FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj




Poprzedni temat «» Następny temat
Quentin Tarantino
Autor Wiadomość
bro 
bro


Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 587
Skąd: masaczjusets
Wysłany: 26-08-2007, 16:06   

Przyznam, ze po pierwszym kontakcie z trailerem Grindhouse'a, a dokładnie po zobaczeniu Rose McGowan strzelającej ze swojej ślicznej nóżki :690: czekałem głównie na Rodriguezowe "Planet Terror". Mimo iż to raczej po Tarantinie spodziewałbym się więcej, to szczątkowy opis fabuły przekonywał mnie średnio i nie byłem do końca przekonany. Do tego jeszcze zupełnie różne opinie "zwykłych ludzi" i takie sobie wyniki w box office (chociaż fakt, że to akurat najlepszy wyznacznik nie jest :p ).

Ja w każdym razie jestem "Death Proof" rozczarowany. I całe kurde szczęście że pozytywnie :690: . Jest tu wszystko czego oczekuję po tarantinowskim obrazie, czyli dobre dialogi (niestety tylko dobre; imho ciekawsze niż pieprzenie Billa o Supermanie, ale też nie ma tak świetnych tekstów jak w Pulpie), muzyka (która zresztą w każdym filmie Tarantina stanowi moj ulubiony element; chyba jedynie soundtrack z "Jackie Brown" podoba mi się 'średnio') i ogólnie cudowny klimacik. Film jest jak dla mnie jednak minimalnie przegadany. Na początku mi to zupełnie nie przeszkadzało, ale po finalnym pościgu zwyczajnie czułem niedosyt i chęć, żeby takiej rewelacyjnej akcji było ciut więcej. Jeśli ktoś lubi takie filmy jak wspomniany już "znikający punkt" czy równie stare "60 sekund" to przynajmniej finałem musi być zachwycony :p

W ramach podsumowania powiem tylko tyle, że dzisiaj wybieram się na Death Proofa jeszcze raz ( a nigdy nie zdarzyło mi się lecieć 2 razy na jeden film :p ) co jest wystarczającą rekomendacją z mojej strony.

A jeśli miałbym umieścić DP w prywatnym tarantinowskim rankingu to chyba aż by przeskoczył "Wściekłe psy" i wylądował jako drugi za "Pulp Fiction". Możliwe, że fakt iż pozostałe widziałem po kilka razy a z DP jestem jeszcze dosyć na świeżo ma tu jakieś znaczenie co i tak nie zmienia faktu, ze film jest co najmniej ‘fajny’

EDIT: Dodam jeszcze tylko, że dystrybucja Grindhouse'a jako oddzielnych obrazów wcale takim złym pomysłem nie jest, szkoda tylko, że premiera Rodriguezowego obrazu tka daleko. Potem wielkie żale na piractwo... :p
 
 
Jaunty 
Obieżyświat



Dołączył: 26 Lis 2004
Posty: 1124
Skąd: Getto Północ
Wysłany: 28-08-2007, 11:28   

bro napisał/a:
EDIT: Dodam jeszcze tylko, że dystrybucja Grindhouse'a jako oddzielnych obrazów wcale takim złym pomysłem nie jest, szkoda tylko, że premiera Rodriguezowego obrazu tka daleko. Potem wielkie żale na piractwo... :p


Ale przynajmniej na osłodę dostaliśmy pełną wersję "Death Proof", ze sceną lap dance oraz macaniem stopy, które w amerykańskiej wersji zostały wycięte :) .
_________________

 
 
 
bro 
bro


Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 587
Skąd: masaczjusets
Wysłany: 28-08-2007, 12:52   

Jaunty napisał/a:
Ale przynajmniej na osłodę dostaliśmy pełną wersję "Death Proof", ze sceną lap dance oraz macaniem stopy, które w amerykańskiej wersji zostały wycięte .


No i tego właśnie nie rozumiem. Jak mogli wywalić Butterflyowy lap dance? Przecież to jest najlepszy kawałek pierwszej połowy filmu, bo w sumie do momentu zwrotnego w życiu Pam :mrgreen: większość to babskie pogawędki :P . Ciekawi mnie jak będzie z wydaniem na DVD, mam nadzieję, że te sceny nie pójdą wycięte w dodatki. No i kurde szkoda mi tych fałszywych trailerów. Miałem głęboką nadzieję, że mimo rozdzielenia filmów wrzucą po 2 przed każdym a tu nic (!) Wątpię, żebym przespał :P . A skoro przed Death Proofem nic nie było to pewnie i w przypadku Planet Terror nici. A szkoda, bo zobaczyłbym sobie MACHETE na wielkim ekranie :mrgreen:
 
 
kluz_kaa 
Pierożek Kluzo



Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 1373
Skąd: The Island
Wysłany: 14-10-2007, 11:47   

W piątek byłem na maratonie Quentina Tarantino, na którym były pokazywane trzy filmy: Sin City, Grindhouse vol. 1 i 2. Ten pierwszy, ciągnął się bardzo długo i do najciekawszych nie należał. Z następnymi było już ciut lepiej. Grindhouse vol. 1, jest przeciętnym filmem, lecz teksty, które padają z ust aktorów, są rewelacyjne - cała sala, prawie non stop się śmiała, a jak doda sie niektóre śmieszne sceny, to już w ogóle :P Co do drugiej części, to była ona już nieco gorsza, ale miała kilka plusów: MACHETE :D , "przepraszamy, skończyła się nam rolka" (czy jakoś tak) oraz podobnie jak w poprzednim filmie, śmieszne teksty i sytuacje ("ona [noga] jest zbędna, jak penis papieżowi") :D .

Ogólnie rzecz biorąc, maraton uważam za udany, a filmy polecam tym, którzy lubią się śmiać z bardzo głupich scen :)
_________________
If you want to survive, you'll have to outwit, outplay and outlast the rest of them.
 
 
 
bro 
bro


Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 587
Skąd: masaczjusets
Wysłany: 20-10-2007, 19:36   

1. To był chyba Rodrigueza maraton bardziej :D
2. To nie noga była zbędna jak fiut papieża, to powiedział Earl do Dakoty po tym jak (SPOILER ! :D ) ustrzelił doktorka :p jesli się nie mylę :p
 
 
kluz_kaa 
Pierożek Kluzo



Dołączył: 28 Paź 2006
Posty: 1373
Skąd: The Island
Wysłany: 20-10-2007, 20:25   

Możliwe, lecz ten film był na tyle durny (a zarazem śmieszny), że nie zapamiętałem wszystkich imion i kontekstów :P Multikino promowało to jako maraton Quentina Tarantino :D IMO, Grindhouse vol. 1 z tych trzech filmów był najlepszy.
_________________
If you want to survive, you'll have to outwit, outplay and outlast the rest of them.
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 14-01-2008, 09:11   

Grindhouse - dobra, pooglądałem to wszystko na "spokojnie" (walić, że po czasie :p ) i coż mogę rzec:

DP w moim małym rankingu to jeden z najlepszych filmów minionego roku. A na pewno najlepszy jeśli brać pod uwagę, ile radochy mi przyniósł :mrgreen:

PT, to z kolei jazda bez trzymanki, krwawa, maksymalnie głupia, z fajnymi dialogami i niezłą muzyką. Nie było już jednak tylu emocji, co przy oglądaniu DP.
Mimo wszytko Grindhouse to kawał solidnego kina, czysto rozrywkowego, ale z klasą (na pewno w wypadku Tarantino).
_________________
 
 
karina 
Nowicjusz



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 1
Wysłany: 02-02-2008, 14:13   

jak dla mnie jego filmy są rewelacyjne. specyficzna ale świetna muzyka, genialne pseudo refleksyjne dialogi, komizm niektórych sytuacji, szokująco zaskakujące sceny...geniusz
co do death proof też mi się podobał
w ogóle stylistyka każdego filmu Quetina jest niesamowita
_________________
"myślicie, że mnie znacie, ale mylicie się, a to oznacza, że nie wiecie, do czego jestem zdolna"
 
 
ninti 
Obieżyświat



Dołączyła: 02 Sty 2004
Posty: 793
Skąd: Lublin
Wysłany: 05-02-2008, 22:28   

Okazało się że sesja tak bardzo wyzuła mój musk że az pomyliłam temat o lostach z tematem o tarantino. Także się wpisuje w opowiednie miejsce tym razem bo tamto poleci pewnie do kosza ^^

Dla wielbicieli Pulp Fiction :D
ale osoby ponizej 16 lat to niech nie oglądają :P
http://www.youtube.com/watch?v=k-rXEQ4twCo
_________________
Musisz wiedzieć, Gość, że jem mięso, palę, piję alkohol i biorę narkotyki. Jestem wotrowiczem, a wotrowicze takie rzeczy robią.
 
 
dagisa 
Praktykant


Dołączyła: 23 Gru 2006
Posty: 102
Wysłany: 11-02-2008, 23:05   

Co do Deathproof to oglądając pierwszą połowę filmu nie wierzyłam, że zrobił to Tarantino. Nuda i jeszcze raz nuda, jedynie dialogi były fajne... Druga połowa filmu ranimuje go, i to nawet bardzo, więc efekt końcowy wychodzi na plus.

P.S.
Po obejrzeniu (wreszcie) "Wściekłych Psów" stwierdzam, że to najsłabszy film Tarantino
 
 
bro 
bro


Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 587
Skąd: masaczjusets
Wysłany: 12-02-2008, 10:53   

Cytat:
Po obejrzeniu (wreszcie) "Wściekłych Psów" stwierdzam, że to najsłabszy film Tarantino


Czy ja dobrze zrozumiałem? Że niby "Wściekłe Psy" najsłabsze? no prosszszszszeee Ciebieeeee :P
 
 
dagisa 
Praktykant


Dołączyła: 23 Gru 2006
Posty: 102
Wysłany: 12-02-2008, 15:07   

Tak bro, wiem że wiele osób się z tym nie zgodzi ale taka jest moja opinia. Na ogół uważa się, że to "Jackie Brown" jest najsłabszym filmem Tarantino, ale mi się akurat Jackie bardzo podobała
 
 
maupa 
Nowicjusz



Dołączyła: 06 Lut 2008
Posty: 15
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 24-10-2008, 21:18   

Jako chyba najmłodsza osoba, która się jak do tej pory wypowiadała w tym temacie, muszę przyznać, że Tarantino i jego filmy nie są mi obce. :D
Obejrzałam obie części Kill Bill'a i często do nich powracam, Pulp Fiction też obejrzałam i przyznaję, że film niezły.
Nie wiem, czy słyszeliście, ale Tarantino ma zamiar nakręcić także 3. częśc KB...
http://www.stopklatka.pl/...ie.asp?wi=20576
Pozdrawiam.
 
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 11-02-2009, 23:41   

http://www.themoviebox.ne...rds/trailer.php

Jakieś to bezpłciowe takie, chociaż liczę, że film będzie świetny.

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 12-02-2009, 11:44 ]
Sam jesteś bezpłciowy :(

Quentin <3333
_________________
 
 
Mo
[Usunięty]

Wysłany: 29-08-2009, 23:10   

Pulp Fiction to klasyka :) ale większe wrażenie wywarł na mnie Grindhouse - Quentin jest jedyny w swoim rodzaju, ma dość charakterystyczne filmy. a Grindhouse porwał mnie swoim "stwarzaniem wrażenia" starego filmu. stylistyka wizualna i muzyczna to kunszt artystyczny. wstawki, przejścia między scenami... zwłaszcza fajny był motyw przerywania scen, tak jakby urywała się taśma :D

no i nie ma co, finał Grindhousa był szokujący :D
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 23-09-2009, 19:16   

Inglourious Basterds jednak jest świetny (sorry, Kika :( ). Wstyd, że dwa posty wyżej wyjechałem z bezpłciowością.
Bzdurą jest obiegowa opinia, że nowy film Tarantino jest "nietarantinowski". Ba, jest BARDZO "tarantinowski", wraz ze wszystkimi zaletami i wadami, jakie posiadają filmy z takim przymiotnikiem.
Inna sprawa, że dialogi to już nie jest pieprzenie o Szopenie (Kill Bill), a w miarę logiczne i sensowne (przy czym nadal świetnie rozpisane) wywody, bezpośrednio dotyczące historii i bohaterów.
Co mi się podobało? Podejście do tematu II WŚ, przerysowany obraz nazistów, świetne role żeńskie i Pitt "mówiący" po włosku. Masa cudownych scen, które w zgraniu z muzyką (świetny Bowie oraz tradycyjnie Morricone) tworzą perełki, o których ciężko zapomnieć.
Mam ochotę obejrzeć jeszcze raz, na spokojnie i wtedy może powiedzieć coś więcej. Cóż, film zdecydowanie nie dla każdego.

Btw, tak jak normalnie nie trawię Eli Rotha i jego udział początkowo nie specjalnie mi się podobał, tak po obejrzeniu filmu nie mam nic do zarzucenia. W tym wypadku zawiodłem się. Pozytywnie.

[ Komentarz dodany przez: Jerrem_Y: 25-09-2009, 12:40 ]
Quentin <33333333
 
 
CoralinaAmelia 
Nowicjusz



Dołączyła: 22 Mar 2010
Posty: 16
Skąd: W-ch
Wysłany: 01-04-2010, 00:06   

Pulp Fiction oglądałam przedwczoraj i gdy mama mnie spytała jak mi się podobało powiedziałam- Tarantino. :D wolę Desperado i KB ale PF tez nie był zły :D

[ Komentarz dodany przez: K@t: 01-04-2010, 00:07 ]
Desperado nie jest filmem QT ;)
_________________
"Jack? Jack is dead, my friend. You can call me JOKER! And as you can see, I'm lot happier!"
 
 
 
dominique89 
Nowicjusz



Dołączyła: 09 Maj 2010
Posty: 12
Skąd: Lyon
Wysłany: 09-05-2010, 20:13   

Pulp Fiction, Sin City i Wściekłe psy to moje ulubione filmy Tarantina :D
Tarantino ma skłonność do takiego przeciągania dialogów, i aktorzy mówią tak bardzo dużo dokładnie że aż troszke nienaturalnie, więc dlatego pewnie niektórych irytują takie filmy jak Wściekłe Psy :P

ale Tarantino to nie tylko Kill Bill...
 
 
K@t 
Spectre



Dołączył: 19 Kwi 2004
Posty: 5681
Skąd: Poproś Tatę
Wysłany: 09-05-2010, 20:42   

Cytat:
ale Tarantino to nie tylko Kill Bill...


Ale Sin City to nie Quentin ;-) . Pracował tam przy dosłownie jednej scenie.
_________________
 
 
Mnich 
Nowicjusz



Dołączył: 10 Maj 2010
Posty: 4
Wysłany: 10-05-2010, 22:00   

Quentin Tarantino i Robert Rodriguez, moi dwaj ulubieni reżyserzy.
Świetnie ogląda się "From Dusk Till Dawn" bo właśnie ten film powstał z głów tych dwóch panów. "Wściekłe psy", "Pulp Fiction", "Kill Bill", "Bękarty Wojny" i wiele innych to prawdziwe hity, nie mogę się doczekać kolejnej części Billa, którą zapowiedział Tarantino no i przy okazji kilku innych filmów. Podsumowując, Quentin to mistrz w swoim fachu.
 
 
John_Shepard 
Student



Dołączył: 25 Lut 2013
Posty: 36
Skąd: WGM
Wysłany: 28-02-2013, 16:55   

A oglądaliście ostatni film Quentina, Django (The D is silent)? :P Dla mnie najlepszy jego film od czasu Pulp Fiction, świetny klimat dzikiego zachodu, muzyka (!), scenariusz (Oscar) i aktorstwo, a przede wszystkim Christoph Waltz, który po raz kolejny po filmie Tarantino dostał Oscara. Dla mnie arcydzieło. :D
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


© 2002 - 2017 World of Tomb Raider | WoTR na Facebooku



Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Więcej o cookies powie Ci wujek Google.

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0.2 sekundy. Zapytań do SQL: 11