do opłat za korzystanie z internetu doliczać, wcale nie takie straszne, bo chyba na polskie to była jakaś dycha, koszty za korzystanie z sieci P2P. Kasa oczywiście miała niby trafiać do twórców i tu nie za bardzo wiem jak to miało by wyglądać ale 10 złociszy więcej za neta to nikomu krzywdy nie zrobi.


Założę się, że ktoś puściłby w obieg na przykład numer seryjny, który byłby wymagany, a który otrzymywało by się po zapłaceniu abonamentu. A ten właśnie numer poszedłby w obieg.

Cytat:
No ale dzieki pirackim siecia mozemy za darmo sciagnac nasz hit i sie nim cieszyc za darmo


Sieci są absolutnie legalne, tyle, że 90% plików, które można za ich pomocą pobrać są piratami.

Cytat:
Wydaje mi się, że problemem jest raczej polskie cwaniactwo i kombinowanie, obliczone przede wszystkim na oszczędzanie. Innymi słowy, problem nie leży w tych, którzy "i tak by nie kupili" (bo nie mogą sobie na to pozwolić) tylko w tych, którzy pod presją być może wykosztowaliby się na to, bądź faktycznie nie jest to dla nich problem finansowy, a robią to np. z wygody czy skąpstwa.


Świetne podsumowanie, Integral :)
 
 
 
Neona 
Podróżnik



Dołączyła: 17 Cze 2007
Posty: 410
Skąd: Poznań
Wysłany: 19-12-2007, 19:42   

Zip napisał/a:
Można użyć iTunes Store, z tego co kojarzę można płacić przelewem z banku internetowego.

Nie no spoko Zip-każdy ma swoje zdanie :) . Ja z przyjemnością bym kupowała w iTunes store ale jest pewien problem... Z polskiej karty nie mogę płacić ;] Właśnie dlatego jestem zawiedziona iTunes, bo miałam nadzieję, że inne kraje będą mogły kupować piosenki...
To tyle z offtopu o iTunes ^^
 
 
BradPitt 
Podróżnik



Dołączył: 23 Kwi 2005
Posty: 621
Skąd: Gdynia
Wysłany: 19-12-2007, 20:14   

Cytat:
BradPitt -> sorry, ale solisz głupoty!


Cytat:
To w takim razie po co kupujesz ubrania? Skoro i tak znudzą Ci się... lepiej szyj sobie samemu - byle jakie, ale żebyś nie musiał wydawać XX zł ! Po co kupujesz buty? Skoro i tak za rok będziesz musiał kupić nowe? Po co grasz w piłkę? Skoro i tak za godzinę-dwie ci się znudzi!?
"w życiu ważne są tylko chwile"


Rozumiem, że to w ramach wyrównania poziomu

Cytat:

No właśnie: NIE MUSISZ, a to robisz! Cze jeśli ci się "nie chce" to idziesz do łazienki?
Szanujcie to i wmówcie sobie: PRZECIEŻ I TAK nie będziecie mieli wszystkiego. Zastanówcie się i dopiero potem kupujcie.


Szkoda, że nie zauważyłeś, że mój post miał ogólno-refleksyjny charakter, bardziej obiektywny czego niestety w Twoim nie ma. W ogóle widzę, że nie za bardzo zrozumiałeś o co mi chodziło.

Cytat:
Przecież, jeśli zabrał bym właścicielowi napoii "Zbyszko" Hummera, którego normalnie bym nie kupił (bo jest za droga, po prostu) to nikomu nic nie zabieram.
A jak ty byś się poczuł gdybyś nagrał swoją płytę, a potem widział jak ktoś ją "ściąga", lub kupuje u pirata? Powiedział byś mu: "proszę bardzo, skoro twierdzisz, że cię nie stać - ściągaj/kupuj u pirata"... jaaasne


To proste. Facet zarobił i kupił se Hammera. Ma go w sensie jak najbardziej fizycznym i gdybym mu go zabrał to była by zwykła kradzież, bo facet potem by go nie miał. (2+2 ale jednak trzeba tłumaczyć) Jak ściągam muzę to nie zabieram jej nikomu, mówiąc wprost kopiuje a to duża różnica. Jeżeli potem nie mam z tego siana to gdzie tu kradzież ?

Jak ja bym reagował ? Jeżeli chciałbym na robieniu muzyki trzepać hajs to robiłbym to głównie na koncertach. Zawsze jakaś tam ilość płyt się do tego sprzeda (zakładając, ze byłbym dobry) - niektórzy po prostu też wolą posiadać coś w bardziej fizycznym znaczeniu, jakim jest album muzyczny na CD. Pewnie że bym wolał żeby wszyscy je kupowali ale co z tego ? Trzeba się liczyć, z naturalnymi konsekwencjami i nie można w nieskończoność walczyć z wiatrakami.

Cytat:
A jeśli ja nie korzystam z P2P? Po co mam płacić 10zł więcej za nic?
Lepsze rozwiązanie? Policz sobie w rok masz 120zł - czyli oryginalnego Tomb Raidera, jako, że ostatnim czasy nie wychodzi on regularnie zostaje Ci nawet na płyty z muzyką (zagraniczna jakość polska cena to tylko 29zł za cały krążek)


A gdyby wówczas byłoby to jak najbardziej legalne i w porządku wobec twórców też byś nie korzystał z P2P ??

I nie traktuj mnie proszę jak kogoś kto mówi "piractwo jest dobre" bo tak nie mówię. Twierdzę, że piractwo jest nieuniknione, w pewnym sensie naturalne i nie tak złe, brzydkie, podłe, straszne i okrutne jak niektórzy, tacy jak Ty, to opisują.
_________________
 
 
 
Kamcia 
Odkrywca



Dołączyła: 26 Lip 2005
Posty: 1766
Wysłany: 19-12-2007, 20:36   

Cytat:
WNIOSEK?
Kupowanie/ściąganie piratów = ( .... )* = mniej hitów
mniej hitów = brak nowego Tomb Raidera?
....niestety.

Może to i spam, ale ja mam jedno pytanie: czy naprawdę wszystko musicie sprowadzać do Tomb Raidera? :P Chociaż to i może dobre podejście na TYM forum. :)
Głodem na świecie się zajmij... :gupek:

Zdaję sobie sprawę, że to bardzo kontrowersyjny temat więc chciałam się nie wypowiadać, ale skoro już tu jestem... :P
Ściągam muzykę i filmy (gier nie, bo i tak nie mam czasu ani chęci grać :P ), ale czy to nie wychodzi przypadkiem na to samo, gdybym sobie pożyczyła od jakiegoś kolegi?
Ja tylko pożyczam (na wieczne oddanie :p ), nie sprzedaję, nie przegrywam, pozostaje to tylko u mnie na kompie na mój własny użytek (egoizm). Z piractwem się walczy i próbuje tępić a ono i tak jest i to na coraz większą skalę. :) Więc nie widzę sensu umoralniać ludzi, skoro zakazany owoc i tak smakuje najlepiej... :P

* wycięłam trochę, bo za dużo było do cytowania, a sens pozostaje. :D
 
 
 
Szymon_Trent 
Obieżyświat



Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1170
Skąd: Polska :D
Wysłany: 20-12-2007, 07:22   

Wime że jak miałem około 9 lat to myślalem że piractwo jest legalne i normalne. Chodziło o to że żaden z mych znajomych nie mial ani jednej płytki oryginalnej, a większość ściągniętych lub przegranych.
Według mnie gorszy jest ten ktoś kto kupuje oryginal, a potem go zgrywa na dysk dzieli na partie i wysyła na serwery typu Rapidshare, a następnie na wszelakich forach warezowych daje do tego linki. To że my ściągamy to raczej nie jest typową kradzieżą. To tak jakbyąśmy zrobili z darkmowych części na złomie kopie Hummera, która działala by tak samo, a producent tego samochodu nie straciłby na tym, gdyż osoba która zrobiłaby złomo-hummera i tak w życiu nie kupiła by go w sklepie...
_________________
http://wmojejopinii.wordpress.com/
 
 
millo 
Podróżnik



Dołączył: 25 Gru 2003
Posty: 482
Skąd: Pustostan
Wysłany: 20-12-2007, 08:49   

Zgodnie z polskim prawem ściąganie plików na własny użytek z sieci nie jest zabronione, inaczej jest z rozpowszechnianiem. Nie można chyba też korzystać ze ściągniętego oprogramowania w celach zarobkowych.
Ale to strona prawna, bo jest jeszcze inna. Ukraść można czyjąć własność materialną i co do tego nikt nie ma wątpliwości. Wątpliwości są, gdy mówimy o własności intelektualnej i kradzieży potencjalnych zysków. Gdyby postąpić tak, jak to opisał w poprzednim poście Szymon_Trent, to uniemożliwionoby producentowi Hummerów sprzedanie jednego ze swoich produktów, podobnie jest ze ściąganiem muzyki czy gier.
Jednak czasem jest taka sytuacja, że producent nie miałby potencjalnych zysków z racji sprzedania pewnego produktu przez np. brak pieniędzy u kupującego. To jest dopiero dobre pytanie-czy wolno wtedy posunąć się do piractwa? Bo przecież potencjalnego zysku nikogo się nie pozbawia. I co z nadużyciami, które na pewno by były?
 
 
 
Rob3rt 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 718
Wysłany: 22-12-2007, 09:24   

Szymon_Trent napisał/a:
Chłopie, ale gdyby na miejscu tego hummer który mu zabrałem po chwili pokazał się nowy to nie miałbym żalu gdyż NIKT na tym nie stracił a JA na tym zyskałem....

Jak nie jak tak? :)

slawciun napisał/a:
No ale dzieki pirackim siecia mozemy za darmo sciagnac nasz hit i sie nim cieszyc za darmo, za czym idzie mniejszy zysk dla tworcy =]

Istnieją też LEGALNE serwisy, w których możemy słuchać bez ściągania


slawciun napisał/a:
Na piractwo nie ma ZADNEJ wymowki ze nie wiem gdzie kupic, (sa sklepy internetowe), ze jeszcze niedostepne w Polsce, ze za drogie, nie wiem czy bedzie mi to cos dzialac itd. to nie sa wymowki.

dokładnie...

Integral napisał/a:
Mi się ciuchy nie nudzą. Argument mniej :kawa:
j/w. Glany mają piąty rok i trzymają się całkiem dzielnie.

Kolega jest pokroju matala i harcerza... no to akurat źle trafiłem :)

Integral napisał/a:
Tu mogłabym się zgodzić. Zresztą zakupiona za własnoręcznie zarobione pieniądze płyta naprawdę cieszy bardziej ;-) .

I weź takich zrozum... ściąga, ale nie popiera piractwa :D To tak jak bym okradł bank i powiedział że tępię złodziei... LOL :)

Integral napisał/a:
]Z tego, co zrozumiałam z wypowiedzi Pitta, musu opłat nie będzie, wystąpią w przypadku, gdy ktoś będzie z sieci p2p korzystał.
[...]
Kiepski rachunek.

Sory, źle zrozumiałem....

Zip napisał/a:
Mi się czasem nie chce iść do sklepu obok ;)

Po to są sklepy internetowe i aukcje...

BradPitt napisał/a:
Szkoda, że nie zauważyłeś, że mój post miał ogólno-refleksyjny charakter, bardziej obiektywny czego niestety w Twoim nie ma. W ogóle widzę, że nie za bardzo zrozumiałeś o co mi chodziło.

Szkoda... ale akurat na Ciebie padło i gdzieś musiałem się wyżyć :)

BradPitt napisał/a:
To proste. Facet zarobił i kupił se Hammera. Ma go w sensie jak najbardziej fizycznym i gdybym mu go zabrał to była by zwykła kradzież, bo facet potem by go nie miał. (2+2 ale jednak trzeba tłumaczyć) Jak ściągam muzę to nie zabieram jej nikomu, mówiąc wprost kopiuje a to duża różnica. Jeżeli potem nie mam z tego siana to gdzie tu kradzież ?

No fakt, przykład nie bardzo - bo na szybko :P ale ściągając pirata wątpię byś mając go w formie nieoryginalnej, zamienił na oficjalną niczym nie różniącą się wersję oryginalną po zapłaceniu powiedzmy tych 30zł... to samo tyczy się programów działających przez 30, po których musimy zarejestrować, bądź nie program za "kesz". Sam korzystam z jednego, którego "oszukuję" - przez co datę w zegarku mam ustawioną na 2001 rok.

BradPitt napisał/a:
Jak ja bym reagował ? Jeżeli chciałbym na robieniu muzyki trzepać hajs to robiłbym to głównie na koncertach.

Nie, nie mówię o korzyści majątkowej, ale o tym jak byś nagrał płytę, to czy jak ktoś by na twoich oczach kupował pirata, czy ściągał twoją płytkę z netu, to czy byś mu nic nie powiedział, czy cieszył byś się z samego faktu że ma twoje utwory (nie ważne czy oryginalne czy nie).

A co do kasy: skoro Ty byś zarabiał na koncertach, a nie martwił się sprzedażą płyta, to który producent zechciał by nagrać z Tobą kolejną płytę skoro się nie sprzedają? A przecież jak sam mówisz : "skoro i tak się znudzi" to trzeba wymyślić coś nowego...

BradPitt napisał/a:
A gdyby wówczas byłoby to jak najbardziej legalne i w porządku wobec twórców też byś nie korzystał z P2P ??

No nie wiem, jak na razie wolę mieć coś, co "przez przypadek się nie usunie"... chyba, że będę miał prawo nagrać to sobie dowolnie na jakiś dysk przenośny... bo cokolwiek, co mam na dysku wolę nagrywać na płyty niż trzymać na dysku (i to nie ze względu na oszczędzanie miejsca)

BradPitt napisał/a:
I nie traktuj mnie proszę jak kogoś kto mówi "piractwo jest dobre" bo tak nie mówię.

Sorki, ale poniosło mnie trochę... :browar:

BradPitt napisał/a:
Twierdzę, że piractwo jest nieuniknione, w pewnym sensie naturalne i nie tak złe, brzydkie, podłe, straszne i okrutne jak niektórzy, tacy jak Ty, to opisują.

Zdaje się, że są kraje które jakoś sobie z tym radzą...

Kamcia napisał/a:
Ściągam muzykę i filmy (gier nie, bo i tak nie mam czasu ani chęci grać :P ), ale czy to nie wychodzi przypadkiem na to samo, gdybym sobie pożyczyła od jakiegoś kolegi?

A to też jest zakazane, wiesz? :D Jedna oryginalna kopia należy tylko do jednego nabywcy.
Chcesz pożyczyć film, musisz iść do wypożyczalni - oni robią to legalnie :P
Zresztą, to jest właśnie - paranoja! :)

Szymon_Trent napisał/a:
Według mnie gorszy jest ten ktoś kto kupuje oryginal, a potem go zgrywa na dysk dzieli na partie i wysyła na serwery typu Rapidshare, a następnie na wszelakich forach warezowych daje do tego linki.

To już jest pirat z zawodu ;)

Szymon_Trent napisał/a:
To że my ściągamy to raczej nie jest typową kradzieżą.

Tu mi coś nie pasuje... kradzież to kradzież :) A piractwo... hmmm... to chyba coś pomiędzy plagiatem a kradzieżą?

Szymon_Trent napisał/a:
To tak jakbyąśmy zrobili z darkmowych części na złomie kopie Hummera, która działala by tak samo, a producent tego samochodu nie straciłby na tym, gdyż osoba która zrobiłaby złomo-hummera i tak w życiu nie kupiła by go w sklepie...

Chyba znowu coś nie tak... bo brzmi to tak, jak byśmy na wysypisku śmieci znaleźli krążek, na innym pudełko, na jeszcze innym instrukcję - razem komplet.

millo napisał/a:
Zgodnie z polskim prawem ściąganie plików na własny użytek z sieci nie jest zabronione, inaczej jest z rozpowszechnianiem. Nie można chyba też korzystać ze ściągniętego oprogramowania w celach zarobkowych.

Bzdura! A jak byś obrobił bank z pieniędzy - na własny użytek?

Czytałem kiedyś na ten temat i z tego co pamiętam to wygląda to tak, że NIE MOŻNA POSIADAĆ, PRZEGRYWAĆ, NAGRYWAĆ, KOPIOWAĆ, ŚCIĄGAĆ... ale nie było ani słowa o tym, że NIE MOŻNA UŻYWAĆ!

A żem się rozpisał :)
_________________
 
 
 
Szymon_Trent 
Obieżyświat



Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1170
Skąd: Polska :D
Wysłany: 22-12-2007, 10:18   

Rob3rt napisał/a:
millo napisał/a:
Zgodnie z polskim prawem ściąganie plików na własny użytek z sieci nie jest zabronione, inaczej jest z rozpowszechnianiem. Nie można chyba też korzystać ze ściągniętego oprogramowania w celach zarobkowych.

Bzdura! A jak byś obrobił bank z pieniędzy - na własny użytek?

Czytałem kiedyś na ten temat i z tego co pamiętam to wygląda to tak, że NIE MOŻNA POSIADAĆ, PRZEGRYWAĆ, NAGRYWAĆ, KOPIOWAĆ, ŚCIĄGAĆ... ale nie było ani słowa o tym, że NIE MOŻNA UŻYWAĆ!

Wcale nie bzdura. Kazdy może sobie ściągnąć film, gre lub cokolwiek z sieci, ale nie ma prawa tego rozpowszechniać i pożyczać. Cos też takiego było żeby po 24 godzinach wykasować, ale nie jestem pewien co do tego...
_________________
http://wmojejopinii.wordpress.com/
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 22-12-2007, 14:37   

Rob3rt napisał/a:
Kolega jest pokroju matala i harcerza... no to akurat źle trafiłem :)

Ignorancja niektórych to wręcz komedia... Tylko nie wiem co bardziej - pomylenie płci, błędny zapis, czy nieobycie z subkulturami i bogu ducha winnymi harcerzami? :swirek:

Rob3rt napisał/a:
I weź takich zrozum... ściąga, ale nie popiera piractwa :D To tak jak bym okradł bank i powiedział że tępię złodziei... LOL :)

Rob3rt napisał/a:
Sam korzystam z jednego, którego "oszukuję" - przez co datę w zegarku mam ustawioną na 2001 rok.

J/w. Btw w zacytowanym fragmencie nie było nic o tępieniu piractwa.

Rob3rt napisał/a:
A żem się rozpisał :)

Tyaa, ŻEŚ - lepiej bym tego nie ujęła...

I to chyba na tyle ode mnie :kawa: .
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 22-12-2007, 15:01   

Z tym rabowaniem banku to zupełnie inna sprawa IMHO.
A ja natomiast słyszałem, że posiadanie mp3 ściągniętych z sieci jest ograniczone. Mp3 można posiadać gdy masz oryginalną płytę i sam sobie je robisz. Dla mnie format mp3 jest bardzo wygodny, ale nie rozumiem jak mozna ściągac albumy swojego ulubionego wykonawcy tracąc przy tym na jakości nagrania. A tłumaczenie tego brakiem gotówki jest nie do końca uzasadnione. Nikt nie każde chodzić do sklepu - wystarczy otworzyć allegro. Ja tam kupiłem praktycznie wszystkie swoje płyty i za większośc zapłaciłem nie więcej niż 30 zł + przesyłka (a też na przepełnienie konta bankowego nie narzekam). Dodam, że żadna z nich to nie debilne Polskie Wydanie, gdzie jakość dźwięku jest niższa a o poligrafii lepiej nie wspominac. Wygląda to jak pirat z bazaru z naklejonym hologramem.
Co się tyczy filmów to też raczej ich nie pobieram z sieci. Zwykle chodzę do kina lub wyporzyczam. Gdy film bardzo mi się podoba to gdy pojawi się w gazecie to kupuję (filmy to nie to samo co muzyka). Mam kilka oryginalnych filmów, które zakupiłem dość dawno. M.in. Tomb Raidery i Kill Bille.

Ostatnio zaszalałem i kupiłem oryginalnego Windowsa XP Pro. Jestem zadowolony ze swojego zakupu i wiem, że nikt teraz mi nic nie zrobi za piracki system.
_________________
 
 
JohnyzLampy 
Podróżnik



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 271
Skąd: Litzmannstadt
Wysłany: 22-12-2007, 19:50   

W piractwie Polska i tak nie jest najlepsza :D Koreańczycy górują w tym temacie http://film.wp.pl/id,8320...150b4&_ticrsn=3
_________________
Spoiler:
za późno :P


 
 
Rob3rt 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 718
Wysłany: 27-12-2007, 11:10   

Menkaure napisał/a:
Mp3 można posiadać gdy masz oryginalną płytę

zgadza się
Menkaure napisał/a:
i sam sobie je robisz.

Legalne w tym przypadku jest także ŚCIĄGNIĘCIE

Menkaure napisał/a:
nie rozumiem jak mozna ściągac albumy swojego ulubionego wykonawcy tracąc przy tym na jakości nagrania.

Różnica między audio, a mp3 z 192 kbit/s jest dla człowieka o przeciętnym słuchu nierozpoznawalna. Więc nie wiem o co chodzi.

Menkaure napisał/a:
A tłumaczenie tego brakiem gotówki jest nie do końca uzasadnione. Nikt nie każde chodzić do sklepu - wystarczy otworzyć allegro.

I tu przykład: nie stać mnie na mercedesa to nie kupuje i co ważniejsze - nie kradnę go.
to samo tyczy się piractwa: nie stać mnie to nie kupuję i co ważniejsze - nie ściągam.

Menkaure napisał/a:
Ja tam kupiłem praktycznie wszystkie swoje płyty i za większośc zapłaciłem nie więcej niż 30 zł + przesyłka (a też na przepełnienie konta bankowego nie narzekam). Dodam, że żadna z nich to nie debilne Polskie Wydanie, gdzie jakość dźwięku jest niższa a o poligrafii lepiej nie wspominac.

Hmm... kupując (w tym roku) płytę September, Jey-Z & Linkin Park, ścieżkę dźwiękową z Tokio Drift nie doświadczyłem GORSZEJ JAKOŚCI, co lepsze: płyty nie miały w sobie NIC co było "po naszemu" - wyglądają jak prosto z importu i to mi się podoba.

Menkaure napisał/a:
Co się tyczy filmów to też raczej ich nie pobieram z sieci. Zwykle chodzę do kina lub wyporzyczam. Gdy film bardzo mi się podoba to gdy pojawi się w gazecie to kupuję (filmy to nie to samo co muzyka). Mam kilka oryginalnych filmów, które zakupiłem dość dawno. M.in. Tomb Raidery i Kill Bille.

Co do filmów... w Polsce są BEZNADZIEJNIE wydane. Marnej jakości box DVD, żadnych wkładek, a na płycie w większości przypadków nie ma nawet Polskiego lektora, ale za to CZESKI jest... paranoja.

Na koniec podrażnię się z moderatorem
Integral napisał/a:
Ignorancja niektórych to wręcz komedia...

Zabraniasz mi? Ja decyduję kogo mogę lubić, a kogo nie... Po za tym przeczytaj jeszcze raz co pisałem... na marginesie dodam, że moją pierwszą dziewczyną była dziewczyna pokroju Avril Lavigne (ale nie ta po metamorfozie z Best Damn Things).

Integral napisał/a:
Tyaa, ŻEŚ - lepiej bym tego nie ujęła...

Ignorancja niektórych to wręcz komedia... mam prawo pisać w ten sposób - tak jak wy LOL i ROFL

Integral napisał/a:
Btw w zacytowanym fragmencie nie było nic o tępieniu piractwa.

W takim razie Co w TWOJEJ ODPOWIEDZI było o piractwie? Bo chyba nic innego, tylko naciskania na mnie...
_________________
 
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 27-12-2007, 13:59   

Rob3rt napisał/a:
Menkaure napisał/a:
nie rozumiem jak mozna ściągac albumy swojego ulubionego wykonawcy tracąc przy tym na jakości nagrania.

Różnica między audio, a mp3 z 192 kbit/s jest dla człowieka o przeciętnym słuchu nierozpoznawalna. Więc nie wiem o co chodzi.

Jest i to wyraźna - przynajmniej dla mnie. Kiedy stworzyłem kopię płyty Nightwish "Dark Passion Play" można się o tym było przekonać i to w dość drastyczny sposób. Takie okaleczanie utworów z płyt audio dostrzec można szczególnie w przypadku muzyki orkiestralnej-symfonicznej, kiedy to każdy, najmniejszy dźwięk odgrywa dużą rolę. Pewnie tego nie sprawdzisz bo płyty DPP nie masz.

Rob3rt napisał/a:
Menkaure napisał/a:
A tłumaczenie tego brakiem gotówki jest nie do końca uzasadnione. Nikt nie każde chodzić do sklepu - wystarczy otworzyć allegro.

I tu przykład: nie stać mnie na mercedesa to nie kupuje i co ważniejsze - nie kradnę go.
to samo tyczy się piractwa: nie stać mnie to nie kupuję i co ważniejsze - nie ściągam.

Chyba kontr-przykład :)
Nie porównujmy 30 złotych do 300 000 zł bo to nie ma żadnego odbicia praktycznego.

Rob3rt napisał/a:
Menkaure napisał/a:
Ja tam kupiłem praktycznie wszystkie swoje płyty i za większośc zapłaciłem nie więcej niż 30 zł + przesyłka (a też na przepełnienie konta bankowego nie narzekam). Dodam, że żadna z nich to nie debilne Polskie Wydanie, gdzie jakość dźwięku jest niższa a o poligrafii lepiej nie wspominac.

Hmm... kupując (w tym roku) płytę September, Jey-Z & Linkin Park, ścieżkę dźwiękową z Tokio Drift nie doświadczyłem GORSZEJ JAKOŚCI, co lepsze: płyty nie miały w sobie NIC co było "po naszemu" - wyglądają jak prosto z importu i to mi się podoba.

Kupiłem płytę Nelly Furtado z edycji POLSKA CENA i byłem w szoku - okładka ogranicza się do dwustronnej kartki papieru kredowego (w dodatku marnej jakości) w rozmiarze 24X12 cm - bez tekstów, jedynie kilka zdjęć. A jesli chodzi o jakość nagrania to odsyłam do pierwszego cytatu (tutaj mogę od razu wspomnieć, że mam oryginalną, zagraniczną edycję limitowaną albumu LOOSE).

Rob3rt napisał/a:
Menkaure napisał/a:
Co się tyczy filmów to też raczej ich nie pobieram z sieci. Zwykle chodzę do kina lub wyporzyczam. Gdy film bardzo mi się podoba to gdy pojawi się w gazecie to kupuję (filmy to nie to samo co muzyka). Mam kilka oryginalnych filmów, które zakupiłem dość dawno. M.in. Tomb Raidery i Kill Bille.

Co do filmów... w Polsce są BEZNADZIEJNIE wydane. Marnej jakości box DVD, żadnych wkładek, a na płycie w większości przypadków nie ma nawet Polskiego lektora, ale za to CZESKI jest... paranoja.

Taki jest brutalizm życia. Nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z tym.

Rob3rt napisał/a:
Na koniec podrażnię się z moderatorem

:kat: :stres:
_________________
 
 
Avi_Versicolor 
Podróżnik



Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 539
Skąd: Jurków
Wysłany: 27-12-2007, 14:22   

Piractwo...rzecz napewno nie godna podziwu...Ale cóż...Napewno gdyby polskie gry były nieco tańsze,napewno piractwa by nie było.Po prsotu jak kogoś nie stać to sciąga z internetu.Więc trochę w tym winy samych producentów,wydawców.Nie wiedzą,że nie wsyzscy mogą sobie pozwolić na grę za 160 zł. na przykład.W jakimś sensie jest to tylko dla wybrańców.Dobre to napewno nie jest.Twórcy szkodzą sami sobie.Bo przecież piractwo pociąga za sobą ogromne szkody,producencie dużo na tym tracą,napewno więcej niż gdyby mieli zniżyć cenę gry.Poza tym chyba posiadanie oryginalnej gry jest czymś wspaniałym.Ci co posiadają takową wersję mogą mieć poczucie,że wydali te "wielkie" pieniądze dla swoich zainteresowań,potrafili się poświęcić.Wkurza mnie to,że ktoś przyleci i szpanuje,że ma najnowszy film.I co z tego,skoro jest on piracki?Co z tego? Czy to powód do szczęścia? Moim zdaniem chyba do wstydu,że się jeszcze do tego pszyznaje... :gupek:
_________________
A kiedyś Wielki Łowca odejdzie...

www.versicolor.blog.onet.pl
 
 
 
Rob3rt 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 718
Wysłany: 27-12-2007, 15:29   

Menkaure napisał/a:
Jest i to wyraźna - przynajmniej dla mnie. Kiedy stworzyłem kopię płyty Nightwish "Dark Passion Play" można się o tym było przekonać i to w dość drastyczny sposób. Takie okaleczanie utworów z płyt audio dostrzec można szczególnie w przypadku muzyki orkiestralnej-symfonicznej, kiedy to każdy, najmniejszy dźwięk odgrywa dużą rolę. Pewnie tego nie sprawdzisz bo płyty DPP nie masz.

Pamiętajmy, że mp3 polega właśnie na usuwaniu z pliku częstotliwości tzw. "niepotrzebnych", czyli niesłyszalnych dla przeciętnego człowieka. Dodam, że jakość konwertowania do 192 kbit na sekundę jest optymalna i wystarczająca. Podam przykład po konwertowaniu z audio utworu "Klaus Badelt - He's Pirate" - przy pomocy jakieś starszej wersji programu "Music JukeBox" (dla mnie w tych sprawach jest niezastąpiony), przy ripowaniu na mp3 (z maksymalną) częstotliwością 320 kbit/s, nie odczułem straty na jakości. Ale utwór 3 minutowy ważył grubo ponad 10mb. "Dark Passion Play" nie miałem okazji słuchać, więc niestety (?) nie wiem "co" to jest i jak brzmi. Wiem doskonale, że muzyka symfoniczna "WYMAGA więcej"... może to troszkę poza tematem, ale z lekka się znam na tym - bo sam komponuję utwory - tyle, że w większości klubowe-dancowe... niemniej jednak nie raz próbowałem dodać do utworu elementy symfoniczne, to uzyskanie JEDNEGO DOBRZE BRZMIĄCEGO SMYCZKA to horror dla mojego PeCeta - który dosłownie DUSI się i nie może wydobyć dźwięku, potrzeba kompa z dużą ilością RAMu.

Menkaure napisał/a:
Nie porównujmy 30 złotych do 300 000 zł bo to nie ma żadnego odbicia praktycznego.

Ale pamiętajmy, że przestępstwo jest przestępstwem - tylko różni się skalą.

Avi_Versicolor napisał/a:
Napewno gdyby polskie gry były nieco tańsze,napewno piractwa by nie było

Przypomnę fakt, że premiery NOWYCH gier, co raz rzadziej cenowo przekraczają 100zł - wyjątki to gry SUPER-HITY, oraz te "grubych producentów" jak EA, czy nawet Eidos, podczas gdy w latach '90 nowa "przeciętna" gra kosztowała 169-179 zł, a Polska była chyba nieco biedniejszym krajem niż dziś... Wyżej ktoś pisał o paradoksie "Pirackiej Płyty" jednego z czołowych Polskich zespołów muzycznych. W wielu przypadkach to głupota, a nie cena za produkt.
_________________
 
 
 
JohnyzLampy 
Podróżnik



Dołączył: 26 Lut 2007
Posty: 271
Skąd: Litzmannstadt
Wysłany: 27-12-2007, 16:25   

Rob3rt napisał/a:
Menkaure napisał/a:
nie rozumiem jak mozna ściągac albumy swojego ulubionego wykonawcy tracąc przy tym na jakości nagrania.

Różnica między audio, a mp3 z 192 kbit/s jest dla człowieka o przeciętnym słuchu nierozpoznawalna. Więc nie wiem o co chodzi.

Na przeciętnym sprzęcie, takim jakiego w domach pełno, ciężko usłyszeć różnice, tymbardzeij jak ma się ripy 256-320kbps. Poza tym są jeszcze formaty bezstratnej kompresji takie jak FLAC.
Rob3rt napisał/a:
Menkaure napisał/a:
Nie porównujmy 30 złotych do 300 000 zł bo to nie ma żadnego odbicia praktycznego.

Ale pamiętajmy, że przestępstwo jest przestępstwem - tylko różni się skalą.

No nie do końca, bo kradzież mienia o wartości do 250 zeta jest tylko wykroczeniem a powyżej przestępstwem.
_________________
Spoiler:
za późno :P


 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 27-12-2007, 18:17   

JohnyzLampy napisał/a:
kradzież mienia o wartości do 250 zeta jest tylko wykroczeniem a powyżej przestępstwem.


Ale to KRADZIEŻ. Też kiedyś byłem zwolennikiem piractwa, ale to było dawno i już się wyspowiadałem :D . Nie gryzie cię sumienie, że czyjaś ciężka praca nie zostanie mu wynagrodzona, wręcz przeciwnie, że przywłaszczysz sobie jej efekt??
 
 
Rob3rt 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 718
Wysłany: 28-12-2007, 08:33   

JohnyzLampy napisał/a:
Na przeciętnym sprzęcie, takim jakiego w domach pełno, ciężko usłyszeć różnice, tymbardzeij jak ma się ripy 256-320kbps. Poza tym są jeszcze formaty bezstratnej kompresji takie jak FLAC.

Czy zakupując sobie kartę dźwiękową SoundBlaster X-Fi Platinum używał bym jej na zwykłych "popierdółkach" komputerowych? Kolego, nie wiesz do kogo piszesz...
Z plikami *.FLAC jeszcze się nie spotkałem - wiem, że brzmią tak samo jak WAV czy AUDIO, ale ciekawy jestem jak mocno kompresują wagę pliku (przeciętny utwór w WAV waży 70mb, w MP3 5mb).

Mam takie pytanie, może ktoś się orientuje: czy jeśli posiadam zakupioną grę (powiedzmy dla przykładu) na PS3 NFS:ProStreet, to czy legalne będzie, jeśli będę miał kopię tej samej gry w wersji na PS2? Skoro to ta sama gra, tyle, że okrojona z niektórych efektów?
_________________
 
 
 
Avi_Versicolor 
Podróżnik



Dołączyła: 14 Cze 2007
Posty: 539
Skąd: Jurków
Wysłany: 29-12-2007, 08:57   

Cytat:
Przypomnę fakt, że premiery NOWYCH gier, co raz rzadziej cenowo przekraczają 100zł - wyjątki to gry SUPER-HITY, oraz te "grubych producentów" jak EA, czy nawet Eidos, podczas gdy w latach '90 nowa "przeciętna" gra kosztowała 169-179 zł, a Polska była chyba nieco biedniejszym krajem niż dziś... Wyżej ktoś pisał o paradoksie "Pirackiej Płyty" jednego z czołowych Polskich zespołów muzycznych. W wielu przypadkach to głupota, a nie cena za produkt.

Widocznie to i tak dużo.Gdyby kosztowała...hm...dajmy na to-20 zł. to piractwo chyba wyelmionwano by do zera.Ale to raczej marzenia,bo wszyscy wiemy,że producenci,wykonawcy,wydawcy (itp) muszą na tym zarobić.Ale jak się tak zastanowić...Może więcej by zarobili za gry po 20 zł. niż za gry po 99,90 zł.Bo szło by na ilość.Taniej=więcej.
_________________
A kiedyś Wielki Łowca odejdzie...

www.versicolor.blog.onet.pl
 
 
 
Rob3rt 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 718
Wysłany: 29-12-2007, 21:54   

Avi_Versicolor napisał/a:
Widocznie to i tak dużo.Gdyby kosztowała...hm...dajmy na to-20 zł. to piractwo chyba wyelmionwano by do zera.Ale to raczej marzenia,bo wszyscy wiemy,że producenci,wykonawcy,wydawcy (itp) muszą na tym zarobić.Ale jak się tak zastanowić...Może więcej by zarobili za gry po 20 zł. niż za gry po 99,90 zł.Bo szło by na ilość.Taniej=więcej.

Masz rację, ale nie był bym do końca tego pewien, po raz kolejny przykład: Piersi - "Piracka płyta" i życiówka: mój sąsiad (z którym mam sieć) wysyła mi wiadomości, żebym przesłał mu OBRAZ PŁYTY Z GRĄ KTÓRA POCHODZI Z KOLEKCJI eXtra Klasyka, tłumacząc "po co mam wydawać 20zł, skoro Ty masz"... ludzie są naprawdę... nie wiem jak to ująć :P

Oprócz niskich cen, trzeba dotrzeć do konsumenta (bo chyba tak można kupującego nazwać) trzeba mu w pierwszej kolejności uświadomić, że piractwo naprawdę jest "be", a to jest niestety NAJtrudniejsze :(
_________________
 
 
 
Niezapominajka 
Podróżnik



Dołączyła: 23 Sty 2007
Posty: 401
Skąd: Katowice
Wysłany: 30-12-2007, 18:04   

Niestety przyznaję, że krystalicznie czysta w aspekcie piractwa nie jestem i jest mi z tym naprawdę źle... Ostatnio dużo się naczytałam wypowiedzi przeciwników piracenia i przyznaję... przekonuje mnie to.
Źle się dzieje, że praca ludzi tworzących gry, filmy czy muzykę jest niedoceniana... bo ludzie wolą ściągnąć taką rzecz z Internetu... W końcu po co płacić, jeśli można mieć za darmo? Jest to przykre, bo twórcy pracują czasem po 20 godzin, żeby wydać - załóżmy - dobrą grę, wylewają siódme poty... A my bezczelnie ściągniemy z neta pozbawiając twórców zarobków.
To jest kradzież... Obojętnie, czy to film, serial, pliki muzyczne, czy gry. Nie jest to w porządku, że bierzemy coś... i nie płacimy. Zupełnie jakbyśmy wzięli coś ze sklepowej półki i nie zapłacili. Wymówki typu.. Ja nie mogę kupić, bo to tyle kosztuje, a chciałbym sobie zagrać - są najgorsze. W końcu też chciałabym mercedesa, bo fajnie by było pojeździć, ale nie kupię, bo kasy nie mam... I co? Mam ukraść?
Jeśli się nie ma pieniędzy to się nie kupuję... Proste.

To co napisałam jest w moim przekonaniu słuszne... Ale nie jestem bez winy. Kiedyś w ogóle nic nie ściągałam z neta, ale potem wpadłam w towarzystwo, gdzie posiadanie oryginałów było czymś dziwnym. Wszyscy mieli nielegalne kopie. No i tak się wciągnęłam - zaczęłam uważać, że to normalne.
To jest jak nałóg... Jak już się zacznie, trudno z tym zerwać.
Wiem, że piractwo to zło... I nie mogę nazwać się przez to uczciwą... Ale narazie nie potrafię z tego... zrezygnować.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.707 sekundy. Zapytań do SQL: 11