FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Shadow of the Tomb Raider - wrażenia z gry
Autor Wiadomość
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 02-10-2018, 16:10   

MaXoR


Cytat:
Bo jeżeli z Twoich wcześniejszych wypowiedzi wynika, że jest Ci obojętne jak się będzie np. nazywać tytuł, bohaterka itp. to jesteś BEZCZELNYM ignorantem, który "po cichu" próbuje sobie zakpić z wielu innych ludzi, widzących dorobek serii nieco szerzej, a więc siłą rzeczy trochę inaczej niż Ty.


Odnoszę wrażenie, że słowo "ignorant" nie jest tu użyte prawidłowo.

Ostatnie co bym powiedział to to, że próbuję sobie zakpić. Przeciwnie. Zupełnie Was rozumiem. Gdyby hipotetycznie mój ulubiony muzyk nagle ogłosił, że przechodzi na disco-polo, to też nie kryłbym rozczarowania i również krytykowałbym tę zmianę. Również twierdziłbym, że jest to odejście od korzeni itd. Jednak jeśli muzyk tak by właśnie chciał, taka byłaby jego wizja artystyczna, to nie miałoby sensu zmuszać go do nagrywania tego, co robił wcześniej, a tym bardziej nie uważałbym, ze fani disco-polo, którym podoba się "nowa wersja" tego muzyka są w błędzie i "oceniają jego muzykę bez szerszego kontekstu". Nie twierdziłbym też, że te osoby mają słaby gust. Po prostu widzą to inaczej, szukają w muzyce czegoś innego. Jak pisałem. Rozumiem Was. Jednak ja wiem, że artyście zawsze potrzebna jest niezależność i jeśli ma on prawa do marki lub jest jej twórcą - to niech robi z nią co tylko zechce. Ludzie niech głosują poprzez portfele i... serwisy "typu metacritic"

Jeśli nowe gry Cie się nie podobają, to nie jest powód by twierdzić, że obiektywnie są słabe. Zawsze możesz po prostu w nie nie grać. A "dorobek serii" o którym wspominasz... Dla mnie też jest ważny w przypadku każdego medium. Jednak nigdy nie powinien on zmuszać artysty do trwania w jakichś schematach. Według mnie twórca taki powinien mieć całkowicie wolną rękę.

Cytat:
pewnym "na sucho" przeliczaniem jakiejś punktacji, która w istocie świadczy o NICZYM.


Punktacja świadczy o niczym? Powiedziałbym, że świadczy o uśrednionej opinii graczy w stosunku do gry. A to dość sporo.

Cytat:
A wchodząc z przysłowiowymi butami w tzw. sferę sentymentalną innych nigdy nie znajdziesz żadnej aprobaty, i zasłanianie się jakąś "merytoryczną dyskusją" ma w takim układzie małe znaczenie.


Zasłanianie się merytoryczną dyskusją? Nie wiem czy rzeczywiście tak było, czy po prostu tak zabrzmiało, ale powiało fanatyzmem. Miałem jednak nadzieję, że z Tobą taką dyskusję można poprowadzić. Co zabawne, możliwe, że przyczyną tego jest fakt, że na awatarze masz Alana Rickmana, którego bardzo szanuję i po prostu lubię jako aktora. Inna sprawa, że jest tam akurat w roli Snape'a, ale jednak. :D Nie mam też zamiaru szukać tu jakiejkolwiek aprobaty.
Gdy ktoś wchodzi z butami w moją strefę sentymentalną, to nigdy nie mam nic przeciwko, zawsze chętnie kulturalnie podyskutuję.



Cytat:
Ciągle też powtarzasz, że coś_tam szanujesz, ale uparcie swoje "filozoficzne mundrości" usiłujesz wciskać.


Bo szanuję. Jednak jeśli się z czymś nie zgadzam, to zawsze lubię podyskutować. Być może nawet przekonać kogoś do czegoś, co w internecie udaje się rzadko. I wcale nie tak znowu uparcie. Często w dyskusjach sam przyznaję rację, jeśli rzeczywiście argumenty "przeciwnika" są logiczne i poparte sensownymi argumentami. No i jeśli znajdę rzeczywiste potwierdzenie jego słów w różnych źródłach, które można uznać za obiektywne i niezależne.

Cytat:
Niejako powtórzę: Tomb Raider nie wziął się znikąd i bez względu czy któraś z nowszych części podoba Ci się bardziej, czy mniej, to pewnym FUNDAMENTEM jest tu właśnie ta właściwa istota tej gry, która m.in określoną społeczność scala. I jeżeli do Ciebie to nie trafia to tę społeczność po prostu pomyliłeś... a jeżeli tego nie rozumiesz, to albo durnia udajesz, albo nim jesteś - jedno z dwóch.


Nigdy nie twierdziłem, że należę do tej społeczności. Nie zamierzam się też o to "ubiegać". Co do początku przytoczonego cytatu, to tu po raz kolejny mógłbym wspomnieć o niezależności jaką powinien zawsze mieć artysta. Pisałem o tym wyżej w tym poście :D



Cytat:
albo durnia udajesz, albo nim jesteś - jedno z dwóch.


Po raz kolejny - argumentum ad personam. Zgodnie z sztuką erystyki używa się go gdy nie ma się już innych argumentów.




Kaczmarek35

Cytat:
Nigdzie nie napisałem, że RoTR jest najsłabszy z 12 części cyklu, ale w trójce najsłabszych. Słabsze są od niego Chronicles i Angel of Darkness.


A ja mógłbym ponownie zapytać czy jest to jedynie Twoja opinia, czy uważasz to za fakt. Nie zrobię tego, bo w zasadzie odpowiedziałeś mi dalszą częścią posta.

Cytat:
Z początku były dla mnie zbyt casualowe


Powiem szczerze, ze nie wiem jaki obszar gier zajmują u Ciebie gry "casualowe". Z początku myślałem, że może chodzić o gry łatwiejsze pod względem gameplayu. Oficjalna definicja wskazuje jednak bardziej na generalnie gry mobilne, przeglądarkowe i ogólnie gry o bardzo prostej mechanice. Mam tu na myśli gry typu "candy crush".

Cytat:
Najlepsze filmy są casualami ?
Tu się ośmieszasz - najwyżej cenione kino to ambitne i artystyczne


Tymczasem ja napisałem to:

Cytat:
Obiektywnie najlepsze filmy zwykle też są "casualami".


Zauważ, ze nie twierdzę, że są to najlepsze filmy. Twierdzę, że filmy o najwyższych ocenach (czyli obiektywnie najlepsze) są zazwyczaj produkcjami bardzo popularnymi - słowo "casualami" jest tam w cudzysłowie. I tutaj też zataczamy koło, bo znowu możemy wracać do tematu "czym jest ocena obiektywna i subiektywna". Najlepszych filmów jest tyle ilu widzów.

Ciekawi mnie też czym jest dla Ciebie "kino ambitne i artystyczne". Myślę, że duża część filmów jest robiona z jakimiś ambicjami ze strony twórcy. A "artystyczność" to pojęcie tak szerokie i subiektywne, że odnoszę wrażenie, że filmy ambitne i artystyczne to te, które Ci się podobają. Wybacz że tak to ujmuję, ale zawsze odnoszę takie wrażenie, gdy dla kogoś głównym kryterium jest to aby film był "ambitny". I w zasadzie nie dotyczy to tylko filmów.

Cytat:
Najlepsze filmy są casualami ?
Tu się ośmieszasz - najwyżej cenione kino to ambitne i artystyczne,
a ty śmiesz twierdzić, że kino rozrywkowe, które zarabia dużo w kinach to kino najlepsze i najwyżej cenione. Każdy krytyk oraz osoba, która ma pojęcie o dobrym kinie obaliłaby twoje wypociny na ten temat.
Zachwycasz się popularnymi filmami i wznosisz je na piedestał,
a nie znasz wiele z najwyższej półki.


Pozwól, ze ponownie zacytuję. Najwyżej cenione? Przez kogo? Przez widzów? Przez recenzentów? Przez Amerykańską Akademię Filmową? Czyja ocena jest "tą właściwą"? Skąd wiesz jakimi filmami się zachwycam? Nie pamiętam, żebym dzielił się z Tobą tą informacją. Pisałem jedynie o filmach "OBIEKTYWNIE najlepszych", uznawanych za najlepsze przez widzów, akademię filmową i recenzentów.


Cytat:
Brak recenzji niskich i używania skali 2-6 to jawna kpina.


Ta skala wciąż jest używana, ale raczej nie w odniesieniu do kinowych czy growych hitów, bo te są tworzone zwykle na tyle umiejętnie, że się w niej jednak nie mieszczą.

Cytat:
Nie ma przypadków po za tym. W każdym gatunku gier 70-80% najlepszych gier powstało w latach 1995-2007, a 20-30% 2008-2018.


Ciekawe dane procentowe. Zapytam tylko o jedno. Skąd są te liczby? Zrobiłeś jakieś badanie statystyczne, czy po prostu zapomniałeś o podaniu źródła? Bardziej jednk podejrzewam, ze podałeś te dane tak po prostu z głowy na podstawie swoich przekonań i upodobań. No chyba, ze masz coś co to potwierdza.

Cytat:
TES-Skyrim ma masę zalet, ale to przykład casualowego gniotka.
W grze rpg słaba fabuła, questy, dialogi, postacie to żenada.
I ich tłumaczenia, że to niemożliwe połączenie w grze z dużym światem więc nie mogą przyłożyć się do tych aspektów jak w Gothic 1, Wiedźmin 1,
Wiedźmin 2. A później mamy dwie gry z wielkim otwartym światem, które miażdżą w tych elementach Skyrima i pokazują, że można:
Wiedźmin 3 i Kingdom Come:Deliverance.


To, że Ty twierdzisz, że Skyrim jest casualowy, to nie znaczy, że tak jest. Według oficjalnej definicji "gry casualowej" Skyrim nią na 100% nie jest. I nie zaliczy się też do tej oficjalnej grupy ani żaden nowy, ani stary Tomb Raider.



I wiem, ze ogromnie zbaczamy z tematu "wrażeń z gry", czytający to być może administratorze/moderatorze, ale uważam, że nawet jeśli pojedynczy post nie odnosi się bezpośrednio do tematu, to jako grupa kilku postów, stanowi coś z czego można wyciągać jakieś wnioski, które są już jak najbardziej na temat. To chyba było zdanie nieco "zbyt wielokrotnie złożone" :D
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 104
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 03-10-2018, 01:30   

@Primo3001:

Posłuchaj... dyskutować zawsze jakoś tam można, ale Twój styl (mimo zachowania wszelkich form uprzejmości) jest ewidentnie odpychający. Sprawia wrażenie lekceważenia, albo innymi słowy czegoś ignorowania... a TO jest typowa cecha ignorantów - ludzi m.in w jakiś sposób niedouczonych - mam nadzieję, że się domyślisz, co w ten sposób chcę wyjaśnić, bo Twoja uszczypliwość nt. poprawnego pochodzenia słowa 'ignorant' także się przyczynia do negatywnego Cię postrzegania. Niektóre cechy wypowiedzi są po prostu pewną wizytówką osobowości - i tak na marginesie mówiąc - nie zawsze się da wygumkować "ad personam". ;)

I serio nie chcę mi się z Tobą "przekrzykiwać" w sprawach, które są boleśnie oczywiste - bo na ten przykład - SotTR nigdy nie poszedłby w takim (a nie innym) kierunku, jeżeli zdecydowana większość graczy wyraźnie by się tego nie domagała. A świadczy o tym nawet wypowiedź samych autorów, którą zacytowałem swego czasu w wątku "przed premierą". I tak, jak to we wcześniejszym poście napisałem, każdemu określone gry mogą się w naturalny sposób różnie podobać, ale sugerowanie przewracania konkretnej filozofii jaką TR powinien reprezentować (a zwłaszcza, że nie poczuwasz się do pewnej społeczności z tą grą związanej) będzie z całą pewnością BARDZO ŹLE odebrane - to jedno miej tylko na uwadze.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 03-10-2018, 19:04   

Nie, nie nie. Słowo "ignorancja" ma bardzo konkretne znaczenie i na pewno nie oznacza ignorowania czy lekceważenia. No ale nie ma co zagłębiać się w zawiłości polonistyczne :D Nie jestem też osobą uszczypliwą, choć nie dziwię Ci się, że możesz tak to odbierać, gdyż jak wiadomo - nie zgadzamy się w pewnych kwestiach. Z drugiej strony ja już kilkukrotnie zostałem przez Ciebie obrażony w taki czy inny sposób. Nie będę na to szukał cytatów, ale mogę jedynie prosić byś tego nie robił. Obrażanie innych tylko dlatego, że mają inne zdanie? Czy to wydaje Ci się być dobre?

"(...) - tym razem skupiono się na wspinaczce i grobowcach, ponieważ takiego zbalansowania domagali się gracze."

To jest ten cytat z wątku "przed premierą". I moim zdaniem im się udało, bo i wspinaczka i grobowce są w tej grze jak dla mnie wyraźnie lepsze. Teraz w grobowcach wyglądało to tak, że trzeba było wiedzieć co się chce zrobić żeby to zrobić. W obu wcześniejszych częściach zwykle tak nie było. Wspinaczka wygląda dość podobnie, ale dodana do gry lina po której można zjeżdżać dodała nieco głębi.

Cytat:
SotTR nigdy nie poszedłby w takim (a nie innym) kierunku, jeżeli zdecydowana większość graczy wyraźnie by się tego nie domagała.


Bo w mojej ocenie fakt, że Shadow jest oceniane sporo niżej nie jest winą tych pozytywnych Twoim zdaniem (a niewidocznych dla mnie jako fana tylko trzech najnowszych gier) zmian, ani zmian w grobowcach. Mi te elementy odpowiadały. Nie podobały mi się za to zadania poboczne i poszerzone za bardzo zbieractwo, które wybijało z właściwej gry, a tak naprawdę w zasadzie się nie przydawało. A więc nie twierdzę, że nie podoba mi się kierunek tej gry, tylko raczej pewne elementy gameplayu.

Cytat:
ale sugerowanie przewracania konkretnej filozofii jaką TR powinien reprezentować


Wybacz, ale nigdy niczego takiego nie sugerowałem. Postaram się może nieco jaśniej powiedzieć co miałem na myśli. Chodzi mi tylko o niezależność jaką powinno się dawać każdemu artyście, w tym twórcy gier. Jeśli twórcy Tomb Raidera zechcą wrócić do historii "klasycznej" Lary, to niech to robią, jeśli taka jest ich wizja. Ja bym to skrytykował, ale nie wymagałbym od twórcy tworzenia tego co mi się podoba. Gdyby twórcy mojego ulubionego The Elder Scrolls nagle zapowiedzieli, że robią z tego grę strategiczną, to też bym to krytykował, ale na pewno nie twierdziłbym, że fani tejże strategii są w błędzie lubiąc tę grę. Mówię to właściwie juz drugi raz, ale naprawdę nie widzę tu powodu do negatywnych emocji. Twierdzę tylko, ze artyście zawsze należy się wolność w działaniu. Jak ten nowy film Tomb Raider. Moim zdaniem jest beznadziejny między innymi dlatego, że twórcy za bardzo odeszli od oryginału, który polubiłem. Jeśli jednak taka była wizja twórcy filmu - to niech tak będzie. Jeśli komuś film się podoba, rozumiem. A jeśli ten ktoś nie grał w grę a film mu się podoba, to ma do tego pełne prawo.

Nie chcę żadnego "przewracania filozofii TR", staram się jedynie powiedzieć, że uważam, że ważna jest niezależność twórcy i JEGO wizja.

Cytat:
(a zwłaszcza, że nie poczuwasz się do pewnej społeczności z tą grą związanej) będzie z całą pewnością BARDZO ŹLE odebrane - to jedno miej tylko na uwadze.


Zawitałem na to forum właśnie dlatego, ze się "poczuwałem". Jeśli chcesz, to rzuć okiem na moje pierwsze posty. Byłem bardzo przyjaźnie nastawiony, ale dramatycznie szybko okazało się, ze w zasadzie nie ma tu fanów nowych gier, a z fanami starszych da się pisać tylko o różnicach pomiędzy starym a nowym. Niektórzy potrafią się przy tym mocno denerwować. Jedynym problemem był fakt, że jestem asertywny i gdy się z czymś nie zgadzałem, wolałem zawsze to napisać.

A czy TR (lub na przykład The Elder Scrolls czy Wiedźmin, których można powiedzieć, że jestem fanem) POWINIEN reprezentować jakąś filozofię? Moim zdaniem (i jest to coś o co mi w tej rozmowie chodzi) żadna z tych gier nie POWINNA. Najważniejsza jest wizja artysty. Jeśli twórca chce reprezentować tą filozofię, to super, ale gdy chce zrobić coś niezależnego - też trzeba to zrozumieć. Można to krytykować, nie kupować, uznać, że "to już nie to", ale nie wolno "rozkazywać" artyście by dalej robił to co my lubimy. Nie można też twierdzić, ze jeśli nam się coś nie podoba, to jest to złe. Takie jest w tej kwestii moje zdanie.
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1097
Skąd: Helheim
Wysłany: 03-10-2018, 19:36   

A propos mówienia o Sztucznej Inteligencji - to miałem cichą nadzieję, że po tym, co pokazali w tym roku na E3 przy okazji promocji TR, trochę nad tym popracują. Niestety sromotnie się na tych nadziejach przejechałem, bo jednak nic z tego nie wyszło. Wrogowie sami włażą pod przysłowiowy nóż i ich jedyna przewaga, to że gdy Cię znajdą i szybko im nie umkniesz - giniesz jak świnia pod ostrzałem (mówię o levelu Hard). Niezwykle rozczarowujące jest klonowanie mechaniki skradania z Uncharted 4, gdzie tak naprawdę i tak działało to o wiele lepiej niż w Shadow i przynajmniej nie było tak żenujące (choć wciąż tam z kolei bolą mnie niewidzialni sojusznicy Nate'a).

W ogóle widzę pewną prawidłowość w trylogiach od CD.

Reboot 2013 = zachwyt i wysokie oceny, pozytywne recenzje - mówi się o powiewie świeżości i uwspółcześnieniu serii. Legend - tak jak wyżej. Jedyne na co wówczas narzekano, to krótkość gry, ale dzięki time-trialom i innym gameplayowym sztuczkom, jakoś dało się nieco ten czas wydłużyć.

Rise = zachowawczo, ale niejako rozwinięto mechaniki jedynki, wysokie oceny (niestety jak już padło wyżej nad wyrost), niestety słabsza sprzedaż, więc zadowolenie wydawcy spada. Nigdy konkretnych danych sprzedaży WSZYSTKICH kopii nie opublikowano ani co do ilości, ani co do zarobionej kasy. Znów nietrudno się domyślić, że wydawca jojczy. TR Anniversary - dokładnie to samo, co wyżej jeśli chodzi o oceny graczy i sprzedaż choć dane były - to były mało satysfakcjonujące.

Shadow = najbardziej tombraiderowy ze wszystkich trzech, bardziej dopracowany świat, usunięto elementy, które wkurzały (izolacja Lary i jej większa hardość), mniej tatusia i płakusiania, fani klasyków dostali rasowe grobowce z krwi i kości, pięknie osadzone w historii regionu, ale niższe oceny wśród środowiska growego, trochę technicznych glitchy (Wait for Streaming), zdecydowanie dojrzalsza fabuła bez Rhianny. Do tego bardziej zaawansowany system dostosowania poziomu trudności rozgrywki, wyłączanie/opcjonalność podpowiedzi itp. Underworld - praktycznie to samo. Dojrzalsza fabuła, nawiązania do klasyków, lepsza wizualnie od poprzedniczek, piękne, różnorodne lokacje, Player Tailoring (kto pamięta?), fani klasyków widzą w tym więcej Tomb Raidera w Tomb Raiderze, ale oceny środowiska growego też podzielone i mniej entuzjastyczne.

Deja vu? Czy może prawidłowość? Marzy mi się, by kolejne Tomb Raidery - o ile powstaną - były odosobnionymi historiami, nie związanymi z jakimś jednym antagonistą (Natla/Trójca/Potrzebuję odpowiedzi), odosobnionymi lokacjami, które owszem wzbogacają uniwersum, ale stanowią odrębne przygody. Rzygam trylogiami. Po dwóch ostatnich były rebooty więc może już starczy?
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
  
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 104
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 04-10-2018, 03:05   

@Primo3001:

Widzę, że dalej się upierasz ciągnąć tę dyskusję w swoim (trochę mało fajnym) stylu...
...a więc Ci odpowiem: czym innym są pewne emocje które wynikają z np. jakiegoś oburzenia i czym INNYM pewien lekceważący stosunek do rozmówcy i tematu - sposób "cedzenia" słówek i ubierania je w grzecznościowe formy powoduje, że zamiast rzeczowej rozmowy zaczyna się robić słowna przepychanka. Sorry... ale takie coś mnie odpycha i dlatego wielokrotnie użyłem określenia, że filozofujesz - w tym pejoratywnym znaczeniu. A przy okazji:

Primo3001 napisał/a:
Nie, nie nie. Słowo "ignorancja" ma bardzo konkretne znaczenie i na pewno nie oznacza ignorowania czy lekceważenia.

i WYRAŹNIE Ci to napisałem: ... a TO jest typowa cecha ignorantów - ludzi m.in w jakiś sposób niedouczonych (samo słowo pochodzi z łac. - ignorantis - niewiedzący lub potocznie nieuk).


A więc kolejno jedziemy dalej:

Primo3001 napisał/a:
I moim zdaniem im się udało, bo i wspinaczka i grobowce są w tej grze jak dla mnie wyraźnie lepsze. Teraz w grobowcach wyglądało to tak, że trzeba było wiedzieć co się chce zrobić żeby to zrobić. W obu wcześniejszych częściach zwykle tak nie było. Wspinaczka wygląda dość podobnie, ale dodana do gry lina po której można zjeżdżać dodała nieco głębi.

Bingo - wreszcie coś "tombrajderowego" i stricte na temat zauważasz. :D


Primo3001 napisał/a:
Cytat:
ale sugerowanie przewracania konkretnej filozofii jaką TR powinien reprezentować

Wybacz, ale nigdy niczego takiego nie sugerowałem.

Owszem - tak i dlatego to słowo podkreśliłem, ale masz (jak mniemam) na tyle instynktu samozachowawczego, że nie czyniłeś tego wprost, a tzw. kontekstami... gdyż w przeciwnym wypadku nie stawiałbym Ci zarzutów o "filozoficzne mundrości".


Primo3001 napisał/a:
Postaram się może nieco jaśniej powiedzieć co miałem na myśli. Chodzi mi tylko o niezależność jaką powinno się dawać każdemu artyście, w tym twórcy gier. Jeśli twórcy Tomb Raidera zechcą wrócić do historii "klasycznej" Lary, to niech to robią, jeśli taka jest ich wizja. Ja bym to skrytykował, ale nie wymagałbym od twórcy tworzenia tego co mi się podoba.

I tu się w pewnym stopniu mylisz, bo skoro coś byś skrytykował tzn. że masz pewne oczekiwania, a produkcja gier jest o wiele bardziej specyficznym rynkiem niż np. malowanie obrazów, czy nawet kręcenie filmów. Ba, często i gęsto jest wręcz odwrotnie - w interesie twórcy jest bowiem pewne wysondowanie preferencji i oczekiwań odbiorców, bo świat (niestety) pieniądzem stoi, a nikt nie lubi kupować kota w worku i/lub ponosić jakichś strat.


Primo3001 napisał/a:
Twierdzę tylko, ze artyście zawsze należy się wolność w działaniu.

"Wolność w działaniu" na rynku gier jest pojęciem dosyć względnym i nie chodzi tu o to, aby wdzierać się do jakiegoś studia i palcem pokazywać co mają robić. Dochodzą natomiast do głosu różne oczekiwania, które przy wszelkich kontynuacjach tym bardziej zyskują na znaczeniu, a poza samą ideologią... to stwierdzenie: "klient płaci i wymaga" wcale nie umarło. :P


Primo3001 napisał/a:
Nie chcę żadnego "przewracania filozofii TR", staram się jedynie powiedzieć, że uważam, że ważna jest niezależność twórcy i JEGO wizja.

Bardzo się cieszę, że nie chcesz czegoś przewracania, ale ta "niezależność i wizja" brzmi trochę jak abstrakcyjnie górnolotny frazes (haha).


Primo3001 napisał/a:
Zawitałem na to forum właśnie dlatego, ze się "poczuwałem". Jeśli chcesz, to rzuć okiem na moje pierwsze posty. Byłem bardzo przyjaźnie nastawiony, ale dramatycznie szybko okazało się, ze w zasadzie nie ma tu fanów nowych gier, a z fanami starszych da się pisać tylko o różnicach pomiędzy starym a nowym. Niektórzy potrafią się przy tym mocno denerwować. Jedynym problemem był fakt, że jestem asertywny i gdy się z czymś nie zgadzałem, wolałem zawsze to napisać.

To bardzo miło z Twojej strony... ale skoro jesteś taki asertywny, to dlaczego chcesz się tak jednostronnie uprzeć, aby nowa odsłona TR była traktowana jak jakiś wyrwany kompletnie znikąd i odrębny twór, a klasyki dla Ciebie nie istnieją? A przecież nie chodzi o to, że masz je lubić, ale po prostu brać pod uwagę - traktować jak pewien rodowód - chodzi tu przede wszystkim o zamysł eksplorowania grobowców i jakichś np. mało znanych światów. Coś Ci poradzę: zmień trochę swój styl i ton, i wszystko da się pogodzić.


I jeszcze jedno:

Primo3001 napisał/a:
A czy TR (lub na przykład The Elder Scrolls czy Wiedźmin, których można powiedzieć, że jestem fanem) POWINIEN reprezentować jakąś filozofię? Moim zdaniem (i jest to coś o co mi w tej rozmowie chodzi) żadna z tych gier nie POWINNA. Najważniejsza jest wizja artysty.

Zakręciłeś się wokół tej "artystycznej wizji" jak chińskie eRZet, ale jeżeli tak się przy tym upierasz, to gra bez swojej filozofii (i stylu) praktycznie tej wizji spełniać nie będzie. ;)
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
  
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 46
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 04-10-2018, 16:26   

Cytat:
i WYRAŹNIE Ci to napisałem: ... a TO jest typowa cecha ignorantów - ludzi m.in w jakiś sposób niedouczonych (samo słowo pochodzi z łac. - ignorantis - niewiedzący lub potocznie nieuk).


Z "niedouczonymi", nie posiadającymi elementarnej wiedzy, się zgadzam, ale początkowo użyłeś tego słowa w kontekście "ignorowania" i dlatego wydawało mi się że być może warto się dowiedzieć, czy uważasz, że nie posiadam elementarnej wiedzy, czy że ignoruję szerszy kontekst serii TR.

Cytat:
nie czyniłeś tego wprost, a tzw. kontekstami... gdyż w przeciwnym wypadku nie stawiałbym Ci zarzutów o "filozoficzne mundrości".


Mówiłem po prostu wprost co myślę o szeroko pojętej "wolności artystycznej" podając jako przykłady różne inne media itp. Jeśli odebrałeś to jako "filozoficzne mundrości" albo jakiś podtekst, no to zaręczam, ze starałem się pisać jak najjaśniej

Cytat:
I tu się w pewnym stopniu mylisz, bo skoro coś byś skrytykował tzn. że masz pewne oczekiwania, a produkcja gier jest o wiele bardziej specyficznym rynkiem niż np. malowanie obrazów, czy nawet kręcenie filmów. Ba, często i gęsto jest wręcz odwrotnie - w interesie twórcy jest bowiem pewne wysondowanie preferencji i oczekiwań odbiorców, bo świat (niestety) pieniądzem stoi, a nikt nie lubi kupować kota w worku i/lub ponosić jakichś strat.


Otóż to. Nie wydaje mi się jednak żebym się mylił. Dlatego wcześniej już pisałem, że "ostatecznie gracze będą głosować portfelami i ocenami". Więc jeśli ten hipotetyczny "Batman w stylu The Sims" się nie spodoba, to ludzie go nie kupią i artysta najpewniej poleci na bruk. Dlatego też właściciele marek zwykle decydują sie na kogoś kto nie wywróci wszystkiego do góry nogami. Jeśli jednak właściciel marki i artysta chcą zrobić taki przewrót, to niech robią.

I rzeczywiście - co do kolejnych części TR mam pewne oczekiwania. I upraszczając - gdy kolejna gra ich nie spełni to po prostu jej nie kupię. Być może skrytykuję, ale uszanuję jednocześnie taką decyzję twórców, którzy nie mają żadnego obowiązku robienia gier pod graczy.

Oczywiście doskonale wiem, że często (pewnie wręcz zawsze) to robią, bo świat (niestety) pieniądzem stoi, ale nawet mimo to trzeba dać im wolną rękę.

Cytat:
Bardzo się cieszę, że nie chcesz czegoś przewracania, ale ta "niezależność i wizja" brzmi trochę jak abstrakcyjnie górnolotny frazes (haha).


Bo być może jest to stwierdzenie górnolotne, ale w uproszczeniu dobrze obrazuje to co chcę przekazać.

Cytat:
dlaczego chcesz się tak jednostronnie uprzeć, aby nowa odsłona TR była traktowana jak jakiś wyrwany kompletnie znikąd i odrębny twór, a klasyki dla Ciebie nie istnieją? A przecież nie chodzi o to, że masz je lubić, ale po prostu brać pod uwagę - traktować jak pewien rodowód - chodzi tu przede wszystkim o zamysł eksplorowania grobowców i jakichś np. mało znanych światów.


Traktuję je jako rodowód, wcześniej już przecież o tym pisałem. Oryginał jest tylko jeden i jest to pierwsza część TR. W tym samym kontekście pisałem o tym, że "ta gra po reboocie mogłaby się nazywać dla mnie jakkolwiek chce". Bo hipotetycznie dla mnie mogłaby. Spodobałaby mi się przecież tak samo pod dowolną nazwą. Gra nazywa się jednak jak nazywa, więc oczywiście szanuję jej korzenie, a to, że wcześniejsze gry mi się nie podobały jest sprawą marginalną. Filmy z Jamesem Bondem też lubię, ale pierwsze 3 części z Seanem Connerym nie bardzo mi się podobały.

No i na pewno nie upieram się by nowa odsłona TR była traktowana zupełnie osobno. "Zabiegałem" jedynie o to by pozwolić mi oceniać ją jako osobny twór, jako, że wcześniejszych część praktycznie nie znam. A był z tym problem, choć ja uważam, że wynikał on raczej z niedopowiedzeń i niepotrzebnego "czytania między wierszami". Pomiędzy moimi wierszami nic nie było :D

Cytat:
Coś Ci poradzę: zmień trochę swój styl i ton, i wszystko da się pogodzić.


Ekhm...
Cytat:
ale nie każ o Tobie myśleć: Primo-filozofek. :hehe:


Cytat:
Kumasz coś z tego?


Cytat:
CHRZANISZ jak potłuczony


Cytat:
jesteś BEZCZELNYM ignorantem


Cytat:
uparcie swoje "filozoficzne mundrości" usiłujesz wciskać


Cytat:
jeżeli tego nie rozumiesz, to albo durnia udajesz, albo nim jesteś - jedno z dwóch.


Twój styl i ton również bywają barwne :D

Cytat:
Zakręciłeś się wokół tej "artystycznej wizji" jak chińskie eRZet, ale jeżeli tak się przy tym upierasz, to gra bez swojej filozofii (i stylu) praktycznie tej wizji spełniać nie będzie. ;)


Zakręciłem się, ponieważ to to jest przyczyną "sporu" w tej konwersacji. Ponadto... Czy nowe TR nie mają swojej filozofii? Swojego stylu? Dla mnie zdecydowanie mają i dlatego je lubię.
  
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 104
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 04-10-2018, 19:48   

Primo3001 napisał/a:
Z "niedouczonymi", nie posiadającymi elementarnej wiedzy, się zgadzam, ale początkowo użyłeś tego słowa w kontekście "ignorowania" i dlatego wydawało mi się że być może warto się dowiedzieć, czy uważasz, że nie posiadam elementarnej wiedzy, czy że ignoruję szerszy kontekst serii TR.

Można w tym układzie powiedzieć, że jedno z drugiego wynika - coś na podobnej powiedzmy zasadzie jak np. niedouczeni kierowcy - lekceważą albo ignorują przepisy ruchu drogowego (chociaż czasami można to robić świadomie).


Primo3001 napisał/a:
Mówiłem po prostu wprost co myślę o szeroko pojętej "wolności artystycznej" podając jako przykłady różne inne media itp. Jeśli odebrałeś to jako "filozoficzne mundrości" albo jakiś podtekst, no to zaręczam, ze starałem się pisać jak najjaśniej

I tutaj tkwi pewne sedno problemu, bowiem od samego początku Twojej bytności na tym forum, prawie wszystko co zdążyłeś napisać, sprawia wrażenie kogoś, kto przyszedł się po prostu pomądrzyć. I nie wątpię, że intencje masz być może dobre, ale rozmieniasz to na drobne i nie wypowiadasz się w prosty i zrozumiały sposób, a jeżeli jeszcze dołożymy do tego sugestie kogoś, kto nie chce czegoś zrozumieć (lub to udaje) to pojawiają się określone emocje - zwróć uwagę - pytając się czy np. "coś kumasz" staram się do Ciebie dotrzeć w możliwie prosty sposób, bez jakichś patetycznych frazesów... i temu prawdę mówiąc sam sobie jesteś winien. Widać bowiem gołym okiem, że jesteś typem człowieka, który lubi się czepiać tzw. słówek, ale to nie jest ambasada Izraela i dlatego ponowię prośbę: zmień swój styl i ton, bo absolutnie żadnej sympatii to nie wzbudza.


Primo3001 napisał/a:
I rzeczywiście - co do kolejnych części TR mam pewne oczekiwania. I upraszczając - gdy kolejna gra ich nie spełni to po prostu jej nie kupię. Być może skrytykuję, ale uszanuję jednocześnie taką decyzję twórców, którzy nie mają żadnego obowiązku robienia gier pod graczy.

I zwróć uwagę... dochodzimy w Twoim rozumowaniu do absurdu, bo jeżeli twórca nie ma obowiązku czegoś robić robić, a odbiorca kupować, to czemu ma to służyć? Na takiej z resztą zasadzie wszelka powiedzmy obsługa klienta nie miałaby racji bytu - usłyszałbyś coś takiego: spadaj na drzewo, ja nie mam obowiązku nic robić, a ty kupować. Ja wiem, że to być może duże uproszczenie, ale takie podejście jest bardzo niezdrowe, bo co Ci z tego, że "coś" uszanujesz, ale nie kupisz - taki był cel? Sorry... ale brzmi to jak kolejny patetyczny frazes.


Primo3001 napisał/a:
Traktuję je jako rodowód, wcześniej już przecież o tym pisałem. Oryginał jest tylko jeden i jest to pierwsza część TR. W tym samym kontekście pisałem o tym, że "ta gra po reboocie mogłaby się nazywać dla mnie jakkolwiek chce". Bo hipotetycznie dla mnie mogłaby. Spodobałaby mi się przecież tak samo pod dowolną nazwą.

Nie wątpię, że jak raz TOBIE by się spodobała... ale nie na tym rzecz polega, aby wypracowaną i rozpoznawalną markę, ot tak sobie, "puścić z dymem". Jest bowiem cała rzesza graczy w jakimś sensie z tym związana i elementarna logika podpowiada, że takie znienacka przeinaczenie byłoby pewnym końcem Tomb Raidera znanego i rozumianego w bardzo określony sposób. A o spowodowanych tym ewentualnych stratach... to nawet nie będę się wypowiadał.


Primo3001 napisał/a:
No i na pewno nie upieram się by nowa odsłona TR była traktowana zupełnie osobno. "Zabiegałem" jedynie o to by pozwolić mi oceniać ją jako osobny twór, jako, że wcześniejszych część praktycznie nie znam.

I wyobraź sobie, że nie ma w tym nic złego - masz pełne prawo ich nie znać, a wiesz natomiast czego zabrakło? Trochę tzw. pokory i bardziej wyważonych poglądów w postach. Gdyż jak to wcześniej już wspominałem, można coś oceniać "po nowemu", ale nie zawsze i bezkrytycznie można się odcinać (w tym układzie) od gier starszych - główny bowiem sens tych nowych ma również się w założeniu na tym samym opierać. ;)
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
  
 
 
Luthien 
Podróżnik



Dołączyła: 06 Lut 2007
Posty: 605
Skąd: Katowice
Wysłany: 04-10-2018, 21:30   

Po tych wszystkich okrzykach radości jaki nowy Tomb Raider jest wspaniały nieco się zawiodłam. Przyznam szczerze, że nie porwał mnie. Owszem, gra się przyjemnie, no może poza zbieraniem zabugowanych znajdziek (tym mnie wyjątkowo gra wkurzyła :fire: i mogliby naprawić ten błąd) ale nadal wiele brakuje bym byla usatysfakcjonowana. Jest lepiej niż w poprzednich częściach, ale niestety grałam w tym roku w dużo lepsze tytuły.

Pozdrawiam,
Luth
_________________
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1097
Skąd: Helheim
Wysłany: 05-10-2018, 19:52   

Cytat:
"Batman w stylu The Sims"


Ten moment gdy mówisz, że mnie nie czytasz, a potem odnosisz się do moich analogii, jednocześnie udając, że tego nie robisz :D :P :jumper: :hehe: :mrgreen2: :D Zrobił mi ten wpis dzień :D

No zgadzam się częściowo z Luthien. Na finał trylogii to powinno mieć więcej dynamitu i sprawiać więcej frajdy. Niemniej i tak propsuję za lepszą grę od Rise :P
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 104
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 02-11-2018, 04:50   

To być może trochę nie na temat...
ale tak w nawiązaniu do opublikowanego niedawno TR Suite ... to firma moim zdaniem robi błąd nie angażując ludzi kalibru Nathan McCree. Bo nawet nie trzeba cytować np. IMDb - Nathan McCree has been heralded as the best composer in the computer games industry for the last 10 years - wystarczy np. posłuchać flagowego Venice Violins. Jest to oczywiście amatorskie wykonanie i nie może się rzecz jasna równać z orkiestrą symfoniczną, a sprzęt na którym ów gość gra to nawet nie jest tzw. średnia półka, ale wyraźnie czuć ducha kompozytora - inspiracje dziełami wielkich klasyków typu Bach lub Vivaldi, tak nie wspominając o słynnej finałowej kantacie z IX symfonii Beethovena. Jeżeli ktoś odrobinę zna się na muzyce ... to gorąco polecam. ;)
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 4015
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 03-11-2018, 12:17   

MaXoR, ale TR Suite jest właśnie wykonywane przez profesjonalną orkiestrę z Londynu :)
_________________
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 104
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 03-11-2018, 14:55   

Cez napisał/a:
MaXoR, ale TR Suite jest właśnie wykonywane przez profesjonalną orkiestrę z Londynu :)


Trochę nie bardzo zrozumiałeś intencję mojej wypowiedzi... :)
Ja doskonale o tym wiem, i co więcej - byłem jednym z uczestników akcji Kickstarter. Ale "naocznie" nie bardzo mogę się tym przykładem bezpośrednio posłużyć, gdyż istnieje coś takiego... jak ochrona prawno-autorska. ;)
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Kalisto 
Nowicjusz


Dołączyła: 24 Wrz 2016
Posty: 14
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 03-11-2018, 17:59   

Zawsze marzyłam, żeby pojechać do Peru lub Meksyku. Zobaczyć te wspaniałe ruiny prekolumbijskie, przejść się po dżungli, przepłynąć Amazonką. Najnowsza część dała mi taka namiastkę. Miasto Cozumel, jego jaskinie i ten wspaniały klimat. Dżungla co prawda nie do końca odzwierciedlona ale ma się to uczucie brnięcia przez zieleń. Tylko zamiast tej ryby bardziej by pasowała anakonda. Kuwak Yaku wygląda jak pewnie miasteczko jakie można spotkać w tej części świata. Paititi przypomina miejsce sprzed przybycia Kolumba. No i moja ulubiona postać Unuratu. Prawdziwa królowa. W tej części podobało mi się tak dużo grobowców i znajdźiek. Zawsze bawiło mnie że Lara podnosi ciężkie surowce czy drewno a piórka już nie uniesie. I ta wspaniała wspinaczka. Nie podobało mi się tak jak w poprzedniczce nawiązanie do religii. To że naciera na mnie cały batalion najemników. Najbardziej wkurzało mnie że ledwo się walka zaczyna a tu mam w plecach jednocześnie 4 maczety. Albo te wkurzające Jashil czy jak im tak było. Jak zwykle miałam tez dość czasówek.
Jednak nie żałuję zagrania w ta grę i czekam na następne przygody.
_________________
joanna
 
 
MaXoR 
Praktykant



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 104
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 15-11-2018, 05:15   

Zaliczyłem niedawno The Forge (czyli DLC - Kuźnia) i muszę przyznać, że dodatek jest całkiem przyzwoicie zrobiony, ogólny poziom całej gry moim zdaniem trzyma - kolejny plus dla autorów. Jedna tylko rzecz została zdecydowanie źle pomyślana... a mianowicie: tytułowy grobowiec jest pewną spójną częścią całej tej dodatkowej misji, która ma zasadniczo miejsce w Kuwaq Yaku i tam też całą zabawę należałoby zaczynać. ALE... można popełnić jeden błąd, który ja właśnie zrobiłem - zasugerować się grobowcem, w tym oddzielnym sensie, jako np. eksploracyjna (+ inne tryby) misja dostępna z osobnego menu, i przejść to niejako w pierwszej kolejności, gdyż taka możliwość od razu istnieje. I nie polecam na "dzień dobry" w taki sposób tego robić, bo w pewnym stopniu zepsuje to wrażenia jakie cała ta historia reprezentować powinna.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2018 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.328 sekundy. Zapytań do SQL: 11