FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Prawo jazdy
Autor Wiadomość
eemuu 
Praktykant



Dołączył: 22 Lis 2006
Posty: 197
Skąd: Łaziska Górne
Wysłany: 27-07-2007, 08:41   Prawo jazdy

Nie ma jeszcze takiego tematu (chyba). Uważam, że to bardzo ciekawy temat. Sam kurs, potem egzamin (1?2?3?....), wreszcie odbiór upragnionego "plastiku"....wasze wrażenia, przygody, rady dla przyszłych zdających, ciekawe sytuacje na egzaminach i w trakcie jazd...możecie się nimi tutaj podzielić.

Ja na szczęście mam już moje prawko (dzisiaj ide odebrać) ale wiem ile stresu i wysiłku mnie to kosztowało. Wstyd się przyznać bo zdałem dopiero za 5 razem....za każdym podejściem gdy nie opanowałem stresu była tragedia :) Nigdy nie poległem na placu manewrowym tylko zawsze kochane Tychy robiły mi niespodziewanke :) Powiem tylko, ze dużo bardziej się stresowałem na egz na prawko niż na maturach :) :)

Poczekam czy się topic rozwinie...to jeszcze coś napisze :)
 
 
 
Grindy 
Obieżyświat



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1198
Wysłany: 27-07-2007, 08:44   

eemuu napisał/a:
Nigdy nie poległem na placu manewrowym tylko zawsze kochane Tychy robiły mi niespodziewanke

Tychy? Tychy są "kochane" do jeżdżenia samochodem w porównaniu z Bytomiem, gdzie za pierwszym razem zachciało mi się zdawać - to dopiero tragedia. :nietak:
Za drugim razem poszłam po rozum do głowy i zdawałam w Katowicach, tym razem już z sukcesem :P
_________________
:<D
:kawa:
It's not age honey, it's milage :D
 
 
Luthien 
Podróżnik



Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 604
Skąd: Katowice
Wysłany: 27-07-2007, 09:29   

eemuu napisał/a:
Ja na szczęście mam już moje prawko (dzisiaj ide odebrać)

W takim razie gratulacje :)

Ja robiłam jednocześnie prawo jazdy kategorii B i A (samochód i motocykl). Minęły od tego czasu już trzy lata :) Pamiętam, że bardzo się stresowałam, ale jednak jako jedna z nielicznych zdałam. Oprócz mnie bodajże zdał jakiś chłopak :) Same "jazdy" bardzo miło wspominam, jak i te samochodem, tak i te na motocyklu. Instruktorów miałam przesympatycznych i bardzo pomocnych, za co do dzisiaj jestem im wdzięczna :) Zdawałam w Katowicach ;-)
_________________
 
 
Asyenna 
Odkrywca



Dołączyła: 10 Paź 2006
Posty: 1869
Wysłany: 27-07-2007, 10:15   

eemuu, no ja też się najeździłam po Tychach. Bardzo dobrze mi się tam robiło prawko bo miasto fajne no i te szerokie ulice. :) Oj pojeździłam trochę maluchem po Tychach na kursie. :D Największy problem sprawiała mi na poczatku zmiana biegów z dwójki na trójkę -gdy zamiast trójki wrzucałam jedynkę. Hehe ależ był zgrzyt. No i instruktor który wrzeszczał że mu skrzynię biegów kursanci rozwalą. Fajnie było. :D
Zdałam za drugim razem no i tak już sobie jeżdżę po drogach już prawie 12lat. :)
_________________
Grawitacja to nałóg z którym trudno zerwać.
 
 
monia8852 
Student



Dołączyła: 21 Cze 2007
Posty: 66
Skąd: Bytów
Wysłany: 27-07-2007, 17:45   

ja zrobilam prawko w pazdzierniku zeszlego roku... zdalam niestety za 4 razem dopiero. test za 1 oczywiscie ;) bez przesadyzmu... ;)

co sie nastresowalam to sie nastresowalam tym bardziej ze umialam jezdzic i to calkiem dobrze jak to mowil moj "nauczyciel" tyle ze zjadal mnie stres... za 4 razem to juz sobie powiedzialam: co bedzie to bedzie, nie zdam to koncze z tym szajsem :P i co? udalo sie :D hehe. jeszcze moj egzaminator (z ktorym juz predzej egzamin mialam) dziwil sie ze mnie oblal wczesniej :P nie dotarlo oczywiscie do mnie ze zdalam... 15 sekund i wtedy cos zaczynalo docierac... glupia sie poryczalam ze szczescia hehehe :P ogolnie wrazenia byly i to pozytywne.

sam kurs (po slupsku jezdzilam) sobie milo wspominam. nie raz chcialoby sie spedzic pol dnia za kolkiem w towarzystwie moich instruktorow a byli naprawde swietni :) i wiele mi pomogli za co moge im szczerze podziekowac :)

samochod... hmm... tak sie sklada ze brat mial swoj i ojczulek... jezdzilo sie raz tym raz tym... ale w skodzie (ojca autku) sie zakochalam na zaboj :P nie oddam tego samochodu nikomu hehe ;)

nie minal jeszcze rok a wyjezdzilam juz duuuuzo kilometrow... uwielbiam przejazdzki samochodem. nie wazne z kim - grunt zeby byl pelny bak :P moj sposob na wyladowanie energii.... szybka jazda robi swoje ;)

no i to by bylo chyba na tyle :D pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych :)
 
 
 
lathspell20 
Podróżnik



Dołączyła: 18 Wrz 2007
Posty: 275
Skąd: Katowice
Wysłany: 23-12-2008, 20:43   

Odgrzebuję stary temat, a co tam! :D
Akurat jest się czym chwalić, więc to robię. Prawo jazdy zdałam 21 listopada tegoż roku i zrobiłam sobie właściwie prezent na urodziny, które wypadają 22 listopada :) no i zaczęły się schody...
Ja zawsze wiedziałam, że jestem pechowym dzieckiem. Nie wiem, czy to wina Czernobyla (ten sam rocznik), czy po prostu tak już mam. Okazało się, że na zaświadczeniu lekarskim nie ma podpisu lekarza :shock: i prawko stoi w miejscu. Jakoś to załatwiłam, ale już był tydzień opóźnienia, trudno. Jak już papiery zostały wysłane z WORDu do wydziału komunikacji > aż całe 100 m odległości < to się okazało, że trzeba szybko zapłacić za wydanie dokumentu i, co gorsza, donieść ten kwit - o tym nie wiedziałam, czyli kolejnych parę dni opóźnienia. No i teraz oczekiwanie w napięciu na dokument, a tu święta za pasem!
A mamusia mówiła: "dziecko kochane, jeśli zdałaś za pierwszym razem, to teraz za karę się naczekasz na dokumencik" :hehe:
Obawiałam się, że przed świętami nie dotrze do mnie to prawko, jednak na szczęście się udało. Ale tyle co się przy tym nadenerwowałam, to już mi starczy :P
Od dzisiaj mogę jeździć po drogach LEGALNIE :) oby bez żadnych niemiłych przygód.
_________________

 
 
 
Łukasz 
Podróżnik



Dołączył: 05 Lis 2007
Posty: 701
Skąd: Gorzów
Wysłany: 24-12-2008, 00:23   

Trochę dla dorosłych ten temat ;)

Ja zaplanowałem robić prawo jazdy na moją osiemnastkę :D Cały czas mnie kręci jazda samochodem ale to tak dużo czasu :( Na szczęście uczyć się będę z tatą za rok na jakimś placu. Może to jest dla mnie ratunkiem :mrgreen2:
_________________
Witaj Gość
 
 
 
Torpidity 
Student



Dołączyła: 28 Gru 2008
Posty: 35
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 28-12-2008, 23:09   

Ja kurs zaczęłam w maju tego roku. W sumie po Gdańsku jeździ się całkiem nieźle, aczkolwiek często można trafić na korek...

Jazdy wspominam mile, ale mój instruktor miał niezłe kombo z taką kursantką jak ja :P . Pierwsze jego słowa, gdy wyjechałam na miasto to „Koszmar pani …”.
Miałam taki nawyk, że jeździłam blisko krawężników, to czasem kazał mi wysiadać i patrzeć jak blisko jestem od krawężnika (cóż wzorowym kierowcą to chyba nie będę :P ). Dodawałam gazu na zakrętach, albo jeździłam za wolno itp. Pod koniec kursu mnie chwalił, że dobrze jeżdżę, ale jestem zbyt zestresowana i dlatego popełniam głupie błędy. No niestety niezdałam już dwa razy,a wszystko właśnie przez stres. Co prawda, nie poległam na placu (co osobiście uważam za sukces). Szczególnie za drugim razem bałam się placyka bo wszyscy znajomi którzy nie zdali za drugim razem, nie zdali na rękawie.

Co do egzaminu, to uważam, że po za umiejętnościami liczy się też szczęście. Na jakiego egzaminatora się trafi. Za pierwszym podejściem miałam całkiem miłego faceta, ale nie zdałam, bo stwierdził, że się nie rozglądałam na torach. Potem trafiłam, na kolesia, który z góry zakładał, że nie zdam. Przy pokazywaniu świateł egzaminator stwierdził, że lecę sobie w kulki. Całą drogę się czepiał o byle bzdurę, na końcu po tym jak wymieniał to, co zrobiłam źle dodał, że najtrudniejsze manewry wychodzą mi najlepiej ;) . O irooonio. Teraz czeka mnie kolejny egzamin. Mam nadzieję, że uda mi się za tym 3 razem :D
 
 
 
fanshit 
Podróżnik



Dołączyła: 04 Lip 2007
Posty: 470
Wysłany: 29-12-2008, 22:09   

Ja z moim instruktorem lekko też nie miałam. Na pierwszej godzinie usłyszałam, że jeżdżę beznadziejnie. Co tam, że wcześniej nie miałam okazji samochodem się pobawić. Po prostu byłam do d*. Z godziny na godzinę było coraz gorzej. Po jakimś czasie na sam widok faceta robiło mi się niedobrze. W końcu powiedziałam mu, co o nim myślę i gdzie może wsadzić sobie swe komentarze. Obraził się i ochrzcił mnie mieniem wyszczekanej i bezczelnej dziewczyny. Nawet nie chciał mówić, w którym kierunku mam jechać, gdyż, cytuję,: "skoro jesteś taka mądra, to sama wiesz najlepiej". O dziwo ,na następnych godzinach był niesamowicie miły i sympatyczny. Dotarło do mózgownicy.
Jeśli o egzamin chodzi, zostałam oblana pod koniec jazdy, bo facetowi coś zaczęło się wydawać, a jak mu się zacznie wydawać, to koniec. Mimo wszystko, jeździło mi się bardzo dobrze, stres był zredukowany prawie do zera, bo od początku towarzyszyła mi myśl: "A tam, i tak mam ten egzamin głęboko". I dlatego poszło całkiem fajnie. ;)
Kolejny pod koniec stycznia, huh.
_________________
Si te vas, si te vas, si te marchas
Mi cielo se hará gris
Si te vas, si te vas, ya no tienes
Que venir por mi !
 
 
 
Torpidity 
Student



Dołączyła: 28 Gru 2008
Posty: 35
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 30-12-2008, 18:22   

No to miałaś niezłego instruktora... Ja na początku, nie chciałam chodzić na jazdy, właśnie przez to, że facet mnie stresował, ale po pewnym czasie było już w porządku. Moja kumpela miała takiego chama jak Ty. Jechał po niej przy każdej lepszej okazji, uczyła się parkować prostopadle, a go nie obchodziło to, że ona to robi pierwszy czy tam drugi raz w życiu... Bez przerwy się jej czepiał w dość niemiły sposób. Wkońcu zmieniła instruktora, bo facet był nie do zniesienia.

Co do egzaminu, za drugim razem zdawałam w Grudniu. I najciekawsze było to, że jak przez cały grudzień nie padało, tak tego dnia zaczął pruszyć śnieg ;) . Szkoda że Egzaminatorzy nie mogą być zadowoleni i nastawieni pokojowo do kursanta, a nie (jak co niektórzy, albo większość) zakładają, że od razu nie zda...
 
 
 
Kamcia 
Odkrywca



Dołączyła: 26 Lip 2005
Posty: 1766
Wysłany: 24-04-2009, 23:38   

No... to ja już po egzaminie. :D
Kurs zaczęłam w grudniu, swoją drogą bardzo pouczający. :D Miałam świetnych instruktorów - dwóch, którzy bardzo się od siebie różnili. Jeden podtrzymywał mnie na duchu i mówił, że jeżdżę bardzo dobrze, a drugi twierdził, że go trzęsie jak ze mną jeździ. Ale generalnie obaj byli bardzo dobrymi nauczycielami. Cieszę się, że trafiłam na nich.
Pierwszy egzamin miałam pod koniec marca, niestety, oblałam teorię. :O Dzisiaj byłam na drugim - teoria poszła mi nadzwyczaj gładko, aż sama byłam zdziwiona. Za to jak wsiadłam do samochodu, to od razu zaczęły mi się tak nogi trząść, że myślałam, że nie będę mogła naciskać pedałów. :gupek: Egzaminator był bardzo miły; chyba widział, jak się go boję. :D Na placu poszło mi znakomicie. xD Za to jak wyjechałam na ulicę, zaczęły się schody, parę razy mnie szarpnęło przy hamowaniu i zgasł silnik przy ruszaniu ze świateł. ;( Pojeździliśmy, kazał mi już zjechać na drogę do WORDu. Mówię "no to koniec, nie zdałam. Powtórka za miesiąc". Zajechaliśmy na parking, kazał mi przygotować samochód do postoju (jeszcze świateł zapomniałam wyłączyć :axe: ). I mówi do mnie: "Przykro mi, ale więcej już nas pani nie odwiedzi." Nie załapałam od razu i musiałam mieć chyba bardzo zrezygnowaną minę, bo dodał tylko "wynik pozytywny". Aż się go spytałam czy sobie żartuje.
Ale to był stres, naprawdę. ;) Nie spodziewałam się, że praktykę zaliczę za pierwszym razem, chociaż teorii się bardziej bałam. A tu taka miła niespodzianka. :)
 
 
 
Hrithik_Roshan 
Obieżyświat



Dołączył: 04 Gru 2006
Posty: 1313
Wysłany: 25-04-2009, 00:24   

Uwielbiam oglądać na youtubie zmagania ludzi, a właściwie wpadki:

Asia za kierownicą : http://www.youtube.com/watch?v=1Qh7mxitwBo
Marysia zawraca na rondzie: http://www.youtube.com/wa...feature=related

Jeśli chodzi o mnie, to ja raczej nie będę starał się o prawko.
Dla mnie to jest po prostu czarna magia, nie ogarniam jakbym miał się tego wszystkiego nauczyć. Swoją edukację w kierowaniu pojazdami zakończyłem na karcie rowerowej i niech tak zostanie. Przynajmniej jakiś czas...
_________________
"wiara jest rozjebana"
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 30-06-2009, 14:49   



Tak, tak :mrgreen2:

Po trwajacym zdecydowanie dłużej niż być powinno kursie ("eee, zlot wotr, umówię się na jazdy jak wrócę... wróciłam, boże, jestem padnięta, zadzwonię do niego jutro... pojutrze... w poniedziałek..."), po zwlekaniu ze zrobieniem zdjęcia, po zwlekaniu z wyrobieniem dowodu osobistego ("Skończyła pani kurs, proszę z tym papierkiem i z dowodem iść się zapisać na egzamin", "Eeee... Dowodem?"), po zwlekaniu z zapisaniem się na egzamin teoretyczny, po zapomnieniu zdjęcia przy składaniu wniosku, po zwlekaniu z pojechaniem jeszcze raz ze zdjęciem, po zwlekaniu z zapisaniem się na praktyczny po zdaniu testów, po zwlekaniu z zapisaniem się na praktyczny po oblaniu pierwszego (aż się okazało, że ostatni wolny termin przed wygaśnięciem ważności testów to dzień mej matury z matematyki, w przededniu matury z fizyki :D - na szczęście po odpowiedniej interwencji udało się to przenieść na jakiś wcześniejszy dzień), po kłótni z egzaminatorem, który miał mnie pod koniec dość, ale nie oblał... ("Nie przejadę przez ciągłą", "Przejedź, korki są", "Nie przejadę, nie wolno", "No przejedź, nie będziemy stać jak głupi", "Nie przejadę, obleje mnie pan", "Przejedź, nie obleję", "Nie przejadę, podpuszcza mnie pan", "Nosz przejeżdżaj, %$@%$" - przejechałam w końcu po tym, jak poobiecywał że to na jego odpowiedzialność i że mnie nie obleje), po zwlekaniu z pojechaniem do urzędu odebrać...

...co w sumie zajęło mi z półtora roku, wreszcie największy leń wotru jest od dziś posiadaczem prawa jazdy :mrgreen2:

P.S. Coś ostatnio mi się pamiętnik z postów robi... Dlatego nie napiszę nic o wynikach z matury, zresztą to żenua jest :p

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 30-06-2009, 20:05 ]
Gratuluję, ja już tak od 2LO zdaje prawko, i nie mogę dojść na egzamin :o
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
Aggusska 
Praktykant



Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 130
Wysłany: 23-07-2009, 02:35   

He he... Ja się zabieram od ponad roku... Zawsze coś. Ale postanowiłam, że po semestrze zimowym, biorę się już na poważnie za prawko. Na razie uczestniczyłam w zdawaniu mych kumpeli i kuzynek, więc jakieś tam podstawy podstaw są... Byle się nie okazało, że to słomiany zapał....
_________________
Quod me nutrit me destruit
 
 
 
Przemo 
Student


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 63
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-07-2009, 08:28   

Ja np. prawo jazdy zrobię sobie później, narazie mam ważniejsze rzeczy do zrobienia np. muszę skończyć strój historyczny cywilny na XIII wiek, a potem muszę kupić łuk angielski full historyczny :D siła naciągu 20kg, zrobiony będzie z jesionu, kolor machoń no i jeszcze komplet strzał i kołczan :D Ojej trochę odbiegam od tematu.Ja ćwiczę z ojcem już jazdę samochodem i powiem szczerze, że idzie mi dobrze :D
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 23-07-2009, 20:52   

ja prawko zdawałam prawie 3 lata temu (bo w sierpniu)... ale mile wspominam sam kurs. miałam bardzo fajnych instruktorów, ogólnie była bardzo sympatyczna atmosfera. ludzie bardzo w porządku. no i szło mi dobrze. podobno byłam stworzona do kółka :P .

problem, że na egzaminach nie pokazywałam tego :P stres zjadał i kiszka... 4 podejścia. za czwartym razem totalne zniechęcenie i podejście typu: "albo zdam albo spier**** i nie chcę już prawka" :P .

... i zdałam. a od tej pory koło 70 tys. wyjeżdżone. uwielbiam to. :) jedna z tych rzeczy, które kocham robić - jeździć ;) i nie, nie wolno :P

Phoebe - gratulacje i szerokiej! :D

Hrithik_Roshan napisał/a:
Dla mnie to jest po prostu czarna magia, nie ogarniam jakbym miał się tego wszystkiego nauczyć.


myślę, że 80% ludzi podchodzących do prawka myślało podobnie. ja zresztą też :P bo jak tu połączyć operowanie pedałami, biegami i kierownica i jeszcze mieć oczy w głowie i w przysłowionym tyłku - wszędzie. to się da :D grunt to trafić na cierpliwych instruktorów. i dużo praktyki. bardzo często. w końcu zapominasz o tym, że noga ucieka ci do gazu czy hamulca... ;D czy że ręką zmieniasz na trójkę. to jest magia ;D
 
 
Madziula 
Podróżnik



Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 670
Skąd: Kraków / Tarnów
Wysłany: 24-07-2009, 08:39   

Ja planuję zapisać się w sierpniu, bo stwierdziłam, że jak teraz nie zdam prawa jazdy to później nie będzie mi się już chciało. Chociaż nawet teraz mi się nie chce.

Hrithik_Roshan napisał/a:
Dla mnie to jest po prostu czarna magia, nie ogarniam jakbym miał się tego wszystkiego nauczyć.


Ja mam dokładnie tak samo... Ale mimo wszystko spróbuję, może nie będzie aż tak źle ;)
_________________
 
 
 
adriano216 
Podróżnik



Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 572
Skąd: 29°58'N 31°07E
Wysłany: 24-07-2009, 20:35   

Jest! Udało się! Zdałem egzamin na prawko :D Poszło bez najmniejszego problemu. Z nowymi przepisami plac zaliczyłem ekspresowo. Wiem gdzie jest płyn chłodzący i światła stopu :P
Minęło 10 minut i ku mojemu zdziwieniu zaraz po ostatnim zadaniu na placu ruszyłem na Bielskie miasto. Nawet nie zdążyłem się zestresować przez te 25 minut na mieście, a tu już wróciłem do WORD'u. Takiego egzaminu po prostu nie da się oblać :P
Teraz czekam na dokumencik, a w między czasie wybieram sobie własne autko.

Co do samych zasad egzaminu to troszkę się zdziwiłem. Sądziłem, że kolejki oczekujących na egzamin się skurczą. Tymczasem dziś spotkałem koleżankę, która egzamin będzie mieć za równe 3 miesiące :szok: To czekanie jest najgorsze...
_________________
 
 
venturio 
Podróżnik



Dołączył: 12 Sty 2008
Posty: 278
Skąd: Znienacka
Wysłany: 26-07-2009, 11:36   

Mi prawko nie jest potrzebne w tej chwili, ale na pewno za kilka lat będzie, a że przepisy się zmieniają to trzeba zacząć jak najszybciej, żeby zdać jeszcze na starych warunkach.

AAa.... i gratuluje tym co zdali ; ).
_________________
"Nie na zawsze przykuci jesteśmy do kręgów świata, poza nimi zaś istnieje coś więcej niż wspomnienie(...) "


 
 
 
Rob3rt 
Podróżnik



Dołączył: 06 Kwi 2005
Posty: 718
Wysłany: 27-07-2009, 13:55   

adriano216 napisał/a:
Teraz czekam na dokumencik, a w między czasie wybieram sobie własne autko.

Kupuj FIATa Bravo :D


byle nie VW Golfa :P
_________________
 
 
 
Przemo 
Student


Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 63
Skąd: Warszawa
Wysłany: 28-07-2009, 17:40   

Witam gratuluję tym osobom co ostatnio zdali prawko :D Każdy może zdać tylko trzeba chcieć, a umiejętności zdobywa się później, jak dużo jeździsz, wtedy osoba staje się bardziej doświadczona :D :pozdro: :wotr:
 
 
Kamcia 
Odkrywca



Dołączyła: 26 Lip 2005
Posty: 1766
Wysłany: 03-08-2009, 20:06   

Cytat:
byle nie VW Golfa :P

Ej! Czemu? Ja jeżdżę Golfem. :P
 
 
 
adriano216 
Podróżnik



Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 572
Skąd: 29°58'N 31°07E
Wysłany: 03-08-2009, 21:22   

Rob3rt napisał/a:
Kupuj FIATa Bravo :D


A za ile mi go sprzedasz? :D

Tak na marginesie, dzwoniłem dzisiaj do WORD'u w Bielsku. Pytam się kiedy mogę odebrać prawko i gdzie. Mówię kiedy zdałem, na co babeczka:

- Chyba sobie Pan żarty robi.
- :knife:

Spadłem z krzesła. Resztę pominę jak po niej pojechałem... potem pytam gdzie odebrać, kiedy i ile zapłacić za to trzeba. Na to babeczka:

- No wie Pan, w Tychach trzeba od razu zapłacić, ale nie wiem jak w Bielsku... tak w Bielsku ma Pan odebrać...
- :wisi:

I rób ty tu prawko w tym kraju :hehe:
_________________
 
 
Phoebe Poison 
Podróżnik



Dołączyła: 10 Lut 2007
Posty: 646
Skąd: Jaworzno
Wysłany: 03-08-2009, 21:45   

Hm, no z tym ja akurat nie miałam problemów, po zdaniu poszłam do domu, a za jakiś czas było do odebrania w Urzędzie Miejskim w Jaworznie, gdzie też trzeba było uiścić kwotę :P

https://www.kierowca.pwpw.pl/ <- A tu masz stronkę, gdzie możesz sobie sprawdzić aktualny status.
_________________
Pain looks great on other people
That's what they're for
 
 
 
adriano216 
Podróżnik



Dołączył: 25 Lis 2007
Posty: 572
Skąd: 29°58'N 31°07E
Wysłany: 03-08-2009, 22:23   

Phoebe Poison napisał/a:
A tu masz stronkę, gdzie możesz sobie sprawdzić aktualny status.


Hehe, ja na tą stronkę wchodzę za dnia częściej niż na WOTR :mrgreen2: a czasem mam wątpliwości czy poprawny PESEL w dokumentach podałem.
Wolę jednak dzwonić osobiście, kolega zadzwonił i dowiedział się, że prawko jest do odbioru mimo tego, że nie było takiej informacji na stronce. Może miał farta.

Albo problem z klawiaturą bądź czymś innym...
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.345 sekundy. Zapytań do SQL: 10