FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Muzyka cz.2
Autor Wiadomość
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 19-05-2014, 11:37   

Ale takie kolekcje to super sprawa. Nie mówię już o jakichś kosmicznych edycjach kolekcjonerskich, ale pomysłowych i estetycznych wydawnictwach, jak to powyższe - oglądanie tego to zawsze jedna z większych atrakcji w czasie odwiedzin u Menkura :mrgreen: .
_________________
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 19-05-2014, 20:54   

Nie no, jak najbardziej. Ostatnio miałem do wyboru - kupić płytę "Colours in the dark" Tarji w wydaniu podstawowym/limitowanym. Oczywiście wybrałem podstawową, bo co mi po zwykłej, rozszerzonej książeczce i jednym, dodatkowym utworze, którego i tak nie lubię? W przypadku edycji w zupełnie innym wydaniu - własnie takie mini książki/albumy ze świetnymi rysunkami, grafikami kupuję bardzo chętnie (w miarę możliwości oczywiście).

A co do oglądania płyt u mnie to i tak przyznać trzeba, że kolekcję płyt mam raczej słabą. Nie tylko pod względem wydaniowym ale i konkretnych wykonawców. Z najlepszych i najdroższych jakie mam u siebie to singiel "Deep silent complete" Nightwisha, za którego dałem 3 stówy ;) Ale wiem, że oprócz mnie ten singiel ma tylko 2999 osób :P

Zresztą - podczas odwiedzin u K@ta można też oglądac fajne kolekcjonerki i wydania ekskluziw, więc nie udawaj skromnego, panie moderatorze !!
_________________
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 20-05-2014, 07:49   

Masz ładny regał!
_________________
 
 
PMM 
Nowicjusz



Dołączył: 30 Cze 2014
Posty: 11
Skąd: Łopiennik
Wysłany: 03-07-2014, 10:31   

Dam wam pare newsów/plotek:
Madonna nagrywa nowy abum. Piosenki jakie się na nim znajdą to: "Messiah" i "Bitch, I'm Madonna" Do współpracy and albumem pracowała m.in z Diplo, Natalia Kills i Avici. Z Diplo nagrała 7 piosenek. Jeszcze nic nie wiadomo o tym albumie. Ale pojawiły się zdjęcia "Unapologetic bitch" Fani domyślają się, że albo jest to tytuł płyty, albo piosenka na albumie.

Britney Spears 'wydaje' nowa piosenkę w sierpniu. Nie bedzie ona na albumie, ale będzie promowała film "Search Party". Piosenka nosi nazwę "All the way"

Lady Gaga nagrała z jazzowym artystą-Tonnym Bennetem album. Ma się on ukazać we wrześniu. Na ostatnim festiwalu wystapili m.in z 4 piosenkami.

Ariana Grande dziś (03-07-2014) wydała nowy singiel z płyty (My everything) pt. "Break free" w kolaboracji z Zeddem.

Nicki Minaj wydaje w tym roku płytę "Pink Friday: Pinkprint" Jak mówi Nicki będzie się ona różniała całkowicie od poprzedniej plyty. nie będzie piosenek typu "Starship" ale będą bardziej w stylu "HOV Lane"

No i to takie pierwsze nowinki jakie przyszły mi namysl. Jak będzie cos ciekawszego to napiszę ;) :pozdro:
_________________
I'm beautiful in my way
'Cause God makes no mistakes
I'm on the right track, baby
I was born this way
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 03-07-2014, 22:36   

PMM napisał/a:
Jak będzie cos ciekawszego to napiszę

Zdefiniuj "coś ciekawszego".
_________________
 
 
PMM 
Nowicjusz



Dołączył: 30 Cze 2014
Posty: 11
Skąd: Łopiennik
Wysłany: 04-07-2014, 09:07   

Menkaure napisał/a:
PMM napisał/a:
Jak będzie cos ciekawszego to napiszę

Zdefiniuj "coś ciekawszego".

Czyli, że takie 'większe nowinki'. Jakis większych gwiazd. Nie bedę przecież każdego zdjęcia jakie wstawiaja tu wstawiał. Tylko jak nowy album, albo nowa piosenka, No. 1 na Billboardzie to mogę ;)
_________________
I'm beautiful in my way
'Cause God makes no mistakes
I'm on the right track, baby
I was born this way
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 04-07-2014, 11:57   

Menkurowi chodziło raczej o to, że nie dla każdego Gaga, Madonna czy Minaj, oznaczają "coś ciekawego" :p .
_________________
 
 
PMM 
Nowicjusz



Dołączył: 30 Cze 2014
Posty: 11
Skąd: Łopiennik
Wysłany: 04-07-2014, 12:41   

AAA ok. Myślalem, że dużo osób słucha tekaiej muzyki. Ale jak nie trzeba to nie będę ;)

No właśnie jakiej muzyki słuchacie?
Ja najwięcej to popu, rocka no i hip hopu (ang). Nie tykam się regge czy polskich :P
_________________
I'm beautiful in my way
'Cause God makes no mistakes
I'm on the right track, baby
I was born this way
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 04-07-2014, 18:12   

Ja czekam na wieści dot. nowego albumu Marina and the Diamonds. jak zwykle siedzi cicho, nie ogłasza albumu do ostatniej chwili. Na koniec lata zaplanowane jest Q&A z fanami i mam nadzieję że wtedy dowiemy się, że płyta wyjdzie tej jesieni ^^. Zupełnie nie wiem czego się spodziewać, dwie pierwsze płyty były bardzo od siebie różne, podobnie inne piosenki które wypuszczała gdzieś pomiędzy.

Liczę na coś w tym stylu:
https://www.youtube.com/watch?v=cohU-_F6hZA
 
 
PMM 
Nowicjusz



Dołączył: 30 Cze 2014
Posty: 11
Skąd: Łopiennik
Wysłany: 04-07-2014, 18:41   

Kocham Marine <3

'Electra Heart' to dla mnie najlepszy album 2012 roku. A "Radioactive" to cudo <3
'The Famiy Jewels' to trochę gorsza płyta, ale da się słuchać. A różnica pomiędzy nimi jest masakryczna.
Co do albumu to słyszałem, że w tym roku ma być. Raz wypuściła wideo na insta ze studia, także nagrywa już chyba ;) Jeszcze potem poprawki no i możemy sie spodzewać grudzień-kwiecień ;)
_________________
I'm beautiful in my way
'Cause God makes no mistakes
I'm on the right track, baby
I was born this way
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 04-07-2014, 23:12   

Zgagi, Medany czy inne Miki-riki-tiki-sriki, Britni to zupełnie nie moja półka. Sorry, kolego.

Dobra, muszę się odchamić :D

Tarmoszę od jakiegoś tygodnia-dwóch soundtrack do Maleficent. Jako iż film (ani Angelina, ale tutaj to się akurat niczego specjalnego nie spodziewałem) dupy mi nie urwał, to w przypadku muzyki jest już inaczej. Już na seansie bardziej słuchałem niż oglądałem.
Muzykę skomponował James Newton Howard, znany z wielu opraw muzycznych świetnych filmów (m.in. King Konga, którego OST jest jednym z lepszych, jakie słyszałem). Nie zawiódł i tym razem.
Słucha się rewelacyjnie, świetnie podczas czytania jakiejkolwiek książki (obecnie czytam drugą część Parku Jurajskiego - miejscami pasuje świetnie!).
Jedyna piosenka, która wg mnie nie jest w żaden sposób nawet fajna to ostatnia ścieżka. Lana del Rey zupełnie do mnie nie przemawia. Smęci niemiłosiernie. Nie wpasowała się IMO wcale. Nigdy nie rozumiałem jej fenomenu.
Jest przerażająco, jest śmiesznie, jest smutno, jest ... świetnie! Polecam każdemu.
The Path of Destruction Troszku kujarzy mi się z motywem do "Szczęk" :)
The Christening - bębny są fantastyczne!

Tarja wydała dzisiaj bonus do Colours in the dark - wydanie z wersjami demo oraz live. Bardzo słabo, aczkolwiek demo Victim of Ritual brzmi lepiej niż finalna wersja. Na jej dwa koncerty w listopadzie oczywiście idę, ale to chyba z czystego sentymentu i faktu, że ostatni raz widzieliśmy się na żywo przeszło 9 lat temu :)
_________________
 
 
Integral 
Archeolog



Dołączyła: 10 Cze 2006
Posty: 2536
Skąd: Sin City
Wysłany: 06-08-2014, 09:25   

:)

Słucham ostatnio namiętnie Milo Greene. I oczywiście cały czas katuję wszystkie stare nagrania Myslovitz. Nowa płyta Rojka jest dla mnie chyba zbyt głęboka... podobają mi się dokładnie dwie piosenki, w tym singlowa.

Lady G., Medany i innych srutu-tutu też mi się zdarzy posłuchać ;) Z Nicki Minaj najbardziej lubię jej piosenkę, a raczej teledysk, nagrany z Davidem Guettą. Klimaty Kuby Rozpruwacza są mi bliskie, uwielbiam steampunk i to by było na tyle, jeśli chodzi o moje lubienie Minaj :P
_________________
Don't waste your time or time will waste you
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1079
Skąd: Helheim
Wysłany: 07-08-2014, 23:40   

Menkaure, zachęciłeś mnie. Mnie akurat Maleficent się podobał bo w końcu Disney poszedł w nieco mroczniejsze mimo to klasyczne klimaty. Początkowo spodziewałem się remake'a bajki, ale historię potraktowano od nowa i z przewrotem...

Tak czy inaczej zorganizowałem sobie ten soundtrack i przyznam, że jest naprawdę niesamowity. Mnie akurat muzyka od dawna pomaga w pisaniu i przyznam, że dawno nie czułem takiej chęci, jak przy słuchaniu tych klimatycznych kawałków. Jest super. Poza tym bardzo podoba mi się soundtrack z gry The Child of Light (swoją drogą przednia gierca) który jest w podobnym klimacie chociaż z inną nutą. Również polecam - szczególne wskazanie na kawłek: Woods Darker than night
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 08-08-2014, 23:00   

Pod względem wykonania Maleficent jest całkiem fajnym filmem. Angelina pasuje jak ulał do tej roli, ale KAŻDĄ rolę ostatnio gra IDENTYCZNIE. No i nie poradziła sobie z demonicznym śmiechem oryginalnej Maleficent.

Tymczasem ja ostatnio wracam do OST "Alice in Wonderland" - też bardzo ciekawy soundtrack. Ogólnie Disney chyba duży nacisk kładzie na soundtracki.

A w międzyczasie przesłuchałem na YT soundtrack do Shadow of the Colossus, który polecił mi FreakMatek!. Też świetny, choć w grę nie grałem (ale już nie długo hhhaaahaahaaha).
_________________
 
 
krtomb 
WoTR Team



Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 1079
Skąd: Helheim
Wysłany: 09-08-2014, 10:36   

Ja sądzę, że brak oryginalnego śmiechu jest zabiegiem celowym - jednak tutaj nie uważała się za Mistress of all Evil jak miało to miejsce w wersji 1959 :P

Akurat OST z Alice mi nie wpadło w ucho - muszę słuchnąć - póki co jednak nie znudził mi się OST z Child of Light :P
_________________
"In place of a dark Lord you would have a queen! Not dark but beautiful and terrible as the dawn! Treatreous as the sea! Stronger than the foundations of the Earth! All shall love me and despair!"
 
 
Lilijka 
Nowicjusz



Dołączyła: 26 Sty 2011
Posty: 18
Wysłany: 10-08-2014, 21:40   

Ja ostatnio katuję album Willy'ego Moon'a - Here's Willy Moon. Artysta chyba mało znany (szczególnie w Polsce), a szkoda, bo facet nagrał świetną płytę. Sama natrafiłam na jedną z jego piosenek (Yeah, yeah) przypadkiem, latając po stacjach muzycznych i utwór spodobał mi się na tyle, że natychmiast chciałam przesłuchać wszystko, co nagrał. Niestety, wtedy jeszcze nie miałam zbyt dużego wyboru - raptem parę piosenek. Zapoznałam się z jego twórczością, ale nie śledziłam postępu prac nad krążkiem, a tu nagle okazuje się, że Moon wydał całą płytę :P Nadrabiam więc zaległości i - muszę przyznać, że jest to sama przyjemność! Nie zajmuje mi to dużo czasu, bo utwory są krótkie, trwają po 2-3 minuty. I choć jestem przyzwyczajona do dłuższych kawałków, to czas trwania każdej piosenki w sumie mi się podoba - wszystkie one są "treściwe", żadna się nie dłuży ani nie nudzi ;) Poza energicznym "Yeah, yeah" mamy też "Get up (what you need)" ze świetnym teledyskiem. Piosenka wwierca się w umysł, już nieraz przyłapywałam siebie, jak nieświadomie nucę w myślach refren. GENIALNY jest też "Railroad track" - ponury, klimatyczny, a sam Moon czaruje swoim głosem :love: Podczas słuchania "What I want" przenoszę się do lat '60 i nogi same rwą się do tańca, natomiast "Fire" jest jego zupełnym przeciwieństwem. Do tego słuchając go odnoszę wrażenie jakby piosenkarz szeptał mi do ucha ten utwór. Podobnie jest w przypadku "I put a spell on you", które zyskuje dodatkowy plusik, za niezłą partię saksofonową, która świetnie wpasowuje się w mroczną całość. "I wanna be your man" ponownie kojarzy mi się z latami '60, tak samo jak "Shakin" (na youtubie słyszałam też wersję "czystą", bez perkusji, gdzie słuchacz bardzie skupia się na samym wokalu. W każdym razie podobają mi się oba warianty). W "She loves me" lata '60 stykają się ze współczesnością, natomiast "Bang, bang" nasuwa mi skojarzenia z Dzikim Zachodem. Jest też czarujące "My girl" i dobre "Shakin all over". Tylko dobre, bo Moon brzmi w tym utworze trochę jakby mu się nie chciało śpiewać i cytował wiersz na szkolnym przedstawieniu, natomiast sama melodia jest bardzo fajna, wpada w ucho. "Murder ballad" - tym razem bez słów, też klimatyczny utwór, choć dosyć często go pomijam, bo jadąc autobusem lubię sobie w myślach pośpiewać razem z wokalistą :P Na koniec jedna z moich ulubionych piosenek, prawdziwa perełka - "Working for the company". Uwielbiam w niej wszystko - wokal, melodię i tekst. Jak tylko go słucham, to oczami wyobraźni widzę musical na West Endzie i artystów wykonujących ten utwór.
Jak więc wspomniałam, płyta jest świetna, udanie połączono różne style i dało to na prawdę wybuchową mieszankę. Z niecierpliwością czekam na kolejny krążek. :)
Teraz z bardziej komercyjnej strony - Avril Lavigne. Częściowo wychowywałam się na tej niepokornej nastolatce. Jej piosenki były prawdziwym balsamem, dla mojej 12 - letniej, zbuntowanej duszyczki :P :D Do dzisiaj pozostaje jedną z moich ulubionych wokalistek, mam do jej piosenek ogromny sentyment, ale odnoszę wrażenie, że jej aktualna działalność polega już tylko na odcinaniu kuponów od dawnej sławy. Jej pierwsze dwa albumy uwielbiam, trzeci pomimo dużej zmiany stylu też był fajny. W "Goodbye lullaby" pozowała na dojrzałą dziewczynę (z różnym skutkiem) - ten album także wspominam całkiem miło. Natomiast "Avril Lavigne" jest ... średni. I tyle, mało w nim śladu dawnej Avril ... a nie, wróć! Ponownie pojawiła się zbuntowana małolata. Z tym, że ta małolata już powoli zbliża się do 30. Widać jej sztab po ostatniej płycie (która ponoć nie sprzedawała się jakoś szczególnie dobrze) doszedł do wniosku, że wracamy do tego, co się sprzeda - czyli nieposłuszne dziewczątko, plus odrobina różu. Wspominając poprzednią płytę Lavigne, w której jakoś próbowała rozliczyć się z przeszłością i stwarzać wrażenie, że dojrzała, ten powrót do deskorolki wydaje się zwyczajnie nieautentyczny i to tak bardzo, że aż razi to po oczach ;) Muzycznie też się cofnęła, w porównaniu do poprzednich krążków. Mamy jako-takie "Rock N Roll" czy "Here's to never growing up" (takie typowe nuty dla popularnych stacyjek, przyjemnie posłuchać, ale szybko się nudzi), niezłe "Let me go", "Hello heartache", "Falling fast czy "Hush, hush". Jest też kilka naprawdę dobrych piosenek - mam na myśli "Bad girl" i tajemnicze "Give you what you like" (które nie wiedzieć czemu nie zostało singlem :nie: ). Słuchałam też bardzo udanych przeróbek ("Bad reputation" i "How you remind me", które jest genialne!). Ale cała reszta ... Takie typowe popierdółki, które chyba miały zapełnić te pustki na płycie. Ot, raz posłuchasz, zapomnisz i nie chcesz to tego wracać, bardziej pasują do Katy Perry czy innej Rihanny. Nie brak też prawdziwego koszmarku, jakim jest "Hello Kitty". Straszne badziewie, co gorsza, refren wpada w ucho i ciężko się od niego uwolnić.
Taka sobie płyta, bardzo nierówna. Co jakiś czas zerknę na nowe poczynania Avril, gdzieś tam będzie się pewnie dalej tlić iskierka nadziei, że dziewczynie uda się nagrać album na miarę "Let go" czy "Under my skin", ale mam jakieś złe przeczucie, że przy jej kolejnych utworach będzie mnie trzymać jedynie sentyment do wokalistki.
_________________
Wierzymy w nią! Nie mamy podstaw, ale wierzymy!
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-09-2014, 23:23   

Tak pomyślałem... warto chyba odnotować, że U2 w ciągu kilku sekund opchnęli pół miliarda płyt? Bez zapowiedzi wydali nowy album, po niezapowiedzianym promocyjnym występie. Ot po prostu wyszli na scenę w Kalifornii, zagrali nowy numer po prezentacji Apple... a szef firmy powiedział "chciałbym usłyszeć cały album w tym stylu". Bono odpowiedział "spoko, jeżeli udostępnisz go w 5 sekund", a Pan Jabłko rzekł: "o ile będzie za darmo". I tym sposobem - od wczoraj wszyscy użytkownicy iTunes mają w swojej bibliotece Songs of Innocence, najbardziej zaskakujący album Irlandczyków od co najmniej kilkunastu, jeśli nie kilkudziesięciu lat. Enjoy :)
_________________
...and touch the flame
 
 
MekCal 
Obieżyświat



Dołączył: 28 Cze 2004
Posty: 1140
Wysłany: 12-09-2014, 00:06   

Faktycznie, tego chyba nikt się nie spodziewał ;) Nowy album U2 (po No Line On The Horizon) miał ukazać się dość szybko (jeśli dobrze pamiętam, to nawet już w 2010 roku), ale jego wydanie było ciągle odkładane przez kilka lat. Ale warto było czekać! Wydaje mi się, że płyta jest jeszcze bardziej spójna niż No Line On The Horizon i stanowi lepszy materiał na koncert. Po kilku przesłuchaniach moją uwagę najbardziej przykuły The Miracle (of Joey Ramone) (główny singiel płyty, jeszcze niewydany), Every Breaking Wave (przypomina With Or Without You, klasyk U2 z lat osiemdziesiątych), Sleep Like a Baby Tonight oraz Cedarwood Road.
_________________

Let's playe z serii Tomb Raider
 
 
 
Mr Macphisto 
Emocjonalny kaktus



Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 2193
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-09-2014, 01:48   

Wiem, że euforia tużpowydaniupłyty jeszcze nie minęła (dlatego nie podejmuję się recenzji), aczkolwiek ja na razie nie znajduję na tej płycie lepszych i gorszych momentów, wydaje mi się w tej chwili, że nie ma tam niczego, co możnaby nazwać zapchajdziurą. To już jest bardzo dużo, bo na każdej płycie znajdzie się jakiś utwór lubiany mniej niż cała reszta.

Jeśli chodzi o potencjał koncertowy, to myślę, że Songs of Innocence przerasta NLOTH o kilka poziomów (mimo pełnego szacunku dla tamtej świetnej, choć nie mainstreamowej płyty). The Miracle to bankowy otwieracz koncertów, mo.że nawet na miarę Vertigo. Po nim, moim skromnym zdaniem powinno być od razu Volcano i to rozgrzeje publikę lepiej niż - co by nie mówić - niemrawe początki w pierwszych stadiach 360.
Every Breaking Wave początkowo faktycznie nawiązuje do WOWY, ale to jednak zupełnie inny kawałek. Pamiętajmy, że szkicową wersję grali już w 2010 (podobnie jak Volcano vel Glastonbury).

Ogólnie rzecz biorąc - mega szacun za tak osobistą (i to wprost, a nie ubraną w metafory i inne potwory) płytę. Tu są przeżycia koncertowe, tragiczne, uczuciowe, seksualne które ukształtowały U2, które później podbiło świat. Ciekawe co pokażą w kontrze, na Songs of Experience. Może być gorzko. Już tu nie jest wesoło.
_________________
...and touch the flame
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 10-10-2014, 18:49   

https://www.youtube.com/watch?v=BI_0HIz_4JY

[ Komentarz dodany przez: Menkaure: 10-10-2014, 21:32 ]
Kasowałbym.

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 14-10-2014, 23:07 ]
Oj Mernauke, Mernauke, Ty psotniku!
 
 
Menkaure 
WoTR Team



Dołączył: 18 Gru 2006
Posty: 1744
Skąd: Z Bulerbyn
Wysłany: 30-10-2014, 12:37   

Listopad pod względem koncertowym zapowiada się nieźle. Nie skorzystam z wszystkich możliwości, ale z kilku na pewno.
Primo: Symphonica Zapraszamy w podróż po niezwykłym świecie artystycznych doznań. Świecie, w którym potęga brzmienia elektrycznych gitar współgra z subtelnym i pełnym klasy śpiewem operowym, a wszystko wypełnia brzmienie orkiestry symfonicznej. Dźwięk, ruch, obraz i światło tworzą metafizyczny spektakl, a w tej niezwykłej oprawie usłyszeć można ponadczasowe rockowe i metalowe ballady takich grup jak Metallica, Scorpions, Aerosmith, Nightwish, instrumentalne dzieła gigantów gitary (Steve Vai), oraz pełne niepokoju kompozycje nurtu grunge (Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden).

Ten świat nazywa się Symphonica.

Wg mnie i wielu innych opcja MEGA! Widziałem kilka filmików (nie wiem kto miał ochotę jeszcze kręcić video marnej jakości, bo przecież to... eee mimo wszystko koncert do skakania :D D ). Koncert w krakowskim Auditorium Maximum.

Secundo: Tarja
Idę z sentymentu i z faktu, że ostatni album jest świetny. Byłem już na solowym koncercie Tarji w Atenach i przyznam, że było ciekawie. Niestety, ze wszystkich 4-rech jakie zagra w Polsce bilet w tej chwili mam tylko na koncert w krakowskim Klubie Studio. Hmmm... może jakaś premia bedzie :p

Tertio: Rebeka
Coś zupełnie innego niż powyższe dwa, ale ostatnio strasznie mnie wkręca. Polski duecik, bardzo przyjemny, a krakowski koncert kusi ceną (do jutra bilety po 30 ziko :brwi: )

Także tę. Okazji do poskakania wiele. Gorące tytuły przy temperaturze -50 stopni Celsjusza podniecają bardzo !!
_________________
 
 
QiO 
Nowicjusz



Dołączył: 17 Lut 2014
Posty: 20
Wysłany: 16-02-2015, 15:18   

Nowa płyta Mariny wyciekła.
Jestem bardzo pocieszony. :) Pewnie kupię jak będzie w sklepach. Poprzednie już mam. :D
Tylko szkoda, że nie ma na niej tego kawałka. No cóż, może będzie jakimś burżuazyjnym dodatkiem do jakiejś wersji deluxe. Bardzo bym chciał to usłyszeć w całości.
 
 
bobonton2 
Podróżnik


Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 518
Skąd: P-ń
Wysłany: 16-02-2015, 22:33   

Będzie wydany osobno, nie ma wersji deluxe FROOT. Marina często wydaje pojedyncze piosenki/ udostępnia je za darmo. Ja jestem bardzo zaskoczony nowym albumem, brzmi zupełnie inaczej niż tytułowy kawałek. Liczyłem na erę disco, mamy erę indie rockową. Powrót do korzeni.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.313 sekundy. Zapytań do SQL: 11