FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Shadow of the Tomb Raider - przed premierą
Autor Wiadomość
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 33
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 27-08-2017, 13:33   

Ciekawy temat. Ja myślę, że nie jest to przypadłość tylko gier przygodowych/akcji. Z RPG'ami jest podobnie. Zwykle nawet nie musimy wiedzieć co w grze robimy. Wystarczy podążać za znacznikiem i w końcu się wyjaśni. Podejrzewam, że te schematy biorą się z tego, że zrobienie gry, która zakładałaby że to gracz musi odkryć wszystko i sam połączyć fakty byłaby trudna do zrobienia. Taka gra powinna oferować dużą dowolność. W grach liniowych zwykle mamy jedną ścieżkę którą musimy podążyć. Teraz trzeba sobie wyobrazić, że twórcy mszą zrobić tych ścieżek dużo dużo więcej. Musiałby być też zachowany przy tym balans. Gra nie powinna nudzić, a gdy gracz zatrzymuje się w jakimś miejscu i nie wie co dalej robić, zaczyna się nudzić. Jedną z gier którą znam, a która w moim przekonaniu wyrwała się z tego schematu jest Minecraft. W Minecrafcie jedynie osiągnięcia delikatnie podpowiadają graczowi co ma robić by przejść grę. Gracz musi sam wszystko znaleźć, samemu ustalić sobie priorytety itd. Minecraft jednak właściwie nie ma warstwy fabularnej co znacznie, znacznie ułatwia mu zadanie. Najlepiej pod względem fabularnym robi to jak dla mnie gra Her Story. W Her Story fabuła jest głównym filarem gry a to gracz musi zupełnie sam poukładać wszystkie wątki do kupy. Żeby przejść tą grę, trzeba naprawdę w całości ją rozumieć. Her Story jest jednak całkowicie pozbawione gameplayu co również bardzo ułatwia sprawę. Krótko mówiąc... Stworzenie gry fabularnej akcji z gameplayem gdzie gracz sam musi się wszystkiego domyślić może być bardzo trudne na te czasy.

Co do samego Tomb Raidera (mówię o dwóch najnowszych częściach), to ja też chętnie bym zobaczył kilka ścieżek do jednego celu (lub więcej celów :D ) i większą dowolność. Wydaje mi się, że pasowałoby to do tych gier.

Co do zagadek, to w ROTTR była jedna niezbyt ciekawa sytuacja. Otóż najważniejszą zagadkę w całej grze Lara rozwiązała sama (mówię o momencie w którym Lara wyświetliła tą mapę w tej wieży. Nie pamiętam szczegółów). Lara sama wymyśliła że mapę trzeba umieścić na środku w metalowej konstrukcji, po czym sama domyśliła się, że trzeba pociągnąć za łańcuchy Po wszystkim sama domyśliła się, że obraz przedstawia mapę i sam domyśliła się gdzie jest wejście do zaginionego miasta. Dlaczego? Przecież dałoby sie to zrobić dużo, dużo lepiej. Tak by gracz czuł, że sam zna rozwiązanie. Podczas gry znajdujemy na ścianach różne malowidła. Dlaczego gdzieś w grze nie było malowideł, które pokazywałyby jak użyć tej mapy? I tylko gracz, który był dociekliwy i naprawdę interesował się grą wiedziałby co zrobić. A gracz, który nie był dociekliwy? W ostateczności w grze mogłyby się pojawić podpowiedzi. Gdyby gracz nie wiedział co robić, mógłby na przykład zapytać Jacoba, a ten naprowadziłby na właściwy trop.

Podobnie z obserwatorium gdzie wisiało coś na kształt układu jakichś planet. Myślałem, że będzie to jakaś zagadka, która będzie wymagać odrobiny wiedzy, a nie kolejny element wspinaczkowy.

Nie podobają mi się jednak zagadki, które wymagają na przykład wykonywania jakichś nierealistycznych, bezsensownych rzeczy. Na przykład, że jedna wajcha otwiera jakieś przejścia, ale zamyka inne, a jeszcze kolejna otwiera i zamyka kolejne. Było tego sporo w starych grach, ale w takim np. Wiedźminie 3 było kilka takich momentów. Moim zdaniem takie zagadki są do niczego. A przecież da się to rozwiązać w inny sposób. Można dodać jakąś słowną zagadkę, która ma być "kluczem" do otwarcia jakiegoś miejsca. Wszystkie takie prymitywne zagadki, które nie mają ani fabularnego uzasadnienia ani jakiejś ciekawszej fabularnej otoczki, która sprawi, że jeśli pomyślimy, to otworzymy przejście za pierwszym razem są dla mnie jak uderzenie w twarz i przypomnienie, że "to tylko gra". Całkowicie wybijają one z gry. Całe szczęście w nowych TR raczej nic takiego nie ma, a jeśli są, to nie zatrzymują one na zbyt długo gracza.

Mimo wszystko przypomnę, że w ROTTR grało mi się wyśmienicie nawet bez "zagadek". Było w grze wiele innych bardzo mocnych stron, które przyciągnęły mnie do gry. Gdyby w następnej części się pojawiły, to byłoby wybornie. Jednak niech zagadki nie będą tam po to by były. Moim zdaniem powinny wymagać od gracza zaangażowania w grę, szukanie wspomnianych przykładowych malowideł i łączenia faktów, by później móc wykorzystać wiedzę przy rozwiązaniu zagadki. Ostatnie czego bym chciał to zagadki tego typu:
http://img7.demotywatoryf..._ibo8fn_600.jpg
:D

Na koniec zapytam tylko czy pojawiły się już jakieś wieści na temat TR 11?
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1080
Skąd: Helheim
Wysłany: 29-08-2017, 19:28   

No to akurat małe zaskoczenie, że gra będąca intelektualnym wyzwaniem z logicznymi zagadkami byłaby dla Ciebie wielką katuszą. Tyle że - na szczęście - cała baza fanów TR to różne poglądy i różne spostrzeżenia dotyczące serii. Większość ludzi zgodnie twierdzi, że zagadki, które przechodzi się w 30 sekund i które nie wymagają kombinowania w Tomb Raiderze pasują jak pięść do nosa. Kiedyś pamiętam, że przy TR4 było parę momentów gdzie musiałem zanotować pewne wskazówki żeby móc je wykorzystać później. I grając w grę kilkanaście lat później, wciąż sięgam po te same notatki. Nie przejdę tych fragmentów na szybkiego i właśnie tego mi w dzisiejszym Tomb Raiderze brakuje - wyzwania. Na poziomie normalnym, Rise przechodził się niemal z zamkniętymi oczami. Żadnego wyzwania nie stanowią ani zagadki - jeśli w ogóle jakieś były - ani przeciwnicy, którzy zostali bardzo ogłupieni i ułatwieni w stosunku do TR2013 - co mam za złe developerom.

Dodam, że idealnym przykładem jak należy realizować łamigłówki w grach przygodowych połączonych z akcją jest cała seria Uncharted. Niektóre są prostrze, nad innymi trzeba posiedzieć i popróbować. Nie ma prostej drogi i choć w niektórych można było po pierwszym przejściu zapamiętać co się robi, to jednak nie sprawiało to, że za drugim razem zagadka nie stanowi wyzwania. Najlepsze moim zdaniem były zagadki z wykorzystaniem notatnika Drake'a i manipulacja wskazówkami. Wycięte kartki, składanie papieru - świetnie się to komponuje do motywu przygodówki o poszukiwaniu skarbów i wciąż modlę się, że Crystal Dynamics pójdzie po rozum do głowy i zamiast durnych jaskiń, w których będą bezużyteczne monety i znajdźki, zrealizują rasowe, imponujące zagadki.

Tęsknię za grami od CD pokroju Legacy of Kain. Do dziś wspominam świetne zagadki przestrzenne z Soul Reaver 2 gdzie poza wykorzystaniem nowo nabytych umiejętności bohatera, trzeba było też manipulować otoczeniem i uruchomić starożytne mechanizmy. Gdy dowiedziałem się, że to właśnie oni mają przejąć serię po Core, liczyłem na podobne rozwiązania. I choć początkowo Legenda coś takiego obiecywała, szybko okazało się, że potrzebują czasu by zrobić to dobrze. Dopiero Anniversary i częściowo Underworld pokazały co potrafi studio. A potem to wszystko przepadło wraz z rebootem. Nie ma tu ani prawdziwej Lary, ani ducha Tomb Raidera. Nawet jeśli gameplay'owo obie gry mogą się podobać, daleko im do tego, do czego przyzwyczailiśmy się przy poprzednich grach. Wciąż gdzieś tli się nadzieja na powrót...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
MaXoR 
Student



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 76
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 29-08-2017, 23:43   

Primo3001 napisał/a:
(...) Jednak niech zagadki nie będą tam po to by były. Moim zdaniem powinny wymagać od gracza zaangażowania w grę, szukanie wspomnianych przykładowych malowideł i łączenia faktów, by później móc wykorzystać wiedzę przy rozwiązaniu zagadki.


I w tym jednym stwierdzeniu można by w zasadzie wszystko zamknąć ... ;)
Pomimo, że konsekwentnie "unikasz" klasycznych Tomb Raiderów, to w gruncie rzeczy myślimy podobnie (haha). A moim zdaniem, cały problem w nowej odsłonie serii polega na tym, że w tzw. głównym przebiegu gry kompletnie brakuje czegoś takiego jak właśnie "element zaangażowania". Natomiast w grach starszych, dużo prostszymi metodami, można było grę odpowiednio utrudnić i zarazem uczynić ciekawą. Obecnie możemy się np. przemieszczać po linach, bujać na nich... ba, mamy nawet strzały wspinaczkowe! I przysłowiowy ...uj z tego wszystkiego wynika, bo możemy tego użyć tylko w odpowiednim miejscu/czasie gry. Staje się to więc niesłychanie umowną sprawą - gracz nie ma w tym układzie jakiejś decyzji wyboru i najzwyczajniej machinalnie przez to przechodzi. Albo inny przykład: w grze jest cała masa różnych przejść, które nie są z początku dostępne, bo brakuje nam np. jakiegoś sprzętu lub broni. No i co z tego? Ano gówno z tego, bo w żaden sposób nie wpływa to na zasadniczy przebieg gry - na 99,9% można założyć, że w odpowiednim momencie znajdziemy co trzeba i dane przejście po prostu sforsujemy. Mówi się, że diabeł tkwi w szczegółach... ALE genialność polega na prostocie i dlatego w klasykach takich problemów nie było, i wielu ludzi to dostrzega.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 33
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 13-09-2017, 16:57   

Chętnie bym się w całości zgodził. Jak tak się teraz o tym pisze to te rozwiązania rzeczywiście wydają się trochę głupie. Jednak... Według mnie wcale takie nie są. Co jest najważniejsze w graniu w gry? Ano szeroko pojęty "fun" jaki ma się z grania. Pisałem o elementach, które w nowych TR mi się nie podobają, ale tak naprawdę nie przypominam żebym podczas grania w jakąkolwiek inną grę grę bawił się równie dobrze dobrze co przy ROTTR. Będzie mi chyba ciężko napisać czego to zasługa (może napiszę pod koniec posta :D ), ale wydaje mi się, że jest to sprawka ogólnej spójności i jakości gry.

Cytat:
ALE genialność polega na prostocie i dlatego w klasykach takich problemów nie było, i wielu ludzi to dostrzega.


Ja nie widzę w TR 2013 czy ROTTR żadnych problemów. (Podejrzewam też że gra jest po prostu inna niż klasyczne TR). Moim zdaniem dwie nowe gry są zrobione na medal (zwłaszcza ROTTR). Mogę jedynie powiedzieć, że chętnie zobaczyłbym jakieś elementy "łamigłówkowe" (ale nie takie rodem z książeczek z zagadkami, tylko jakieś wymagające zaangażowania i wiedzy na temat tego w co się gra i co się robi). Mile byłoby też przeze mnie widziane bardziej rozbudowane wspinanie się itp. Więcej ścieżek do jednego celu, nieco wyższy poziom trudności podczas sekwencji wspinaczkowych itp. Tak samo z zagadkami które Lara rozwiązuje sama, albo z "skarbem" którego wcale nie szukamy, tylko liniowo trzymamy się głównej osi fabularnej, by Lara sama go znalazła. Ale... Tych elementów nie musi być by gra była bardzo dobra. Gdyby były, to super. Gra mogłaby być jeszcze lepsza. Jednak ich brak wcale nie jest dla mnie niczym złym

Cytat:
...przemieszczać po linach, bujać na nich... ba, mamy nawet strzały wspinaczkowe! I przysłowiowy ...uj z tego wszystkiego wynika, bo możemy tego użyć tylko w odpowiednim miejscu/czasie gry.


Szczerze mówiąc mi to nie przeszkadzało. Zgadzam się, że mogłoby to być denerwujące przy którymś z kolei graniu w grę, albo przy próbie przejścia gry na 100%, ale dla mnie najważniejsze jest żeby dobrze się bawić podczas gdy pierwszy raz przechodzę grę. Chociaż przyznam, ze za drugim razem w oba TR również grało się bardzo dobrze. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to fakt, że wiele z tych "narzędzi", które zdobywamy... Nie ma zbytniego sensu. Mówię tu na przykład o nożu bez którego Lara - mistrzyni survivalu, nie potrafi przeciąć głupiej liny. To samo z nieszczęsnym aparatem oddechowym. Mimo wszystko nie zaburza to zbytnio gry, a jedynie odrobinę z niej wybija.

Gdzieś wcześniej pisałem, że spróbuję napisać co sprawiało, ze w TR 2013 i ROTTR grało mi się tak dobrze. Będę tu raczej pisał o ROTTR, bo bardziej mi się podobało a TR z 2013 był po prostu "naprawdę dobry".

Myślę, że w głównej mierze jest to sprawa gameplayu, który jest bardzo płynny i dynamiczny. W grze cały czas się coś robi. Nie ma chwili na nudę. Zawsze trzeba się rozglądać za zbirami, "znajdźkami", amunicją czy bocznymi ścieżkami. Samo poruszanie się Larą, strzelanie, skakanie, wpinanie się i skradanie. Te elementy są zrobione po prostu wyśmienicie. Nie wiem czego to sprawka. Może animacji, może grafiki. Ciężko powiedzieć. Skradanie się i eliminowanie wrogów po cichu jest niezwykle satysfakcjonujące gdy uda się przejść jakąś lokację niezauważonym. A gdy dochodzi do starć, te również są zwykle dynamiczne i różnorodne. Ta różnorodność polega głównie na tym, że walczymy w różnych lokacjach z różnymi typami przeciwników, a sceneria jest zazwyczaj skonstruowana tak by dać nam szereg różnych możliwości na wykończenie wrogów.

Cytat:
A moim zdaniem, cały problem w nowej odsłonie serii polega na tym, że w tzw. głównym przebiegu gry kompletnie brakuje czegoś takiego jak właśnie "element zaangażowania"


No nie wiem, ja tam byłem bardzo zaangażowany w grę. xD

Równie ważna jest też moim zdaniem warstwa artystyczna połączona z gameplayem. Gdy przypominam sobie strzelaninę z gułagu, gdzie Lara strzelała z kałacha do wszystkiego co się rusza... Ten fragment - mimo, że polegał tylko na eliminowaniu wrogów był moim zdaniem piękny. Cała otoczka tej ucieczki - zniszczony gułag zasypany śniegiem, szperacze, kałach, muzyka i inne dźwięki czy wygląd samej Lary. Wszystko to sprawiało, że tą strzelaninę wspominam jako jedną z lepszych jakie pamiętam z gier wideo w ogóle. Co do warstwy artystycznej, mogę wspomnieć jeszcze o ogólnej oprawie graficznej, która moim zdaniem zapiera dech. Nie mówię tylko o górskich widokach, ale też o przedmiotach w znacznie mniejszej skali. Grając w ROTTR właściwie cały czas podziwiałem otoczenie. Nie przypominam sobie żebym często używał opcji biegania. Często nawet po prostu się zatrzymywałem by podziwiać grę. Podobnie sekwencje wspinaczkowe. Fakt, że są one potwornie liniowe nie przeszkadzał zbytnio by cieszyć się nimi. Nie stanowiły one raczej zbyt dużego wyzwania, ale moim zdaniem nie było w tym nic złego, gdyż skakanie i wspinanie się dawały po prostu dużo "frajdy". Oczywiście sama główna bohaterka również jest bardzo fajna i świetnie wpisana w resztę gry. Bardzo przyjemnie towarzyszy się jej w trakcie gry :D Na niesamowitość tej gry składa się jeszcze sporo innych elementów, ale nie będę już się bardziej rozpisywać. Chciałem tylko mniej więcej przekazać jak ja to widzę.
 
 
MaXoR 
Student



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 76
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 14-09-2017, 03:09   

Strasznie rozwlekle piszesz... aż się nudzi to czytać, bo prawdę mówiąc niewiele z tego wynika. Ja z kolei, z całą pewnością, żadnych wywodów pisać nie będę. Powiem tylko tyle, że mamy całkowicie odmienny pogląd nt. pojmowanie filozofii gry pt. Tomb Raider. Oczywiście że tak, gra jest w pewnym stopniu widowiskowa, są strzelaniny, "coś" się dzieje ... - w tym sensie i owszem, można powiedzieć, że jest dobra. I jeżeli to Ci się podoba, to jest to Twoja prywatna sprawa - zdania Ci nie odbieram. Natomiast dla mnie TOMB RAIDER to niestety, ale NIE jest. I tyle w temacie.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1080
Skąd: Helheim
Wysłany: 14-09-2017, 21:36   

MaXoR, Dziękuję bo już miały mi witki opaść...

Co do TR11 - dopóki Lara nie weźmie się w garść i nie zacznie być konsekwentna w tym co robi, mówi zarówno w gameplay'u jak i cutscenkach oraz scenariusz nie będzie ogarnięty, nie zaś naciągany - to finału tej pożal się Boże trylogii nic nie uratuje. Ile bym dał gdyby pomieszano rozwiązania techniczne z TR2013 z TR: Underworld i jej fabułą (minus tatuś/mamusia) to byłaby to gra tysiąclecia. A tak, niestety - mamy coś co Tomb Raiderem jest raczej z tytułu niż samej gry. Gameplay to nie wszystko, a gra pozbawiona ikry i tego "Czegoś", naprawdę sama się nie obroni.

Uncharted the Lost Legacy pokazał, że można pokazać wiarygodną główną bohaterkę, która ma przeszłość i jest człowiekiem z krwi i kości, za razem utrzymując świetne poczucie przygody i frajdy.
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 33
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 15-09-2017, 00:57   

Polemizowałbym w sprawie tego, że z mojego wywodu nic nie wynika. Rzekłbym nawet że byłem bardzo konkretny, ale nie chciałem pominąć żadnych istotnych rzeczy żeby nie było niedomówień. A i tak widzę, że są. Bo nie chodzi mi w tej grze o to, że "są strzelaniny i coś się dzieje". To była tylko jedna z sytuacji - przykładowa. Było ich wiele więcej w tym wiele spokojnych i powolnych fragmentów, które cenię tak jak te szybkie. Moim zdaniem RoTTR ma to "coś", ale zapewne moje "coś" i Twoje "coś" to dwa inne "cosie" :D

Jednakże... Przeszedłem dzisiaj sobie demo tego remake'u Tomb Raidera 2. Jak dla mnie wyszło bardzo dobrze zważywszy że robiła to właściwie jedna osoba (o ile się nie mylę). Gdzieś widziałem, że to demo było przez Was bardzo wychwalane. A dla mnie wygląda to bardzo podobnie do dwóch nowych TR pod wieloma względami. Sekwencje wspinaczkowe wydają mi się nawet jeszcze bardziej liniowe od tych z Rise i TR2013. Sam wygląd lokacji jest trochę powtarzalny. W remake'u TR2 nie było zbyt dużo strzelania, ale było ono raczej... uproszczone. Zabijanie ptaków i pająków było trochę denerwujące, ale walka z tygrysami (czy co to tam było) była całkiem emocjonująca dzięki możliwości uskoczenia w bok. Oprawa graficzna też na imponująco wysokim poziomie zważywszy na to, że projekt realizuje właściwie jedna osoba. W niektórych miejscach roślinność wygląda odrobinę sztucznie, ale to już czepialstwo z mojej strony. Co do Lary się nie wypowiem, bo nie mówiła zbyt wiele, a fabuła w demie była mocno okrojona. Moje ogólne wrażenia są bardzo pozytywne. Gra po prostu dobrze działa. W moim przekonaniu trochę monotonne były sekwencje wspinaczkowe, strzelanie było drewniane (ale strzelanie wygląda bardziej jak "dodatek" niż bardzo istotny element, więc nie ma się co czepiać), a praca kamery bywała denerwująca. Obawiałem się, że gra może się okazać trochę toporna, ale nie jest taka. Co do zagadek, to te, które tam były nie odstawały chyba za bardzo od tego co widziałem TR2013 czy ROTTR. Warstwa dźwiękowa też zaskakująco dobra. Jedynie chyba muzyka jakoś mi nie pasowała, ale to pewnie kwestia gustu. Myślę, że jak pojawi się pełna wersja, to z chęcią zagram. Znowu się rozpisałem. Zaręczam jednak, że staram się pisać treściwie - same konkrety. Jednak zawsze staram się popierać swoje słowa jakimiś argumentami, dlatego moje posty mają w zwyczaju się "rozwlekać". Mimo to dzięki za zwrócenie na to mojej uwagi. W przyszłości postaram się bardziej urozmaicać i skracać posty tak, by nie były po prostu nudne. :D
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1080
Skąd: Helheim
Wysłany: 15-09-2017, 22:52   

O pełnej wersji nie ma na razie co marzyć - co najwyżej za jakieś 10 lat. Twórca ostatnio na Twitterze wypowiedział się - jeszcze przed premierą dema - że ludzie go pytają o to kiedy będzie pełna wersja. On to uściślił, mówiąc że to demo to jest wszystko co udało mu się zrobić i to jest całość. Nie ma nawet szkieletu dalszej części. Nie ma sposobności zrobienia kontynuacji bez budżetu i zespołu. To wyrzeźbił w prawie 2 lub 3 lata i jako samotny twórca - zrobił naprawdę dużo.

Widać, że nie grało się w klasyki, skoro na tak niewielkim etapie oczekujesz fabuły, a jako Remake TR2, we fragmencie wokół Chińskiego Muru fabuły - nie było. Pojawiała się jedynie cutscenka na samym początku, wprowadzająca do legendy Sztyletu X'ian, a potem Lara lądowała helikopterem w tym samym miejscu co w remake'u. Zamiast filmiku z legendą, twórca dema wrzucił w kilku miejscach dokumenty, które mają wprowadzić w narrację czego właściwie Lara szuka i mały background historii sztyletu.

Dźwięki gry to 90% dźwięków z TR Anniversary, więc trudno żeby były beznadziejne. Jedynie muzyka, została napisana przez kogoś, kto współpracuje z Nico. Gra w konstrukcji wcale nie przypomina RoTTR, choćby dlatego, że nie prowadzi za rączkę, jest najeżona mnóstwem zakamarków i posiada klasyczne sekrety z TR2, których zdobycie wymaga odrobiny pomyślunku - niestety więcej niż w ostatnich dwóch pełnoprawnych TR-ach, więc nie od razu się je znajdzie. Wiele elementów stanowi aluzję do TR2, ale na każdym kroku coś jest zmienione lub inne. Jak na pracę jednej osoby - moim zdaniem mistrzostwo.

Co do dema - niedawno Nico dodał zupdate'owaną wersję Dema, która posiada parę fixów do błędów, które zgłoszono mu po pierwszym udostępnieniu.
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
MaXoR 
Student



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 76
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 27-10-2017, 03:14   Uncharted: The Lost Legacy

Miałem ostatnio okazję zapoznać się z "Zaginionym Dziedzictwem"...
i muszę przyznać, że ludzie z Naughty Dog po prostu wiedzą jak trawa rośnie. Rzecz jasna oceniam to przez pryzmat Tomb Raidera w sensie próbki możliwości. A ująłbym to tak: pierwsza połowa gry jest BARDZO tombrajderowa, a już druga jest bardziej w stylu typowym dla Uncharted. Natomiast końcówka, to już trochę odgrzewany kotlet, ale mamy dla odmiany dwie babki, które bardzo "smakowicie" piorą facetów (haha). I patrząc na całość jako seria gier naszła mnie pewna refleksja... a mianowicie, jakby dorobić do tego wszystkiego wielowątkowość akcji w stylu Resident Evil 6 - czyli każda postać grywalna i tym samym można by było przechodzić (tę samą) grę na wiele sposobów - to byłaby gra 1000-lecia.

Wracając natomiast do owej "pierwszej połowy" Dziedzictwa, to tego typu styl i wątek wystarczyłoby bardziej rozbudować i wychodzi zupełnie rasowy Tomb Raider. Tymczasem Crystalsi, firmując się określeniem: 20 Year Celebration , przeinaczyli całą istotę gry. Nie wiem dokładnie z jakich pobudek... ale zapewne i po części pod wpływem nacisków wydawcy i powiązanych z tym różnych grup interesu. Wiadomo: kasa! Skoro bowiem taka seria Uncharted jest tak dobrze przyjęta (czyli można mniemać, że świetnie się sprzedaje) to zrobimy nowego TR podobnie, jakiś procent odbiorców, którzy nie są obeznani z tematem, łyknie to jak pelikan kluchy. A w myśl tej zasady, to grę równie dobrze można by nazwać: Głąb Srajder i obsadzić w niej dowolną bohaterkę lub bohatera. Przy czym oczywiste jest, że reboot powinien i będzie trochę inaczej wyglądać, ale nie tędy droga Panowie Crystalsi :!!: :P
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
MaXoR 
Student



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 76
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 14-01-2018, 18:40   Eksploracyjny tryb przechodzenia gry.

Forum o TR11 od jakiegoś czasu (jak zwykle) zamarło ... :p

... a ja ostatnio znowu pogrzebałem w "starociach" i naszło mnie aby coś o tym napisać. Zapewne każdy, kto grał w klasyki, ma jakiś tam swój ulubiony epizod/fragment gry który zapada w pamięć ... w moim natomiast przypadku jest to TR3 Gold - na forum już z resztą o tym wspominałem. Dlaczego jak raz właśnie o tym piszę? Ano dlatego, że jest to moim zdaniem jeden z najlepszych przykładów całej kwintesencji Tomb Raidera. Mam tu na myśli epizod w Szkocji, który oprócz swoich standardowych (że tak to nazwę) ścieżek miał również ukryte ekstra miejsca w charakterze coś jakby dodatkowego bonusu - wkomponowane w lokację gry, czyli w samą jej naturę. I po dziś dzień jestem pod mega-wrażeniem jak w genialnie prosty sposób, manipulując raptem powierzchniami, można było ukryć miejsce na które należało wskoczyć, aby przedostać się dalej. Było to zaraz przy początku lokacji ... i pamiętam, że gdy już udało mi się to zrobić - dostać do śmigłowca, oraz na dach budowli która tam była - to pierwsze co chciałem krzyknąć: ludzie WIĘCEJ takich, to jest DOPIERO gra!

Obecnie możliwości są o wiele większe ... i absolutnie czegoś takiego nie ma ... w pewnych wybranych punktach są jedynie jakieś pseudo-zagadki, co by gracz nie zapomniał jaka to w ogóle gra. A poza tym przechodzi się to jak po sznurku, waląc ze wszystkich możliwych luf do wszystkiego co się rusza. Przytoczę tu bardzo nietypowy (z pozoru) przykład - serię gier Commandos - jest to rzecz jasna kompletnie inny gatunek, ale jeżeli ktoś w to grał, to doskonale zrozumie o co chodzi ... a chodzi o wewnętrzny mechanizm samej gry, który powoduje, że rozgrywka angażuje, wciąga i można dosłownie siedzieć nad tym godzinami i kombinować, i ani na sekundę nie nudzi albo nuży. Powtórzę: ta gra to zupełnie inny gatunek, a grafika jest w rzucie izometrycznym. I rzecz jasna trudno porównywać tak daleko idącą strategię z Tomb Raiderem, ale wspólny mianownik jest bardzo podobny - eksploracja i odrobina pomyślunku. Natomiast reboot przygód Lary powinien właśnie w swojej istocie sięgać korzeni, a nie udawać coś, czym nigdy nie był :!!:
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1755
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 14-03-2018, 22:34   

No, zobaczymy co nam tam Dynamiczne Krysie przygotowały. W sumie ciekawi mnie Meksyk, bo wreszcie będzie ciepło, deszczowo i (najważniejsze) do kurnika będziemy wrzucać tukany, a nie jakieś kury !!!
_________________
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1080
Skąd: Helheim
Wysłany: 15-03-2018, 23:02   

Generalnie zaintrygował mnie motyw zaćmienia słońca z teasera.

Istnieją w mitologiach cywilizacji Ameryki Środkowej nawiązania do tzw. Czarnego Słońca - będącego pożeraczem ludzi (co ciekawe w trakcie zaćmień słońca) oraz bardziej bezpośrednio z Pierzastym Wężem (Quetzalcoatl).

Czarne Słońce - według informacji jakie wygrzebałem w necie - jest czasem interpretowany jako żeńskie źródło początków wszystkiego, stanowiące zarazem grobowiec (dokładnie "Tomb") jak i łono ("womb") czyli bezpośrednio łączy z sobą śmierć i początek nowego życia.

W pewnym stopniu ma to spory związek z ideą nieśmiertelności, wokół czego wyraźnie krążą dwie ostatnie gry, więc jeśli dla odmiany nie wymyślą sobie wyssanej z palca historyjki o kolejnym proroku, może na wzór pierwszej części reboota, oprą się na tamtejszej mitologii.

Kolejna rzecz, która bardziej rzuciła mi się w obrazku w tle strony TR na Facebooku, to fakt, że u stóp piramid zdaje się stać nie mały tłum ludzi - a przynajmniej tak z tej perspektywy to wygląda. Nie sądzę, by udało im się wkomponować w grę tłum NPC-ów z racji ograniczeń silnika, oraz przez fakt, że ich NPC-e poza filmikami to potworna fuszerka animacyjna i graficzna (ROTTR), więc zastanawia mnie czy dobrze to interpretuję.

Kolejna sprawa, która mi się rzuciła to fakt, że po raz drugi w serii Crystalsów, zawitamy do w miarę realistycznej wersji kraju Mezoameryki. Biorąc pod uwagę tony materiałów zebranych podczas ich wycieczki do Meksyku przy okazji TRU, zastanawiam się czy takie posunięcie nie jest pójściem na łatwiznę. Trudno będzie im uniknąć porównań do tego, co zrobili wcześniej...
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 4000
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 17-03-2018, 17:30   

Mnie zaskoczyło to, że ujawnili Shadow już teraz. Spodziewałem się tego krótko po premierze filmu, ale nie sądziłem, że zrobią to w przededniu amerykańskiej premiery :D Nieźle odwrócili uwagę fanów Lary od filmu.
_________________
 
 
QiO 
Student



Dołączył: 17 Lut 2014
Posty: 30
Wysłany: 18-03-2018, 21:00   

Dobrze, że nie będzie tego już pisała Rihanna. Może ta nowa pani wymyśli coś sensownego, bo te wypociny Prachetówny, to chyba jedne z głupszych rzeczy, z jakimi miałem od czynienia, a do tego wyniesione do rangi poważnego dzieła na trudne czasy.

No i niech dadzą w końcu grobowce, albo jakieś lokacje na kształt TR4 (np. Coastal Ruins), czyli grobowce połączone z otwartymi przestrzeniami.

Dodam tylko, że chodzi mi o grobowce połączone z otwartymi przestrzeniami, z tym zastrzeżeniem, że więcej do zrobienia jest w grobowcach niż na świeżym powietrzu. A gdyby jeszcze zagadki wymagały tak jak w TR4 wędrówek z jednego grobowca do drugiego, to już byłbym w ogóle przeszczęśliwy.
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1755
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 19-03-2018, 10:30   

Nowy scenarzysta to jeszcze nie sukces, ale z pewnością dobry kierunek. Studio z pewnością dało wytyczne do pisania. Mam nadzieję, że nowa scenarzystka nie będzie tworzyła kolejnych postaci - "zapchajdziur". Mam dość też tych nudnych jak flaki z olejem monologów Lary, w których powtarza to, co dopiero usłyszeliśmy w cutscenkach:

- Dżejkob, co ja mam robić?!
- Musisz iść tam żeby odnaleźć odpowiedzi
[i po chwili przy ognisku]
- Muszę iść tam, bo niczego się nie dowiem.

Tak, dobrze że mi o tym przypomniałaś i wyjaśniłaś sens tego złożonego dialogu.

Mniej dokumentów, bardziej "liniowa" a nie sanboksowa wersja świata gry, dobry scenariusz, dialogi i postaci.

Tryb Wytrzymałości - survival na Syberii był super. W dżungli powinien być równie ciekawy ;) przy tym mogą zostać :p
_________________
 
 
Kaczmarek35 
Student


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 34
Wysłany: 25-03-2018, 18:08   

Moim zdaniem TR 2013 i ROTR 2016 to dobre gry akcji, ale mało w nich Tomb Raidera.

Pod względem ważnych aspektów nowsze TR przegrywają dość mocno z
klasycznymi odsłonami TR 1-4:
-projekt lokacji
-zagadki
-elementy zręcznościowe
-poziom trudności

To coś mają TR 1-4. Ale to se ne vrati.
Dziś gry się robi łatwe pod 8-10 latków, by każdy je przeszedł.
Jaki procent graczy, którzy znają gry tylko casualowe przeszłoby całe TR 1,2,3,4 i inne gry z lat 90' ? Pewnie niewielki.

A takie TR Legend, Anniversary, Underworld, TR 2013, ROTR 2016 przechodzi każdy z zamkniętymi oczyma. Zero wyzwania i zero satysfakcji.
 
 
Primo3001 
Student



Dołączył: 20 Paź 2016
Posty: 33
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 27-04-2018, 19:55   

No w końcu wypuścili Trailer. Wygląda naprawdę dobrze jak dla mnie i nawet mnie zaintrygował. Po screenach i trailerze sądzę, że styl graficzny nowej gry będzie podobny do RotTR. Trailer wygląda mrocznie, chyba nawet bardziej niż pierwsza część. Ciekawy motyw z tym składaniem ofiar rodem z filmu Apocalypto. Zastanawiam się jak to się będzie miało do opowieści. Ten trailer jest ostatnim który oglądam. Z doświadczenia wiem, że oglądanie gameplay'ów, screenów i zgłębianie każdego przecieku i informacji o grze, bardzo źle wpływa na jej ostateczny odbiór i gra niczym już nie zaskakuje. Zauważyłem, że najlepiej jest poznać tylko tą pierwszą zajawkę, a później starać się omijać wszelkie informacje szerokim łukiem. Byle do września, ja tam nie mogę się doczekać jak mało której gry. :D Cieszę się też, że prawdopodobnie będzie polski dubbing. Mimo, że znam angielski, to jakoś zawsze lepiej mi się gra po polsku, szczególnie, że głos Karoliny Gorczycy bardzo pasuje mi do Lary.
 
 
Kaczmarek35 
Student


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 34
Wysłany: 29-04-2018, 12:26   

Twórcy obiecują, że będzie więcej zagadek i eksploracji grobowców niż w poprzednich dwóch odsłonach. Powraca linka z hakiem jaką mieliśmy w Legend, Anniversary, Underworld. Wiadomo już, że podobnie jak w RoTR 90% gry spędzimy w jednym regionie, a tylko prolog będzie w innym miejscu.
SoTR - ruiny Majów w Meksyku na wyspie Cozumel na Morzu Karaibskim 10%....dżungla i świątynie Inków w Ameryce Południowej w Peru 90%.
W sumie to jest formuła znana z TR 4, gdzie prolog był w Kambodży, a potem 90% w Egipcie. I powtórzony w RoTR, gdzie 10% Syria, a 90% Syberia.
Meksyk i Peru w SoTR świetnie pasują do Tomb Raidera. Peru już 4 raz pojawia się w serii po TR 1, TR Legend i TR Anniversary :)

Mam nadzieję, że to będzie najlepsza część Tomb Raidera od wielu lat i dorówna
Tomb Raider 1996, Tomb Raider II 1997 oraz Uncharted 4 2016,
które są moim zdaniem zdecydowanie najlepszymi grami tego typu.
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 4000
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 29-04-2018, 13:06   

Kaczmarek35 napisał/a:
SoTR - ruiny Majów w Meksyku na wyspie Cozumel na Morzu Karaibskim 10%....dżungla i świątynie Inków w Ameryce Południowej w Peru 90%.


Gdzie to wyczytałeś? Podaj link.
_________________
 
 
Kaczmarek35 
Student


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 34
Wysłany: 02-05-2018, 10:56   

http://www.laracroft.pl/ -

27 kwietnia 2018, by Cez
Graliśmy w demo Shadow of the Tomb Raider!

Fragment:""Demo rozgrywa się na meksykańskiej wyspie Cozumel na Morzu Karaibskim. Z ujawnionych informacji wynika, że w Shadow of the Tomb Raider zwiedzimy nie tylko ruiny Majów w Meksyku, ale także świątynie Inków w Ameryce Południowej.""

To, że akcja większości gry będzie działa się w Peru było podane w kolejnych newsach.
 
 
MaXoR 
Student



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 76
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 02-05-2018, 14:44   

Wreszcie jakieś konkrety o grze ... :) ... ale to mnie szczerze rozbawiło - cytuję z WoTR:

"Twórcy żartują, że fani domagali się powrotu swobodnego nurkowania, ale mogą żałować, ponieważ te fragmenty gameplayu będą równie zabójcze dla Lary co dżungla."

HA, a cóż to za przyjemność z grania, gdzie pływanie ma być "niby" elementem eksploracji ?! :hehe:

A to (w moim mniemaniu) wprowadza wreszcie trochę optymizmu i odbudowuje wiarę w całą istotę gry:

"(...) - tym razem skupiono się na wspinaczce i grobowcach, ponieważ takiego zbalansowania domagali się gracze."

A od siebie dodam tyle, że tak po opublikowanych skrinach sądząc... to mam pewne wrażenie, że do tego dzieła przyłożył ktoś rękę od Uncharted ... :??:
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Cez 
World of Tomb Raider



Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 4000
Skąd: Tczew/3city
Wysłany: 02-05-2018, 16:23   

Kaczmarek35 napisał/a:
To, że akcja większości gry będzie działa się w Peru było podane w kolejnych newsach.


LOL :D Ty tak na serio? :D Przecież cytujesz mojego newsa. A ja te kolejne newsy pisałem dopiero po tym jak sprawdziłem w innych źródłach, że faktycznie mzoe byc tak, że większość akcji mzoe byc w Peru. Ty napisałeś swojego posta zanim ja dałem o tym newsa, więc pytam ponownie: gdzie trafiłeś na to info :p
_________________
 
 
Kaczmarek35 
Student


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 34
Wysłany: 02-05-2018, 19:03   

"""(...) - tym razem skupiono się na wspinaczce i grobowcach, ponieważ takiego zbalansowania domagali się gracze.""

Nie cieszyłbym się tym tak bardzo, bo znów będziemy mieli tą samą wadę co w TR2013 i RoTR 2016, że zwiedzanie tych grobowców będzie opcjonalne, a nie w fabule głównej wymagane do przejścia gry. Takie podejście to wielki minus całej trylogii.


"""Przecież cytujesz mojego newsa. A ja te kolejne newsy pisałem dopiero po tym jak sprawdziłem w innych źródłach, że faktycznie mzoe byc tak, że większość akcji mzoe byc w Peru. Ty napisałeś swojego posta zanim ja dałem o tym newsa, więc pytam ponownie: gdzie trafiłeś na to info"""

Teraz mnie zaskoczyłeś, bo byłem pewny, że z tej co podałem. Widocznie wyczytałem na jakieś innej.
 
 
MaXoR 
Student



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 76
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 02-05-2018, 20:57   

Kaczmarek35 napisał/a:
"""(...) - tym razem skupiono się na wspinaczce i grobowcach, ponieważ takiego zbalansowania domagali się gracze.""

Nie cieszyłbym się tym tak bardzo, bo znów będziemy mieli tą samą wadę co w TR2013 i RoTR 2016, że zwiedzanie tych grobowców będzie opcjonalne, a nie w fabule głównej wymagane do przejścia gry. Takie podejście to wielki minus całej trylogii.


Ja doskonale o tym wiem ... ;)
... a po ilości różnych rozmów (choćby na tym forum) to podejrzewam, że twórcy - również. Ale sprawa oczywista, właściwie oceniać będzie można dopiero wówczas, gdy w grę będzie można po prostu zagrać.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
MaXoR 
Student



Dołączył: 08 Sty 2016
Posty: 76
Skąd: Via Caravelli
Wysłany: 13-05-2018, 20:18   Cztery edycje SotTR

@Cez:

Nowy dział (o grze) jest bardzo fajny ... :)
... ale powinniście dodać dokładniejszy opis czterech wydań gry - było o tym pisane w kwietniowych newsach - z punktu widzenia docelowego nabywcy, to moim zdaniem, bardzo ważne informacje.
_________________
Nathan McCree to bez wątpienia wielki gość ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2018 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.468 sekundy. Zapytań do SQL: 10