To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum World of Tomb Raider
Forum serwisu World of Tomb Raider

Kontrowersja - Kara śmierci w Polandzie

Szymon_Trent - 16-07-2007, 21:42

Barbie napisał/a:
Ale byłabym skłonna przychylić się do kary śmierci dla tego strasznie złego człowieka tylko wtedy, gdy byłby zły całkowicie. Czyli od początku do końca. Jak Ci już pisałam, takich ludzi nie ma.

A co z osobami któe zabijanie cieszy. Czują się usatysfakcjonowane gdy kogoś zabiją. A wsądzie zamiast okazać skrucze mówią że ,żałują że nie zdążyli zabić więcej osób" Takie osoby istnieją.
al-Kahinat napisał/a:
Szymon_Trent napisał/a:
czy według was sąd nie miałby prawa uwięzić osoby odpowiedzialnej za ten czyn bo jest się przeciwko więzieniu osób?? Podobnie z Karą Śmierci



Porównywanie uwięzienia z zamordowaniem kogoś to zaiste zacne zajęcie.


To było porównanie ktoe znaczyło że jeśli zabileś to sąd powinien dać ci za to kare równoważną do tego czynu.

Barbie - 17-07-2007, 08:22

Szymon_Trent napisał/a:
A co z osobami któe zabijanie cieszy. Czują się usatysfakcjonowane gdy kogoś zabiją. A wsądzie zamiast okazać skrucze mówią że ,żałują że nie zdążyli zabić więcej osób" Takie osoby istnieją.


Dzięki za informację :p Tyle, że mój pogląd nie przewiduje wyjątków. Nie mam pojęcia co by taki człowiek myślał kiedyś i być może nie pomyśli, bo go ktoś ciachnie karą śmierci.

A skoro już piszę, to mogę dodać:
millo, nie mówiłabym tego, gdybyś na forum nie pisał, że jesteś osobą wierzącą, bo oczywiście prywatnych wiadomości nie ma co tu wyciągać :wink: Zapomniałam Cię wczoraj o to spytać. Co jest ważniejsze: Ketechizm i jego postawa (cytowałam wcześniej, przeczytaj jeszcze raz koniecznie, mimo, że znasz) czy jasne "Piąte: nie zabijaj". Ciekawi mnie, czy z tak prostego zakazu da się wyciągać drugie dno, ukryty sens czy coś jeszcze. Jak dla mnie to zbyt jasne, czy się tym przejmuję to moja sprawa, ale zdawałoby się, że dla Ciebie powinno to być najważniejsze.

Szymon_Trent - 17-07-2007, 09:24

Barbie napisał/a:
"Piąte: nie zabijaj". Ciekawi mnie, czy z tak prostego zakazu da się wyciągać drugie dno, ukryty sens czy coś jeszcze.

Prawo Mojrzeszowe dopuszczalo Kare Śmierci i to bardzo wiele razy. Było przykazanie ,,Nie zabijaj" ale odnosilo się ono do mordów, a nie wykonywania kary. W tej samej księdze było prawo (niepamiętam dokladnie jak brzmialo ale mniej więcej zacytuje) ,,Jeśli mężczyzna (w tamtych czasach w prawachnie zapisywano mężczyzna i kobieta, tlko jedynie mężczyzna, ale odnosilo się ono do obu płci) zabije swojego bliźniego umyślnie to ma go spotkać kara równoważna do jego czynu (w tym wypadku ukamienowanie). Jesli jednak zrobil to nieumyślnie przez przypadek to musi uciekać do jednego z ,,Miast ochrony", zanim dosięgnie go Mściciel Krwi ."
Aby udowodnić wine kogoś zawsze trzeba było przynajmniej 2-3 świadków.Co ciekawe w Izraelu prawo Boże nakazywało również ukamienowanie ,kobiecie która zdradziła swojego męża" . Jakby ktoś się bardziej wczytał w księgi napisane przez Mojrzesa za pośrednictwem Boga to zauważyłby że była tam również zasada ,,,oko za oko"

Barbie - 17-07-2007, 10:13

Szymon_Trent, ja nie mówię o całości prawa Mojżeszowego tylko o prostej zasadzie w piątym przykazaniu. Wydawało mi się, że katolicy czy tam inni "wierzący" patrzą jasno na dekalog, ale widzę, że jest to też pokręcone jak cała struktura Kościoła :) A do Jezusowego Przykazania Miłości "będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego" też masz tyle dodatkowych przypisów i wyjaśnień...? Czy może kara śmierci będzie wg Ciebie zgodna z Przykazaniem Miłości, bo jest okazaniem miłosierdzia bliźniemu? :)
Szymon_Trent - 17-07-2007, 13:29

Barbie napisał/a:
A do Jezusowego Przykazania Miłości "będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego" też masz tyle dodatkowych przypisów i wyjaśnień...?

Po pierwsze nie tylko Jezusowego (podał on fragment z 10 przykazań), a po drugie osoba która morduje nie okazując skruchy łamie to prawo a za łamanie prawa ustanowionego przez Boga trzeba zapłacić. W tym wypadku ceną jest życie. Życie za życie. Co innego gdyby zabił w obronie własnej lub ze strachu. Ale jeśli ktoś zabija z własnych powodow jak już to mówiłem ,,dla satysfakcji" to ta osoba jedyne na ci zasluguje to śmierć.

Barbie - 17-07-2007, 16:09

Szymon_Trent napisał/a:
za łamanie prawa ustanowionego przez Boga trzeba zapłacić. W tym wypadku ceną jest życie. Życie za życie.


Nie ośmieszaj się :D Sąd boży się znalazł, z mojej strony koniec :D

al-Kahinat - 17-07-2007, 19:35

Nie wiem czemu, ale słowo "Bóg" i jemu pochodne w podobnej argumentacji uruchamiają moją silną alergię. Czy ktoś może mi podać cokolwiek. Jakiś ketoprom? Barbie?
Barbie - 17-07-2007, 19:44

Kahinat, tak, wiem, przepraszam :p Skończyłam w odpowiednim momencie, nie podpuszczaj mnie :p Koniec offtopica.
Szymon_Trent - 17-07-2007, 20:10

Barbie napisał/a:
Szymon_Trent napisał/a:
za łamanie prawa ustanowionego przez Boga trzeba zapłacić. W tym wypadku ceną jest życie. Życie za życie.



Nie ośmieszaj się Sąd boży się znalazł, z mojej strony koniec

Przepraszam bardzo, ale kto tu podal mi przykład przykazanie o milowaniu bliźniego. Więc odpowiedziałem. Poza tym według mnie jeśli ktoś zabijał bez skruchy to należy mu się Kara Śmierci. Jeśli ciągle będzie ucieszony to można by mu zrobić taki tik. Sąd orzeknie Kare Śmierci, ale najpierw da mu tydzień w celi. W celi w której nie będzie mogł z nikim rozmawiać, a będzie wiedzial że za 7 dni umrze. Strach przed śmiercia będzie początkieem kary bo za zamordowanie z zimną krwią welu ludzi i jeszcze cieszeniu sie z tego śmierć nie jest wystarczającą karą. Gdy już ta osoba będzie załamana wyrok będzie dokonany. Wielu przestępcow gdy o tym się dowie będzie czuło respekt przed sadem, a wiec wielu nie będzie mordować.

millo - 17-07-2007, 23:20

Barbie, różnica między KKK a stanowiskiem PiS w tej sprawie istnieje, ale nie w najważniejszej sprawie, czyli czy kara śmierci w ogóle powinna funkcjonować. Poza tym nie wiem, czemu uważasz mnie za takiego bezkrytycznego zwolennika PiSu ;) .
Póki co spór na forum jest nie o to, jak ta kara miałaby wyglądać, ale czy w ogóle w jakiejkolwiek sytuacji należałoby ją stosować.
Z punktu widzenia religii (to Ty poruszyłaś ten wątek) kara śmierci nie jest wykluczona, ale by ją zastosować trzeba najpierw spełnić kilka warunków. Przytoczyłaś tylko fragment kanonu 2267, w dalszej jego części wyraźnie wspomniano o tym, że karać śmiercią należy wtedy, gdy jest to jedyne rozwiązanie.
KKK napisał/a:
2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.
Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".

Proszę tylko nie lekceważyć wzorem al-Kahinat głosu Kościoła w tej sprawie tylko dlatego, że "słowo "Bóg" i jemu pochodne w podobnej argumentacji uruchamiają moją silną alergię".

Szymon_Trent - 18-07-2007, 07:59

A czy nie sadzicie że tym osobom nie należy się Kara Śmierci? http://www.interpol.int/P.../1998_20232.asp
Barbie - 18-07-2007, 08:21

millo, przytoczyłam wystarczający fragment KKK, który wyjaśnia to, o czym niepotrzebnie napisałeś.

millo napisał/a:
Z punktu widzenia religii (to Ty poruszyłaś ten wątek) kara śmierci nie jest wykluczona, ale by ją zastosować trzeba najpierw spełnić kilka warunków.


Z którego punktu siedzenia - na dekalogu czy Przykazaniu Miłości? Plizz, może ja tej religii nie rozumiem, ale to jest naprawdę bez sensu, że "wierni" wyraźne "nie zabijaj" + "będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego", "Cokolwiek żeście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili" + wiele innych, naginają, wyginają i wypaczają sobie na tyle, że nagle są w stanie dojść do wniosku, że tak, oczywiście, kara śmierci jest w pewien sposób dopuszczalna. Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać, ale chyba zostanę przy pierwszym, bo mnie to nie dotyczy. Ha. Ha. Ha.

Seraphiel - 18-07-2007, 10:00

Barbie - skoro schodzimy już na tematy religijne, to przytoczę tu fragment Starego Testamentu - 'Upomnę się tez u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie brata. Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego.' Czy doszukiwać się tu metafory...? No i w takim razie... Co z wspomnianym 'Nie zabijaj'? I kto mi to wytłumaczy?
Szymon_Trent - 18-07-2007, 10:19

Seraphiel napisał/a:
Barbie - skoro schodzimy już na tematy religijne, to przytoczę tu fragment Starego Testamentu - 'Upomnę się tez u człowieka o życie człowieka i u każdego - o życie brata. Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego.' Czy doszukiwać się tu metafory...? No i w takim razie... Co z wspomnianym 'Nie zabijaj'? I kto mi to wytłumaczy?

No właśnie. Ale niektorzy jak już isę powołują na biblie to tylko na jeden fragment. Przykazanie nie zabijaj znaczyłoi aby nie zabijać, ale jeśli ktoś zlamal to prawo to ,,przez ludzi ma być przelana krew jego"

Grindy - 18-07-2007, 10:30

Tak...

Brawo egzegeci! Fajnie, że potraficie interpretować Pismo, na którym łamią sobie zęby znawcy tematu.
Chciałam tylko przypomnieć, że "odpowiednią" interpretacją Pisma Świętego usprawiedliwiano także m.in. eksterminację Indian południowo i północnoamerykańskich, a także różnych innych ludów, które miały tego pecha, ze zamieszkiwały tereny, na które czyniły zakusy przedstawiciele rasy białej.
Jak również różne inne eksterminacje, gwałty na wolnosci, życiu, niezależności itd.

Zamachowcy arabscy też powołują się na swoją Biblię, więc wrzućcie może na luz, zanim się zagalopujecie :)

al-Kahinat - 18-07-2007, 11:34

millo napisał/a:
Proszę tylko nie lekceważyć wzorem al-Kahinat głosu Kościoła


Głos Kościoła jest dla każdego względny, jedni ufają mu całkowicie, a inni, jak ja, wrednie go lekceważą...Wolność umysłu, wolność słowa.

Zresztą ja w ogóle w sprawie kary śmierci nie radzę wchodzić na grząski grunt religijny. Jako ateistka patrzę na wszystkie religie z boku, więc mogę trzeźwo powiedzieć, że to nie pomaga.

Seraphiel - 18-07-2007, 13:12

Szymon_Trent, ja po prostu wskazuję fakt, że Biblia pełna jest sprzeczności - za to Ty od razu pokusiłeś się o jej interpretację. Z resztą... Proponuję porzucić kwestię religijną, bo jak już wspomina al-Kahinat, jest to grunt niebezpieczny :D Wiara to indywidualna sprawa każdego człowieka, a Kościół... No cóż... Jest, jaki jest i nie nam osądzać, czy zawsze postępuje zgodnie z Pismem, czy też nie.
Barbie - 18-07-2007, 15:05

Seraphiel, Szymon_Trent -> Nowy Testament jest nowszy jak sama nazwa wskazuje i chyba istotniejszy, bo nawet neguje niektóre prawa z przeszłości. Ciąg dalszy w "Religii" jeśli ktoś ma ochotę (ja nie), tu już koniec :)
millo - 20-07-2007, 01:50

Dyskusja o karze śmierci z punktu widzenia religii jest nadal dyskusją na temat.
Barbie, wykroczenie przeciw piątemu przykazaniu popełnia nie tylko morderca, ale też ten, który mając realną szansę na zapobiegnięcie tragedii świadomie jej nie wykorzystał. Jeżeli szansą na zapobiegnięcie tragedii stu osób będzie kara śmierci jednej, to co należałoby zrobić? Moim zdaniem jeżeli spełnione będą pewne warunki karę tę należałoby wykonać. Pełne uwarunkowanie jest w cytowanym wcześniej kanonie 2267 (nie tylko w pierwszym akapicie).
Grindy, mówienie, że odpowiednia interpretacja Pisma Świętego usprawiedliwiała eksterminację Indian to nadużycie. To, co się tam działo, to byla regularna wojna o ziemie, złoto, itp. Gdyby Cortez był ateistą, to wiele by to nie zmieniło.
Al-Kahinat, nie chodzi mi o to, że niektórzy nie zgadzają się z Kościołem, ale o to, że często skreśla się stanowisko nie za to, jakie jest, ale za to, że to stanowisko Kościoła.

Grindy - 20-07-2007, 06:58

millo napisał/a:
Grindy, mówienie, że odpowiednia interpretacja Pisma Świętego usprawiedliwiała eksterminację Indian to nadużycie. To, co się tam działo, to byla regularna wojna o ziemie, złoto, itp. Gdyby Cortez był ateistą, to wiele by to nie zmieniło.


Millo - ręce opadają. Naucz się, proszę Cię, czytać ze zrozumieniem.
A co ja niby innego miałam na myśli???!!???
Nawet słowo "odpowiednio" celowo wzięłam w cudzysłów, żeby podkreślić, jaki jest mój stosunek do takiego postępowania.
Kolejny, który nie widzi ironii?

A jeśli chodzi o Corteza, to nie liczy się tu akurat jego katolicyzm bądź ateizm, tylko "sponsorów" jego wypraw, czyli monarchów, którzy z kolei byli podlegli papieżowi. Wojna była regularna, ale "usprawiedliwienie" być musiało.

Jeszcze raz proszę, nie przekręcaj sensu mojej wypowiedzi.

Barbie - 20-07-2007, 20:23

Cytat:
Barbie, wykroczenie przeciw piątemu przykazaniu popełnia nie tylko morderca, ale też ten, który mając realną szansę na zapobiegnięcie tragedii świadomie jej nie wykorzystał. Jeżeli szansą na zapobiegnięcie tragedii stu osób będzie kara śmierci jednej, to co należałoby zrobić? Moim zdaniem jeżeli spełnione będą pewne warunki karę tę należałoby wykonać. Pełne uwarunkowanie jest w cytowanym wcześniej kanonie 2267 (nie tylko w pierwszym akapicie).


Dlaczego patrzysz w sposób: albo śmierć, albo wolność? Uciążliwe to jest...

millo - 20-07-2007, 22:13

Bo moim zdaniem tylko wtedy, gdy zasłużona śmierć jednej osoby przyczyni się do zwiększenia wolności w postaci braku narażenia życia u innych, kara śmierci ma sens. W innych przypadkach wystarczy więzienie.
Charles - 26-07-2007, 12:22

Przeraża mnie fakt , że ludzie przestają widziec wokół siebie inne istoty ludzkie , widzą tylko winnego zapominając , że on też jest człowiekiem . Pomijając aspekty religijne to jakie mamy prawo aby odebrac komuś życie ? Teraz pewnie powiecie że przecież on też kogoś zabił ale czy to powód byśmy powtórzyli jego czyn ? Wydaje mi się że większą karą dla takiego człowieka byłoby życie ze świadomością czego się dopuścił . Kara śmierci nie przyniesie ulgi ani nie przywróci zmarłych do życia . Ja widzę też jeszcze jeden problem co z ludzmi którzy są niewinni ? Czasem takie rzeczy wychodzą po latach ale wtedy oni mogą byc już martwi a życia im zwrócic nie możemy . Życie ludzikie jest zbyt wielkim darem abyśmy mogli nim rządzic a to dlatego , że jesteśmy ludzmi i w naszej naturze leży popełnianie błędów . A co do ludzi mieszających w to religię to Tuwim kiedyś napisał „Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.”
Avi_Versicolor - 28-08-2007, 16:07

Też jestem za przywróceniem kary smierci. Cóż- to okrutne,ale przynejmniej wtedy przestępcy wiedzieliby jakie są konsekwencje ich czynów i może sie troche by pohamowali.
A tak to myślą,że pójdą do więzienia,odsiedzą parę lat i znów zaczną rozrabiać...I koło się zamyka... :gupek:

Yuna - 28-08-2007, 17:38

Według mnie, nie powinno być kary śmierci. Dlaczego? Cóż, każdy jest człowiekiem i każdy zasługuje na drugą szansę. Poza tym, jaka to kara? Chwila i człowiek umiera, a w więzieniu musi się męczyć przez całe życie.

Cytat:
A tak to myślą,że pójdą do więzienia,odsiedzą parę lat i znów zaczną rozrabiać...I koło się zamyka... :gupek:


Więzienie to nie przedszkole. Takie "odsiedzenie paru lat" dużo kosztuje. Co najwyżej wyjdzie za parę lat z psychiką w strzępach, jeśli nie jest wystarczająco silny. No i potem trzeba jeszcze jakoś wrócić do normalnego życia, znaleźć swoje miejsce na ziemi. Czy to nie jest wystarczająca kara?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group