FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Najbardziej wkurzające momenty w TRAOD
Autor Wiadomość
Amanda_Evert 
Student



Dołączyła: 01 Gru 2006
Posty: 75
Wysłany: 23-01-2007, 14:38   

Najbardziej wkurza mnie: Boaz, Boaz, Boaz, jeszcze raz Boaz! Bo Trent rusza się jak, jak... brak słów!!! Nie mam cierpliwości! ; Czerwony Duch, chociaż męczyłam się nad tym tylko 2 godziny ;) ...; Sanitarium; Breath of Hades tak troszkę... iiii...Uwaga, uwaga...Nietoperze w Tomb of Ancients... Wtedy nawet nie miałam SCU... Ale już jest spoko, mam SCU... :) :) :) :)
_________________

 
 
 
kluz_kaa 
Pierożek Kluzo



Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 1373
Skąd: The Island
Wysłany: 23-01-2007, 15:14   

Owszem, zgadzam się z przedmówcą. Pojedynek z Boazem był najbardziej denerwującym levelem w TAOD, ze względu na sterowanie. Gdyby sterowanie było poprawione było by dużo bardziej ciekawie :)
_________________
If you want to survive, you'll have to outwit, outplay and outlast the rest of them.
 
 
 
Maati 
Obieżyświat


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 1016
Skąd: Kraków
Wysłany: 23-01-2007, 19:14   

Khm...Wkurzające momenty w TRAOD?Przecież on ccały jest wkurzjący przez to debilskie sterowanie :-P Denerwujaca animaja łazenia po schodach może w Luwrze doprowadzić do białej goraczki.A tak oprócz tego to nie ma takich momentów :)
 
 
--=AngiE=-- 
Podróżnik


Dołączyła: 20 Sty 2007
Posty: 609
Wysłany: 04-02-2007, 12:57   

Maati-> to nie graj :-P

Mnie wkurzało strzelanie... Modliłam sie o to, żeby wrócił prymitywny sposób walki z poprzednich TR :-P
 
 
Barbie 
Odkrywca


Dołączyła: 23 Gru 2003
Posty: 1557
Wysłany: 04-02-2007, 17:25   

--=AngiE=-- napisał/a:
Modliłam sie o to, żeby wrócił prymitywny sposób walki z poprzednich TR :-P


Prymitywny? :cry: Był wspaniały, można było strzelać skacząc, można było biegać w kółko wokół celu, można było robić przewroty, strzelać uciekając, nawet jak się zeskakiwało z jakiejś wyższej półki to dało się już w powietrzu korzystać z pistoletów. To nie było prymitywne, to było około 40% zabawy w TR1-5, a każdego wroga można było jakoś fajnie i efektownie załatwić, nie mówiąc o tym, że na niektórych trzeba było mieć prawdziwą taktykę w tych wszystkich skokach i przewrotach. A później nadeszła część szósta i zostało nam... "spacja, łup, łup" :p
 
 
--=AngiE=-- 
Podróżnik


Dołączyła: 20 Sty 2007
Posty: 609
Wysłany: 04-02-2007, 17:50   

No ok, nie to chciałam powiedzieć ;-) Tak czy inaczej wolałam ten sposób strzelania jaki był w TR1-TR5 niż w najnowszych. W Legendzie niby jest on rozbodowany, ale miesza sie tak samo jak w AOD... Do sterowania w AoD nie mam prawie zastrzeżeń, oprócz tego strzelania, ale w Legendzie... Dobrze że grywałam wcześniej w Legacy of Kain, bo tam było podobnie i szybciej przyzwyczaiłam sie do sterowania Larą... :-)
 
 
monia_o 
Nowicjusz



Dołączyła: 27 Sty 2007
Posty: 14
Wysłany: 04-02-2007, 20:02   

Mnie wkurzało to , że Kurt poruszał się jak słoń ;) cały czas był jakiś sztywny i za wolno się poruszał. Aha i u mnie prawie przez cały czas w grze występował jakiś błąd Lara miała coś przyczepionego do głowy ;) a Trent miał koślawą noge ;)
 
 
hugok 
Nowicjusz



Dołączyła: 26 Paź 2006
Posty: 22
Wysłany: 10-02-2007, 20:53   

Boaz i Paryż ...brrrr
w pierwszym non stop przewrotki pod wpływem "kwasu" a w Paryżu biegłam w koło jak nienormalna....
Czasem też znikała mi 1 noga Lary a w Pradze cały korpus :690: a raz w ogóle zrobiła sie czarna plama na ekranie i to chyba najbardziej mnie wkurzało w tej grze. Dobrze, ze po ponownym starcie gry wszytko wracało do normy (przeważnie) :)
 
 
Szymon_Trent 
Obieżyświat



Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1170
Skąd: Polska :D
Wysłany: 10-02-2007, 21:38   

Ja na moment z Boaz dałem sobię miesiąc przerwy z AOD-em (zacząłem wspominać, przechodzić TR1) Zresztą jak miałem wpaść na to że Kur :censored: tis zmienia cel naciskając end. :narka:
_________________
http://wmojejopinii.wordpress.com/
 
 
Gloomy Angel 
Student



Dołączyła: 09 Lut 2007
Posty: 44
Wysłany: 11-02-2007, 11:40   

Ja nie znoszę 2 momentów:
Przesuwania pudeł w Strahov Fortress(zawsze zapominam, jak je ustawić).
I oczywiście BOAZ. Ile się z nią męczę? 5 miesięcy? Rok? Nie, WIECZNOŚĆ!!! Ale już dałam sobie spokój i na razie mnie do niej nie ciągnie.
_________________

 
 
Rybcia_1993 
Nowicjusz



Dołączyła: 31 Sty 2007
Posty: 27
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 11-02-2007, 20:00   

1.Ja też nienawidze tych leveli w których trzeba chodzić KURTISEM!!!On jest taki powolny......i... wogóle ochydny!!!

2.Nielubie też tego etapu z czerwonym, wrednym duchem!Przeszłam to wprawdzie szybko bo w jeden dzień, ale chyba próbowałam z 50 razy a to było wkurzające!!

3.Nienawidze też tej najochydniejszej rundy z BOAZ!!!Nie dosc że jest tam ten zrąbany pająk to jeszcze trzeba grać KURTISEM!!!Blee....

:690:
_________________
www.photoblog.pl/kijaaneczkaa
 
 
 
Sumiregusa 
Student



Dołączyła: 22 Lut 2007
Posty: 41
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-02-2007, 15:41   

mmmm....Boaz i Czerwony Duch :/ Aa...no i ten "potworopies", nie pamiętam jak go się tam nazywało..
_________________
"VIVE MEMOR, QUAM SIS AEVI BREVIS"
 
 
 
Gloomy Angel 
Student



Dołączyła: 09 Lut 2007
Posty: 44
Wysłany: 22-02-2007, 17:42   

"Potworopies"? Może chodzi Ci o Proto?

K@t
Kolejne i ostatnie ostrzeżenie - pisz dłuższe i bardziej wartościowe posty.

Integral
Już nie bądź taki przeczulony ;]. Choć fakt faktem, nad długością mogłaby autorka popracować.
_________________

 
 
Sumiregusa 
Student



Dołączyła: 22 Lut 2007
Posty: 41
Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-02-2007, 22:33   

A co miala więcej napisać :P Tak faktycznie mój pseudo "potworopies" w rzeczywistości nazywał się Proto... i nienawidziłam tego levelu który byl z nim związany..
_________________
"VIVE MEMOR, QUAM SIS AEVI BREVIS"
 
 
 
Gloomy Angel 
Student



Dołączyła: 09 Lut 2007
Posty: 44
Wysłany: 23-02-2007, 14:38   

Mnie tam Proto pasował... nie bez powodu w końcu został "pupilkiem" głównej bohaterki w moim opowiadaniu :-P A tak w ogóle, ze swojej listy znienawidzonych momentów odchaczam Boaz. Już nie stanowi dla mnie problemu :) Przesuwanie pudeł zostaje- nie znoszę tego.
_________________

 
 
Eckhard 
Student



Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 78
Skąd: Wimbledon
Wysłany: 26-03-2007, 20:34   Najbardziej i najmniej straszne dla Was momenty w TRAoD...

Jakie są wasze najbardziej i najmniej stresujące momenty w TRAoD? Dla mnie każde TR jest straszne, chyba że jest trening to wiem, że "nic nie wyskoczy i mnie nie zabije" :) Ale tak to ciągle się stresuję grając w TR. Chyba, że jest ktoś koło mnie to juz jest lepiej. Strasznie się "pociłem" przechodząc Derelict Apartament Block, ale odkryłem buga i już się nie boję. Tak samo grając chociażby w Von Croy's Apartament bałem się i nie mogłem ciągle zabić kolesia bo mi się ręce trzęsły :053: Najmniej się stresowałem w rundach takich jak: Parissian Back Streets :hehe: , Parissian Ghetto :690: i np. Margot Cavier's Apartament, chociaż po rozmowie z Madzią nie wiedziałem gdzie biec, bo już nie mogłem pocelować w jakikolwiek przycisk ;) Mam nadzieję, że są jeszcze jakieś osoby, które się przynajmniej trochę bały grając w TRAoD....
_________________
So tell me everything must always equal two,
Or nothing else is true,
And I'll believe you,
Cos your X is equal to my Y
But equations pass me by!

LITTLE BOOTS! <333
 
 
 
Lara13 
Praktykant



Dołączyła: 09 Lis 2006
Posty: 143
Skąd: Wawa
Wysłany: 26-03-2007, 20:43   

Ja bałam sie tylko w levelu z Kurtisem-The Sanitarium. Prosektorium było straaaszne :aaa: .Okropny był też następny level, Maximum Containment Area. Te mutanty były przerażające :/ Tak nagle wyskakiwały zza ścian. Okropność.
_________________
All these accidents that happen,
Follow the dot. Coincidence makes sense only with you. You don't have to speak,
I feel emotional landscapes
 
 
 
Eckhard 
Student



Dołączył: 04 Mar 2007
Posty: 78
Skąd: Wimbledon
Wysłany: 26-03-2007, 20:48   

Hehe, ja nawet tam nie doszedłem bo się boję! :hehe: Na szczęście są savy... Bo bez nich już bym leżał na cmentarzu... :-P Dla mnie też są te levele straszne. Przecież jak ja oglądałem jak je ktoś przechodził to uciekałem z pokoju! :690:
_________________
So tell me everything must always equal two,
Or nothing else is true,
And I'll believe you,
Cos your X is equal to my Y
But equations pass me by!

LITTLE BOOTS! <333
 
 
 
PaweŁIndyK 
Podróżnik



Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 738
Wysłany: 26-03-2007, 22:05   

Nie no masakra xD czego tu się bać..... Ja nienawidzę tej walki z Boaz...nuuudzi mnie!!
Albo pierwszy level w Pradze... też nudny :fuj:

sorek za :offtopic:

zato tr3 i tr4 brrrr... tu to ciary po plecach szły :aaa:
 
 
 
Maati 
Obieżyświat


Dołączył: 13 Sty 2007
Posty: 1016
Skąd: Kraków
Wysłany: 26-03-2007, 22:48   

TR3-czego się bać? :) Kilka posągów,wrzeszcząca Sophia na dachach i kilka innych cudaków.Nic wielekiego xD Ale TR4 no tutaj przyznaje racje Pawłowi.Szczególnie pod koniec było horrorowato :)

A żeby nie było offtopu to najbardziej wkurzajacy momenty to:
-Walka z Boaz
-Walka z tym wężem w Legendzie
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5683
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 27-03-2007, 05:39   

Ale temat chyba tyczy TAOD, jeśli jeszcze czytać potrafię :p
_________________
 
 
Szymon_Trent 
Obieżyświat



Dołączył: 16 Sty 2007
Posty: 1170
Skąd: Polska :D
Wysłany: 27-03-2007, 08:42   

Brry. Straszne momenty momenty w TRAOD... No szczeglnie Sanitarium i Maximum Containment Area gdy widzimy wszędzie zakrwawione zwloki, ludzi zjadanych przez Proto, chorych psychicznie (tak mi się wydaje), ludzi, którzy w polowie są potwormi brttyy.
_________________
http://wmojejopinii.wordpress.com/
 
 
Amy 
Podróżnik



Dołączyła: 24 Lut 2007
Posty: 277
Skąd: Avalon ;)
Wysłany: 27-03-2007, 15:28   

Dla mnie najbardziej przerażające i wkurzające momenty gry to te, kiedy trzeba sterować Kiurtisem. W tych poziomach niedość, że Kurtis rusza się jak mucha w smole, to jeszcze nigdy nie wiadomo, kiedy cos wyskoczy zza ściany, poprostu strach człowieka oblatuje jak się za tę grę bierze w nocy (w tych poziomach) przy zgaszonym świetle.... brrrrrr :550: :pozdro:
_________________
Angel of darkness
Angel of darkness
Don't follow your command
But I will fight and I will stand
 
 
 
Gloomy Angel 
Student



Dołączyła: 09 Lut 2007
Posty: 44
Wysłany: 27-03-2007, 15:36   

Straszne momenty? Nie miałam takich :) Raz tylko lekko się wystraszyłam, gdy w Hall of Season szkielet wyskoczył ze ściany :-P
_________________

 
 
mari 
Podróżnik



Dołączyła: 27 Mar 2007
Posty: 258
Skąd: Poznań
Wysłany: 28-03-2007, 12:48   

noo... wiele jest tych momentow... wlasnie najdziwniejszyz tym czerwonym duchem... denerwowaly mnie tez czsami te szkilelety, co ich sie nie dalo zabic, ale sie potem przyzwyczailam... :-P a tak to jest nawet jedna z tych lepszych gier i w ogole.
_________________
"Bo życie jest jak pudełko czekoladek.
Nigdy nie wiesz, na co trafisz"
<3
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2019 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.116 sekundy. Zapytań do SQL: 10