FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
The Elder Scrolls (seria)
Autor Wiadomość
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 03-03-2013, 20:33   

Ok., w ostatnim czasie pozaliczałem dwa główne dodatki do Skyrim, więc zarzucam małe podsumowanie.


Dawnguard

Dodatek w stylu Knights of the Nine do Obliviona, ale o wiele lepszy. Sporo questów i nowych lokacji dorzuconych do podstawowej mapy. Mniejsze jaskinie i lochy mają fajny, lekko gotycki design, a te większe (Dolina czy Soul Cairn) to małe perełki. Byłem zaskoczony ich rozmiarami i ilością roboty, jaka tam czeka – niby to podlokacje, ale jest w nich sporo sidequestów i sekretów, więc warto eksplorować.

Wątek główny całkiem fajny, głownie z powodu obecność Serany – nareszcie jakiś konkretny i sympatyczny kompan.

Kilka fajnych nowości – kusza, z której strzela się bardzo przyjemnie, zastąpiła mi całkowicie łuk, a drzewka rozwoju dla wampira i wilkołaka w końcu nadają jakiś sens korzystania z tych mocy. Do tego paru nowych przeciwników, ale szczerze – nie zapadają specjalnie w pamięci. Może poza gargulcami. Do tego standard w postaci nowych okrzyków.

Osobny plus za nawiązania i rozwinięcie wątków z podstawki (czy całej serii jako-takiej), m.in. kwestia Snow Elves i Falmerów.

Minusy? Nowych lokacji jest za mało, te większe to wprawdzie wynagradzają, ale i tak często gania się nas do starych jaskiń czy fortów, by zdobyć jakąś pierdołę. Dodatkowy karny jeżyk dla Bethesdy za wciśnięcie do głównego wątku powiązania z sidequestem daedrycznym w którym należało zdobyć Zwój dla dziada siedzącego w jaskini na północy. Błądzenie po tych samych dwemerowych labiryntach, PO RAZ KOLEJNY, nie jest fajne. A tego questa robiłem już wcześniej dwa razy, więc nim rzygałem. Ale jak mówię, nowe miejscówki są świetnie zaprojektowane i pełne różnych niespodzianek.

Solidne 8/10, ot, po prostu więcej Skyrim z paroma fajnymi nowościami. Wątek główny to jakieś 10h gry, więc całkiem nieźle, a są jeszcze sidequesty.


Dragonborn

Perełka o której pisałem już wcześniej. Powrót na znaną z Bloodmoon wyspę Solstheim. Nowa mapa jest mniejsza niż chociażby region z Shivering Isles, ale sam dodatek (a raczej rozszerzenie) oferuje całą masę zawartości.
Wyspa jest mała, ale wypełniona lokacjami, w tym ukrytymi. Jedna większa osada (Raven Rock) plus kilka mniejszych, utrzymanych w odmiennych klimatach. Do tego wizyty w jednym z wymiarów Oblivionu, świetnie zaprojektowanym i klimatycznym, swoją drogą.

Masa nowych i wymagających przeciwników (poziom trudności w ogóle jest dość wysoki), broni, pancerzy, krzyków i innych przedmiotów. Do tego soundtrack i klimat z Morrowind, które już same z siebie podnoszą ocenę. Nowe moce i krzyki są jeszcze bardziej różnorododne i potężniejsze niż w pierwszym dodatku i generalnie korzystam z nich częściej, niż z podstawowych, dostępnych w standardowej grze.

Wątek główny znowuż krótszy niż w Dawnguard, ale za to więcej jest questów pobocznych. Część jest dobrze ukryta i nie pokazuje się w dzienniku. Dochodzi też dwóch opcjonalnych bossów, dość ciężkich (aby walczyć z jednym, należy mieć co najmniej 80lvl). Same zadania tradycyjnie dość rozbudowane i ciekawe. Jest sporo zagadek, nawet bardziej kojarzących się z TR, niż typowym RPG.
Sekretów jest oczywiście cała masa, opcjonalnych lokacji również. Do tego bardzo dużo easter eggs i nawiązań do Morrowinda, ale to raczej oczywiste.

Ciężko dopatrzyć mi się jakichś minusów, Dragonborn to imo rozszerzenie idealne. Gdybym się miał czepiać, to braku jakichś konkretniejszych postaci – w Dawnguard była Serana, w Dragonbornie nie ma w sumie nikogo. Nawet główny zły jest jakiś taki bezpłciowy.

9+/10 Zabawa na kilkadziesiąt godzin. Mam nadzieję, że to nie ostatnie takie rozszerzenie do Skyrim.


Na marginesie, obydwu rozszerzeń jeszcze nie wymęczyłem w stu procentach - tak więc niech to świadczy o zwartości i czasie potrzebnym na zobaczenie wszystkiego.
_________________
 
 
kwiatuszek 
Praktykant



Dołączyła: 21 Maj 2013
Posty: 140
Skąd: Hogsmeade
Wysłany: 11-11-2013, 20:27   

Moja ukochana RPG... Wszystkie części są super i na ogół uzależniłam się od tej gierki! Dwie ostanie części najbardziej lubię. Oblivion to gra, w której mamy przyjemność spotkać różne potwory typu Ogr, czy też jakieś Pomniejsze deadry. Natomiast Skyrim nie zawiera tych potworków. Jedynymi nie ludźmi we wersji bez dodatków są Draughry, szkielety, smoki, trolle, giganty, wiedźmokruki, Falmerzy, smoczy kapłani, wiły, atronachy, błędne ogniki i różne Sługusy dwemerów. Oblivion- To słowo daje mi namyśł co,ś przeklętego. To pewnie przez to, że jednym z moich ulubionych zadań to to w Anvil, z duchami. Skyrim jest moją ulubioną grą (oczywiście, że po Tomb Raiderze!). Codziennie do 16:00 muszę mieć odpaloną konsolę ze Skyrimem!
_________________
alphabet boy
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5682
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 11-11-2013, 21:03   

W podstawowym Skyrim są Daedry ;)
_________________
 
 
kwiatuszek 
Praktykant



Dołączyła: 21 Maj 2013
Posty: 140
Skąd: Hogsmeade
Wysłany: 12-11-2013, 19:37   

Oh tak, przepraszam :) . Właśnie gram w legendary edition i buduję dom ;) . Kiedy pojawił się Hearthfire (Ogień serca czy coś :) Hearthfire to też jeden z miesięcy w Skyrimie), musiałam go mieć, ale przez to, że mam PC i PS3, myślałam długo i wymyśliłam, że kupię najpierw po polsku, na Peceta. Ten dodatek pozwolił mi na adopcję (Tak, można mieć dziecko ale tylko dwójkę i dzieci to tylko Nordy.), a przez to, że jestem wszędzie Thanem, mogłam mieć też każdy ,,kawałek" ziemi. Teraz o największym dodatku- Dragonbornie ( Dragonborn- Smocze Dziecię.). Dragonborn to dodatek, który powiększa grę o parę lokacji, lecz (co najważniejsze) także o ogromną wyspę znaną z Morrowind, Solstheim. MQ jest długi i wciągający. Dostajemy również całą krainę w której rządzi I Smocze Dziecię. Za to Dawnguard ( Straż Świtu) dodaje możliwość dołączenia do jednego z dwóch klanów: Straży Świtu (Wilkołaki) bądź Wampirów Volkihar (Całkiem inne wampiry niż z podstawowego Skyrima.). Jest również możliwość przejścia operacji plastycznej.
_________________
alphabet boy
 
 
Birko 
Praktykant



Dołączyła: 14 Lut 2007
Posty: 150
Wysłany: 17-11-2013, 11:01   

Kwiatuszek, Obrońcy Świtu (nie 'Strażnicy') nie są wilkołakami, chyba ci się z Towarzyszami pomyliło :P Miraak także nie rządzi Apokryfem, tylko daedryczny książę Hermaeus Mora, który pozwala Miraakowi tam przebywać bo go potrzebuje do swoich celów.
A co do tych dodatków, to ogólnie są bardzo dobre, aczkolwiek w Dawnguard miałam nadzieję, że misje będą się znacznie różnić od siebie kiedy się wybierze Obrońców Świtu albo wampiry... A tu nie ważne co się wybrało, i tak wszystko (łącznie z zakończeniem) jest takie samo :L No i nawet jak się "odwampirzysz" to i tak Obrońcy cię próbują zabić :P
 
 
kwiatuszek 
Praktykant



Dołączyła: 21 Maj 2013
Posty: 140
Skąd: Hogsmeade
Wysłany: 21-11-2013, 06:53   

Ta... Pisałam to szybko przez podnieta... A tak propo Mora wygląda jak Apokryf. No bo spójrzcie- Hermaeus zawsze pokazywany był jako taki jakby ,,król daedrycznych książąt" więc mógł mieć swoją krainę (o dziwo Lord Sheograth też mógł mieć Drżące Wyspy obok Cyrodiil, ale my nie o tym). A zresztą jak się pokazywał,był zawsze taki zielony, obślizgły, miał mnóstwo oczu... Apokryf też jest taki.Gdy kupiłam Dragonborna, sądziłam, że Hermaeus Mora jest Daedrycznym Księciem Obrzydzenia. Ale później jakiś Skaal mówił, że jest Księciem Mądrości. Namira był od niego ładniejszy :) . Na koniec się spytam: Sithis był Bogiem czy Daedrycznym Księciem?
_________________
alphabet boy
 
 
kwiatuszek 
Praktykant



Dołączyła: 21 Maj 2013
Posty: 140
Skąd: Hogsmeade
Wysłany: 22-11-2013, 16:13   

Mi się Skyrim PODOBA! Grałam w niego 700 godzin. Obliviona grałam tak sumując 400-450 godzin.Obli wolę od Morrowinda i to bardzo. Może dla tego, że dawno już nie grałam w te nieco starsze gry (poza TR!), ale to tylko mój gust. Ale tak na serio: Sithis był Daededrycznym Księciem czy Bogiem?
_________________
alphabet boy
 
 
kwiatuszek 
Praktykant



Dołączyła: 21 Maj 2013
Posty: 140
Skąd: Hogsmeade
Wysłany: 02-01-2014, 13:51   

Sorki za 3 z rzędu, ale już rok nikt nic nie napisał ( :) ).
Przełączając kanały telewizyjne znalazłam film ,,Barbie i Akademia księżniczek" , a że się nudziłam, a akurat ten film się kończył wtedy, gdy miałam oglądać inny film na innym kanale, zostawiłam. Wtedy usłyszałam głos nie jakiej Delancy Devin. ,,Chwila, chwila czy ja dobrze słyszę? Sera? Tak! Sera!". Mówiąc Sera ma na myśli Seranę z DG. I miałam rację. A tu dowody z Dubbingpedii:

Aleksandra Domańska – Delancy Devin

Aleksandra Domańska – Serana

Jak nie wierzycie, to wpiszcie w Google hasło :,,Dubbingpedia", i sprawdźcie czy mam rację (Serana będzie w Dawnguard, a Delancy Devin w Barbie I Akademia Księżniczek.).

Sithis był Daededrycznym Księciem czy Bogiem( znowu się powtórzę :) ).

Birko , Tak samo jak jestem DAWNGUARDEM i się ,,Zawampirzę" ( Na Lorda, rzecz jasna) to Wampirki i tak mnie prześladują :) .

,,Odwampirzyłam" Seranę, a ta dalej Wysysa życie czarem Wyssanie Życia :) . Tylko oczy się zmieniły :) .
_________________
alphabet boy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.166 sekundy. Zapytań do SQL: 10