To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Offtopic - Nasza twórczość

Integral - 27-04-2010, 22:19

Zakurzyło się tu trochę... Jeśli nie macie nic przeciwko, dorzucę parę groszy od siebie ;) .

I tak, wiem, że to już dawno było, ale ponieważ jeszcze się nie wypowiedziałam, jeśli kogoś interesuje co sądzę, to skrobię:

PaweŁIndyK, nie pozostaje mi nic innego jak tylko pochwalić za klimacik, chociaż osobiście wykorzystałabym więcej cieni i bardziej oddzieliła lalkę od tła. Szkoda też, że dałeś taki mały skan, niewiele można stwierdzić o technice.
P.S. Albo mi się wydaje, albo jej górna lewa część twarzy (patrząc na rysunek) lekko się wyciągnęła, ale to drobne uchybienie, całkowicie rekompensowane przez pieczołowitość, z jaką wykonałeś rysunek.

Argemen, w Twojej pracy widać wielką chęć narysowania czystego konturu, a tymczasem nie da się ukryć, ze zwyczajnie ręka Ci drży. Może nie bój się stawiania więcej szkicowych kresek? I zrezygnuj na razie z tak twardego narzędzia jakim jest pisak/cienkopis, proponowałabym rysować więcej tego, co lubisz i na razie jednak ołówkiem, dopóki nie "poczujesz" jak to powinno wyglądać :) .

Scion, widowisko świetne, muzyka nawet lepsza. Minimalne niezgrania dopatrzyłam, ale poza tym b. dobrze dopasowujesz obraz do muzyki, całość jest spójna i miło się tego ogląda.

Menkaure, rany szarpane tej ręki nasuwają od razu pytanie, w jaki sposób została ona oddzielona od reszty ciała :o . Paznokcie są fest, mówią więcej o stresie przedmaturalnym niż pani kulturanka mogłaby sobie życzyć :p (a połamane pióro o naiwnych nadziejach, hyhy :mrgreen2: ).
Ale nadal kwestia odgryzionej (?) ręki mnie nurtuje - dlaczego oderwana? Apogeum stresu? :D Mogę wiedzieć, jaki był zamysł?

Sama ostatnio opierniczam się ile wlezie, spreparowałam tylko kilka kolorowanek plus jedną mangową akwarelę, która jest pośrednim powodem, dla którego piszę ;) . Zdarzają się wyjątki, kiedy nie mam dość swoich studiów, m. in. wtedy, kiedy okoliczności nieomal zmuszają mnie do nauczenia się posługiwania pewnymi narzędziami. Pewne rzeczy jak np. garbienie się przy komputerze i fascynowanie grubością kreski zakrawa już na zboczenie, ale ostatnio np. miałam okazję sięgnąć po akwarele. Prezentowana niżej praca nie jest oczywiście pierwszą moją próbą (te zupełnie pierwsze wykonywałam na uczelnię), jest za to pierwszym fanartem malowanym tą techniką. A4, czarny tusz i piórko, stosowny papier, rosyjskie akwarele i Angel Sanctuary jako wzór ;) . Malowane na suchym papierze, bez uprzedniego namaczania. Ciągle mam problemy z opanowaniem akwareli, gdy maluję na nasączonym podkładzie.


Link do wzoru (pierwszy kadr)

Gdyby ktoś chciał mi powiedzieć co sądzi, chętnie usłyszę ;) .

ŁukaszMuział - 29-05-2010, 00:06

Jak długo tu nie zaglądałem, w sensie na stronę, aż nie wiem o czym by tu napisać, hmmm a co tam pisać lepiej pokazać :D
http://lukaszmuzial.devia...l/9518156&qo=18
http://lukaszmuzial.devia...al/9518156&qo=4
http://lukaszmuzial.devia...l/9518156&qo=14 ;) ;) ;)

Pilgrim - 04-07-2010, 10:37

http://www.youtube.com/watch?v=SZqRo4IJ9fA

Mój najnowszy występ, jestem ciekaw waszych opinii:D

Pozdrawiam:D

krtomb - 22-08-2010, 09:33

Ja co prawda też trochę skrobię, to jednakowoż brak skanera skutecznie uniemożliwia mi prezentację swojej twórczości... Jest jeszcze jedna forma mojej twórczości, którą ostatnio postanowiłem wrzucić na nowego bloga, co by się podzielić i zasięgnąć opinii innych ludzi spoza kręgu znajomych i przyjaciół...

Zapraszam na http://krnephilim.blog.interia.pl/ - gdzie znajdują się pierwsze fragmenty mojego autorskiego opowiadania... Zachęcam do odwiedzin i komentowania :) :pozdro:

Integral - 22-08-2010, 18:23

Tak piszesz, a prawda jest taka, że jednakowoż powinieneś sobie uświadomić, że brak skanera nie implikuje skuteczności w uniemożliwianiu publikowaniu swojej twórczości. Istnieją bowiem inne narzędzia, które również mogą z powodzeniem posłużyć za substytut tego urządzenia, a jest nim np. aparat fotograficzny. Z góry pragnę tez rozwiać Twoje obawy - jeśli prace są dobre, żadna dysproporcja w jakości pomiędzy skanem a fotografią nie powinna mieć większego wpływu na to, jak zostanie odebrana. Wszak dobrej pracy nie zepsuje nawet podrzędna kamerka internetowa :) .

Tak więc w razie istnienia chęci podzielenia się z nami owocami swojego skrobania, pragnę Cię uspokoić, że jest to jak najbardziej w zasięgu Twoich możliwości. Toteż bez kokieterii :) .

Postscriptum - istnieje na forum osobny temat poświęcony w pracom literackim, wątek który aktualnie czytasz skupia się na innych dyscyplinach twórczości.

ŁukaszMuział - 23-08-2010, 15:10

W sumie Int ma rację, ja na początku używałem aparatu który mam w telefonie, aby się tutaj z wami podzielić rysunkami, które nie były zbyt dobre.... ale cóż, jak ćwiczy się dalej to są tego efekty
http://lukaszmuzial.devia...l/9518156&qo=10
http://lukaszmuzial.devia...kaszmuzial&qo=2 c
czy też tu ;) http://lukaszmuzial.devia...al/9518156&qo=5 :pozdro:

Integral - 23-08-2010, 16:18

No rzeczywiście widać poprawę. Nie chodzi o anatomię czy kompozycję, ale o cieniowanie. Nie cieniujesz już wszystkiego jakby jednakowo się błyszczało i to się chwali, choć nadal wygląda to nienaturalnie.

W każdym razie mam nadzieję, że dalej ćwiczysz. Ja bym się na Twoim miejscu zastanowiła nad ogromnym kontrastem w pieczołowitości wykonania postaci i tła.

Ja męczę akwarele, jak strzelę coś ekstra, to się pochwalę :] .

ŁukaszMuział - 23-08-2010, 16:31

No Intuś ja męczę akwarelowe kredki w połączeniu z długopisami :D nie tylko takie rysunki rysuję, a ćwiczę sporo :D masz tu naprzykład taki rysunek (dozwolony od 18+) wszystko w ramach ćwiczeń, ale wiem,że moje rysunki to jeszcze nie takie jakbym chciał :D

http://a.imageshack.us/im...lukaszmuzia.jpg

No to w takim razie czekam na ten rysunek z niecierpliwością ;)

bobonton2 - 23-08-2010, 16:52

Łukasz, widzę że rysowanie sprawia Ci ogromną przyjemność, ale kurczowo trzymasz się jednej techniki. Spróbuj wziąć ołówek i machnąć dla odmiany jakąś martwą naturę, czy cokolwiek. Maglowaniem w kółko tego samego daleko nie zajdziesz. Eksperymentowanie z zupełnie inną tematyką wbrew pozorom również pomoże Ci udoskonalić swoje hobby.

Ode mnie dorzucę portret dla koleżanki, pastele olejne na A3 http://i419.photobucket.c...bonton2/005.jpg
http://i419.photobucket.c...Zdjcia-0003.jpg

PS. Alison Carell :D

Integral - 23-08-2010, 18:13

ŁukaszMuział napisał/a:
masz tu naprzykład taki rysunek (dozwolony od 18+)

Ja wiem, czy takie 18+... takie rzeczy to ja w podstawówce trzaskałam :D .
W każdym razie: raz i dwa. Przykład komiksowych rysunków o tematyce zbliżonej do tej, którą poruszasz. Zauważ, że w Twojej pracy postaci są cokolwiek daleko od siebie tak naprawdę, także pocałunek nie wypada zbyt przekonywująco... Myślę nad wzorem i proponuję albo to dla porównania (chociaż też nie jest miszczowskie, to całkiem niezłe) lub - nieco mniej komiksowo - to.

No good luck po prostu. Sięgaj po refference pictures, bo inaczej będziesz zjadał własny ogon. Ćwiczenia są ważne, ale powtarzanie wkółko tego samego co najwyżej doprowadzi Cię do tego, że będziesz rysował szybciej, ale bardzo podobnie do tego, jak zwykle. Masz jakiegoś ulubionego rysownika, który Ci imponuje, na czyich pracach się uczysz? Poza Dragon Ballowymi rysunkami (na mangaków ogólnie trzeba brac poprawkę, nawet na moją ukochaną Kaori Yuki - to tak naprawdę nie jest szałowy poziom i nie warto się na nim zatrzymywać).

Bobon >> portret jest świetny :D . Zwłaszcza spojrzenie tej dziewczyny. Ekspresja twarzy i doskonale proporcje czynią z tego zwyczajnie świetny portret. I nawet tło zdaje się współgrać, choć kończy się dość przypadkowo. Jeśli chcesz znać moje zdanie to rozmyłabym kolor, tak, by łagodnie przechodził w biel, nie będzie wtedy zwracać uwagi swoją szarpliwością, a wypchnie bardziej naprzód sam rysunek :) . Całość złagodnieje przez to, to prawda, ale jej spojrzenie jest dostatecznie przewrotne, żeby nie martwić sie, że rysunek straci charakter.
Chociaż z tego co widze praca jest już oprawiona, więc to co najwyżej uwagi na przyszłość, jeśli naturalnie uważasz je za przydatne.

ŁukaszMuział - 23-08-2010, 23:59

Int, Bobonton, to mój pierwszy rysunek yuri, wiem,że ma byki, ale samo rysowanie sprawia mi przyjemnosc :D hmmm dzisiaj dla odmiany szkicowałem, jak na razie postać, ale mam tez kilka innych rysunków w planie, na których nie będzie w ogóle postaci :D
tak mam ulubiona rysowniczkę, jest amatorką jak ja, ale jestem lata świetlne za nią, to np jej rysunek http://kodama-sama.devian...ma/1240731&qo=4 gadamy o rysunkach codziennie i to dzięki niej poprawiłem rysowanie postaci :D potrafi być wredna jeśli chodzi o rysunki i chwała jej za to, bo bym myślał nadal że świetnie rysuję a tak nie jest.
No ale cóż jednak myślę,że dobrze się stało że nie dostałem się do plastyka..ale i tak nie zamierzam poprzestać na tym poziomie co teraz jestem ;)

Integral - 24-08-2010, 14:48

ŁukaszMuział napisał/a:
hmmm dzisiaj dla odmiany szkicowałem, jak na razie postać

Skąd szkicowałeś tę postać? Z jakiegoś zdjęcia, kadru komiksowego?

ŁukaszMuział napisał/a:
potrafi być wredna jeśli chodzi o rysunki i chwała jej za to, bo bym myślał nadal że świetnie rysuję a tak nie jest.

ŁukaszMuział napisał/a:
No ale cóż jednak myślę,że dobrze się stało że nie dostałem się do plastyka..

Jak widać nadal nie grzeszysz skromnością delikatnie mówiąc. Masz w ogóle pojęcie jaki jest poziom na ASP? o_O Wiem, że czasem udaje się przepchnąć kogoś udającego dobrego rysownika, ale to ewenementy i na ogół i tak dużo wyższe poziomem. Znam ludzi, którzy rysują tak, że sama mogę o takim warsztacie tylko pomarzyć, a się nie dostają. Swoją drogą może koleżanka jest nie tyle wredna, co po prostu szczera? :p

ŁukaszMuział - 24-08-2010, 22:16

Szkicuję z głowy, nie pomagam sobie zbyt często przykładowymi rysunkam, te rysunki które pokazałem wyżej sam rysowałem, za wyjątkiem Arga (tego w bordowych włosach, zrysowałem jego postawę).
No jest szczera i to bardzo, ale przynajmniej wiem,że robię błędy i walczę z nimi, raz z lepszym skutkiem,raz z gorszym.
Eeeee a co ma skromność do tego,że się do plastyka nie dostałem? Stwierdzam fakty takie jakie są, a skromność nie ma z faktami nic wspólnego:) Jakiś kosmiczny poziom musi być, ale do rzeczy, samemu się uczyłem rysunku i tak zostanie, korzystajac ostatnio ze wskazówek Gosi, no może przesadziłem z tą jej "wrednością" lepiej po prostu skubana rysuje ode mnie, ale ja broni nie składam jeszcze :D chcę jej dorównać, a czy mi się to uda to nie wiem :D wiem tez że wolno się rozwijam w rysowaniu, ale jak na samouka to myślę że jest nie najgorzej... damn skromność....

Maati - 18-09-2010, 02:28

Natchniony przez szkice koncepcyjne z gier wszelakich stwierdziłem, że może i warto by było spróbować swoich sił. Tak więc debiut rysowniczy, a przynajmniej pierwszy raz na komputerze. :P
http://i52.tinypic.com/2628aci.jpg

Uwagi,komentarze miłe dla oka. ;)

ŁukaszMuział - 18-09-2010, 12:58

hmmm sam nie wiem co powiedzieć o tym rysunku, bo nie znam się na rysowaniu na kompie, ale podziwiam ;) no i też fajna atmosfera z niego bije, taka złowieszcza, tajemnicza atmosfera :D jednym słowem mi się podoba, ale popracuj nad cieniami ;)
Integral - 18-09-2010, 13:52

Maati jak na pierwszy raz to nie jest źle, ale tylko jak na pierwszy raz ;) . Nie tak dawno ktoś mi wygrzebał z czeluści mojego twardego dysku moje pierwsze próby, to były dużo gorsze masakry :p .

Jeśli pozwolisz, to coś skrobnę. Nie odbieraj tego jako złośliwą krytykę, mówię tylko to, co imo może Ci się przydać, gdybyś chciał jeszcze malować. Pewnie sa osoby, którym malowanie na komputerze przychodzi lekko, ale powiem Ci, ze np. ja do nich nie należę. Traditional > digital, niestety. Pod tym względem nie ma dla mnie nic bardziej intuicyjnego niż zwykła kartka papieru, ale zawsze warto próbować, więc jeśli też czujesz, ze idzie Ci to topornie, to się po prostu nie poddawaj ;) .

Masz nierealny cień, a to prawidłowe porozkładanie cieni sprawia, że rysunek staje się "klimatyczny" :) . Jeśli księżyc (cokolwiek burtonowski, ale ciekawy :D ) znajduje się pomiedzy drzewami, to powinien je oświetlać odpowiednio - drzewo z lewej strony oświetla z prawej, a drzewo z prawej - z lewej. Mgłę warto robić miękkimi, dużymi, przezroczystymi pędzlami po skończeniu rysunku, po prostu przejechać poziomo kilka razy, popróbuj sobie na osobnych warstwach :) . Zaś wodę sobie wyćwiczysz, jak już się wpadnie na to, jak można ją ciekawie zrobić, to staje się banalnie łatwa razem ze wszystkimi odbiciami. Bo odbicie to w gruncie rzeczy tylko pofalowane lustro, tak mocno, jak mocno wzburzona jest woda i pod jakim kątem patrzymy ;) .

Maati - 18-09-2010, 15:00

Integral dzięki wielkie. ;-)
Już w czasie tworzenia pracy zdawałem sobie sprawę z takich błędów czy niedoróbek jak brak odbić w wodzie czy nierealne umiejscowienie światła na drzewach. Tak jak pisałem rysunek zrobiłem pod wpływem impulsu, zero jakiegokolwiek planowania i oto tego efekty. :P Rysowanie na papierze przychodzi mi z większą trudnością no i o wiele mniejszym zapałem. Naprawdę ogromne dzięki za wszystkie uwagi, w malunki będę brnął dalej bo i dobra zabawa, a i fajne szkice koncepcyjne będę mógł spłodzić do PoK czy przyszłych gier. :)
ŁukaszMuział dzięki. :P

[ Komentarz dodany przez: Integral: 18-09-2010, 16:33 ]
:spoko:

bobonton2 - 01-11-2010, 21:24

Muszę napisać tego posta, by rozwiać moje wątpliwości i niepokoje związane z egzaminem z rysunku na architekturę. Nie jestem przekonany do metody nauczania narzuconej przez mojego pana od rysunku. Mam w klasie kilka (ok. 9) osób uczęszczających na podobne kursy i żadna z nich nie słyszała o zasadach wpajanych mi do głowy.
Zacznijmy od tego, że ołówek muszę trzymać tak: http://i419.photobucket.c...Zdjcia-0014.jpg , po to, by "robić proste, mocne kreski" i wykonywać zdecydowane, zamaszyste ruchy "jakbym ciął kartkę mieczem" :D . Efektem takiego ułożenia dłoni są czarne od ołówka palce (w dodatku na początku od tarcia ręką o papier zdzierałem sobie skórę do krwi). Rysunek ma się składać z "mnóstwa pojedynczych linii, składających się w całość". Walor ma się opierać właśnie na wyróżnieniu elementów poprzez silniejsze, grubsze kreski, żadnego "tworzenia plam".
Tak wygląda "sztandarowy" rysunek granatnika:
http://i419.photobucket.c...Zdjcia-0004.jpg
http://i419.photobucket.c...jcia-0003-1.jpg
http://i419.photobucket.c...Zdjcia-0005.jpg
i kilka moich prac:
http://i419.photobucket.c...bonton2/004.jpg
http://i419.photobucket.c...bonton2/008.jpg
http://i419.photobucket.c...Zdjcia-0010.jpg
http://i419.photobucket.c...nton2/005-1.jpg
http://i419.photobucket.c...bonton2/007.jpg
http://i419.photobucket.c...bonton2/011.jpg
http://i419.photobucket.c...bonton2/010.jpg
Nie jestem do nich przekonany, takie rysowanie nie sprawia mi przyjemności i wydaje mi się, że lepiej bym się sprawdził w rysowaniu "normalnie", czyli np. tak:
http://browse.deviantart....set=24#/d2jw1ga
http://browse.deviantart....set=48#/d31by5p
ale według mojego nauczyciela takie prace są zbyt "fotograficzne".
No i jak narazie zajmuje mnie rysowaniem samej martwej, żadnych zadań na rysowanie z pamięci.

Jedyne, co skłania mnie do dalszego chodzenia na te lekcje, to fakt że jednak sporo jego uczniów się dostało (9 na 12, z czego sam rysunek zdało co najmniej 10, nie wiem jak z pozostałymi dwoma), kursy prowadzi od kilkunastu, lub nawet kilkudziesięciu lat i pracował też wiele lat na politechnice.

Na koniec dodam, że mam zamiar zrobić portret dla kolegi, więc niedługo zamieszczę tu coś stworzonego "po swojemu".

PS. w poprzedniej pracy tło poprawione :P

Integral - 01-11-2010, 22:03

Witaj Bobontonie! (jak w bravo lol)

Po pierwsze, zależy do jakiego miasta się wybierasz, bo niestety wszędzie wymagają nieco innego podejścia do tematu. Nie wiem gdzie (tj. w jakich miastach i pod kątem jakiej uczelni) uczą się Twoi znajomi, ale bierz na to poprawkę gdyby co.

Po drugie, jeśli uderzasz w poznańską polibudę - a wydaje mi się, że tak, co wnioskuję po sposobie w jaki każą Ci trzymać ołówek (strugasz już długie na dwa metry rysiki nożykiem? :mrgreen: ) - to szczerze, wydaje mi się, ze źle Cię nie uczą ;) . Nie miałam co prawda tego zaszczytu przyjrzenia się rysunkom studentów, którzy za swoje prace na egzaminie wstępnym uzyskali maksymalną ilość punktów, ale zdaje się, że czegoś w ten deseń wymaga się w Poznaniu - nie tyle "plam" konkretnych tak jak mówisz, ile waloryzacji planów. Mój miszczu od malarstwa mówił na to, że martwa powinna "wyłaniać się z mgły". I rzeczywiście, fotograficzna dokładność jest wysoce niepożądana.

Po trzecie warto mieć własny olej w głowie, więc dobrze, że wątpisz :p . Upewnij się tylko, ze Twój prowadzący naprawdę robi Ci korektę z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko ślizga wzrok po Twojej kartce i wyciąga łapę po kasę za kurs. Niestety takie "kursy" też bywały i część (niedoszłych) studentów się na to nacięło :p . Chociaż statystyki, które tu przytaczasz, mówią raczej, że masz do czynienia z człowiekiem na poziomie.

Po czwarte, jeśli Cię interesuje to - siedzę na wydziale poznańskim jak zapewne dobrze wiesz. Rysunku uczyłam się u mojej pilskiej guru, która kończyła architekturę w Krakowie. Nie uczyłam się "zamglonych planów", tylko raczej szkieletowej konstrukcji, którą się wypełniało treścią, co mi mój profesor malarstwa cały pierwszy semestr z głowy wybijał :p . Poznański rysunek nie ma marginesów (przynajmniej na egzaminie królowały spore kadry, tj. od brzegu do brzegu kartki wykadrowana jakaś część martwej natury, nigdy cała "wolnostojąca"), rzeczywiście jest jakaś waloryzacja planów (ja uczyłam się raczej kontrastem i plamą wydobywać co trzeba), stąd sądzę, że źle to Cię nie uczą ;].

Poza tym każdemu rysunkowi da się nadać coś, co go wybroni, jeśli się go czuje. Wszechteoria mówi, że zawsze jest coś, co gra pierwsze skrzypce, a reszta tworzy mniej lub bardziej zgrabne i/lub malownicze tło i to w sumie jest najważniejsze. Żeby nie "zatłoczyć" rysunku, bo traci charakter. Powtórzyłabym Ci, co mówią nasi spece od rysunku, gdybym tylko była w stanie ich zrozumieć :p . Bo niestety jak słyszę komentarze w stylu "pani musi poczuć tę ścianę" to mi się wyobraźnia kończy :hihi: .

Nie wiem, czy coś pomogłam, ale też nie wiem, czy powinnam być pomocą, bo dostałam tylko połowę punktów na egzaminie. Chociaż domyślam się, że to też dlatego, że rysowałam w innym stylu, niż sobie życzyli. No ale z drugiej strony, skoro rysując niezupełnie po ich myśli ogarnęłam egzamin wstępny, to tym bardziej powinieneś sobie poradzić :p .

Do Twoich rysunków mimo wszystko dorzucałabym cień. Tworzy głębię, przestrzeń itd... Oczywiście szrafem.

P.S. Nie, nie podoba mi się poznański rysunek :p .

ja-marta - 07-11-2010, 00:27

Matko, czego Cię tam uczą :D W życiu nie słyszałam takich farmazonów, ale fakt faktem moje rysunki są bardziej "malarskie" niż "architektoniczne", co jest mi wypominane na każdym przeglądzie rysunku na uczelni, więc zapewne wiem za mało na ten temat :p
Ale! Gdybym miała oceniać wg gliwickich trendów egzaminacyjnych, powiedziałabym, że te rysunki są niedokończone. Zawsze wpajano mi, że musi być tło, bo inaczej mamy latające ufo w bezładzie przestrzeni. Patrząc na np. Twoją tkaninę z czarną otoczką, egzaminatorzy stwierdziliby, że zrobiłeś najważniejszą część, a resztę Ci się nie chciało. I tak samo, zawsze powtarzano mi, żeby nie robić takich grubych "otoczek" wokół czegokolwiek, bo to wygląda jak aureola. Poza tym, uczono mnie, by różnymi odcieniami szarości rozróżniać materiały, np. inaczej zrobić tkaninę, a inaczej krzesło. Jak masz dobrego nauczyciela, na pewno Cię tego nauczy w swoim czasie, którego masz jeszcze dużo :)
A i myślę, że jak narysujesz coś w stylu tych dwóch przykładów, które dałeś, też będziesz miał szansę się dostać.

I tak na dopełnienie, gliwicka szkoła rysunku dobrze sprawdza się w Poznaniu - słyszałam o kilku, osobiście znam jedną osobę, które podostawały się tam bez problemu, zajmując wysokie miejsca (a przynajmniej ta jedna :) )

Szymon_Trent - 04-12-2010, 20:46

Moja wersja Stairway to Heaven - Led Zeppelin :
http://simonpol.wrzuta.pl...irway_to_heaven

Proszę o ocenę :)
Oczywiście jest sporo błędów akcentowych :D
Przykład - zaśpiewałem May queen "maj kłin" zamiase "mej kłin"

e_g - 05-12-2010, 14:55

To skoro jest dużo błędów akcentowych, to dlaczego wrzucasz taką wersję, zamiast będąc świadomym usterek nie poprawić tego?

Normalnie po tym przypisie to automatycznie odechciało mi się słuchać, ale z racji zboczeń uczelnianych to się poświęciłem.

Ahem.

www.howjsay.com (no bo ci przecież transkrypcji słownikowej nie dam) + http://www.azlyrics.com/l...aytoheaven.html

Przesłuchać każde słowo co najmniej 10 razy i tyle samo powtórzyć, do skutku.

Szymon_Trent - 05-12-2010, 17:51

e_g napisał/a:
To skoro jest dużo błędów akcentowych, to dlaczego wrzucasz taką wersję, zamiast będąc świadomym usterek nie poprawić tego?

W zasadzie zauważyłem tylko ten jeden błąd, ale w związku z tym że nie znam dobrze języka Szekspira to spodziewam się że jest ich tam więcej. Zresztą gdy to nagrywałem nie miałęm na celu idealnego odtworzenia oryginału. Zaimprowizowałem inne intro itp. Tu nie chodzi o ocenę tekstu tylko ocenę wokalu i gitary :D Weźcie się postarajcie krytycy :D

e_g - 05-12-2010, 18:24

Jezu, ale jak się nie ma poprawnej, albo chociaż w miarę bliskiej poprawności wymowy, to jak tu można oceniać cokolwiek?

Fałszowałeś czasami i ogólnie brzmiało to jak twór, który powstaje zazwyczaj po pijaku, bo na trzeźwo to człowiek nie ma ochoty tego robić. Żeby śpiewać dobrze to trzeba dużo ćwiczyć, nie wystarczy nagrać byle czego, rzucić z radością losowej publice i oczekiwać, że wszyscy ludzie się zachwycą, a sami zostaniemy ogłoszeni niebywałym i wrodzonym talentem.
Nie chcę być przesadnie złośliwy, no ale to jest poziom podobny do prac w XNA Lara, gdzie ludzie wrzucają Lare i Amandę razem robiące szpagat na białym (zimowym?) tle.

Jeśli aranżacja muzyczna (nie wokalna) jest twoja, no to brawo, chociaż bardziej skłonny jestem wierzyć, że to jakieś karaoke.

Szymon_Trent - 05-12-2010, 18:36

e_g napisał/a:

Jeśli aranżacja muzyczna (nie wokalna) jest twoja, no to brawo, chociaż bardziej skłonny jestem wierzyć, że to jakieś karaoke.

Muzyka w całości moja :) Nie skłonił bym się do nagrywania karaoke :D Lepszy ze mnie gitarzysta niż wokalista, to wiem :D Ale po prostu piosenka sucho brzmi bez wokalu więc musiałem również go dać :)
To może dla porównania jakiś inny wyczyn mój :)
http://simonpol.wrzuta.pl/audio/6Q6fS5bEM2f/cryin



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group