FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Podróże
Autor Wiadomość
Lara13 
Praktykant



Dołączyła: 09 Lis 2006
Posty: 143
Skąd: Wawa
Wysłany: 29-03-2007, 15:03   

Ja najbardziej chciałabym zobaczyć Francję i Luwr. Ciekawe czy wygląda teraz tak samo jak w TR6.A jak już mówią o AoD- byłam w Czechach ale nie zobaczyłam Pragi i miasta zwanego Strahov :( . Ale na pewno gdy już będę stara (może nie tak bardzo) pojadę w podróż śladami Panny Croft :D
EDIT:
Oj K@t, nie czepiaj się :D Dzielnicę :P pasuje? :)
_________________
All these accidents that happen,
Follow the dot. Coincidence makes sense only with you. You don't have to speak,
I feel emotional landscapes
  
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5679
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 29-03-2007, 15:05   

Miasto Strahov powiadasz ? :p
_________________
 
 
Karakulum 
Student


Dołączyła: 24 Gru 2005
Posty: 44
Wysłany: 22-04-2007, 12:31   

Ja w zeszłym roku byłam tydzień na Strahow - fajnie było :D :D:D
 
 
blajdzik 
Student


Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 95
Skąd: Kaczogród
Wysłany: 22-04-2007, 14:24   

Ja wybieram się w lipcu do Egiptu - to taki mały wstęp zanim zacznę grać w Anniversary ;) bo po przyjeździe kupuję komputer (na ten komp co maa Anniversary nie pójdzie) a później kupuję Anniversary i zaczynam podróż z Larą Croft :) już nie mogę się doczekać tego wszystkiego...
_________________
...gdy zniknie ten świat i gwiazdy zapłoną...
i nas już nie będzie, dlaczego więc miałbym się bać ?
...żyjmy, bo życie jest w nas...
 
 
Alisasi 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 394
Skąd: znad morza
Wysłany: 22-04-2007, 14:32   

Mmm... w lipcu?
W lipcu w Egipcie jest koło 38-40 stopni Celsjusza w cieniu...
Egipt najpiękniejszy jest w maju albo we wrześniu.
Nie lepiej poczekać te dwa miesiące?
_________________
"From this moment, your every breath is a gift from me"
http://youtube.com/watch?v=mMkI8T7rLlw
 
 
 
blajdzik 
Student


Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 95
Skąd: Kaczogród
Wysłany: 22-04-2007, 17:59   

wiem wiem, będzie gorąco... tylko wtedy mogę się wybrać, mam nadzieję że przeżyję ten upał uff, zresztą w Europie też ma być lato coś koło 40:)
_________________
...gdy zniknie ten świat i gwiazdy zapłoną...
i nas już nie będzie, dlaczego więc miałbym się bać ?
...żyjmy, bo życie jest w nas...
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 22-04-2007, 18:36   

Do Egiptu wybieram się na sylwestra :) Moi znajomi tyle opowiadali o takiej imprezie. 2 tygodnie, czyli bal sylwestrowy na plaży + normalny program zwiedzania. Dobrze pracować w branży turystycznej :) Choćby dla samych zniżek i znajomości w biurach :P

A jeśli chodzi o najbliższą przyszłośc to już za 3 tygodnie wybywam na 4 długie miesiące na Grecką Wyspę Kos - tuż obok Turcji, maleńka wyspa, gdzie zamierzam troszkę popracować w hotelu :) Uwielbiam ten kraj!!
_________________
 
 
R.Sz 
Nowicjusz



Dołączyła: 27 Mar 2007
Posty: 8
Wysłany: 01-05-2007, 17:16   

Z podróżami wiążę moje plany na przyszłość. Chcę skończyć dziennikarstwo, a potem wziąśc w samochód i pojechać do każdego kraju jaki wogóle istnieje. A będę zarabiać korospendencyjnie, będę wysyłała artykuły o danych państwach do gazet.
_________________
Jednostki zmieniają świat,
a marzyciele go ubarwiają...
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 02-05-2007, 12:23   

Nie lepiej kierować się w turystykę? Ja ją studiuję od dwóch lat i jestem bardzo zadowolony. Praca w hotelu jest świetna !!
_________________
 
 
..::;;PeeT;;::. 
Podróżnik



Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 718
Wysłany: 02-05-2007, 12:34   

Menkaure napisał/a:
Nie lepiej kierować się w turystykę? Ja ją studiuję od dwóch lat i jestem bardzo zadowolony. Praca w hotelu jest świetna !!


Jak dla kogo i na jakim stanowisku :) , ja po trzech miesiącach pracy w hotelu dostawałem do głowy, latanie po tych wszystkich pokojach, dogadywanie się ze zgrzybiałymi staruszymi angielkami (zdarzało się :) ), przynoszenie, zabieranie, roznoszenie
Koszmar minionego lata xD
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 02-05-2007, 15:01   

To największa frajda IMHO latać po hotelu z tacą i pytać gości, czy czegoś nie potrzebują. Wiecie, rok temu pracowałem w hotelu 5-gwiazdkowym i leciały takie napiwki, że hoho :) Praca na barze, na restauracji, na recepcji i to w jakimś gorącym kraju, drogim hotelu - to moje marzenie ;)
_________________
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 02-05-2007, 15:17   

Menkaure napisał/a:
To największa frajda IMHO latać po hotelu z tacą i pytać gości, czy czegoś nie potrzebują. Wiecie, rok temu pracowałem w hotelu 5-gwiazdkowym i leciały takie napiwki, że hoho Praca na barze, na restauracji, na recepcji i to w jakimś gorącym kraju, drogim hotelu - to moje marzenie

ja tam bym wolala podroze a'la przygody Lary Croft, ale to raczej nie mozliwe. Do jakichkolwiek podrozy potrzebne sa finanse, a praca takiego archeologa raczej nie przynosi takich zyskow. Znowu turystyka - siedzenie w hotelu tez nie jest imho frajda jak za oknem wspaniala pogoda, a ty musisz co chwile doglądac gosci itd. Takie jest moje wrazenie w zwiazku z ta praca. Ale z drugiej strony fajnie jest tak miec znizki na przelot do innych panstw :D

Cytat:
Z podróżami wiążę moje plany na przyszłość. Chcę skończyć dziennikarstwo, a potem wziąśc w samochód i pojechać do każdego kraju jaki wogóle istnieje. A będę zarabiać korospendencyjnie, będę wysyłała artykuły o danych państwach do gazet.

fajne plany, ale raczej ciezko by ci bylo, trzeba liczyc sie tym ze takie podroze kosztuja, a zarabiac mozesz malo, bo to tez zalezy od artykulu jaki napiszesz i ileza nieo bedziesz dostawac. Ale praca wydaje sie naprawde ciekawa, tez o tym myslalam kiedys, ale jako cos dodatkowego :)
 
 
 
..::;;PeeT;;::. 
Podróżnik



Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 718
Wysłany: 02-05-2007, 15:35   

Na barze to też się pracowało xD Mój hotel miał tylko dwie gwiazdki.
Nie chcę się chwalić, ale fajnie jest pracować w restauracji na promie, pływasz sobie z Anglii i Francji do Ameryki, Grecji i ci jeszcze za to płacą :hehe:

Nie można pozwalać sibie na samodzielne wyciecz, ale coś tam się zobaczyło ;)
kilka fotek, które udało mi się pstryknąć fonem

kumpela z pracy





(zdięca ze sobą zachowam dla siebie...)
Jak na mój wiek, to ogromne doświadczenie :)
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 02-05-2007, 17:17   

..::;;PeeT;;::. napisał/a:
Nie chcę się chwalić, ale fajnie jest pracować w restauracji na promie, pływasz sobie z Anglii i Francji do Ameryki, Grecji i ci jeszcze za to płacą :hehe:

nie wiem, czy to takie dobre. Moja znajoma pracuje jako stewardessa i z tego co wiem, to latanie tam i siam ma swoje złe strony, jeśli mówimy o pracy - czasem po wylądowaniu masz 45 minut na posprzątanie całego pokładu i potem zaraz odlot z powrotem.
Może sprawa ma się inaczej przy rejsach promami. Nie wiem. Robiąc kurs barmana miałem styczność z przedstawicielami SPB którzy jako jedyni są oficjalnymi członkami IBA'y. Opowiadali, ze praca na promach czy statkach rejsowych jest bardzo dobrze płatna, ale ciężko się dostać to raz, i w cale nie należy to do prostych zajęć - to dwa.

A
ja-marta napisał/a:
Znowu turystyka - siedzenie w hotelu tez nie jest imho frajda jak za oknem wspaniala pogoda, a ty musisz co chwile doglądac gosci itd

Mylisz się :) praca pracą. I w Polsce możesz pracować w bardzo upalne dni i myśląc jednocześnie o wakacjach i odpoczynku. Tam gdzie pracowałem zawsze znalazłem czas na morze, plażę, słońce, dyskoteki, zakupy. Nie raz razem z gośćmi jeździłem na wycieczki organizowane przez hotel. Potem na plaży graliśmy w siatkówkę, wieczorami balowaliśmy do białego rana na BeachBarze.
Jeszcze tylko 9 dni i znów tak będzie !!
_________________
 
 
..::;;PeeT;;::. 
Podróżnik



Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 718
Wysłany: 02-05-2007, 18:02   

Menkaure, wiem, bo było ciężko, załatwiła mi tą pracę kuzynka i ojciec.
musiałem robić mnustwo badań i tak nie opłacało mi się ich robić, bo pracowałem tam tylko 2,5 miesiąca, ale czego się nie robi dla kasiorki (i to nawet, nawet :-P )
Jak długo robiłeś kurs na barmana?? Ja nie robiłem niczego :609: wystarczyły te badania, moze się załapię w tym roku, też trochę trzeba za nie zabulić. Ja się jeszcze nie znam na takich rzeczach, ważne, że miałem okazję spróbować.
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 04-05-2007, 17:44   

..::;;PeeT;;::. napisał/a:
Jak długo robiłeś kurs na barmana??

Był to bardzo intensywny kurs w ramach dodatkowych zajęć w mojej szkole wyższej - trwał 2 tygodnie, 7 dni w tygodniu po ok 8-9 godzin dziennie. Mieliśmy i praktykę i teorię. Poznałem tajniki sztuki mieszania, nauczyłem się jak profesjonalnie przygotowywać i podawać drinki. Teoria dotyczyła głównie towaroznawstwa alkoholowego (proces produkcji wszystkich rodzajów alkoholu począwszy od piwa na wódkach gatunkowych kończywszy), rozszyfrowywanie etykiety win i szampanów, metody otwierania butelki wina, szampana i takie tam. Praktyka - przygotowywanie drinków światowych, własnej produkcji (cobblery, czyli drink wakacyjny z owocami, tęczówki - 5-cio barwny drink w kieliszku 3 cl. Asortyment barmana (miarki, shaker, blender, siteczka, łyżki itp.) Certyfikat, który zdobyłem jest akceptowany w bodajze 60 krajach Europy i Świata.
_________________
 
 
..::;;PeeT;;::. 
Podróżnik



Dołączył: 15 Paź 2006
Posty: 718
Wysłany: 04-05-2007, 19:10   

Menkaure napisał/a:
Był to bardzo intensywny kurs w ramach dodatkowych zajęć w mojej szkole wyższej - trwał 2 tygodnie, 7 dni w tygodniu po ok 8-9 godzin dziennie

ufff, no nieżle, nieźle.... chciałbym się dostać na taki kurs, podoba mi się coś takiego :) , tan kurs był za freeko, czy nieźle trzeba za niego zabulić??
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 04-05-2007, 19:53   

Płaciłem 1200 złotych. Jednak opłacało się.
_________________
 
 
Malwinka 
Obieżyświat



Dołączyła: 13 Wrz 2004
Posty: 1159
Skąd: z wykopalisk
Wysłany: 29-05-2007, 19:26   

Menkaure - widze kolega po fachu ;) ja skonczylam hotelarstwo i zamierzam je uzupelnic w Australii. Dlatego teraz pracuje w dwoch hotelach w Dublinie, zeby na te studia zarobic, a potem juz tylko kierunek Dubaj :P
Ale ja nie o tym chcialam,
wiec wrócialm wczoraj z weekendu w Paryzu. Miasto spodobalo mi sie bardzo. Ma swoj niepowtarzalny klimat. I wcale nie jest takie zasyfiałe, jak to mi mówili ludzie, ktorzy juz tam wczesniej byli. Powinni przyjechac do Dublina albo wybrac sie do Północnej Afryki.
Budynek Luwr'u wywarl na mnie ogromne wrazenie /ze wzgledu na swe rozmiary/ W srodku tym razem niestety nie bylam. Za duze kolejki i za malo czasu ale moze nastepnym razem.
Pod wierze Eiffla znajomi zaprowadzili mnie wieczorem. Kazali mi zamknac oczy i otworzyc dopiero 100 metrow od niej. Wrazenie bylo niesamowite ujrzeć ja w całej okazalości nagle tuz przed soba, migoczaca tysiacami swiatełek. xD
Pomimo iz miasto jest ciekawe ja jednak nie moglabym w nim chyba mieszkac. Jak sobie pomysle, ze musiałabym jezdzic codziennie tym metrem do pracy przesiadajac sie z linii na linie /goraco, duszno, tłok, obskurne tunele/ Nie to nie dla mnie. Zdecydowanie wole pracowac w Dublinie. Wszedzie blisko i jednak naziemna komuniakcja :)
_________________
So, how u doinn?
 
 
 
Sklejka 
Podróżnik



Dołączyła: 13 Maj 2007
Posty: 288
Skąd: Z Asgardu
Wysłany: 02-10-2007, 18:40   

jAK ja bym chciala pojechac do Egiptu! W poprzednie wakacje bylam w Bulgarii i mieszkalam w hotelu z grzybami na scianach i zasyfiona lazienka. Przynajmniej bylo 200m. do morza i masa straganikow ale nie znalazlam niczego z TR (zreszta co tam jest w bulgarii). Wszystko bylo fajnie procz hotelu i oblesnego jedzenia. Raz nam podali na obiad kotlety mielone w sosie z rozwodnionych ziemniaczkow pure. Jadlam tam tylko owoce.
W nastepne wakacje jade do Grecji do Aten a w ferie zimowe najprawdopodobniej jak sie znajdzie duzo kaski to do Włoch.
a co do podroży TR to marze o wyjezdzie do PERU.
_________________
:O
 
 
Aggusska 
Praktykant



Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 130
Wysłany: 25-12-2007, 15:23   

Moja kumpela z kalsy w tym roku była w Egipcie... I wypowiada se bardzo pozytywnie o tym kraju, choć o ludziach, nieoc ianczej... Podobno musisz każdemu mowić dzieńdorby, bez względu na to ile razy go widzisz... Jak nie powiedizała jakiemuś tam Arabowi, to ją chciał spoliczkować... Nie wiem ile w tym prawdy, ale wydaje się nieco intrygujące o ile można to tak określić...
_________________
Quod me nutrit me destruit
 
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 25-12-2007, 18:14   

Aggusska, hehe, ja czegoś takiego nie słyszałam, ale może inne obyczaje są wśród arabów z Egiptu a inne z Tunezji, gdzie w tym roku byłam. Ogólnie to myślałam, że wszyscy jak jeden naród podobni, a chociażby w Tunezji i Egipcie, gdzie obyczaje jak np. brak praw dla kobiet są znoszone powoli. Szczerze mówiąc, to spodziewałam się arabów przebranych w te ich stroje wspaniałe, piękne budynki itp., ale jednak całkowicie inaczej jest. W Tunezji udzie ubrani są całkowicie normalnie (żeby zobaczyć takiego araba to do Turcji trza czy tam gdzie indziej, bo Tunezja to już się europejska robi). Ogólnie Arabowie - o tak, są bardzo irytujący, są natrętni, wcisną ci wszystko, będą kłamać byś kupił ich produkt, ale są również przyjaźnie nastawieni, uwielbiają żartować. To jest całkiem inna kultura, wszystko jest inaczej, nie da się ich jednoznacznie ocenić ani na tak, ani na nie.
btw. Fajnie się z nimi handluje :P
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
Grindy 
Obieżyświat



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1198
Wysłany: 25-12-2007, 18:26   

A właśnie; ja-marta, gdzie w tym roku na narty? Znowu Włochy? :)
Ja niedługo, bo już 12.01. obieram kierunek Saalbach. :jumper:
_________________
:<D
:kawa:
It's not age honey, it's milage :D
 
 
al-Kahinat 
Podróżnik



Dołączyła: 22 Maj 2007
Posty: 626
Skąd: Katowice
Wysłany: 25-12-2007, 18:30   

Ja się wyjeździłam jedynie do Nowego Orleanu. Tam mam pewne korzenie, nie znaczy to oczywiście, że się stamtąd wywodzę. Pamiętam, że od dziecka tam fruwałam, byłam wprost zachwycona tamtejszą kulturą regionalną i architekturą. Chyba dlatego tak polubiłam książki Anne Rice - powiew Nowego Orleanu z czasów jego świetności.

Jeździłam też czasem do Egiptu, mile wspominam każdą podróż. Pisałam nawet pamiętniki z wojaży. :p
_________________
Unholy
 
 
ja-marta 
Obieżyświat



Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 793
Wysłany: 25-12-2007, 19:49   

Grindy, tym razem Francja, achhh nie doczekam się, zdjęcia jakie już oglądałam prezentują się wyśmienicie :) Ja jadę 18.01. Saalbach - hmm Austria, przywieź nam coś fajnego :D

al-Kahinat, Egiptu to zazdroszczę :) Moje marzenie od dziecka i mam nadzieję, że się spełni, chociaż moi rodzice już proponują mi wyjazd, ale na tydzień co jest dla mnie okrutne. Zbyt mało czasu na zwiedzenie tego świetnego kraju.
_________________

http://leditor.prv.pl/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.237 sekundy. Zapytań do SQL: 11