FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Muzyka cz.2
Autor Wiadomość
Ar2r 
Obieżyświat



Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 810
Skąd: z podwóra
Wysłany: 18-03-2012, 11:44   

EEe tam :p Ja już od jakiegoś czasu wyznaję zasadę, że jak sam/a sobie czegoś nie znajdziesz to raczej nikt inny ci (a zwłaszcza takie losowe generowanie) w tym zbytnio nie pomoże. Poza tym last.fm czasem podsuwa takie porównania, że nadają się tylko do tarcia chrzanu.
_________________
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 18-03-2012, 15:40   

Last.fm jest super, dzięki niemu naprawdę odkryłam kupę dobrej muzyki. Tylko trzeba wiedzieć jak się do tego zabrać, automatyczne porównania są zawsze do dupy, ale pobuszowanie po profilu twojego ulubionego artysty, i wtedy prześledzenie osobistych profili ludzi, których tam znajdziesz może dać świetne rezulaty.

P.S. Last.fm ma osobny temat gdzieś tutaj ;)
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 19-03-2012, 01:35   

Last.fm ssie, pokazuje wszystkie moje największe obciachy :D .

Poza tym jest w ogóle niewspółmierne do mojego gustu muzycznego, pomimo scrobblowania. Mam tendencję do zajeżdżania na amen ulubionych, pojedynczych piosenek danego wykonawcy. I potem wchodzę na swój profil i widzę, że uwielbiam nieprzyzwoicie tego wykonawce, chociaż znam raptem jeden kawałek i nie pali mi się do poznania reszty :p .

Ja używałam go dla swojego radia, które b. się przydawało w okresie, kiedy często zmieniałam sprzęt albo siedziałam na cudzym lub w kafejkach. Wystarczyło się zalogować i puścić radio na stronie i leciała muzyka wedle moich upodobań. Ale odkąd całość zaczęła być płatna, jakoś straciłam zainteresowanie.

Co do "podpowiadaczy", ja korzystam z... youtube :D Udało mi się odkryć w ten sposób kilka naprawdę godnych uwagi kawałków i wykonawców.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 19-03-2012, 17:36   

Lastfm był fajny jeszcze rok temu. Faktycznie, czasem pierdółki typu "top album list" "favs" wyświetlają rzeczy, które usłyszałem gdzieś tam raz w życiu i postanowiłem nie wracać do tego, bo albo 1) wstyd, albo 2) się odwidziało bo tak.
Choć scrobak jest włączony non stop gdy tarmoszę winampa to rzadko odwiedzam lasta.

Z takich fajnych muzycznych stron polecam dwie, skąd można pobrać muzę za darmo. Są to w 99% wschodzący muzycy. Sam wyśnupałem mnóstwo wartych polecenia pozycji. W zasadzie każdy profil ma przynajmniej dwie, trzy singlowe wersje piosenek.

Można też poradzić się "ekspertów" i dostawać maile z propozycjami, że warto.

1) largeheartedboy.com (to taki jakby blog(?), gdzie można legalnie pobrać mp3 - dzienna prezentacja 10 polecanych utworów.

2) [moja ulubiona] www.rcrdlbl.com - to istne źródełko muzyki różnej (właściwie jest tam wszystko). Jedyne ograniczenie to fakt, że utwory pochodzą z wytwórni Downtown Music, ale jest na prawdę w cczym wybrać. Tutaj też jest coś w rodzaju radia oraz stronic, gdzie można uprzednio kawałki odsłuchać i później pobrać.

Wyniuchałem tam m.in. The Ramshackle Union Band - londyński respół, dość akutstyczna muzyka, fajny wokal i styli. Bardzo polecam.
Spodobały mi się także utwory z płyty Wild Nothing pt "Gemini". Zasłuchuję się także w If these trees could talk, Tinersticks PUJOL. Ciekawy zespół to The Black Bells - laseczki mające całkiem ciekawy styl grania.

Ostatnio kupiłem nową płytę The Cranberries pt "Roses". Jest świetna, bardzo podobna do "Wake up and smell coffee", czyli ostro i spokojnie na przemian. Słuchając jej nie mogę uwierzyć, że ani troszku nie zmienili się po 10 latach przerwy (co wiele innych muzyków robi dostosowując się do panujących trendów). U nich wciąż ten sam, dobry, żurawinowy styl, polany głosem i lajlaj-larara-rowaniem Dolores. Absolutnie polecam wszystkim, którzy lubią The Cranberries.

Z nowych nabytków płytowych w mojej kolekcji to świeżutki singiel Nightwish "The Crow, The Owl and The Dove". Kupiłem go ze względu na dodatkowy utwór, którego nie ma na "Imaginaerum", bo sama tytułowa piosenka, choć bardzo ładna, troszku mi się przejadła. "The Heart Asks Pleasure First" to motyw muzyczny z filmu "The Piano". Szczerze powiedziawszy troszku się zawiodłem. Oryginał w tym przypadku zawsze pozostanie oryginałem i pomimo wielkiej sympatii do Anette tym razem wolałbym by ten ten utwór był tylko w wersji instrumentalnej - wokal, jakikolwiek by nie był, zupełnie mi tutaj nie pasuje.

Sorry za długi post.
_________________
 
 
; John 
Nowicjusz



Dołączył: 30 Gru 2011
Posty: 5
Wysłany: 19-04-2012, 13:31   

Sam osobiście chciałem założyć tego LastFm'a ale opinie znajomych skutecznie mnie zniechęciły. Na dziś polecam kolejne części ''historii'' której poprzednie kawałki już tu zamieszczałem.
1. good worker (największy geniusz ostatnich dziesięcioleci) - http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu
2. play - http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu
3. in due order - http://www.youtube.com/watch?v=5AqU8FvTR3E
A już za parę dni idle talk - http://www.youtube.com/watch?v=ok00EyOtlf0
Jeśli chociaż jedna osoba dzieki mnie dostrzeże z jaką twórczością ma do czynienia to będzie mi bardzo miło :P
_________________
Who am I to judge a priest, beggar, whore, politician, wrongdoer?
I am, you are, all of them already
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 03-05-2012, 16:49   



Nie będę się rozpisywać, bo za długiego posta mało kto przeczyta. W skrócie więc: Born Villain, najnowsze dzieło Mansona - to naprawdę dobra rzecz.

Po ostatniej płycie, która wywołała mocno mieszane uczucia, w końcu mamy powrót do formy. To coś zupełnie innego niż szczytowe albumy jak Holy Wood czy The Golden Age of Grotesque, ALE. Ma klimat, ma chwytliwe melodie, jest dobry. Ma też oczywiście słabsze momenty, ale to i tak duży krok do przodu, po ostatnich dokonaniach pana M.

Aż dziw bierze, że singlem promującym nie został The Flowers of Evil, moim zdaniem jeden z murowanych hitów z płyty. No Reflection też jest niczego sobie, ale mam wrażenie, że jest mniej chwytliwe. I moje pierwsze wrażenie było takie, że pupy to nagranie jednak nie urywa. A jednak - cała płyta temu wrażeniu przeczy. Poza zdrową nawalanką (Murderers are Getting Prettier Every Day), mnóstwo tu klimatycznych numerów, w tym tytułowy Born Villain.

Niczego sobie jest też cover You're so Vain. Sporo traci natomiast przy zderzeniu ze starszymi coverami Mansona, jak Tainted Love czy Personal Jesus. Tam to było zrobione właśnie na murowany hit. Tutaj, You're so Vain nie ma szans na przebicie. To jednak tylko bonusowy kawałek, należy więc go potraktować jako prezent, a nie coś, co ma walczyć o sprzedaż płyty.

Ogólnie rzecz biorąc, bardzo polecam. Mocno wkręciła mi się ta płyta. Obawiałem się kolejnego mocno średniego tworu, a dostałem coś znacznie powyżej tych oczekiwań. Najkrótsza rekomendacja: po przesłuchaniu, wiem że chcę iść na koncert Mansona. A po poprzedniej płycie podziękowałem mu za taką współpracę.
_________________
...and touch the flame
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 04-05-2012, 20:49   

Dobre, dobre, bardzo dobre wieści. W najbliższym czasie się zaopatrzę :) . Dzięki za cynk.
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
Jan
[Usunięty]

Wysłany: 05-11-2012, 08:41   

Chciałbym nawiązać do wczorajszych wyników w MBTM. Jestem w zasadzie mało zdziwiony. Wygrał bardziej "uniwersalny" kandydat. Zresztą jak już Ridla zapodał to zyskał głosy większości dojrzewającej młodzieży. Poza tym historia ojca, wdowca i regionalnego Jegomościa na pewno wszystkich wzruszyła.

Niestety za Obershlesien szaleję od początku. Nie interesuje mnie cynicznie prezentowany pogląd na śląskiego "Rammsteina" (i innych polskich Bradów i Angelin), ale przede wszystkim fakt, że nic tak nie odda śląskiej solidności jak właśnie industrial.

Jeżeli ktoś wpadł na pomysł założenia tego zespołu, to kierował się nie tylko pasją i sercem ale także rozumowym wyczuciem i intuicją. Obershlesien to coś, na co my (to znaczy ja i mnie podobni) - ludzie zmęczeni trawieniem idei i dorysowywaniem wąsów - po prostu czekaliśmy. Ci ludzie po prostu płoną i to dosłownie. Mają w sobie autentyzm.

I bynajmniej nie autentyzm jak to stwierdził ktoś - pretensjonalny czy separatystyczny, lecz taki, który każe się dzielić tym co najlepsze. A śląsk jest bogaty...

Czy uważacie że "Jo chca" to inspiracja pod wpływem "Ich will"? Bo ja nie słucham niemieckiego klasyka a tylko kojarzę fakty.
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-11-2012, 20:00   

To nie jest inspiracja, tylko cover. Także >Nie interesuje mnie cynicznie prezentowany pogląd na śląskiego "Rammsteina"< to sobie można w pupę wsadzić, bo panowie czerpią pełnymi garściami z niemców. Są nieźli. Nie powiem, że nie. Nie zmienia to faktu, że wszelkie przyrównania do R+ są jak najbardziej na miejscu. Bardziej niż odcinanie się od tego zespołu ;)
_________________
...and touch the flame
 
 
Jan
[Usunięty]

Wysłany: 05-11-2012, 20:48   

Mr Macphisto napisał/a:
Bardziej niż odcinanie się od tego zespołu


Jo ino przojam co polskie slunskie, a nie szwabsko-chamskie :D
 
 
Igi^MBE 
⌖⌖⌖⌖



Dołączył: 11 Gru 2003
Posty: 1987
Skąd: Łódź
Wysłany: 05-11-2012, 21:21   


śląsk = podludzie żywieni wodzionką z węglem, nawet nie chce więcej o tym słyszeć, jest Polska A, Polska B, C i Z i na końcu śląsk ;)
 
 
 
Jan
[Usunięty]

Wysłany: 06-11-2012, 06:43   

:D To jo widze że tu chyba trza sie bydzie bronić jakoś. Nie omieszkam załatwić tego jeszcze dzisiaj, bo z kim jak z kim, ale z Szanownym Administratorem nie myślałem mieć na pieńku :jumper:
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 06-11-2012, 09:26   

Proszę o przeprowadzkę do stosownego topicu / stworzenie takowego. Senk ju from mołntain.
_________________
...and touch the flame
 
 
eee...mleko?! 
Podróżnik



Dołączył: 14 Cze 2012
Posty: 207
Skąd: Mandżugoria
Wysłany: 02-01-2013, 21:58   

Z muzycznej strony to ja jestem satanista-metalista :) i rockmen za dyche xD Jeśli ktoś lubi tego typu muzyke to polecam : Three Days Grace , Distrubed , metallica ( chyba klasyka ) , skillet :jumper:

Może to jakaś dziwna kopozycja ,ale słucham też różnorakich soundtrack'ów i klasycznej Chopina włączjąc :p

Jeśli ktoś słuchał któregoś z zespołów to chętnie posłucham/poczytam waszych relacji :P
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 02-02-2014, 01:50   

Ok, chciałbym się z Wami podzielić wrażeniami z odsłuchania płyty, która ostatnio wwierca mi się w mózg kołkami rozporowymi. Jednym słowem - pochłonęła mnie.

Może to przelotne, chwilowe zauroczenie. Nie wiem jak to wyjaśnić, bo na tym zespole położyłem już dawno krzyżyk. Z kolei, jak to się mówi: stara miłość nie rdzewieje.

Uprzedzam, nie jest to wyżyna metalu/rocka/popu (zupełnie nie wiem jak to obecnie sklasyfikować, bo zawiera wszystkiego po trochu). Mimo wszystko jest celująco, jeśli porównać z trzema ostatnimi albumami (lata 2004/2007/2011) razem wziętymi.

Within Temptation - Hydra.



Zacznę od tego, że (jak wspomniałem) na WT postawiłem krzyżyk już dawno. Każdą kolejną płytę traktowałem jako :meh: ciekawostkę. Zawsze rozczarowany po kilku tygodniach nie pamiętałem w ogóle o czym była płyta. Trudno też w ogóle przypomnieć sobie jak leciały promowane piosenki.

Kilka dni temu znajoma podesłała mi link do pewnego artykułu. Pisało o duecie Piotrka Roguckiego (Coma) z holenderską grupą metalową ( :| ). W dole był link. Gdy przeczytałem z kim wystąpił Roguc od razu kliknąłem play.
Był to utwór zamykający płytę "Hydra" i (jak się okazało) trzeci z kolei singiel z tego albumu (a premiera dopiero we wtorek :p ). Utwór pt "The whole world is watching" to całkiem przyjemna ballada, która zawróciła mi w głowie. Słuchając jej na okrągło postarałem się o przedpremierową dawkę całego albumu. Nie zawiodłem się tym razem. Hydra zawróciła mi w głowie jak kilka lat temu Mother Earth, tyle, że w zupełnie inny sposób.

"Let us burn"
Bardzo podoba mi się to, że już od poprzedniej płyty WT unika wpychania orkiestry i chórów w swoje piosenki. Od The Silent Force im to po prostu nie wychodziły. Tym razem w piosence otwierającej album znów mamy jedynie drobne smyczkowce i świetne riffy gitarowe oraz solówkę. Sharon śpiewa tak, jak lubię. W tle szept (!).

"Dangerous" (z Howardem Jonesem)
To typowa piosenka z okresu WT, którego nie lubię. Jednak ma niezłego powera. Choć melodia jest japońska (taka-se), to znowu muzycznie jest świetnie. Nawet pomimo wszędobylskiej elektroniki. Bardzo fajnie w piosenkę wpasował się Howard.
Teledysk z kolei jest świetny! Sharon... brałbym!!

"And we run" (z Xzibit)
Troszku się zdziwiłem gdy zobaczyłem kto jest gościem na albumie.
Piosenka zaczyna się niewinnie, wręcz balladowo. Potem ten zwiększony rytm, który przypomina "Sinead", aż w końcu docieramy do momentu, gdy gość specjalny zaczyna śpiewać i szczęka opada. Takie... ee... metalowe rapowanie nigdy nie urzekło mnie. Stąd nigdy nie zwracałem uwagi na Linkin Park itp. Ale tutaj piosenka wypadła świetnie, skrzypce w tle i ten solo chór Sharon...

"Paradise (what about us?)" (z Tarją)
Ten utwór słyszałem już dawno. Tarja opublikowała go na swoim profilu facebookowym. Nie podobał mi się, bo był bardzo w stylu WT z okresu The Heart of Everything. Zarówno teledysk jak i sama piosenka oczywiście o okrucieństwie świata. Ot "The Howling" wersja 2.0. Partie Tarji oczywiście super. Faza na nią wróciła przy okazji premiery bardzo dobrego "Colours in the Dark".
Utwór jest średni. Ale szybko wpada w ucho. Generalnie nie lubię tego typu piosenek w dorobku WT. Ten jednak pomimo średniości jest przyjemny. Dobrze wpasował się w całośc albumu.

"Edge od the world"
Pierwsza ballada. Początek jedynie z lekkimi bębnami (nie wiem czy dobrze napiszę, ale czy to djembe?). W miarę trwania dodawane są ciekawe riffy gitarowe. Bardzo przyjemna. Miejscami ostrzejsza, co wcale nie psuje efektu.

"Silver moonlight"
Z początku myślałem, ze to kontynuacja EotW. Zaczyna się podobnie, ale gdy tempo się zmienia jest już coraz lepiej. A gdy wchodzimy do refrenu uszy wyśpiewują
Spoiler:
"Chwalmy Pana, Robert wrócił z growlingiem!!!!!!!"
. Byłem bardzo zaskoczony i przyznaję, że się niespodziewałem. Miło słyszeć takie niespodzianki i jednocześnie powroty do przeszłości choć w tak symboliczny sposób.

"Roses"
W sumie chyba jednak najsłabszy utwór na płycie. Bardzo popowy, i w stylu "Sinead". Refren trochę bez składu. I choć za każdym razem tupię nogą, to jednak nie tupania oczekuję od zespołów pseudometalowych.

"Dog days"
Pseudoballada. Bardzo energiczny i przyjemny refren. Ogólnie bardzo lubię, gdy piosenka nie ma jednego określonego rytmu. Właściwie to jest to takie połączenie całego dorobku WT. Mam wrażenie, że w każdej sekundzie słyszę odniesienia do poprzednich albumów. Jedna z lepszych piosenek na płycie.

"Tell me why"
Kolejny raczej słaby utwór. Bardzo kojarzy mi się z utworem "The heart of everything", którego specjalnie nie lubię. Ale znów ta solówka...

"The whole world is watching" (z Davem Pirnerem)
Wersja albumowa to duet z Pirnerem. Nie wiem dlaczego nagrali osobno wersję z Piotrkiem Roguckim i to z nim nakręcili teledysk.
Piosenka to ballada. Bardzo ładna ballada. W obu wersjach wypada świetnie. Melodyjnie i muzycznie wypada bardzo dobrze. Można tylko słuchać i słuchać. Właściwie to tylko dla tej ballady zaopatrzyłem się przedpremierowo w ten album. Dzięki niej zarazem poznałem resztę równie dobrych (mniej lub bardziej) utworów.

Podsumowując. "Hydra" wypada bardzo dobrze w porównaniu z trzema poprzednimi albumami. WT już niestety nie będzie takim samym WT jak kiedyś. Co może z drugiej strony lepiej, bo dawne stylizacje na mhroczny gothic już dawno przestały mnie interesować. Fajnie posłuchać takiego soft metalu z bardzo trafionymi gośćmi specjalnymi. Uważam, ze płyta zasługuje na swoje oceny. Ja ze swojej strony dam 8-mkę w 10-punktowej skali. Niech za 3 lata będzie jeszcze lepiej!

Wiosną grają dwa koncerty w Polsce (jeden w Warszawie, drugi w Poznaniu). Być może wybiorę się na jeden z nich?
_________________
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-02-2014, 23:25   

W kwestii duetu z Rogucem, to z tego co kojarzę to jest lokalna wersja, do promocji u nas. Do klipu też jest wklejony już po nagraniu wersji bazowej. Co nie zmienia faktu, że chłopak został wyróżniony.

A co do wersji live, to może co nieco da się usłyszeć też wcześniej niż wiosną ;)

* * *

Nie byłbym sobą, gdybym oczywiście nie polecił http://www.youtube.com/watch?v=hEyKdpsHKy0 ;)
_________________
...and touch the flame
 
 
QiO 
Nowicjusz



Dołączył: 17 Lut 2014
Posty: 20
Wysłany: 17-02-2014, 22:30   

Menkaure, bardzo fajna recenzja. Płyta wpadła mi w łapy, ale posłuchałem trochę i zmieniłem playlistę. Po tym poście chyba dam jej drugą szansę.
Z poprzedniej twórczości Within Temptation za sprawą koleżanki znam i lubię tylko Angels. Po tej piosence próbowałem zapoznać się z jakimiś innymi ich tworami, ale spowodowało to tylko spisanie zespołu na straty - na co nie kliknąłem na youtube to okazywało się słabe lub mi nie podchodziło.
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 17-02-2014, 23:02   

QiO, trudno mi coś polecić z WT, bo skoro lubisz tylko Angels, to raczej dużo od tego zespołu nie powinieneś oczekiwać.

WT w założeniach był ciężkim, metalowym zespołem z damskim wokalem. Później zmieniali się z każdą płytą (aczkolwiek ich "styl" został do Mother Earth" prawie ten sam). Od każdej kolejnej płyty (3 albumy) zespół jest troszku metalowy, troszku rockowy, troszku popowy (sic!). Wyobraź sobie, że to co słyszysz w Silver Moonlight było z początku na porządku dziennym. I to było fajne. Jednak ostatnia płyta na prawdę zasługuje na szansę. Nie jest to wyżyna metalu/rocka, ale bardzo przyjemnie się słucha. No i Piotrek Rogucki w jednym z utorów - tutaj już względy patriotyczne (ale oczywiście nie tylko) wychodzą na prowadzenie ;)
_________________
 
 
QiO 
Nowicjusz



Dołączył: 17 Lut 2014
Posty: 20
Wysłany: 18-02-2014, 00:37   

Silver Moonlight jest wspaniałe. Skoro mówisz, że na pierwszych płytach było podobnie to chyba do nich później zarzję. :)
Roses jak dla mnie też całkiem niezłe. Może to przez te trzy tygodnie z Indicą na playliście.
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 02-05-2014, 23:38   

Pewnie nikt tego nie przeczyta, ale co mi tam :p

Tuomas Holopainen - Music Inspired by The Life and Times of Scrooge


Tak, dobrze przeczytaliście. Muzyka inspirowana Życiem i Czasami Sknerusa McKwacza. Po raz pierwszy wpadła mi w ręce płyta (nieskromnie dodam podpisana przez samego kompozytora), która jest muzyką film... książkową !! Tak, Holopainen napisał soundtrack do serii rysunkowej powieści o skąpym kaczorze.
Scrooge McDuck - bohater serii komiksów, rysowany przez Dona Rossę (który jednocześnie jest wykonawcą całej poligrafii przepięknego wydania albumu.

Co do samej zawartości muzycznej. Holopainen od 10 lat współpracuje z Londyńską Orkiestrą Moorstone pod przewodnictwem Pip'a Williamsa oraz chórem Metro Voices pod przedownictwem Jenny O'Gardy.
Znając wyniki ich 10-letniej współpracy nie trudno spodziewać się świetnych efektów. Efekty są oczywiście nieziemskie! Pełno szkocko-irlandzkich klimatów, nie raz jakby new age, do tego dźwięki otoczenia i oryginalne cytaty z powieści. Miejscami ma się wrażenie, jakby wszystkim koordynowała Loreena McKennitt (sic!)

Z pewnością większość z was nie słucha muzyki symfonicznej-filmowej (choć mam nadzieję, ze się mylę).
Mimo wszystko polecam ten album każdemu, kto lubi soundtracki. Nie będę się rozpisywał nad każdym utworem z osobna, gdyż mam chyba za dużo do powiedzenia na temat każdego z nich (tak, jestem ekspertem :p ). Zostawiam to każdemu, kto będzie zainteresowany. Tymczasem załączam dwa utwory, które fantastycznie obrazują z czym mamy do czynienia.

A lifetime of adventure
The last sled

Jeśli komuś przeszkadzają [fantastyczne - przyp. autor] vokale to można pokusić się o wersję całkowicie instrumentalną !!
_________________
 
 
Scion 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2007
Posty: 552
Skąd: Choirgirl Hotel
Wysłany: 03-05-2014, 10:18   

Ja przeczytałem i zgadzam się całkowicie :D Uwielbiam takie klimaty i uwielbiam komiksy z Sknerusem. I mimo, że mocno słychać Nightwisha, co zresztą sam Holopainen powiedział, jest to jednak coś innego. Trochę rekompensuje mi to niesmak po Imaginaerum, bo znając możliwości pana kompozytora (których przykładem jest właśnie Sknerus) nie mogę strawić, jak słaby jest ostatni album Nightwisha (tylko album, film był niesamowity!). Tutaj najbardziej do gustu przypadł mi utwór Dreamtime. Niesamowicie klimatyczny, nie daje mi spokoju. Co do oprawy graficznej wydawnictwa chyba nie muszę nic dodawać, jest fantastyczna.

A Hydra - cóż. IMO byłaby dobrym albumem, gdyby nie fakt, że nagrało ją WT. Bo jest solidnym, komercyjnym (co nie jest negatywną cechą!) metalowym wydawnictwem, ale to nie jest WT. Zero magii, która niegdyś mnie oczarowała. Poza tym nie lubię krzyczanych piosenek. No i produkcja kuleje.

No i jak już piszę, to jeszcze kilka słów o pierwszym solowym albumie Anette Olzon - Shine. Jest ładnie, jest jakiś tam słodki i miły klimacik, można posłuchać. Dwie piosenki są nawet bardzo dobre, ale... Kompozycje aż proszą się o jakieś rozwinięcie. Utwory są bardzo krótkie i kończą się w momencie, w którym tak naprawdę powinny się zacząć. Kilku utworów nie pamiętam nawet po wielokrotnym słuchaniu, a słowa często nie mają sensu. Wokal niekoniecznie wyróżniający się, ale solidny. Anette jeszcze ma fanów Nightwisha u stóp, ale następny album będzie musiał być o niebo lepszy, jeśli chce zostać w biznesie.
_________________
kill, eat the male. kill, eat the male
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 03-05-2014, 10:54   

Mi z kolei Shine nie podeszło w ogóle. Jedyną piosenką, którą tak naprawdę lubię jest "Floating". Sądziłem, że Olzon zrobi coś w stylu Alyson Avenue - bo przyznam, że bardzo podobały mi się ich albumy. Gdy po raz pierwszy usłyszałem "Lies" to już wtedy wiedziałem, ze chyba z tego nic nie będzie.

A co do filmu "Imaginaerum" to wszyscy moi znajomi, którym poleciłem (nawet ci, którzy nie lubią Nightwisha ani metalu w ogóle) mówili, że film jest zrobiony solidnie i profesjonalnie, zarówno pod względem zdjęć jak i (oczywiście) muzycznym. Ja sam spodziewałem się, że będzie to durne połączenie wszystkich utworów w jedno video. Byłem bardzo mile zaskoczony gdy obejrzałem całość.
_________________
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-05-2014, 11:49   

Przesłuchałem tego Sknerusa częściowo, Menkurze. Całość ciągle czeka w kolejce. Ale przyznaję, że już fragmenty robią wrażenie. No i do tego strona wizualna wydawnictwa jest naprawdę świetna. To lubię. Zresztą w dobie mp3 trzeba czymś przyciągnąć do płytki w końcu ;)
_________________
...and touch the flame
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 18-05-2014, 11:56   

Jeśli o mnie chodzi to chyba już wyrosłem z edycji kolekcjonerskich, limitowanych itp, ale w przypadku solowego albumu Holopainena po prostu cieszę się jak dziecko i nie żałuję ani złotówki. Mnóstwo szkiców, kolorwanych grafik. I wszystko rysowane przez autentycznego autora komiksów ze Scroogem - Dona Rossę. To dodatkowo podnosi jakby wartość poligrafii. Nie wiem czy udało ci się to obejrzeć "fizycznie", ale jeśli tak, to pewnie wiesz o czym mówię.

Ja tam lubię zbierać kompakty, więc doba mp3 jest dla mnie tylko ułatwieniem słuchania muzyki w podróży ;) Nie będę przecież woził ze sobą discmana i 100 singli ;)
_________________
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-05-2014, 20:11   

Jeśli chodzi o edycje kolekcjonerskie, to mam podobnie. Oczywiście z pewnymi wyjątkami, ale to chyba naturalne ;)

Natomiast fizyczne wydawnictwo: płytę, książeczkę, pudełko - uwielbiam. Uciążliwe to to, bo zajmuje coraz więcej miejsca, no ale co zrobić. Inna sprawa, że na co dzień korzystam raczej z zerżniętych z moich płyt plików, a po same krążki sięgam od czasu do czasu.
_________________
...and touch the flame
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.414 sekundy. Zapytań do SQL: 10