To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Angel of Darkness - Najbardziej wkurzające momenty w TRAOD

Amanda_Evert - 23-01-2007, 14:38

Najbardziej wkurza mnie: Boaz, Boaz, Boaz, jeszcze raz Boaz! Bo Trent rusza się jak, jak... brak słów!!! Nie mam cierpliwości! ; Czerwony Duch, chociaż męczyłam się nad tym tylko 2 godziny ;) ...; Sanitarium; Breath of Hades tak troszkę... iiii...Uwaga, uwaga...Nietoperze w Tomb of Ancients... Wtedy nawet nie miałam SCU... Ale już jest spoko, mam SCU... :) :) :) :)
kluz_kaa - 23-01-2007, 15:14

Owszem, zgadzam się z przedmówcą. Pojedynek z Boazem był najbardziej denerwującym levelem w TAOD, ze względu na sterowanie. Gdyby sterowanie było poprawione było by dużo bardziej ciekawie :)
Maati - 23-01-2007, 19:14

Khm...Wkurzające momenty w TRAOD?Przecież on ccały jest wkurzjący przez to debilskie sterowanie :-P Denerwujaca animaja łazenia po schodach może w Luwrze doprowadzić do białej goraczki.A tak oprócz tego to nie ma takich momentów :)
--=AngiE=-- - 04-02-2007, 12:57

Maati-> to nie graj :-P

Mnie wkurzało strzelanie... Modliłam sie o to, żeby wrócił prymitywny sposób walki z poprzednich TR :-P

Barbie - 04-02-2007, 17:25

--=AngiE=-- napisał/a:
Modliłam sie o to, żeby wrócił prymitywny sposób walki z poprzednich TR :-P


Prymitywny? :cry: Był wspaniały, można było strzelać skacząc, można było biegać w kółko wokół celu, można było robić przewroty, strzelać uciekając, nawet jak się zeskakiwało z jakiejś wyższej półki to dało się już w powietrzu korzystać z pistoletów. To nie było prymitywne, to było około 40% zabawy w TR1-5, a każdego wroga można było jakoś fajnie i efektownie załatwić, nie mówiąc o tym, że na niektórych trzeba było mieć prawdziwą taktykę w tych wszystkich skokach i przewrotach. A później nadeszła część szósta i zostało nam... "spacja, łup, łup" :p

--=AngiE=-- - 04-02-2007, 17:50

No ok, nie to chciałam powiedzieć ;-) Tak czy inaczej wolałam ten sposób strzelania jaki był w TR1-TR5 niż w najnowszych. W Legendzie niby jest on rozbodowany, ale miesza sie tak samo jak w AOD... Do sterowania w AoD nie mam prawie zastrzeżeń, oprócz tego strzelania, ale w Legendzie... Dobrze że grywałam wcześniej w Legacy of Kain, bo tam było podobnie i szybciej przyzwyczaiłam sie do sterowania Larą... :-)
monia_o - 04-02-2007, 20:02

Mnie wkurzało to , że Kurt poruszał się jak słoń ;) cały czas był jakiś sztywny i za wolno się poruszał. Aha i u mnie prawie przez cały czas w grze występował jakiś błąd Lara miała coś przyczepionego do głowy ;) a Trent miał koślawą noge ;)
hugok - 10-02-2007, 20:53

Boaz i Paryż ...brrrr
w pierwszym non stop przewrotki pod wpływem "kwasu" a w Paryżu biegłam w koło jak nienormalna....
Czasem też znikała mi 1 noga Lary a w Pradze cały korpus :690: a raz w ogóle zrobiła sie czarna plama na ekranie i to chyba najbardziej mnie wkurzało w tej grze. Dobrze, ze po ponownym starcie gry wszytko wracało do normy (przeważnie) :)

Szymon_Trent - 10-02-2007, 21:38

Ja na moment z Boaz dałem sobię miesiąc przerwy z AOD-em (zacząłem wspominać, przechodzić TR1) Zresztą jak miałem wpaść na to że Kur :censored: tis zmienia cel naciskając end. :narka:
Gloomy Angel - 11-02-2007, 11:40

Ja nie znoszę 2 momentów:
Przesuwania pudeł w Strahov Fortress(zawsze zapominam, jak je ustawić).
I oczywiście BOAZ. Ile się z nią męczę? 5 miesięcy? Rok? Nie, WIECZNOŚĆ!!! Ale już dałam sobie spokój i na razie mnie do niej nie ciągnie.

Rybcia_1993 - 11-02-2007, 20:00

1.Ja też nienawidze tych leveli w których trzeba chodzić KURTISEM!!!On jest taki powolny......i... wogóle ochydny!!!

2.Nielubie też tego etapu z czerwonym, wrednym duchem!Przeszłam to wprawdzie szybko bo w jeden dzień, ale chyba próbowałam z 50 razy a to było wkurzające!!

3.Nienawidze też tej najochydniejszej rundy z BOAZ!!!Nie dosc że jest tam ten zrąbany pająk to jeszcze trzeba grać KURTISEM!!!Blee....

:690:

Sumiregusa - 22-02-2007, 15:41

mmmm....Boaz i Czerwony Duch :/ Aa...no i ten "potworopies", nie pamiętam jak go się tam nazywało..
Gloomy Angel - 22-02-2007, 17:42

"Potworopies"? Może chodzi Ci o Proto?

K@t
Kolejne i ostatnie ostrzeżenie - pisz dłuższe i bardziej wartościowe posty.

Integral
Już nie bądź taki przeczulony ;]. Choć fakt faktem, nad długością mogłaby autorka popracować.

Sumiregusa - 22-02-2007, 22:33

A co miala więcej napisać :P Tak faktycznie mój pseudo "potworopies" w rzeczywistości nazywał się Proto... i nienawidziłam tego levelu który byl z nim związany..
Gloomy Angel - 23-02-2007, 14:38

Mnie tam Proto pasował... nie bez powodu w końcu został "pupilkiem" głównej bohaterki w moim opowiadaniu :-P A tak w ogóle, ze swojej listy znienawidzonych momentów odchaczam Boaz. Już nie stanowi dla mnie problemu :) Przesuwanie pudeł zostaje- nie znoszę tego.
Eckhard - 26-03-2007, 20:34
Temat postu: Najbardziej i najmniej straszne dla Was momenty w TRAoD...
Jakie są wasze najbardziej i najmniej stresujące momenty w TRAoD? Dla mnie każde TR jest straszne, chyba że jest trening to wiem, że "nic nie wyskoczy i mnie nie zabije" :) Ale tak to ciągle się stresuję grając w TR. Chyba, że jest ktoś koło mnie to juz jest lepiej. Strasznie się "pociłem" przechodząc Derelict Apartament Block, ale odkryłem buga i już się nie boję. Tak samo grając chociażby w Von Croy's Apartament bałem się i nie mogłem ciągle zabić kolesia bo mi się ręce trzęsły :053: Najmniej się stresowałem w rundach takich jak: Parissian Back Streets :hehe: , Parissian Ghetto :690: i np. Margot Cavier's Apartament, chociaż po rozmowie z Madzią nie wiedziałem gdzie biec, bo już nie mogłem pocelować w jakikolwiek przycisk ;) Mam nadzieję, że są jeszcze jakieś osoby, które się przynajmniej trochę bały grając w TRAoD....
Lara13 - 26-03-2007, 20:43

Ja bałam sie tylko w levelu z Kurtisem-The Sanitarium. Prosektorium było straaaszne :aaa: .Okropny był też następny level, Maximum Containment Area. Te mutanty były przerażające :/ Tak nagle wyskakiwały zza ścian. Okropność.
Eckhard - 26-03-2007, 20:48

Hehe, ja nawet tam nie doszedłem bo się boję! :hehe: Na szczęście są savy... Bo bez nich już bym leżał na cmentarzu... :-P Dla mnie też są te levele straszne. Przecież jak ja oglądałem jak je ktoś przechodził to uciekałem z pokoju! :690:
PaweŁIndyK - 26-03-2007, 22:05

Nie no masakra xD czego tu się bać..... Ja nienawidzę tej walki z Boaz...nuuudzi mnie!!
Albo pierwszy level w Pradze... też nudny :fuj:

sorek za :offtopic:

zato tr3 i tr4 brrrr... tu to ciary po plecach szły :aaa:

Maati - 26-03-2007, 22:48

TR3-czego się bać? :) Kilka posągów,wrzeszcząca Sophia na dachach i kilka innych cudaków.Nic wielekiego xD Ale TR4 no tutaj przyznaje racje Pawłowi.Szczególnie pod koniec było horrorowato :)

A żeby nie było offtopu to najbardziej wkurzajacy momenty to:
-Walka z Boaz
-Walka z tym wężem w Legendzie

K@t - 27-03-2007, 05:39

Ale temat chyba tyczy TAOD, jeśli jeszcze czytać potrafię :p
Szymon_Trent - 27-03-2007, 08:42

Brry. Straszne momenty momenty w TRAOD... No szczeglnie Sanitarium i Maximum Containment Area gdy widzimy wszędzie zakrwawione zwloki, ludzi zjadanych przez Proto, chorych psychicznie (tak mi się wydaje), ludzi, którzy w polowie są potwormi brttyy.
Amy - 27-03-2007, 15:28

Dla mnie najbardziej przerażające i wkurzające momenty gry to te, kiedy trzeba sterować Kiurtisem. W tych poziomach niedość, że Kurtis rusza się jak mucha w smole, to jeszcze nigdy nie wiadomo, kiedy cos wyskoczy zza ściany, poprostu strach człowieka oblatuje jak się za tę grę bierze w nocy (w tych poziomach) przy zgaszonym świetle.... brrrrrr :550: :pozdro:
Gloomy Angel - 27-03-2007, 15:36

Straszne momenty? Nie miałam takich :) Raz tylko lekko się wystraszyłam, gdy w Hall of Season szkielet wyskoczył ze ściany :-P
mari - 28-03-2007, 12:48

noo... wiele jest tych momentow... wlasnie najdziwniejszyz tym czerwonym duchem... denerwowaly mnie tez czsami te szkilelety, co ich sie nie dalo zabic, ale sie potem przyzwyczailam... :-P a tak to jest nawet jedna z tych lepszych gier i w ogole.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group