To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Kontrowersja - Socjalizm ! Komunizm

Igi^MBE - 16-01-2009, 09:43

Podnoszę martwy temat:
http://www.stopklatka.pl/...skad=newsletter

O pewnym najnowszym filmie, który to zbrodniarzy przedstawia jako bohaterów.

K@t - 16-01-2009, 16:52

Ale Opór nie jest ani filmem historycznym, ani dokumentalnym, ani edukacyjnym i fajnie by było gdyby Polacy zaczęli w końcu dostrzegać różnice pomiędzy obrazem komercyjnym, a krótkometrażówkami z Discovery.
Wystarczy przypomnieć sobie co się wyprawiało po premierze Katynia, gdzie za każde krytyczne głosy nt tego "dzieła" chciano ludzi kamienować.

millo - 16-01-2009, 17:53

Igi^MBE napisał/a:
http://www.stopklatka.pl/...skad=newsletter

O pewnym najnowszym filmie, który to zbrodniarzy przedstawia jako bohaterów.
Aż boję się pomyśleć, czemu w tym temacie zacząłeś dyskusję o czymś, co jest codziennością w Polsce (jak na przykład zatrzymanie trzech anarchistów z Poznania, za to, że pewien żydowski dziennikarz rzucił się na nich z pięściami - nie koloryzuję ani trochę! Wszystko opisało dzisiejsze G. Wyborcze w dodatku poznańskim i chyba dziennikarz nie zauważył nic niezwykłego w tym, co pisze; podobnie będzie pewnie z wytresowanymi czytelnikami).

K@t, "Opór" jest oparty w niemałej części o historyczne fakty, występują w nim historyczni bohaterowie, którzy biorą udział w wydarzeniach mających miejsce w rzeczywistości. Jeżeli nie jest tam wyraźnie zaznaczone, że film jest skrajnie subiektywny i nie pokazuje wielu rzeczy, w zamian kilka dodając, to może on wielu ludzi wprowadzić w błąd.
W tego typu kinie moim zdaniem powinno się kręcić dwa rodzaje filmów: takie, jak wspomniany przez K@ta "Katyń", gdzie wydarzenia są prawdziwe, choć nieco podkoloryzowane albo takie, jak "Szeregowiec Ryan" lub serial "Rzym", gdzie jest oczywiste, że jest to fikcja osadzona w historycznych klimatach. Pierwsze mogą służyć w pewnym stopniu edukacji, drugie głównie rozrywce. "Opór" ma inne ambicje, niż umilenie wieczora po ciężkim dniu. Jakie to ambicje? ;-)

K@t - 16-01-2009, 18:48

Cytat:
K@t, "Opór" jest oparty w niemałej części o historyczne fakty, występują w nim historyczni bohaterowie, którzy biorą udział w wydarzeniach mających miejsce w rzeczywistości.


Idąc dalej, to równie dobrze można oskarżyć Sienkiewicza o to, że w książkowej Trylogii nagina pewne fakty ;)
Nie mniej rozumiem co masz na myśli. Chodzi mi po prostu o to, że ludzie czasami nie widzą tej "małej" różnicy pomiędzy filmem dokumentalnym/historycznym a stricte komercyjnym. W wypadku tego ostatniego scenarzyści mogą zrobić co im się podoba i wszelkie protesty nie wskórają nic, poza ewentualną niezamierzoną reklamą dla obrazu (w tym wypadku z kolei można przytoczyć aferę z Kodem DaVinci).
Teraz tylko wystarczy walnąć na plakacie czy okładce DVD tekst "Budzący kontrowersje film o..." :)

JohnyzLampy - 17-01-2009, 00:48

Jasne, że trzeba widzieć róznice ale gdy na początku filmu, zaraz po tytule pokazuje się napis "A true story." to robienie czego sie chce nie wchodzi w grę.
Igi^MBE - 17-01-2009, 12:11

millo napisał/a:
jak na przykład zatrzymanie trzech anarchistów z Poznania, za to, że pewien żydowski dziennikarz rzucił się na nich z pięściami
Rzucił się - znaczy miał powód. Należy ich skazać na 10 lat kolonii karnej za obrazę narodu wybranego. dodatkowo - każdy z nich miał dziadka w Wehrmachcie.
K@t napisał/a:
"Budzący kontrowersje film o..."
żydłakach, którzy wraz z sowietami mordowali Polaków i Białorusinach na ziemiach, które czerwona armia okupowała od 1939 do dziś? Cóż, ja tego nie kupuję. Film ewidentnie fałszuje historię. Jak to jest, za dyskusję na temat liczby ofiar i kształtu holocaustu idzie się do pudła, a za takie coś to pewnie oscara dostaną?
Marcex - 11-11-2009, 13:22

W kwestii tych idei (bo trochę zboczyliśmy z tematu) mam swoje zdanie i nie słucham tego powszechnego. Sądzę, że są to idee dobre, a ludzie podszywający się pod komunistów (np. Józef Stalin) zniszczyli ich opinie. Sam czytałem dzieła Karola Marksa i Włodzimierza Lenina i wiem, że bezsensowne krzyki "precz z komuną" są... głupie. Ludzie nie znają prawdziwej idei komunistycznej i opierają się na polityce Stalina, który jak wspomniałem nie był marksistą. Z resztą i tak wiele teorii na temat PRL jest przekłamanych, np. w Stanie wojennym zginęło zaledwie kilka osób, i to niekoniecznie z rąk władz, a w przewrocie Piłsudskiego ok. 1000 osób. I jak? Piłsudski bohater a Jaruzel be!
Do czego zmierzam? Sądzę że większość "antykomunistów" ma poglądy socjalistyczne, ale żyje sloganami i nawet nie wie czemu zaprzecza, stereotyp.
Zatem zauważcie - marksista chwali tylko ideę. Stalin był komunistą w nieznacznym stopniu, więc czepiać się komunizmu za zbrodnie Stalina to tak jak skrytykować gospodynię za to, że robi złą herbatę pijąc kawę, a nie mając wcześniej do czynienia z jej herbatą. Zapoznajcie się chociażby z manifestem komunistycznym, to wam bardziej otworzy oczy.

[ Komentarz dodany przez: Mr Macphisto: 11-11-2009, 21:33 ]
Zaszalałeś, nie powiem.

Anonymous - 11-11-2009, 18:20

Faktycznie, podstawowe idee komunizmu są chwalebne. Równość, wszyscy jesteśmy braćmi, jednakowe prawa, wspólnota, internacjonalizm... ale czy to nie jest za idealne? Dlatego było jak było. Bo stan idealny trzeba osiągnąć jakimś kosztem. Ideologię wspierają konkretne działania. Jeśli te działania na przełomie dziejów zniszczyły dobre imię komunizmu to o czymś to świadczy. O wysokim koszcie. Jakim kosztem chciano osiągnąć to co się wyznawało? (to pytanie retoryczne). Kiedyś komunizm, bodajże Żeromski, opisał jako "szklane domy". Trafne i jednocześnie smutne. Bo te ideały są piękne, ale mają też to do siebie, że są utopijne.

A o jednym mówili już dawno temu Grecy - idea złotego środka. Zachować umiar we wszystkim. Także w polityce. O tyle to dobre, że łatwiejsze do realizacji, a nie kosztem innych ludzi.

Igi^MBE - 12-11-2009, 12:05

Marcex napisał/a:
Zapoznajcie się chociażby z manifestem komunistycznym, to wam bardziej otworzy oczy.

Zapoznałem się, i co? Wciąż uważam to za najbardziej zbrodniczą i nieludzką ideę jaką można wymyślić. Równość? Dominacja klasy robotniczej? A czemu to akurat proletariat ma dominować? Jeżeli ktoś jest robotnikiem to zazwyczaj nie dlatego, że lubi tylko nic innego nie potrafi. uspołecznienie środków produkcji? Dziękuję, nie. Własność prywatna jest ŚWIĘTA. Każdy kto chce podnieść rękę prywatną na moją własność nie jest zbawicielem i nie wyrównuje jakichś krzywd społecznych, on jest po prostu
ZŁODZIEJEM i inaczej nie można tego określić. Ludzie nie są równi, i nigdy nie byli i nie będą, bo jak to podzielisz? Według wzrostu? Wagi? Albo kolejna idiotyczna teeoryjka pt. "każdemu w/g potrzeb, od każdego w/g możliwości". I mamy podobny problem jak w szwecji, gdzie małżeństwo oznajmiło, że praca ich brzydzi i należy sie im renta socjalna, którą dostali. Nie, gówno, każdemu nalezy się tyle, na ile zapracował, wszelkie dodatki, wyrównywanie itd to jest złodziejstwo i bandytyzm, bo to idzie jednak z mojej kieszeni. Rozumiesz? Jeżeli pan A dostał zasiłek bo nie ma pracy - to tym, którzy pracę mają ukradziono część ich pieniędzy i dano panu A.

A teraz co do komunistów to generalnie uważam, że jeżeli ktoś w wieku 14 lat deklaruje się jako komunista, to nalezy go odstrzelić, bo w organizmie społecznym to jest jak komórka nowotworowa. Nad nowotworem nie zastanawiamy się jaki jest kreatywny, tylko go usuwamy. Na koniec cytat:
Cytat:
ak Państwu wiadomo odróżniam od siebie poszczególne szczepy Czerwonych: marxiści, keynesiści, trockiści, leniniści, komuniści, anarcho-komuniści, socjaliści, faszyści, syndykaliści (to ci z „SOLIDARNOŚCI” i OPZZ), anarcho-syndykaliści (wydawałoby się: logiczna sprzeczność – a istnieją!), socjaliści afrykańscy, socjaliści muzułmańscy, chrześcijańscy socjaliści, eurosocjaliści, narodowi socjaliści, prawdziwi socjaliści, uczciwi socjaliści (wyjątkowo groźna banda!), nieuczciwi socjaliści (przynajmniej można ich przekupić…), staliniści, sanatorzy, narodowi komuniści, międzynarodowi komuniści, socjaldemokraci, realni socjaliści, maoiści, rewizjoniści, dogmatycy itd. – i doceniam te różnice – ale tak naprawdę jedynym dobrym Czerwonym jest martwy Czerwony. Każdy cowboy to wiedział i wie!



I jeszcze, bo bym zapomniał:
Doceniam różnicę między Leninem i Stalinem, i fakt - za to się Stalinowi należy plus. Wyrżnął w ZSRS wszystkich komunistów i zaprowadził tam jednak jaki-taki porządek. Bo - próba wprowadzenia w Rosji komunizmu to była katastrofa, a stalin jednak zachował nazwy i symbole i wprowadził socjalizm, który jest o tyle lepszy (tzn jest paskudny jak wszystko co czerwone), że ma szansę jako tako działać,np tak jak teraz działa w UE czy działał w ZSRS. Komunizm - nie.

Marcex - 14-11-2009, 19:09

O, widzę że kolejny z flagą UPR...
I was właśnie lubię, bo jesteście godnymi przeciwnikami, mającymi rzeczywiste poglądy a nie opieracie się jak dzieci i "patrioci" na głupich sloganach.
Co do tego co napisałeś, to zapraszam Cię na mojego bloga:
http://marcex-polityka.blog.onet.pl/
podaję tylko adres, bo już mnie męczy ciągłe opisywanie i argumentowanie swoich poglądów. Przeczytaj i bez obraźliwych komentarzy co się nie podoba skontrargumentuj i pogadamy sobie. Przepraszam za krótki post.

Anonymous - 14-11-2009, 20:58

Marcex napisał/a:
bo jesteście godnymi przeciwnikami, mającymi rzeczywiste poglądy a nie opieracie się jak dzieci i "patrioci" na głupich sloganach.


No nie wiem jak dla Ciebie ale dla mnie patriotyzm to godna postawa, lepsza niż nacjonalizm i poleganie tylko i wyłącznie na sobie - jak za komuny. Do tego pociągając za sobą mnóstwo ofiar. A ideologię można lubić albo i nie - skąd więc te pejoratywne określenia? :) W końcu wymieniamy się poglądami, no nie?

Z drugiej strony dziwnie wypowiadać się o komunie, gdy się w niej nie żyło. Mi przypadły początki demokracji, gdzie pamiętam jak było ciężko - inflacja, jeszcze długie kolejki do sklepu. Wystarczą mi też żywe, rodzinne świadectwa tej "chwalebnej" ideologii, by sobie o niej wyrobić zdanie. Taka chwalebna, a zostawiła w kraju syf.

millo - 16-11-2009, 01:20

Cieszę się, że są osoby, które nie boją się swoich poglądów, nawet jeżeli różnią się mocno od moich. Cieszę się też, że na dodatek trafiają się takie, które umieją je uzasadnić tak od strony merytorycznej, jak i czysto technicznej, czyli zwyczajnie umieją pisać - a jak pokazuje to forum, umiejętność pisania w wieku czternastu lat jest, delikatnie mówiąc, nie tak oczywista. Za to na post Marcexa aż chce mi się odpowiedzieć.
Idee komunistyczne brzmią bardzo ładnie, każdy się podpisze pod apelami o równość, powszechny dostęp do dobrobytu, brak biedy i bezrobocia, wyzwolenie od różnych rzeczy. Niestety to tylko brzmi tak dobrze. Wcielanie komunizmu w życie nigdy i nigdzie nie przyniosło niczego dobrego. Rosja po rewolucji, Chiny za rządów Mao, Francja za czasów rewolucji... Nigdzie tam najniższe warstwy nie zyskały na skrajnie lewicowych przemianach. Dlaczego tak się działo, skoro komunizm jest taki dobry i piękny?
Według mnie są trzy główne powody:
- po pierwsze - z przyczyn społecznych i politycznych. Komunizm musi się stale rozwijać, rewolucja ma się rozlać na cały świat, by wyzwolić ciemiężone ludy. Do tego dążyła Republika Francuska w czasach Wielkiej Rewolucji, to samo działo się w Rosji, która eksportowała komunizm w najdalsze krańce kuli ziemskiej. Ta ekspansja skierowana jest też do wewnątrz - ma opanować każdy aspekt życia ludzkiego, musi wejść wszędzie, nadzorować wszystko.
Zawsze tak było, jest i, mam nadzieję, będzie, że znajdą się twory polityczne, które będą z tym walczyć, a także - a może właśnie przede wszystkim - ludzie, którym ucisk komunistyczny, brak wolności i wielu podstawowych praw nie odpowiada;
- po drugie - z przyczyn ekonomicznych. Gospodarka komunistyczna nie jest wydajna. Wydaje mi się czymś oczywistym, że najlepszym zarządcą zawsze jest ten, któremu najbardziej zależy na powodzeniu zarządzanego projektu. W wolnym rynku będzie to kapitalista - właściciel, który dla osiągnięcia zysku będzie chciał jak najlepiej funkcjonującego przedsiębiorstwa, czy w co on tam zainwestuje. On też najlepiej wybierze najlepszego zarządcę, bo będzie miał w tym interes.
Inaczej w komunizmie. Być może w jakiejś utopii zarządzałby człowiek nadający się do tego najlepiej i być może nawet by się starał pracować najlepiej, jak umie. Jednak natury ludzkiej nie przeskoczysz i odpowiedzialne funkcje zajmą ludzie dobierani z klucza politycznego, rodzinnego, itp., a nawet jak trafiłby się ktoś z odpowiednimi predyspozycjami, to mogłoby mu zabraknąć motywacji, bo przecież w tym systemie ludzi się nie zwalnia, a nawet jak, to dostanie pracę gdzieś indziej za te same pieniądze.
Podobnie z pracownikami. Już w PRL było bardzo demotywujące do pracy to, że państwo dla wylanego ze względów dyscyplinarnych pracownika i tak szukało zatrudnienia.
Ponadto dochodzi biurokracja i narzędzia kontroli (niepotrzebne jedynie w utopii), które muszą być nieporównywalnie większe, niż kapitalizmie. A to kosztuje podwójnie - raz wynagrodzenie takiego darmozjada, a dwa, że taki ktoś nie pracuje normalnie i nie wytwarza dóbr;
- i wreszcie po trzecie - z powodu zasad, na których się opiera. Na swoim blogu zaznaczasz, że mimo poglądów politycznych jesteś katolikiem. Obawiam się jednak, że nie da się tego ze sobą połączyć. Ruchy lewicowe zawsze dążyły do zniszczenia jednego z fundamentów naszej cywilizacji, jakim jest chrześcijaństwo. A nasza cywilizacja sprawdzała się przez blisko dwa tysiące lat. Za to to, co proponuje lewica, nie zdaje egzaminu np. w Holandii, Francji, Hiszpanii, nie zdawało też w jawnie komunistycznych krajach.
Cywilizacja, w której póki co żyjemy, to też prawo rzymskie i jego bardzo dobre zasady, jak np. prawo nie działa wstecz, chcącemu nie dzieje się krzywda, itd. W większości negowane przez komunistów.
Nie mówiąc już o biblijnych nakazach, jak np. "Kto nie chce pracować, niech też nie je" (2Tes 3,10), "Wszyscy, którzy są pod jarzmem jako niewolnicy, niech własnych panów uznają za godnych wszelkiej czci" (1Tm 6,1), "Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią" (Wj 21,14). Można mnożyć.
Sam staram się być katolikiem i na ile znam Pismo i naukę Kościoła, to widzę, że głosi co innego, niż komunizm.

Mamy różne zdania, a więc przynajmniej jedna ze stron musi się mylić. Mam nadzieję, że w miarę rozwoju dyskusji różnic będzie coraz mniej i uda się jakoś dojść do tego, kto ma rację.

Jak czytałem Twój blog, to trochę mnie zaniepokoiło dostrajanie własnych sądów i poglądów do tego, co można usłyszeć w mediach:
Marcex w swoim blogu napisał/a:
Homofobia. I tylko tutaj moja wielka tolerancja lekko upada.
Dalej opisałeś stosunek do homoseksualistów, który trudno nazwać nietolerancyjnym. Boję się, że zrobiłeś to jedynie ze względu na pewne trendy.
Igi^MBE - 27-04-2010, 13:06

Socjalizm w praktyce:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group